tylkozimowe.pl

Wszystko o sportach zimowych

Mistrzostwa Świata 2025 RELACJE

LOIC MEILLARD MISTRZEM ŚWIATA W SLALOMIE W SAALBACH!!! REWELACYJNE ZAKOŃCZENIE REWELACYJNYCH MISTRZOSTW ŚWIATA W NARCIARSTWIE ALPEJSKIM SAALBACH 2025! -16.02.2025

—–>>LOIC MEILLARD MISTRZEM ŚWIATA W SLALOMIE W SAALBACH!!! REWELACYJNE ZAKOŃCZENIE REWELACYJNYCH MISTRZOSTW ŚWIATA W NARCIARSTWIE ALPEJSKIM SAALBACH 2025!

W niedzielę nadszedł czas na ostatnią konkurencję 48.MISTRZOSTWACH ŚWIATA W NARCIARSTWIE ALPEJSKIM. Był nią zapowiadający się elektryzująco SLALOM MĘŻCZYZN. Faworytów do medali, których było kilkunastu, oraz innych zawodników czekało starcie na bardzo wymagającej trasie umiejscowionej na dole trasy zjazdowej pań imienia Ulrike MAIER.
Warunki atmosferyczne były perfekcyjne – na termometrach było około -6 stopni, a na niebie było trochę chmur, które ograniczały oddziaływanie promieni słonecznych.

Równo o 9:45 jako pierwszy do rywalizacji przystąpił aktualny Mistrz Olimpijski Clement NOEL. 4-krotny triumfator slalomów w tym sezonie zaprezentował świetny przejazd, w którym nie był najszybszym na żadnym z sektorów, ale jak się okazało najlepiej połączył je w jedną całość.
Na mecie przy dopingu około 20 tysięcy widzów Francuz uzyskał czas 59,23 sekundy.

Z numerem 2 nadszedł czas na start obrońcy tytułu Mistrzowskiego, startującego w specjalnym plastronie WORLD CHAMPION Henrik KRISTOFFERSEN. Reprezentant Norwegii, który w tym sezonie odniósł jeden triumf, a cały czas plasuje się w TOP10 zaprezentował się słabo. Mimo braku większych błędów jechał wolno, bez jakby pełnego ryzyka i to kosztowało na mecie bardzo dużo – strata wyniosła aż 1,59 sekundy!

Tuż po nim do akcji wkroczył triumfator ostatniego Slalomu przed MŚ, Timon HAUGAN. Lider po 1 serii w piątkowym Gigancie Slalomie dzisiaj również pojechał w 1 przejeździe dobrze i z stratą 0,70 sekundy ustawił się na dobrej, a nawet lepszej pozycji, gdyż był po 1 przejeździe czwarty, a więc nie prowadził, co by było znów wielkim obciążeniem.
Wtedy świetny doping wzrósł jeszcze bardziej, gdyż do walki ruszył wielki faworyt gospodarzy i nie tylko – Manuel FELLER. 32-letni Reprezentant Austrii, który w tym miejscu na finałach odbierał małą Kryształową Kulę tym razem pojechał bardzo stabilnie, ale trochę zbyt wolno, zwłaszcza na dolnym odcinku i stracił do Clementa aż 1,28 sekundy. Manuel oczywiście nie był z tego na mecie zadowolony.

Jako 5 do wielkiej rozgrywki przystąpił Atle Lie MCGRATH. 24-latek, który w Gigancie był dopiero 10 dzisiaj chciał zrobić wszystko, by wreszcie zdobyć medal. Reprezentant Norwegii zaczął świetnie, lepiej od Clementa, ale potem nie był perfekcyjny i stracił czas, ostatecznie 0,64 sekundy, co oznaczało na ten moment 2 miejsce.

Następnym na liście do wejścia do walki był Linus STRASSER. Po chwili skupienia w bramce startowej Reprezentant Niemiec ruszył do rywalizacji. Drugi Slalomista poprzedniego sezonu pojechał bez większych błędów i skutecznie pokonał najtrudniejsze fragmenty trasy, a więc stromy, wyślizgany fragment tuż po starcie i ostatnią ściankę. Na metę Linus wjechał z stratą 0,77 sekundy do Clementa, która po 1 przejeździe skutkowała 5 lokatą z zaledwie 0,13 sekundami straty do brązu.

Z numerem 7 z bramki startowej ruszył dwukrotny medalista na tych Mistrzostwach, który już na tej trasie w środę świętował złoto w Kombinacji Alpejskiej – Loic MEILLARD. 28-letni Reprezentant Szwajcarii wykonał po raz kolejny fantastyczny przejazd, podczas którego cały czas trzymał się blisko Clementa, a na ostatniej ściance był od niego szybszy. Ostatecznie na metę Loic wjechał z stratą, ale była ona bardzo mała, gdyż wynosiła 0,19 sekundy, co dawało mu idealną pozycję przed 2 przejazdem.

