TIMI ZAJC LIDEREM NA PÓŁMETKU MŚ, PIOTR 6! CIĘŻKI ZJAZD W CORTINA D’AMPEZZO DLA S.VENIER, 5 ZAWODNICZEK NA PODIUM! SZWEDZKA DOMINACJA W GOMS – 26.01.2024
-26 STYCZNIA 2024
TIMI ZAJC PROWADZI PRZED S.KRAFTEM NA PÓŁMETKU KONKURSU O MŚ W LOTACH 2024! PIOTR ŻYŁA NA 7 MIEJSCU.
Na KULM w BAD MITTERNDORF po dwóch dniach z wiatrem najpierw otwarto obiekt, a następnie zainaugurowano walkę o medale MŚ, jedyne w roku stulecia FIS i 1.Igrzysk Olimpijskich.
Rozegrane o poranku, pomiędzy 9:00 a 11:00 treningi dokonały selekcji w najlepszych reprezentacjach, a z 55 zawodników zrobiło się 47. Trenerzy zadecydowali, że w 1 serii nie wystartują tak długo trenujący Daniel TSCHOFENIG, Clemens AIGNER, Kristoffer Eriksen SUNDAL (pokonany przez Robina PEDERSENA!), Ziga JELAR, Taku TAKEUCHI, Decker DEAN, Philipp RAIMUND oraz sensacyjnie Kamil STOCH, który tym samym nie otrzymał możliwości poprawy wyniku na MŚ na tym obiekcie.
Warunki w regionie Steiermark były stabilne, ale wymagające – wiało z boku lub z tyłu skoczni, brakowało też dobrego noszenia, gdyż niebo było kompletnie zachmurzone, panowała też duża wilgotność.
Równo o 14:00 pierwszą serię rozpoczął Yevhen MARUSIAK, który rok temu właśnie tutaj zaczął dobrze skakać. Dzisiaj poleciał 195 metrów i na pewno dawał sobie szansę awansu do dalszej fazy rywalizacji.
Z dwójką jednak szybko jego wynik podbił Robin PEDERSEN – triumfator PK w SAPPORO poleciał ponad 210 metrów i bardzo długo prowadził.
Kolejni zawodnicy skakali mniej więcej zgodnie z oczekiwaniami. Mimo tego, że w 1 serii mogli wystartować wszyscy zgłoszeni, skoku niestety nie oddał Sabirzhan MUMINOV – doświadczony Kazach został zdyskwalifikowany przed skokiem.
Jako kolejny zdyskwalifikowany został Andrea CAMPREGHER, tym samym nie mógł zadebiutować na pierwszych MŚ, a w drużynie Włochów niestety nie będzie, gdyż nie przyjechał Francesco CECON.
Lepszy lot oddał Erik BELSHAW, ale niestety 19-latek przy walce o odległość przy lądowaniu upadł i mimo 191,5 metra, które dawało jakieś szanse stracił je notami.
Z obniżonej z 23 na 22 stopień belki ruszyli kolejni z najmłodszych uczestników konkursu – Kasperi VALTO w debiucie na lotach poleciał 185,5 metra, a również debiutujący, 18-letni Tate FRANTZ poleciał 218,5 metra!!!
Po chwili z belki wystartował ten, który jako jedyny z Finów udał się na prywatny trening po TCS – Niko KYTOSAHO. 24-latek poleciał rewelacyjnie, na 232,5 metr, co było dzisiaj najdłuższym skokiem konkursu! Tylko w serii próbnej dalej, na 238 metr poleciał Timi ZAJC.
Po tym locie, chociaż nie przekroczył HS235 znów obniżono belkę – z 21 stopnia równie świetnie pofrunął Artti AIGRO – Estończyk wylądował na 216,5 metrze.
Po nim do walki wystartował pierwszy z Orłów, Paweł WĄSEK, który nie zawiódł trenera i awansował do 2 serii.
Ostatnimi zawodnikami, którzy nie awansowali byli Vladimir ZOGRAFSKI, który nie lubi lotów oraz Antti AALTO, który już tutaj meldował się w TOP8, ale obecnie przeżywa kryzys formy.
