tylkozimowe.pl

Wszystko o sportach zimowych

Mistrzostwa Świata 2025 RELACJE

RAPHAEL HAASER MISTRZEM ŚWIATA W GIGANCIE SLALOMIE W SAALBACH!!! -14.02.2025

—–>>RAPHAEL HAASER MISTRZEM ŚWIATA W GIGANCIE SLALOMIE W SAALBACH!!!

W piątek na ZWOELFERKOGEL w SAALBACH doszło do rywalizacji o medale MŚ w pierwszej indywidualnej konkurencji technicznej mężczyzn, a więc w GIGANCIE SLALOMIE. Na starcie stanęło dokładnie 100 zawodników, a więc nie wszyscy zgłoszeni – 81 zawodników odpadło podczas czwartkowych kwalifikacji.
Warunki atmosferyczne były zdecydowanie najtrudniejsze z wszystkich dni, a organizatorzy z powodu mocnych opadów śniegu w nocy po raz pierwszy musieli bardzo mocno walczyć o utrzymanie trasy w dobrym stanie.
Ostatecznie nie doszło do żadnego opóźnienia, a nawierzchnia była w fantastycznym stanie. Podczas 1 przejazdu temperatura oscylowała wokół -2 stopni, a śnieg ciągle padał, ale już o wiele mniej niż w nocy, co praktycznie nie przeszkadzało zawodnikom.

Równo o 9:45 jako pierwszy na trasę ustawioną na dolnym odcinku zjazdowej trasy SCHNEEKRISTALL ruszył jeden z faworytów, Alexander STEEN OLSEN.
23-letni reprezentant Norwegii, triumfator pierwszych w tym sezonie zawodów, które odbyły się 3,5 miesiąca temu pojechał solidnie, bez większych błędów i można tylko było się zastanawiać, czy czas 1:21.55 minuty był pozwalającym na ustawienie się w dobrej pozycji przed 2 przejazdem.

Po chwili jadący Loic MEILLARD pokazał, że tak – Mistrz Świata w Kombinacji wykręcił po lepszej końcówce ostatecznie lepszy czas, ale o zaledwie 0,43 sekundy, co na tak długiej trasie było małą różnicą.
Z numerem 3 na trasę wkroczył wicemistrz Olimpijski, Zan KRANJEC. Reprezentant Słowenii popełnił błąd m.in w miejscu, gdzie teren bardzo uciekał w dół i mimo lepszej końcówki musiał ponieść stratę. Ostatecznie wyniosła ona ponad 1 sekundę, co jak się okazało przy dzisiejszym bardzo wyrównanym poziomie dawało dopiero 14 miejsce.
Tuż po nim ruszył w tym sezonie szybki, ale popełniający pozbawiające go podium błędy Filip ZUBCIC. Reprezentant Chorwacji pojechał tym razem solidnie, ale na kolejnych pomiarach czasu tracił kolejne setne sekundy. Na metę wjechał z czasem minimalnie lepszym od Zana, który również oznaczał ponad 1 sekundową stratę.

Wtedy nadszedł czas na start aktualnego MISTRZA ŚWIATA, aktualnego MISTRZA OLIMPIJSKIEGO, aktualnego lidera klasyfikacji Gigantowej oraz aktualnego lidera klasyfikacji generalnej PŚ – Marco ODERMATTA! 27-latek ruszył mocno i po pierwszych pomiarach czasu prowadził. ODI jednak na miejscach, gdzie teren z zaskoczenia uciekał w dół popełniał błędy, które skutkowały tym, że na BANANIE czy jak te przejście przed ostatnią ścianką niektórzy nazywają PIORUNIE jechał już z stratą. Marco po walce na ostatniej ściance ustawionej na pokonywanej na pełnej prędkości w konkurencjach szybkościowych prostej ZIELSCHUSS wjechał na metę z stratą, ale była ona na pewno do odrobienia – wynosiła 0,22 sekundy.
Słabiej zaprezentował się Henrik KRISTOFFERSEN, który na metę wjechał z stratą 0,86 sekundy, a to dało dopiero 9 miejsce po 1 przejeździe.

