tylkozimowe.pl

Wszystko o sportach zimowych

2023/2024 Puchar Świata 2023/2024 RELACJE

TIMI ZAJC PRZED PETEREM PREVCEM W OBERSTDORFIE! MARCO ODERMATT TRIUMFUJE W KALIFORNII I ZAPEWNIA SOBIE PŚ! ŚWIĘTO SPORTU W KRYNICY – 24.02.2024

-24 LUTY 2024

TIMI ZAJC WYGRYWA PRZED PETEREM PREVCEM W OBERSTDORFIE!!!

Na HEINI-KLOPFER-SCHANZE w OBERSTDORFIE odbył się pierwszy w tym sezonie konkurs o punkty PŚ na skoczni do lotów narciarskich.
Do ogólnie 21 konkursu sezonu najpierw przeprowadzono kwalifikację, podczas których odpadało 11 zawodników. W nich najlepszy okazał się Stefan KRAFT, chociaż nie poleciał najdalej. 237 metrów wylądował bowiem Daniel HUBER!
Świetny lot oddał Kamil STOCH, który skończył blisko TOP10. Awans uzyskali również Aleksander, Piotr i Dawid. W premiowanej 40-stce nie znalazł się za to Karl GEIGER. Jeszcze jednej szansy w tym sezonie nie wykorzystał Martin HAMANN, który również odpadł.

Równo o 16:00 z 19 belki startowej rozpoczął się rewelacyjny konkurs, który rozpoczął startujący z grupy krajowej Luca ROTH. Ponad 200 metrów poleciał już skaczący jako trzeci Yevhen MARUSIAK. Reprezentant UKRAINY tym samym zgodnie z oczekiwaniami w pierwszym konkursie w lotach zdobył od razu pierwsze punkty PŚ w tym sezonie.
Kolejni zawodnicy oprócz Erika BELSHAWA, który pofrunął na 212 metr mieli problemy z osiągnięciem punktu K. Po kolejnym słabym skoku, który oddał Remo IMHOF sędziowie postanowili podwyższyć belkę na poziom 21.
Pech spotkał Sindre JOERGENSENA – Norweg został zdyskwalifikowany za strój. Przed skokami Naszych Orłów, którzy na liście startowej ułożonej jeszcze według ogólnego PŚ plasowali się jeden po drugim prowadził Daniel HUBER, który skoczył 210,5 metra.
Pierwszym z naszych był Kamil STOCH. Wicemistrz Świata z tej skoczni sprzed 6 lat pofrunął w ciężkich warunkach na 204 metr – to po 1 serii dawało 21 lokatę, ale z stratą zaledwie 10 punktów do TOP10.
Następnie z belki ruszył jego rówieśnik, Piotr ŻYŁA. 6 zawodnik MŚ w Lotach poleciał na 203,5 metr i tracił już trochę więcej, bo 8 punktów do samego Kamila. To wystarczało na 26 miejsce i awans do 2 serii.
Niestety gorszy skok oddał Dawid KUBACKI, który gdy nie jest w dobrej formie ma problemy na tak dużych skoczniach. Były MŚ skoczył 177 metrów i został sklasyfikowany na 39 miejscu.
Z numerem 20 do walki ruszył Aleksander ZNISZCZOŁ. 29-latek znów był najlepszym – poleciał na 210 metr i po 1 serii zajmował 12 miejsce, chociaż jego przewaga nad Kamilem wynosiła zaledwie 5 punktów.
Mimo tego, pomiędzy nimi zmieściło się aż 8 zawodników m.in Lovro KOS, Manuel FETTNER czy wracający do rywalizacji Halvor Egner GRANERUD.
Daniela HUBERA wyprzedził skaczący z numerem 22 TIMI ZAJC. Złoty i srebrny medalista MŚ w Lotach sprzed miesiąca pofrunął z wiatrem w plecy na 230 metr! To dało mu przewagę 20 punktów nad Austriakiem.
Po chwili również świetny skok oddał Ren NIKAIDO – 22-latek wylądował na 216,5 metrze. Bardzo blisko ZAJCA wylądował rok starszy rodak, Domen PREVC – triumfator z SAPPORO lądował na 227,5 metrze, po czym do lidera tracił 4,1 punktu.
Kolejny lot na ścisłą czołówkę oddał Johann Andre FORFANG – Norweg poleciał na 217,5 metr mimo wiatru prawie 1 m/s w plecy, za co otrzymał prawie 18 punktów rekompensaty. To z wysokimi notami dało mu wysokie 5 miejsce po 1 serii.
Tuż po nim, z numerem 30 z belki ruszył PETER PREVC. 3-krotny triumfator małej Kuli za loty oddał najdłuższy skok 1 serii – wylądował na 230,5 metrze i o 0,4 punktu wyprzedził Timiego!
Do drugiej serii nie awansował Gregor DESCHWANDEN, co dało w niej miejsce Giovanniemu BRESADOLI.
Do rozgrywki o podium dołączyli wkrótce Marius LINDVIK oraz Michael HAYBOECK, którzy skakali około 215-220 metrów. W drugiej serii, ale dopiero w 3 dziesiątce wylądowali Jan HOERL oraz Pius PASCHKE.
I wtedy nadeszła pora na skoki wielkich graczy o Kryształową Kulę. Pierwszy z nich, ulubieniec gospodarzy Andi WELLINGER pofrunął na 219,5 metr. To dało mu 8 miejsce po 1 serii.
Jako przedostatni do walki przystąpił Ryoyu KOBAYASHI – triumfator 72.TCS wylądował 3 metry bliżej i o 0,5 punktu przegrywał z Niemcem, był 9.
Jako 40 z belki ruszył Stefan KRAFT. Austriak skoczył dalej od swoich rywali, bowiem osiągnął 222 metry i to przy gorszym wietrze. To dało liderowi PŚ 3 lokatę z dużą, ponad 10 punktową przewagą nad Andim i Ryoyu.

