tylkozimowe.pl

Wszystko o sportach zimowych

Mistrzostwa Świata 2025 RELACJE

MARIUS LINDVIK MISTRZEM ŚWIATA NA SKOCZNI NORMALNEJ!!! -02.03.2025

—–>>MARIUS LINDVIK MISTRZEM ŚWIATA NA SKOCZNI NORMALNEJ!!!

W niedzielny wieczór na koniec 1 tygodnia MISTRZOSTW ŚWIATA w TRONDHEIM do pierwszej walki o medale przystąpili SKOCZKOWIE. Na liście startowej było sporo zawodników z możliwościami walki o medal.
Warunki atmosferyczne nie były idealne, gdyż cały czas bardzo mocno padał deszcz, jednak nie były najgorsze, gdyż wiatr, choć wiał z dość dużą siłą był jednokierunkowy, pod narty, co nie powodowało przerw, a zawodnicy mogli zaprezentować fantastycznie długi próby.

Konkurs Indywidualny na Skoczni Normalnej równo o 17:00 z 14 belki startowej otworzył niezłym skokiem Vitaliy KALINICHENKO.
Poziom 1 serii był fantastyczny – z wszystkich 49 oddanych skoków aż 37 zakończyło się lądowaniem za punktem K umiejscowionym na 94 metrze.
Jako pierwszy przekroczył go już z numerem 5 młody Reprezentant Francji Enzo MILESI.
Ogromny pech spotkał byłego Mistrza Świata Juniorów Vilho PALOSAARI, który po nie skakaniu w tym sezonie w ogóle w PŚ otrzymał dzisiaj wielką szansę i to kosztem Eetu NOUSIAINENA.
21-latek ostatecznie nawet nie oddał skoku konkursowego, gdyż został jeszcze przed skokiem zdyskwalifikowany za kombinezon.
Z numerem 8 w swoich trzynastych MISTRZOSTWACH ŚWIATA w konkursie wziął udział Simon AMMANN. 4-krotny Mistrz Olimpijski wylądował na 92,5 metrze i ostatecznie zajął 42 lokatę.
Pierwszym, który oddał skok dający awans do 2 serii był jego rodak, Kasperi VALTO. Również 21-letni Fin oddał fantastyczny skok na 101,5 metra, który po 1 serii dał 25 miejsce.
Sytuację na prowadzeniu zmienił po kilku minutach Erik BELSHAW, który o 1 punkt podbił wynik rok starszego rywala.
Wkrótce doszło do drugiej dyskwalifikacji – po słabej próbie w debiucie na MŚ kontroli kombinezonu nie przeszedł Sakutaro KOBAYASHI.
Zaraz nowym liderem został skaczący z numerem 18 Antti AALTO. Reprezentant Finlandii, który dotychczasowy sezon miał bardzo słaby dobrze przygotował się do najważniejszej rywalizacji w sezonie i potwierdził to świetnym skokiem na 101 metrów. To dawało mu po 1 serii bardzo dobre 15 miejsce.

Po kilku minutach nadszedł czas na pierwsze próby Reprezentantów Polski. Pierwszy do rywalizacji przystąpił obrońca tytułu Piotr ŻYŁA.
38-latek w fantastycznych warunkach wietrznych, a więc przy wietrze prawie 3 m/s idealnie pod narty poleciał na 104,5 metra! Piotr tym samym po 1 serii był w TOP20, co w tym sezonie rzadko się zdarzało. Po tym skoku jury skróciło rozbieg na 13 stopień.
Po chwili nowym liderem został Lovro KOS, który w dwukrotnie słabszym niż Piotr wietrze poleciał na rozmiar skoczni umiejscowiony na 102 metrze. To dawało Reprezentantowi Słowenii bardzo dobre jak na ten sezon 8 miejsce po 1 serii!

Z numerem 23 do rywalizacji przystąpił były MŚ, Dawid KUBACKI. 34-letni zawodnik oddał świetny skok na 100 metr, co oznaczało po chwili pewny awans do serii finałowej! Jako następny z 13 belki ruszył Jakub WOLNY. Prawie 30-letni zawodnik zaprezentował się bardzo udanie, gdyż oddał próbę na 101 metr, co skutkowało świetnym 23 miejscem po 1 serii.
Na pewno zawiedzeni obiekt opuszczali Yevhen MARUSIAK, Killian PEIER i Kevin BICKNER, którzy nie uzyskali awansu do 2 serii, a po treningach na pewno mogli myśleć o walce o niezłe lokaty.
Z numerem 31 do rywalizacji przystąpił Aleksander ZNISZCZOŁ. 30-latek oddał podobnie jak koledzy świetny skok na 100 metr, a z powodu tego, że oddał go przy słabszym wietrze pod narty, dało mu to świetne 11 miejsce po 1 serii. Kolejnym mocnym graczem, który dzisiaj nawet nie znalazł się w 2 serii okazał się Timi ZAJC, który wylądował już na 93 metrze.