Fantastycznie poleciał na początek za to Aleksander ZNISZCZOŁ – 223 metry, przez co został liderem egzekwo z Niko KYTOSAHO.
Do kolejnych faz awans uzyskali również Dawid KUBACKI oraz Piotr ŻYŁA, który poleciał przy trochę gorszym wietrze skoczył 218 metrów i wyszedł na prowadzenie o 1 punkt.
Wkrótce po Piotrze atak podjął Timi ZAJC – MŚ z dużej skoczni poleciał 228,5 metra, a więc 4 metry bliżej niż Fin, ale z 1 niższej belki i wyszedł na zdecydowane prowadzenie o 16 punktów przed Piotra. Utrzymał je już do końca 2 serii!
Po chwili doszło do kolejnej dyskwalifikacji przed skokiem i to wielkiego gracza – z walki przed startem odpadł triumfator obydwóch konkursów sprzed roku, Halvor Egner GRANERUD.
Na 2 miejsce wskoczył Johann Andre FORFANG. Zawiódł Domen PREVC, który jednak do walki o medale potrzebował bardziej wiatru z przodu skoczni.
Niestety warunki zaczęły się pogarszać akurat jak nadchodził czas TOP10. Po problemach ledwo awansował Peter PREVC. Mimo silnego wiatru z boku puszczono Manuela FETTNERA – Austriak tylko dzięki swojemu doświadczeniu utrzymał się w powietrzu, ale wylądował na 158 metrze i odpadł z rywalizacji….
Tą sytuację wykorzystał Simon AMMANN, który jednak awansował do dalszej fazy rywalizacji.
Zdecydowanie za blisko, by wejść do TOP3 skakali kolejni wielcy gracze, chociaż jeden z nich i tak był z tego zadowolony – Karl GEIGER mimo ostatnich problemów poleciał 213 metrów i był po 1 serii blisko TOP10.
Ryoyu KOBAYASHI rywalizację rozpoczął od 214 metrów, a więc i tak dalej choćby Jan HOERL. 8 metrów dalej poleciał Andreas WELLINGER
Nie zawiódł wielki faworyt, Stefan KRAFT, który kończył 1 serię – pofrunął prawie bez wiatru na 225,5 metr i wskoczył na 2 miejsce.
O 15:12 z 23 belki rozpoczęła się druga seria konkursowa, którą otworzył krótkim lotem Simon AMMANN. Trochę dalej skoczył Yevhen MARUSIAK.
Po chwili doszło do kolejnej dyskwalifikacji – po pierwszym locie na pewno poniżej oczekiwań Rena NIKAIDO Japończyk został jeszcze na dodatek zdyskwalifikowany, co wyklucza go z walki o nawet 29 miejsce, ale będzie w sobotę mógł polatać.
A na 29 miejscu z dużą stratą do kolejnych rywali plasuje się Paweł WĄSEK – Polak w drugiej serii źle wyszedł z progu i wylądował na 147,5 metrze.
Kolejny lot ponad 200 metrów oddał Dawid KUBACKI, co dało po 1 dniu rywalizacji awans na 18 miejsce. Obrońca tytułu, Marius LINDVIK jest tuż przed Dawidem.
W ciężkich do odlecenia warunkach ataku do czołówki nie podjęli bracia PREVC, tym samym pozostali w drugiej dziesiątce.
Szybko wyprzedzili ich Stephan LEYHE oraz Jan HOERL, którzy pofrunęli jednak tylko trochę dalej – 216,5 oraz 214,5 metra.
Kolejni skakali jednak o wiele bliżej – 200 metrów minimalnie przekraczali Robin PEDERSEN oraz Giovanni BRESADOLA, a poniżej punktu K lądowali bracia KOBAYASHI (Ryoyu skoczył tylko 196,5 metra), oraz Karl GEIGER, który w drugiej serii skoczył na takim poziomie, jaki prezentował w ostatnim czasie – wylądował na 180 metrze.
