RYOYU KOBAYASHI ZNOKAUTOWAŁ WSZYSTKICH W 1 KONKURSIE W SAPPORO! -15.02.2025
—–>>RYOYU KOBAYASHI ZNOKAUTOWAŁ WSZYSTKICH W 1 KONKURSIE W SAPPORO!
W SAPPORO na słynnej OKURAYAMIE w sobotni wieczór czasu lokalnego, a o poranku czasu europejskiego odbył się 22, przedostatni przed MISTRZOSTWAMI ŚWIATA Konkurs Indywidualny. Warunki atmosferyczne dopisywały i jak na ten wymagający obiekt wiatr tym razem nie był aż tak bardzo znaczącym czynnikiem decydującym o wynikach. Temperatura wynosiła około +2 stopnie.
Równo o 7:10 czasu europejskiego, a więc 15:10 czasu lokalnego ruszyła 1 seria konkursowa.
Jako pierwszy świetną próbę zaprezentował Maciej KOT, który po świetnych występach w Pucharze Kontynentalnym otrzymał szansę walki o kadrę na MŚ. 33-latek skoczył 130 metrów i na dłuższy czas objął prowadzenie, co skończyło się pewnym awansem do 2 serii i pierwszymi w tym sezonie punktami PŚ. Do 2 serii zgodnie z oczekiwaniami nie awansował Kacper JUROSZEK, ale zebrał doświadczenie w PŚ.
Świetny skok oddał po chwili Eetu NOUSIAINEN, dla którego był to pierwszy konkurs PŚ od upadku i zerwania więzadeł podczas Konkursu Drużynowego podczas finałów PŚ w Planicy. Reprezentant Finlandii już w ostatnich 2 weekendach pokazywał się z świetnej strony w Pucharze Kontynentalnym i w Japonii to potwierdził.
Od razu stał się najlepszym z Reprezentantów Finlandii i po skoku na 125,5 jako jedyny z nich awansował do 2 serii, od razu wywalczając punkty.
Po pierwsze punkty w tym sezonie skoczył również Andrew URLAUB, czym postawił w trudnej sytuacji przed niedzielą Casey LARSONA, który znów ich nie zdobył i na pewno oddalił się od kadry na MŚ.
Macieja na prowadzeniu zmienił dopiero skaczący jako 21 Robin PEDERSEN, który w walce o kadrę na MŚ musiałby zrobić coś niesamowitego. Tak dobrze aż się nie zaprezentował, ale skok w trudniejszych warunkach na 120,5 metr dawał po 1 serii 13 miejsce.
Wkrótce do rywalizacji przystąpił Orzeł Kamil STOCH. 37-latek zrobił co mógł i po walce o odległość wylądował na 122 metrze. To dało awans z 22 lokaty, a więc z niższej niż Maciej.
Blisko zmiany lidera byli wkrótce Naoki NAKAMURA, Valentin FOUBERT, Kevin BICKNER oraz Benjamin OESTVOLD, ale o małe części punktu kończyli jednak za Robinem.
Nowym liderem został w końcu Artti AIGRO, który poleciał na świetne 135,5 metry! To skutkowało 10 miejscem po 1 serii dla 25-letniego Reprezentanta Estonii.
Liderem był do próby zawodnika z numerem 35, którym był Manuel FETTNER. 39-latek wykorzystał szansę, którą otrzymał z powodu absencji Michaela HAYBOECKA. Manu wreszcie, czego w tym sezonie brakowało pokazał świetną próbę już w 1 serii i poleciał na 136 metr! To dało kilku punktowe prowadzenie i świetne, 7 miejsce na półmetku.
Kolejni zawodnicy również dołączali do walki o podium – o 0,3 punktu za Austriaka wskoczył Ren NIKAIDO, a zaraz nowym liderem został Domen PREVC, który oddał piękny lot na 137,5 metra – był to jak się okazało najdłuższy lot w całym konkursie!
Wzrost formy w perfekcyjnym momencie potwierdził Marius LINDVIK, który skoczył 132 metry i wskoczył na 2 miejsce, pomiędzy Domena, a Manuela.
Wtedy nadszedł czas na start zawodnika z numerem 39 – był nim Ryoyu KOBAYASHI. Reprezentant Japonii, którego forma w lutym zdecydowanie rośnie do góry dzisiaj miał jeden cel – pierwsze podium, a najlepiej od razu triumf w tym sezonie!
