KONIEC KJETILA JANSRUDA. KRÓTKIE RAW AIR DLA KRAFTA – 03-06.03.2022
-3 MARZEC 2022
Kraft wygrywa 22 konkurs PŚ sezonu 21/22, pierwszy w marcu i w turnieju Raw Air w Lillehammer. Po 1 serii prowadził Ryoyu Kobayashi, ale w drugiej Austriak skoczył dalej i wyprzedził lidera PŚ, który co najważniejsze powiekszył przewagę nad trzecim Geigerem. Najlepszy występ naszych w tym sezonie, 4 w TOP 20, Piotr 8, Kamil 10, Dawid 14 i Paweł 20. Liderem Raw Air Stefan Kraft o 15 punktów przed Ryoyu.
W Drammen odbyły się po 3 latach przerwy sprinty stylem klasycznym po centrum miasta. U kobiet po raz pierwszy w tym sezonie nie zwyciężyła Szwedka – Sundling została pokonana przez starą mistrzynię, Maiken Caspersen Falla, który wygrała tutaj po raz 6. Trzecia na mecie biegu finałowego znalazła się Anamarija Lampic, a bez podium po raz pierwszy w tym sezonie Maja Dahlqivst.
U mężczyzn walka była niesamowita. Pod nieobecność Norwegów z kadry A oraz innych zawodników pierwszy triumf w karierze wreszcie odniósł Richard Jouve. Francuz pokonał sensację ostatniego miesiąca – QIANG WANGA Z CHIN!!! Pierwsze podium Chińskie w Narciarstwie Klasycznym PŚ!! Już na Igrzyskach tylko dyskwalifikacja pozbawiła go półfinału, w Lahti był w finale 6 a teraz drugie miejsce!! Podium uzupełnił Lucas Chanavat. Mimo braków najlepszych Norwegów, i tak 2 było w finale.
W Kontiolahti pierwsze zawody po Igrzyskach rozegrały się w Biathlonie. W Sztafecie Kobiet najlepsze były Norweżki, które kontrolowały od początka zmagania. Na metę przyprowadziła je Ingrid Tandrevold, która miała ostre problemy w Zhangjiakou. Drugie dzisiaj Mistrzynie Olimpijskie Szwedki, a trzecie trochę niespodziewanie Włoszki, którym zawsze w sztafecie czegoś brakowało. Jutro sztafeta męska.
W Kvitfjell jutro o 11:30 start ZJAZDU Mężczyzn!!!
W Zakopane już za parę chwil początek konkursu o IMŚJ!! U kobiet złoto zdobyła Nika Prevc, 4 z rodzeństwa słynnego!! Niesłychana historia.
-4 MARZEC 2022
Triumf Słoweńców w Oslo.
Na początek klasycznego weekendu w Oslo Holmenkollen odbył się Konkurs Mieszany, po raz pierwszy w jednym sezonie PŚ rozegrano go dwa razy. Zwyciężyli dominatorzy, Mistrzowie Olimpijscy Słoweńcy, tym razem zamiast Pero skakał Lovro Kos. Pokonali drugich Austriaków o ponad 70 punktów (Manuel Fettner, Stefan Kraft, Marita Kramer oraz Chiara Hoelzl), którzy za to przeskoczyli o 0,8 pkt Norwegów (Granerud, Johansson, Stroem, Opseth). Szkoda Japonii, która cały konkurs była na podium aż do skoku Yuki Ito w 7 kolejce, która skoczyła 107 metrów… Ale znowu można powiedzieć że Ryoyu Kobayashi przed Karlem Geigerem. 6 miejsce pewnie dla Finlandii, gdzie zwłaszcza 3 zawodników skacze w tym etapie sezonu bardzo solidnie i pokonali tym samym dzisiaj naszą Reprezentację mimo jednego skoku mniej (dyskwalifikacja w 1 kolejce). My w składzie Piotr Żyła, Kamil Stoch, Nicole Konderla i Kinga Rajda wyrwaliśmy 7 miejsce Kanadzie w końcówce. Już jutro 1 konkurs indywidualny!!! A również w Oslo przecież 1 konkurs Kombinacji Norweskiej oraz BIEG NA 30 KM KLASYKIEM KOBIET, OSTATNI BIEG ZAWODOWY W KARIERZE THERESE JOHAUG!!!
DWÓCH ZWYCIĘŻCÓW W KVITFJELL!!