Wkrótce do akcji wkroczył młody Reprezentant Francji Steven AMIEZ. Rewelacyjny Francuz, który w tym sezonie prowadził już po 1 przejeździe w PŚ pojechał dosyć pewnie, ale z trochę innym podejściem do jazdy zwłaszcza na ściance niż Loic, co spowodowało stratę na poziomie 1,49 sekundy, a więc o 0,10 sekundy przed Henrikiem.
Jako 9 do wielkiej walki przystąpił triumfator zawodów o PŚ, Albert POPOV. Reprezentant Bułgarii nie mógł od początku wejść w idealny rytm jazdy i już na pierwszym odcinku kilkukrotnie był bliski wypadnięcia, przed którym ostatecznie wybronił się. To jednak spowodowało stratę prędkości przelotowej, która jak potem zawodnicy przyznawali w wywiadach była kluczowa na dojeździe do ostatniej ścianki oraz po niej, na ostatnich metrach przed metą.
27-latek wjechał z stratą aż 2,22 sekundy, co skutkowało miejscem pod koniec TOP20.
Dziesiątym graczem, który ruszył do najprawdopodobniej ostatniej rywalizacji o medal MŚ był Dave RYDING. 38-letni Reprezentant Wielkiej Brytanii na warunkach, które lubi czyli bardzo twardych powinien spisać się świetnie. Dave rozpoczął świetnie, nawet lepiej do Clementa, ale wkrótce popełnił dwa duże błędy, w tym w kluczowym miejscu, na wjeździe na ostatnią ściankę, które skutkowały stratą prawie 2 sekund i 13 wynikiem 1 przejazdu.
Szkot w krótkim wywiadzie zaraz po tym przejeździe powiedział, że był tym bardzo sfrustrowany, gdyż czuł, że miał szanse na dobry wynik.

Z numerem 11 na trasę wyruszył zawodnik, który w środowym Slalomie do Kombinacji Alpejskiej mimo dużej straty swojej ekipy po zjeździe przyłożył się i znokautował o ponad 1 sekundę dużą część największych rywali w dzisiejszych zawodach – Kristoffer JAKOBSEN. Reprezentant Szwecji niestety dzisiaj, gdy nadszedł czas walki o medal nie wytrzymał napięcia i szybko najechał na tyczkę jako pierwszy odpadając z walki. Kristoffer nie ukrywał złości i po zjechaniu na metę złamał trudne do złamania kijki oraz rzucił kaskiem.

Wtedy nadszedł czas na start zawodnika, który do tej pory nie miał kompletnie szczęścia do największych wydarzeń – do walki przystąpił Lucas BRAATHEN. Reprezentant Brazylii podobnie jak w Gigancie Slalomie nie popełniał większych błędów, przed którymi musiał by się ratować, ale jechał trochę za wolno, jakby nie mógł znaleźć dobrych ustawień sprzętu z tą perfekcyjną nawierzchnią. Lucas wjechał na metę z czasem słabszym o 1,51 sekundy, co dawało po 1 przejeździe 10 lokatę z prawie 1 sekundową stratą do pozycji medalowej, na której był jego przyjaciel Atle.
Jako następny podobnie jak podczas całego sezonu zaprezentował się Daniel YULE. Kilkukrotny triumfator zawodów w Slalomie w tym sezonie nie stał ani razu na podium i dzisiaj nie wyglądało na to, by mógł powalczyć o swój pierwszy indywidualny medal MŚ – na mecie doświadczony Szwajcar stracił 1,77 sekundy.
Czternasty do akcji wkroczył jeden z faworytów gospodarzy, jeden z zawodników najbardziej pewnych dojechania do mety, a także podiumowicz ostatnich zawodów przed MŚ – Fabio GSTREIN! Najmłodszy z Austriaków i tym razem nie miał żadnego słabszego momentu podczas przejazdu po tej bardzo długiej trasie, ale nie był wystarczająco szybki, by zejść poniżej 1 sekundy.
27-latek zmieścił się idealnie pomiędzy Stevena AMIEZ, a Lucasa BRAATHENA – do Francuza 0,01 sekundy tracił, a nad Lucasem o tyle samo prowadził i był 9.

Najwyżej rozstawioną grupę zamykał Samuel KOLEGA. 25-latek po fantastycznym początku sezonu, gdy nie wypadał z TOP10, a następnie 3 miejscu w MADONNA DI CAMPIGLIO w ostatnich 4 zawodach spisał się o wiele słabiej. Dzisiaj również 1 przejazd pojechał dość nerwowo, przez co na najważniejsze fragmenty trasy wjechał z małą prędkością, co było widać zwłaszcza na samym dole, gdzie było widać jak długo musi czekać, aż przekroczy linię mety, czego dokonał z czasem słabszym o 2,34 sekundy – to często nie dawało awansu do TOP30, ale dzisiaj ze względu na wymagającą trasę było inaczej.