Jako 7 do rywalizacji ruszył triumfator z BEAVER CREEK, 35-letni Thomas TUMLER. Reprezentant Szwajcarii od góry jechał tak jak na tej trasie i wolnej nawierzchni trzeba było – agresywnie, ale zarazem mądrze. Thomas do przejścia dojechał z stratą około pół sekundy, ale końcówkę pojechał rewelacyjnie i na metę wjechał z praktycznie taką samą stratą, wynoszącą 0,63 sekundy, co dawało 6 lokatę. Na wynik dający dobrą, 10 pozycję z stratą poniżej 1 sekundy pojechał tuż po Szwajcarze Thibaut FAVROT.
Jeszcze lepiej od Reprezentanta Francji zaprezentował się zawodnik, który w fantastycznym stylu zdążył wyleczyć się na MŚ – Marco SCHWARZ. Blacky po walce do linii mety poniósł 0,87 sekundy straty, a to skutkowało 8 miejscem i szanse na wszystko w 2 przejeździe.
Tuż po faworycie gospodarzy na trasę ruszył były medalista, Luca de ALIPRANDINI. Doświadczony Reprezentant Włoch, który stał na podium w ADELBODEN wykręcił na mecie dobry, identyczny jak Thomas TUMLER wynik, co oznaczało dołączenie do Szwajcara na 6 miejscu.

Z numerem 11 do rywalizacji w piątkowy poranek ruszył triumfator ostatniego Slalomu, Timon HAUGAN. Reprezentant Norwegii, który w zeszłym sezonie odniósł tutaj w Slalomie 1 wygraną w karierze dzisiaj tak jak zawsze od góry ruszył z pełną agresją.
Reprezentant Norwegii na kolejnych pomiarach czasu jechał bardzo podobnie do lidera i wszystko rozstrzygnęło się dopiero na ostatniej ściance. Timon ostatecznie wyszedł na prowadzenie, ale Loica wyprzedził o zaledwie 0,02 sekundy!
Tuż po Timonie na trasę wyruszył Atle Lie MCGRATH. 24-latek niestety pojechał wolniej i z stratą 1,16 sekundy zajął na półmetku 13 miejsce.
Z numerem 13 do rywalizaji wkroczył Joan VERDU. Reprezentant Andory uzyskał na mecie czas gorszy o 1,33 sekundy od Timona HAUGANA, co pozwoliło mu na plasowanie się przed 2 przejazdem na 15 miejscu.
O 0,31 sekundy szybciej metę przekroczył River RADAMUS – utalentowany reprezentant USA był po 1 przejeździe 11.
Najwyżej rozstawioną grupę zamykał podiumowicz z VAL D’ISERE, 4 na ostatnich Mistrzostwach Stefan BRENNSTEINER. Doświadczony reprezentant Austrii niestety miał ogromego pecha, gdyż już na 2 skręcie odpadła Stefanowi prawa narta!
33-latek utrzymał się na jednej narcie i nawet nie upadł, ale to oznaczało i tak koniec walki w MISTRZOSTWACH ŚWIATA!
Po chwili przerwy na trasę wyjechało jeszcze kilku mocnych graczy. Pierwszym z nich był starszy z braci, Patrick FEURSTEIN. Zawodnik, który pokonał w walce o kadrę AUSTRII na tą konkurencję Manuela FELLERA nie popełnił większych błędów i wykręcił 20 czas.
Jako pierwszy z stratą ponad 2 sekund na metę dojechał Alex VINATZER.

