tylkozimowe.pl

Wszystko o sportach zimowych

2023/2024 Puchar Świata 2023/2024 RELACJE

STEFAN KRAFT WYGRYWA W OSLO. FRIDA KARLSSON NAJLEPSZA NA 50 KM! POWRÓT KRÓLA I KOLEJNY NOKAUT! FEDE BRIGNONE NAJSZYBSZA W ARE – 09.03.2024

-9 MARZEC 2024

STEFAN KRAFT WYGRYWA LOTERYJNY 1 KONKURS W OSLO!

Na słynnej HOLMENKOLLBAKKEN rozegrano 26 konkurs walki o PŚ 2023/2024, który był zarazem pierwszym z 6 konkursów w ramach 7.RAW AIR.
Kolejność w 1 serii została ustalona na podstawie piątkowego prologu, a więc zaczynał ją Robin PEDERSEN, a kończył Daniel HUBER.
Wielka rywalizacja o KRYSZTAŁOWĄ KULĘ nie ma drugi weekend szczęścia do warunków wietrznych – wiatr był niebezpieczny, często powodował niebezpieczne sytuacje tuż za progiem, lepiej nie było przy lądowaniach, gdy nagle powiew wiatru wytrącał zawodników z równowagi.
Na szczęście nie doszło do upadku, ale wiatr pozbawił szansę kilku wielkich walki w turnieju, a Ryoyu KOBAYASHIEGO niestety również realnej walki o Kryształową Kulę – jeśli w niedzielę nie dojdzie do odwrócenia ról, przewaga stała się za duża.
Po 1 serii prowadził Stefan KRAFT, który skoczył najdalej, 132 metry. Jego przewaga nie była jednak ogromna, a pomiędzy kolejnymi graczami różnice były już kompletnie znikome, co w tych warunkach dawało w 2 serii szansę na spore awanse, jak i oczywiście możliwość ostrego spadku w tabeli.
Tym razem nie najgorsze warunki na loterii trafili KAMIL i PIOTR – Nasz Mistrz, który często miał tutaj pecha po 1 serii i skoku na 128 metr był na upragnionym 10 miejscu, Piotr za to był 20, ale tracił drobne punkciki. Po odpadnięciu wielu świetnych zawodników ostatecznie do drugiej serii przeszedł również Maciej KOT.
Odpadli Dawid KUBACKI oraz Aleksander ZNISZCZOŁ, który nie miał szczęścia do warunków, a do tego nie lubi tego obiektu.
Pięknie na 127 metr skoczył wracający po podobnie jak Mikaela SHIFFRIN naderwaniu pod koniec stycznia więzadła Anze LANISEK. To dawało Słoweńcowi 8 lokatę po 1 serii.
Skaczący z numerem 4 Noriaki KASAI przy największym dopingu widzów uzyskał 110 metrów i zajął 47 miejsce.

