MARCO ODERMATT PO RAZ DRUGI NAJLEPSZY – GIGANT SLALOM MĘŻCZYZN 17.02.2023
-17 LUTY 2023 – MŚ COURCHEVEL 2023
MARCO ODERMATT MISTRZEM ŚWIATA W GIGANCIE!!! DUBLET SZWAJCARÓW NA L’ECLIPSE!
12 dzień Mistrzostw Świata 2023 oznaczał wielki spektakl – GIGANT SLALOM MĘŻCZYZN, pierwszy w historii na trasie L’ECLIPSE w COURCHEVEL. Dotąd rywalizowano tutaj tylko w konkurencjach szybkościowych.
Na starcie stanęło równo 100 zawodników, a z numerem 1 dzisiaj całą rozgrywkę otwierał główny faworyt, Mistrz Olimpijski MARCO ODERMATT. O medalach napewno myśleli też Loic MEILLARD, Gino CAVIEZEL, Marco SCHWARZ, Manuel FELLER, Zan KRANJEC, idol gospodarzy Alexis PINTURAULT czy też człowiek, który dopiero dzisiaj rozpoczął MŚ 2023 – Henrik KRISTOFFERSEN.
Do walki przystąpił również Aleksander Aamodt KILDE, ale jak sam mówił niczego sobie nie obiecywał.
Zgodnie z losowaniem równo o 10:00 pierwszy wyruszył MARCO ODERMATT. Ustawienie 1 przejazdu okazało się niesamowicie wymagające, była to jedna z najtrudniejszych tras gigantowych w historii. Do tego jedne skręty były zlodzone, a inne przyczepne.
Marco pojechał bez ogromnych błędów, ale bez ryzyka.
Okazało się, że nikt nie mógł nabrać większej prędkości, a kto tego próbował płacił za to cenę ogromnej straty.
Jako drugi wyruszył HENRIK KRISTOFFERSEN. MŚ z 2019 roku pojechał porządnie, ale jednak jeden błąd na górze kosztował go prawie sekundę straty.
Ta strata zaraz jeszcze wzrosła do prawie półtorej sekundy – na trasę wyjechał bowiem Marco SCHWARZ. Austriak pojechał pierwszą połowę podobnie jak Szwajcar, ale nie popełnił jak poprzednicy błędu na wjeździe na ostatni odcinek i to mu dało więcej prędkości aż do mety. Objął prowadzenie o 0,58 sekundy nad liderem PŚ.
Loic MEILLARD stracił 1,13 sekundy do Austriaka, a więc objął 3 lokatę.
Gorzej o 0,14 sek. od triumfatora ostatniego giganta w PŚ pojechał Manuel FELLER.
Przed startem numeru 6 tłum fanów podkręcił doping – ruszył bowiem ALEXIS PINTURAULT. Francuz świetnie rozpoczął, ale potem popełnił bardzo duży błąd, który o centymetry nie kosztował go zakończenia zawodów. To odbiło się na czasie – strata Francuza wyniosła zdecydowanie ponad 2 sekundy.
Tuż po nim z bramki odepchnął się wicemistrz OLIMPIJSKI – Zan KRANJEC. Słoweniec, który w tym sezonie stał na podium już w październiku pojechał solidnie, całą trasę wytrzymując kondycyjnie, co nie było łatwe nawet dla najlepszych. Wskoczył na 3 lokatę z stratą poniżej 1 sekundy – jak się okazało, po 1 przejeździe tylko on i Marco ODERMATT byli w takim zasięgu do Marco SCHWARZA.
Bardzo dobrze zaprezentował się Stefan BRENNSTEINER, który finiszował na 6 miejscu z stratą 1,37 sekundy, a więc był w gronie tracących poniżej 1 sekundy do brązu.
2 sekundy bez jednej setnej stracił Filip ZUBCIC – to dało 8 miejsce dla ZUBO po pierwszej serii, a więc jak na ten sezon nieźle.
Na 9 po 1 przejeździe był Gino CAVIEZEL, który stracił ponad 2 sekundy, a przecież chciał powalczyć o medal.
TOP10 zamykał fantastyczny 21-latek Filippo Della VITE, który minimalnie wyrzucił na półmetku z niej Alexisa.
Z numerem 16 na trasę ruszył Aleksander AAMODT KILDE. Norweg na dość szybkim odcinku górnym ruszył bardzo dobrze. Ale od razu na początku stromizny nie zmieścił się w kolejnej bramce i odpuścił dalszą jazdę. Zakończy więc te Mistrzostwa tak jak chciał – z 2 medalami, srebrnymi. Pierwszymi w karierze podczas MŚ.
Zawiedli gracze z możliwościami, tacy jak Alexander SCHMID, River RADAMUS i Rasmus WINDIGSTAD – po 1 przejeździe plasowali się na przełomie 2 i 3 dziesiątki z stratą ponad 3 sekund.