O 17:09 rozpoczęła się druga seria, którą z 23 belki rozpoczął Giovanni BRESADOLA. Włoch poleciał ponad 200 metrów, co jak się okazało było przy wietrze około 1 m/s w plecy bardzo dobrym rezultatem.
Giovanni utrzymywał prowadzenie po skokach Felixa HOFFMANNA, Yevhena MARUSIAKA, Arttiego AIGRO oraz Piotra ŻYŁY, który w drugiej próbie nie przekroczył punktu K i lądował na 198 metrze. Ostatecznie Polak zajął 26 miejsce, a więc na pewno poniżej swoich oczekiwań.
Nowym liderem został kolejny graczy z Reprezentacji WŁOCH, Alex INSAM, który oddał świetny lot na 214 metr, mimo, że wiatr ciągle przeszkadzał.
Spodziewanego ataku na wyższe miejsca nie zanotował Niko KYTOSAHO – po skoku na 202 metr Fin skończył na 25 miejscu.
Stawkę podbił jednak kolejny zawodnik, ERIK BELSHAW. Wicemistrz Świata Juniorów pofrunął na 219,5 metr, co dało mu notę ponad 400 punktów i pewne prowadzenie. Ostatecznie skończył na 18 miejscu, co jest do tej pory jego najlepszym wynikiem w rywalizacji na najwyższym poziomie.
Po skoku Piusa PASCHKE na 213 metr ciągle liderem pozostawał Amerykanin. Jury w tym momencie poinformowało, że po raz kolejny w tym sezonie zdyskwalifikowany został Giovanni BRESADOLA. 22-latek skończył przez to na 30 miejscu z 1 punktem.
Z belki jako następny ruszył KAMIL STOCH. Nasz Mistrz POFRUNĄŁ NA 221 METR, co przyniosło Kamilowi spory awans w tabeli!
Po skokach J.HOERLA, H.E.GRANERUDA, D.TSCHOFENIGA, S.LEYHE, K.E.SUNDALA ciągle liderem pozostawał Kamil.
Z 15 miejsca po 1 serii w swoim najlepszym konkursie lotów w karierze atakował Philipp RAIMUND. 23-latek w kwalifikacjach po raz pierwszy w karierze przekroczył 200 metrów, następnie w 1 serii przekroczył 210 metr, by w serii finałowej polecieć aż na 220 metr!!! Mimo tego nie wyprzedził lidera.
Dokonał tego skaczący po nim Manuel FETTNER. Wicemistrz Olimpijski poleciał na 228 metr!!! Manu wyprzedził Kamila o 2,1 punktu. Doświadczeni Mistrzowie bardzo sobie gratulowali dzisiejszego występu podczas zmiany na miejscu dla lidera.
Tej dwójce nie zagroziły próby Lovro KOSA czy Aleksandra ZNISZCZOŁA, chociaż oddali oni świetne próby na odpowiednio 222,5 oraz 219,5 metry. Słoweniec skończył na 15, a Olek na 19 miejscu.
Po skoku o metr krótszym, ale w trudniejszych warunkach bardzo blisko liderów znalazł się Ren NIKAIDO – ostatecznie Japończyk zmieścił się pomiędzy Kamilem, a Philippem RAIMUNDEM i zajął 13 lokatę.
Ostatnią dziesiątkę konkursu z niższej 22 belki otworzył Daniel HUBER. Mistrz Olimpijski z drużyny potwierdza, że coraz bardziej się rozkręca i postanowił nie oddawać miejsca w TOP10. Po locie na 221,5 metr objął prowadzenie!
Następnie z belki ruszyli kluczowi dla losów PŚ gracze. Pierwszy swój skok oddał Ryoyu KOBAYASHI. Japończyk wylądował na 224 metrze, co dało na ten moment prowadzenie.
Jednak na bardzo krótko – zaraz o 0,7 punktu wyprzedził go Andreas WELLINGER. Obydwoje nie mogą być zadowoleni z dzisiejszego konkursu – znów w generalnej uciekł im Stefan KRAFT.
Z tą dwójką przegrali Norwedzy – Marius LINDVIK oraz Johann Andre FORFANG. Pozostali stoczyli walkę o podium. Prowadzenie od Andiego objął Michael HAYBOECK, który poleciał na 229,5 metr.
To wystarczyło na Domena PREVCA – Słoweniec skoczył ponad 10 metrów bliżej i zajął dziś 5 miejsce.
Wtedy z góry wielkiej wieży ruszył Stefan KRAFT. Austriak pofrunął na 225,5 metr, do tego otrzymał świetne noty i dużo punktów za wiatr. To wszystko dało mu wyprzedzenie swojego przyjaciela i pewne 112 podium.
Przedostatni z obniżonej na żądanie trenera 21 belki ruszył Timi ZAJC. 2-krotny triumfator na tym obiekcie poleciał identycznie jak w 1 serii, na 230 metr! Dzięki rewelacyjnym punktom za niższą belkę wyszedł na wyraźne, 9 punktowe prowadzenie i mógł tylko czekać na swojego idola.
Z 22 belki jako ostatni ruszył PETER PREVC. Triumfator Klasyfikacji Generalnej PŚ poleciał znów najdalej, aż na 232 metr!!! Noty otrzymał identyczne do tych, które zdobył 8 lat młodszy rodak. Decydujące okazały się punkty za belkę, których Pero zabrakło i to właśnie Timi ZAJC wygrał po raz pierwszy w tym sezonie!
Dla Petera PREVCA jest to pierwsze podium od prawie 2 lat. Na triumf czeka już prawie 4 lata.