Mistrz Olimpijski przy trudniejszych warunkach, prawie pół metra na sekundy z tyłu skoczni poleciał na fantastyczne 137 metry!!! Otrzymał za to 5×19 punktów, co oznaczało ogromne, ponad 10 punktowe prowadzenie na ten moment i już do końca 1 serii!!!
W bardzo podobnych warunkach już za chwilę zaledwie 111 metrów skoczył wracający po treningach Timi ZAJC. Trochę lepiej, bo na 118 metrze dał radę wylądować Paweł WĄSEK – to oznaczało 23 miejsce po 1 serii.
Również po miejsca w 2 dziesiątce skoczyli Andreas WELLINGER, Maximilian ORTNER, skaczący na pożyczonym sprzęcie Gregor DESCHWANDEN oraz wracający po treningach Pius PASCHKE, który po 1 serii był 12.
Zdecydowanie lepiej skoczył Kristoffer Eriksen SUNDAL, który po uzyskaniu 134,5 metrów wyszedł na 3 miejsce.
Jako 4 od końca w 1 serii do rywalizacji przystąpił Johann Andre FORFANG. Triumfator z LAKE PLACID trafił jednak na jeszcze gorsze warunki niż Ryoyu, z czym zdołał osiągnąć zaledwie 114 metrów. To dzięki dużej bonifikacie dało awans, ale z dopiero 27 lokaty, co przekreśliło jego szansę na podium w 1 konkursie.
Po chwili wiatr się obrócił i ostatnia trójka skakała przy wietrze lekko pod narty. Reprezentanci Austrii to wykorzystali i oddali solidne skoki – najpierw Stefan KRAFT poleciał na 134 metry, co dało mu 9 miejsce, a następnie Jan HOERL i kończący 1 serię Daniel TSCHOFENIG osiągnęli 136,5 metry i wskoczyli na odpowiednio 3 i 4 pozycję.
Ich strata do drugiego Domena była osiągalna, ale Ryoyu dokonał NOKAUTU i tylko pech mógł pozbawić go triumfu w 2 serii!
Równo o 8:20 czasu europejskiego, a więc 16:20 czasu lokalnego, a więc cały czas przy świetle słonecznym ruszyła 2 seria. Otworzył ją znów pokonujący Felixa HOFFMANNA, swojego rywala w kadrze o MŚ Stephan LEYHE, jednak znów były to tylko pojedyncze punkty.
Wyżej z zawodników klasyfikowanych egzekwo na 29 miejscu skończył Lovro KOS, ale to też było słabe, dopiero 27 miejsce. Andrew URLAUB ostatecznie skończył z pierwszym 1 punktem, gdyż po skoku na 110,5 metra spadł na 30 lokatę.
Szybko nadszedł czas startu zawodnika, który na pewno mógł dokonać sporego ataku – z 27 miejsca ruszył Johann Andre FORFANG. Reprezentant Norwegii nie zawiódł oczekiwań i przy trudniejszym wietrze poleciał na 131,5 metr, dzięki czemu objął wyraźne i długotrwałe prowadzenie.
Oczywiście za Norwega spadli wszyscy Reprezentanci Polski. Najlepszym z nich okazał się ostatecznie Paweł WĄSEK, który na koniec dnia oddał dobry skok na 126 metr, co dało awans na porządne 19 miejsce. Kamil STOCH po skoku o pół metra krótszym skończył na tym samym, 22 miejscu, co ostatecznie oznaczało jednak wyprzedzenie Macieja KOTA, który po skoku na 116 metr spadł na 25 miejsce, tuż przed Eetu NOUSIAINENA.
Bardzo ważne 10 punktów w walce o kadrę Japonii na MŚ wywalczył Sakutaro KOBAYASHI. Tym samym wyprzedził w klasyfikacji generalnej zarówno Yukiye jak i Keiichi SATO i stał się 4 Japończykiem.
Johannowi na prowadzeniu nie zagrozili Maximilian ORTNER i Andreas WELLINGER, którzy zajęli odpowiednio 16 i 24 miejsca.
O wiele bliżej zmiany lidera był Alex INSAM, który wreszcie wskoczył do TOP20 i po skoku na 128 metr skończył cały konkurs na zdecydowanie najwyższym w tym sezonie 15 miejscu.
Sytuację na prowadzeniu zmienił 14 po 1 serii Valentin FOUBERT. Reprezentant Francji oddał drugi świetny skok w okolice 130 metra i wyprzedził Norwega.