Z numerem 18 do walki wkroczył Lucas BRAATHEN. W swoim pierwszym gigancie na MISTRZOSTWACH ŚWIATA 24-latek nie popełnił dużych błędów, ale jechał po prostu trochę za wolno, by wjechać na metę z stratą dającą szansę walki o medal. Różnica między jego czasem, a wynikiem Timona wyniosła na linii mety 1,94 sekundy.
Tylko trochę lepiej pojechał drugi w ALTA BADIA młody reprezentant Francji Leo ANGUENOT. Z czasem gorszym o 1,71 sekundy od Timona HAUGANA na półmetku plasował się na 16 lokacie, tuż za Joanem VERDU.
Jako 20 na trasę wyruszył srebrny medalista z Konkursu Drużynowego, który szansę indywidualną otrzymał tylko dzisiaj, a nie w swoim koronnym Slalomie – Luca AERNI. Były Mistrz Świata w Kombinacji Alpejskiej niestety źle wjechał w 2 bramkę, spadł zdecydowanie za nisko i nie zmieścił się w kolejnej co oznaczało dla niego koniec rywalizacji! Luca nie ukrywał złości.
Po kilku sekundach z bramki startowej umiejscowionej trochę wyżej niż w wczoraj u pań, bo na 1511 metrach nad poziomem morza do akcji ruszył Reprezentant Belgii, Sam MAES. 26-latek pojechał solidnie, ale wiele razy był już wyżej niż 17, na którym to ukończył 1 przejazd walki o medale MŚ.

Ostatnim z drugiej grupy rozstawionej był wicemistrz Świata w Super Gigancie, Raphael HAASER. Młody reprezentant Austrii, który z powodu urazu pleców musiał ominąć zawody w ALTA BADIA, BORMIO, ADELBODEN i WENGEN, a po ponad miesiącu rehabilitacji wrócił z 2 miejscem w KITZBUEHEL pojechał najlepszy do tej pory w karierze przejazd w Gigancie Slalomie.
Reprezentant gospodarzy udowodnił, że trasa jest cały czas w stanie pozwalającym walczyć o najwyższe rezultaty i po świetnym, agresywnym, a zarazem mądrym przejeździe na mecie był 5 z stratą wynoszącą zaledwie 0,62 sekundy do lidera.

Kolejni zawodnicy tracili jednak już coraz więcej. Najlepiej z pozostałych zawodników zaprezentowali się zgodnie z oczekiwaniami trójka młodych Reprezentantów Niemiec, dla których w większości był to debiut na MŚ – Fabian GRATZ jako ostatni stracił poniżej 2 sekund i wjechał na 18 miejsce, a z stratą wynoszącą ponad 2 sekundy na miejsca w 3 dziesiątce wskoczyli Anton GRAMMEL oraz Jonas STOCKINGER. Po raz kolejny z rzędu do mety dojechał Filippo DELLA VITE, jednak strata 3 sekund dawała mu ledwo miejsce w TOP30, a więc wśród tych, którzy mieli rozpoczynać 2 przejazd. Walkę o TOP30 wygrali jeszcze młody Reprezentant USA Bridger GILE, utalentowany szybkościowy Włoch Giovanni FRANZONI, jeszcze młodszy slalomista Eduard HALLBERG oraz najmłodszy, który stracił poniżej 3,09 sekundy – 19-letni Reprezentant Hiszpanii Aleix AUBET SERRACANTA.
Ostatnie 2 lokaty premiowane awansem, a więc 29 i 30 zajęli za to jedni z najstarszych zawodników w 2 przejeździe, Adam ZAMPA i Erik READ.
W późniejszej fazie rywalizacji toczyła się walka o zmieszczenie się w TOP60, które dawało prawo startu w 2 serii, już po liderującym Timonie HAUGANIE. By zmieścić się w tym gronie, maksymalnie można było stracić 9,52 sekundy.
Dzisiaj nie doszło do żadnego groźnego wypadku i ostatni zawodnik z numerem 100 na metę wjechał o 11:34, a więc o pół godziny szybciej niż wczoraj ostatnia z zawodniczek.

 

 

 

 

Przed 2 przejazdem warunki atmosferyczne poprawiły się. W SAALBACH przestało padać i zrobiło się zdecydowanie jaśniej. Temperatura nadal była lekko na minusie, co spowodowało, że i tak niezłe warunki w 1 przejeździe były jeszcze lepsze.

