tylkozimowe.pl

Wszystko o sportach zimowych

Puchar Świata 2023/2024 RELACJE

PIERWSZA WIELKA WALKA W SLALOMIE DLA AUSTRIAKÓW! MANUEL FELLER NAJLEPSZY W GURGL!

-18 LISTOPADA 2023
—–>>PIERWSZA WIELKA WALKA W SLALOMIE DLA AUSTRIAKÓW! MANUEL FELLER NAJLEPSZY W GURGL!

W nowym miejscu w kalendarzu PŚ, ale znanym z treningów GURGL na lodowcu OTZTAL panowie wreszcie skutecznie zainaugurowali sezon 2023/2024.
Po odwołaniach wcześniejszych trzech zawodów to właśnie elektryzujący SLALOM, który w ostatnich latach wchodził do gry jako ostatni rozpoczął rywalizację w listopadzie.
Na jednej z najwyżej położonych tras slalomowych w historii PŚ (prawie 2 500m) do walki przystąpiło 72 zawodników. W slalomie mężczyzn liczy się ogromna liczba zawodników, a tym bardziej, że był to pierwszy to forma poszczególnych graczy była tajemnicą.
Emocje gwarantowały warunki, które były idealne – słońce, około -10 stopni na termometrze i brak opadów w nocy. Trasa dawała więc szansę każdemu, wszystko zależało od zawodników.

Równo o nietypowej godzinie, bo 10:45 na trasę wyruszył jako pierwszy Linus STRASSER. Reprezentant Niemiec popełnił na bardzo stromym odcinku spory błąd, jednak potem był szybki i uniknął eliminacji po 1 serii.
Z dwójką do walki przystąpił Ramon ZENHAUESERN. Triumfator ostatnich zawodów, a więc slalomu na finale 19 marca pojechał tylko trochę lepiej, mimo, że nie miał problemów z utrzymaniem się na trasie jak Linus.
Trasa okazała się bardzo wymagająca – pierwsza połowa to bardzo stroma ścianka, druga część trasy za to bardzo szybka.

Jako 3 do walki przystąpił jeden z ulubieńców licznie zgromadzonych na dole kibiców – Manuel FELLER. Lider po 1 przejeździe na MŚ pojechał dzisiaj REWELACYJNIE, gdyż cały czas idealnie przechodził z skrętu w skręt i ani razu nie miał problemu.
To dało mu ogromne prowadzenie, co w slalomie panów jest w ostatnich 4 latach rzadkością – prawie 1,50 sek nad Ramonem i ostatecznie pewne prowadzenie po 1 przejeździe!
Z czwórką pełen chęci rewanżu za zeszłą zimę zaatakował MISTRZ OLIMPIJSKI – Clement NOEL. Francuz stracił 0,94 sek i jak się okazało był jedynym wraz z Fabio GSTREINEM z stratą poniżej 1 sekundy do Manuela.

Na górze już czekał wtedy MISTRZ ŚWIATA Z COURCHEVEL – HENRIK KRISTOFFERSEN. Norweg, który zapowiadał w wywiadach, że jeszcze tak zmotywowany przed sezonem nie był walczył na całego. Ale po błędach stracił ponad 1,50 sek!
Po Norwegu do walki w nowym sezonie wystartował Daniel YULE. Szwajcar, który zeszły sezon OPRÓCZ MŚ miał bardzo dobry stracił bardzo podobnie jak poprzednicy.
Z #7 wyruszył ważny zawodnik biorąc pod uwagę klasyfikację generalną – był to wszechstronny Loic MEILLARD. Szwajcar pojechał solidnie, ale też stracił ponad 1 sekundę!
Jako ósmy pojechał wcześniej wspomniany Fabio GSTREIN. 26-letni Austriak nie popełnił błędu i wskoczył na 3 lokatę z stratą 0,99 sekundy, a więc 0,05 do Clementa.
Pierwszym, który zawiódł był Tommaso SALA. Bardzo równy i solidny w ostatnich 2 latach Włoch mimo brak większego błędu stracił prawie 4 sekundy i NIE awansował do 2 serii!

