tylkozimowe.pl

Wszystko o sportach zimowych

Puchar Świata 2023/2024 RELACJE

PETER PREVC WYGRYWA W PLANICY!!! SZWAJCARSKA DOMINACJA W SAALBACH! ESTER LEDECKA Z 1 TRIUMFEM OD KONTUZJI! F.FRIEDRICH PO RAZ KOLEJNY NAJLEPSZY! EMOCJE DO KOŃCA W SZWECJI – 22.03.2024

-22 MARZEC 2024

PETER PREVC WYGRYWA W PRZEDOSTATNIM KONKURSIE NA LETALNICY!!!!

Elektryzująca atmosfera wypełniała PLANICĘ na kilka godzin przed rozpoczęciem konkursu. Kilkanaście tysięcy widzów zebranych pod LETALNICĄ oczekiwało godziny 15:00, na którą zaplanowano przedostatni w ogóle, a ostatni otwarty konkurs indywidualny sezonu 2023/2024.
Wcześniej rozegrano serię próbną, w której najlepszy okazał się Timi ZAJC.
Warunki nikogo nie mogły zaskoczyć – tak jak zawsze w porze popołudniowej na LETALNICY nie ma szans na rekordy, gdyż wieje wiatr przede wszystkim z tyłu skoczni.
W piątek zazwyczaj można oczekiwać za to sprawiedliwego konkursu i tak też było tym razem.
Temperatura powietrza wynosiła prawie +17 stopni.

