tylkozimowe.pl

Wszystko o sportach zimowych

Puchar Świata 2024/2025 RELACJE

DOMINIK PARIS Z DRUGĄ WYGRANĄ W JEDEN WEEKEND W SUPER GIGANCIE W KVITFJELL! -09.03.2025

—–>>DOMINIK PARIS Z DRUGĄ WYGRANĄ W JEDEN WEEKEND W SUPER GIGANCIE W KVITFJELL!

Na koniec drugiego długiego weekendu zawodów w KVITFJELL na wymagającej trasie szybkościowej odbył się SUPER GIGANT mężczyzn.
Warunki atmosferyczne na południu NORWEGII były trudne, gdyż od rana zwłaszcza na górnym odcinku trasy było mgliście. JURY wcześnie rano zadecydowało o tym, że start zostanie obniżony i panowie będą startować nie z specjalnie przygotowanej, a z tymczasowej bramki startowej, która została po tej decyzji ustawiona na trasie, na progu skoku, który zawodnicy w poprzednie dni pokonywali z dużą prędkością. To oznaczało, że zawodnicy mieli trochę łatwiejsze zadanie niż tydzień temu panie, które jadąc z normalnego startu Super Gigantowego, a więc z dużą prędkością miały problemy z zmieszczeniem się w bramki zwłaszcza w dolnej części trasy. Na pewno dobrą informacją była temperatura, która cały czas była lekko na minusie.

Równo o 10:30 jako pierwszy do siódmego, ostatniego otwartego dla wszystkich Super Giganta w tym sezonie PŚ przystąpił Ryan COCHRAN-SIEGLE. Aktualny wicemistrz Olimpijski zaprezentował solidny, bez większych błędów przejazd i z czasem 1:09.62 minuty mógł czekać na odpowiedź rywali. Było wiadome, że na tak krótkiej, krótszej od części Gigantów Slalomów trasie różnice będą minimalne, a jeden błąd będzie oznaczać bardzo odległą lokatę.
Z numerem 2 do rywalizacji przystąpił drugi w VAL GARDENA Jared GOLDBERG. Rok starszy rodak Ryana również wykręcił niezły wynik i mógł liczyć na lepszy występ niż te, które zanotował w piątek i w sobotę w Zjazdach.
Słabiej zaprezentował się podiumowicz z BEAVER CREEK, 23-letni Patrick FEURSTEIN. Młodszy z braci na mecie stracił 0,09 sekundy do obecnego lidera.
Minimalnie przed Reprezentantów USA po przejechaniu linii mety wskoczył utalentowany Stefan EICHBERGER. 24-latek na linii mety po walce do końca na prostej nad tunelem, na której dzisiaj nie można było jechać całkowicie prosto, a wykonywać skręty o 0,03 sekundy wyszedł na prowadzenie.

Z numerem 5 do akcji wkroczył triumfator z 85 Zjazdu w KITZBUEHEL, James CRAWFORD. Reprezentant Kanady jak prawie zawsze był szybki, ale jak prawie nigdy w tym sezonie do tego nie popełnił również błędów, co od razu oznaczało, że na pewno będzie wysoko. I tak też było – James na ten moment wyszedł na wyraźne jak na dzisiejsze warunki, bo aż o 0,23 sekundy prowadzenie i z zadowoleniem zakończył rywalizację w NORWEGII.
Jako pierwszy z rozstawionych do ostatnich szybkościowych zawodów mężczyzn w tym sezonie w EUROPIE przystąpił Raphael HAASER. Wicemistrz Świata oraz Mistrz Świata nie był dzisiaj aż tak skuteczny jak w SAALBACH i na mecie z stratą ponad 0,50 sekundy zajął dalszą lokatę – ostatecznie skończył 16.