W IRON MOUNTAIN, MICHIGAN odbyły się 2 konkursy Pucharu Kontynentalnego. W pierwszym górą był 20-letni Jonas SCHUSTER, który pokonał Francisco MOERTHA oraz wracającego do rywalizacji po długich treningach Markusa EISENBICHLERA.
MŚ z 2019 roku podbił stawkę i w 2 konkursie to on okazał się najlepszy. Jeśli w niedzielę w 3 konkursie również wygra, a na podium zabraknie Constantina SCHMIDA to właśnie Markus EISENBICHLER wywalczy rzutem na taśmę miejsce na cały marcowy PŚ!!!

DRUGI KONKURS W OBERSTDORFIE W NIEDZIELĘ O 16:00!!!

 

MARCO ODERMATT TRIUMFUJE PO WALCE Z HENKĄ W KALIFORNII I ZAPEWNIA SOBIE PŚ!!!

Wieczorem czasu europejskiego, a w normalnych godzinach w KALIFORNII odbył się Gigant Slalom, a więc pierwsze z 5 zawodów w ramach amerykańskiego tournee.
Alpejczycy przed 3 miesiącami już byli w Ameryce Północnej, ale wtedy odbyły się tylko treningi – wszystkie zawody zostały odwołane z powodu złej pogody.
Do PALISADES TAHOE zawodnicy wrócili po sukcesie zeszłorocznych zawodów, które przeprowadzono mimo śnieżycy i silnego wiatru.
W tym roku pogoda w północnej Kalifornii dopisała – zgodnie z prognozą na niebie brakowało chmur, a w nocy było mroźno, co pozwoliło na idealne przygotowanie trasy.

