tylkozimowe.pl

Wszystko o sportach zimowych

Puchar Świata 2023/2024 RELACJE

MARCO ODERMATT WYGRYWA W NOCNYM GIGANCIE W SCHLADMING! 23.01.2024

-23 STYCZNIA 2024

MARCO ODERMATT NAJLEPSZY W SCHLADMING MIMO BŁĘDU!!!

W SCHLADMING na PLANAI odbył się wyjątkowy, wieczorny gigant slalom. Po sukcesie zeszłorocznego, który został dodany dodatkowo do klasycznego slalomu, Austriacy postanowili o próbie dodania nocnego giganta do pełnego kalendarza PŚ, co się powiodło.
Były to 4 z 5 zawodów zaplanowanych na ten sezon przy sztucznym świetle, oczywiście jedyny taki gigant. By oświetlić całą trasę giganta, odcinek od szczytu do startu slalomu został wyposażony w tymczasowe reflektory (na odcinku dolnym jest oświetlenie stałe).
Od rana do około 15:00 padał mokry śnieg. Z powodu prognozowanego wzrostu temperatury trasa została mocno zlodzona.

Równo o 17:45 przed około 20 tysiącami widzów zgromadzonych na dole PLANAI do walki w piątym gigancie tej zimy stanął Filip ZUBCIC. Chorwat bardzo szybką trasę przejechał bardzo dobrze, bez widocznych problemów. Na mecie czuł jednak, że rywale mogą być szybsi.
Z numerem 2 do walki wyruszył Alexander SCHMID. Mistrz Świata w Gigancie Równoległym po solidnym przejeździe do Filipa na mecie stracił 0,26 sekundy.
Jako trzeci wystartował ten, który rok temu był tutaj drugi – Gino CAVIEZEL. W tym sezonie Szwajcar tego nie powtórzył – po dużym błędzie przed ostatnim odcinkiem Szwajcara obróciło i jako jeden z nielicznych nie dojechał do mety.
I wtedy w bramce startowej stanął po raz pierwszy na tym stoku, po raz pierwszy w nocnym PŚ MARCO ODERMATT! Lider PŚ ruszył szybko i według GPS prowadził. W pewnym momencie, jeszcze na górnej sekcji nad startem slalomowym popełnił jednak ogromny błąd – spadł z linii w jednym ze skrętów, a następnie ledwo zdążył do kolejnej bramki, przez co musiał pojechać bardzo szeroko i stracił dużo prędkości!
ODI stracił przewagę i tracił ponad 1 sekundę. Na ostatniej prostej do mety pojechał jednak znów najszybciej i odrobił kilka, bardzo ważnych setnych – ostatecznie, po TAKIM błędzie stracił tylko 0,59 sekundy do Filipa!
Zawodnicy na górze na pewno dostali informację o tym, że otworzyła się bardzo rzadka szansa na walkę o wygraną.
Z numerem 5 ruszył wicemistrz Olimpijski, Zan KRANJEC. Słoweniec pojechał pewnie, bez błędów i szybko – wyprzedził o 0,09 sekundy lidera i wyszedł na prowadzenie!
Następnie ze startu ruszył zeszłoroczny triumfator, Loic MEILLARD. 27-latek w tym sezonie jednak ciągle szuka formy i nie stał nawet na podium. Dzisiaj pojechał jednak świetnie – objął bowiem po raz pierwszy w tym sezonie prowadzenie, dokładnie o 0,20 sekundy nad ZANEM!
Jako siódmy wyruszył Henka KRISTOFFERSEN. Mistrz Świata w Gigancie z 2019 roku, kiedy to w ARE drugi przejazd był rozgrywany właśnie przy sztucznym oświetleniu, pojechał dziś o wiele lepiej niż w niedzielę i z zaledwie 0,09 sek. straty wyszedł na 2 miejsce.
Głośny doping kibiców stał się gigantyczny za parę chwil – na trasę ruszył Manuel FELLER! 31-latek jest w rewelacyjnej formie, nawet jak nie staje na podium jest wysoko i już nie wypada z trasy.
MANU pojechał świetnie i objął PROWADZENIE z przewaga 0,10 sekundy nad Szwajcarem! Kibice wpadli w euforię, Manuel przyjął to spokojnie.
Z wszystkimi, którzy byli już na mecie, włącznie z Marco ODERMATTEM, który do Manuela FELLER tracił 0,98 sekundy przegrywali, ale nie dużo kolejni gracze – S.BRENNSTEINER, R.WINDIGSTAD, wracający po ominięciu z powodu urazu ADELBODEN Joan VERDU, czy też Atle Lie MCGRATH. Tuż za Marco wskoczył River RADAMUS.
Przed Marco ODERMATTA wskoczyli 22-latkowie – Filippo Della VITE oraz kończący pierwszą grupę Alexander STEEN OLSEN.
Lider PŚ spadł jeszcze za Raphaela HAASERA oraz Thibaut FAVROT, który dalej potwierdza świetną formę mimo zeszłego sezonu straconego przez kontuzję. Tym samym Marco ODERMATT pierwszy przejazd skończył na 11 miejscu, ale pamiętajmy, że mimo ogromnego błędu przegrywał tylko 0,98 sekundy.
Po raz kolejny do TOP30 w gigancie awansował Alex VINATZER. Do drugiej serii wskoczyli jeszcze m.in reprezentujący DANIĘ Christian BORGNAES czy 21-letni Szwajcar Sandro ZURBRUEGG.
Świetny przejazd po 16 miejsce z numerem 50 wykonał wielki slalomista, Timon HAUGAN. Po nim awans uzyskali jeszcze 25-letni Japończyk Seigo KATO i jadący z numerem 67 jego rówieśnik, 8 zawodnik MŚ w Kombinacji Alpejskiej Hiszpan Albert ORTEGA.