Tuż po nim do walki ruszył Stefan ROGENTIN. Po dwóch trzecich miejscach 30-latek dzisiaj również miał szansę na podium – na mecie po świetnej końcówce, gdzie sporo odrobił wjechał na 2 miejsce z stratą 0,19 sekundy.
Jako 8 ruszył były MŚ, Vincent KRIECHMAYR. Po nie do końca udanych Zjazdach Reprezentant Austrii z nadziejami podszedł do dzisiejszych zawodów. Vincent przed sekcją z dużym spadem terenu tak jak jego poprzednik tracił już około pół sekundy, ale również na ostatnim odcinku pojechał o wiele lepiej od Jamesa i na mecie przegrał z nim o zaledwie 0,11 sekundy, co skutkowało wyjściem na 2 miejsce.

Następny do niedzielnej rozgrywki włączył się Franjo von ALLMEN. Reprezentant Szwajcarii po sobotnim triumfie dzisiaj jednak zaprezentował się słabiej, od góry tracąc kolejne setne sekundy do lidera. Dwukrotny Mistrz Świata na metę wjechał z stratą ponad 0,30 sekundy, co dzisiaj było sporą stratą i na koniec zawodów był dopiero 13, co jest jego najgorszym wynikiem od pierwszych 2 weekendów sezonu, kiedy to dosyć powoli wkroczył w jak się okazało fantastyczny sezon.
Z numerem 10 na plastronie z bramki startowej umiejscowionej na zaledwie 709 metrach ruszył piątkowy triumfator, Dominik PARIS. Zawodnik z BORMIO od góry prezentował się po raz kolejny w ostatnim czasie rewelacyjnie, było widać jazdę pełną agresji, ale zarazem bez błędów i zbędnych ruchów.
Dominik na każdym pomiarze czasu prowadził z Jamesem i na mecie nie było inaczej – Dominik wyszedł na prowadzenie i to bardzo wyraźne na skróconej trasie, bo o 0,38 sekundy nad samym Reprezentantem Kanady! Z numerem 11 kolejny solidny występ po miejsce w TOP10 zanotował aktualny lider kadry francuskiej Nils ALLEGRE.

Następnie do akcji wyruszył głodny rewanżu po sobocie Alexis MONNEY. Dwukrotny medalista MŚ zaprezentował się tak, że zajął lepszą lokatę niż wczoraj, ale już w momencie wjazdu na metę wiedział, że trzeci dzień z rzędu zabraknie go na podium. Trzynastym na trasie był młodszy z faworytów gospodarzy, Fredrik MOELLER. 24-letni Reprezentant Norwegii niestety po raz kolejny po upadku w WENGEN pojechał trochę słabiej i na metę wjechał z stratą 0,91 sekundy, która skutkowała zajęciem na koniec 17 miejsca.

Po kilku sekundach nadszedł czas na start Marco ODERMATTA, który mógł zapewnić sobie w dniu dzisiejszym zarówno małą Kulę za Super Gigant, jak i dużą Kryształową Kulę!
Mistrz Świata w tej konkurencji nie zaprezentował jednak najlepszego przejazdu, kilkukrotnie doprowadzając do nerwowych sytuacji jak m.in chwilowa jazda na jednej narcie. Wszystkie błędy miały przełożenie w czasie, który na linii mety umiejscowionej na 182 metrach na poziomem morza był słabszy od rezultatu Włocha o 0,48 sekundy, co na ten moment oznaczało 3 miejsce o zaledwie 0,01 sekundy przed V.KRIECHMAYREM. To ostatecznie nie dało dla Marco zapewnienia dużej Kryształowej Kuli już dzisiaj, ale małą za Super Gigant właśnie sobie zapewnił. Dużą zapewni sobie już prawie na pewno w kolejną sobotę, gdy na położonym niedaleko stąd stoku HAFJELL odbędzie się Gigant Slalom.