Równo o 13:15 do rywalizacji w decydującym przejeździe jako pierwszy ruszył zajmujący 30 lokatę Erik READ. Szukający formy Reprezentant Kanady nie popełnił dużych błędów i dojechał do mety z czasem mniejszym o kilka sekund – był to efekt innego ustawienia trasy.
Erik utrzymywał się na prowadzeniu przez najbliższe minuty, a jak się okazało na koniec, uzyskał 2 czas finałowej serii, a więc był to jego najlepszy przejazd od dłuższego czasu.
Najbliżej zmiany sytuacji na prowadzeniu z jadących bezpośrednio po Kanadyjczyku zawodników był 19-letni utalentowany Hiszpan Aleix AUBERT SERRACANTA, który uzyskał 11 czas drugiego przejazdu i awansował z 26 na 23 miejsce!
Pierwszym, który wypadł z trasy na najtrudniej ustawionej na obniżeniu terenu bramce okazał się utalentowany Fin Eduard HALLBERG.

Erika ostatecznie wyprzedził były IMŚJ w Super Gigancie, specjalizujący się na ten moment przede wszystkim w konkurencjach szybkościowych Giovanni FRANZONI, który w 2 przejeździe uzyskał taki sam czas. 23-letni Włoch długo nie prowadził, gdyż zaraz wyprzedził go 25-letni Reprezentant USA Bridger GILE, który jeszcze nigdy nie punktował w PŚ, a dzisiaj na MŚ zajął 19 miejsce!

Jednak i Amerykanin długo nie przewodził stawce, gdyż fantastyczny przejazd zaprezentował atakujący z 22 lokaty Anton GRAMMEL. 26-letni Reprezentant Niemiec uzyskał zdecydowanie najlepszy czas całego 2 przejazdu i na dłuższy czas objął fotel lidera. Sytuacji nie zmienili podiumowicze z tego sezonu – Alex VINATZER, Patrick FEURSTEIN ani Lucas BRAATHEN, który tak jak w 1 przejeździe nie miał wystarczającej prędkości, by walczyć o miejsca, o których na pewno myslał. Za Antona GRAMMELA spadł również klasyfikowany najwyżej z Reprezentantów Niemiec po 1 przejeździe Fabian GRATZ.

Z 17 lokaty do rywalizacji przystępował Sam MAES. 26-letni Reprezentant Belgii niestety popełnił spory błąd, który prawie skutkował wypadnięciem z trasy. Sam ostatecznie dojechał do mety, ale z dużą stratą i spadkiem na słabe dla niego, 25 miejsce.
Jako ostatni przed pierwszą przerwą do rywalizacji przystąpił Leo ANGUENOT. Młody Francuz również przegrał z Antonem, a na dodatek spadł też za Lucasa, co ostatecznie dało mu średnie 15 miejsce.
Po kilkunastu sekundach przerwy technicznej do akcji wkroczył Joan VERDU. 29-letni Reprezentant Andory niestety szybko wypadł z walki, gdyż ostro spóźnił jeden z skrętów i nie zmieścił się do kolejnej bramki!
Tuż po nim z bramki startowej ruszył zawodnik, od którego oczekiwało się znacznego ataku – Zan KRANJEC, który miał nad Antonem ponad 1,20 sekundy zaliczki. Reprezentant Słowenii pojechał jednak nie najlepiej, popełniając dużo błędów. Na mecie wyszedł na prowadzenie, ale o zaledwie 0,04 sekundy.

Kolejnym, który mógł z tej pozycji zaatakować nawet podium był Atle Lie MCGRATH. Jednak i Norweg nie pokazał swojego najlepszego narciarstwa i mimo, że również objął prowadzenie i na chwilę stał się liderem, nie było zadowolony – wiedział, że to nie daje szans na nawet okolice medalu. Atle skończył na 10 lokacie.
Jeszcze słabiej od Słoweńca i Norwega zaprezentował się kolejny zawodnik, który przyjechał tutaj walczyć o medal – Filip ZUBCIC. ZUBO na mecie stracił 0,11 sekundy, co przy takim ścisku oznaczało dopiero 4 lokatę, gdyż spadł jeszcze za Antona GRAMMELA, który dzisiaj ostatecznie skończył na 12 miejscu! Na podobnym miejscu, jedenastym dotąd był tylko raz, w tym sezonie w ALTA BADIA. Kolejnym, który nie przeprowadził spodziewanego ataku, a na dodatek stracił jeszcze więcej niż Filip był River RADAMUS. 26-letni były IMŚJ spadł na dopiero 17 miejsce.

