KONKURS W SZCZYRKU PRZERWANY I ODWOŁANY! 20 LAT KAMILA W PŚ. WYPADKI NA STREIF – 17.01.2024
-17 STYCZNIA 2024
KONKURS W SZCZYRKU PRZERWANY PO 40 SKOKACH Z POWODU SILNEGO WIATRU. 20 LAT KAMILA STOCHA W PUCHARZE ŚWIATA.
Na skoczni SKALITE po wielu latach starań i wczorajszych świetnych kwalifikacjach nadszedł dzień Konkursu Indywidualnego o punkty PŚ. Od kilku dni prognozy mówiły o silnym wietrze w środę i czwartek, ale oczywiście podjęto próbę walki.
Dzisiaj wypadła również ważna rocznica – dokładnie 20 lat temu Nasz Mistrz Kamil STOCH zadebiutował na Wielkiej Krokwi w Pucharze Świata. Dzisiejszy konkurs był więc wyjątkowy z kilku powodów.
Z drobnym opóźnieniem, bo o 16:35 rozpoczęto serię próbną. Kilku zawodników musiało schodzić z belki, ale ostatecznie wszystko zajęło 40 minut, a więc można było z nadzieją rozpocząć konkurs. Najlepszą notę uzyskał w niej Anze LANISEK, a na 3 miejscu był Piotr ŻYŁA. Jako jedyny skoku nie oddał tak jak często to czyni Ryoyu KOBAYASHI.
Równo o 17:30 z 9 belki startowej bez oczekiwania ruszył Daniil VASSILYEV. 19-latek skoczył krócej niż w treningach, gdy dawał sobie szansę nawet na okolice 30-stki.
Lepiej, bo prawie na punkcie K wylądował wracający do TOP 50 po miesiącu przerwy Fatih Arda IPCIOGLU. Wiatr w tym momencie pozwalał z przerwami na kolejne skoki, ale był bardzo zmienny i często jednak również niebezpieczny.
Pół metra krócej, ale z słabym wiatrem skoczył Francesco CECON. 22-letni Włoch, który podczas generalnego testu tego obiektu, jaki miał tutaj miejsce w sierpniu skoczył i wylądował 107,5 metra w anulowanej ostatecznie 2 serii, dzisiaj miał szansę na pierwsze punkty PŚ.
Jako kolejny rewelacyjnie poradził sobie młody Słoweniec, Zak MOGEL – po dyskwalifikacji w kwalifikacjach w WIŚLE, tutaj oddał skok na 99 metra! To dawało mu świetną pozycję i pewną 30-stkę.
Zaledwie pół metra bliżej wylądował rok młodszy Sindre Ulven JOERGENSEN, który konkursami w Polsce praktycznie debiutuje w PŚ. To również dało mu pewne miejsce premiowane pierwszymi punktami w karierze.
Dosyć daleko, bo 96 metrów skoczył 20-letni Yannick WASSER. Szwajcar jednak miał silny wiatr pod narty i otrzymał wiele ujemnych punktów, co przyniosło niską notę łączną.
Po słabym skoku Taku TAKEUCHIEGO z numerem 9 na belce usiadł ten, który wykonał rewelacyjny progres na przestrzeni ostatnich miesięcy – Andrea CAMPREGHER. 22-latek zaraz za progiem otrzymał ogromny powiew pod narty, który jeszcze dwukrotnie dał o sobie znać. Andrea pokazał świetne umiejętności, nie dając się wytrącić z równowagi tym podmuchom, co ostatecznie poniosło go na 108,5 metr!!! Lądując z dużej wysokości Włoch nie mógł tego ustać, ale na szczęście nic się nie stało, od razu wstał i to w świetnym humorze. Gdyby 2 seria doszła do skutku, rozpoczynałby ją, gdyż przekroczył 95% rozmiaru skoczni.
Po kilku minutach przerwy z belki ruszył Andrew URLAUB. Amerykanin skoczył jednak tylko 89,5 metra.
Następnie przyszła pora na Eetu NOUSIANENA. Fin również otrzymał rewelacyjne warunki, które wykorzystał – skoczył i wylądował 103,5 metra, czym wyrównał oficjalny rekord skoczni i objął prowadzenie! W momencie przerwania konkurs Eetu był na 8 miejscu.
Po krótszym skoku Kasperiego VALTO, kolejni – Tate FRANTZ, Constantin SCHMID czy też Remo IMHOF oddawali próby na podobne odległości w okolicach 95 metra.
Dalej, bo na 97,5 metr skoczył fantastyczny Stephan EMBACHER. Austriak dzisiaj znów zdobyłby punkty PŚ, tak samo Tate FRANTZ.
Wiatr znów się jednak zmienił i kolejny, Benjamin OESTVOLD doleciał zaledwie na 86,5 metr. Podobny pech do tej loterii spotkał Romana KOUDELKE i Alexa INSAMA.