Pierwszy zjazd na trasie Olimpijskiej z 1994 roku był niezwykle emocjonujący. Zawody rozpoczął Vincent Kriechmayr, który zajął jak się później okazało 57 miejsce!!! Bardzo dobrze pojechał faworyt gospodarzy, Aleksander Aamodt Kilde. Potem pobił go Matthias Mayer, a pomiędzy nich w 0,08 sek wskoczył Mistrz Olimpijski Beat Feuz. Ale to nie był koniec walki o podium. Niels Hintermann, który w tym sezonie sięgnął najwyższego poziomu (już miał 2 podia w grudniu, był na Igrzyskach) pojechał rewelacyjnie, całą trasę prowadził z Mayerem i objął przodownictwo spychając Aleksandra z podium! A między Kilde, Feuzem a Mayerem rozgrywa się walka o małą kulę za zjazd przecież. Potem zawodnicy wchodzili na wysokie lokaty, ale po 30 zawodniku czołowa trójka zapozowała do zdjęć. Cóż za pomyłka!!! Nie poczekali na młodych Kanadyjczyków!! Dzisiaj wystrzelił chyba najmniej spodziewany, ten który nie był w Chinach – Cameron Alexander!!! Pojechał perfekcyjną końcówkę i ZRÓWNAŁ SIĘ CZASEM Z HINTERMANNEM! Potem jeszcze Niemiec Jocher czy Włoch Bosca weszli do TOP 10. Cameron Alexander zdobył pierwsze punkty PŚ w zjeździe w tym sezonie i to od razu 100!!! Niesamowity sukces, bo pozostali Kanadyjczycy stawali na podiach, ale nie wygrali od tych słynnych starych Paradise czy Guay! Drugie miejsce na podium zostało puste a trzecie zajął Matthias Mayer. Kjetil Jansrud robił co mógł, ale przy dzisiejszym poziomie był bez szans na TOP 30 w tej formie. Jutro drugi zjazd!!! A MIKAELA SHIFFRIN, PETRA VLHOVA oraz pozostałe zawodniczki rozegrają kolejną walkę w Szwajcarii, tym razem na wschodzie, w Lenzerheide na SUPER GIGANCIE!!! Przypomnę między tymi zawodniczkami na 8 zawodów przed końcem jest REMIS W PŚ!!!
MISTRZOWIE NAJLEPSI W OSTATNIEJ SZTAFECIE!
Drugi dzień zawodów w Kontiolahti należał do sztafety męskiej. Faworytami byli Norwedzy, Francuzi, Szwedzi czy też Niemcy i to te drużyny dzisiaj nie zawiodły, walczyły od początka w czołówce. Przez jakiś czas pomiędzy nimi były niespodzianki takie jak Litwa, Słowacja, Estonia, ale w pewnym momencie odpadły. Po 1 zmianie prowadzili Niemcy, których na to miejsce wyprowadził biegnący ostatni raz w sztafecie, Erik LESSER (kończy karierę z końcem sezonu). Nasi młodzi zawodnicy niestety nie wytrzymali nerwów i już na 2 zmianie Przemysława Pancerza zdublował Simon Desthieux. Francuzi właśnie po 2 zmianach mieli z 20 sekund przewagi nad resztą czołówki, ale Desthieux biegł trochę wolniej, strzelał z dobieranymi, co wykorzystali Sturla Holm Laegreid, Martin Ponsiluoma i Benedikt Doll. Na ostatnią zmianę ruszyli kolejno Quentin Fillon Maillet, Vetle Sjaastad Christiansen, Sebastian Samuelsson oraz Philipp Nawrath. Nikt się mocno nie pomylił na strzelnicy, ale po ostatnim strzale utworzyły się dwie dwójki – Norwegia z Francją oraz Szwecja z Niemcami. Król Igrzysk nie dał jednak rady utrzymać tempa Christiansena, a doszli go Nawrath i Samuelsson. Norwegia pewnie wygrała w składzie innym niż w Zhangjiakou – zamiast braci Boe byli Bakken i Filip Andersen, którzy byli w Chinach, ale nie startowali. Samuelsson pokonał na finiszu Francuza i to Szwedzi byli drudzy, a Francuzi trzeci bo z Nawrathem sobie poradził lider PŚ. Już jutro SPRINTY, a w niedzielę POŚCIGOWE!!
-5 MARZEC 2022
MISTRZ OLIMPIJSKI NAJLEPSZY U SIEBIE!
Na wieczór odbył się konkurs mężczyzn na Holmenkollbakken. W prologu (kwalifikacjach) który liczy się do Turnieju Raw Air triumf odniósł Kamil!! To zapowiadało wielkie emocje.
Konkurs stał jak od Igrzysk każdy na bardzo wysokim poziomie. Zawodnicy po 1 serii mieścili się w bardzo małych różnicach punktowych, a wiatr prawie do samego końca nie grał większej roli. Po 1 serii prowadził Markus Eisenbichler, a tuż za nim plasował się trochę niespodziewanie jak na ten sezon Daniel Andre Tande przed Mistrzem Olimpijskim, Mariusem Lindvikiem. A CZWARTY DAWID KUBACKI Z STRATĄ 0,2 PKT DO PODIUM po fantastycznym skoku na 130 metrów! W walce o PŚ Ryoyu Kobayashi wyprzedzał o aż 7 lokat Geigera – 7 do 14, ale jeśli chodzi o Turniej to Kraft jeszcze zyskał. Po raz drugi w tym sezonie i z rzędu do 2 serii awansowało 4 naszych orłów, Kamil był 16, Wąsek 20, a Piotr Żyła 28.
