STEFAN KRAFT TRIUMFUJE W OBERSTDORFIE W PIERWSZYM KONKURSIE 73.TURNIEJU 4 SKOCZNI!!! -29.12.2024
—–>>STEFAN KRAFT TRIUMFUJE NA SCHATTENBERGSCHANZE W OBERSTDORFIE W PIERWSZYM KONKURSIE 73.TURNIEJU 4 SKOCZNI!!!
W niedzielny wieczór wreszcie nadszedł czas na inaugurację 73.TURNIEJU 4 SKOCZNI.
Warunki atmosferyczne dopisywały – wiatr wiał o sile nie przeszkadzającej w rozgrywaniu zawodów, a temperatura wynosiła 5 stopni na plusie.
W serii próbnej najlepszy był Daniel TSCHOFENIG, czym potwierdził rewelacyjną formę.
Równo o 16:30 z belki 16 ruszyła 1 seria konkursu, a w pierwszej parze doszło do pojedynku Antti AALTO z Jakubem WOLNYM.
Obydwaj skoczyli w okolicach punktu K, przy czym Fin wylądował przed czerwoną linią, a Jakub tuż za nią i to Reprezentant Polski stał się pierwszym zawodnikiem z awansem do 2 serii.
Już w drugiej parze komplet około 30 tysięcy widzów na trybunach oraz miliony przed ekranami zobaczyły pierwszy z wielu rewelacyjnych skoków. Na 134 metrze wylądował bowiem Kristoffer Eriksen SUNDAL.
Norweg wygrał w parze z debiutującym w PŚ poza SAPPORO aktualnym Mistrzem Uniwersjady w Kombinacji Norweskiej, 24-letnim Sakutaro KOBAYASHIM i objął w całym konkursie na dłuższy czas prowadzenie.
Świetne widowisko stworzyła para 5, w której zmierzyli się Kevin BICKNER oraz Fredrik VILLUMSTAD. Najpierw Norweg skoczył 132 metry, a za chwilę lotem o 2 metry dłuższym odpowiedział mu wracający do formy sprzed lat, a być może nawet osiągający lepszą niż ją wtedy miał Kevin BICKNER i to właśnie Amerykanin wygrał ten pojedynek!
Fredrik awansował jako jeden z pięciu lucky-loserów, a więc najlepszych przegranych spośród wszystkich 25 par.
Po kolejnej parze, w której od wchodzącego do PŚ Tomofumi NAITO lepszy, jednak po słabszej niż na pewno on tego chciał próbie okazał się Ren NIKAIDO doszło do świetnego pojedynku młodych talentów.
Jako pierwszy na 125,5 metra z mocniejszym wiatrem w plecy osiągnął Valentin FOUBERT. To dało mu awans jako piąty z szczęśliwych przegranych – lepiej o 5,5 metra skoczył bowiem Tate FRANTZ, który wygrał ten pojedynek.
W parze numer 9 zdecydowany triumf odniósł zawodnik, który dostał szansę w całym TCS kosztem Manuela FETTNERA – Markus MUELLER. 22-letni Austriak PRZESKOCZYŁ skocznię i wylądował na 137,5 metrze!!! Jego rywal, Mistrz Olimpijski Marius LINDVIK skoczył o ponad 10 metrów bliżej, ale mimo tego awansował jako lucky loser.
W kolejnym pojedynku świetny skok na 136 metrów zaprezentował Halvor Egner GRANERUD. Norweg dzięki temu pokonał Niko KYTOSAHO i uplasował się na półmetku na początku 2 dziesiątki. Fin miał dużego pecha, gdyż skoczył świetnie na odległość 130,5 metra i gdyby to był konkurs rozgrywany w zwykłym formacie z pewnością awansowałby do 2 serii.
W parze 12 Artti AIGRO zmierzył się z Piotrem ŻYŁĄ. 25-latek skoczył jako pierwszy i zrobił to w świetnym stylu – wylądował bowiem na 130 metrze.
Mistrz Świata z skoczni, która mieści się obok skoczył niestety za krótko by wygrać parę oraz by mieć szansę na awans jako przegrany – wylądował na zaledwie przy dzisiejszym poziomie konkursu 120,5 metrze.
Kolejny pojedynek zapowiadał się na jeden z najmocniejszych. Aleksander ZNISZCZOŁ podejmował bowiem Andreasa WELLINGERA. Jako pierwszy, niestety nie najdalej, bo 123 metry skoczył OLEK.