Mimo problemów konkurs jednak nie trwał bardzo długo i równo o 16:00 ruszyła 2 seria.
Zawodnicy na jej początku trafili na trudne, wręcz niebezpieczne warunki i musieli lądować bardzo blisko – jednym z nich był Maciej KOT, który ostatecznie skończył konkurs na 30 miejscu.
Po ryzykownych lotach z trzeciej dziesiątki dali radę wyjść Manuel FETTNER i Lovro KOS.
Warunki zaczęły się normować i TOP20 skakała przy już dosyć bezpiecznym wietrze. Piękny atak wyprowadził Piotr ŻYŁA – skoczył tyle samo co w 1 serii, a więc 125 metrów, ale tym razem wiatr był o wiele słabszy, a więc nota była wyższa.
Piotr ostatecznie skończył na 12 miejscu, a więc jednym z najlepszych w tym sezonie. Na prowadzeniu naszego Mistrza Świata zmienił po najdłuższym skoku konkursu na 134 metr Peter PREVC. Kolejni zawodnicy oddawali swoje próby, ale żaden nie dawał rady pobić wyniku Słoweńca.
Najbliżej był atakujący z 14 miejsca Marius LINDVIK – Norweg konkurs skończył miejsce za Peterem.
Ostatnią dziesiątkę bez przerwy technicznej otwierał Kamil STOCH. Nasz Mistrz skoczył trochę gorzej, wylądował na 121,5 metrze, co przyniosło spadek na 16 miejsce, z czego i tak Kamil był zadowolony.
Na 11 miejscu konkurs drugim skokiem na 127 metr skończył Anze LANISEK. Jest to rewelacyjny rezultat i być może jeszcze w tym sezonie Anze będzie w stanie stanąć raz jeszcze na podium i wrócić do TOP10 PŚ.
Pero został wyprzedzony dopiero po skoku 7 od końca Michaela HAYBOECKA na 133 metr! Austriak wyszedł na spore prowadzenie i mógł mieć nadzieję na 2 podium w tym sezonie. Szybko wyprzedził go jednak Jan HOERL, który skoczył bliżej, ale przy słabszym wietrze.
Młodszy z Austriaków wyprzedził Michiego o 1,3 punktu również notami, które otrzymał zdecydowanie za wysokie. Jak się okazało, Michael znów skończył na 4 miejscu – za nich spadli bowiem Daniel HUBER, Johann Andre FORFANG i wicelider po 1 serii Timi ZAJC.
Przed Reprezentantów Austrii przebił się jedynie Kristoffer Eriksen SUNDAL, mimo że skoczył tyle samo co J.A.FORFANG – od jego noty odjęto jednak mniej punktów za wiatr.
22-latek tym samym przed skokiem Stefana KRAFTA był już pewny najlepszego wyniku w karierze i 3 podium w tym sezonie. Na triumf musi poczekać conajmniej do niedzieli – Stefan KRAFT nie wypuścił bowiem okazji z rąk, poleciał na 133 metr i o prawie 10 punktów wygrał sobotni konkurs!
Mimo 41 wygranej w PŚ liderem RAW AIR po 3 z 15 serii pozostał Daniel HUBER i to on przystąpi jako ostatni do jutrzejszych ostatnich w tym cyklu kwalifikacji.

Później odbył się konkurs pań, który z powodu jeszcze gorszych warunków wietrznych ciągnął się bardzo długo i ostatecznie okazał się konkursem jednoseryjnym. Podium jednak nie może dziwić – triumfowała Silje OPSETH przed Kathariną ALTHAUS-SCHMID oraz Eirin Marią KVANDAL.

START NIEDZIELNEGO KONKURSU JUŻ O 14:20!!!

 

FRIDA KARLSSON NAJLEPSZA NA 50 KILOMETRÓW W OSLO!!!

Na wzgórzu HOLMENKOLLEN w sobotę doszło do najbardziej prestiżowego biegu tego sezonu pań. Do drugiego w historii w PŚ biegu pań na dystansie 50 kilometrów ze startu wspólnego stanęło 39 zawodniczek. W tym sezonie biegi w OSLO odbywają się techniką klasyczną.
Było to bardzo ważne wydarzenie w kontekście walki o Kryształową Kulę – mająca ciężki okres Jessica DIGGINS której celem minimum musiało być pilnowanie Linn SVAHN, która w generalnej traciła przed tym biegiem około 160 punktów, a przecież łącznie z 6 bonusowymi finiszami na trasie można było w sobotę uzyskać ich aż 190!