W drugiej serii znalazło się aż 31 zawodników, gdyż na 30 miejscu egzekwo znaleźli się Schmid i Yukiya Sato, który tracili tylko 17 punktów do Eisenbichlera. Najkrócej w 2 serii skoczył Antti Aalto, przez co to on zajął te bardzo pechowe, 31 miejsce. Piotr Żyła poprawił się o 4 miejsca. Dobry skok Pawła Wąska, który dał mu awans na 14 miejsce, najlepsze w tym sezonie i praktycznie w karierze!! Nie zawiódł też w drugim skoku Kamil – 128 metrów i prowadzenie. Fantastycznie dzisiaj wystąpił młody Norweg, Fredrik Villumstad, który skakał od początku sezonu w PŚ aż do okolic Igrzysk, wrócił w Lillehammer i dzisiaj zrobił rekord kariery – 9 miejsce! Trzeba też wspomnieć o debiutancie w konkursie PŚ, Bendik Jakobsen Heggli, który zajął 20 lokatę. Geiger zaatakował – 132 metry. Dopiero wyprzedził go Cene Prevc, który skoczył tyle samo. Ryoyu Kobayashi – 129,5 metra – 2 miejsce za Prevcem, ale PRZED GEIGEREM, co jest najważniejsze!! Popsuli swój skok Austriacy, popsuł też Stefan Kraft – 127 metrów to za mało na nawet Geigera, który był przecież 9 miejsc niżej. Na belce usiadł Dawid. Próg idealny, ale zaraz za nim niestety dostał jakby nagle powiew od tyłu w narty i niestety tylko 119,5 metrów co zrzuciło Dawida pod koniec 20.. Prowadził Johansson. Marius Lindvik nie zawiódł, wyszedł na prowadzenie i zapewnił sobie podium. Dużo stawiało, że Tande w 2 serii nie wytrzyma, ale skoczył dobrze – 129 metrów, 3 miejsce, co dawało przed Niemcem całe podium Norwegom. Eisenbichler skoczył jednak 1 metr krócej od Lindvika i przegrał o 1,6 pkt!! Lindvik, Eisenbichler, Johansson to dzisiejsze podium – Kamil 11, Wąsek 14, Dawid 18, a Piter 22. W turnieju prowadzi Kraft o 15 punktów przed Ryoyu, który powiększył o 4 punkty przewagę w PŚ!!
KRÓLOWA WYGRYWA W OSTATNIM WYSTĘPIE!
W Oslo rano odbył się bieg na 30 km Klasykiem pań. Wczoraj Therese Johaug ogłosiła, że to jej ostatni występ w karierze. Wszyscy oczekiwali dzisiaj jeszcze jednego, triumfu wielkiej Norweżki i tak się stało!! Na 7-8 kilometrze narzuciła takie tempo, że czołówka z K.Niskanen, K.Parmakoski, H.Weng, E.Andersson, R.Brennan, T.Stadlober, K.Hennig, J.Sundling i niespodziewanie M.Skaanes nie dała rady jej utrzymać i po 10 kilometrze już myślały te zawodniczki o walce między sobą o podium. Johaug ustaliła przewagę na poziomie 1 minuty i taką utrzymywała aż ostatniego wbiegnięcia na stadion, gdzie otrzymała dwie flagi Norweskie, a potem na ostatniej prostej przed trybuną kłaniała się kibicom, a nawet stanęła i podziękowała wszystkim za lata wspierania. Z tyłu Finki próbowały zaatakować, bo wiedziały, że niesamowicie ostatnio mocna Jonna Sundling na finiszu nie da im szans. Parmakoski atak się powiódł i zajęła 2 miejsce, ale już K.Niskanen nie i Jonna Sundling stanęła na 3 miejscu w biegu na dystansie, maratońskim. Już na Igrzyskach była 4 też na 30k. Therese była noszona na rękach za metą, a sama płakała. Była to jej 81 wygrana w PŚ. 14x MŚ, 3 Kryształowe Kule, 4 złote medale Igrzysk Olimpijskich, 3 wygrane w Tour de Ski. BRAWO!!
KRÓL ODRABIA KOLEJNE STRATY DO LAMPARTERA!
Odbył się 17 konkurs Kombinatorów Norweskich. W stolicy Narciarstwa Klasycznego. Już po skoku było jasne, kto będzie dzisiaj najlepszy – Jarl Magnus Riiber skoczył 139 METRÓW, czyli 10 metrów dalej od pozostałych najlepszych Kristjana Ilvesa czy też tego, którego musi gonić w generalnej – Johannesa Lampartera.
