tylkozimowe.pl

Wszystko o sportach zimowych

Puchar Świata 2024/2025 RELACJE

MARCO ODERMATT NAJLEPSZY W ELEKTRYZUJĄCYM SUPER GIGANCIE W CRANS MONTANA!!! -23.02.2025

—–>>MARCO ODERMATT NAJLEPSZY W ELEKTRYZUJĄCYM SUPER GIGANCIE W CRANS MONTANA!!!

W ostatnią niedzielę lutego w CRANS MONTANA odbył się 6 w tym sezonie PŚ Super Gigant mężczyzn.
Warunki atmosferyczne były solidne – temperatura wynosiła około +3 stopni, a na niebie były chmury, które trochę zmniejszały poziom naturalnego oświetlenia stoku, ale za to blokowały promienie słoneczne, które mogłyby zwolnić trasę. Pod koniec zawodów zaczął padać lekki śnieg, ale kompletnie nie przeszkadzał on zawodnikom w uzyskiwaniu dobrych czasów.

Równo o 10:30 na trasę tak samo jak w sobotę z numerem 1 wyruszył Daniel HEMETSBERGER. Jak wiemy, w tej konkurencji numer 1 jest czymś bardzo ciężkim, gdyż zawodnicy nie trenują na tym ustawieniu i zawodnikowi, który otwiera rywalizację w SuperG musi wystarczyć to, co zobaczył podczas inspekcji – pozostali mogą tymczasem wraz z trenerami oglądać na ekranach jego przejazd i wprowadzić do przyjętego wcześniej planu często ważne poprawki.
Reprezentant Austrii pojechał solidnie, ale znów wystarczyło to zaledwie na miejsce w drugiej dziesiątce.
Zdecydowanie słabiej od Austriaka trasę odczytał 23-letni były IMŚJ, Giovanni FRANZONI. Włoch pojechał tak, że skończył dopiero 40.
Około pół sekundy słabiej od HEMIEGO pojechał jego młodszy rodak, Stefan BABINSKY – to przy dzisiejszych jak się okazało niesamowicie małych rożnicach skutkowało różnicą aż 11 lokat!

Jako 4 na trasę PISTE NATIONALE wyruszyły były MŚ, James CRAWFORD. Po wczorajszym 6 miejscu Reprezentant Kanady dzisiaj chciał wziąść jeszcze większy rewanż za nieudane MŚ i miał cel wywalczenia podium. 27-latek jechał bardzo dobrze, gdyż od góry prowadził i na kolejnych pomiarach powiększał przewagę nad Danielem. James popełnił jednak krytyczny błąd zaraz po ostrym skręcie w lewo, na samym początku bardziej krętej sekcji trasy – spóźnił bowiem wjazd w skręt, co skutkowało brakiem szans na zmieszczenie się w kolejną bramkę i opuszczeniem trasy zawodów! Podobnie jak w sobotę, po miejsce w okolicy zaledwie TOP20 pojechał z numerem 5 pierwszy z faworytów gospodarzy Justin MURISIER.

Jako pierwszy z rozstawionej TOP10 do akcji wkroczył triumfator wczorajszego zjazdu, Franjo VON ALLMEN. 23-latek jak zawsze od góry ruszył bardzo agresywnie, co jednak dzisiaj skutkowało kilkoma dużymi błędami, przez co w ważnych do utrzymywania dobrej prędkości miejscach pojechał zbyt szeroko.
Franjo po dobrej końcówce z ostatnim skokiem, którą pojechał lepiej niż podczas sobotniego zjazdu wyszedł na prowadzenie, ale na mecie wiedział, że to nie wystarczy na tych, którzy jeszcze czekają na swój start.
Dwukrotny MŚ mógł jednak na chwilę zasiąść na fotelu lidera, gdyż jeszcze większe błędy popełnił jego starszy partner z kadry, Stefan ROGENTIN.