HOERLA wyprzedził dopiero atakujący z 9 lokaty Michael HAYBOECK, ale to nadal nie było to latanie, na co wszyscy czekali na podstawie dotychczasowych fantastycznych konkursów w PŚ.
Niko KYTOSAHO potwierdził skuteczność treningów, w drugiej serii poleciał również świetnie, 218,5 metra i na ten moment objął prowadzenie, co dało mu 7 pozycję po piątku!
Na 9 miejsce spadł po locie na 215,5 metr Aleksander ZNISZCZOŁ, ale różnice na tych lokatach były małe.
Piękny poleciał Piotr ŻYŁA – Mistrz Świata poleciał najdalej, 220,5 metra, co dało prowadzenie i 6 miejsce po 1 dniu rywalizacji.
Andi WELLINGER wyprzedził Piotra o 8 punktów, ale to nie jest duża strata na skoczni do lotów narciarskich.
O kolejne pół punktu przed Reprezentanta Niemiec wskoczył Johann Andre FORFANG, który po spadku Lovro KOSA na 5 miejsce awansował na podium po 2 serii!
Jako przedostatni w piątek z belki ruszył Stefan KRAFT. Austriak poleciał na 219 metr, a więc szansę na jeszcze większą zaliczkę zyskał Timi ZAJC.
Słoweniec jako jedyny dał radę w drugiej serii zdecydowanie przebić 220 metr, dokładnie o 7 metrów i pozostał liderem konkursu o MŚ z przewagą aż 12,3 punktu nad faworytem gospodarzy.
WSZYSTKO JESZCZE JEST MOŻLIWE, W WALCE O MEDALE POZOSTAJE 6-8 ZAWODNIKÓW. Jak wiemy na takiej skoczni wszystko można stracić w jednym skoku.
PIOTR ŻYŁA traci 8,5 punktu do brązu! Było widać, że Piotr jest w swoim transie, trzymajmy kciuki, by w sobotę nie zabrakło sił, a może być niebywały wynik w tym trudnym sezonie.
Czy sensacyjne miejsca w TOP10 utrzymają Niko KYTOSAHO oraz Aleksander ZNISZCZOŁ? Co zrobi PIOTR??? Czy Stefan KRAFT dogoni złoto???
3 I 4 SERIA W SOBOTĘ OD 14:00!!!

STEPHANIE VENIER WYGRYWA DRAMATYCZNY 1 ZJAZD W CORTINA D’AMPEZZO. 5 ZAWODNICZEK NA PODIUM.
NA OLYMPIA DELLE TOFANE odbył się piątkowy, pierwszy zjazd w tym bardzo ważnym w przeszłości, dzisiaj oraz dla przyszłości miejscu. Pogoda jak prawie zawsze w CORTINA dopisywała – na niebie nie było chmur, nie wiał wiatr.
Na starcie stanęły wszystkie zdrowe zawodniczki, w tym nie zawsze uczestnicząca w zjazdach Mikaela SHIFFRIN.
Równo o 11:00 jako pierwsza na trasę wyruszyła Kajsa VICKHOFF LIE. Norweżka na mecie nie była do końca zadowolona z swojego przejazdu.
Po chwili wyprzedziła ją kolejna na mecie Włoszka Laura PIROVANO, ale różnica była praktycznie minimalna.
Z numerem 3 na starcie z powodu najprawdopodobniej grypy zabrakło Czeszki Ester LEDECKA.
Dzisiaj niestety po raz kolejny w tym sezonie czy to na treningach czy w zawodach nie zabrakło upadków, było ich wręcz najwięcej.
Pierwszy wypadek zaliczyła Priska NUFER. Szwajcarka upadła w jednym z dwóch ciężkich w dniu dzisiejszym miejsc – na ostrym, długim lewym skręcie DELTA, który następuje zaraz po skoku. Priska dała radę wstać i sama zjechała na dół.
