MARTA BASSINO MISTRZYNIĄ O 0,11 SEK., 4 MEDALISTKI – SUPERG KOBIET 08.02.2023
-8 LUTY 2023
-MŚ MERIBEL 2023 – SUPER GIGANT KOBIET – MARTA BASSINO MISTRZYNIĄ ŚWIATA PO 1 TRIUMFIE W SUPERGIGANCIE, MIKAELA Z PIERWSZYM MEDALEM, DWIE BRĄZOWE MEDALISTKI PO PRZEJŚCIACH!
Na trasie ROC DE FER w środę nadeszła pora na pierwszą pojedynczą konkurencję MŚ w Narciarstwie Alpejskim – Super Gigant. Faworytek do medali, podobnie jak to będzie w Gigancie Slalomie było przed startem conajmniej kilka. Na starcie stanęły 37 zawodniczki.
Pogoda znów była IDEALNA – temperatura oscylowała wokół -7 stopni, nie było kompletnie wiatru ani chmur. Po dokładnej inspekcji trasy, co jest w tej konkurencji szczególnie istotne o 11:30 wszystko się zaczęło.
A z pierwszym numerem, który jest numerem ciężkim w SuperG ruszyła RAMONA SIEBENHOFER. Doświadczona Austriaczka pojechała bez większych odchyleń, jak się okazało przez to, że osiągała jedne z najniższych prędkości na pomiarach czasu. Skończyła na 17 miejscu, a więc zdecydowanie poniżej oczekiwań, ale też ten sezon ma cały ciężki.
Jeszcze gorzej pojechała Kira WEIDLE, która jednak bardziej czeka na zjazd. Po Niemce z trasą zmierzyła się MICHELLE GISIN. Szwajcarka w tym sezonie ma ogromne problemy w konkurencjach technicznych, ale w szybkościowych jeździ trochę lepiej i to dzisiaj się potwierdziło – na ten moment wyszła na prowadzenie, skończyła na 10 lokacie (w kombinacji była 6).
Z #4 wystartowała KAJSA VICKHOFF LIE. Młoda Norweżka, która w tym sezonie wróciła po roku przerwy spowodowanej otwartym złamaniem nogi na PŚ tydzień po MŚ w Cortinie pojechała rewelacyjnie!!! Wyszła na prowadzenie o 0,36 sek nad Szwajcarką i mogła czekać na ruchy rywalek. Zdecydowanie swojej szansy od trenerów nie wykorzystała Jasmine FLURY – straciła ponad 1 sekundę i finalnie została sklasyfikowana na 22 miejscu. Raczej napewno w zjeździe zastąpi ją Priska NUFER (Szwajcarki znów będą miały 5 miejsc).
Z numerem 6 przyszła pora na Cornelię HUETTER. 30-letnia Austriaczka w tym sezonie na dobre wróciła do świetnej formy po kontuzji, której doznała w 2020 roku. Na trasę wróciła jeszcze w 2021 roku w zawodach, podczas których kontuzji doznała…Kajsa. W tym sezonie stała już 3 razy na podium w PŚ i dzisiaj pojechała w tym swoim najlepszym stylu – precyzyjnie i skutecznie. Na mecie okazało się, że wykręciła TAKI SAM CZAS JAK 24-latka!!! A więc mieliśmy w tym momencie dwie liderki Super Giganta o MŚ.
Dalej przyszła pora na dwie Włoszki. Elena CURTONI zawiodła, straciła sekundę i była dziś dopiero 15.
Kolejna zawodniczka pojechała kompletnie inaczej. Była to MARTA BASSINO. Specjalistka od Giganta, która ostatnio stała już na 3 miejscu w SuperG początek pojechała dosyć słabo, ale potem się tylko rozkręcała, tym razem nie wypadła z trasy w miejscu, gdzie dokonała tego w Kombinacji. Na ostatniej ściance pojechała perfekcyjnie i wyszła na czoło stawki przed Norweżkę i Austriaczkę o 0,33 sekundy.