Bieg Jarl kontrolował w pełni, cały czas utrzymywał minutę przewagi. Ale napewno liczył, że chociaż jeden zawodnik wejdzie przed Austriaka. Długo Johannes Lamparter biegł wraz z Kristjanem Ilvesem. Ale po 5 kilometrze Estończyk odpadł i Lamparter ruszył sam. Z tyłu nadciągnął Jens Luraas Oftebro, który był dopiero 11 po skoku oraz Joergen Graabak (15.). Jarl Magnus Riiber przekraczał linię mety pozdrawiając publiczność. Lamparter wytrzymał napór medalistów Olimpijskich i dobiegł drugi, a więc strata zmniejszyła się z 107 do 87 punktów, a do końca pozostały 3 zawody. Jens Luraas Oftebro, który dzisiaj skończył 3, jutro powinien lepiej wystąpić na skoczni, tak samo Graabak. Bo gdy będą tracić nadal minutę do Lampartera, to szanse na dogonienie go są małe, a Lamparter jak będzie w każdym biegu 2 to utrzyma przewagę.
STARY MISTRZ ZAKOŃCZYŁ KARIERĘ, PRZEBUDZENIE PARISA!
W Kvitfjell odbył się drugi zjazd mężczyzn, ogólnie 29 zawody sezonu. Było to specjalne wydarzenie – z 31 numerem Kjetil Jansrud po raz ostatni stanął w bramce startowej PŚ. Kjetil jechał na Igrzyskach i tutaj praktycznie z kontuzją odniesioną w grudniu, a więc nie mógł myśleć o dobrym wyniku, znowu skończył daleko za TOP 30. Ale bardzo chciał skończyć na stoku i tak zrobił!! Za linią mety wszyscy zawodnicy wyszli na metę, a Aleksander Aamodt Kilde i Rasmus Windgistad wzięli go na ramiona. Zakończył karierę wielki zawodnik, Mistrz Olimpijski, Mistrz Świata, 21 zwycięstw w PŚ pomimo też wielu kontuzji. A dzisiejsze zawody zwyciężył Dominik Paris, który pojechał IDEALNIE, drugi raz w tym sezonie, ale tamten raz to przecież było w jego domu, w Bormio. Drugi dzisiaj Aleksannder Aamodt Kilde, który po swoim przejeździe ucałował kibiców, myślał, że to starczy, ale jednak potem Paris pobił ten rezultat. Ale dla niego najważniejsze dzisiaj jest to, że za nim na 3 miejscu skończył Beat Feuz (egzekwo z Nielsem Hintermannem), a Mayer w ogóle poza TOP 10, co jest ważne w walce o Kulę za Zjazd, która rozstrzygnie się w Meribel na finale.
SZOKUJĄCY SUPERGIGANT W LENZERHEIDE!!
Na początek dnia odbył się SuperG kobiet w szwajcarskim Lenzerheide, tam gdzie rok temu na finałach nie odbył się z powodu pogody. Tym razem pogoda była idealna. Trasa okazała się bardzo stroma, a bramki ustawione były bardzo ciasno. To spowodowało wiele wypadnięć. Na początek wypadły 3 Austriaczki. Tessa Worley z numerem 4 zameldowała się pierwsza na kresce. Potem Ester Ledecka dojechała, ale jak się potem okazało straciła prawie 5 sekund. Zaryzykowała i to skutecznie Romane MIRADOLI – Francuzce szło ostatnio coraz lepiej, a dzisiaj pojechała fantastycznie, co dało jej ZWYCIĘSTWO PIERWSZE W KARIERZE!! Lara Gut nie pobiła jej, 0,88 sek i drugie miejsce. Najbardziej wyczekiwano numerów 14 i 15 – z nimi na starcie stawiły się liderki PŚ przed tymi 30 zawodami, Petra Vlhova oraz Mikaela Shiffrin. Petra pojechała słabo, ponad 3 sekundy do Miradoli. Ale Mikaela zrobiła wielką robotę – w pierwszym starcie po tragicznych Igrzyskach pokazała, że tam chodziło przede wszystkim o nieodpowiadający jej śnieg, a nie jakieś inne problemy i tylko minimalnie przegrała z MIRADOLI! Potem dużo zawodniczek weszło jeszcze pomiędzy Amerykankę a Słowaczkę i przewaga Mikaeli w generalnej to teraz 67 punktów, bo Petra skończyła dopiero 18 m.in za MARYNĄ, która jechała jako przedostatnia. Wykonała bardzo dobrą robotę i zajęła 16 miejsce, najlepsze w historii Polski w konkurencji szybkościowej. BRAWO! Jutro GIGANT SLALOM!!!
BYŁE BIEGACZKI NA PODIUM W BIATHLONIE!!
W Kontiolahti odbyły się dzisiaj sprinty, pierwsze biegi indywidualnego po Igrzyskach. W 16 zawodach sezonu najlepsza u kobiet okazała się Denise Herrmann, Mistrzyni Olimpijska z Zhangjiakou pokonała Tiril Eckhoff. A na 3 miejscu Mistrzyni Olimpijska i Świata ale w BIEGACH!!! STINA NILSSON wreszcie z podium w Biathlonie!! Raz spudłowała, ale biegła idealnie co dało jej wymarzony cel, pokonała o dziesiąte sekundy H.Oeberg. Monika Hojnisz zajęła 27 miejsce.