Z numerem 8 do rywalizacji przystąpił Adrian Smiseth SEJERSTED. Brązowy medalista MŚ pojechał tak jak zawsze agresywnie, ale co najważniejsze również SKUTECZNIE, podobnie jak w SAALBACH. Na mecie Adrian wyszedł na prowadzenie o 0,03 sekundy i nie ukrywał radości – stanął przed szansą pierwszego triumfu w PŚ.
Blisko rezultatu lidera pojechał obecny lider kadry FRANCJI Nils ALLEGRE – 30-latek na mecie stracił 0,21 sekundy, co oznaczało 3 pozycję.
Jako 10 do rywalizacji ruszył Vincent KRIECHMAYR. Reprezentant Austrii od góry jechał blisko Adriana, ale jednak cały czas trochę tracił i do samej mety nie był w stanie odwrócić tej tendencji. Na mecie strata wyniosła prawie pół sekundy, co w dzisiejszych warunkach oznaczało ostatecznie miejsce pod koniec 2 dziesiątki!

Jedenasty do walki na trasie przystąpił triumfator PRÓBY PRZEDOLIMPIJSKIEJ w BORMIO, 24-letni Reprezentant Norwegii Fredrik MOELLER. Norweg po upadku w WENGEN, ominięciu KITZBUEHEL oraz słabszych MŚ chciał dzisiaj uzyskać znów świetny wynik, taki jakie uzyskiwał w grudniu.
Fredrik od pierwszego pomiaru czasu jechał rewelacyjnie, cały czas powiększając przewagę nad swoim rodakiem. Na ostatni odcinek Fredrik wjeżdżał z przewagą około 0,30 sekundy, która dałaby mu pewne prowadzenie i duże szanse na podium. Niestety, na przedostatnim skręcie tuż po ostatnim skoku narty Fredrika oddały moc w złą stronę i prawie wybiły go w powietrze! 24-latek szybko opanował sytuację, nie wjechał w siatki, ale niestety od razu ominął jedną z ostatnich bramek i wjechał na metę bez czasu!

Sytuację na prowadzeniu zmienił Mattia CASSE. Reprezentant Włoch zaprezentował świetną jazdę i na linii mety wyszedł o 0,02 sekundy na prowadzenie! Triumfator z VAL GARDENA nie ukrywał na dole zadowolenia.

Jako 13 na trasę wyruszył jego wielki rodak, Dominik PARIS. 35-letni gracz z BORMIO po ostatnich coraz lepszych występach dzisiaj wykonał jeszcze jeden krok do przodu i po pełnym ataku przejeździe wyszedł na prowadzenie i to większe jak na dzisiejsze standardy, bo wynoszące prawie 0,30 sekundy nad Mattia!

Czternastym zawodnikiem na trasie był wicemistrz Świata w tej konkurencji, a Mistrz Świata w Gigancie Slalomie – Raphael HAASER. 27-letni Reprezentant Austrii zaprezentował świetny przejazd i do końca walczyć o wyprzedzenie Dominika – ostatecznie starszy o 8 lat rywal pozostał na fotelu lidera, ale Raphael wskoczył na 2 lokatę.

Jako ostatni z najwyżej rozstawionych ruszył lider wszystkich Klasyfikacji, Marco ODERMATT. ODI bardzo chciał wygrać w CRANS MONTANA, gdyż jechał tutaj w PŚ po raz pierwszy. Marco nie objął prowadzenia od razu od góry i aż do początku bardziej krętej sekcji tracił kilkanaście setnych sekundy do Dominika. W sekcji następującej po ostrym skręcie w lewo Marco jednak pokazał precyzję z Giganta Slalomu i od razu z straty wyszedł na prowadzenie. Ostatni odcinek Marco pojechał porządnie i ostatecznie na mecie przy niesamowitym dopingu około 15 tysięcy widzów objął prowadzenie z przewagą 0,39 sekundy! Marco nie ukrywał radości i bardzo dziękował kibicom.

Po słabszych przejazdach w wykonaniu Jeffrey READ, Ryana COCHRANA-SIEGLE oraz Jareda GOLDBERGA nadszedł czas na pojawienie się w bramce startowej zawodnika z numerem 19 – był nim dwukrotny medalista MŚ, Alexis MONNEY! 24-latek rozpoczął świetnie i na pierwszych pomiarach jechał z przewagą nad Marco. Z kilka setnymi sekundy zaliczki wjechał w najlepiej pokonaną przez Marco sekcję z skrętami. Alexis nie pojechał w niej źle – trochę stracił, ale nadal jechał bardzo blisko Marco. O wszystkim rozstrzygnęła dopiero sama końcówka, gdzie lepszy również był Marco, a Alexis MONNEY wjechał z stratą 0,28 sekundy dającą 2 miejsce! 24-latek nie ukrywał na mecie radości i razem z kibicami cieszył się z swojego być może 5 podium w tym sezonie i w karierze.

