MARCO ODERMATT NAJLEPSZY W GIGANCIE SLALOMIE W ALTA BADIA!!! 2 SUPER GIGANT PAŃ W SANKT MORITZ ODWOŁANY. -22.12.2024
—–>>MARCO ODERMATT NAJLEPSZY W GIGANCIE SLALOMIE W ALTA BADIA!!!
Po fantastycznych emocjach na SASLONG w niedzielę wszyscy przenieśli się do położonej niedaleko ALTA BADIA i na trasę GRAN RISA. Na najtrudniejszej wraz z ADELBODEN trasie gigantowej panowie przystąpili do czwartej walki w tej konkurencji w tym sezonie.
W godzinie startu 1 przejazdu pogoda była bardzo dobra, ale prognozy zapowiadały nerwową sytuację na czas rozgrywania 2 przejazdu.
Na starcie z graczy, którzy jeszcze tydzień temu jechali zabrakło niestety Alexandra SCHMIDA – reprezentant Niemiec doznał we wtorek na treningu kolejnej kontuzji zerwania więzadła w kolanie i przeszedł już kończącą sezon operację.
Równo o 10:00 na GRAN RISA jako pierwszy wyruszył Loic MEILLARD. Medalista MŚ pojechał bardzo długą i w większości bardzo stromą oraz krętą trasę dobrze, ale na mecie nie był zadowolony w stu procentach.
Po chwili obawy Loica potwierdził Filip ZUBCIC. Reprezentant Chorwacji potwierdził świetną formę fizyczną w tym sezonie. Tym razem Filip nie wypadł i dojechał do mety, a na niej uzyskał czas lepszy o ponad 1 sekundę od Szwajcara!
Następnie na trasę w czerwonym plastronie lidera klasyfikacji gigantowej ruszył Henrik KRISTOFFERSEN. Wicelider PŚ pojechał bardzo podobnie do ZUBO i na mecie przegrał nie wiele, bo 0,29 sekundy, co dawało mu pełne prawo walki w 2 przejeździe.
O wiele słabiej spisał się dzisiaj triumfator z BEAVER CREEK, Thomas TUMLER. Doświadczony Szwajcar popełnił na górze duży błąd i stracił prawie półtorej sekundy, co sklasyfikowało go na 15 miejscu.
Z numerem 5 do rywalizacji przystąpił triumfator 57.SASLONG, nowy lider PŚ – Marco ODERMATT. ODI w VAL D’ISERE po 3 wypadnięciach wreszcie wygrał w swojej koronnej konkurencji, ale nie przyszło to łatwo i dzisiaj również nie znokautował rywali.
Co więcej, Marco nie okazał się w 1 przejeździe najlepszy i na metę wjechał z 2 czasem – strata była jednak nie wielka, wynosiła bowiem 0,19 sekundy.
Ostatecznie Marco na półmetku był 3, gdyż jeszcze lepiej pojechał Alexander STEEN OLSEN. Triumfator z październikowego wstępu do sezonu w SOELDEN po walce do końca dolnego, szybkiego odcinka wjechał na metę z czasem o 0,05 sekundy słabszym od Filipa.
Prawie albo ponad 1 sekundę stracili Zan KRANJEC, River RADAMUS oraz Stefan BRENNSTEINER.
Z numerem 10 do pierwszego giganta od ponad roku i kontuzji przystąpił Marco SCHWARZ. BLACKY ostatnio w gigancie jechał właśnie na tej trasie.
Austriak pojechał w 1 przejeździe tak jak w 1 serii w slalomie w VAL D’ISERE świetnie i z stratą zaledwie 0,69 sekundy plasował się na 6 miejscu.
Bardzo nerwowo po raz kolejny pojechał jego rodak i przyjaciel, Manuel FELLER. MANU po ogromnych błędach dojechał po raz pierwszy w tym sezonie do mety giganta, ale stracił 2,65 sekundy i ostatecznie po niespodziewanym udanym przejeździe młodszego z braci ZAMPA, Andreasa, który jechał jako 61 nie zmieścił się w TOP30.
Z czołówki do mety nie dojechali Joan VERDU, Sam MAES, Tommy FORD oraz dwóch reprezentantów gospodarzy, którzy nie dokonali tego po raz pierwszy w tym roku – Givoanni BORSOTTI oraz niestety po raz kolejny 23-letni Filippo DELLA VITE.
Równo o 13:30 ruszył drugi przejazd 11 zawodów w tym sezonie panów. Warunki atmosferyczne nie były już tak idealne, gdyż nadeszły chmury i obniżył się poziom oświetlenie trasy, ale na szczęście nadal nie zaczął padać śnieg, a więc można było liczyć na dosyć równe warunki i brak loterii sprzed tygodnia.
Jako pierwszy na GRAN RISA wyruszył jeden z dwóch Szwedów, którzy dzisiaj awansowali do 2 serii – Mattias ROENNGREN, który pojechał bez pełnej agresji, ale za to skutecznie osiągnął cel, a więc metę i punkty PŚ były jego.