Inne czarne konie nie ukończyły zawodów – z trasy wypadł Joan VERDU z Andory, a młod Belg Sam MAES w ogóle nie stanął na starcie z powodu choroby.
Ledwo w pierwszej 30-stce zmieścił się obrońca tytułu, brązowy medalista z Yanqing Mathieu FAIVRE.
Do bycia w TOP30 można było stracić aż 4,60 sekundy!!! Przez jakiś czas na 30 miejscu był młodziutki Francuz, MŚ Juniorów, przed którym dopiero debiut w PŚ – Alban Elezi CANNAFERINA. Jednak na 31 miejsce, które oznaczało jazdę już po Marco SCHWARZU zepchnął go młody Hiszpan, 8 w Kombinacji – Albert ORTEGA.
Na 37 lokacie finiszował debiutujący na MŚ Piotr HABDAS, który wczoraj był drugi w kwalifikacjach.
Do mety dojechało 64 zawodników, nie uczynił tego m.in najstarszy zawodnik MŚ – 64-letni Książe Hubertus von HOHENLOHE, który opuścił trasę na stromej ściance.
——->>>DRUGI PRZEJAZD
Po 100 minutach przygotowań ruszyła DECYDUJĄCA BATALIA O MEDALE W GIGANCIE MĘŻCZYZN.
Ustawienie było trochę szybsze, dzięki czemu można było chociaż trochę bardziej wypuścić narty do przodu.
Pierwszy na trasę wyruszył Brian McLAUGHLIN. Amerykanin, który ten sezon ma najlepszy w karierze pojechał solidnie, jak się okazało dało mu to awans o 10 miejsc.
Kolejna dwójka zawodników – Australijczyk Harry LAIDLAW oraz Japończyk Seigo KATO nie zbliżyła się do jego rezultatu. Australijczyk jednak wreszcie dojechał do mety w zawodach najwyższej rangi, gdyż w PŚ zazwyczaj nie kończył 1 przejazdu.
Na prowadzeniu Amerykanina zmienił 34-letni Thomas TUMLER. Szwajcar dostał dzisiaj szansę zamiast Justina MURISIERA, ale nie wykorzystał jej. Zakończył zmagania pod koniec TOP20.
Jako 5 na trasę drugiego przejazdu wyruszył Charlie RAPOSO. Szkot pojechał jak na siebie REWELACYJNIE i objął pewne prowadzenie!
Już za chwilę stało się jasne, że będziemy mieli nowego Mistrza Świata – po raz kolejny dramatycznie słabo pojechał Mathieu FAIVRE. Francuz od początku sezonu jeździ tragicznie i nie może tego zmienić, wręcz jak M.GISIN czy K.LIENSBERGER.
Brytyjczyk pozostał na prowadzeniu również po przejeździe Alberta ORTEGI.
Kolejny z szybszą trasą zmierzył się Alex VINATZER. Młody Włoch testował śnieg przed niedzielną wojną, a przy okazji w 1 przejeździe zajął świetne 23 miejsce. W drugim zaatakował co skończyło się jednak problemami i ostatecznie wypadnięciem z trasy na jej samym dole.
Młody Francuz Leo ANGUENOT, który również otrzymał szansę debiutu na domowych MŚ dojechał do celu, ale sporo stracił.
Wtedy przyszedł czas na przejazdy tych, którzy napewno chcieli być o wiele wyżej. Pierwszy z nich ruszył Rasmus WINDIGSTAD. Norweg na mecie oczywiście okazał się lepszy od Raposo i wyszedł na czoło stawki.
Ale nie na długo – kolejny pojechał bowiem River RADAMUS. Mistrz Świata z drużyny pojechał ostro i skutecznie, wychodząc na ponad pół sekundowe przodownictwo.
Nie mógł być pewny tego, że zaraz też będzie musiał opuścić miejsce dla lidera – z bramki startowej ruszył Alexander SCHMID. Mistrz Świata z turnieju równoległego po gorszym dole jednak przegrał o około pół sekundy z Amerykaninem i wyszedł na 2 lokatę.
Wydawało się, że River liderem pozostanie dłuższą chwilę, jednak już za moment po fenomenalnym przejeździe na prowadzenie wyszedł Włoch Giovanni BORSOTTI. I razem zyskali kilka miejsc.
Kolejny był medalista z drużynówki – Erik READ. Kapitan Reprezentacji Kanady na jednym ze skrętów niestety stracił nartę i upadł ledwo omijając trenerów.
Pierwszą piętnastkę zamykał doświadczony kontuzjami Tommy FORD. Amerykanin tracił od samej góry, a na dolnym odcinku długo walczył z spóźnieniem, aż na samej końcówce już nie wyrobił się w bramkach i opuścił trasę.
TOP15 otwierał Mattias ROENNGREN. Szwed na tej pozycji był niespodzianką i w drugim przejeździe wypadł z TOP20, kończąc na 21 miejscu.
Rodak lidera, jeszcze aktualny wicemistrz świata Luca de Aliprandini również nie zmienił go na czele stawki.