Równo o 19:00 czasu europejskiego (10:00 czasu lokalnego) ruszył pierwszy przejazd 7 w tym sezonie giganta slalomu, a pierwszym graczem na trasie był Manuel FELLER.
Austriak mimo ciężkiego pierwszego numeru nie pomylił się, ale jednak stracił trochę czasu. Już z dwójką na trasę ruszył MARCO ODERMATT, który ostatni raz w gigancie przegrał dokładnie rok temu właśnie w tym miejscu.
Dzisiaj już w 1 przejeździe pojechał rewelacyjnie i nad Manu uzyskał prawie 2 sekundy przewagi! Bardzo podobną stratę zanotował Zan KRANJEC.
Jako 4 wyruszył zdolny do wszystkiego Alexander STEEN OLSEN. 22-latek, który tutaj rok temu wygrał w śnieżnym slalomie dzisiaj już na samej górze praktycznie stracił szansę na czołówkę – na ostrym przełamaniu terenu ledwo wyratował się przed wypadnięciem.
Dojechał do mety z stratą około 3 sekund, która ledwo dała awans do 2 serii.
Następnie na górze trasy RED DOG stanął Henka KRISTOFFERSEN. 29-letni Norweg po raz pierwszy w tym sezonie pojechał w gigancie tak jak on i kibicuje oczekują – na każdym pomiarze czasu był bardzo blisko Marco. Na mecie przegrał, ale zaledwie o 0,15 sekundy!
Z numerem 6 na trasę wyjechał Filip ZUBCIC. Chorwat jako jeden z jak się okazało 3 zawodników zmieścił się w 1 sekundzie do lidera PŚ.
Solidnie, z stratą ponad 1 sekundy i miejscem w TOP8 1 przejazd zakończył Loic MEILLARD.
Prawie identycznie do A.S.OLSENA pojechał za to Atle Lie MCGRATH – 23-latek w tym samym miejscu również miał ogromne problemy i po wyratowaniu się przegrał ponad 3 sekundy. Minimalnie dał radę z 28 miejsca awansować.
Po słabszym przejeździe Rasmusa WINDIGSTADA, który stracił i tak mniej niż młodsi rodacy z numerem 10 do walki przystąpił faworyt gospodarzy, wielki talent River RADAMUS.
River pojechał świetnie i jako 4 zmieścił się w 1 sekundzie straty do MARCO ODERMATTA – stracił 0,78 sekundy, co dało 3 miejsce po 1 przejeździe i szansę na upragnione, pierwsze podium w PŚ.
W TOP10 po 1 przejeździe byli również 34-letni Thomas TUMLER, Raphael HAASER, Gino CAVIEZEL, a minimalnie poza nią Justin MURISIER i WŁOSI – F.D.VITE, L.D.ALIPRANDINI oraz Alex VINATZER.
Z słabszymi czasami podobnie jak Atle i Alexander awansowali Alexander SCHMID, Stefan BRENNSTEINER czy też Joan VERDU.
Z trasy wypadło zaledwie 3 z 59 zawodników – Giovanni BORSOTTI, Brian McLAUGHLIN oraz Argentyńczyk Tomas BIRKNER de MIGUEL.
Z zbyt słabymi czasami, a więc stratą powyżej 3,12 sekundy nie awansowali m.in Patrick FUERSTEIN, Erik READ czy Hannes ZINGERLE.
Odpadli również sprawdzający się slalomiści – Tobias KASTLUNGER i Clement NOEL, który z numerem 59 zamykał 1 przejazd.