Równo o 15:00 jako pierwszy z 41 zawodników z 12 belki startowej ruszył jeden z dwóch zawodników, który mógł rzutem na taśmę wskoczyć do grona zawodników z punktami PŚ w tym sezonie – młody Słoweniec, Maksim BARTOLJ.
20-latek poleciał aż 214 metrów, co w pełni wystarczyło do 2 serii! Drugi z tego grona, a więc Luca ROTH niestety nie dał rady i punktów nie zdobył.
Ładnym lotem ponad 190 metr z najlepszym sezonem w karierze pożegnał się młody Francuz Valentin FOUBERT.
W pierwszych minutach konkursu kolejne loty ponad 200 metrów wykonali Karl GEIGER oraz Benjamin OESTVOLD, który był jednym z tych zawodników, którzy dzisiaj musieli powalczyć oto, by móc wystąpić w niedzielnym finale.
Z numerem 8 do rywalizacji przystąpił Dawid KUBACKI. Dawid, który do PLANICY wrócił po 2 latach skoczył gorzej niż w kwalifikacjach i z wynikiem 197 metrów zajął 32 miejsce.
Wkrótce, jako 10 do walki ruszył NORIAKI KASAI, który bardzo chciał przekroczyć 200 metr. W tej próbie znów był tego bardzo blisko, ale znów zabrakło 1,5 metra i bardzo długo był zawodnikiem oczekującym.
Po raz kolejny ponad 200 metrów poleciał fantastyczny Tate FRANTZ. Niestety po kilku minutach Amerykanin tak samo jak przed ponad miesiącem podczas MŚ Juniorów na skoczni obok został ZDYSKWALIFIKOWANY i nie mógł po raz ostatni w tym rewelacyjnym sezonie poprawić swojego dorobku punktowego.
Tuż po nim swoją próbę oddał Piotr ŻYŁA. MŚ właśnie z pobliskiego obiektu poleciał na 211,5 metra, co dało awans, ale trochę rozczarowało, zwłaszcza mając w pamięci wczorajszy piękny lot i 2 miejsce w kwalifikacjach.
Z numerem 16 do rywalizacji przy ogromnym dopingu przystąpił ANZE LANISEK. 3 zawodnik zeszłorocznego PŚ poleciał na świetne 213 metrów, ale niestety przy lądowaniu zaliczył upadek, co niepokoiło tym bardziej, że Anze dopiero co zmagał się z naderwaniem więzadła. Anze jak to fighter wstał od razu nie pokazując w ogóle bólu, który na pewno odczuwał. Przez oczywiście bardzo niskie noty od sędziów Anze nie awansował do 2 serii.
Jeden z lepszych lotów w karierze oddał Jan HOERL, który poleciał na 222,5 metr i po 1 serii był bliski TOP10.
Austriak prowadził jednak krótko, bo zaraz jego notę przebił ALEX INSAM. Rok starszy Włoch skoczył w słabszych warunkach 220 metrów, co dawało po 1 serii TOP10!!!
Z numerem 20 do rywalizacji po raz ostatni w tym sezonie przystąpił Yevhen MARUSIAK. 24-latek po raz kolejny nie zawiódł i osiągnął rewelacyjną odległość 211,5 metrów, co dało oczywiście pewny awans do 2 serii!
Alex pozostawał liderem do próby Erika BELSHAWA. 19-letni Reprezentant USA po raz kolejny osiągnął piękną odległość, wylądował bowiem na 218,5 metrze!!! Erik nie prowadził długo, bo szybko wyprzedził do skaczący jako 25 Mistrz Olimpijski Marius LINDVIK, ale 1 serię skończył na rewelacyjnym 6 miejscu!
Wkrótce z numerem 28 na belce zasiadł Kamil STOCH. Mistrz w miejscu, które uwielbia skoczył świetnie, w dobrym stylu lądując na 213 metrze. To pozwoliło na miejsce 14 i stratą zaledwie 3 punktów do wyczekiwanej już ponad rok TOP10.
Z numerem 30 ruszył zajmujący 12 miejsce w PŚwL Johann Andre FORFANG. Norweg po wpadce w VIKERSUND pokazał, że cały czas jest w wysokiej formie – jako pierwszy przekroczył 230 metr, co skutkowało zagraniem utworu ludowego PLANICA oraz prowadzeniem w konkursie z dużą, prawie 15 punktową przewagą nad swoim rodakiem.
Tuż po Johannie do walki przystąpił Manuel FETTNER. 38-latek oddał dobrą próbę, dającą miejsce w drugiej dziesiątce, ale po kilku minutach został zdyskwalifikowany za złą przepuszczalność kombinezonu. To dało awans do 2 serii jedynemu starszemu zawodnikowi w dzisiejszej stawce, NORIAKIEMU KASAI.
Najlepszą dziesiątkę lotników po 4 konkursach otwierał Aleksander ZNISZCZOŁ. 9 zawodnik całego turnieju RAW AIR poleciał na 221,5 metr, co dało mu notę ponad 200 punktów i 7 miejsce przed 2 serią!
Prawie identycznie każda z części skoku wyszła Danielowi TSCHOFENIGOWI – 8 lat młodszy Austriak ostatecznie zajmował miejsce za Olkiem z stratą 0,3 punktu.
Po niespodziewanie słabszych próbach Michaela HAYBOECKA, Domena PREVCA, Andreasa WELLINGERA oraz Ryoyu KOBAYASHIEGO, które dały im miejsca zaledwie w drugiej, a w przypadku Słoweńca nawet w trzeciej dziesiątce do walki skutecznie przystąpiła najlepsza czwórka walki o małą Kulę.
Z numerem 38 przy nieprawdopodobnym dopingu ruszył PETER PREVC. Drugi zawodnik 7.RAW AIR fantastycznie wyszedł z progu, nie stracił prędkości w żadnej fazie lotu i w fantastycznym stylu wylądował na 237,5 metrze!!! Najdłuższy skok konkursu dał Pero prowadzenie nad J.A.FORFANGIEM!
Po tej próbie sędziowie, mimo że wiatru cały czas prawie nie było obniżyli belkę na poziom 11. To nie zatrzymało najlepszych przed kolejnymi próbami na dolne okolice zeskoku. Skaczący jako następny Timi ZAJC wylądował na 227,5 metrze, co dawało 2 miejsce z stratą zaledwie 1,3 punktu do Petera.
Jeszcze dalej z tej belki skoczył Daniel HUBER – triumfator z VIKERSUND, który rozkręcił się już na dobre, a może jest nawet w lepszej formie niż przed 2 laty poleciał na 232 metr, za co otrzymał 19-19,5! To dało Austriakowi 4,4 punktowe prowadzenie po 1 serii.
Serię kończył bowiem Stefan KRAFT, który jednak skoczył o wiele krócej, bo 216,5 metra. To liderowi PŚ w Lotach dawało 7 lokatę, egzekwo z Aleksandrem! Strata do znajdującej się zdecydowanie z przodu czołowej czwórki wynosiła już jednak 20 punktów!