DOMINATOR NADAL DOMINUJE.
Później odbył się sprint męski na 10 km. Kolejne zwycięstwo, pewny triumf odniósł 5-krotny medalista Olimpijski – Quentin Fillon Maillet! Drugi dzisiaj młody Norweg, który już był na podium przed świętami – Filip Andersen, a trzeci Johannes Kuehn, który wygrał już w Hochfilzen. Mimo braku braci Boe Norwedzy nadal z sukcesami. A 4 był na dodatek Sivert Bakken, kolejny z młodych, którzy nawet byli na Igrzyskach, ale nie wystąpili w żadnym biegu. Różnice poza Francuzem są bardzo małe, a więc jutrzejszy bieg na dochodzenie będzie bardzo emocjonujący. Nasi zawodnicy poza „70”.
-6 MARZEC 2022
KAMIL PROWADZI PO 1 SERII OSTATNIEGO KONKURSU NA DUŻEJ SKOCZNI W TYM SEZONIE, NA HOLMENKOLLEN W OSLO!!! ZA NIM KRAFT I RYOYU KOBAYASHI, KTÓRY ZNÓW PRZED GEIGEREM!! KAMIL LEĆ PO 40 TRIUMF!!!
TANDE WYGRYWA W OSLO PO 4 LATACH, KRAFT NAJLEPSZY W RAW AIR.
Na Holmenkollbakken odbył się ostatni konkurs turnieju Raw Air 2022, 24 konkurs PŚ, ostatni rozgrywany na dużej skoczni. Po 1 serii było fantastycznie – Kamil Stoch prowadził po pięknym skoku przed Kraftem, który w prologu był 2 i praktycznie zapewnił sobie przed ostatnim skokiem wygraną w Turnieju, a trzeci po 1 skoku był Ryoyu Kobayashi, który mógł powiększyć jeszcze bardziej przewagę nad Geigerem w PŚ. Zaskoczył też Jakub Wolny, który po długiej przerwie wreszcie awansował do TOP 30, niestety dzisiaj Dawid miał pecha i zakończył zmagania w 4 dziesiątce. Warunki dzisiaj były podobne do tych z końcówki wczorajszego konkursu, a więc wiatr nie silny, ale przy takim wysokim poziomie nawet lekki powiew z tyłu na progu psuje możliwość oddania konkurencyjnej próby.
Znów 2 serii znalazło się 31 zawodników i znów tym 31 był Reprezentant Finlandii, tym razem Niko Kytosaho. Piotr i Paweł Wąsek zaliczyli awans w 2 serii – z 3 dziesiątki na egzekwo 18 miejsce po skokach o 8 metrów dłuższych niż w 1 serii. Spadł o 10 miejsc Wolny, dla którego jednak same punkty są sukcesem. Po raz pierwszy w tym sezonie zapunktował dopiero Domen Prevc. Najmłodszy z braci zrozumiał, że MŚ w Lotach już za kilka dni i nagle zaczął skakać lepiej, ale o tym czy wystąpi w kwalifikacjach oczywiście zadecydują treningi, a do „4” Słoweńskiej będzie mu wejść bardzo ciężko. Bardzo mocno zaatakował z dalszego miejsca Manuel Fettner – 130 metrów. Zbliżała się już decydująca rozgrywka. Johansson i Granerud skoczyli porządnie, ale to im dało tylko utrzymanie w dziesiątce. Gregor Deschwanden i Ulrich Wohlgennant, który po raz 3 w PŚ zaprezentował się jak to robił już wiele razy wypadli z czołowej 10, na odpowiednio 12 i 13 miejsce. Cały czas prowadził w tym momencie Eisenbichler, który oddał skok na 135,5 metra w 2 serii i z 11 miejsca piął się w górę tabeli. Anze Lanisek po nieudanym czasie zrobił dzisiaj robotę!! 130,5 w I a w drugiej jeszcze metr dalej i prowadzenie!! Geiger z nim przegrał! Ale Daniel Andre Tande po wczorajszym 4 miejscu dzisiaj wziął rewanż – 133,5 metra i prowadzenie o 4 punkty nad Słoweńcem. Na górze została trójka. Ryoyu Kobayashi popełnił mały błąd na progu i niestety zabrakło metrów – dopiero 6 miejsce. Kraft 128,5 i 3 miejsce, ale i tak był ucieszony – już został zwyciężcą Raw Air. No i pozostał Kamil. Ruszył. Niestety spóźnił na progu Kamil co dało 118 metrów, najkrótszy skok w 2 serii i 15 miejsce. Tande wygrywa po raz pierwszy od wypadku prawie rok temu, Lanisek drugi, Kraft trzeci. Geiger dzisiaj 2 pozycje przed Ryoyu, ale nadal przewaga Mistrza jest duża – 58 punktów na 4 konkursy przed końcem, ale kolejne dopiero za 2 tygodnie. W Raw Air Kraft przed Geigerem i Ryoyu Kobayashim. Z naszych najwyżej Kamil – 12. Teraz czas na MŚ W LOTACH VIKERSUND 2022!!! W czwartek najpierw sesje treningowe, następnie KWALIFIKACJE, w piątek i sobotę 4 serie MISTRZOWSKIE, a w niedzielę Konkurs Drużynowy. Emocje gwarantowane, skocznia podkopana, podobno będą możliwości próby na 260 metrów przy dobrym wietrze!!!!