Po 100 minutach, równo o 22:00 czasu europejskiego (13:00 czasu lokalnego) ruszył finałowy przejazd.
Rozpoczęli go sklasyfikowani egzekwo na 29 miejscu Fadri JANUTIN oraz po raz pierwszy punktujący w PŚ Amerykanin Patrick KENNEY.
Już jako 3 do walki ruszył Atle Lie MCGRATH. Norweg zaatakował i zrobił to skutecznie, gdyż wskoczył na 13 miejsce.
Po słabszym przejeździe Leo ANGUENOT i bardzo dobrym młodszego z braci, Lukasa FUERSTEINA, który wyprzedził A.L.MCGRATHA z bramki wystartował ALEXANDER STEEN OLSEN.
Rok młodszy z Norwegów uzyskał najlepszy czas całej 2 serii, był szybszy od swojego rówieśnika z Austrii i wyszedł na prowadzenie, na którym był bardzo długo.
Najbliżej w ciągu najbliższych minut tego wyniku był Sam MAES. Belg przegrał ostatecznie z obydwoma 22-latkami, co i tak dało mu spory awans z 23 na 11 miejsce, najlepsze w PŚ!
Po nim miał jechać Reprezentant ANDORY, Joan VERDU. Niestety podiumowicza z VAL D’ISERE dopadł ból pleców, przez co musiał podjąć decyzję o wycofaniu się z startu w 2 przejeździe.
Jako 10 do rywalizacji przystąpił kolejny z ścisłej czołówki – Stefan BRENNSTEINER. 4 zawodnik MŚ wypadł jednak z trasy na najtrudniejszym fragmencie z ogromnym przełamaniem terenu.
Kolejnym, który tam zakończył udział w zawodach był jadący trzeci z rzędu dobry gigant świetny slalomista, Timon HAUGAN. Tym samym na półmetku dalej prowadził jego młodszy rodak przed L.FUERSTEIN oraz S.MAES.
Drugą połowę drugiej seri otwierał 22-letni Austriak Joshua STURM, który po dłuższym czasie robienia dobrych wyników w Pucharze Europy wreszcie zaczął pokazywać swoje możliwości w PŚ.
Dzisiaj awansował do 2 serii z 44 numerem, niestety w drugim przejeździe popełnił błąd i to już na szybszym, ostatnim odcinku i nie dojechał do mety.
Po słabszych przejazdach Alexa VINATZERA, Filippo DELLA VITE i kolejnym wypadnięciu z trasy autorstwa Luci de ALIPRANDINIEGO czołowa trójka pozostawała bez zmian.
Bliski zmiany sytuacji był Justin MURISIER, który przebił czas Atle Lie MCGRATH, ale na TOP3 to nadal było za mało.
Ostatnią dziesiątkę otwierał lider klasyfikacji slalomowej, Manuel FELLER. Austriak pojechał solidnie i chociaż, że w drugim stracił dużo z swojej przewagi to starczyło na prowadzenie. Był więc pewny po raz kolejny miejsca w TOP10.
Austriaka szybko na prowadzeniu zmienił Gino CAVIEZEL, który dzisiaj pojechał najlepsze zawody w sezonie.
Jadący jako pierwszy po ostatniej przerwie Zan KRANJEC popełnił wiele błędów i spadł na najgorsze w tym sezonie 17 miejsce.
O wiele lepiej pojechał Loic MEILLARD, który jednak o 0,05 sekundy i tak przegrał z swoim starszym rodakiem.
Jeszcze o 0,06 sekundy gorszy łączny czas uzyskał Raphael HAASER, jednak Austriak mógł być z tego wyniku w gigancie zadowolony.
Piąty od końca ruszył najstarszy w czołówce Thomas TUMLER. 34-letni Szwajcar ten sezon ma jeszcze lepszy od zeszłego i dzisiaj naprawdę miał szansę na 3 podium w karierze.
Na linii mety wyprzedził młodszych kolegów z kadry, a na górze została już tylko trójka, która mieściła się w 1 sekundzie.
Do walki o kolejne podium ruszył Filip ZUBCIC. Chorwat niestety WYPADŁ z trasy na najtrudniejszym odcinku. Jest to pierwsze wypadnięcie z giganta w tym sezonie w wykonaniu Filipa, który jest przecież wiceliderem tej konkurencji.
Wtedy licznie zebrani kibice wstali z miejsc – z góry ruszył RIVER RADAMUS. 25-letni Amerykanin mógł wreszcie stanąć na tak długo wyczekiwanym podium PŚ.
I chociaż, że w drugim przejeździe był wolniejszy od Thomasa TUMLERA to przewaga z pierwszego przejazdu wystarczyła i o 0,13 sekundy RIVER wyszedł na prowadzenie, a więc zapewnił sobie 3 miejsce w dzisiejszych zawodach! Radość była ogromna.
Następnie w bramce stanął niesamowicie zmotywowany Henrik KRISTOFFERSEN. Norweg wiedział, że dzisiaj realnie może wyzywa do rywalizacji Marco ODERMATTA.
Norweg od góry podbijał przewagę i na mecie z Riverem wygrał o grubo ponad 1 sekundę! Henrik tym samym już był pewny najlepszego w tym sezonie występu – do tej pory tylko raz był 3!
Sobotę kończył Marco ODERMATT. Triumfator Lauberhornrennen od startu jechał praktycznie identycznie jak Norweg, według GPS liderem raz był on, a raz Henrik.
Na pomiarach czasu również różnice były minimalne. Wszystko wyjaśniło się po ponad 1 minucie walki na samej linii mety, na której o 0,12 sekund lepszy łączny czas uzyskał MARCO ODERMATT!
Dla Marco jest to 11 wygrana i 18 podium w tym sezonie. Tym samym zalicza cały rok jako niepokonany w gigancie. W klasyfikacji generalnej przewaga nad teraz drugim Manuelem FELLEREM osiągnęła 1002 punktów, a do końca pozostało 10 zawodów.
To oznacza, że Marco ODERMATT najszybciej w historii Narciarstwa Alpejskiego w sposób absolutny zapewnia sobie dużą Kryształową Kulę!!!