 

Po 20 minutach z wyższej, 13 belki ruszyła 2 seria konkursu numer 31.
Rozpoczął ją NORIAKI KASAI, co od razu rozgrzało kibiców do maksymalnego dopingu. Noriaki jako jedyny awansował z skokiem poniżej 200 metrów. Były MŚ w Lotach w 6 próbie tego tygodnia przekroczył 200 metrów, lądując na 205 metrze!! To dało awans o 1 miejsce, gdyż jako jedyny w 2 serii poniżej punktu K skoczył Gregor DESCHWANDEN. Tym samym Nori zdobył przez miesiąc rywalizacji w PŚ 10 punktów. Jutro wystąpi jeszcze w konkursie drużynowym.
W o wiele lepszym stylu niż ten, który prezentował podczas RAW AIR z sezonem pożegnał się Artti AIGRO. Reprezentant Estonii osiągnął 208,5 metra i na chwilę objął prowadzenie.
Po kilku solidnych skokach, które dawały chwilowe prowadzenia z 23 lokaty po 1 próbie do rywalizacji w serii finałowej przystąpił Karl GEIGER.
MŚ w Lotach z tej skoczni poleciał na świetne 223,5 metra, co dało awans aż o 10 lokat na pozycję 13, o co dzisiaj było trudno.
Z 21 miejsca po 1 serii do swojej próby przystąpił Piotr ŻYŁA. Niestety była ona słabsza niż pierwsza, co oznaczało spadek na ostatecznie 23 miejsce.
Tuż po Piotrze przyszedł czas na próbę sklasyfikowano egzekwo z nim Domena PREVCA. Najmłodszy z braci poleciał na 217 metr i awansował na 17 miejsce.
Po chwili przerwy do ostatniej próby w tym sezonie ruszył plasujący się na 20 lokacie YEVHEN MARUSIAK. Podopieczny Volodymyra BOSCHUKA poprawił się w 2 serii o 1,5 metra, co dało awans na 15 miejsce!!! Rewelacyjna końcówka sezonu w wykonaniu zawodnika z okolic Ivano-Frankivska.
Następnie, niespodziewanie szybko na belce usiadł triumfator wczorajszych kwalifikacji, człowiek, który jako ostatni przed 5 laty przekroczył 250 metr – Ryoyu KOBAYASHI. Drugi zawodnik tego sezonu osiągnął teraz o wiele lepszą odległość, dokładnie 224,5 metra, co dało wyraźne, 12 punktowe prowadzenie nad Karlem.
Z 18 miejsca na 21 spadł Maksim BARTOLJ, ale i tak młody Słoweniec był bardzo zadowolony – jest to dla niego na pewno największe osiągnięcie w dotychczasowej karierze.
Kolejnym, który przekroczył 220 metr był Pius PASCHKE. Zawodnik z Kiefersfelden wyprzedził Karla i plasował się tylko za Ryoyu, co ostatecznie przyniosło awans do TOP10.
Niespodziewanie ataku podobnego do Ryoyu nie przeprowadzili ani M.HAYBOECK, ani A.WELLINGER, którzy jeszcze spadli w dół tabeli, na odpowiednio 18 i 20 miejsce. Pomiędzy nimi konkurs skończył Robert JOHANSSON.
Z 14 lokaty do ataku przystąpił KAMIL STOCH. Były rekordzista LETALNICY poleciał na 218,5 metr, co dawało na ten moment 3 lokatę, a ostatecznie awans na 11 miejsce, a więc wyrównanie najlepszego wyniku w sezonie. Do TOP10 zabrakło 3,9 punktu.
Ciągle do góry szedł Ryoyu, a aż o 12 lokat w dół spadł Jan HOERL, którego druga próba była już na poziomie tych wcześniejszych na skoczniach do lotów.