Kolejni gracze dojeżdżali z bardzo podobną stratą jaką miała większość największych rywali – około 1,50 sekundy na mecie stracili Timon HAUGAN czy też Dave RYDING.
Jako 12 przy wielkim dopingu wyruszył ten, który chce wyzwać swojego imiennika ze Szwajcarii – Marco SCHWARZ. BLACKY zrobił dobrą robotę, stracił 1,16 sekundy i zameldował się na 5 pozycji z bardzo małą stratą do 2 miejsca.
IDENTYCZNY czas uzyskał kolejny zawodnik – najmłodszy z całej czołówki Alexander STEEN OLSEN. Triumfator z PALISADES TAHOE z lutego zajął więc egzekwo 5 miejsce.
Tuż po nim pojechał rok starszy, bardzo wysoko stawiany Atle Lie McGRATH. Przyjaciel nieobecnego Lucasa BRAATHENA nie jest jeszcze do końca gotowy do pełnej walki po kontuzji, której doznał podczas SuperG na MŚ 9 lutego. Po 2 pomiarze czasu, na którym już tracił 1,50 sekundy wypadł z trasy.
Najlepszą piętnastkę zeszłej zimy kończył kolejny z najmłodszych graczy – ALEX VINATZER. Brązowy medalista MŚ 2023 jak zawsze jechał z pełną agresją, co na ściance spowodowało prawie ominięcie tyczek. Ostatecznie dojechał do mety, ale stracił już ponad 2 sekundy.

Drugą grupę rozpoczał Albert POPOV. Fantastyczny Bułgar, który ma już podium na koncie zajął 12 miejsce, tuż za Mistrzem Świata.
Jako siedemnasty do rywalizacji wystartował WICEMISTRZ ŚWIATA, AJ GINNIS. Grek zaczął wyśmienicie, od przewagi 0,16 sekundy, ale na najtrudniejszym punkcie trasy zaliczył TYCZKĘ i odpadł!
Świetną formę z życiowego sezonu kontynuuje Marc ROCHAT, stracił 1,42 sekundy i to dało mu TOP10 po 1 serii. O wiele słabiej pojechał Adrian PERTL – wicemistrz Świata z 2021 roku stracił prawie 3 sekundy i mógł obawiać się nawet tego, czy uzyska awans.
Do TOP10 awansował jeszcze jeden zawodnik – Kristoffer JAKOBSEN. Bardzo szybki, często nie kończący zawodów Szwed stracił 1,38 sekundy i zajął 7 pozycję, bardzo dobrą do ataku.

Tak jak w zeszłym sezonie tak i teraz nie najlepiej pojechał były MŚ, Sebastian FOSS-SOLEVAAG. Na dobre 15 miejsce pojechał za to Sebastian HOLZMANN, który był z tego przejazdu zadowolony.
Do 2 przejazdu awansowali, ale z stratą ponad 2 sekund Filip ZUBCIC, Samuel KOLEGA, Luca AERNI, medalista MŚ w równoległym Dominik RASCHNER, 24-letni Włoch Tobias KASTLUNGER, dwóch 10 lat młodszych uczniów Dave’a – Billy MAJOR oraz Laurie TAYLOR, a również Hiszpan Juan del CAMPO, wypadający zeszłej zimy w 90% slalomach Tanguy NEF i jako 30, z najdalszym numerem, jedyny debiutant w drugim przejeździe – Austriak Simon RUELAND.
Oprócz T.SALA nie awansowali tym samym Erik READ, Sam MAES, Istok RODES, Stefan HADALIN, wracający do slalomu z 70 numerem Victor MUFFAT-JEANDET i oczywiście Ci, którzy wypadli z trasy – GINNIS, MCGRATH, Giuliano RAZZOLI, STEFANO GROSS i kontynuując serię z zeszłego sezonu Johannes STROLZ.

 

 

Po 90 minutach przerwy, o 13:45 rozpoczęła się wielka walka o pierwsze punkty PŚ i miano pierwszego lidera klasyfikacji generalnej i slalomowej. Pogoda bez zmian była idealna.
Pierwszy ruszył i dojechał, mimo błędów Simon RUELAND, dzięki czemu mógł świętować pierwsze punkty w karierze. Świetny atak zaliczyli jednak jadący jako kolejni – Tanguy NEF i Luca AERNI. Szwajcarzy po 2 przejazdach mieli taki sam czas i przez chwilę byli egzekwo liderami.
Do mety nie dojechali Laurie TAYLOR i Adrian PERTL. Brytyjczyk najechał na tyczkę, a Austriakowi po tym na dodatek odpadła narta, jednak umiejętnie utrzymał się na jednej i sam zjechał na bok trasy KIRCHENKAR.
Szwajcarzy po przejeździe Juana del CAMPO nadal byli liderami, ale zaraz zostali wyprzedzeni przez Billy MAJORA. Szkot wyprzedził ich o prawie pół sekundy.

Jednak nie zdołał nawet zająć miejsca dla lidera, gdyż zaraz wyprzedził go atakujący z 23 miejsca Tobias KASTLUNGER.
Włoch był liderem przez dłuższą chwilę, bo o 0,26 przegrał z nim Dominik RASCHNER, a kolejni – Samuel KOLEGA i Sebastian FOSS-SOLEVAAG stracili – Norweg skończył dopiero 25 miejscu.
Jeszcze dalej, na 26 miejsce spadł Alex VINATZER. Wielce utalentowany Włoch zaatakował ALL-IN, co się nie opłaciło, gdyż dwa razy musiał się ratować przed tyczkami.
Kolejnemu, Filipowi ZUBCICOWI zabrakło zaledwie 0,01 sekundy do prowadzenia.