Kolejny na trasę wyruszył gracz z slalomu, który przed tygodniem najpierw jadąc bez presji w gigancie awansował do TOP30, a potem z 30 miejsca awansował na 4 lokatę – Luca AERNI. Dzisiaj nie musiał aż tak długo zajmować fotela lidera, ale do TOP20 wskoczył.
Jako 3 do rywalizacji w 2 serii niedzielnych zawodów wkroczył Thibaut FAVROT, który w 1 przejeździe popełnił spory błąd i teraz musiał ostro zaatakować, by awansować co najmniej do drugiej dziesiątki.
Francuz pojechał rewelacyjnie i potwierdził, że w tym sezonie na razie w pojedynczym przejeździe stać go na bardzo dużo dobrego! Thibaut liderem nie był bardzo długo, ale awans był i to bardzo duży!
Jako kolejny po pierwsze punkty i to aż 13 za 18 miejsce pojechał młodszy brat Adama, 31-letni Andreas ZAMPA.
Po pierwsze punkty w tym sezonie pojechał wreszcie Erik READ. Doświadczony Kanadyjczyk przez słabe występy spadł aż na 59 numer startowy, ale dzisiejsze równe warunki pozwoliły wszystkim na pokazanie swojej obecnej formy i Erik tą szansę wykorzystał.
Z 24 miejsca do walki ruszył zawodnik, który najbardziej liczył się w slalomie, ale ostatnio dołączył do tego gigant i ostatnio lepsze wyniki uzyskuje właśnie tutaj – Alex VINATZER. Pochodzący z tego regionu utalentowany 25-latek pojechał tym razem REWELACYJNIE i pobił na mecie świetny wynik Thibaut FAVROT!
Alex po chwili zasiadł na czerwonym fotelu lidera i chyba sam się nie spodziewał, ile na nim będzie się znajdować!
Świetne przejazdy po jak się okazało spore, około 10-miejscowe awanse pojechali wkrótce Gino CAVIEZEL oraz młody Reprezentant Niemiec Anton GRAMMEL, dla którego 11 miejsce jest najlepszym wynikiem w karierze!
Po raz 4 w tym sezonie w drugiej serii jechał 24-letni Reprezentant Estonii, Tormis LAINE. W drugim przejeździe Tormis pewnie dojechał do mety i zajął 20 miejsce!
Po raz 4 w 4 gigancie w TOP30 znalazł się 24-letni Szwed William HANSSON. Z 20 miejsca spadł jednak w dół na 28 miejsce, wykręcając czas łączny lepszy tylko od Mattiasa ROENNGRENA.
19 od końca na trasę wyruszył Lucas BRAATHEN. Zawodnik, który tutaj już wygrywał niestety w drugim przejeździe również pojechał dość średnio i jeszcze spadł o 3 lokaty w dół tabeli. Mimo tego na mecie podziękował kibicom, którym zaprezentuje się oczywiście jeszcze JUTRO w SLALOMIE.
Kolejni zawodnicy jechali jeszcze słabiej od Reprezentanta Brazylii i wyprzedzali jedynie Szwedów. Smutny z tego powodu nie był 24-letni Francuz Diego ORECCHIONI, który tym samym zdobył pierwsze punkty w PŚ.
Po bardzo dobrym początku trasy sytuację na czele wydawało się, że zmienić może Thomas TUMLER. Niestety Szwajcar wkrótce wypadł z trasy i jako jedyny nie ukończył drugiego przejazdu! Do mety dojechał, ale z TOP20 wypadł Alexis PINTURAULT.
Pierwszym od długiego czasu, który stworzył zagrożenie dla cały czas prowadzącej czwórki VINATZER,FAVROT,GRAMMEL i CAVIEZEL był faworyt gospodarzy, Luca de ALIPRANDINI.
34-latek po raz kolejny z rzędu dojechał do linii mety i wskoczył na 5 miejsce.
Minimalnie słabszy czas od Luci uzyskał Stefan BRENNSTEINER, a jeszcze o 0,04 sekundy za Austriakiem uplasował się jadący 11 od końca River RADAMUS.
O kolejne 0,06 sekundy słabszy czas ogólny 2 przejazdów uzyskał Loic MEILLARD, dzięki czemu pewnym miejsca w TOP10 stał się Alex VINATZER.
Jako 9 od końca przy coraz ciemniejszych chmurach na trasę wkroczył młody Francuz, Leo ANGUENOT, który liczył na pierwsze w PŚ miejsce w TOP10.
Zawodnik z ANNECY pojechał rewelacyjnie i na dość zużytej już trasie uzyskał 3 czas przejazdu, nie wiele gorszy od Alexa czy Thibaut. To oznaczało oczywiście ogólnie pewne prowadzenie z ponad 1 sekundą przewagi!!!
Po ostatniej przerwie z 8 pozycji wkroczył Zan KRANJEC. Wicemistrz Olimpijski stracił za dużo i przegrał z Francuzem o prawie 1 sekundę! Wyprzedził jednak Alexa i był pewny miejsca w TOP10.
Pierwszym z 4 Norwegów, którzy znajdowali się po 1 serii w TOP7 w bramce startowej był Atle Lie MCGRATH. 24-latek jechał agresywnie, co dwukrotnie skończyło się prawie wypadnięciem z trasy. Ostatecznie na metę, gdzie czekało tysiące widzów wjechał z stratą ponad 1 sekundy do Francuza.