Ostatnią dziesiątkę otwierał pokazujący świetną prędkość w tym sezonie, zwłaszcza w pojedynczych przejazdach Thibaut FAVROT. Dzisiaj Francuz pokazał bardzo podobną, dobrą formę w obydwóch seriach, a na mecie objął prowadzenie i to już nie minimalne, a o prawie pół sekundy.

Wtedy nadszedł czas na Henrika KRISTOFFERSENA. Reprezentant Norwegii atakował z 9 miejsca, z którego jednak nie tracił wcale tak dużo do TOP3, więc gdyby teraz pojechał bardzo dobrze dałby sobie szanse. HENKA pojechał jednak dość słabo i nawet na tą chwilę nie objął na mecie prowadzenia, przegrał bowiem z Reprezentantem Francji.

Po drugiej przerwie technicznej ruszył ósmy od końca w walce o medale faworyt publiczności Marco SCHWARZ. BLACKY zaprezentował się lepiej niż choćby Henrik i po walce do linii mety oraz nerwowym wyczekiwaniu 20 tysięcy widzów objął o 0,05 sekundy prowadzenie! Marco był z tego dosyć zadowolony i zaraz pozdrowił wszystkich widzów.

Tuż po nim do akcji ruszył Thomas TUMLER, pierwszy z klasyfikowanych egzekwo na 6 lokacie, tracących do Timona HAUGANA zaledwie 0,63 sekundy. Walczący wiele lat o miejsce w kadrze na najważniejsze imprezy Reprezentant Szwajcarii po ostatnim świetnym sezonie w tym stał się jeszcze lepszy, a wiedząc, jak trudno dostać się na MŚ postanowił zrobić wszystko, by wyjechać z przekonaniem, że zrobił wszystko co mógł. Prawie 36-letni gracz tak też zrobił – w drugim przejeździe Thomas pojechał jeszcze bardziej agresywnie, a do tego skutecznie co dało na linii mety wyjście na prowadzenie o świetne 0,55 sekundy!
Zaraz po nim na dół trasy SCHNEEKRISTALL ruszył rok młodszy Luca de ALIPRANDINI. Reprezentant Włoch zaprezentował jednak mniej skuteczną jazdę i na dole wjechał z stratą prawie 1 sekundy i na ten moment 5 miejsce, o 0,01 sekundy za Henrikiem.

Wtedy nadszedł czas na start klasyfikowanego na 5 miejscu Raphaela HAASERA. Wicemistrz Świata w Super Gigancie w drugim przejeździe pojechał pięknie, gdyż połączył ryzyko, agresję z mądrością dobrych decyzji w decydujących miejscach, takich jak pierwsze bramki po starcie, bramki na spadku terenu czy przejście na ostatnią ściankę.
Raphael na metę wjechał z najlepszym czasem, wyprzedzając Thomasa TUMLERA o 0,23 sekundy, co spowodowało ogromną euforię kibiców!

Jako 4 od końca do rywalizacji o medale ruszył Alexander STEEN OLSEN. Reprezentant Norwegii walczył na całego, ale na przedostatnim pomiarze czasu już trochę tracił i wydawało się, że wjedzie na aktualne 3 miejsce. Niestety Alexander na 4 bramki przed końcem spóźnił skręt, co koniecznością walki o utrzymanie się na trasie na 3 od końca bramce, a ostatecznie ominięciem przedostatniej bramki i odpadnięciem z rywalizacji!

Wtedy nadeszła pora na pojawienie się w bramce startowej aktualnego Mistrza Świata, Marco ODERMATTA. Po kilku sekundach ODI ruszył do walki. Marco już na samym początku miał problem, który prawie zakończył się wypadnięciem z trasy. Następnie Marco robił co mógł, ale było widać, że po raz kolejny w tym sezonie nie czuje w pełni nart. Po walce do końca Mistrz Świata w Super Gigancie dojechał do mety na 3 miejscu z stratą 0,58 sekundy do R.HAASERA.