NORWESKI TRYPLET NA KRÓLEWSKIM DYSTANSIE, GRAZIA DARIO COLOGNA!!
W południe rozpoczął się bieg na 50 KILOMETRÓW mężczyzn. Kilkadziesiąt tysięcy ludzi zebranych przy trasie liczyło na sukces gospodarzy, pomimo braku Johannesa Klaebo. Faworytem wydawał się Iivo Niskanen, ale Norwedzy też mieli kim walczyć – Holund czy Krueger zapowiadali walkę o triumf. Bieg toczył się tempem solidnym, nikt nie wyrywał się do przodu. Po drodze były bonusy z punktami PŚ które brał Iivo Niskanen, który tym samym wyprzedził Bolshunova w walce o małą Kulę za dystanse. Na półmetku dystansu nadal w głównej grupie brała udział praktycznie połowa startujących, a na 35 kilometrze było ich 20. Nie brakowało żadnego wielkiego nazwiska, które stanęło na starcie oprócz Maurice Manificat, któremu dzisiaj nie szło od początka. Na 15 km do mety 19 zawodników zmieniło narty, nie zdecydował się na to tylko Amundsen, co przyspieszyło rozwój wydarzeń. Niskanen, Nyenget, Krueger czy Holund przyspieszyli, by dogonić medalistę MŚ 2021. Grupa się rozerwała, a na czele po 3 kilometrach utworzyła się 8 zawodników. Dario Cologna, który kończy karierę i był to dla niego ostatni występ w Oslo walczył fantastycznie, a przecież ten sezon mu nie wychodził dotąd po jego myśli, najlepszy wynik to 14 miejsce na Igrzyskach Olimpijskich na skróconej 50.
Niestety, gdy z Kruegerem próbował gonić tą ósemkę zaliczyli upadek na zjeździe. Szybko wstał, ale już czołówka odjechała definitywnie. Już na ostatnim okrążeniu 8 kilometrowym najpierw opadli Andrew Musgrave i Harald Amundsen, a następnie Hans Christer Holund. Pozostała 5. Na ostatnim kilometrze atak rozpoczął Didrik Toenseth, doświadczony gracz, ale nieobecny choćby ostatnio na Igrzyskach. Za nim poszli Roethe i Martin Nyenget, który jeszcze nigdy na żadnych wielkich zawodach nie startował. Iivo Niskanen i rewelacyjny młody Szwed William Poromaa nie dali rady utrzymać Norwegów! Było to niespodzianką w przypadku Fina, który był największym faworytem bez Klaebo czy Bolshunova. Na wejściu na stadion Toenseth został dogoniony, a na podbiegu na strzelnicę zaatakował Nyenget. Za nim wyrwał Sjur Roethe, ale doświadczony Norweg nie mógł na ostatniej prostej zrównać się z młodszym rodakiem i to Martin Nyenget niespodziewanie wygrywa 50km w Oslo!!! Pierwsza wygrana w karierze i to jaka!! Roethe drugi a Didrik Toenseth po długiej przerwie z 3 miejscem. Dalej Niskanen i Poromaa. A Dario Cologna przybiegł w kolejnej grupie i ostatnie finiszował na 9 MIEJSCU!!! Piękny wynik w ostatnim, ciężkim sezonie LEGENDY BIEGÓW. Na mecie przygotowano baner GRAZIA DARIO!!!
ZA TYDZIEŃ FINAŁY PŚ W BIEGACH W FALUN!!
WIELKA WYGRANA JARLA MAGNUSA RIIBERA!!!