W NIEDZIELĘ NA KONIEC LUTEGO ODBĘDZIE SIĘ WIELKA WALKA W SLALOMIE – WIELU FAWORYTÓW, A WARUNKI WRESZCIE IDEALNE! START OD 19:00 CZASU EUROPEJSKIEGO!

 

SUPER GIGANT W VAL DI FASSA ODWOŁANY!!!

Przed południem w VAL DI FASSA na przełęczy SAN PELLEGRINO w TRENTINO miał się odbyć SuperG pań. 32 zawody sezonu zostały jednak odwołane.
Po nagłym ochłodzeniu w wyższych Alpach spadło wiele centymetrów mokrego śniegu. Organizatorzy od godzin nocnych odśnieżali trasę, ale po kilku minutach dany odcinek znów był zasypany śniegiem.
Jeszcze przed planową godziną inspekcji zawody zostały odwołane, ale organizatorzy nie zeszli z trasy i kontynuowali walkę o trasę, by móc rozegrać zawody w niedzielę.
Prognozy jednak nie są sprzyjające – ma padać w nocy, a nawet w czasie zawodów, które mają ruszyć o 11:00. W VAL DI FASSA nieobecna jest Mikaela SHIFFRIN.

 

RAMONA THERESIA HOFMEISTER ORAZ ANDREAS PROMMEGGER TRIUMFUJĄ W KRYNICY-ZDRÓJ!!!