Równo o 10:30 panie wyruszyły na pierwszą z sześciu pętlę mierzącą lekko ponad 8 kilometrów. Zawodniczki na stadionie meldowały się 12-krotnie, bowiem jedna duża pętla dzieli się na dwie części – dłuższą przeznaczoną przede wszystkim do biegów długich oraz krótszą, z której korzystają również biathloniści czy też kombinatorzy norwescy.
Pierwsza pętla została przebyta spokojnie, ale już po drugiej na czele mieliśmy same faworytki. Już na końcówce tej pętli problemy z utrzymaniem tempa niespodziewanie zaczęła mieć jedna z faworytek gospodarzy, Heidi WENG. Była MŚ przez kilka kolejnych kilometrów utrzymywała wzrokowy kontakt z pierwszą grupą, ale ostatecznie wraz z Rosie BRENNAN ani na chwilę już nie wróciły do rozgrywki.
Żadna z zawodniczek nie spróbowała innej taktyki i wszystkie zmieniły narty na nowe dokładnie na połowie rywalizacji.
Na czwartej pętli coraz większe problemy miały Jessica DIGGINS, Linn SVAHN oraz Krista PARMAKOSKI, co ostatecznie skończyło się odpadnięciem z walki o najwyższe lokaty w dniu dzisiejszym. Najdłużej o utrzymanie się w grupie walczyła liderka PŚ, która definitywnie odpadła dopiero po spowodowanymi zmęczeniem potknięciach.
Około 31 kilometra, na końcówce 4 okrążenia, zaraz po utworzeniu się małej dziury w grupie zaatakować i nie czekać na rywalki postanowiła Frida KARLSSON, która od końcówki stycznia jest w świetnej formie i od początku była jedną z głównych faworytek tego biegu.
Frida tylko powiększała swoją przewagę i na 40 kilometrze miała już ponad minutę zaliczki nad grupą 8 zawodniczek, które musiały zacząć myśleć o walce wyłącznie o 2 i 3 miejsce.
Na piątej pętli w pewnym momencie zaatakowała Ebba ANDERSSON. Mistrzyni Świata na 30 kilometrów ma za sobą ciężki okres, ostatni raz na podium stała 16 grudnia podczas próby przedmistrzowskiej w TRONDHEIM.
Dzisiaj od początku wyglądała o wiele lepiej niż w ostatnich tygodniach i w końcówce wreszcie pokazała moc, szybko powiększając przewagę nad rywalkami, którym pozostała walka o 3 miejsce.
Na ostatniej pętli przewaga Fridy trochę spadła, ale miała z czego tracić. Na mieszczącym się nad strzelnicą bufecie 24-latka miała czas na pozyskanie flagi Szwecji, z którą pozdrawiała kilkanaście tysięcy widzów zebranych na trybunie głównej z rodziną Królewską na czele.
Tym samym po 4 latach od niesamowitego pościgu prowadzonego wraz z Ebbą i ostatecznie wielkiego triumfu nad Therese JOHAUG na dystansie 30 kilometrów FRIDA KARLSSON po raz drugi wygrywa w OSLO!
Po około minucie na mecie dołączyła do niej Ebba ANDERSSON, co oznacza dublet młodych Szwedek w stolicy NORWEGII! Do kolejnych dłuższych ataków w grupie faworytek już nie doszło i o 3 miejsce rozegrano walkę do ostatnich metrów.
Na finiszu o pół narty przed Teresą STADLOBER 3 miejsce zgarnęła Katharina HENNIG, tym samym dodając kolejny sukces dla Reprezentacji NIEMIEC w biegach tej zimy!
Kolejne lokaty zajęły Kerttu NISKANEN, fantastyczna również na 50 kilometrów Jonna SUNDLING, najlepsza z Norweżek Astrid Oeyre SLIND, biegająca ostatnio najlepiej w karierze Johanna MATINTALO i 9.Victoria CARL, która trochę straciła na ostatnim podbiegu pod skocznię.
TOP10 z stratą 4 minut uzupełniła triumfatorka 20KM z LAHTI, Krista PARMAKOSKI.
Jessica DIGGINS dobiegła na pozycji 11, kilka sekund przed 12.Linn SVAHN, a więc w generalnej różnica przed finałowym tygodniem rywalizacji praktycznie pozostała bez zmian.
Do mety dobiegło 37 zawodniczek, a więc według obecnej punktacji każda w nagrodę zdobyła punkty PŚ. Ostatnia z stratą ponad 20 minut dobiegła młoda Kanadyjka Sonjaa SCHMIDT.

W NIEDZIELĘ WIELKA RYWALIZACJA PANÓW – CZY JOHANNES KLAEBO SPEŁNI SWE MARZENIE, A PRZY OKAZJI ODROBI MASĘ PUNKTÓW DO HARALDA O.AMUNDSENA??? WIELU FAWORYTÓW, TYLKO 3 MIEJSCA NA SŁYNNYM PODIUM! START O 10:30!

 

JARL MAGNUS RIIBER PO MIESIĄCU PRZERWY PONOWNIE NOKAUTUJE RYWALI!!!