Kombinatorzy rywalizowali dzisiaj w 3 od końca konkursie sezonu. Seria skoków odbywała się w warunkach nie najrówniejszych. Niektórzy z mocnych klepnęli całkowicie bulę – Geiger nie doskoczył do 100 metra, a Graabak ledwo. Jarl Magnus Riiber wykazał się swoim kunsztem – w bardzo trudnych warunkach doskoczył do 121,5 metra, co dało mu nie najgorszą pozycję do walki na trasie biegowej. Skończył skok na 2 lokacie, razem z Rehrlem startował 40 sekund za Mario Seidlem. Johannes Lamparter wyruszał do biegu jako 14, prawie minutę później. Jarl wiedział, że jak dzisiaj wyrwie triumf, jest szansa, że nadrobi o wiele więcej niż 20 punktów nad Austriakiem. Po prawie 4 godzinach oczekiwania po skoku o 15:00 ruszyli na trasę 10 km. Już po pierwszej pętli było widać, że Jarl będzie blisko Seidla. Na półmetku zostawił Rehrla, a zaraz na 6 kilometrze dobiegł do lidera. Na 7,5 km przyspieszył i wyszedł na samotne prowadzenie. Z tyłu Rehrla dogonił wicemistrz Olimpijski, Jens Luraas Oftebro. A Lamparter musiał zmierzyć się z bardzo dobrymi biegaczami, Ilkką Herolą i Eero Hirvonenem, którym skok wyszedł o wiele lepiej niż wczoraj. Jarl na ostatnim kilometrze już wiedział, że wygra po raz 47 i dziękował kibicom licznie zebranym przy trasie, a przed trybuną Królewską oddał pozdrowienia. Po przekroczeniu linii mety mógł tylko czekać co się wydarzy dalej. Mario Seidl wytrzymał biegowo i dobiegł z 2 miejscem! Trzeci finiszował młodszy z braci Oftebro. Bardzo blisko Rehrla na mecie zjawiła się grupa z Finami – Ilkka Herola 5, Eero Hirvonen 7, najlepszy rezultat w sezonie. A na 8 miejscu dobiegł Johannes Lamparter, a więc aż 68 punktów dzisiaj na korzyść Riibera!!! Czyli z 87 pozostało już tylko 19 oczek na 2 FINAŁOWE KONKURSY W SCHONACH W PRZYSZŁY WEEKEND!! TOP 10 uzupełnił dwukrotny brązowy medalista Olimpijski Akito Watabe i Manuel Faisst. Najlepszy wyniki w karierze dla Bena Loomisa i Kodai Kimury. Młody Amerykanin już po skoku był 5 a skończył 12. Graabak z 38 miejsca dał radę wejść na 23, a Vinzenz Geiger nie podjął wyzwania i nie stanął na starcie biegu.
Na 37 miejscu dzisiejsze zawody ukończył Taylor Fletcher, dla którego był to ostatni start w karierze!!!
Za tydzień jak już wspomniano FINAŁY PŚ 21/22 W SCHONACH!!
PIERWSZA WYGRANA W DOMU KILDE!!!
W Kvitfjell na stoku Olimpijskim 3 dnia zawodów miał miejsce Super Gigant, 30 zawody sezonu panów. Po otarciu się o podium w piątek, a wczorajszym 2 miejscu wszyscy kibice i sam Aleksander Aamodt Kilde bardzo chcieli triumfu. Pierwszy z wielkich faworytów stanął w bramce Vincent Kriechmayr. Austriak w tym sezonie zawodzi, ale dzisiaj pojechał bardzo dobrze i objął pewne prowadzenie po przejeździe. Ale już z numerem 7 ruszył Kilde. Pojechał dzisiaj REWELACYJNIE i dołożył do dobrego przejazdu MŚ z 2021 roku aż 0,73 sek!! Znów ucałował kibiców jak wczoraj. Z 9 jechał Marco Odermatt. Jednak dla Szwajcara ta trasa jest za szybką, stracił 1,68 sek i jak się okazało na koniec zajął dopiero 28 miejsce. Po nim ruszył wczorajszy zwyciężca – Dominik Paris. Włoch jechał na remis całą trasę, przegrał o 0,21 sek!!! Z 13 numerem pojechał Matthias Mayer. Mistrz Olimpijski jechał część trasy na „zielono”, ale na mecie zabrakło 0,12 sek!! Norweg na mecie przeżywał bardzo te niebywałe różnice, o które jednak wygrywał. Piętnastka to Beat Feuz!! Szwajcar gorzej się spisuje w SuperG, ale dzisiaj trasa była prawie taka sama jak w zjeździe. I było to widać w jeździe Mistrza – ciął się na setne o triumf, przegrywając o 0,31, co przy tak małych różnicach dawało tylko 4 miejsce. Jak to już pokazywali w tym sezonie wiele razy, warto czekać na młody team Kanadyjski. Z 19 jechał brązowy medalista w Kombinacji Alpejskiej – James Crawford. Długo prowadził na kolejnych pomiarach!! Ale na mecie przegrał o 0,07 s. z Aleksandrem Aamodtem Kilde, który jeszcze musiał potem kilka razy na początkach niektórych przejazdów się denerwować, ale nikt układu podium już nie zmienił – zwyciężył po raz pierwszy na swojej ziemii przed Crawfordem i Mayerem, zapewniając sobie kulę za Super Gigant, a w generalnej nagle przewaga Odermatta zmalała do poniżej 200 punktów – czy Kilde podejmie walkę i stawi się na gigantach w Kranjskiej Gorze??
WORLEY ZWYCIĘSKA, MIKAELA 4, PETRA DNF!
W Lenzerheide kobiety rywalizowały w Gigancie Slalomie. Już w 1 przejeździe najpierw okazało się, że na starcie nie stanie Lara Gut. Mikaela Shiffrin pojechała jako pierwsza i na tak trudnej zwłaszcza na górze trasie zrobiła to bardzo pewnie. Następna jechała Petra Vlhova – i szybko wypadła z trasy! Wytworzyła się ogromna szansa dla Mikaeli na powiększenie przewagi w PŚ do bardzo dużych rozmiarów. Po 1 przejeździe traciła do liderki, Sary Hector 0,11 sek. Za nią była jeszcze blisko Tessa Worley, a pozostałe traciły już prawie i ponad sekundę. Maryna zajmowała 18 lokatę, definitywnie Polce nie pasuje tutaj ta stromizna na górze.
