PIUS PASCHKE WYGRYWA PRZED WŁASNĄ PUBLICZNOŚCIĄ W TITISEE-NEUSTADT!!! -14.12.2024
—–>>PIUS PASCHKE WYGRYWA PRZED WŁASNĄ PUBLICZNOŚCIĄ W TITISEE-NEUSTADT!!!
Na HOCHFIRSTSCHANZE w TITISEE-NEUSTADT w sobotę doszło do 7 konkursu indywidualnego w tym sezonie.
Po raz kolejny w tym sezonie kwalifikacje zostały rozegrane krótko przed 1 serią, a najlepszy w nich okazał się Gregor DESCHWANDEN.
W konkursie, który ruszył równo o 16:00 warunki były po raz kolejny stabilne i równe, ale w przeciwieństwie do konkursu drużynowego wiatr miał swoje gorsze chwile.
Złe podmuchy wiatru wyeliminowały już w kwalifikacjach Roberta JOHANSSONA, a w konkursie przez mocny podmuch z boku zdecydowanie krócej niż chcieli skoczyli Manuel FETTNER i Ren NIKAIDO. Ostatecznie po pechu Japończyka i dyskwalifikacji za strój pewnego awansu Arttiego AIGRO wicemistrz Olimpijski doczekał się awansu.
Dobrze w 1 serii zaprezentowali się Reprezentanci Polski. Do 2 serii w sposób pewny awansował Jakub WOLNY, a po chwili oczekiwania również zawodnik, który na tym obiekcie odniósł swoje ostatnie do tej pory zwycięstwo – Kamil STOCH.
Niestety krócej, bo 119,5 metra skoczył Dawid KUBACKI, który tym samym nie znalazł się w finałowej rozgrywce.
Rewelacyjnie spisali się znów Aleksander ZNISZCZOŁ i Paweł WĄSEK. Obydwaj panowie skoczyli w świetnym stylu wyraźnie ponad 130 metrów i na półmetku zajmowali miejsca pozwalające myśleć nawet o TOP10!
Po świetnych skokach do drugiej serii awansowali Fatih Arda IPCIOGLU oraz po raz pierwszy w tym sezonie Yevhen MARUSIAK. Pierwsze punkty zdobył również Keiichi SATO, co oznacza, że w tym momencie na bardzo złej pozycji w reprezentacji Japonii jest Junshiro KOBAYASHI, który na dodatek dzisiaj nie przeszedł kwalifikacji.
Najbardziej nerwowym momentem był na pewno upadek rekordzisty skoczni, Domena PREVCA. Reprezentant Słowenii skoczył jeden z lepszych skoków tej zimy, bo wylądował prawie na 130 metrze, ale zaraz po lądowaniu upadł. Najmłodszy z braci szybko wstał i z „tylko” zadrapaniami opuścił wybieg skoczni.
Ponownie fantastyczną walkę o najwyższe lokaty zapewnili zawodnicy z ścisłej czołówki PŚ.
Pierwszym, który skoczył wyraźnie dalej od reszty rywali był Kristoffer Eriksen SUNDAL – 23-latek wylądował na 139 metrze!
Jednak już po kilku sekundach te osiągnięcie o 1 metr przebił Andreas WELLINGER i ku euforii tysięcy widzów to on objął prowadzenie w konkursie.
Ale i Andi nie długo plasował się na 1 lokacie – zaraz do ataku przystąpił Gregor DESCHWANDEN. Lider reprezentacji Szwajcarii, która w piątek wyrównała drugi wynik w historii w konkursach drużynowych poleciał na 142,5 metra i objął ponad 5 punktowe prowadzenie!
Austriacy skakali tym razem krócej, ale Jan HOERL i Daniel TSCHOFENIG i tak mieli dobrą pozycję do ataku w 2 serii. Więcej tracił za to dopiero 8 po 1 serii Stefan KRAFT.
1 serię kończył Pius PASCHKE, dla którego ten konkurs był bardzo ważnym testem odporności na presję. Zdał go w sposób fantastyczny, gdyż poleciał na 144 METR i z notami po 19 punktów objął 3,8 punktowe prowadzenie nad Szwajcarem!
Drugą serię tak jak całą pierwszą, a więc z 10 belki rozpoczął Manuel FETTNER. 39-latek w normalnych warunkach pokazał swój normalny skok i wylądował na 138 metrze! To co ciekawe zmusiło sędziów do błyskawicznego obniżenia rozbiegu na stopień 9.
Austriak pozostawał liderem po skokach m.in Kamila STOCHA, który oddał świetny skok na 135 metry!
Po 5 punktów PŚ po raz pierwszy tak szybko w sezonie sięgnął ostatecznie Yevhen MARUSIAK.
Manuela na prowadzeniu zmienił Fatih Arda IPCIOGLU. Reprezentant Turcji znów po rewelacyjnym, silnym wyjściu z progu poleciał na 134,5 metr i mimo niskich not dał radę objąć prowadzenie.
Tuż po nim na 130,5 metr skoczył Jakub WOLNY, co pozwoliło na wyprzedzenie Kamila i Manuela i aktualnie 3 miejsce, bo oprócz Fatiha przegrał jeszcze z Markusem EISENBICHLEREM.