Szósty od końca do akcji wkroczył Marco SCHWARZ. Wicemistrz Świata tak jak w VAL D’ISERE w 1 przejeździe pokazał moc, ale w drugim jej jakby trochę zabrakło. BLACKY uzyskał najsłabszy czas 2 przejazdu i zajął 26 miejsce, który dała pierwsze punty PŚ w tym sezonie. Marco na pewno z weekendu na weekend będzie coraz groźniejszy w obu przejazdach danych zawodów.
Jako 26 z bramki wystartował Timon HAUGAN. 28-letni Norweg był bardzo blisko Leon ANGUENOT, ale ostatecznie zabrakło 0,18 sekundy, czym wyszedł na 4 miejsce.
Z 4 miejsca atak na podium przeprowadzić miał Henrik KRISTOFFERSEN. Henka, by utrzymać plastron lidera konkurencji musiał teraz wyjść na prowadzenie. HENKA szybko wypisał się z pełnej walki, gdyż na jednej z pierwszych bramek prawie wyleciał z trasy i od razu stracił całą przewagę na Francuzem. Na kolejnych pomiarach czasu doszło jeszcze trochę setnych sekundy i na mecie był o aż 1,14 sekundy wolniejszy.
Henrik przegrał również z Alexem VINATZEREM i zajął 9 miejsce.
Przed przejazdem ostatnich graczy akurat zaczął padać śnieg.
Z 3 pozycji w jednym celu – po zwycięstwo ruszył Marco ODERMATT. Mistrz Olimpijski i Mistrz Świata pojechał po pełnej kolein trasie jakby jechał jako pierwszy! Jadąc na pełnym ryzyku nie wypadł z trasy i uzyskując najlepszy czas drugiej serii (identyczny jak Thibaut FAVROT) objął ZDECYDOWANE prowadzenie z przewagą 0,85 sekundy nad Leo!
Przedostatni z góry trasy ruszył Alexander STEEN OLSEN. Triumfator z SOELDEN bardzo chciał wygrać również ostatni w 2024 roku gigant, ale mimo dobrej jazdy to było za mało na Marco. Na mecie ostatecznie Alexander przegrał 0,88 sekundy, a więc jeszcze o 0,03 więcej niż Leo ANGUENOT, co spowodowało wybuch radości Francuzów!
Niedzielną rywalizację kończył Filip ZUBCIC. Reprezentant Chorwacji pojechał od góry agresywnie, ale tracił cenne setne sekundy na każdym pomiarze i przed ostatnim odcinkiem było wiadome, że Filip walczy o 2 miejsce.
Na mecie Filip ostatecznie przegrał o 0,08 sekundy z Leo ANGUENOT i o 0,05 sekundy z Alexandrem i zajął 4 miejsce!
Gdy zawodnicy czekając na podium udzielali wywiadów zaczęło już sypać na całego! Zawody idealnie więc zakończyły się tuż przed nadejściem opadów.
Tym samym Marco ODERMATT odniósł 4 w tym sezonie oraz 41 triumf w karierze w PŚ i jak się okazało, już po dzisiejszych zawodach o 1 punkt został liderem również klasyfikacji gigantowej, w której jeszcze 9 dni temu miał 0 punktów! Jest już więc liderem wszystkich 4 klasyfikacji w których bierze udział.
Dla Leo ANGUENOT jest to pierwsze miejsce w TOP10 i od razu podium. Alexander STEEN OLSEN wraca na podium i już zapowiedział, że w slalomie zrobi wszystko, by wygrać.
JUTRO, W PONIEDZIAŁEK 23 GRUDNIA W ALTA BADIA ODBĘDZIE SIĘ SLALOM MĘŻCZYZN. START ELEKTRYZUJĄCEJ RYWALIZACJI O GODZINIE 10:00 I 13:30!
22.12 (10:00/13:30) ALTA BADIA Gigant Slalom
1.Marco Odermatt (Szwajcaria)
2.Leo Anguenot (Francja)
3.Alexander Steen Olsen (Norwegia)
4.Filip Zubcic (Chorwacja)
5.Timon Haugan (Norwegia)
6.Atle Lie McGrath (Norwegia)





—–>>2 SUPER GIGANT PAŃ W SANKT MORITZ ODWOŁANY.
Niestety zgodnie z prognozami pogody nie doszedł do skutku drugi SUPER GIGANT na CORVIGLIA w SANKT MORITZ.
Najpierw w nocy spadło dużo śniegu, a następnie pojawił się silny wiatr i gęste, niskie chmury.
Organizatorzy robili co mogli i odśnieżyli trasę, ale silny wiatr nie ustępował. Z powodu braku poprawy pogody krótko po 12:00 zawody zostały odwołane.
Liderką PŚ po SANKT MORITZ tym samym nadal jest Camille RAST!
W ŚWIĄTECZNY WEEKEND 28-29 GRUDNIA GIGANT I SLALOM W SEMMERING!