Do zmiany lidera trzeba było poczekać do zawodnika z numerem 37, gdy z belki ruszył Karl GEIGER. Reprezentant Niemiec oddał wyśmienity skok na 105,5 metra, za co otrzymał zasłużone noty po 19 i 19,5 punktów! Brązowy medalista Olimpijski tym samym wyszedł na prowadzenie i to wyraźne na takim obiekcie, bo ponad 7 punktowe.
Tuż po Karlu do rywalizacji przystąpił Paweł WĄSEK. Reprezentant Polski oddał próbę na 99 metr, a więc krótszą niż rodacy, ale uczynił to w zdecydowanie najsłabszym wietrze i dzięki temu był klasyfikowany na 13 miejscu, a więc tylko za Aleksandrem.

Następnie nadszedł czas na 1 próbę konkursową Mariusa LINDVIKA. Mistrz Olimpijski potwierdził fantastyczną formę i PRZESKOCZYŁ SKOCZNIĘ LĄDUJĄC TELEMARKIEM!!! Dokonał tego przy dosyć normalnym wietrze, a więc nie stracił na punktach za wiatr i wyszedł na wyraźne, prawie 6 punktowe prowadzenie nad samym Karlem!

Z numerem 40 z tej samej belki ruszył Ryoyu KOBAYASHI. Mistrz Olimpijski oddał dobry skok na 104 metry, ale to jednak było o 4 metry bliżej niż Marius, a do tego jeszcze otrzymał o 1,5 punktu niższe noty od sędziów. Ryoyu ostatecznie skończył 1 serię na miejscu 7. Jeszcze dalej od medalu był po skoku na 100 metr Anze LANISEK – to dawało Reprezentantowi Słowenii zaledwie 10 miejsce.

O wiele bliżej sukcesu postawił się po 1 serii Andreas WELLINGER. Były Mistrz Olimpijski oddał fantastyczny skok na 106,5 metra, a do tego otrzymał świetne noty, co musiało skutkować wyjściem na 2 pozycję, o 3,3 punktu za liderem. Następnie przyszedł czas na skoki zawodników, którzy w tym sezonie prezentowali się bardzo dobrze, ale w tym momencie są w słabszej dyspozycji. Po skoku na 99 metrów dopiero 20 miejsce zajmował Maximilian ORTNER, a po nie osiągnięciu punktu K już po 1 serii z rywalizacji odpadł Kristoffer Eriksen SUNDAL. O wiele lepiej po chwili skoczył Gregor DESCHWANDEN. Reprezentant Szwajcarii poleciał na 102,5 metra i po 1 serii był 9, ale przez błąd przy lądowaniu otrzymał o kilka punktów niższą notę i mógł być jeszcze wyżej. Jako 5 od końca do rywalizacji przystąpił 5 zawodnik Pucharu Świata Pius PASCHKE. Reprezentant Niemiec oddał skok na 96,5 metra, co mogło nie dać awansu do 2 serii. Ostatecznie Pius awansował, z 30 lokaty.

Wtedy nadszedł czas na start triumfatora kwalifikacji, będącego w fantastycznej formie Johanna Andre FORFANGA. 29-latek nie zawiódł oczekiwań kilkunastu tysięcy widzów i poleciał na 107 metr!!! To oznaczało po 1 serii 4 miejsce, ale strata do drugiego wynosiła zaledwie 2 punkty, a do trzeciego 0,7 punktu. Trzeci od końca do ataku ruszył Stefan KRAFT. Reprezentant Austrii po ostatnio trochę słabszym okresie na MŚ przygotował najwyższą formę – w 1 serii były MŚ poleciał na 106 metr! Ale jednak mimo nawet otrzymania, świetnych not Stefan był dopiero 6.