Po krótkiej przerwie technicznej do akcji ruszył czwarty z Reprezentantów Norwegii, Alexander STEEN OLSEN. 23-latek niestety szybko, jeszcze w pierwszej połowie trasy najechał na tyczkę i wypadł z rywalizacji, a więc nie ukończył ani Giganta ani Slalomu.
Tak jak zawsze w tym sezonie nie zawiódł jadący z numerem 17 Tanguy NEF. Reprezentant Szwajcarii, który podczas przygotowań do tego sezonu wykonał niesamowitą pracę, przestał wypadać z trasy i do tego jeździ blisko podiów wykonał bardzo solidny przejazd, który dał mu 7 miejsce po 1 przejeździe i szansę na walkę o drugi medal na tych MŚ.
Niestety również jak to często bywa bardzo nerwowo pojechał Alex VINATZER. Reprezentant Włoch na górze ledwo wyratował się przed wypadnięciem, co ostatecznie zakończyło się kontynuowaniem jazdy, ale z dużą stratą, która na dole wyniosła ponad 2,50 sekundy i oznaczał dopiero 24 miejsce.

Tuż po nim na trasę wyjechał trzeci z reprezentantów gospodarzy – Dominik RASCHNER. 30-letni Reprezentant Austrii, który wywalczył miejsce w kadrze o zaledwie 2 punkty również musiał ratować się przed przyspieszonym opuszczeniem trasy, co na mecie musiało kosztować i kosztowało – stracił aż 2,50 sekundy.
Czyściej trasę przejechał Filip ZUBCIC, który dzisiaj jechał po nieudanym Gigancie bez oczekiwań. Reprezentant Chorwacji na mecie stracił poniżej 2 sekund i był w TOP15.

Za chwilę głośne trybuny i okolice trasy prawie odleciały – na starcie stanął bowiem wracający po ciężkiej kontuzji Marco SCHWARZ, który od razu po powrocie bez żadnej pomocy ze względu na stare wyniki wywalczył sobie sam miejsce w kadrze.
BLACKY po chwili skupienia ruszył i od początku ryzykował. Niestety 5 zawodnik piątkowego Giganta Slalomu wypadł jeszcze na górnym odcinku i szybko odpadł z rywalizacji. Marco na dole nie ukrywał złości i gdy był na osobności rzucił z impetem kaskiem o ziemię.
Ostatnim z drugiej grupy rozstawionej był świetnie w tym sezonie jeżdżący, wchodzący do czołówki Slalomistów młody Francuz Paco RASSAT. Niestety dzisiaj długo nie powalczył, gdyż również wypadł z trasy przejazdu.

Po kolejnej przerwie technicznej do rywalizacji ruszył brązowy medalista z Kombinacji Alpejskiej Marc ROCHAT. 32-letni Reprezentant Szwajcarii, który po bardzo złym początku sezonu w styczniu opanował sytuację i zdołał wskoczyć do kadry na MŚ po fantastycznym Slalomie w środę, który przecież dał awans z 8 na brązową lokatę dzisiaj pojechał bardziej spięty i miało to przełożenie na czas. Na mecie Marc stracił 2,41 sekundy. Z numerem 24 do walki o medal przystąpił utalentowany 24-letni Reprezentant USA Benjamin RITCHIE, który już pokazywał, że spokojnie może wchodzić do TOP10. Po świetnym Slalomie w Kombinacji Alpejskiej, który dał jego parze awans i ostatecznie 4 miejsce do dzisiejszych zawodów podchodził z nadziejami. Niestety Ben jeszcze na górze popełnił krytyczny błąd i wypadł z trasy.
Po nim do walki przystąpił zawsze groźny Armand MARCHANT. Reprezentant Belgii na wjeździe na ściankę popełnił jednak ogromne błędy, który prawie wyrzuciły go z trasy. 27-latek dojechał ostatecznie do mety, ale z stratą 3,38 sekundy, która ostatecznie nie dała miejsca w pierwszej 30-stce.
Mniej błędów popełnił wracający do coraz lepszej jazdy po dwóch ciężkich kontuzjach Victor MUFFAT-JEANDET. 35-letni Reprezentant Francji na mecie uzyskał czas identyczny z wynikiem Marca ROCHAT, co oznaczało 21 lokatę. O dobry wynik z błędami nie powalczył Tobias KASTLUNGER, który popełnił ich tyle co jego rówieśnik i rodak, a na dodatek kosztowały go one jeszcze więcej prędkości na ostatnich metrach, po których przekroczył metę z czasem gorszym od lidera o 3,22 sekundy – to ledwo dało miejsce w TOP30.
O wiele lepiej zaprezentował się jadący z numerem 28 pierwszy z młodszych Brytyjczyków, Laurie TAYLOR, który wjechał na metę z stratą 2,24 sekundy, a więc na 19 miejscu z nie tak dużą stratą do 13-stego Dave.