Przed skokami TOP20 sędziowie obniżyli belkę na poziom 8.
Marius LINDVIK pokazał szybko, że to nie będzie przeszkadzać w oddawaniu dalekich skoków. Mistrz Olimpijski skoczył 135,5 metra i objął wyraźne prowadzenie.
Zaraz bardzo podobnie i o 0,1 punktu za niego skoczył Karl GEIGER.
Jako następne belkę opuścił kolejny z medalistów Olimpijskich z skoczni dużej, Ryoyu KOBAYASHI. Ryoyu skoczył 133,5 metra, a więc o pół metra bliżej niż w 1 serii i spadł za obydwóch wyżej wymienionych rywali.
Kolejny z rzędu bardzo dobry skok oddał Killian PEIER. Brązowy medalista MŚ, który rozpoczął ten sezon ciężko skacze coraz lepiej i w sobotę po dwóch próbach ponad 130 metr wylądował na 16 miejscu!
Mariusa na prowadzeniu zmienił atakujący z 14 lokaty Michael HAYBOECK, który kolejny w tym sezonie konkurs skończył w drugiej dziesiątce.
Następnie do walki ruszył Maximilian ORTNER. 22-latek cały czas pozostaje w rewelacyjnej formie i nawet jak 1 skok wyjdzie mu trochę gorzej, to w drugim od razu następuje poprawa. I tak stało się również i teraz – Austriak poleciał na aż 137,5 metr i objął wyraźne prowadzenie!
Zaraz po nim na HOCHFIRSTCHANZE widzieliśmy Pawła WĄSKA. 25-latek oddał kolejny dobry skok na 132 metry, a więc cały czas skacze Paweł bardzo podobnie i solidnie. Paweł spadł za Michaela, Mariusa i Karla, ale wszyscy mieścili się w zaledwie 0,9 punktu!
Na drugie miejsce w tym momencie, które ostatecznie dało TOP10 wskoczył Anze LANISEK.
Z 11 lokaty do TOP10 chciał zaatakować mieszkaniec TITISEE-NEUSTADT, Stephan LEYHE. Niestety trafił on na podobne warunki, jakie trafili wcześniej Ren czy Manuel i musiał lądować na 119 metrze, co oznaczało dramatyczny spadek na 25 miejsce.
Ostatnią dziesiątkę otwierał Aleksander ZNISZCZOŁ. Olek skoczył po raz drugi 135 metrów co w tym momencie dało 2 lokatę i bardzo duże szanse na TOP10.
Kolejny Timi ZAJC, który skoczył pięknie, bo 139 metrów objął prowadzenie i tym samym potwierdził, że jego forma idzie do góry już na stałe.
A Olek i tak w TOP10 się znalazł, gdyż do 130 metra nie doskoczył Halvor Egner GRANERUD, który zdecydowanie w tym sezonie nie ma szczęścia do warunków wietrznych.
Niespodziewanie zamiast podjąć atak również spadek w tabeli zaliczył Stefan KRAFT! Obrońca Kryształowej Kuli zajął dzisiaj ostatecznie dopiero 11 miejsce, a więc zdecydowanie najgorsze w tym sezonie!
Aktualnego Mistrza Świata po skoku na 131 metrów nie zmienił również Kristoffer Eriksen SUNDAL.
5 od końca z 8 belki ruszył Daniel TSCHOFENIG. Triumfator sprzed tygodnia poleciał wystarczająco daleko, bo 137 metrów i wyprzedził 2 lata starszego rywala.
Za krótko, by myśleć o podium skoczył zaraz Jan HOERL, który wypadł na ostatecznie 6 miejsce.
Do walki o podium jako 3 od końca przystąpił Andreas WELLINGER. Były Mistrz Olimpijski wylądował jednak tak jak HOERL tylko na 134 metrze i przegrał z D.TSCHOFENIGEM, co oznaczało podium dla tego drugiego.
Z myślami o pierwszym w karierze triumfie przystąpił Gregor DESCHWANDEN. 33-letni Szwajcar poleciał pół metra bliżej niż prowadzący Austriak, a więc nie miał problemu z objęciem prowadzenia i zapewnieniem sobie drugiego podium w tym sezonie.
Konkurs kończył Pius PASCHKE. Lider PŚ nie dał szans Gregorowi ani tym bardziej rywalom, poleciał pewnie na 138 metrów i to w pięknym stylu, za co otrzymał 19-19,5 i pewnie, bez czekania mógł cieszyć się z całą drużyną z swojego 4 triumfu, a 6 podium w tym sezonie!
34-latek po tym konkursie ma już ponad 100 punktów przewagi nad Danielem TSCHOFENIGEM i prawie na pewno będzie liderem na starcie TURNIEJU 4 SKOCZNI, który rusza za dokładnie 2 TYGODNIE!
W NIEDZIELĘ DRUGI KONKURS POPRZEDZONY KWALIFIKACJAMI!
14.12 (16:00) TITISEE-NEUSTADT HS142 1 Konkurs Indywidualny
1.Pius Paschke (Niemcy)
2.Gregor Deschwanden (Szwajcaria)
3.Daniel Tschofenig (Austria)
4.Andreas Wellinger (Niemcy)
5.Timi Zajc (Słowenia)
6.Jan Hoerl (Austria)