Z numerem 20 z belki ruszył Paweł WĄSEK, który we wszystkich skokach pokazywał, że lubi ten obiekt. W konkursie również poszło mu dobrze, skoczył 95,5 metra i to przy niezbyt sprzyjającym wietrze. Wyszedł więc na 2 miejsce, o 0,7 punktu za Fina, ale przed Zaka MOGELA.
Przy o wiele słabszym wietrze niż w serii próbnej o wiele krócej skoczył Olek ZNISZCZOŁ – zamiast 103,5 metra teraz wylądował na 91 metrze, przez co nie miał prawie szans na punkty.
Od kolejno skaczącego Junshiro KOBAYASHIEGO zawodnicy skakali w dosyć dobrych warunkach, a przerwy nie były długie. Japończyk skoczył 97 metrów, zaraz tyle samo, ale przy większej ilości punktów odjętych uzyskał Killian PEIER i Szwajcara nie byłoby w TOP30.
Również 97 metrów uzyskał Giovanni BRESADOLA. Połowę 1 serii wyznaczył Vladimir ZOGRAFSKI, który lubi skocznie normalne, a tutaj w sierpniu wygrał konkurs LGP.
Po wczorajszym 8 miejscu w kwalifikacjach dzisiaj poleciał na 103,5 metra! To dało Bułgarowi prowadzenie i pewne pierwsze punkty od miesiąca. Po skokach 40 zawodników plasował się na 6 miejscu!
Krócej przy słabszym wietrze skoczył Antti AALTO – Fin również znalazłby się w strefie punktowanej.
Po Anttim przyszła pora na trzy skoki Naszych Mistrzów pod rząd. Pierwszy z belki ruszył obchodzący dzisiaj 20 lat od debiutu w PŚ Kamil STOCH!
3-krotny Mistrz Olimpijski debiutował w wieku 16 lat w ZAKOPANEM podczas 1 konkursu 17.01.2004 roku, gdzie jak pamiętamy zajął 49 miejsce.
Dzisiaj będąc jednym z najstarszych zawodników w stawce skoczył świetnie, potwierdzając dobrą formę już z wtorku – Orzeł z Zębu wylądował na 99 metrze i to przy słabo pomagającym wietrze!
Kamil objął prowadzenie o 3 punkty przed Vladimirem.
Kolejny z belki po niezbyt długim oczekiwaniu ruszył Dawid KUBACKI. Mistrz Świata z 2019 roku, który wczoraj obchodził 15 lat od debiutu w PŚ skoczył 98,5 metra i to przy bardzo niebezpiecznych podmuchach wiatru – dwukrotnie musiał niesamowicie walczyć o zachowanie sylwetki, co się powiodło. Dawid wyprzedził Kamila o 1,2 punktu.
Na belce szybko usiadł Piotr ŻYŁA, ale aktualny MŚ jako kolejny musiał po 60 sekundach z niej zejść. Po kilku minutach przerwy Piotr otrzymał sygnał do startu i oddał bardzo dobry skok na 99 metr! O 0,5 punktu wyprzedził Bułgara, co oznaczało, że wyszedł na 3 miejsce, a TOP3 składała się z kompletu naszych Orłów!
Kristoffer Eriksen SUNDAL, który miał oddać skok jako 30 musiał również schodzić z belki i czekać parę minut. Norweg gdy już ruszył trafił na ciężki warunki i skoczył poniżej punktu K.
Praktycznie identycznie sytuacja ułożyła się dla Clemensa AIGNERA.
Po dłuższej przerwie ruszył 20 zawodnik PŚ, Ren NIKAIDO. Japończyk skoczył 96 metrów, ale otrzymał dużo punktów odjętych za wiatr i na ten moment również nie mieścił się w premiowanej 30-stce.
Kolejni zawodnicy mimo oczekiwania na swoją próbę trafili na bardzo silny wiatr z tyłu oraz z boku skoczni. To nie dało im szans na równą rywalizację – Johann Andre FORFANG wylądował na 80 metrze, Philipp RAIMUND na 85,5, a Timi ZAJC, który miał pecha do warunków tak jak w niedzielę doskoczył ledwie do 92,5 metra i znów nie byłby w 2 serii.
Już wtedy było pewne, że dzisiaj odbędzie się tylko 1 seria i nawet z nią będzie problem, bo wiatr wiał coraz mocniej.
Dwa metry dalej od Słoweńca skoczył Halvor Egner GRANERUD.
Po schodzeniu z belki i długim oczekiwaniu lepsze warunki otrzymali kolejni. Lovro KOS jako 4 zawodnik przekroczył 100 metr i wyszedł na 2 miejsce za Dawida.
Metr bliżej, bo 99,5 metra osiągnął Stephan LEYHE, który wyszedł na 4 miejsce, tuż za Kamila, a przed Piotra.
Po 7 miejsce na taką samą odległość skoczył Gregor DESCHWANDEN.
Na zawodnika z numerem 40 musieliśmy chwilę poczekać, a był nim Peter PREVC. Piąty w Wiśle PERO dostał jednak bardzo silny powiew z boku i bezpiecznie wylądował na 85 metrze.