Jako 29 do walki ruszył najstarszy gracz w czołówce Slalomistów – Stefano GROSS. 38-latek po raz kolejny okazał się najlepszym z Reprezentantów Włoch, gdyż nie popełnił wielu błędów i wywalczył porządny czas dający stratę mniejszą niż 2 sekundy!

Jako ostatni z trzeciej grupy rozstawionych do walki przystąpił utalentowany Fin Eduard HALLBERG. 21-latek mimo popełniania błędów uzyskał porządny wynik z stratą lekko ponad 2 sekundy, co dało 17 miejsce przed FINAŁOWĄ WALKĄ.

Wśród następnych około 15 zawodników, wśród których nie brakowało znanych nazwisk którym ostatnio nie szło, zawodników lepszych na razie w Gigancie albo młodych z dobrymi perspektywami w Slalomie zdecydowanie najszybszy był Reprezentant Belgii Sam MAES. Jadący z numerem 36 zawodnik wywodzący się z Giganta Slalomu potwierdził po raz kolejny, że jest coraz lepszy również w Slalomie i z stratą 2,04 sekundy do C.NOELA wjechał na 16 miejsce.
DO TOP30, która w drugim przejeździe miała jechać przed liderem z numerami z trójką z przodu dali radę jeszcze wjechać Reprezentant USA Jett SEYMOUR, Reprezentant Wielkiej Brytanii Billy MAJOR, rewelacyjny Reprezentant Estonii Tormis LAINE oraz szukający formy, a w SAALBACH jeżdżący najlepiej w tym sezonie Erik READ.
Ostatnimi dwoma zawodnikami, którzy z już 42 i 45 numerem dojechali do mety z identycznym wynikiem, dającym im egzekwo 30 miejsce byli zawodzący w tym sezonie Reprezentant Hiszpanii Juan del CAMPO oraz szukający ostatnio formy w USA i KANADZIE Reprezentant Chorwacji Matej VIDOVIC.
Do mety z znanych graczy nie dojechali m.in były IMŚJ z Chorwacji Istok RODES, 20-letni utalentowany Szwed Fabian AX SWARTZ, Hiszpan Joaquim SALARICH czy też próbujący Slalomu River RADAMUS

Z numerem 41 na trasę wyruszył były Mistrz Świata z 2021 roku, Sebastian FOSS-SOLEVAAG. Reprezentant Norwegii w tym sezonie jeździ jednak katastrofalnie źle, a szansę startu otrzymał tylko dlatego, że Henrik wykorzystał dodatkowe, 5 miejsce jako obrońca tytułu. 33-latek na treningach przed MŚ mimo poszukiwań formy nie znalazł nic dobrego i po raz kolejny szybko wypadł z trasy przejazdu.

Zgodnie z oczekiwaniami zawodnicy z późniejszymi numerami zaczęli masowo wypadać z trasy i ostatecznie do mety dojechało 57 z 100 zakwalifikowanych zawodników. To oznaczało, że w drugim przejeździe prawo startu otrzymali wszyscy, którzy ukończyli 1 przejazd – również reprezentant Indii, który stracił ponad 20 sekund.

 

 

 

 

Po ponad godzinie przygotowań, inspekcji i powrotu na górę równo o 13:15 ruszył ostatni przejazd MISTRZOSTW ŚWIATA w SAALBACH 2025. Warunki atmosferyczne były bez zmian idealne – temperatura wynosiła około -3 stopni, a chmury nadal blokowały działanie promieni słonecznych.

Jako pierwszy z 31 zawodników walczących o najwyższe pozycje ruszył tracący 3,34 sekundy do Clementa NOELA Reprezentant Hiszpanii Juan del CAMPO, który dojechał do mety i ostatecznie awansował na 23 miejsce.
Od razu można było zauważyć, że największą trudnością teraz oprócz samego wjazdu na ściankę będą ostatnie tyczki przed metą, które zostały ustawione bardzo ciasno, a na dodatek w przeciwieństwie do 1 przejazdu tym razem wjeżdża się w nie z wyższą prędkością.

Jako drugi do mety dotarł klasyfikowany egzekwo z Reprezentantem Hiszpanii na 30 miejscu Matej VIDOVIC. Panowie w drugim przejeździe również wykręcili praktycznie identyczne czasy. Ostatecznie to Matej wyszedł na prowadzenie, które wyniosło zaledwie 0,01 sekundy!
Kolejni, którymi byli Tobias KASTLUNGER i Tormis LAINE przekonali się o niebezpieczeństwie ostatnich tyczek w najgorszy sposób – wypadli z trasy widząc już przed sobą metę. Tormis niestety tym samym po tak świetnym sezonie nie ukończył ani Giganta ani Slalomu i z tych MŚ zostanie mu 13 miejsce w Kombinacji Alpejskiej, które wywalczył dla ESTONII świetnym atakiem o ponad 10 lokat w Slalomie.
Z 27 miejsca po 1 przejeździe do rywalizacji przystąpił Erik READ. Reprezentant Kanady po ciężkiej jeździe na mecie spadł za Mateja i Juana, ale patrząc na jego obecny sezon 24 miejsce, które ostatecznie zajął nie jest złym wynikiem. To oznaczało również brak medalu dla KANADY.