To nie był koniec świetny przejazdów – mimo lekko już padającego śniegu zawodnicy cały czas kręcili dobre czasy, a kilku jeszcze zeszło poniżej 1 sekundy, co dzisiaj było obowiązkiem, jeśli chciało się zająć miejsce w TOP15! Świetnie tuż po Alexis zaprezentował się trzeci na inaugurację w BEAVER CREEK Lukas FEURSTEIN. 23-letni Reprezentant Austrii na mecie stracił 0,75 sekundy i całe zawody skończył na 9 miejscu. Po raz kolejny bardzo dobrze pojechał również Stefan EICHBERGER. Kolejny z młodych Reprezentantów Austrii wykręcił również wynik dający stratę poniżej 1 sekundy, co skutkowało zajęciem 12 miejsca, przed m.in V.KRIECHMAYREM.

Dzisiejsza próba szybkościowa nie wyszła najlepiej najlepszemu zawodnikowi MŚ – Loic MEILLARD zaprezentował się po raz ostatni w tym sezonie własnej publiczności, ale jego czas pozwolił na zajęcie zaledwie 27 miejsca.

Jednym z 10 zawodników, którzy nie zmieścili się w bramkach i opuścili trasę okazał się młody reprezentant gospodarzy Lars ROESTI. Na szczęście tak jak w sobotę również i dzisiaj nie doszło do żadnego wypadku, które jednak w piątek miały miejsce.

Sytuację w czołowej 15-stce, która zmieściła się w 1 sekundzie straty do Marco ODERMATTA zmienili jeszcze znów finiszujący blisko TOP10 Jan ZABYSTRAN, jeżdżący ostatnio coraz lepiej były MŚ Christof INNERHOFER, posiadający jeszcze trochę dalszy numer w tej konkurencji Miha HROBAT oraz rozkręcający się po kontuzji Andreas PLOIER, który z numerem 38 z stratą 0,90 sekundy wskoczył na 11 miejsce. Najlepiej z tego grona spisał się Reprezentant Słowenii, który finiszował na 8 lokacie, co może skutkować wskoczeniem do TOP30 rozstawionych już na kolejny Super Gigant.

Mimo opadów śniegu zawodnicy do końca walczyli, a Florian SCHIEDER, który w tej konkurencji ma kompletnie inne rozstawienie niż w Zjeździe z 50 numerem dał radę stracić zaledwie 1,44 sekundy i wjechać na 23 pozycję. Jako ostatni po TOP30 pojechał jego młodszy rodak, Nicolo MOLTENI, który z stratą 1,75 sekundy zajął dokładnie 30 miejsce. Kolejnych 3 zawodników nie dojechało do mety, a kończący zawody Maxence MUZATON stracił ponad 3 sekundy i co ciekawe zajął ostatnie miejsce.

Kilka minut po południu wyniki stały się oficjalne – Marco ODERMATT na koniec lutego odniósł 8 wygraną w tym sezonie, a ogólnie 45 triumf w PŚ i powiększył przewagę w Klasyfikacji Generalnej nad drugim H.KRISTOFFERSENEM do 500 punktów! Piąte podium w tym sezonie zanotował na swoim koncie Alexis MONNEY, a z pierwszego podium w sezonie przedolimpijskim cieszył się Dominik PARIS.

W PIERWSZY WEEKEND MARCA W KRANJSKIEJ GORZE MĘŻCZYZN CZEKA RYWALIZACJA W KONKURENCJACH TECHNICZNYCH! BĘDĄ TO OSTATNIE ZAWODY PANÓW W ALPACH.

 

23.02 (10:30) CRANS MONTANA Super Gigant
1.Marco Odermatt (Szwajcaria)
2.Alexis Monney (Szwajcaria)
3.Dominik Paris (Włochy)
4.Raphael Haaser (Austria)
5.Mattia Casse (Włochy)
6.Adrian Smiseth Sejersted (Norwegia)

 

Udostępnij

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

tylkozimowe.pl
tylkozimowe.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.