Jako trzynasty od końca wyruszył Alexander STEEN OLSEN. Wydawało się, że debiutujący na MŚ Norweg pojedzie po awans, jednak popełniał wiele błędów, które w każdym momencie mogły się skończyć DNF. Ostatecznie ukończył przejazd, ale na dalekim miejscu – na koniec był 22.
Brązowy medalista z Kombinacji – Raphael HAASER również nie dał rady ani BORSOTTIEMU ani Riverovi RADAMUSOWI. A do końca zostało już tylko 11 graczy.
Z stratą 2,48 sekundy do walki w 2 serii przystąpił Alexis PINTURAULT. Mistrz Świata w Kombinacji w drugim przejeździe wykręcił drugi czas i objął pewne, prawie 1 sekundowe prowadzenie! Z tym wynikiem był prawie pewny awansu do TOP10.
Zaraz okazało się to faktem – przegrał z nim 21-letni Della VITE, ale i tak wskoczył na 2 lokatę, która ostatecznie przyniosła mu 10 MIEJSCE.
Gino CAVIEZEL chciał dołączyć do kolegów i powalczyć o całe podium dla SZWAJCARII, jednak nie objął prowadzenia nawet w tym momencie – minimalnie wyprzedził Włochów.
NA 8 PO 1 PRZEJEŹDZIE BYŁ FILIP ZUBCIC. Chorwat ruszył świetnie, utrzymując już duży, pół sekundowy zapas nad Francuzem. Jednak w drugiej połowie trasy Alexis był dużo lepszy i zawodnik z Zagrzebia objął 2 miejsce.
Od siódmego miejsca zawodnicy tracili już poniżej sekundy i naprawdę mieli realne szanse na coś dobrego przy świetnym przejeździe. Taki plan w wywiadzie przedstawił sam Henrik KRISTOFFERSEN, który ruszył na trasę z stratą 1,41 sek.
NORWEG zaatakował w stylu „wóz albo przewóz” i wyszedł na prowadzenie nad swoim wielkim rywalem!!! Jego przejazd jednak nie był wolny od błędów i Henka nie był na dole zadowolony.
Miał rację – szybko na prowadzeniu zmienił go Stefan BRENNSTEINER. 31-letni Austriak, który rok temu w Yanqing po wielkim błędzie przegrał medal wyszedł na prowadzenie o około 0,20 sek!
TOP5 otworzył Manuel FELLER. MANU pojechał w swoim stylu, co było skuteczne aż do ogromne błędu w ostatnim sektorze – spóźnił skręt, by za chwilę zostać zmuszony do całkowitego odpuszczenia jazdy na 4 bramki przed metą – DNF….
Błędów nie popełnił Loic MEILLARD – SZWAJCAR POLECIAŁ PO L’ECLIPSE i z najlepszym czasem 2 przejazdu objął dobre prowadzenie.
Po chwili był pewny pierwszego medalu, gdyż Zan KRANJEC pojechał zdecydowanie za wolno. Słoweniec spadł finalnie na 6 miejsce.
Nadeszła pora na MARCO ODERMATTA. MŚ w Zjeździe w drugim przejeździe zaatakował bez hamulców – kilka razy był o włos od wypadnięcie z trasy, ale utrzymał linię jazdy i OBJĄŁ PROWADZENIE O 0,32 SEKUNDY!!! Wielka radość u Marco w momencie gdy zobaczył swojego przyjaciela jako lidera!!!
Wszystko kończył Marco SCHWARZ. Wszechstronny Austriak jechał świetnie, ale jednak PRZEGRAŁ O 0,40 SEKUNDY NA DOLNYM SEKTORZE – TO DAŁO MU BRĄZ, A MARCO ODERMATTOWI DRUGIE ZŁOTO W COURCHEVEL I DUBLET SZWAJCARÓW!
Potem pojechali jeszcze zawodnicy z miejsc 31-60 – powalczyli o 4 miejsca w TOP30, które pozostały po tych, którzy wypadli z trasy. Takim sposobem do 30-stki wskoczyli A.E.CANNAFERINA, Austriak z Danii BORGNAES, drugi z Hiszpanów GARAY oraz na 30 miejscu pierwszy od pewnego czasu Polak, Piotr HABDAS!
-GIGANT SLALOM MĘŻCZYZN
1.MARCO ODERMATT (SZWAJCARIA)
2.LOIC MEILLARD (SZWAJCARIA)
3.MARCO SCHWARZ (AUSTRIA)
4.STEFAN BRENNSTEINER (AUSTRIA)
5.HENRIK KRISTOFFERSEN (NORWEGIA)
6.ZAN KRANJEC (SŁOWENIA)
JUTRO SLALOM KOBIET O MISTRZOSTWO ŚWIATA W MERIBEL – CZY MIKAELA ZDOBĘDZIE DRUGIE ZŁOTO??? START O 10:00!!!