Ostatnią dziesiątkę otwierali klasyfikowani egzekwo Alex oraz Lovro. Pierwszy z racji niższego numeru startowego do walki przystąpił Alex INSAM, który poleciał tak samo jak w 1 serii na 220 metr. Włoch z Kamilem przegrał tylko o 1,9 punktu, ale między nimi zmieściło się aż 4 zawodników.
Lovro skoczył bliżej, ale otrzymał wyższe noty, przez które przede wszystkim stracił Alex. Słoweniec jednak również nie wyprzedził Kamila, a na czele bez zmian znajdował się Ryoyu przed Piusem.
Z 9 lokaty do walki przystąpił Daniel TSCHOFENIG. Reprezentant Austrii ponownie nie zawiódł i po locie na 218,5 metra zwolnił Mistrza Olimpijskiego z prowadzenia w konkursie. Ryoyu KOBAYASHI i tak ostatecznie zajął 9 miejsce.
I wtedy na belce zasiadł Aleksander ZNISZCZOŁ, który tak jak wszyscy zawodnicy bardzo szybko otrzymał zgodę na lot. 30-latek niestety w trudnych warunkach skoczył aż o 14 metrów bliżej, a 207,5 metra skutkowało spadkiem na 14 miejsce.
Tylko trochę lepiej wypadł Stefan KRAFT, który również przy mocnym wietrze z tyłu był w stanie dolecieć do 216 metra, co nie dało wygranej z młodszym rodakiem. To dawało szansę prowadzącym na odrobienie masy punktów w walce o małą kulę przed finałowym konkursem!
6 od końca z cały czas 13 belki ruszył Erik BELSHAW. Zawodnik z Steamboat Springs nie dał po sobie znać, że po raz pierwszy walczy o tak wysokie miejsce i pofrunął w świetnym stylu na 216,5 metra! To nie dało prowadzenia, ale 3 miejsce przed Ryoyu już tak! Ostatecznie Erik skończył na 8 miejscu, a więc jeszcze w tym sezonie zajął po raz pierwszy miejsce w TOP10 PŚ.
W niedzielnym najprawdopodobniej miejsca dla niego zabraknie i to o 1 punkt, bo tyle zabrakło do wyprzedzenia Benjamina OESTVOLDA.
Ostatni z grona zawodników walczących o 5 miejsce ruszył Marius LINDVIK. 25-latek poleciał na 217,5 metra i utrzymał swoją dobrą lokatę.
Następnie emocje zaczęły sięgać zenitu. Do rozstrzygającej dzisiejszy konkurs walki przystąpiła czwórka liderów.
Pierwszym z nich był Johann Andre FORFANG. Norweg pofrunął po raz kolejny w rewelacyjnym stylu na 226 metr i to przy mocnym wietrze w plecy, co dało oczywiście prowadzenie i duże szanse na awans.
Z trzeciego miejsca do walki ruszył Timi ZAJC. Wicemistrz Świata w lotach poleciał zaledwie na 219 metr, jednak gdy okazało się, jaką otrzyma bonifikatę za wiatr (+21,6 punktu) nie pozostał bez szans na utrzymanie swej pozycji.
Ostatecznie o 1,1 punktu z podium cieszyć mógł się Johann.
Cały czas elektryzująca publiczność wzniosła się nad siebie – jako przedostatni w konkursie z belki ruszył Peter PREVC. Medalista Olimpijski, Mistrzostw Świata, triumfator Kryształowej Kuli pofrunął na fantastyczne 231 metrów, które doprowadziło do erupcji radości.
Pero wyprzedził Norwega o ponad 10 punktów, zapewniając sobie już co najmniej kolejne podium w tym sezonie. Teraz już mógł tylko czekać na to, co zrobi Daniel HUBER.
Trzeci zawodnik RAW AIR również nie czekał długo na znak od Andi WIDHOELZLA i szybko ruszył z progu. Świetnie wyszedł z progu i znów mimo bardzo silnego wiatru w plecy poleciał bardzo daleko, na 224 metr!