W OSLO po miesiącu przerwy do rywalizacji wrócił KRÓL NART, pewny już odzyskania KRYSZTAŁOWEJ KULI Jarl Magnus RIIBER. Norweg w zeszły weekend przechodził jak się okazało udane testy obciążeniowe barku, z którym kiedyś miał problem i nie musi przechodzić po sezonie operacji.

W sobotę szybko rozstrzygnął odpowiedź na pytanie, czy w 18 zawodach, w których bierze udział stanie po raz 19 na podium – na HOLMENKOLLBAKKEN znokautował rywali, lądując w pieknym stylu na 135 metrze – otrzymał bowiem noty po 19 i 19,5!
Drugi Johannes LAMPARTER przegrał o prawie 20 punktów, co oznaczało na starcie biegu różnicę 1 minuty i 18 sekund! Walka o 2 i 3 miejsce zapowiadała się po raz kolejny emocjonująco.

Równo o 14:00 Jarl wyruszył po 72 wygraną w PŚ. 4-krotny MŚ po raz kolejny mimo dużej zaliczki mocno poprowadził bieg, powiększając przewagę nad grupą walczącą o podium w pewnym momencie do prawie 2 minut! A w niej znajdowali się Johannes LAMPARTER, Franz-Josef REHRL, Terence WEBER oraz bracia RETTENEGGEROWIE.
Znów po krótszym skoku na 120 metr dużo gonić musiał Joergen GRAABAK. Skok nie wyszedł również Kristjanowi ILVESOVI czy Jensowi Luraasowi OFTEBRO.
Za półmetkiem przyspieszyli Johannes LAMPARTER i Stefan RETTENEGGER, co dało im szybko przewagę nad resztą grupy i znów mogli między sobą walczyć o 2 miejsce.
Na ostatniej 2,5 kilometrowej pętli przewaga Jarla trochę spadła, gdyż nie omieszkał pozdrawiać licznie zebranej przy trasie publiczności. Na ostatniej prostej pozdrowił Króla i z uśmiechem po raz 15 w tym sezonie jako pierwszy przekroczył linię mety.
Sprawa 2 miejsca rozstrzygnęła się na ostatnim podbiegu pod strzelnicę, kiedy to przyspieszył Johannes LAMPARTER, a Stefan RETTENEGGER nie dał rady utrzymać mocniejszego tempa i musiał zadowolić się 3 miejscem, co jest jego już 9 podium w tym sezonie!
Gonitwa Joergena GRAABAKA wystarczyła na 4 miejsce, tuż przed Franza-Josefa REHRLA. Do TOP10 zdołali awansować również m.in Vinzenz GEIGER czy Kristjan ILVES.
W klasyfikacji generalnej ciągle drugi jest Stefan RETTENEGGER, który do tego ma dosyć spokojną zaliczkę nad Joergenem GRAABAKIEM i Johannesem LAMPARTEREM, który mimo tego, że znów jest poza Jarlem najlepszy jest w niej 4 – jest to skutek ominięcia z powodu problemów zdrowotnych 3 konkursów w styczniu.

Tuż przed biegiem panów rozegrany został bieg na 5 kilometrów pań, który odbył się na podstawie czwartkowego skoku na MIDSTUBAKKEN. Mimo straty ponad 1 minuty do swoich rodaczek kolejny triumf odniosła nowa dominatorka, Ida Marie HAGEN, tym samym zapewniła sobie pierwszą Kryształową Kulę w karierze!
Panie już mogą szykować się na FINAŁ PŚ w TRONDHEIM!

W NIEDZIELĘ PRZEDOSTATNI KONKURS SEZONU!!!

 

 

FEDERICA BRIGNONE LEPSZA OD SARY HECTOR W GIGANCIE W ARE PO PERFEKCYJNYM 2 PRZEJEŹDZIE!