Z NUMEREM 9 W BRAMCE STANĘŁA MIKAELA SHIFFRIN. Mikaela ruszyła na pełnym ryzyku o całą stawkę. Górę pojechała lepiej, potem jechała wręcz na remis z Bassino. Przed ostatnią ścianką miała minimalną przewagę, a przecież też uwielbia takie techniczne ustawienie. Jednak tym razem Mikaeli zabrakło 0,11 sek i wyszła na 2 lokatę.
Następnie ruszały kolejne wielkie, doświadczone zawodniczki, ale żadna nie wbiła się w TOP3 – najbliżej była RAGHNILD MOWINCKEL. Liderka klasyfikacji SuperG przed ścianką jeszcze prowadziła, ale na mecie przegrała o 0,36 sek z BASSINO, a więc o 0,03 sek z swoją młodszą podopieczną, co dało jej 5 miejsce. O 0,01 sek wyprzedziła LARĘ GUT, która tym samym NIE OBRONIŁA TYTUŁU sprzed 2 lat.
Kolejne koszmarne zawody pojechała Corinne SUTER – 4-krotna medalistka dwóch ostatnich MŚ, Mistrzyni Olimpijska z Pekinu skończyła na 20 miejscu…
Tym razem bez medalu skończyła BRIGNONE, która potem przyznała w wywiadzie, że złoto z poniedziałku jej nie starczy, dzisiaj też chciała triumfować, ale to nie był jej dzień.
Z numerem 17 do walki wyruszyła Tessa WORLEY. Faworytka gospodarzy zrobiła co mogła i jak na ten sezon pojechała nieźle – skończyła 9, a przecież jeszcze lepsza będzie w Gigancie.
No i nadeszła pora na numer 20. Z tym numerem wyruszyła SOFIA GOGGIA. Włoszka przyjechała na wielką imprezę wreszcie w pełni sił. Jednak dzisiaj ta kręta końcówka to było dla niej za dużo, wystarczyło jej na 11 miejsce. Włoszka będzie zapewne pewną faworytką na SOBOTNI ZJAZD.
Z 23 numerem startowym zaprezentowałą się ILKA STUHEC. 2-krotna MŚ w zjeździe znów jest w wielkiej formie i udowodniła to na pierwszej części dzisiejszej trasy – była bardzo szybka i prowadziła o 0,71 sek nad Martą BASSINO. Na technicznym dole straciła jednak dużo, przegrała o 0,78 sek i skończyła 12. Podobnie jak GOGGIA będzie faworytką do medalu w zjeździe.
Z numerem 27 widzieliśmy Marynę. Jednak tylko przez chwilę – szybko opuściła tor jazdy omijając jedną z bramek, co dzisiaj spotkało mało, bo tylko 6 zawodniczek.
Warto było czekać na ALICE ROBINSON, która ruszyła z 30 plastronem startowym. 21-latka pojechała PIĘKNIE – prowadziła po górnym odcinku, a przecież jest rewelacyjną techniczką. Przed ścianką miała szansę na medal – na niej pojechała świetnie, ale chyba troszeczkę za szeroką wyrzuciło ją na ostatniej prostej i zabrakło 0,21 sek brązu – skończyła na 7 miejscu. Widać jednak, że uporządkowała problemy i jeszcze na tych Mistrzostwach nie powiedziała ostatniego słowa.
Kolejne zawodniczki już nie zmieniły sytuacji, zawody zakończyła Ukrainka Shepilenko. MARTA BASSINO MISTRZYNIĄ, MIKAELA Z 12 MEDALEM W MŚ, A BRĄZOWY MEDAL ZNÓW Z NIESAMOWITĄ HISTORIĄ DLA CORNIE I KAJSY.
SUPER GIGANT KOBIET MŚ 2023
1.MARTA BASSINO (WŁOCHY)
2.MIKAELA SHIFFRIN (USA)
3.CORNELIA HUETTER (AUSTRIA) 3.KAJSA VICKHOFF LIE (NORWEGIA)
5.RAGHNILD MOWINCKEL