Wszyscy czekali z niepokojem czekali na werdykt, który BYŁ NIESAMOWITY – TRIUMFATOREM KONKURSU ZOSTAŁ PETER PREVC!!! Wszyscy wpadli w szał radości, a zawodnicy gratulowali Peterowi pierwszego od ponad 4 lat triumfu w PŚ!
Po chwili na barki wzięli go DOMEN oraz LOVRO, po czym oprowadzili go wokół zeskoku, dzięki czemu tysiące kibiców mogło widzieć z bliska legendę skoków!!!
Po kilku minutach odbyła się ceremonia, podczas której Peter na najwyższym stopniu podium stanął z swoimi synami.
Po tych rozstrzygnięciach wszystko jest jeszcze możliwe w walce o małą Kulę za loty – liderem pozostał Stefan KRAFT, ale realne szanse na nią mają i Peter i Daniel. Około 80 punktów traci Timi ZAJC, co jest dystansem raczej zbyt dużym.

W SOBOTĘ KONKURS DRUŻYNOWY – SERIA PRÓBNA JUŻ OD 8:00, KONKURS OD 9:30!!!

 

 

 

STEFAN ROGENTIN Z PIERWSZĄ WYGRANĄ W PŚ, SZWAJCARSKA DOMINACJA W SUPERG W SAALBACH!!! A DO TEGO Z MAŁĄ KULĄ ODI!