Po przejazdach kolejnych, utytułowanych zawodniczek m.in Ragnhild MOWINCKEL, fantastycznie jeżdżącej w tym sezonie Cornelii HUETTER i Kiry WEIDLE, która tutaj zdobyła przed trzema laty medal MŚ nadal prowadziła Laura PIROVANO.
Z numerem 8 w bramce startowej stanęła MIKAELA SHIFFRIN. Liderka PŚ ruszyła energicznie. Niestety już na pierwszym skoku popełnił pewien błąd – wylądowała w złym miejscu, przez co by zmieścić się w kolejnej bramce musiała ostro skontrować. To spodowodało utratę krawędzi i upadek z impetem w naprężoną siatkę.
Mikaela po chwili się podniosła, zaraz pojawili się medycy. Po kilku minutach sama wstała i kulejąc zeszła za siatki. Niesamowite okazały się wyniki badań – MIKAELA nie doznała żadnych kontuzji, jest poobijana, ale w połowie lutego ma wrócić do walki!
Po ponad 20 minutach przerwy do rywalizacji wystartowała kolejna z wielkich, Lara GUT. Mistrzyni Świata sprzed 3 lat z SuperG pojechała dobrze oprócz jednego fragmentu – na dolnych skrętach popełnił błąd, przez który prawie nie wypadła z trasy. Mimo tego objęła prowadzenie o ponad pół sekundy.
Kolejna z bramki wyruszyła Federica BRIGNONE, która po raz drugi z rzędu nie ukończyła zawodów! FEDE na skoku przed DELTA wylądowała za daleko i na skręcie upadła uderzając w sztywne siatki. Włoszka szybko wstała i była bardzo zła na siebie, ale nie potrzebowała pomocy lekarskiej.
Przy braku uszkodzeń siatki od razu z góry wystartowała Mistrzyni Świata w zjeździe z tej trasy – Corinne SUTER. Mistrzyni Olimpijska popełniła niestety ten sam błąd co Mikaela, a więc wylądowała za daleko na górnym skoku na odcinku dojazdowym do przejazdu między słynnymi skałami.
Corinne nie upadła, ale od razu po lądowaniu zaczęła hamować, odczuwała ogromny ból. Gdy zatrzymała się z boku trasy, szybko dotarła do niej pomoc. Po chwili została wzięta skuterem śnieżnym na bok trasy, a następnie tak jak MIKA zabrana helikopterem na badania. Niestety u szukającej formy Corinne SUTER stwierdzono zerwanie więzadła oraz uszkodzenie łękotki.
Po kolejnej dłuższej przerwie do walki przystąpiły świetne w tym sezonie Mirjam PUCHNER oraz Mistrzyni Świata Jasmine FLURY. Obie pojechały jednak poniżej oczekiwań i uplasowały się ostatecznie na przełomie TOP10.
Zdecydowanie najsłabiej dotąd pojechała Ilka STUHEC. Dwukrotna Mistrzyni Świata, która tutaj rok temu wygrała główny, sobotni zjazd niestety dzisiaj straciła ponad 2 sekundy i zajęła 21 lokatę.
I wtedy jako ostatnia z głównych rozstawionych na starcie stanęła SOFIA GOGGIA. Faworytka gospodarzy od początku minimalnie traciła do GUT, chociaż wszędzie jechała bez błędów. Stratę trochę odrobiła na ostatnim odcinku, ale i tak przegrała o 0,32 sekundy.
Nie było to jednak koniec emocji – słabiej dzisiaj pojechała triumfatorka środowego treningu Laura GAUCHE, ale z numerem 18 moc pokazała Stephanie VENIER.
Austriaczka w tym sezonie jeździ bardzo dobrze, a w ALTENMARKT stała na podium. Dzisiaj od samego startu jechała bardzo aktywnie, bez przytrzymań i błędnie wymierzonych skoków. Gdy po DELTA miała bardzo małą stratę do GUT było jasne, że jak nie popełni błędu takiego jak Szwajcarka wyprzedzi ją.
I tak się stało – Stephanie VENIER wyprzedziła na mecie GUT o 0,39 sekundy! 30-letnia Austriaczka mogła po 5 latach doczekać się drugiej wygranej w PŚ.