Za chwilę sytuację na prowadzeniu zmienił 26-letni Reprezentant USA Jett SEYMOUR, który po dobrym od startu przejeździe i nerwowej końcówce, podczas której o milimetry nie najechał na jedną z ostatnich tyczek wyprzedził 31-letniego Chorwata o 0,29 sekundy.

Pierwszym, który zaatakował konkretnie był Reprezentant Wielkiej Brytanii Billy MAJOR. Jeden z dwóch posiadających duże możliwości podopiecznych Dave od góry pojechał blisko tyczek, agresywnie ale zarazem bardzo mądrze. Po świetnym przejechaniu również ścianki cały czas zachowywał świetną prędkość, z którą dojechał do ostatnich tyczek, na których prawie wypadł! Ostatecznie Billy w fantastyczny sposób uniknął ich najechania i minął linię mety z czasem lepszym o grubo ponad 1 sekundę!
Tuż po nim do rywalizacji przystępował zawodnik, który powinien teraz przeprowadzić gigantyczny atak – był nim Alex VINATZER. Niestety 25-letni Włoch, złoty medalista z drużyny, a na poprzednich MŚ brązowy medalista w Slalomie jeszcze przed wjazdem na ściankę najechał na tyczkę i odpadł z rywalizacji.

Wtedy ogromny doping 20 tysięcy widzów podniósł się jeszcze bardziej – z 23 lokaty do 2 przejazdu ruszył Dominik RASCHNER. 30-letni Reprezentant Austrii od pierwszych tyczek ruszył bardzo agresywnie i aktywnie, ale zarazem skutecznie i nie popełniał żadnych spóźnień. Na każdym pomiarze czasu jego przewaga nad Billym rosła, a po świetnym przejechaniu dołu jeszcze urosła i na metę przy wielkiej euforii kibiców wjechał z przewagą ponad pół sekundy! Dominik zaraz podziękował kibicom i zajął fotel dla lidera. To był jak się okazało NAJLEPSZY CZAS 2 PRZEJAZDU! Jako pierwszy z sklasyfikowanych egzekwo na 21 miejscu ruszył Marc ROCHAT, który również mógł przeprowadzić porządny atak. Brązowy medalista z Kombinacji Alpejskiej wykonał świetny przejazd, tym razem o wiele bardziej aktywny i luźny, dzięki czemu awansował na ostatecznie 16 miejsce – w tym momencie jednak na metę wjechał z 3 wynikiem, za Dominika i Billy. Bardzo podobnie również w drugim przejeździe pojechał po chwili Victor MUFFAT-JEANDET. 35-letni Francuz, brązowy medalista Olimpijski z PYEONGCHANG ostatecznie przegrał z Szwajcarem o 0,04 sekundy i na koniec zajął 17 miejsce, z którego był zadowolony.

Następnie do akcji ruszył Samuel KOLEGA. 25-letni Reprezentant Chorwacji w tym przejeździe wreszcie zaprezentował się jak czynił to do wywalczenia podium w MADONNA DI CAMPIGLIO – był szybki i jechał podejmując ryzyko, ale przy tym nie musiał ratować się przed wypadnięciem. To skutkowało fantastycznym drugim czasem całej 2 serii i w tym momencie wyjściem na 2 miejsce, tuż za Dominika. Samuel w najważniejszym starcie wrócił do TOP10, gdyż dał radę awansować aż na 10 miejsce!
Z 19 lokaty na trasę imienia Ulrike Maier ruszył 2 z Reprezentantów Wielkiej Brytanii, Laurie TAYLOR. Niestety po dobrym początku 28-latek najechał na tyczkę i zakończył występ z DNF.
Oczekiwań ataku wyższej lokaty nie spełnił jadący z 18 miejsca po 1 przejeździe Albert POPOV. Reprezentant Bułgarii w drugim przejeździe uzyskał po raz drugi 18 wynik i ostatecznie skończył również na 18 miejscu.

Następnie na bardzo wymagającą trasę ruszył najmłodszy z jadących dzisiaj w 2 przejeździe przed liderem, Reprezentant Finlandii Eduard HALLBERG. 21-latek wytrzymał napięcie i pojechał świetny przejazd, który skutkował wyjściem na 3 pozycję i końcowym bardzo dobrym 12 miejscem!
Trochę podobnie jak w Gigancie duże błędy w drugim przejeździe popełnił Sam MAES, który z tego powodu znów spadł w dół tabeli – Reprezentant Belgii skończył dzisiejszy Slalom na 19 miejscu.

Po krótkiej przerwie technicznej do akcji ruszył Filip ZUBCIC. Zawodnik, który celował w walkę o medale w Gigancie dzisiaj niestety skończył jeszcze gorzej, gdyż złapał tyczkę i wypadł z rywalizacji.