Siódmy i ostatni supergigant panów w tym sezonie, a zarazem 35 zawody o PŚ odbyły się po tej samej trasie, na której kilka minut wcześniej rywalizowały panie. To spowodowało, że już trudne warunki z biegiem listy startowej stawały się jeszcze cięższe.
Na starcie stanęło 22 z 25 najlepszych w SuperG oraz MŚ Juniorów, Reprezentant Włoch Max PERATHONER. Brakującą trójkę tworzą oczywiście Aleksander Aamodt KILDE, Alexis PINTURAULT oraz Marco SCHWARZ.
Po raz pierwszy zawody szybkościowe o PŚ są rozgrywane tak późno i to w dodatku po konkurencjach technicznych.
Panowie startujący tylko w konkurencjach szybkościowych na kolejny start w PŚ musieli czekać od 18 lutego, co oczywiście spotkało się z uwagami.

Równo o 11:30 przy temperaturze przekraczającej +10 stopni jako pierwszy do ostatniej walki w technicznej konkurencji szybkościowej przystąpił Gino CAVIEZEL, któremu uzyskany wynik pozwolił zająć na koniec 8 miejsce.
Trochę wolniej od młodszego z braci pojechał Jared GOLDBERG, jednak Amerykanin również znalazł się w TOP15 i zdobył kolejne punkty PŚ.
Dobrego numeru startowego nie wykorzystał Stefan BABINSKY – najlepszy z Austriaków na zjeździe w KITZBUEHEL zajął dopiero 17 miejsce, przegrywając z zawodnikami jadącymi po o wiele większych koleinach.
Nie zawiódł jadący z numerem 4 Loic MEILLARD, który jest w marcu w rewelacyjnej formie. W miniony weekend wygrał finałowy gigant, a ogólnie stał już w tym miesiącu na podium 4-krotnie. Dzisiaj zrobił wszystko, by stanąć na nim po raz 5 – na mecie wyszedł na prowadzenie i to o aż 0,74 sekundy nad Gino.
Tuż po 27-latku do walki ruszył jego młodszy rodak, po raz pierwszy jadący w finałowych zawodach Arnaud BOISSET. Szwajcar pojechał rewelacyjnie i o zaledwie 0,12 sekundy przegrał tylko z Loiciem, który mocno przeżywał ostatnie metry partnera z kadry.
Jako pierwszy z zdrowej TOP10 na trasę z impetem wyruszył szukający pierwszego w tym sezonie podium Stefan ROGENTIN. 29-latek pojechał bardzo podobnie do kolegów i na ostatnich metrach o wszystkim decydowały centymetry, które ostatecznie o 0,03 sekundy były po stronie STEFANA!
Pierwszy raz od zdobycia pierwszego w karierze podium do rywalizacji przystąpił Jeffrey READ. Młody Kanadyjczyk pojechał na 0,80 sekund straty i miejsce pod koniec czołowej dziesiątki.
Z numerem 8 po raz pierwszy od 28 stycznia na starcie zawodów o PŚ stanął CYPRIEN SARRAZIN. Triumfator zawodów w BORMIO, WENGEN oraz głównego zjazdu w KITZBUEHEL zdążył dojść do siebie po wypadku na treningu w KVITFJELL i od samego startu dzisiejszych zawodów dalej pokazywał swój niesamowicie ryzykowny styl jazdy.
Na mecie Cyprien jednak nie wskoczył na podium, z stratą 0,59 sekundy objął 4 miejsce.
Na 12 miejsce pojechał triumfator zawodów z GA-PA – Nils ALLEGRE, który również miał upadek w KVITFJELL.
Następnie do boju ruszył zawodnik, który w tym sezonie kompletnie debiutował w PŚ, a od samego pierwszego występu jeździł w czołówce, od razu znalazł się w stawce zawodów finałowych i już raz, w GARMISCH stał na podium. Mowa oczywiście o Franjo von ALLMEN. 22-letni Szwajcar akurat w dzisiejszych zawodach pojechał trochę gorzej od kolegów i zajął 16 miejsce.
Miękkich warunków nie lubi Raphael HAASER, który po wypadnięciu w gigancie dzisiaj mimo głośnego dopingu zajął dopiero 13 miejsce.
Jako następny wyruszył jeżdżący najlepiej w karierze Guglielmo BOSCA. Reprezentant Włoch od startu tracił nie dużo i miał szansę na nawet 4 miejsce. Ostatecznie wystarczyło na zamknięcie czołowej dziesiątki.
Na koniec grupy rozstawionej zostali wielcy gracze – jako pierwszy ruszył Dominik PARIS. Zawodnik z BORMIO od startu ruszył z pełną agresją. W tych warunkach jednak nawet to nie starczyło na prowadzących Szwajcarów i Włoch powalczył o 4 miejsce. Ostatecznie o 0,17 sekundy przegrał z Cyprien.
Wtedy kibice wznieśli się na wyżyny, bo do walki stanął największy idol gospodarzy, Vincent KRIECHMAYR. Były 2-krotny MŚ podobnie jak Dominik czy Cyprien pojechał szybko i agresywnie, ale mu również nie dało to nic więcej niż walkę o 4 miejsce, którą przegrał o tyle samo co Dominik.
W tym momencie stało się oficjalnie jasne, że małą Kulę za SuperG wygrywa Marco ODERMATT, który jako kolejny stanął na starcie. Triumfator Kryształowej Kuli podobnie jak jego poprzednicy zrobił wszystko co możliwe, by dogonić swoich kolegów, ale nawet on nie dał rady – jego przejazd wystarczył na 5 miejsce z stratą 0,64 sekundy.
Marco jak potem przyznał w wywiadzie dobrze czuje na tym miękkim śniegu narty i naprawdę czuje, że może powalczyć.
Po krótkiej przerwie na trasę wyruszyło jeszcze 8 zawodników z których na sam koniec punktowanej TOP15 pojechali tylko Mattia CASSE oraz MŚ James CRAWFORD.
Jedyny tak niebezpieczny upadek tego piątku w SAALBACH zaliczył 22-letni Lukas FUERSTEIN. Młodszy z braci, który zeszły sezon zakończył zerwaniem więzadła w tym wrócił jeszcze lepszy, co wystarczyło do pierwszego w karierze awansu do finałów PŚ.
Dzisiaj mimo dużej straty do końca ostro ryzykował, co skończyło się na przedostatnim skręcie wręcz złapaniem tyczki i upadkiem, który skończył się prawie na linii mety w dmuchanych bandach. Na szczęście Lukas nie okazał się kolejnym kontuzjowanym w rekordowym pod tym względem sezonie i po chwili wstał o własnych siłach.
Cameron ALEXANDER, Justin MURISIER, Ryan COCHRAN-SIEGLE, Daniel DANKLMAIER czy kończący zawody Max PERATHONER do mety dojechali, ale z stratą grubo ponad 1, a nawet 2 sekund.
A więc STEFAN ROGENTIN odniósł PIERWSZY W KARIERZE TRIUMF W PŚ, Loic MEILLARD odebrał nagrodę za 7 podium w tym sezonie, a Arnaud BOISSET stanął na nim po raz pierwszy w karierze!
Marco mimo kolejnych zawodów poza podium był szczęśliwy – podczas ceremonii odebrał 2 małą Kryształową Kulę za triumf w klasyfikacji SUPERG, w której na 2 miejscu stanął Vincent KRIECHMAYR, a na trzecim Raphael HAASER.