W ARE odbył się 10 z 11 gigant slalom pań. Ogólnie 34 zawody sezonu były kolejnymi, w których zabrakło Mikaeli SHIFFRIN – Mistrzyni Świata jest obecna na miejscu, ale jak ogłosiła wystartuje tylko w niedzielnym slalomie.
Pod nieobecność wielu faworytek giganta zdecydowanymi faworytkami było grono 3-4 zawodniczek, na czele z Fede BRIGNONE, Larą GUT oraz faworytką gospodarzy, Sarą HECTOR. Dużo zawodniczek walczyło oto, by znaleźć się po dzisiejszych zawodach w TOP25, które daje udział w FINAŁACH. Jedną z takich zawodniczek była Maryna GĄSIENICA-DANIEL, która ponownie ruszała z pierwszej piętnastki, chociaż w klasyfikacji plasuje się koło 20 lokaty.

Jako pierwsza równo o 10:30 wyruszyła jadąca u siebie, mająca fantastyczny sezon Sara HECTOR. Reprezentantka Szwecji nie zawiodła kibiców i pojechała bardzo dobrze. Wszystko zależało od zawodniczek, gdyż temperatura poniżej zera zapewniała wolne tempo tworzenia się dziur.
Jak się okazało, nikt nie był w stanie pobić Sary, co więcej tylko jedna zawodniczka była w stanie zejść poniżej 1 sekundy straty – była nią Lara GUT. Już trzecia Federica BRIGNONE traciła około 1,20 sekundy. Za nią było już ciaśniej – mało traciły Marta BASSINO, Thea Louise STJERNESUND czy Julia SCHEIB.
Niestety z trasy bardzo szybko wypadła Alice ROBINSON, która pierwszy świetny występ seniorski, a więc TOP20 MŚ zanotowała przed pięcioma laty właśnie tutaj.
Maryna GĄSIENICA-DANIEL mimo ciężkiej jazdy i ponad 4 sekundowej straty z 28 miejsca awansowała do 2 przejazdu.

 

Równo o 13:30 ruszył finałowy przejazd ostatniego w tym sezonie otwartego dla wszystkich zawodniczek giganta. Ustawienie było o wiele szybsze, zawodniczki drugi przejazd pokonywały około 10 sekund szybciej.
MARYNA GĄSIENICA-DANIEL awansowała na 26 miejsce i ostatecznie znalazła się w TOP25, które daje jej po raz 4 z rzędu prawo startu w FINAŁACH PŚ, których część techniczna już za tydzień w SAALBACH.
Ciężko było o duży awans, gdyż nawierzchnia trasy bardzo dobrze wytrzymywała przebieg zawodów. Za to duży spadek, z początka 2 do 3 dziesiątki zanotowała Camille RAST.
Chwilę dłużej prowadziła jadąca po raz ostatni w zawodach w SZWECJI Ragnhild MOWINCKEL. Następnie na prowadzeniu szybko zmieniały się Paula MOLTZAN, Franziska GRITSCH, Mina Fuerst HOLTMANN czy Clara DIREZ.
Dla jedynej na poziomie PŚ w gigancie Francuzki to kolejne miejsce w TOP10, jest to jej najlepszy sezon w karierze.
Jako 6 od końca na trasę wyruszyła Thea Louise STJERNESUND. Norweżka wyprzedziła o 0,29 sekundy Clarę i mogła już tylko czekać na ruchy rywalek.
Jadąca tuż po niej Julia SCHEIB nie dała jej rady, po swoim przejeździe wyszła na 2 pozycję, która i tak dała jej kolejne świetne 6 miejsce.
Wtedy na górze pozostały już tylko cztery największe z tutaj obecnych faworytek. Pierwsza z nich wystartowała Marta BASSINO. Najmłodsza z tego grona pojechała w drugim przejeździe gorzej od Thei, ale o 0,02 sekundy utrzymała się przed nią i wyszła na prowadzenie.
Trzecia od końca do walki wyruszyła mająca małą przewagę nad wcześniej jadącymi zawodniczkami Federica BRIGNONE. 33-letnia Włoszka pojechała w drugim przejeździe FENOMENALNIE – jadąc na krawędzi ryzyka nie popełniła żadnego błędu, wykręciła najlepszy czas drugiego przejazdu i wyszła na ogromne, 1,47 sekundowe prowadzenie!
Szybko okazało się, że był to atak na triumf – jadąca tuż po niej Lara GUT mimo braku błędów przegrała z rok starszą rywalką o 0,40 sekundy!
Wszystko kończyła Sara HECTOR, która wreszcie mogła spełnić marzenie o triumfie w domu. Mistrzyni Olimpijska popełniła jednak dwa spore błędy już na samej górze stoku, co spowodowało za szybkie stopnienie zaliczki nad Włoszką, która dół pojechała jeszcze lepiej.
Ostatecznie Sara przegrała o 0,33 sekundy co starczyło na kolejne podium. Federica BRIGNONE tym samym odniosła 26 triumf w PŚ i nadal ma szansę w rywalizacji o Kryształową Kulę. By je zwiększyć, podjęła decyzję o starcie w niedzielnym slalomie!