Andi WELLINGER skoczył dalej, ale 129 metry rozczarowały zarówno jego jak i kibiców, bo oznaczały, wyraźną stratę do ścisłej czołówki już po 1 serii. Aleksander niestety odpadł i stracił szansę na dobre miejsce w całym TURNIEJU.
W parze kolejnej lepszy, ale też po nie tak dalekim jak oczekiwał skoku od Philippa RAIMUNDA okazał się Vladimir ZOGRAFSKI. W parze numer 15, w której doszło do pojedynku Reprezentantów Japonii górą okazał się Ryoyu KOBAYASHI.
Obrońca trofeum pokonał jednak Naokiego NAKAMURE zaledwie o 0,7 punktu. Ostatecznie również Naoki uzyskał awans do serii finałowej.
Po krótkiej przerwie w 10 od końca parze Killian PEIER mierzył się z Fatihem Arda IPCIOGLU. Reprezentant Turcji oddał dobry skok na 125,5 metra, ale Killian po raz kolejny w ostatnim czasie skoczył jeszcze lepiej – 131,5 metra i to oczywiście Szwajcar wygrał ten pojedynek, a Fatihowi zabrakło miejsca wśród lucky loserów.
Najwięcej emocji z wszystkich par jak się okazało przyniosła ta z numerem 17. Jako pierwszy do rywalizacji w niej ruszył Paweł WĄSEK. 25-latek oddał FANTASTYCZNY SKOK na 137 METRÓW!!!
Karl GEIGER skoczył również świetnie, ale 2 metry bliżej i przy prawie zerowym wietrze, który dotąd wiał jednak mniej czy więcej w plecy. To oznaczało triumf w parze dla Pawła, ale oczywiście Karl również był prawie pewny awansu jako najlepszy z przegranych.
Przed ostatnimi 8 parami, które zawierały największych faworytów całego turnieju sędziowie postanowili obniżyć belkę na poziom 15.
8 od końca parę najlepszym skokiem w sezonie na odległość 128 metrów otworzył Alex INSAM. Reprezentant Włoch niestety nadal pozostał po tym konkursie bez punktów, gdyż do TOP5 lucky loserów zabrakło 3,2 punktu, a jego rywal, Johann Andre FORFANG poleciał na 140 metr!!! Norweg objął prowadzenie w konkursie z notą przekraczającą 160 punktów!
W kolejnym pojedynku ładnie zaprezentował się Ilya MIZERNYKH, który po raz kolejny znalazł się w konkursie głównym i przekroczył punkt K. Rywalem 17-latka był Gregor DESCHWANDEN. Szwajcar odpowiedział nowemu liderowi zmagań skokiem na taką samą, 140 metrową odległość! Przez słabsze noty oraz punkty za wiatr Gregor przegrywał, ale był blisko.
I wtedy nadszedł czas na parę z udziałem lidera PŚ, Piusa PASCHKE. Przed tym sędziowie postanowiło obniżyć belkę o jeszcze jeden stopień, na belkę 14. Pierwszy dosyć krótko skoczył zbierający doświadczenie Adrian TITTEL, który zaraz po skoku wskazywał na górę skoczni. Wtedy na belce pojawił się Pius PASCHKE.
Po chwili 34-latek ruszył. Pius skoczył świetnie, również przeskakując obiekt i wylądował na 138 metrze! Biorąc pod uwagę punkty za jeszcze niższą belkę oznaczało to wyjście na prowadzenie z przewagą 2,2 punktów!
W 21 parze faworyt był również jeden. Po bardzo słabym skoku Zigi JELARA do walki ruszył Maximilian ORTNER. Młody Austriak skoczył 126,5 metra, ale dokonał tego nie dość, że z niższej belki to z jednym z najgorszych wiatrów w plecy! W takiej sytuacji mimo krótszej odległości 22-latek uplasował się tuż za TOP10.
W 4 od końca rywalizacji po debiutanckim skoku w Turnieju Felixa TRUNZA skakał Jan HOERL. 3 zawodnik klasyfikacji generalnej otworzył 73.TURNIEJ 4 SKOCZNI od świetnego skoku na 134,5 metra w najgorszych warunkach z wszystkich zawodników – dostał bowiem 1 m/s w plecy!