W KRYNICY-ZDRÓJ odbyły się pierwsze w historii zawody w Snowboardzie Alpejskim o PŚ. Na Jaworzynie Krynickiej do walki stanęli wszyscy najwięksi gracze.
Były to pierwsze zawody od miesiąca i styczniowej rywalizacji w SIMONHOHE. Zawody w Polsce odbyły się dzięki ogromnym staraniom Adama MAŁYSZA, sukcesowi Oskara KWIATKOWSKIEGO oraz dużej przerwy w kalendarzu, która występuje w tym sezonie bez MŚ.
Trasa mimo wysokich temperatur wytrzymała w dobrym stanie od porannych kwalifikacji do samych finałów turnieju głównego, w którym znaleźli się prawie wszyscy najlepsi, w tym Oskar KWIATKOWSKI, który w tym sezonie cały czas szukał formy z ostatnich 2 lat.
Polak mimo 3 miejsca w kwalifikacjach, w 1/8 trafił na lidera PŚ, 38-letniego Benjamina KARLA. Oskar mimo walki przegrał z Austriakiem i zajął w sobotę 11 miejsce.
Do ćwierćfinałów awansowali najstarsi gracze – Claudia RIEGLER u pań oraz Roland FISCHNALLER i Andreas PROMMEGGER u panów. Nie zabrakło też liderki PŚ Ramony Theresi HOFMEISTER.
W 1/4 odpadł Benjamin KARL, który uzyskał taki sam czas jak niespodziewany obrońca zeszłorocznej Kryształowej Kuli, Fabian OBMANN, ale to jednak 12 lat młodszy rodak był według fotokomórki minimalnie szybszy.
W tej fazie odpadła również Claudia RIEGLER, która zajęła ostatecznie 6 miejsce.
W półfinałach kobiet doszło do bardzo ważnej w kontekście całego PŚ walki, z której zwycięsko nad Danielą ULBING wyszła R.T.HOFMEISTER.
W drugim biegu triumfowała Julie ZOGG, co dało Szwajcarce pierwszy w tym sezonie awans do finału.
U panów Andreas PROMMEGGER pokonał Daniele BAGOZZE, a Roland FISCHNALLER dotarł do mety przed Fabianem OBMANNEM, co oznaczało najstarszy FINAŁ W HISTORII!
W pojedynku o 3 miejsce u pań po kolejnym upadku Danieli ULBING triumfowała Michelle DEKKER.
W wielkim finale Ramona Theresia HOFMEISTER pewnie pokonała medalistkę Olimpijską i odniosła 5 triumf w tym sezonie, a 20 w karierze. To daje Reprezentantce NIEMIEC powiększenie przewagi w PŚ.
U mężczyzn 3 miejsce wyrwał Daniele BAGOZZA. W ostatnim pojedynku dnia o pierwszy indywidualny triumf tej zimy graczy z rocznika 1980 lepszy okazał się Andreas PROMMEGGER. Roland FISCHNALLER również był jednak zadowolony, jest to dla niego 50 podium w PŚ!

W NIEDZIELĘ W KRYNICY OSTATNI GIGANT SLALOM RÓWNOLEGŁY W TYM SEZONIE! KWALIFIKACJE OD 9:00, TURNIEJ GŁÓWNY OD 13:00.

 

 

ŁOTEWSKI TRIUMF W SIGULDZIE, FAWORYCI CORAZ BLIŻEJ ZAPEWNIENIA KOŃCOWYCH TRIUMFÓW!!!

W łotewskiej SIGULDZIE trwa przedostatni weekend PŚ w SANECZKARSTWIE. W sobotę rozegrano 3 od końca konkursy dwójek oraz w jedynkach pań.
W dwójkach pań sytuacja prawie bez zmian – tym razem triumfowały J.DEGENHARDT i C.ROSENTHAL, a na 2 miejscu uplasowały się Marion OBERHOFER oraz Andrea VOETTER. To powoduje, że w klasyfikacji generalnej znów jest między tymi dwójkami REMIS! Podium uzupełniła dwójka Dajany EITBERGER z młodą Saskią SCHIRMER.
W innych konkurencjach triumfatorów Kryształowych Kul poznamy na 90% już jutro – u panów fantastyczny triumf młodych ŁOTYSZY – Martinsa BOTSA i Robertsa PLUME, tuż za nimi 6-krotni Mistrzowie Olimpijscy Tobiasy WENDL i ARLT, ale punktów przypilnowali Austriacy – jeżdżąca pierwszy sezon dwójka składająca się z słynnych zawodników – Thomasa STEU i Wolfganga KINDLA, którzy mają ponad 100 punktów przewagi i w niedzielnym sprincie mogą zagwarantować sobie PŚ.
W jedynkach pań triumfowała Anna BERREITER przed Eliną VITOLĄ, ale Julia TAUBITZ również była tam gdzie należy, a więc na podium. Jej rywalka, Madeleine EGLE popełniła błąd i skończyła dopiero na 15 miejscu. Reprezentantka NIEMIEC ma w tym momencie przewagę przekraczającą 100 punktów, a więc wystarczy, że w sprincie nie będzie bardzo daleko i ma kolejny PŚ w swoich rękach.
Do SIGULDY nie przyjechała Reprezentacja POLSKI.

W NIEDZIELĘ JEDYNKI PANÓW ORAZ PRZEDOSTATNIE ZAWODY SEZONU – SPRINTY!!!

 

FRANCESCO FRIEDRICH LIDEREM NA PÓŁMETKU DWÓJEK NA MŚ W WINTERBERGU!!!