Liderem jednak nie był długo, gdyż najdłuższy skok do tej pory w 2 serii na odległość 134,5 metra oddał klasyfikowany egzekwo z zawodnikiem z COURCHEVEL po 1 serii Naoki NAKAMURA. To skutkowało awansem Naoki do TOP10.
Za niego spadli zarówno Robin PEDERSEN jak i Pius PASCHKE i Gregor DESCHWANDEN, z czego Pius wypadł aż na 23 miejsce.
Ostatnią dziesiątkę otwierał Artti AIGRO, który oddał kolejny dobry skok i tylko o 0,2 punktu przegrał z Naokim. To ostatecznie oznaczało świetne 11 miejsce.
Reprezentanta Japonii na prowadzeniu zmienił skaczący jako następny Stefan KRAFT. Trzeci zawodnik klasyfikacji generalnej skoczył jeszcze o 1 metr dalej i objął pewne, prawie 20 punktowe prowadzenie! Mimo dobrych skoków za niego spadli zaraz i Ren NIKAIDO i Manuel FETTNER, którzy sobotni konkurs ukończyli na 9 i 8 miejscu.
Z 6 miejsca po 1 serii do ataku przystąpił Marius LINDVIK. Mistrz Olimpijski w drugiej serii skoczył jeszcze skuteczniej, a odległość 135,5 metra dała mu jeszcze wyższą notę niż Stefana KRAFTA i prowadzenie w konkursie! Utrzymał się na nim po skoku Kristoffera Eriksena SUNDALA, który nie osiągnął 130 metra i spadł zarówno za swojego rodaka jak i Stefana KRAFTA.
Jako 4 od końca do akcji wkroczył lider PŚ. Daniel TSCHOFENIG po raz kolejny nie zawiódł i po świetnej próbie na 137 metr objął prowadzenie.
Z trzeciej lokaty do walki o raczej 2 miejsce w konkursie ruszył Jan HOERL. Drugi zawodnik 73.TURNIEJU 4 SKOCZNI wyrównał najdłuższą odległość konkursu, a więc o pół metra przeskoczył rozmiar skoczni. Miał jednak trochę lepsze warunki i do końca nie było pewne, czy będzie przed czy za Danielem.
Ostatecznie o 0,6 punktu to Jan wyszedł na prowadzenie i był pewny zarówno podium, jak i zejścia straty w klasyfikacji generalnej PŚ ponownie poniżej 200 punktów.
Jako przedostatni do rywalizacji przystąpił Domen PREVC. Triumfator z OBERSTDORFU oddał kolejny świetny skok i było wiadome, że będzie w czołówce będzie ciasno. Ostatecznie Domen przegrał o 0,5 punktu z Janem, ale o 0,1 punktu pokonał Daniela TSCHOFENIGA, co oznaczało, że właśnie o tyle wygrał miejsce na podium.
Sobotę na OKURAYAMIE kończył Ryoyu KOBAYASHI, który jeszcze raz potwierdził, kto jest już w tym momencie najlepszy – po pięknym locie na 136,5 metra, za który otrzymał najwyższą w samej 2 serii notę 3-krotny triumfator TURNIEJU 4 SKOCZNI odniósł PIERWSZY TRIUMF W TYM SEZONIE, A OGÓLNIE 33 W PŚ W KARIERZE! Przewaga nad drugim Janem HOERLEM była gigantyczna – wyniosła prawie 20 punktów! Za chwilę odbyła się ceremonia, podczas której wręczono klasyczne dla SAPPORO kielichy.
W NIEDZIELĘ NAD RANEM CZASU EUROPEJSKIEGO, A OKOŁO POŁUDNIA CZASU LOKALNEGO DRUGI KONKURS – OSTATNI PRZED MISTRZOSTWAMI ŚWIATA W NARCIARSTWIE KLASYCZNYM W TRONDHEIM!
W słoweńskim LJUBNO w sobotę odbył się 1 konkurs indywidualny pań. Pewny triumf odniosła Nika PREVC, która coraz bardziej przybliża się do zdobycia 2 z rzędu Kryształowej Kuli. Podium uzupełniły Selina FREITAG oraz Thea Minyan BJOERSETH.
W NIEDZIELĘ DRUGI KONKURS NA SKOCZNI NORMALNEJ.
15.02 (07:10) SAPPORO HS137 1 Konkurs Indywidualny
1.Ryoyu Kobayashi (Japonia)
2.Jan Hoerl (Austria)
3.Domen Prevc (Słowenia)
4.Daniel Tschofenig (Austria)
5.Marius Lindvik (Norwegia)
6.Stefan Kraft (Austria)