Jako przedostatni do rywalizacji przystąpił Jan HOERL. Z cały czas utrzymywanej 13 belki startowej wicelider PŚ poleciał na 107 metr!!! To oznaczało wyjście na 3 miejsce, za Andreasa oraz liderującego Mariusa LINDVIKA.

Pierwszą serię kończył prawie pewny Kryształowej Kuli, mogący w pełni skupić się na walce o medale Daniel TSCHOFENIG. 22-latek skoczył jednak o wiele krócej, niż należało, by móc myśleć o podium. Daniel nie może zrzucić odpowiedzialności na wiatr, który przy jego skoku nie był jakiś najniższy – niższy miał choćby Paweł WĄSEK, który skoczył 2 metry dalej. Po 1 serii triumfator 73.TURNIEJU 4 SKOCZNI zajmował dopiero 28 miejsce!

 

 

 

 

Po około 20 minutach przerwy ruszyła druga, decydująca seria konkursu o medale na SKOCZNI NORMALNEJ. Otworzył ją kilkukrotny triumfator PŚ w tym sezonie, Pius PASCHKE. Reprezentant Niemiec w drugiej serii nie dał sobie szans na atak, gdyż skoczył zaledwie na 89 metr, co oczywiście w pierwszej serii dałoby prawie ostatnie miejsce. Pius pozostał na 30 miejscu. O wiele lepszą próbę na 95,5 metra zaprezentował po chwili Erik BELSHAW. 20-letni Reprezentant USA tym samym objął prowadzenie i wskoczył na 25 lokatę.

Już jako trzeci do rywalizacji przystąpił Daniel TSCHOFENIG. 22-latek najprawdopodobniej w 2 serii odpuścił, gdyż wiedział, że i tak do jego jedynego celu, medalu już dzisiaj nie doskoczy. Po skoku na 96,5 metra Daniel objął prowadzenie, które posiadał przez około 2 minuty. Ostatecznie D.TSCHOFENIG skończył zawody na 20 miejscu.
Dopiero w 3 dziesiątce konkurs zakończyli Artti AIGRO i Valentin FOUBERT, którzy na pewno chcieli zdecydowanie więcej od tego konkursu.

Nowym liderem został Tate FRANTZ. 19-letni Reprezentant USA poleciał na 99 metr i o ponad 4 punkty wyprzedził Daniela TSCHOFENIGA, co skutkowało niezłym awansem na 16 miejsce. Po skoku na 96,5 metra Kasperi VALTO zajął 26 miejsce. Po kilkunastu sekundach na prowadzeniu mieliśmy już dwóch zawodników – do Tate dołączył bowiem Robin PEDERSEN, który w pełni wykorzystał bardzo ciężko wywalczone miejsce w kadrze na MŚ. Długotrwały lider Pucharu Kontynentalnego po skoku na 99,5 metra uzyskał identyczną notę z młodszym o 9 lat Amerykaninem, którego dobrze zna, gdyż razem trenują.
Następnie z 23 lokaty do 2 serii przystąpił Jakub WOLNY, który na pewno awansem do 2 serii osiągnął swój cel. W drugiej nie było już tak dobrze, gdyż wylądował na 88,5 metrze, a to skutkowało oczywiście spadkiem na 29 miejsce tylko i wyłącznie przed Piusa.

Tuż po nim do akcji wkroczył Dawid KUBACKI. Reprezentant Polski oddał skok na 95,5 metra, co w drugiej serii było solidnym rezultatem, gdyż przy wietrze trochę mniej wiejącym pod narty zawodnicy skakali trochę krócej. Dawid ostatecznie awansował do góry i skończył na bardzo dobrym w tym sezonie 19 miejscu.
Jako pierwszy z sklasyfikowanych egzekwo na 20 miejscu ruszył Philipp RAIMUND. Reprezentant Niemiec poleciał na 99 metr, a to przy przewadze z pierwszej serii oznaczało dla 24-latka objęcie prowadzenia i awans na 15 miejsce.

Po krótkiej przerwie egzekwo z 20 lokaty ruszył na pewno rozczarowany po 1 serii Maximilian ORTNER. Rewelacyjny w tym sezonie 22-latek podobnie jak Daniel w drugiej serii bez motywacji skoczył jeszcze krócej i z odległością 94,5 metra spadł na ostatecznie 23 miejsce.
Przy jeszcze słabszym wietrze pod narty, niż wiał ostatnim zawodnikom zaledwie na 90 metr doleciał Valentin FOUBERT. 22-letni Reprezentant Francji skończył dopiero na 27 miejscu, a przecież w różnych seriach podczas drogi do tego do konkursu plasował się o wiele wyżej.