W NIEDZIELĘ OSTATNIE ZAWODY PRZED FINAŁAMI PŚ – SLALOM Z WRACAJĄCĄ MIKAELĄ SHIFFRIN!!! START O 10:30/13:30!!!

 

W SOLDIER HOLLOW W SOBOTĘ NAJLEPSZE NORWEŻKI ORAZ FRANCUZI!!!

W drugi dzień rywalizacji w stanie UTAH odbyła się sztafeta pań oraz sprint mężczyzn.
O godzinie 20:25 czasu europejskiego (12:25 czasu lokalnego) ruszył ostatni tej zimy bieg sztafetowy kobiet.
Po trwającej cały bieg rewelacyjnej walce NORWEŻEK i NIEMEK, na ostatniej zmianie liderka PŚ Ingrid Landmark TANDREVOLD okazała się trochę lepsza od debiutującej w PŚ Julii KINK, dając triumf Reprezentacji NORWEGII przed Reprezentacją NIEMIEC.
Trzecie miejsce zajęły SZWEDKI, u których po raz ostatni w składzie pobiegła kończąca karierę Mona BRORSSON. Świetne 4 i 5 lokaty zajęły sztafety AUSTRII oraz CZECH.
Polki wśród 13 ekip na linii mety dzięki braku karnych rund zajęły 8 miejsce.

Po 23:00 (15:00 czasu lokalnego) odbyła się rywalizacja w sprincie mężczyzn.
Znów niesamowicie zawiódł Johannes BOE, który spudłował po 2 razy na obydwóch strzelaniach. Z 4 karnymi rundami skończył na 17 miejscu. Dużej szansy na odrobienie maksymalnej ilości punktów nie wykorzystał Tarjei BOE, który przy strzelaniu na stojąco spudłował również dwukrotnie i skończył na pozycji 7.
Kolejny świetny występ zaliczył reprezentujący USA zawodnik z NOWEJ ZELANDII, Campbell WRIGHT – zajął 6 miejsce!
Dzięki bezbłędnemu strzelaniu i szybkiemu biegowi pierwszą w PŚ wygraną odniósł młody Francuz Eric PERROT. 4 sekundy za nim, z 2 karnymi rundami skończył Emilien JACQUELIN, co dało Francuzom dublet!
Serię podiów dla NORWEGII podtrzymał niespodziewanie kolejny młody talent, Johan-Olav BOTN, który otrzymał za oceanem swoją szansę i od razu ją wykorzystał! Jest to oczywiście jego pierwsze podium w karierze.
Bardzo małe są różnice przed niedzielnym biegiem pościgowym, który tak jak u pań zapowiada się elektryzująco.

START BIEGÓW POŚCIGOWYCH O WIELE WCZEŚNIEJ (17:00 i 18:50 czasu europejskiego), GDYŻ ZARAZ PO RYWALIZACJI ZAWODNICY UDAJĄ SIĘ DO CANMORE. W USA I KANADZIE DOJDZIE RÓWNIEŻ DO ZMIANY CZASU NA LETNI.

 

ESTER LEDECKA ORAZ SANGHO LEE NAJLEPSI NA ZAKOŃCZENIE SEZONU W SLALOMIE RÓWNOLEGŁYM W WINTERBERGU!