W WINTERBERGU ruszyła rywalizacja o medale MŚ w Bobslejach.
Po 2 sobotnich przejazdach w monobobie pań różnice są bardzo małe – prowadzi Lisa BUCKWITZ,  ale zaledwie 0,08 sekundy traci legendarna Elana Meyers TAYLOR.
Tuż za Amerykanką na 3 miejscu Reprezentantka Australii Breeanna WALKER.
U panów zgodnie z oczekiwaniami bez Szwajcarów o medale walczą ekipy gospodarzy. Na prowadzeniu FRANCESCO FRIEDRICH, który po ciężkim sezonie może zdobyć pełną pulę – legenda sportu prowadzi o ponad 0,20 nad braćmi AMMOUR, którzy na swoich pierwszych MŚ jadą po pierwszy medal.
Na 3 miejscu Johannes LOCHNER, który jeszcze 3 tygodnie temu przyjął by ten wynik słabo, ale po ciężkim wypadku sprzed tygodnia osiągnięciem już jest sam start, a do tego może być medal.
Wieczorem rozegrano ostatnią konkurencję skeletonistów – sztafetę mieszaną. ZŁOTO dla ekipy NIEMIEC w składzie z medalistami indywidualnymi – Christopherem GROTHEEREM oraz Hannah NEISE.
Srebro dla WIELKIEJ BRYTANII z również indywidualnie srebrnym Mattem WESTONEM oraz młodą Tabithą STOECKER. Brąz dla drugiej ekipy Team GERMANY z Axelem JUNGKIEM oraz Jacqueline LOELLING. Tuż za nimi druga ekipa WIELKIEJ BRYTANII i USA.

W NIEDZIELĘ ROZSTRZYGNIĘCIA W MONOBOBIE ORAZ DWÓJKACH PANÓW.

 

DOŚWIADCZONE ZAWODNICZKI NA PODIUM W HINZENBACH!

W HINZENBACH odbył się pierwszy od 3 tygodni konkurs PŚ Kobiet. Na najmniejszej skoczni z wszystkich kalendarzy PŚ w HINZENBACH odbył się przedostatni konkurs w lutym.
Do Austrii przyjechało sporo, bo aż 60 zawodniczek, w tym Chinki, z których dwie skończył ostatecznie z punktami PŚ.
Po wyrównanej walce, dzięki próbie poza rozmiar skoczni, na 92 metr zwyciężyła Eva PINKELNIG. Obrończyni Kryształowej Kuli pokonała liderującą po 1 serii równie doświadczoną Jacqueline SEIFRIEDSBERGER. Na 3 miejscu Katharina SCHMID-ALTHAUS, a tuż za nią Nika PREVC, Alexandria LOUTITT czy też Josephine PAGNIER. W klasyfikacji generalnej liderką nadal Słowenka.

W NIEDZIELĘ 2 KONKURS!

 

ERIK MOBAERG NAJSZYBSZY PO OPADACH ŚNIEGU W REITERALM!

W austriackim REITERALM po czwartkowych kwalifikacjach w sobotę odbył się 13 z 16 konkursów SKI CROSS w tym sezonie.
Po nocnych opadach śniegu organizatorzy wykonali wielką pracę, by przygotować trasę do użytku. Świeży, mokry śnieg spowodował, że nawierzchnia stała się bardzo wolna, przez co panie miały problem z pokonywaniem rollerów.
Po spotkaniu zawodniczek i jury podjęto decyzję o odwołaniu zawodów pań! Zawody panów ruszyły zgodnie z planem.
Po długiej walce podczas turnieju w wielkim finale najlepszy okazał się starszy z Szwedzkich braci, Erik MOBAERG. Zaraz za nim finiszował doświadczony, 34-letni Szwajcar Jonas LENHERR, a podium uzupełnił Melvin TCHIKNAVORIAN, a więc brat Terence.
Na 4 miejscu finał skończył Reece HOWDEN i to właśnie Kanadyjczyk ponownie został liderem PŚ – Alex FIVA, który o 1 pkt wyprzedzał go był dzisiaj dopiero 28. Sytuacja w klasyfikacji panów jest jednak bardzo wyrównana i cała TOP10 ma jeszcze szanse na minimum końcowe podium.

W NIEDZIELĘ DRUGIE ZAWODY. ORGANIZATORZY PRACUJĄ NAD TRASĄ BY DOSZŁO DO RYWALIZACJI PAŃ.

 

Udostępnij

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

tylkozimowe.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.