WIELKI FINAŁ RYWALIZACJI MĘŻCZYZN W KOMPLETNIE OSTATNI DZIEŃ SEZONU – START W NIEDZIELĘ O 11:15!!!!

 

 

ESTER LEDECKA Z PIERWSZYM PO KONTUZJI TRIUMFIE W SUPERG!!! LARA GUT Z MAŁĄ KULĄ.

Dzięki niesamowitej pracy organizatorów udało się utrzymać trasę do konkurencji szybkościowych i po środowych treningach w piątek odbyły się finałowe SUPERGIGANTY.
Na starcie 9 rywalizacji pań w tej konkurencji, a ogólnie 38 zawodów stanęło 21 z 25 najlepszych zawodniczek sezonu – zabrakło (choć była na trybunach) Mikaeli, Valerie, Sofii oraz Corinne. Kontuzjowana jest również MŚ Juniorek, Malorie BLANC.
Temperatura na termometrach już o 10:00 wskazywała około +6 stopni, na szczęście dzisiaj nie padał deszcz.

Równo o 10:00 jako pierwsza na trasę wyruszyła Roberta MELESI, dla której awans do finałów jest jednym z największych sukcesów w dotychczasowej karierze.
Nawierzchnia była prawie identyczna jak w zeszły weekend – miękka, ale bezpieczna.
Do mety nie dojechała jadąca z numerem 2 Laura GAUCHE, ale to był skutek błędu Francuzki, która źle przymierzyła się do pierwszego skoku na górze trasy.
Po nieudanym ataku na pierwsze podium w karierze Laury PIROVANO, z numerem 4 pierwsze podium w tym sezonie zaatakowała Kira WEIDLE.
Medalistka MŚ sprzed 3 lat pojechała nieźle, potwierdzając wzrost formy w ostatnim miesiącu sezonu i objęła prowadzenie.
Z numerem 5 na trasę wyjechała najmłodsza zawodniczka w stawce, jedna z rewelacji tego sezonu w konkurencjach szybkościowych Lauren MACUGA. 21-letnia Amerykanka pojechała dzisiaj trochę wolniej, ale to starczyło na miejsce w punktowanej TOP15.
Jako pierwsza z obecnej na miejscu czołowej dziesiątki ruszyła wicemistrzyni Olimpijska, Mirjam PUCHNER. Pierwsza z faworytek gospodarzy pojechała słabo, a ostatecznie zajęła dopiero 15 miejsce.
Lepiej, ale bez rewelacji pojechała Marta BASSINO. Aktualna Mistrzyni Świata zajęła na koniec 9 lokatę.
Następnie z bramki startowej wystartowała Ester LEDECKA. Czeszka, była Mistrzyni Olimpijska w tym sezonie po roku przerwy z powodu kontuzji obojczyka rozkręcała się z zawodów na zawody, praktycznie w każdych kolejnych notując lepszy rezultat.
W przedostatnich zawodach szybkościowych w CRANS MONTANA była już bardzo blisko podium, a w KVITFJELL już na nim stanęła.
Dzisiaj zawodniczka jeżdżąca na nartach KASTLE wykonała świetny przejazd i o 0,45 sekundy wyprzedziła Kire.
Z numerem 9 na trasę wyruszyła ciągle nie do końca pewna małej Kuli za tą konkurencję Lara GUT. Triumfatorka klasyfikacji generalnej tak jak w niedzielę nie czuła się w tych miękkich warunkach idealnie i ponownie skończyła poza podium, co spowodowało, że musiała czekać na rezultat Federici BRIGNONE.
Jadąca z numerem 10 Romane MIRADOLI straciła do Ester prawie sekundę. O wiele bliżej liderki była mająca rewelacyjny sezon Cornelia HUETTER. Trzecia zawodniczka klasyfikacji SuperG na mecie jednak również okazała się wolniejsza od 3-krotnej triumfatorki w tym sezonie zawodów w Snowboardzie Alpejskim.
Jako 12 do walki ruszyła Kajsa VICKHOFF LIE. Młodsza z Norweżek była bardzo blisko Ester, ale na ostatnim odcinku nie dała odrobić 0,30 sekundy i skończyła w tym momencie na 2 pozycji.
Mimo ogromnego dopingu kilku tysięcy widzów na prowadzenie nie wyszła Stephanie VENIER – 30-latka o 0,08 sekundy wyprzedziła Cornie i to teraz ona plasowała się na najniższym stopniu podium.
Tuż po niej na trasę imienia Ulrike MAIER do ostatniego supergiganta w karierze ruszyła Ragnhild MOWINCKEL. Medalistka Olimpijska oraz Mistrzostw Świata pojechała solidnie, ale to nie wystarczyło na jeszcze jedno podium w kolekcji.
TOP10 zamykała główna faworytka zmagań, FEDERICA BRIGNONE. Fede już w gorszych warunkach niż choćby liderująca czy Lara GUT pojechała bardzo agresywnie, co okazało się idealnym wyjściem z tym dalekim numerem. Na mecie przegrała tylko z Ester i o 0,02 sekundy objęła 2 miejsce.
Słabiej zaprezentowały się podiumowiczka z CORTINA Christina AGER oraz Alice ROBINSON, która wywiezie z finałów puchar za 2 miejsce w gigancie.
Jako ostatnia do TOP10, na dokładnie 10 miejsce wskoczyła Ariane RAEDLER.
Z numerem 19 oczywiście po raz pierwszy w finałach PŚ stanęła na starcie największa rewelacja tego sezonu, Reprezentantka Bośni i Hercegowiny ELVEDINA MUZAFERIJA. 24-latka zaczęła po raz kolejny bardzo szybko, jako pierwsza od dłuższego czasu pojechała 1 sektor szybciej od Ester.
Niestety na długim lewym skręcie popełniła błąd, który skończył się utratą krawędzi i lekkim upadkiem. Elvedina w sobotę będzie miała jeszcze jedną szansę, ponieważ w zjeździe również zmieściła się w TOP25!
Z ciężkim 20 numerem Michelle GISIN dała radę wejść na punktowane 13 miejsce. Ta sztuka nie udała się jadącej jako ostatnia Jasminie SUTER, dla której sama jazda w dzisiejszych zawodach była sukcesem.

