LOIC MEILLARD NAJLEPSZY W GIGANCIE SLALOMIE W HAFJELL! MARCO ODERMATT Z KRYSZTAŁOWĄ KULĄ PŚ 2024/2025! -15.03.2025
—–>>LOIC MEILLARD NAJLEPSZY W GIGANCIE SLALOMIE W HAFJELL! DRUGI MARCO ODERMATT Z KRYSZTAŁOWĄ KULĄ PŚ 2024/2025!
W norweskim HAFJELL w ostatnią sobotę kalendarzowej zimy odbyły się pierwsze od wielu lat zawody w klasycznej konkurencji technicznej panów w NORWEGII. Wreszcie szansę na sukces przed własną publicznością miała cała fantastyczna grupa Reprezentantów Norwegii.
Warunki atmosferyczne były bardzo dobre – nic nie padało, a temperatura wynosiła około -5 stopni.
W rozpoczętym równo o 09:30 1 przejeździe mimo dość długiej trasy różnice między zawodnikami były niewielkie. Z najlepszym czasem 1:09.40 minuty prowadził Mistrz Świata w Slalomie, Loic MEILLARD.
Z stratą zaledwie 0,08 sekundy 2 rezultat wykręcił wicemistrz Świata, Thomas TUMLER. Za swoimi starszymi rodakami, na 3 miejscu przed drugim przejazdem klasyfikowany był Marco ODERMATT, który tym samym wypełnił przedostatni krok w celu zapewnienia sobie Kryształowej Kuli.
Po słabym występie Henrika KRISTOFFERSENA pojawiła się również szansa na to, by jeszcze dzisiaj zapewnić sobie małą Kulę również za Gigant Slalom.
W 1 sekundzie straty do Loica po 1 przejeździe mieścili się jeszcze szukający rewanżu za MŚ Stefan BRENNSTEINER, Lucas BRAATHEN, walczący o przerwanie serii wypadnięć Alexander STEEN OLSEN oraz River RADAMUS.
Mistrz Świata Raphael HAASER po kilku błędach klasyfikowany był na ósmym miejscu.
Po ogromnych błędach do końca o awans do 2 serii musieli się martwić Zan KRANJEC i Alex VINATZER. Ostatecznie uzyskali awans z egzekwo 30 miejsca, które zajęli razem z młodym Francuzem Loevanem PARAND – ta rzadka sytuacja skutkowała tym, że w 2 przejeździe na starcie stanęło aż 32 zawodników!
Nawierzchnia przez cały przejazd spisywała się fantastycznie, a do mety z 61 graczy nie dojechało zaledwie dwóch – byli to niestety dwaj utalentowani gracze z PIRENEJÓW – Joan VERDU oraz Aleix AUBERT SERRACANTA.
Po półtorej godzinie przygotowań równo o 12:30 ruszył drugi przejazd ostatniego w sezonie przedolimpijskim otwartego dla wszystkich chętnych Giganta Slalomu.
W dalszym ciągu bardzo dobrych, równych, zimnych warunkach zawodnicy nie mieli problemów z nawierzchnią i mogli w pełni skupić się na rywalizacji, o co np. w Alpach w połowie marca w obecnym klimacie byłoby trudno.
Po raz kolejny do mety nie dotarli Alex VINATZER i Filippo DELLA VITE, który wydawało się, że w ostatnich tygodniach już opanował problemy z opanowaniem nart.
Niespodziewanie ataku nie przeprowadzili Zan KRANJEC i Manuel FELLER, którzy praktycznie rozpoczynali 2 przejazd – Słoweniec skończył ostatecznie na 27, a Manuel na 28 miejscu, co przy całym słabym sezonie w tej konkurencji Manuela skutkowało zajęciem miejsca poza TOP25 w Klasyfikacji Gigantowej, a więc brakiem możliwości rywalizacji w tej konkurencji podczas FINAŁU PŚ!
Kolejny w tym sezonie świetny, skuteczny atak w 2 przejeździe przeprowadził Anton GRAMMEL. Młody Reprezentant Niemiec objął po swoim przejeździe ponad pół sekundowe, jak się okazało na dzisiejsze bardzo dobre warunki spore prowadzenie i na kilka minut zajął fotel lidera.
Anton pozostał liderem również po dobrych przejazdach utalentowanych Reprezentantów Francji – byłego i aktualnego MISTRZA ŚWIATA JUNIORÓW w Gigancie, a więc Albana ELEZI CANNAFERINY oraz Flavio VITALE, którzy i tak zanotowali dzisiaj najlepsze wyniki w dotychczasowych startach w PŚ – 21-letni Alban skończył 11, a 19-letni Flavio 13.
Sytuację na prowadzeniu zmienił Reprezentant Belgii Sam MAES. Dziesiąty zawodnik ostatniego Giganta w KRANJSKIEJ GORZE podczas walki z kolejnymi bramkami stracił prawie całą posiadaną na starcie 2 przejazdu zaliczkę nad Antonem, ale ostatecznie zdołał wjechać na linię mety z 0,01 sekundy lepszym czasem łącznym i objął prowadzenie.