Niestety to nie był koniec upadków – z numerem 20 również na ostrym skręcie DELTA upadła Michelle GISIN. Szwajcarka, która doszła już do bardzo dobrej dyspozycji szybko wstała, ale później poinformowano, że uskarża się na ból nogi i nie wystartuje w sobotę i niedzielę – to oznacza, że Michelle opuści pierwsze zawody PŚ od 2022 roku.
Najlepszy przejazd w tym sezonie wykonała Marta BASSINO, co dało Włoszce 11 miejsce.
Jadąca z numerem 23 Emma AICHER była kolejną, która upadła na zakręcie DELTA. Młoda Niemka również szybko wstała, ale również opuszcza dalszą część weekendu, a przecież jeździła dotąd wszystko.
Warunki nadal były idealne i wszystko zależało od samych zawodniczek. Jako 24 do walki przystąpiła 28-letnia Christina AGER. Austriaczka, która często stała na przełomie kadry A i B dzisiaj pojechała po życiowy wynik – na mecie uzyskała taki sam czas jak Sofia GOGGIA i wskoczyła na egzekwo 3 lokatę!
Bardzo niebezpieczną sytuację zanotowała młoda Szwajcarka Stephanie JENAL – po zakręcie DELTA została odprostowana i ledwo wyratowała się przed problemami z kolanami.
Z numerem 31 po doświadczenie na tej ważnej trasie wyruszyła czołowa gigancistka, Valerie GRENIER. Kanadyjka od pierwszych pomiarów jednak jechała rewelacyjnie bardzo blisko liderki.
Triumfatorka z Kranjskiej Gory na metę wjechała TRZECIA, EGZEKWO z S.GOGGIĄ i C.AGER z stratą 0,71 sekundy!!! A więc na podium od teraz było 5 zawodniczek.
Tuż po niej kolejne upadki zanotowały Nadine FEST oraz Sabrina MAIER, która upadła w innym miejscu niż rywalki, bowiem na wjeździe między skały. Nic kolejnym upadającym się już nie stało, ale jutro nie wystartują w zawodach.
Ostatnimi, które pojechały świetnie były Amerykanki – będąca po 6 latach od kontuzji coraz bliżej czołówki 13.Jacqueline WILES oraz 21-letnia 16.Lauren MACUGA, która już w Austrii była 10-ta.
23 zawody sezonu, a 4 zjazd skończyła Ricarda HAASER, która była bliska przełamania się, bo jechała z świetnym tempem, jednak na samym dole popełniła spory błąd i dojechała na 25 miejscu, czym wyrzuciła z punktów Elvedine MUZAFERIJE.
Podium z pięcioma zawodniczkami stało się więc faktem, a Stephanie VENIER wygrywa po 5 latach po raz drugi w PŚ.
JUTRO GŁÓWNY ZJAZD – START O 10:30! Na starcie stanie tylko 45 zawodniczek.




MŚ W SANECZKARSTWIE ALTENBERG 2024 – PO JEDNYM ZŁOTYM MEDALU DLA 4 REPREZENTACJI W SPRINTACH NA START MŚ! ŁOTWA Z 5 MEDALAMI!
Na torze w ALTENBERGU rozpoczęły się Mistrzostwa Świata w Saneczkarstwie. W piątek rozdano 4 komplety medali w konkurencjach sprinterskich, do których rano odbyły się kwalifikacje z udziałem wszystkich.
W finałowej TOP15 nie znaleźli się W.CHMIELEWSKI i J.KOWALEWSKI. Warunki były bardzo wymagające, temperatura bowiem wynosiła około 9 stopni.
W dwójkach mężczyzn złoty medal dla ŁOTYSZY Martinsa BOTSA i Robertsa PLUME, srebro i brąz dla dwójek Austriackich.
W jedynkach pań bez niespodzianki, złoto dla liderki PŚ Julii TAUBITZ. Za nią jednak było sensacyjnie – srebro dla Szwajcarki Natalie MAAG, a brąz i kolejny medal dla ŁOTWY zdobyła młoda Elina VITOLA.