Przed przerwą jako ostatni na trasę wyruszył Michael MATT. Medalista Olimpijski i Mistrzostw Świata 2019 roku (wtedy też stał po raz ostatni na podium zawodów) pojechał BARDZO DOBRZE. Po słabszym początku, gdzie stracił część przewagi nad Tobiasem, na dole wszystko odzyskał i o prawie 1 sekundę objął przodownictwo w stawce.
Po bardzo słabych ostatnich 4 sezonach, Austriak przed tym sezonem zaryzykował – zmienił narty na wracającego BLIZZARDA oraz odmienił swój sztab personalny. Już pierwsze zawody pokazały, że zmiany były trafione!
Po 90 sekundach do walki, z 15 lokaty wyruszył Dave RYDING. Doświadczony Szkot również jechał świetnie, a na mecie przegrał z dobrym kolega o zaledwie 0,01 sekundę! Jak się okazało, była to różnica bardzo ważna.
Kolejni zawodnicy tracili trochę więcej do tej dwójki, mimo to uzyskali awans – Sebastian HOLZMANN skończył dzisiaj 15, Linus STRASSER po dwóch nerwowych przejazdach finiszował na 9 lokacie.
Bardzo blisko liderów skończył Daniel YULE – do MATTA zabrakło mu 0,03 sekundy! Do TOP10 wskoczył na właśnie 10 pozycję Albert POPOV.

Jako 11 od końca do walki przystąpił Henka KRISTOFFERSEN. Norweg w trudnym miejscu wyleciał zdecydowanie za bardzo na zewnętrzną i musiał gonić. Na dole stracił z ostatnich najmniej, ale to nie dało i tak prowadzenia – z stratą 0,15 sekundy w tym momencie był 4 (skończył na 7 pozycji).
Tuż po nim wystartował 2 lata młodszy, również korzystający z nart VAN DEER – Timon HAUGAN, który minimalnie wybronił się przed rodakiem, ale do Michiego zabrakło – 0,10 sekundy! To dało mu dzisiaj 6 miejsce.
Marco ROCHAT i Ramon ZENHAEUSERN stracili wiele miejsc – Marco spadł na 19, a były Wicemistrz Olimpijski skończył dopiero 22!
Kristoffer JAKOBSEN był o wiele bliżej czołówki, ale też wypadł z TOP10. Jednak najważniejsze, że dojechał do mety, skończył 11 i może już pewniej przygotować się do drugiego slalomu 10 grudnia w VAL D’ISERE na bardzo trudnej trasie.

Szósty od końca, z egzekwo zajmowanego 5 miejsca wyruszył MARCO SCHWARZ. Wicemistrz Świata w Kombinacji, brązowy medalista z giganta nie zawiódł kibiców – wyszedł na wyraźne prowadzenie 0,82 sekundy nad starszym kolegą z kadry.
Zaraz po tym jak dotarł on do mety doszło do sensacyjnych wydarzeń. Na dół trasy wybiegło kilku aktywistów klimatycznych, którzy rozsypali pomarańczową substancję w strefie za linią mety! Zawody na kilka minut zostały wstrzymane.
Bardzo emocjonalnie na te wydarzenia zareagował Henrik KRISTOFFERSEN, który chciał bezpośrednio spotkać się z tymi osobami, jednak został powstrzymany przez austriacką policję.

Po uprzątnięciu substancji ruszyła ostatnia piątka. Dopiero na 18 miejsce wypadł jednak Alexander STEEN OLSEN, a jadący tuż po nim LOIC MEILLARD NAJECHAŁ NA TYCZKĘ I NIE UKOŃCZYŁ ZAWODÓW!
Coraz bliżej było pełne podium dla gospodarzy. Trzeci od końca do walki wyruszył Fabio GSTREIN. Młody Austriak pojechał dobrze, ale paru setnych do TOP3 zabrakło. A prowadzili nadal SCHWARZ przed MATTEM i RYDINGIEM.
W bramce startowej stanął wtedy Clement NOEL. Mistrz Olimpijski ruszył w jednym celu – zaatakować wygraną. Jednak na bardzo trudnym miejscu Francuza wyrzuciło bardzo szeroko i stracił prędkość. Na kolejnych dwóch sektorach strata się jeszcze powiększyła i skończył dopiero na 12 MIEJSCU.