DRUGI PRZEJAZD zapowiadał się więc elektryzująco. Trasę drugiego przejazdu po raz pierwszy w PŚ ustawiał pracujący obecnie w sztabie Włoskim były wielki zjazdowiec Peter FILL.
Jeszcze przed 20:45 na trasę wyjechał Roland LEITINGER – były medalista MŚ i świetny zawodnik, którego nie oszczędziły kontuzje miesiąc temu ogłosił zakończenie kariery i dzisiaj wykonał honorowy przejazd po trasie przed kilkunastoma tysiącami kibiców.
Miał na sobie koszulkę z zdjęciami z najważniejszych momentów, a na kasku podziękowania dla rodziców. Największymi sukcesami 32-latka jest Wicemistrzostwo Świata z 2017 roku oraz dwa podia w PŚ – te drugie odniesione na inaugurację sezonu olimpijskiego, kiedy to doszedł do najlepszej formy w karierze. Niestety na początku listopada 2021 po raz kolejny zerwał więzadło i mimo, że ponownie wrócił w zeszłym sezonie nie miał siły wrócić po raz kolejny do czołówki.
Różnice po 1 przejeździe były jak na gigant bardzo nie wielkie – cała 30-stka mieściła się w 2,52 sekundy, a TOP11 w 1 sekundzie. W ostatnim czasie w gigancie w 1 sekundzie znajdował się przecież jeden zawodnik.

Pierwszy w drugim przejeździe z bramki startowej ruszył Erik READ. Kanadyjczyk pojechał bardzo pasywnie, na mecie sam z tego był bardzo nie zadowolony.
O prawie 1 sekundę jego czas przebił Albert ORTEGA, który tym samym zdobył pierwsze punkty w Pucharze Świata!
Kolejny zawodnik, którym był Seigo KATO pojechał jednak jeszcze szybciej, dodatkowo prawie bez błędów i wyprzedził Hiszpana o kolejne 2 sekundy!
Następni zawodnicy znów mieścili się w małych odstępach. Japończyk prowadził do przejazdu Alexa VINATZERA, który poprawił czas rok starszego rywala o ponad pół sekundy.
Brązowego medalistę MŚ na prowadzeniu nie zmienił choćby Luca de ALIPRANDINI – starszy rodak, medalista MŚ sprzed 3 lat znów jechał na krawędzi ryzyka – tym razem dojechał do mety, ale o 0,07 sekundy przegrał.
Na prowadzeniu Włocha zmienił ten, który miał przystąpić do ataku – Atle Lie MCGRATH. Norweg jechał od góry świetnie i wyrabiał sobie dużą, nawet zbliżającą się do sekundy przewagę, ale na wjeździe na ostatnią sekcję ostro spóźnił jeden ze skrętów, co miało przełożenie na wejście w kolejny i prędkość.
Na mecie z przewagi zostało tylko 0,08 sekundy, co na pewno nie dawało już gwarancji dużego awansu.
I wyprzedził go już kolejny zawodnik, którym był Hannes ZINGERLE. 28-latek rok temu ustanowił tutaj najlepszy wynik w karierze, jakim była 14 lokata. Dzisiaj awansował na 13, a więc dwa najlepsze wyniki ma właśnie z nocnego giganta!
Włoch również nie zdążył praktycznie zasiąść na fotelu lidera – kolejny do walki ruszył Joan VERDU. Reprezentant ANDORY drugi przejazd pojechał już rewelacyjnie, tak jak robił to w grudniu. Objął prowadzenie i to o grubo ponad pół sekundy nad Hannim.
Kolejny, Rasmus WINDIGSTAD niestety szybko popełnił błąd i wypadł po raz kolejny z trasy. Świetnie pojechał jego młodszy rodak, Timon HAUGAN, który dzisiaj zaliczył najlepszy gigant w karierze – zajął ostatecznie 10 MIEJSCE!
Po przerwie ruszyli doświadczeni gracze – T.TUMLER, S.BRENNSTEINER którzy jednak sporo przegrali z Joanem. 13 od końca Giovanni BORSOTTI jako drugi i ostatni w drugim przejeździe nie dojechał do mety.
Z 12 lokaty po 1 przejeździe próbę ataku podjął River RADAMUS. Amerykanin przegrywał z Joanem, a do tego popełnił ogromny błąd na przedostatnim odcinku, który przyniósł mu zdecydowanie największy spadek, bo aż na 22 miejsce.