Manuel FETTNER nie usiadł na belce bezpośrednio po Słoweńcu, gdyż wiatr wiał z ogromną siłą, około 15 m/s.
Po kilku minutach MANU spróbował ruszyć, ale po 60 sekundach musiał opuścić belkę. Po kolejnych minutach jury zarządziło 5 minutową przerwę. Podczas niej wiatr wyrwał z zawiasów deskę reklamową mieszczącą się nad belką startową.
W tym momencie liderem ciągle był Dawid KUBACKI, na 2 miejscu plasował się Lovro KOS, a trzeci był Kamil STOCH.
Około 19:20 jury jednomyślnie podjęło decyzję o przerwaniu i odwołaniu konkursu. Naszym zawodnikom troszeczkę oczywiście było szkoda szansy na świetne wyniki w tym trudnym sezonie, ale pochwalali ją, gdyż skacząc w takich warunkach w każdej chwili mogło dojść do złego upadku.
Zawodnicy podziękowali kibicom i wszyscy, również Ci, którzy ostatecznie nie skoczyli przeszli obok nich rozdając karty z autografami czy robiąc sobie zdjęcia.
Adam Małysz przekazał, że ten konkurs nie zostanie przełożony i plan na ZAKOPANE pozostaje bez zmian – w piątek KWALIFIKACJE, w sobotę KONKURS DRUŻYNOWY, a w niedzielę walka INDYWIDUALNA, ostatnia przed MŚ w Lotach – o tej porze za tydzień uczestnicy MŚ będą już zameldowani w BAD MITTERNDORF.









AUSTRIACY WYGRYWAJĄ KONKURS DRUŻYNOWY W BAD GASTEIN.
W BAD GASTEIN dzień po rywalizacji indywidualnej doszło do pierwszej w tym sezonie walki drużynowej.
Po 2 godzinnym turnieju odbyły się 2 decydujące starcia. W walce o 3 miejsce NIEMCY w składzie z R.T.HOFMEISTER i S.BAUMEISTEREM pokonali jedną z ekip WŁOSKICH z wczorajszym triumfatorem M.BORMOLINIM w składzie.
W wielkim FINALE do walki przystąpiły pierwsze dwójki AUSTRII oraz WŁOCH, a więc zdecydowanej dwóch najlepszych drużyn w tym sezonie.
Włosi po przejeździe mężczyzn prowadziły, ale u pań Sabine SCHOEFFMANN odrobiła stratę poniesioną przez 43-letniego A.PROMMEGGERA i dała triumf gospodarzom!
Piąte miejsce po minimalnym odpadnięciu w ćwierćfinale zajęła inna z ekip AUSTRII, w których szeregach jechała Claudia RIEGLER.
Dwie Polskie dwójki odpadły w fazie kwalifikacyjnej.

NILS ALLEGRE NAJSZYBSZY NA DRUGIM TRENINGU W KITZBUHEL. KOLEJNE WYPADKI ZAKOŃCZONE KONTUZJAMI.
NA STREIF odbył się 2 trening mężczyzn przed wielkim 84.HAHNENKAMMRENNEN. Pogoda dopisywała, panowie znów ruszyli z samej góry.
Najszybszy czas uzyskał Nils ALLEGRE, bardzo blisko niego był Blaise GIEZENDANNER, Mattia CASSE czy też Christof INNERHOFER!
Trening przebiegał w spokoju aż do samej końcówki – z numerem 68 po ustanym, ale źle wylądowanym skoku więzadło krzyżowe zerwał Remi CUCHE.
23-letni Szwajcar, syn brata Didier miał w piątek zadebiutować w PŚ.
Po przerwie z kolejnym numerem pojechał Barnabas SZOLLOS. Reprezentant IZRAELA źle wylądował po słynnym Mausefalle i uderzył głową w nawierzchnię trasy z takim impetem, że odpadł mu kask.
Medycy szybko przybyli do zawodnika i po kilku minutach stabilizacji został zabrany helikopterem do szpitala. Według lekarzy nie ma uszkodzeń wewnętrznych, ma natomiast złamania kości twarzy. W czwartek przejdzie operację w INNSBRUCKU.
W CZWARTEK nie odbędzie się trening, zawodnicy otrzymają więc dzień odpoczynku przed wielką walką – w PIĄTEK pierwszy, a w SOBOTĘ GŁÓWNY ZJAZD!

JOHANNES KLAEBO GOTOWY DO WALKI – MISTRZ WRACA DO PŚ!
Od piątku w OBERHOFIE, gdzie ostatnio rywalizowano w biathlonie odbędzie się po wielu latach przerwy PŚ w Biegach Narciarskich. Po straconym Tour de Ski do rywalizacji wraca Johannes KLAEBO.
W piątek sprinty, w sobotę bieg masowy na 20 kilometrów, wszystko stylem klasycznym.
OD CZWARTKU PŚ W BIATHLONIE W ANTHOLZ-ANTERSELVA.
Będzie to ostatni weekend PŚ przed lutowymi Mistrzostwami Świata, który w Biathlonie odbywają się również i w tym sezonie.