Z 18 lokaty po 1 serii z cały czas 13 belki ruszył obrońca tytułu Piotr ŻYŁA. Drugi najstarszy gracz w konkursie skoczył tym razem w ponad dwukrotnie słabszych warunkach 96,5 metra. To oznaczało spadek, ale nie bardzo duży i finalnie skończył na niezłym 20 miejscu, rzadko w tym sezonie przez Piotra osiąganym.
Sytuacji na prowadzeniu nie zmienił Domen PREVC, który i tak zajmując 18 miejsce na Skoczni Normalnej postawił się w roli faworytów walczących o medale na Skoczni Dużej – Domen zazwyczaj na mniejszych obiektach prezentował się tak źle, że często na nich nie skakał, a dzisiaj zajął miejsce w TOP20 MŚ!

Pierwszy z sklasyfikowanych na 15 miejscu zawodników do rywalizacji przystąpił niżej notowany w PŚ Antti AALTO. Reprezentant Finlandii w drugiej serii również zaprezentował się z bardzo dobrej strony i po skoku na 98 metr, przy nadal słabszych podmuchach pod narty objął prowadzenie! Ostatecznie zajął bardzo dobre, 12 miejsce – w tym sezonie tak wysoko był tylko raz, w loteryjnym konkursie z 1 grudnia 2024 roku.
Na pewno poniżej oczekiwań zaprezentował się tego wieczoru Ren NIKAIDO, który po skoku w lepszych warunkach na zaledwie 96,5 metr spadł jeszcze dalej, na 22 lokatę pomiędzy faworyzowanych Austriaków.

Jako 14 od końca po chwili oczekiwania na znak od trenera Grzegorza SOBCZYKA do walki ruszył Vladimir ZOGRAFSKI. Reprezentant Bułgarii, który zawsze dobrze spisywał się na takich technicznych skoczniach oddał FANTASTYCZNY SKOK na 105 METRÓW!!! Zdecydowanie najdłuższy do tej pory skok w 2 serii, a jak się okazało już do końca najdłuższy Vladimir oddał w dosyć normalnym wietrze, prawie w takim, z którym w pierwszej skoczył 99,5 metra. 31-latek oczywiście objął wyraźne, prawie 12 punktowe prowadzenie co dawało mu szansę na ogromny wynik.

Tuż po nim w dół ruszył Paweł WĄSEK. 25-letni Reprezentant Polski również ostro powalczył i wylądował na świetnym 102 metrze! To oczywiście nie dało wyprzedzenia Bułgara, ale przyniosło lepszą notę od Anttiego i wskoczenie na 2 miejsce, co ostatecznie dało upragnione miejsce w TOP10! Po chwili za Pawła, a przed Anttiego wskoczył po próbie na 100 metr Naoki NAKAMURA – to oznaczało 11 lokatę na koniec konkursu.

Jako 20 do rywalizacji przystąpił Aleksander ZNISZCZOŁ. Reprezentant Polski przy słabszym wietrze skoczył bardzo słabo, bo jeszcze krócej od Jakuba czy Piusa. Odległość 87 metrów skutkowała spadkiem na 28 miejsce.

Przy prowadzącym Vladimirze ZOGRAFSKIM po ostatniej przerwie technicznej do akcji przystąpił Anze LANISEK. Reprezentant Słowenii poprawił się, w 2 serii zrobił wszystko co mógł i po skoku na 104 metrze wyprzedził Vladimira, ale na podium to awansu nie przyniosło. Vladimir ZOGRAFSKI mimo straty prowadzenia i tak mógł być zadowolony, gdyż ukończył cały konkurs o MŚ na 9 miejscu. Następna dwójka zawodników spadła z TOP10, ponieważ nie osiągnęła 100 metra. Tymi zawodnikami byli Gregor DESCHWANDEN, a następnie Lovro KOS, którzy spadli ostatecznie na odpowiednio 14 i 13 miejsce.