Przedostatni na trasę wkroczył jego rodak, Mistrz Świata w Kombinacji Alpejskiej Loic MEILLARD. 28-latek dobrze zaczął, ale źle przejechał odcinek z spadkiem terenu, gdzie stracił całą przewagę i zaczął jechać z stratą do Raphaela. Na ostatniej ściance Loicowi jeszcze doszło parę setnych i na mecie nie został liderem, ale wyszedł na 3 miejsce, co oznaczało, że miał jakąś szansę na medal, czego pozbawił już na 100% Marco ODERMATTA.

Ostatni na trasę z walczących o medale ruszył lider po 1 przejeździe, Timon HAUGAN. Reprezentant Norwegii od razu po starcie popełnił ogromny błąd, który prawie zakończył się wypadnięciem z trasy. 28-latek ostatecznie wyratował się, ale od razu stracił całą przewagę 0,62 sekundy.
Timon jednak się nie poddał i na kolejnych 2 pomiarach czasu utrzymywał małą stratę do Raphaela. Jednak na końcówce, a więc na przejściu i ostatniej ściance Timon pojechał zbyt wolno, stracił jeszcze więcej setnych sekundy i wjechał z stratą równo 1 sekundy, co oznaczało spadek na 7 miejsce.

W tym momencie na trybunach 20 tysięcy widzów wpadło z ekscytacji w euforię, a najspokojniej to wszystko przyjął sam nowy MISTRZ ŚWIATA, Raphael HAASER, który nie miał słów i tylko machał głową!
Po szybkiej prezentacji przyszłych medalistów na trasę ruszyli zawodnicy klasyfikowani po 1 przejeździe na miejscach od 31 do 60, którzy mieli szansę na 3 miejsca w TOP30.
Najlepiej z tego grona po odpowiednio miejsca 28, 29 i 30 pojechali Andreas ZAMPA, utalentowany 20-letni Slalomista Fabian AX SWARTZ oraz świetnie jeżdżący już w konkurencjach szybkościowych, a dzisiaj próbujący sił w konkurencji technicznej Jan ZABYSTRAN.
Do mety ostatecznie dojechało 49 zawodników, a ostatnim, który zjechał po trasie SCHNEEKRISTALL podczas 48.MISTRZOSTW ŚWIATA W NARCIARSTWIE ALPEJSKIM był Reprezentant Luksemburgu Matthieu OSCH. Po jego finiszu wszystko stało się oficjalne!

Po kilku minutach odbyła się CEREMONIA TORTOWA, podczas której wręczono piękne torty oraz odegrano hymn Austrii.

Wieczorem na MEDAL PLAZIE odbyła się ostatnia przeprowadzana na niej ceremonia medalowa mężczyzn.
Dla każdego z panów był to już drugi medal – Raphael HAASER tym samym kończy fantastyczne MŚ z ZŁOTEM i SREBREM, Thomas TUMLER w wieku 35 lat zdobywa dwa srebra MŚ, a Loic MEILLARD do złota w Kombinacji Alpejskiej dokłada brąz, co nie musi być końcem jego kolekcji, gdyż będzie jednym z faworytów w wielkim, elektryzującym SLALOMIE mężczyzn, do którego dojdzie w NIEDZIELĘ.

Krótko po Ceremonii panów odbyło się Losowanie numerów na SOBOTNI SLALOM KOBIET!

W SOBOTĘ OSTATNIA KONKURENCJA PAŃ PODCZAS 48.MISTRZOSTW ŚWIATA W NARCIARSTWIE ALPEJSKIM – SLALOM! START O 9:45!

 

14.02 (09:45/13:15) GIGANT SLALOM MĘŻCZYZN
1.Raphael Haaser (Austria)
2.Thomas Tumler (Szwajcaria)
3.Loic Meillard (Szwajcaria)
4.Marco Odermatt (Szwajcaria)
5.Marco Schwarz (Austria)
6.Thibaut Favrot (Francja)
7.Timon Haugan (Norwegia)
8.Henrik Kristoffersen (Norwegia)
9.Luca de Aliprandini (Włochy)
10.Atle Lie McGrath (Norwegia)

 

Udostępnij

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

tylkozimowe.pl
tylkozimowe.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.