Czternasty od końca do walki o medale MŚ ruszył 36-letni Reprezentant Włoch Stefano GROSS. Jedyny dzisiaj z Włochów, który w ogóle ukończył zawody nie ustrzegł się błędów, zwłaszcza przy wjeździe na ściankę i stracił dużo czasu. Ostatecznie uzyskał czas gorszy nawet od jednego zawodnika jadącego po TOP30 i spadł na 20 miejsce, co i tak oznacza, że był najlepszym z WŁOCHÓW i na pewno jego marzenia o występie na IGRZYSKACH OLIMPIJSKICH nie są bezpodstawne.

Tuż po Włochu na trasę wyruszył jego rówieśnik, Dave RYDING. Reprezentant Wielkiej Brytanii postanowił w 2 przejeździe wyłożyć wszystko co ma i zaryzykował. Dave od góry do ścianki włącznie pojechał pięknie i jechał po najlepszy czas 2 przejazdu, aż nie popełnił błędu na samej końcówce ścianki, przez co na ostatnie tyczki przed metą wjechał z mniejszą prędkością. To skutkowało stratą dużej części zaliczki, ale mimo tego i tak na mecie objął PROWADZENIE, wyprzedzając Dominika RASCHNERA o 0,10 sekundy. Dave na mecie nie krył radości, a następnie zasiadł na fotelu lidera i nerwowo czekał na kolejnych zawodników.
Następnym, który ruszył do akcji był Daniel YULE. Reprezentant Szwajcarii nie znalazł tego, czego mu w tym sezonie brakuje również w drugim przejeździe walki o MISTRZOSTWO ŚWIATA, a ostatecznie wypadł z trasy i odpadł z rywalizacji.

Wtedy nadszedł czas na drugi przejazd obrońcy tytułu, Henrika KRISTOFFERSENA. 30-latek w drugim przejeździe od góry jednak tracił czas i do samej mety nie odnalazł patentu na tą trasę. HENKA wjechał z jednym z słabszych czasów 2 przejazdu i zamiast awansować, spadł na 13 miejsce, co oznaczało najgorszy występ w tym sezonie spośród tych, które ukończył – tak zawsze kończył w TOP10.
Tym samym stało się jasne, że żaden MISTRZ ŚWIATA nie obronił swojego tytułu z poprzednich MISTRZOSTW ŚWIATA!

Ostatnią dziesiątkę otwierał Lucas BRAATHEN. 24-letni Reprezentant Brazylii niestety również i w ostatnim przejeździe w SAALBACH nie odnalazł swojej super prędkości i jadąc podobnie jak Henrik na mecie uzyskał identyczny czas łączny – to sklasyfikowało go również na 13 lokacie, a więc o jedną wyżej niż w piątek.
Przy prowadzącym Dave RYDING, drugim Dominiku RASCHNER i trzecim w tym momencie Samuelu KOLEGA przy ogromnym dopingu do walki przystąpił Fabio GSTREIN. Najmłodszy z Reprezentantów Austrii nie wypadł oczywiście z trasy, ale pojechał zaskakująco wolno, całą trasę jakby szukając swojego rytmu. Na metę Fabio wjechał 4, a więc na ten moment wypadał nawet z TOP10. Mimo tego podziękował kibicom, a oni mu wielokrotnie.

Po przerwie technicznej ruszyła ostateczna rozgrywka o medale MŚ. Jako pierwszy z klasyfikowanych po 1 przejeździe na 7 miejscu ruszył Steven AMIEZ. Reprezentant Francji wytrzymał napięcie i do samego dołu walczył na setne sekundy od wyjście na prowadzenie, co jednak o 0,05 sekundy mu się nie powiodło! Z drugiej strony patrząc o 0,05 sekundy wyprzedził Dominika RASCHNERA, a więc zapewnił sobie miejsce w TOP10.
Po kilku sekundach na telewizyjne powtórki z bramki startowej wyjechał Tanguy NEF. 28-latek pojechał kolejny przejazd bez błędów i nerwowych sytuacji, ale zabrakło trochę prędkości, by wyjść na prowadzenie – w tym momencie wyszedł na 4 miejsce, a ostatecznie skończył 9.

Przy dalej prowadzącym Dave RYDING z góry do ataku na medal przy OGROMNYM DOPINGU słyszalnym wszędzie ruszył Manuel FELLER. 32-latek pojechał FANTASTYCZNY przejazd, w którym nie brakowało agresywnej jazdy w jego stylu, ale przy tym cały czas zachowywał dokładność – to była tak jazda, jaką prezentował w zeszłym sezonie.
Manu na metę wjechał z OGROMNĄ PRZEWAGĄ prawie 1 sekundy!!! Widzowie prawie odlecieli, a Manuel dziękował za doping i widać było, że odetchnął z ulgą, bo przecież po bardzo złym początku sezonu trudno było wrócić do formy, a on tego dokonał!