I wtedy nadszedł czas, na niesamowicie interesujący przejazd – w bramce stanął Marco ODERMATT! Wszyscy zadawali sobie pytanie, czy da radę odwrócić losy zawodów – przegrywał z aż 10 zawodnikami, ale tracił poniżej 1 sekundy do lidera.
W drugim przejeździe pojechał REWELACYJNIE i tym razem już bez żadnego, najmniejszego błędu. Pojechał o prawie pół sekundy szybciej od fantastycznego przejazdu J.VERDU, co dało na mecie prowadzenie o 0,82 sek, a nad kolejnymi ponad 1 sekundę! Lider PŚ mógł teraz czekać na ruchy rywali.
Zdecydowanie przegrał Raphael HAASER, mniej Filippo DELLA VITE, który nawet awansował na 8 miejsce.
Ostatnią ósemkę otworzył Thibaut FAVROT, który jednak stracił miejsce w TOP10 i ponownie skończył tuż za nią, na 12 lokacie.
Tuż przed niego, na 11 miejsce spadł Alexander SCHMID. Obydwaj stracili ponad 1,50 sekundy do ODI.
Szósty od końca do walki przystąpił Alexander STEEN OLSEN. Młody Norweg jechał naprawdę świetnie, a prowadzenie utrzymywał aż do przedostatniego sektora. Dopiero na ostatniej sekcji, na której Marco pojechał zdecydowanie najlepiej przegrał. Wskoczył na 2 miejsce przed Joana VERDU.
Po kilku sekundach z góry ruszył Filip ZUBCIC. Reprezentant Chorwacji po jak to powiedział w wywiadzie dziwnym śniegu pojechał solidnie, ale jednak przegrał z OLSENEM, czym zamknął raczej drogę do dzisiejszego podium.
Wtedy do akcji wkroczył ten, z którym wielokrotnie miał okazję trenować – Zan KRANJEC. Słoweniec jechał podobnie jak OLSEN i również prowadził z Marco jeszcze na przedostatnim pomiarze czasu. Na ostatnim sektorze, mimo, że nie popełniał błędów przegrał całą zaliczkę. Przegrywając 0,29 sekundy wyprzedził jednak o 0,04 sekundy Norwega i teraz to on był drugi.
Przed szansą pierwszego podium w tym sezonie w gigancie, a ogólnie drugiego stanął Henrik KRISTOFFERSEN. Norweg pojechał jednak słabo, bardzo pasywnie i całą zaliczkę stracił już po 2 sektorze. Na mecie przegrał ponad 1 sekundę i spadł na 9 miejsce. Marco był już pewny 14 podium w tym sezonie.
Przedostatnim graczem był Loic MEILLARD. Zeszłoroczny triumfator przed ostatnim sektorem jechał praktycznie na remis z rodakiem, ale to było za mało – na ostatnim bowiem również przegrał i ze stratą 0,56 sekundy zajął egzekwo 5 miejsce, egzekwo z Filipem.
Atmosfera była elektryzująca – nadal prowadził Marco ODERMATT, a na górze został już tylko i wyłącznie Manuel FELLER.
Austriak na start czekał od ostatniej sekundy. Ruszył energicznie, świetnie rozpędził się na górnej, szerokiej, szybkiej sekcji i tracił z zaliczki 0,98 sekundy tyle, że naprawdę miał szansę to utrzymać.
Na przedostatnim sektorze pojechał prawie równo jak Marco i wjeżdżając na ostatnią prostą miał jeszcze około 0,30 sekundy przewagi. Manuel pojechał świetnie i kibice mogli mieć nadzieję, że o setne sekundy to Austriak pokona pierwszy raz od prawie roku Marco w gigancie.
Na mecie MANU jednak o 0,05 sekundy PRZEGRAŁ! Manuel od razu podjechał do Marco z gratulacjami, który wygrywa kolejny gigant z rzędu, 5 z 5 w tym sezonie. Jest to wyjątkowy triumf, pierwszy dla lidera PŚ przy sztucznym oświetleniu oraz w SCHLADMING – w zeszłym roku z powodu urazu na STREIF tutaj nie jechał.

Dla MARCO ODERMATTA jest to 14 podium w 15 zawodach w tym sezonie. Szwajcar jest na drodze po niesamowity rekord punktowy. Manuel FELLER staje w TOP3 po raz 4 i w generalnej awansował na 3 miejsce. Dla Zana KRANJCA, który walczy tylko w gigantach to już 3 podium.

W ŚRODĘ NOCNY, KLASYCZNY SLALOM! WIELKA WALKA I WIELU FAWORYTÓW! START O 17:45/20:45.
MARCO MA PRZERWĘ DO WEEKENDU, GDZIE ODBĘDĄ SIĘ KLASYCZNE ZAWODY W GARMISCH-PARTENKIRCHEN.

 

Udostępnij

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

tylkozimowe.pl
tylkozimowe.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.