To dało Janowi wyjście na prowadzenie o 3,2 punktu przed Piusa.
Do czołówki dołączył po chwili Michael HAYBOECK, który w swojej parze pewnie pokonał Kasperi VALTO. Michi skoczył również 134,5 metra, ale już przy o wiele słabszym wietrze niż przed chwilą Jan HOERL. I tak po 1 serii był wysoko, na 5 miejscu, jednak z kilku punktami straty do liderów.
W przedostatniej parze doszło do starcie dwójki Austriaków. Pierwszy dosyć słabo skoczył cały czas szukający idealnej pozycji po przybraniu na wzroście Stephan EMBACHER.
Po Mistrzu Świata Juniorów z belki ruszył Stefan KRAFT. Marzący o triumfie w TURNIEJU 4 SKOCZNI Austriak skoczył z ciężkim wiatrem w plecy 138 metrów!!! To z notami po 19.0 dało prowadzenie o 1,3 punktu przed J.HOERLA!
1 serię kończyli Casey LARSON oraz Daniel TSCHOFENIG. Po najsłabszym w dzisiejszym konkursie skoku Casey na odległość 106,5 metra, do rywalizacji przystąpił wicelider PŚ, triumfator 2 konkursów z dotąd rozegranych 10 – Daniel TSCHOFENIG.
22-latek skoczył 131 metrów, z czego zdecydowanie nie był zadowolony. Były MŚJ nie tracił ogromnie, ale jednak zajmował po 1 serii dopiero przy tym na co liczył 7 miejsce z stratą 11,6 punktu do liderującego Stefana KRAFTA.
Po 20 minutach przerwy, o 17:50 z ponownie 16 belki ruszyła 2, finałowa seria w OBERSTDORFIE.
Otworzył ją Jakub WOLNY, który skoczył teraz aż o 8 metrów dalej i po lądowaniu na 129 metr mógł być zadowolony. Do góry nie awansował, gdyż już po 1 serii kilkoma punktami odstawał od reszty zawodników.
Skaczący jako drugi Ren NIKAIDO po słabej pierwszej serii w drugiej zaryzykował i skoczył tak, jak powinien – 23-latek wylądował na 142 METRZE, a więc dalej niż cała czołówka w 1 serii!!!
To dało Renowi szanse na awans, który jednak z cały czas dobrze skaczącymi rywalami nie był gigantyczny. Japończyk doszedł ostatecznie na 23 miejsce.
Zawodnikiem, który zmienił Rena na prowadzeniu zgodnie z oczekiwaniami okazał się Andreas WELLINGER, jednak były Mistrz Olimpijski po skoku na 132,5 metra nie mógł liczyć na duży awans – wskoczył tylko na 20 miejsce, a w całym Turnieju do najlepszych stracił już po pierwszych dwóch skokach około 40 punktów.
Na dodatek Andi prowadził zaledwie przez kilkanaście sekund, gdyż szybko przebił go skaczący tuż po nim Naoki NAKAMURA, który zdecydowanie coś w ostatnim tygodniu znalazł. Po bardzo słabych dotychczasowych konkursach, 28-latek już po dobrym skoku z 1 serii teraz poleciał na 140,5 metra!!!
To dało awans na 17 miejsce i wyprzedzenie skaczącego za chwilę Ryoyu KOBAYASHIEGO, który z obniżonej po skoku Naokiego belki 15 skoczył 133,5 metra i w całym konkursie był 18.
Kolejną zmianę na pozycji lidera przeżyliśmy po skoku atakującego z 18 lokaty Karla GEIGERA, który w przeciwieństwie do Andreasa zrobił to bardzo skutecznie. Z niższej belki i przy pewnym wietrze w plecy brązowy medalista Olimpijski skoczył 137 metrów, co dało notę 300 punktową i awans z 18 na 8 miejsce.
W górę tabeli awansowali również Killian PEIER oraz Benjamin OESTVOLD – Szwajcar skończył ostatecznie na 12 lokacie, a triumfator Pucharu Kontynentalnego na 13. W dół spadli Halvor Egner GRANERUD, Tate FRANTZ, Kevin BICKNER oraz Markus MUELLER, który otwierał ostatnią dziesiątkę.