Kolejni zawodnicy nie tracili dużo, bo prawie wszyscy mieścili się w pół sekundzie, ale wszyscy przegrywali z Samem, który piął się do góry.
Wkrótce trzecim zawodnikiem, który wypadł z trasy w 2 przejeździe okazał się Luca AERNI.
Na prowadzeniu Reprezentanta Belgii nie zmienili ani Marco SCHWARZ ani Henrik KRISTOFFERSEN, który po raz drugi tego dnia był zbyt wolny i z 15 lokaty spadł jeszcze niżej, bo na 16.
Jeszcze słabiej zaprezentowali się Timon HAUGAN oraz Atle Lie MCGRATH, którzy zamiast przeprowadzić atak na TOP10 to zaliczyli spadek w okolice trzeciej dziesiątki.
Sam MAES w tym momencie stał się pewny drugiego miejsca w TOP10 w PŚ, gdyż na górze pozostała tylko dziewiątka zawodników.
Jako 9 od końca do 33 zawodów o PŚ mężczyzn w tym sezonie wyruszył Filip ZUBCIC. Po ostatnich cięższych występach dzisiaj Reprezentant Chorwacji przełamał się i na dole objął prowadzenie.
Po ostatniej przerwie technicznej do rywalizacji przystąpił Mistrz Świata Raphael HAASER. Reprezentant Austrii od samego startu, który został umiejscowiony na 644 metrach jechał świetnie i podbijał przewagę nad Filipem.
Na przedostatnim sektorze miał ponad pół sekundy przewagi i było pewne, że wyjdzie na prowadzenie, aż niestety doszło do upadku. Raphael stracił na chwilę równowagę i upadł z impetem uderzając o nawierzchnię i chyba również tyczkę, która wiemy jak może ranić.
Po kilku chwilach Raphael wstał, ale musiał trzymać się za twarz, gdyż najprawdopodobniej z nosa ciekła mu krew.
Nowym liderem po chwili został River RADAMUS, który pojechał wolniej, niż jechał Raphael, ale na tyle solidnie, że wystarczyło na wyjście na prowadzenie.
Nie mógł jednak myśleć o ataku na podium – tuż po nim przejazd, który dawał szansę na podium zaprezentował przerywając tym samym złą passę DNF Alexander STEEN OLSEN. 23-latek na mecie również nie ukrywał radości.
Po chwili rezultat Alexandra podbił o rok starszy Lucas BRAATHEN, który również nie ukrywał zadowolenia.
Szanse na podium dla Lucasa wzrosły po przejeździe Stefana BRENNSTEINERA, który wskoczył przed Rivera, ale za Lucasa i Alexandra.
Jako 3 od końca do akcji wyruszył Marco ODERMATT. ODI po raz kolejny w tym sezonie nie pojechał perfekcyjnego Giganta Slalomu, ale mimo tego objął prowadzenie i ZAPEWNIŁ SOBIE 4 Z RZĘDU KRYSZTAŁOWĄ KULĘ PŚ, a dodatkowo też już dzisiaj stał się pewny triumfu w walce o małą Kulę!
Przedostatni do rywalizacji przystąpił 35-letni Thomas TUMLER. Dwukrotny medalista MŚ zaprezentował po raz kolejny bardzo dobrą jazdę i bardzo długo, aż praktycznie do samej mety trzymał wszystkich na czele z Marco w niepewności. Ostatecznie o 0,09 sekundy przegrał z Marco, ale to i tak oznaczało minimum 2 miejsce dla Thomasa, który i tak był bardzo zadowolony z tego dnia.
Sobotę na stoku, który gościł IGRZYSKA OLIMPIJSKIE w 1994 roku kończył Loic MEILLARD. Po bardzo pewnej, tak jak na MŚ w SLALOMIE jeździe, bez żadnego zawahania Loic utrzymał zaliczkę nad Marco i na metę wjechał z czasem łącznym 2:18.20 minuty na PIERWSZYM MIEJSCU!
Thomas, Loic i Marco po chwili na mecie nie ukrywali ogromnej radości z kolejnego, ale pierwszego w konkurencji technicznej całego podium dla SZWAJCARII. Po kilku minutach odbyła się CEREMONIA.
W OSTATNIĄ NIEDZIELĘ KALENDARZOWEJ ZIMY ODBĘDĄ SIĘ OSTATNIE W SEZONIE PRZEDOLIMPIJSKIM ZAWODY W NARCIARSTWIE ALPEJSKIM W EUROPIE – BĘDZIE TO OSTATNI OTWARTY, ELEKTRYZUJĄCY SLALOM! START O 09:30!
15.03 (09:30/12:30) HAFJELL Gigant Slalom
1.Loic Meillard (Szwajcaria)
2.Marco Odermatt (Szwajcaria) – ZAPEWNIŁ SOBIE KRYSZTAŁOWĄ KULĘ PŚ 2024/2025
3.Thomas Tumler (Szwajcaria)
4.Lucas Braathen (Brazylia)
5.Alexander Steen Olsen (Norwegia)
6.Stefan Brennsteiner (Austria)