Jako 5 od końca do rywalizacji wkroczył tracący już mniej niż 1 sekundę do Clementa Linus STRASSER. Drugi zawodnik zeszłego sezonu, który również ten sezon zaczął bardzo źle i jeszcze nie stał w nim na podium pojechał również REWELACYJNY przejazd. Mimo, że był on troszkę wolniejszy od tego niesamowitego w wykonaniu Manuela, to miał przecież sporo zapasu po 1 przejeździe i na mecie Reprezentant Niemiec zmienił Manuela na pozycji lidera! Linus również odetchnął z ulgą i nie ukrywał radości.

Z czwartej pozycji do ataku przystąpił triumfator ostatniego Slalomu przed MŚ, Timon HAUGAN. Reprezentant Norwegii popełnił jednak kilka rażących błędów, które skutkowały stratą kolejnych setnych sekundy z przewagi, co ostatecznie skutkowało na linii mety przegraną zarówno z Linusem jak i Manuelem i 3 miejscem na ten moment, co zepchnęło z pozycji medalowej Dave RYDING.

Po chwili na trasę na górze ZWOELFERKOGEL ruszył chcący zdobyć pierwszy medal MŚ Atle Lie MCGRATH. W pierwszym w swojej karierze SLALOMIE o MISTRZOSTWO ŚWIATA Atle zaryzykował w drugim przejeździe wszystko, co miał. Od góry jechał dobrze, ale minimalnie jednak tracił do Linusa. Przed ścianką tracił i wydawało się, że będzie bardzo ciężko, by wyjść na prowadzenie, gdyż Linus pojechał przecież rewelacyjny dół. Atle jednak się do końca nie poddał i po FANTASTYCZNYM pojechaniu końcówki na linii mety ZAPALIŁ SIĘ KOLOR ZIELONY!!! A to oznaczało, że Atle na samym dole WYPRZEDZIŁ o 0,26 sekundy Linusa i wyszedł na prowadzenie, które oznaczało PEWNY MEDAL! Atle nie ukrywał oczywiście emocji i najpierw spróbował podrzucić i złapać jedną ręką nartę, a następnie po prostu położył się na środku strefy za linią mety i chłonął niesamowitą atmosferę!

Po kilku chwilach jako drugi od końca w walce o medale na trasę wystartował dwukrotny medalista Loic MEILLARD. 28-letni Reprezentant Szwajcarii od pierwszego odcinka, poprzez szybszy fragment, a następnie wjazd na ściankę i samą największą stromiznę na ogólnie całej stromej trasie aż do szybkiej końcówki z ciasną ustawionymi tyczkami pojechał bardzo mądrze, w odpowiednich miejscach przyspieszając, ale jednak w niektórych jadąc trochę szerzej. Taka jazda skutkowała dla Loica troszeczkę gorszym czasem tego przejazdu od Atle, Manuela czy Linusa, ale i tak wystarczyła, by objąć na mecie o kolejne 0,26 sekundy prowadzenie nad Atle i być pewnym trzeciego medalu na jednych MŚ!

Wtedy nadszedł czas na ostatniego z najlepszych, liderującego po 1 przejeździe aktualnego Mistrza Olimpijskiego, Clementa NOELA. Reprezentant Francji, który na poprzednich MŚ nie miał szczęścia i cały czas brakowało mu medalu MŚ w kolekcji dzisiaj mógł zostać równocześnie aktualnym Mistrzem Olimpijskim i Świata.
Po chwili skupienia Clement ruszył w dół trasy imienia Ulrike MAIER. Francuz zaczął dobrze i mimo, że minimalnie tracił do Loica to była mała strata. Na drugim odcinku Clement nadal utrzymywał około 0,10 sekundy straty do Loica i wszystko pozostawało otwartą sprawą. Jednak wtedy, tuż przed wjazdem na ściankę Clement popełnił krytyczny błąd – najechał na niebieską tyczkę i wypadł z rywalizacji!!!

TO OZNACZAŁO ZŁOTO DLA LOICA MEILLARDA, KTÓRY ZOSTAŁ NAJLEPSZYM ZAWODNIKIEM MISTRZOSTW ŚWIATA W NARCIARSTWIE ALPEJSKIM 2025!
Z tytułu Wicemistrza Świata cieszył się Atle Lie MCGRATH, a z wyczekanego, pierwszego medalu MŚ cieszył się Linus STRASSER!

Po chwili przerwy na przedstawienie TOP3 na trasę wyruszyło ostatnich 25 zawodników. Do rywalizacji nie przystąpiło 2 zawodników – Armand MARCHANT, którego celem na pewno nie była jazda po walce o medale po miejsce w 3 dziesiątce i 23-letni Takayuki KOYAMA. Z powodu wypadnięć aż 7 zawodników z TOP30 1 przejazdu, zawodnicy z dalszych miejsc mieli teraz szansę wskoczyć w ich miejsce do TOP30.