Wtedy nadszedł czas na próbę klasyfikowanego po 1 serii na 7 miejscu Ryoyu KOBAYASHI. Mistrz Olimpijski poleciał na 103,5 metr, a więc po raz drugi tego dnia przeskoczył obiekt GRANASEN i objął na ten moment o prawie 2 punkty prowadzenie. Już po chwili okazało się, że to było za mało na dzisiejszy sukces. Mimo krótszego skoku na 101 metrów, dzięki przewadze po 1 serii na prowadzenie wyszedł Stefan KRAFT. Jednak i były 3-krotny MŚ po kolejnych kilkunastu sekundach dowiedział się, że dzisiaj kolejnego medalu nie zdobędzie – wyprzedził go bowiem już kolejny zawodnik – Karl GEIGER. Zawodnik z OBERSTDORFU oddał bowiem skok o 1 metr dłuższy i o 2,2 punktu wyprzedził Stefana.

Z 4 lokaty do ataku na podium przystąpił Johann Andre FORFANG. Przy ogromnym dopingu kompletu widzów zawodnik z jeszcze bardziej położonego na północ TROMSOE skoczył trochę za krótko, 100,5 metra. Johann od razu wiedział, że to nie był idealny skok i jak się okazało nawet na chwilę nie wyszedł na prowadzenie – przegrał bowiem o 0,1 punktu z Karlem!
Na szczęście dla psychiki, Johann nie przegrał jak się ostatecznie okazało o 0,1 punktu medalu, ponieważ Karl również go nie zdobył – najlepsza trójka po 1 serii nie pomyliła się!

Jako pierwszy z nie zmienianej od początku 2 serii 13 belki ruszył Jan HOERL. Drugi zawodnik TURNIEJU 4 SKOCZNI i wicelider PŚ poleciał na 102 metr, co oczywiście wystarczyło, by objąć prowadzenie i być pewnym swojego pierwszego indywidualnego medalu!

Szybko po nim do rywalizacji ruszył Andreas WELLINGER. Reprezentant Niemiec oddał kolejny w TRONDHEIM fantastyczny lot, tym razem wylądował na 104,5 METRZE i to w swoim idealnym stylu, za co otrzymał same noty po 19,5 punktu! To skutkowało wyjściem na wyraźne, prawie 7 punktowe prowadzenie i pewne srebro.

Marius LINDVIK nie mógł więc skoczyć na luzie i musiał skoczyć około 104 metry, by skutecznie odpowiedzieć Andiemu. Po chwili na sygnał od trenera 26-latek ruszył w intesywnym deszczu w dół najazdu. Po fantastycznym odbiciu Marius długo unosił się w powietrzu i ostatecznie wylądował fantastycznym telemarkiem na 104,5 metrze!!! Od razu na dół wyszli wszyscy Reprezentanci NORWEGII, USA oraz Artti AIGRO. Po kilkunastu sekundach powtórek wszystko było jasne – MARIUS LINDVIK ZOSTAŁ MISTRZEM ŚWIATA NA SKOCZNI NORMALNEJ!!! Szybko pogratulowali mu również zadowoleni Andreas WELLINGER oraz Jan HOERL, który jako jedyny z Reprezentacji AUSTRII stanął na wysokości zadania.

Marius LINDVIK tym samym ma już indywidualne MISTRZOSTWO OLIMPIJSKIE, MISTRZOSTWO ŚWIATA oraz MISTRZOSTWO ŚWIATA w LOTACH!

Ceremonia medalowa odbędzie się we wtorkowy wieczór!

W PONIEDZIAŁEK W TRONDHEIM DZIEŃ PRZERWY. PANOWIE NA SKOCZNIE DUŻĄ WEJDĄ WE WTOREK, KIEDY TO ROZEGRANE ZOSTANĄ TRENINGI. PIERWSZA WALKA O MEDALE, A WIĘC PO RAZ PIERWSZY ROZGRYWANY NA DUŻEJ SKOCZNI KONKURS MIESZANY W ŚRODĘ!

 

 

02.03 (17:00) SKOKI NARCIARSKIE MĘŻCZYZN Konkurs Indywidualny Skocznia Normalna HS102
1.Marius Lindvik (Norwegia)
2.Andreas Wellinger (Niemcy)
3.Jan Hoerl (Austria)
4.Karl Geiger (Niemcy)
5.Johann Andre Forfang (Norwegia)
6.Stefan Kraft (Austria)
7.Ryoyu Kobayashi (Japonia)
8.Anze Lanisek (Słowenia)
9.Vladimir Zografski (Bułgaria)
10.Paweł Wąsek (Polska)

 

Udostępnij

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

tylkozimowe.pl
tylkozimowe.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.