A więc ESTER LEDECKA na koniec sezonu zdążyła wygrać również i w narciarstwie alpejskim! Jest to bardzo ważny triumf w kontekście przyszłości, doda na pewno Czesce dużo pewności. Federica z kolejnym podium, ale mała Kula jednak dla Lary GUT.
Po raz 3 na podium w tym sezonie stanęła Kajsa VICKHOFF LIE, która świętowała ten sukces z Ragnhild.
Po zawodach panów odbyły się ceremonie. Podczas wręczenie nagród za klasyfikację SuperG małą Kulę odebrała Lara GUT, kolejny kryształowy medal za kolejne 2 miejsce odebrała Federica BRIGNONE, a na 3 miejscu stanęła Cornelia HUETTER.

JUTRO ZAKOŃCZENIE SEZONU PAŃ – OD 11:15 ZJAZD!!

FRANCESCO FRIEDRICH WYGRYWA W LAKE PLACID W DWÓJKACH I ZAPEWNIA SOBIE KOLEJNĄ KRYSZTAŁOWĄ KULĘ!!! U PAŃ TRIUMF DLA AUSTRALII!

W mroźnym LAKE PLACID w piątek odbyły się finałowe rywalizacje w monobobie pań oraz dwójkach panów.
W rywalizacji pojedynczej kobiet fantastyczny, pierwszy w karierze triumf w PŚ odniosła Reprezentantka Australii Breeanna WALKER. Jest to kolejny wielki sukces Team Australia w sportach zimowych w tym sezonie.
Drugie miejsce zajęła wracająca w tym sezonie po przerwie na ciążę Elana MEYERS TAYLOR, a podium uzupełniła Cynthia APPIAH. W klasyfikacji końcowej w monobob triumfowała Lisa BUCKWITZ, a dzięki triumfowi na 2 miejsce wskoczyła Breeanna!
Trzecie miejsce na końcowym podium zajęła Laura NOLTE, która dziś była 4.
Następnie rozegrano walkę dwójek mężczyzn. Po raz kolejny wielką walkę stoczyły trzy ekipy Reprezentacji NIEMIEC.
78 zwycięstwo w karierze odniósł Francesco FRIEDRICH, który tym samym zapewnił sobie 6 z rzędu, a ogólnie 7 dużą Kryształową Kulę! Drugie miejsce zajął ten, który do czasu wypadku miał szansę odebrać pierwszeństwo Francesco – Johannes LOCHNER.
Podium uzupełnił Adam AMMOUR i Benedikt HERTEL.

W SOBOTĘ WIELKIE ZAKOŃCZENIE NAJDŁUŻSZEGO SEZONU W HISTORII – ZOSTANĄ ROZEGRANE DWÓJKI KOBIET ORAZ CZWÓRKI MĘŻCZYZN!

 

DAVID MOBAERG WYGRYWA PRZEDOSTATNIE ZAWODY W IDRE FJALL, NIESAMOWITY ŚCISK W TOP3 PRZED SOBOTNIM FINAŁEM!!! U PAŃ DOMINACJA KANADYJEK.

W położonym na północy IDRE FJALL odbyły się przedostatnie zawody o PŚ w SKI CROSS. Szwedzi wywalczyli organizację finałów przede wszystkim dla Sandry NAESLUND, jednak Mistrzyni z powodu kontuzji łąkotki może być obecna na miejscu tylko jako widz.
U panów nadal trwa największa z wszystkich nie zakończonych dyscyplin walka, a dzisiejszym triumfem do Reece HOWDENA oraz Alexa FIVY dołączył jeden z braci, David MOBAERG! To ułożyło niesamowicie elektryzujący scenariusz na sobotni ostateczny finał.
W rywalizacji pań pod nieobecność Sandry trwa dominacja Kanadyjek. Dzisiaj drugi triumf w tym sezonie oraz karierze odniosła była slalomistka, Brittany PHELAN, a za nią finiszowała India SHERRET. W klasyfikacji generalnej praktycznie pewna Kryształowej Kuli jest za to Marielle THOMPSON.

JUTRO FINAŁ!!!

 

Udostępnij

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

tylkozimowe.pl
tylkozimowe.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.