Na górze został już tylko MANUEL FELLER. Manu już wygrywał, ale o wiele lepiej spisywał się atakując z innego miejsca niż pierwsze – w styczniu prowadząc w KITZBUEHEL złapał tyczkę, a potem na MŚ spadł w 2 serii na 7 miejsce.
Tym razem było inaczej – AUSTRIAK DRUGI RAZ WRĘCZ POLECIAŁ PRZEZ TRASĘ I ODNIÓSŁ TRIUMF!!! A to oznaczało pełne podium dla AUSTRII – drugi był Marco SCHWARZ, a trzeci wracający na podium po prawie 5 latach MICHAEL MATT!!!
Zaraz za nim o 0,01 sek. Dave RYDING, Daniel YULE, Timon HAUGAN, Henrik KRISTOFFERSEN i Fabio GSTREIN.

Manuel został również pierwszym liderem Pucharu Świata, jest nim po raz pierwszy w karierze.
Kolejne zawody mężczyzn już w grudniu w BEAVER CREEK, gdyż za tydzień, gdy OFICJALNIE ROZPOCZNIE SIĘ SEZON ZIMOWY 2023/2024 ze względów finansowych nie odbędą się klasyczne zawody w LAKE LOUISE.

 

 

—–>>PIERWSZY ZJAZD PAŃ NA MATTERHORN NIESTETY ZOSTAŁ ODWOŁANY. JUTRO OSTATNIA SZANSA.

Po nieudanej próbie panów, w tym tygodniu pod wielki MATTERHORN na granicy Szwajcarsko-Włoskiej przyjechały panie.
Po odwołaniu środowego treningu z powodu opadów śniegu, w czwartek pogoda pierwszy raz od zeszłej środy dopisała i najlepsze szybkościowe zawodniczki mogły zapoznać się z tą imponującą trasą.
Piątkowy trening znów został odwołany, ale na sobotę prognozy były bardzo obiecujące. Niestety, mimo braku opadów zawody zostały odwołane. Gdy wieczorem przestało padać, zaczął wiać bardzo silny wiatr, który po wschodzie słońca nie stracił na sile.
Nie było szans na rozegranie zawodów, gdyż ze względów bezpieczeństwa nie uruchomiono gondoli.
JUTRO OSTATNIA SZANSA w tym sezonie na rozegranie pierwszych zawodów na tej trasie – start zaplanowany jest na 11:45.
Prognozy są jednak gorsze niż na dzisiaj, gdyż ma padać w godzinie zawodów.
Poniedziałek nie jest opcją rezerwową, gdyż panie jeszcze jutro wieczorem wylatują do Ameryki Północnej, gdzie będą najbliższe 2 tygodnie rywalizować.

 

—–>>INAUGURACJA PŚ W BOBSLEJACH I SKELETONIE W YANQING.

W ten weekend na Olimpijskim torze w Yanqing odbywa się pierwszy Puchar Świata w Skeletonie i Bobslejach. Jest to debiut tego obiektu w walce o punkty PŚ, gdyż przed Igrzyskami jak wiemy nie odbyły się próby przedolimpijskie.
Są to też pierwsze zawody w ogóle (razem z panczenistami) w Chinach na arenie olimpijskiej od czasu Igrzysk. Podczas tego weekendu z powodu ograniczeń w transporcie sprzętu zabrakło miejsca dla bobslejów kobiet.
W bobslejach dwójek męskich triumf Johannesa LOCHNERA, który znów w tej konkurencji wygrywa z Francesco FRIEDRICHEM. Pod nieobecność Brytyjczyków 3 miejsce dla Szwajcarów. Jutro odbędą się czwórki.
W skeletonie triumfy odnieśli doświadczeni Reprezentanci Niemiec – Mistrz Olimpijski z tego toru Christopher GROTHEER, a u pań Tina HERRMAN. Zaraz za nimi na podium po rewelacyjnych występach zameldowali się Chińczycy.
Ten sezon zaczyna się w sportach na torach najszybciej w historii, a zakończy się również najpóźniej, gdyż po miesiącu przerwy od przedostatnich zawodów w lutym, w ostatni weekend całej zimy (22-24.03) rekordowo późno odbędą się jeszcze jedne, finałowe zawody w Lake Placid.

 

—–>>ŁYŻWIARSTWO SZYBKIE – TRWA RYWALIZACJA NA TORZE OLIMPIJSKIM W PEKINIE. Triumfy Irene SCHOUTEN, Kjelda NUISA czy Miha TAKAGI.

 

—–>>ŁYŻWIARSTWO FIGUROWE – KOLEJNY WEEKEND GP. Z CHIN RYWALIZACJA PRZENIOSŁA SIĘ DO FIŃSKIEGO ESPOO. ROZSTRZYGNIĘCIE W NIEDZIELĘ.

Udostępnij

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

tylkozimowe.pl
tylkozimowe.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.