Jako 9 od końca przy dalej prowadzącym K.GEIGERZE z 15 belki do walki ruszył PAWEŁ WĄSEK. Najmłodszy z Reprezentantów Polski poleciał na 130 METR i to przy silniejszym wietrze w plecy! Paweł wyszedł na 2 miejsce i był pewny miejsca w TOP10 inauguracyjnego konkursu 73.TURNIEJU 4 SKOCZNI!
Tuż po Pawle do finałowej próby na SCHATTENBERGSCHANZE przystąpił Kristoffer Eriksen SUNDAL. 23-latek skoczył 135,5 metra i wreszcie zmienił na prowadzeniu Karla.
Przed najlepszą siódemką sędziowie postanowili obniżyć belkę na poziom 14.
Z dopiero 7 lokaty z jednym celem na 2 serię – pełnym atakiem ALL IN ruszył Daniel TSCHOFENIG. Triumfator kwalifikacji zrobił swoje – skoczył na 140,5 metr! To oznaczało ogromne, ponad 20 punktowe prowadzenie, a przecież po 1 serii tracił lekko ponad 10 do lidera! To dawało szanse nawet na podium i triumf w dzisiejszych zawodach.
Następnie przyszedł czas na drugą próbę Gregora DESCHWANDENA. 33-latek znów zawalczył i poleciał na 136,5 metr! To przyniosło świetną notę 318.6 punktu i małą stratę do Daniela TSCHOFENIGA w klasyfikacji turnieju.
Po bardzo dużym błędzie na progu i wielkiej walce w powietrzu na 129,5 metrze swój skok musiał zakończyć Michael HAYBOECK. Przez kilka chwil wydawało się, że może to się skończyć zdecydowanie gorzej. Michael stracił jednak i tak masę punktów i zamiast skończyć konkurs z dorobkiem około 320 punktów, zakończył go z notą dokładnie 300 punktową, a więc identyczną jak Karl GEIGER.
Z 4 lokaty w 2 serii ruszył Johann Andre FORFANG. Najlepszy z Reprezentantów Norwegii poleciał na 136 metr i wskoczył na 2 lokatę za Daniela TSCHOFENIGA.
I wtedy nadkomplet widzów podniósł jeszcze bardziej swój wielki doping. Po sygnale od Stefana HORNGACHERA do walki przystąpił Pius PASCHKE. Zawodnik z Kiefersfelden poleciał przy mocniejszym wietrze w plecy na 133,5 metra.
To oznaczało przegraną z D.TSCHOFENIGEM, ale ogólnie dobrą notę 321.3 punktu i bardzo dobrą pozycję na dalszą część Turnieju.
Jako przedostatni do rywalizacji przystąpił Jan HOERL. Z jeszcze mocniejszym wiatrem w plecy triumfator dwóch konkursów w tym sezonie skoczył na 135 metr i przy notach po 19-18.5 wyszedł na pewne, 8 punktowe prowadzenie, co postawiło go w bardzo dobrej sytuacji przed kolejnymi konkursami.
Ostatni skok w ostatnim konkursie w 2024 oddał najlepszy zawodnik tego roku, Stefan KRAFT. Były Mistrz Świata przy praktycznie identycznym wietrze w plecy skoczył o pół metra dalej i WYGRAŁ dzisiejszy konkurs!!! Stefan KRAFT wygrał po raz pierwszy w tym sezonie i to w najważniejszym do tej pory momencie. Dla 31-latka jest to 44 triumf w PŚ!
Po 1 turnieju jego przewaga nad Janem HOERLEM wynosi 3.5 punktu. Trzeci Daniel TSCHOFENIG traci 11.5 punktu. Blisko są w tym momencie na pewno jeszcze Pius PASCHKE, Johann Andre FORFANG i Gregor DESCHWANDEN. Na 10 miejscu w niedzielnym konkursie oraz w całym Turnieju na ten moment jest PAWEŁ WĄSEK!
WE WTOREK, W SYLWESTRA TRENINGI ORAZ KWALIFIKACJE NA GROSSE OLYMPIASCHANZE W GARMISCH-PARTENKIRCHEN!
29.12 (16:30) OBERSTDORF HS137
1.Stefan Kraft (Austria)
2.Jan Hoerl (Austria)
3.Daniel Tschofenig (Austria)
4.Pius Paschke (Niemcy)
5.Johann Andre Forfang (Norwegia)
6.Gregor Deschwanden (Szwajcaria)