Około 15:00 rywalizowali panowie. Złota nie zdobył dominator tego sezonu, 24-letni Max LANGENHAN – srebrnego Niemca pokonał Mistrz Olimpijski z 2018 roku, David GLEIRSCHER. A z brązem Łotysz Kristers APARJODS!
O 4 komplet medali walkę stoczyły po raz drugi w historii panie w dwójkach. Mistrzyniami Świata zostały Włoszki, wywodzące się z jedynek – A.VOETTER i M.OBERHOFER! A srebro i brąz dla młodziutkich par z ŁOTWY, co oznaczało 4 i 5 medal MŚ dla tego kraju!
Bardzo blisko w rywalizacji pań medalów były reprezentantki USA, które na pewno będą szukać okazji jutro w konkursach klasycznych i w niedzielnej sztafecie.
Start sobotniej rywalizacji od 9:00.
DOMINACJA SZWECJI W SZTAFECIE MIESZANEJ W BIEGACH NARCIARSKICH W GOMS.
W Szwajcarskim GOMS po raz pierwszy w historii gości Puchar Świata w Biegach Narciarskich. Miejsce te było dotąd najbardziej znane z organizacji wraz z niedalekim KANDERSTEG MŚ Juniorów w 2018 roku.
Na początek odbyła się jedyna w całym sezonie, rozgrywana w biegach dopiero po raz 3 w historii Sztafeta Mieszana 4×5 KM. Na starcie stanęło dużo, bo aż 16 ekip.
Równo o 15:30 pierwsi na trasę wyruszyli panowie w stylu klasycznym. Od początku było można zauważyć, kto będzie faworytem zmagań – obydwie ekipy NORWEGII, SZWECJI oraz FINOWIE na pierwszej zmianie w składzie: Martin NYENGET, Mattis STENSHAGEN, Johan HAEGGSTROEM, William POROMAA oraz Lauri VUORINEN.
Na drugiej zmianie pracę przejęły panie, a prowadzenie szybko objęła Frida KARLSSON. Ebba ANDERSSON, Margrethe BERGANE, Kristin FOSNAES czy Kerttu NISKANEN długo starały się utrzymać tempo będącej od zeszłego tygodnia w fantastycznej formie Szwedce, ale na drugiej pętli Frida dała radę na parę sekund uciec.
Z tyłu już kilkanaście sekund traciły ekipy SZWAJCARSKIE, które i tak biegły świetnie, bo z NIEMCAMI, FRANCJĄ czy WŁOCHAMI. Z trasy zeszła sztafeta USA, w której na 2 zmianie wystartowała 25-letnia, zaczynająca walkę w PŚ Erin BIANCO.
Rywalizację stylem dowolnym rozpoczął Jens BURMAN, a za plecami Szweda pościg rozpoczęli Simen Hegstad KRUEGER, nieobecny w OBERHOFIE Jan Thomas JENSSEN, Perttu HYVARINEN oraz Edvin ANGER. Pościg dosyć szybko zakończył się powodzeniem i na czele znów biegła piątka.
Na drugiej pętli Norwedzy narzucili bardzo ostre tempo, którego nie wytrzymał właśnie Jens BURMAN, a następnie również Fin i Edvin.
J.T.JENSSEN i S.H.KRUEGER pierwsi dotarli do strefy zmian, skąd wyruszyły na ostatnie 5 kilometrów ich partnerki – 21-letnia Maria Hartz MELLING oraz rozpoczynająca dopiero sezon Tiril Udnes WENG.
Około 10-15 sekund później pościg mogły rozpocząć Linn SVAHN, Maja DAHLQVIST oraz Krista PARMAKOSKI. Podobnie jak u panów, taki pościg zakończył się szybko sukcesem i jeszcze na 1 pętli cała piątka była razem.