Jako ostatni z najwyżej rozstawionej grupy Super Giganta ruszył brązowy medalista MISTRZOSTW ŚWIATA, faworyt gospodarzy Adrian Smiseth SEJERSTED. Po dwóch solidnych zawodach ukończonych na 6 i 5 miejscu, w jeszcze lepszym dla niego SuperG ruszył z celem osiągnięcia podium.
Niestety Adrian po długim, lewym skręcie, przed wjazdem na ostry spad terenu zanotował ogromny błąd, po którym w fantastyczny sposób wyratował się przed upadkiem. W tym czasie niestety opuścił trasę, co oznaczało w dniu dzisiejszym brak sklasyfikowania w wynikach. Warunki cały czas pozostawały bardzo równe i stabilne, co oznaczało, że kolejni zawodnicy mieli szansę na wejście bardzo wysoko – wszystko zależało od nich samych. Sytuację w czołówce zmieniło ostatecznie jeszcze 2 zawodników.

Pierwszym z nich był jadący z numerem 21 Miha HROBAT. Reprezentant Słowenii, który w tym sezonie stał dwukrotnie na podiach w Zjazdach, a wczoraj był blisko trzeciego, gdyż finiszował na 4 miejscu w ostatnim czasie dobrze spisywał się również w Super Gigantach, w których w poprzednich sezonach prawie w ogóle nie punktował, przez co cały czas posiadał bardzo wysoki numer startowy. Dzisiaj jadąc już o wiele szybciej, bo tuż po TOP20 29-latek po raz kolejny zaprezentował świetny przejazd. Po agresywnej i zarazem skutecznej jeździe Reprezentant Słowenii wjechał na metę z stratą 0,47 sekundy, a więc o 0,01 mniejszą niż tą, którą miał Marco ODERMATT – to oznaczało wyjście na 3 MIEJSCE! Miha na mecie nie ukrywał radości z trzeciego podium, a pierwszego w Super Gigancie!

Drugim był zawodnik z numerem 27 na plastronie – był nim młody, utalentowany Reprezentant Czech Jan ZABYSTRAN. 26-latek zaprezentował po raz kolejny w tym sezonie bardzo dobrą, skuteczną jazdę, która od pierwszego pomiaru czasu dawała mu bardzo małą stratę do Dominika.
Przez większość przejazdu Jan jechał w okolice podium i ostatecznie na mecie na prawdę nie wiele zabrakło, by mógł na nim po raz pierwszy w PŚ stanąć! Z stratą 0,60 sekundy, a więc 0,13 sekundy do podium Jan ZABYSTRAN wskoczył na 8 miejsce, najlepsze w dotychczasowej karierze w PŚ!

Kolejni zawodnicy nie zmienili już kolejności na najwyższych pozycjach. Do mety nie dojechało łącznie z Adrianem 7 zawodników, w tym siódmy w sobotę Nejc NARALOCNIK i cały czas nie mogący przełamać w Super Gigancie Florian SCHIEDER, ale na szczęście nikt nie zapoznał się z siatkami.

Po przejeździe ostatniego, również jeżdżącego kompletnie inaczej w tej konkurencji niż w Zjeździe Maxence MUZATONA wyniki stały się oficjalne. Dominik PARIS odniósł tym samym 24 wygraną w PŚ, a drugą w ten weekend i zarazem w całym sezonie przedolimpijskim. Drugą lokatę, która oznacza drugie podium w tym sezonie zanotował James CRAWFORD. Podium uzupełnił stający na nim po raz pierwszy w tej konkurencji, a ogólnie po raz trzeci Miha HROBAT.

KOLEJNE ZAWODY MĘŻCZYZN, OSTATNIE W EUROPIE ORAZ PRZED FINAŁAMI ODBĘDĄ SIĘ OSTATNI WEEKEND KALENDARZOWEJ ZIMY W POŁOŻONYM NIEDALEKO HAFJELL. BĘDĄ TO GIGANT SLALOM ORAZ ELEKTRYZUJĄCY SLALOM!

 

09.03 (10:30) KVITFJELL Super Gigant (obniżony start z powodu mgły)
1.Dominik Paris (Włochy)
2.James Crawford (Kanada)
3.Miha Hrobat (Słowenia)
4.Marco Odermatt (Szwajcaria)
5.Vincent Kriechmayr (Austria)
6.Alexis Monney (Szwajcaria)

 

Udostępnij

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

tylkozimowe.pl
tylkozimowe.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.