W WINTERBERGU odbył się ostatni konkurs indywidualny PŚ 2023/2024 w Snowboardzie Alpejskim. Pewni już triumfów w Klasyfikacjach Generalnych Benjamin KARL oraz Ramona Theresia HOFMEISTER pojechali bardzo spokojnie, co u Austriaka zakończyło się brakiem awansu do turnieju głównego, a u faworytki gospodarzy odpadnięciem już w 1/8.
U pań od pierwszego przejazdu w kwalifikacjach po ostatnią bramkę wielkiego finału rywalkom nie dała szans ESTER LEDECKA. Dwukrotna Mistrzyni Olimpijska po raz trzeci w tym sezonie przyjechała na snowboard i po raz trzeci odniosła pewny triumf. Po raz drugi w finale pokonała Sabine SCHOEFFMANN.
W slalomie równoległym panów jeden z lepszych występów tej zimy, 8 miejsce wywalczył Oskar KWIATKOWSKI. Po o wiele bardziej emocjonującej rywalizacji triumf po wygranej w finale z 43-letnim Andreasem PROMMEGGEREM odniósł Koreańczyk Sangho LEE.
Po zakończeniu walki odbyły się liczne ceremonie.

JUTRO OSTATECZNE ZAKOŃCZENIE SEZONU – SLALOM DRUŻYNOWY.

 

JAKARA ANTHONY I MIKAEL KINGSBURY Z KOLEJNYMI WYGRANYMI I PEWNI DUŻYCH KUL W ALMATY!

W ośrodku SHYMBULAK niedaleko ALMATY w KAZACHSTANIE odbyły się przedostatniej tej zimy zawody w jeździe po muldach. W sobotę rywalizowano w turnieju równoległym.
U panów doszło do kilku niespodzianek – już w 1/8 odpadli stawiani jako faworyci do podium Matt GRAHAM, Benjamin CAVET czy też Szwedzi. Nie zawiódł Mistrz, Mikael KINGSBURY.
Kanadyjczyk w finale zmierzył się z mającym słaby sezon reprezentantem gospodarzy Pavlem KOLMAKOVEM. Mistrz Świata okazał się lepszy i odniósł 89 wygraną w PŚ, tym samym zapewniając sobie kolejną dużą Kryształową Kulę.
Trzecie miejsce i pierwsze podium w karierze wywalczył Amerykanin Landon WENDLER, który pokonał jeszcze bardziej niespodziewanego w tej fazie zawodów młodego Fina, który zajął 4 miejsce.
U pań niespodzianek nie było – przez kolejne etapy rywalizacji dalej przechodziły młode Amerykanki oraz Jakara ANTHONY. Australijka w finale zmierzyła się z Jaelin KAUF. Po wyrównanej rywalizacji Jakara odniosła 13 wygraną w tym sezonie.
Podium uzupełniła Olivia GIACCIO, a kolejne 3 lokaty również przypadły Amerykankom.

WIELKI FINAŁ RYWALIZACJI W SEZONIE 2023/2024 ODBĘDZIE SIĘ W SOBOTĘ 16 MARCA WE WŁOSKIM CHIESA IN VALMALENCO.

 

ELIOT GRONDIN I CHARLOTTE BANKES NAJLEPSI W OSTATNICH TEJ ZIMY ZAWODACH W CORTINA D’AMPEZZO!

W CORTINA D’AMPEZZO odbyły się ostatniej tej zimy zawody o PŚ. Za dokładnie 699 dni Olimpijskim mieście, na nie przeznaczonej do rywalizacji Olimpijskiej trasie SAN ZAN odbył się konkurs PŚ w Snowboard Cross.
Faworyci nie zawiedli – na skróconej o dwa skręty z powodu braku dużej ilości śniegu trasie u pań po emocjonującym finale triumfowała obrończyni PŚ Charlotte BANKES. Za Brytyjką na metę wpadła była Mistrzyni Olimpijska Eva SAMKOVA, a podium uzupełniła faworytka gospodarzy Michela MOIOLI. Sytuacja w klasyfikacji generalnej jest bardzo wyrównana, a do końca jeszcze 3 zawody.
U panów po raz kolejny na podium stanął zdecydowany lider PŚ, 22-letni Eliot GRONDIN. Tym razem Kanadyjczyk okazał się najlepszy i jeszcze bardziej odjechał rywalom w klasyfikacji generalnej. Drugie miejsce dla Amerykanina Jake VEDDERA, a trzeci Australijczyk Jarryd HUGHES.

 

Udostępnij

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

tylkozimowe.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.