W drugim przejeździe Maryna pojechała podobnie, co dało awans o 2 lokaty i 16 miejsce, najgorsze w tym sezonie, ale nadal świetny wynik. Wielkie emocje zjawiły się w końcówce 2 serii. Najpierw wielką klasę pokazała wicemistrzyni Olimpijska, Fede Brignone – prawie sekunda nad Michelle Gisin i solidne prowadzenie na 4 zawodniczki przed końcem. Po pierwszym przejeździe 4 była Meta Hrovat, która często nie kończy, ale jak to już czyni to skutecznie. Dzisiaj skończyło się źle – upadła zahaczając nartą o bramkę. Po długiej chwili wstała ale ledwo zeszła na bok trasy. Oby nie było żadnej kontuzji i mogła wystartować jeszcze w tym sezonie. No i nastał czas na walkę o triumf. Tessa Worley zrobiła robotę, którą w tym sezonie wykonywała zawsze oprócz Igrzysk – dwa równe przejazdy i objęła prowadzenie. W bramce stanęła następnie Mikaela SHIFFRIN. Popełniła niestety za dużo błędów na tej górze i niestety przegrała nie tylko z Worley, ale też z Włoszką, co praktycznie pozbawiało jej podium, bo na górze została Mistrzyni Olimpijska. Sara Hector, która w tym sezonie jeździ niesamowicie jednak przegrała z Francuzką!! Ale starczyło na 2 miejsce przed Brignone. Mikaela jednak mimo 4 miejsca może być zadowolona – z 67 punktów zrobiło się aż 117 nad Słowaczką!!! Przyszły weekend to zawody w szwedzkim Are.
ECKHOFF WRESZCIE ZWYCIĘSKA.
W Kontiolahti na koniec pierwszego weekendu po Igrzyskach odbyły się biegi pościgowe. U pań najlepsza była wreszcie, bo po raz pierwszy w tym sezonie Tiril Eckhoff. Już na Igrzyskach zaprezentowała się o wiele lepiej niż w sezonie, co dało jej medale, a tutaj wygrała w sztafecie, wczoraj była druga, a dzisiaj zwyciężyła i to na dystansie 4 strzelań, z czym miała ogromny problem. Wielki popis dzisiaj Dorothei Wierer – brązowa medalistka Olimpijska startowała jako 17, ale dzisiaj strzelała 4 razy na czysto, biegła pięknie i wywalczyła 2 miejsce, co jest jej 3 podium w tym sezonie!! Denise Herrmann, wczorajsza triumfatorka finiszowała 3. Niestety na pozycji stojącej pogubiła się Stina Nilsson, przez co skończyła poza TOP 10. Marte Olsbu chociaż że dzisiaj znowu poza podium, bo czwarta to w generalnej przewagę ma ogromną (100 punktów a przecież w biathlonie zdobywa się mniej punktów) nad Elvirą Oeberg, która była dzisiaj na dalszej lokacie. Monika Hojnisz 36, Anna Mąka 52.
KRÓL BIATHLONU Z 7 WYGRANĄ.
Quentin Fillon Maillet nie pozostawił złudzeń rywalom i zwyciężył po raz kolejny. Tylko przez chwilę, po 2 strzelaniu biegł z nim Emilien Jacquelin, ale młodszy rodak zapłacił za zbyt mocne tempo biegowe karnymi rundami i dalej do samej mety Maillet nie widział już rywali. A Emilien miał jak na tacy 2 lokatę, jednak na końcówce zabrakło mocy, doszli go goniący od 2 strzelania Lukas Hofer, Vetle Sjaastad Christiansen (który ruszał 24!) oraz Erik Lesser. Na najcięższym podbiegu niedaleko mety Christiansen i dwukrotny MŚ w tym biegu odpadł a w walce pozostał Hofer i Lesser. Niemiec, który ogłosił koniec kariery na finałach w Oslo zaatakował, Włoch trzymał się za MŚ z 2015 roku ale nie dał rady z nim powalczyć i to Erik Leser zdobył drugie, a Włoch trzecie miejsce. Dla Erika Lessera to pierwsze podium indywidualne w tym sezonie, po ponad roku przerwy!! BRAWA!! Maillet ma przed 5 biegami do końca sezonu prawie 200 punktów przewagi nad Jacquelin. Kolejny weekend Biathlonu to estońska Otepaa, gdzie powalczą w PŚ po raz pierwszy w historii.
Przyszły tydzień będzie niezwykle emocjonujący – pierwsze dyscypliny będą finalizować sezon Olimpijski a skoczkowie powalczą w MŚ w Lotach!!!