Ostatecznie najlepiej z nich pojechał Reprezentant Szwecji, brązowy medalista w Konkursie Drużynowym William HANSSON, który wskoczył na egzekwo 24 miejsce z Erikem READEM. Na 26 miejsce pojechał jego rodak, utalentowany, 19-letni Gustav WISSTING, na 27 skończył najlepszy z Japończyków Yohei KOYAMA, na 28 pozycji finiszował doświadczony Michał JASICZEK, 29 był Hiszpan Aingeru GARAY, a TOP30 uzupełnił Reprezentant Węgier Richard LEITGEB. Do mety ostatecznie dojechało 44 zawodników, a ostatnim, który dojechał do mety był Arif Mohd KHAN z INDII, który stracił prawie 45 sekund. Wtedy, krótko przed 15:00 wyniki zostały oficjalnie zatwierdzone.

Po kilku minutach wywiadów i przygotowań odbyła się ostatnia CEREMONIA MEDALOWA, podczas której Linus, Atle i Loic nie otrzymali już słynnych tortów, a od razu MEDALE MISTRZOSTW ŚWIATA. Następnie zagrano po raz 5 w ostatnich dwóch tygodniach hymn SZWAJCARII, a potem panowie w spektakularnym stylu otworzyli szampany i zaczęli świętowanie. Wkrótce każdy z teamów medalistów stanął z nim na podium i była chwila na zdjęcia.

Kilka minut po 15:00 odbyła się CEREMONIA ZAMKNIĘCIA, która rozpoczęła się od parady ludzi zajmującymi się trasami i zawodami z flagami wszystkich uczestników. Podczas trwania parady piosenkarz z WŁOCH zaśpiewał utwór muzyczny. Następnie w kilku zdaniach szefowa Austriackiego Związku Narciarskiego podziękowała wszystkim za fantastyczne MŚ, a następnie sekretarz FIS, Fiona STEVENS również pogratulowała organizatorom, zawodnikom i kibicom a następnie oficjalnie zakończyła 48.MISTRZOSTWA ŚWIATA W NARCIARSTWIE ALPEJSKIM SAALBACH 2025. Po chwili krótko o CRANS MONTANA, organizatorze kolejnych MŚ wypowiedział się członek Komitetu Organizacyjnego i wyświetlono krótki film promocyjny. Na koniec orkiestra na żywo odegrała hymn Austrii oraz FIS, a podczas tego zdjęto flagi zarówno AUSTRII jak i FIS.

Flaga FIS została po chwili przez 6 osób z Komitetu Organizacyjnego SAALBACH 2025 przekazana 6 osobom z Komitetu Organizacyjnego CRANS MONTANA 2027, a inna trójka z Szwajcarii przekazała trzem Austriakom mały prezent – dwie butelki, ser oraz zestaw do grillowania sera RACLETTE.

 

KOLEJNE ZAWODY PO MISTRZOSTWACH ŚWIATA JUŻ W KOLEJNY WEEKEND WŁAŚNIE W CRANS MONTANA, GDZIE RYWALIZOWAĆ BĘDĄ NIE JAK ZAZWYCZAJ PANIE, A PANOWIE! PANIE UDADZĄ SIĘ ZA TO DO SESTRIERE NA OLIMPIJSKIE TRASY Z 2006 ROKU.

 

 

16.02 (09:45/13:15) SLALOM MĘŻCZYZN
1.Loic Meillard (Szwajcaria)
2.Atle Lie McGrath (Norwegia)
3.Linus Strasser (Niemcy)
4.Manuel Feller (Austria)
5.Timon Haugan (Norwegia)
6.Dave Ryding (Wielka Brytania)
7.Steven Amiez (Francja)
8.Dominik Raschner (Austria)
9.Tanguy Nef (Szwajcaria)
10.Samuel Kolega (Chorwacja)

TABELA MEDALOWA
1.SZWAJCARIA 5 złoty 5 srebrny 3 brązowy RAZEM 13 medali
2.AUSTRIA 2 złoty 3 srebrny 2 brązowy RAZEM 7 medali
3.WŁOCHY 2 złoty 1 srebrny 0 brązowy RAZEM 3 medali
4.USA 2 złoty 0 srebrny 2 brązowy RAZEM 4 medali
5.NORWEGIA 0 złoty 1 srebrny 2 brązowy RAZEM 3 medali
6.NOWA ZELANDIA 0 złoty 1 srebrny 0 brązowy RAZEM 1 medali
7.CZECHY 0 złoty 0 srebrny 1 brązowy RAZEM 1 medali
7.NIEMCY 0 złoty 0 srebrny 1 brązowy RAZEM 1 medali
7.SZWECJA 0 złoty 0 srebrny 1 brązowy RAZEM 1 medali

 

Udostępnij

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

tylkozimowe.pl
tylkozimowe.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.