Wszystko rozstrzygnęło się więc na ostatniej pętli, a dokładnie na 1,5 kilometrze – mocne tempo wrzuciła jeszcze aktualna zwyciężczyni PŚ, a za nią podążyły tylko Linn i Maja, co oznaczało koniec szans dla FINLANDII i NORWEGII II.
Na stadionie tempo podkręciła Linn SVAHN, która wyprzedziła Norweżkę i jeszcze przed metą wyrobiła sobie przewagę, dzięki czemu mogła celebrować przekroczenie linii mety po triumf!
Drugie miejsce po finiszu wyrwała Maja DAHLQVIST, co dało SZWEDZKI DUBLET, a dla NORWEGII I trzecie miejsce. Walkę o 4 miejsce z 21-latką na swoją korzyść rozstrzygnęła Krista PARMAKOSKI.
Na 6 i 7 miejscu po walce z Team GERMANY przybiegły obydwie ekipy gospodarzy, co wprawiło sporą widownię w radość – SZWAJCARZY przegrali dzisiaj tylko z Skandynawią!
Do mety nie dobiegła obok USA druga ekipa Niemiecka, która została zdyskwalifikowana za błędy w stylu klasycznym. Tym samym punkty do Pucharu Narodów zdobył m.in Kazachstan czy Australia.
JUTRO SPRINTY STYLEM DOWOLNYM! DECYDUJĄCE BIEGI PO 4 SERII MŚ W LOTACH.


EVA SAMKOVA WRACA I WYGRYWA W PRÓBIE PRZEDMISTRZOWSKIEJ W SANKT MORITZ!
Na nowym crossowym torze w SANKT MORITZ odbył się pierwszy w 2024 roku PUCHAR ŚWIATA w Snowboard Cross. Był to zarazem test obiektu przed przyszłorocznymi MISTRZOSTWAMI ŚWIATA, które w FREESTYLE/SNOWBOARD odbędą się w Szwajcarii.
W rywalizacji pań triumf Mistrzyni Olimpijskiej Evy SAMKOVEJ. Czeszka z powodu urazu nie startowała w grudniu, a dzisiaj od razu w pierwszym występie jest najlepsza.
U panów całe podium wielkich graczy, Eliot GRONDIN przed faworytem gospodarzy Kalle KOBLET oraz Omarem VISINTINEM.
Jutro na tym torze rywalizacja na nartach.
NERWOWO W SCHONACH PRZED PŚ W KOMBINACJI NORWESKIEJ – CZY STARCZY ŚNIEGU???
W SCHONACH mają odbyć się obok SEEFELD TRIPLE najbardziej prestiżowe zawody w sezonie – SCHWARZWALD POKAL.
Koniec rewelacyjnej zimy i duże ocieplenie spowodowało jednak, że w Schwarzwaldzie stopniał prawie cały śnieg. Obecnie znajduje się on tylko na skoczni oraz wąsko na trasie biegowej, która już została skrócona do 2 kilometrów.
Jeśli zawody się odbędą, zawodnicy będą biec aż 5 okrążeń, i jutro i w niedzielę metodą GUNDERSENA. Na starcie niestety nie stanie Johannes LAMPARTER, który ostatnio miał problemy z zębem, a teraz ma grypę.
MARCO ODERMATT I CYPRIEN SARRAZIN GOTOWI NA WIELKI POJEDYNEK NA KANDAHAR W GA-PA!
Zawodnicy już są w GARMISCH-PARTENKIRCHEN i oczekują na dwa SuperG, które będą miały miejsce w sobotę i niedzielę na klasycznej trasie KANDAHAR.
Wszyscy oczekują oczywiście na starcie Marco ODERMATTA z Cyprien SARRAZIN. Zawody będą bardzo wymagające, gdyż z powodu braku zjazdu nie odbył się żaden trening, zawodnicy od razu wyjadą do walki o punkty.
Jutro przed startem zawodów, który będzie mieć miejsce o 11:45 już na spokojnie pożegnalny przejazd wykona Thomas DRESSEN. W niedzielę z karierą pożegna się starszy rodak, Josef FERSTL.




