tylkozimowe.pl

Wszystko o sportach zimowych

Puchar Świata 2023/2024 RELACJE

KOLEJNE TRIUMFY JARLA I STEFANA. ELEKTRYZUJĄCY GIGANT W TREMBLANT – 03.12.2023

-3 GRUDNIA 2023

—–>>STEFAN KRAFT WYGRYWA NA DUŻEJ SKOCZNI W LILLEHAMMER. KOMPLET WYGRANYCH AUSTRIAKA W TYM SEZONIE!!!

W niedzielę w LILLEHAMMER konkursy odbywały się na skoczni dużej K123. W rywalizacji skoczków do kwalifikacji przystąpiło o 4 więcej zawodników, gdyż Norwedzy postanowili wykorzystać po raz pierwszy grupę krajową, która od tego sezonu wynosi 4 zawodników. Zmian w składzie dokonali Kazachowie.
W kwalifikacjach doszło do kilku niespodzianek – największą była dyskwalifikacja Gregora DESCHWANDENA za sprzęt. Szwajcar będący w znakomitej formie tym samym konkurs mógł oglądać z trybun. Dyskwalifikacji doznał również Benjamin OESTVOLD oraz Muhammed Ali BEDIR. Po słabym skoku w konkursie nie zobaczyliśmy też m.in Giovanni BRESADOLA, Francesco CECON czy też Erik BELSHAW.
Eliminacje wygrał Stefan KRAFT, ale najdalej, z jednej belki wyżej skoczył Ryoyu KOBAYASHI – 141,5 metra. Nasi awansowali i mogli liczyć na walkę o punkty.

PIERWSZA SERIA rozpoczęła się idealnie o 17:00. To był kolejny bardzo mroźny dzień na północy – w Norwegii było -15 stopni. Konkurs rozpoczął Robin PEDERSEN, a jako drugi skakał ten, który dokładnie 7 lat temu tutaj rozpoczął wielką karierę w PŚ – Robert JOHANSSON.
Wicemistrz Olimpijski sprzed prawie 6 lat skoczył bardzo słabo i skończył na ostatnim, 49 miejscu.
Do konkursu nie awansował również Bendik Jakobsen HEGGLI i chyba żaden z nich nie przekonał A.STOECKLA do zmiany w składzie na kolejne dwa konkursy, które odbędą się już w Alpach/ich okolicach.
Warunki były ciężkie, wiało solidnie, regularnie z tyłu skoczni i jeśli ma się jakiś problem z techniką, nie dało się daleko odlecieć. Krótko skoczyli niestety Kamil STOCH oraz Aleksander ZNISZCZOŁ, co pozbawiło ich awansu do 2 serii.
W ogóle swojego skoku nie oddał Paweł WĄSEK – gdy nasz najmłodszy zawodnik był w toalecie, wolontariusze zabrali jego torbę z butami i odesłali na dół. Nie zdołał ich odzyskać przed swoją próbą, a potem już nie został dopuszczony do startu.
Jako pierwsi punkt K przekroczyli dopiero Simon AMMANN, Killian PEIER oraz Daniel HUBER. To dawało im prowadzenie przez dłuższy moment 1 serii.
Na krawędzi awansu skoczyli Piotr ŻYŁA oraz Dawid KUBACKI – awansowali z 29 i 30 miejsca, skacząc około 120 metrów.
Najlepsi na ten moment mimo ciężkich okoliczności skoczyli daleko. Prowadzenie objęli Manuel FETTNER oraz Marius LINDVIK po skokach około 130 metra.
Wyprzedzili ich dopiero gracze z samej końcówki listy startowej – Ryoyu KOBAYASHI, Jan HOERL, Andreas WELLINGER i Stefan KRAFT, który nie skoczył najdalej, ale 134 metry z niższej belki też dało pozycję lidera po 1 serii. Przewaga nad Janem HOERLEM jednak była o wiele mniejsza niż we wcześniejszych konkursach.
Na trzecim miejscu był Karl GEIGER z stratą 5 punktów, a zaraz za nim WELLINGER, M.FETTNER, M.LINDVIK, M.HAYBOECK, P.PASCHKE, Ryoyu i Stephan LEYHE. Do drugiej serii po raz pierwszy w tym sezonie awansował Eetu NOUSIAINEN. Lepszy z Finów, Antti AALTO był 20, zaraz za rekordzistą skoczni, Simonem AMMANNEM.

 

DRUGA SERIA rozpoczęła się z wyższej, 9 belki. To dało od razu o wiele dalsze skoki naszych Orłów, którzy rozpoczynali rywalizację. Dawid skoczył 128 metrów, a Piotr 126 metrów. To dało awans na odpowiednio 22 i 25 miejsce, a więc podobnie jak w KUUSAMO.
Praktycznie wszyscy poprawiali się. Z TOP20 wypadł Simon AMMANN, który skoczył tak jak Killian PEIER prawie identycznie jak w 1 serii. Szwajcarzy przedzielili naszych. O pół punktu przed Dawidem skończył wracający po kontuzji Daniel HUBER.
Znów tak jak wczoraj obok siebie skończyli Halvor EGNER GRANERUD oraz Vladimir ZOGRAFSKI. W niedzielę Norweg był o 0,3 punktu lepszy i skończył na 17 miejscu, a Bułgar był 18.
Po świetnym skoku na 131,5 metra (wyrównał osiągnięcie GRANERUDA) z 20 miejsca na 16 awansował Antti AALTO. Wyprzedzili go Anze LANISEK oraz Timi ZAJC.
Ich wyprzedził Daniel TSCHOFENIG, który jednak nie zaatakował jak się można było spodziewać – oddał skok na 131,5 metra. Zaraz wyprzedził go Philipp RAIMUND.
Z TOP10 na 11 miejsce wypadł po fantastycznym skoku Stephan LEYHE – 138,5 metra. Kolejni rywale jednak skakali jeszcze dalej i lepiej.
Peter PREVC po pięknym skoku na 140 metr otrzymał 3×19,0 i nawet jedną 19,5. To dało mu prowadzenie, które utrzymał po skoku Stephana LEYHE.
Jako 9 od końca swój skok oddał RYOYU KOBAYASHI. MISTRZ OLIMPIJSKI poleciał najdalej tego dnia, 143 METRY i 299,9 punktów noty!
Mimo również fantastycznych skoków w okolice 140 metra nie wyprzedzili go ani Pius PASCHKE ani Michael HAYBOECK.
Powrót do wysokiej formy potwierdził po raz kolejny w ten weekend Marius LINDVIK. Norweg skoczył 138,5 metra i przegrał z rywalem z Igrzysk Olimpijskich o 1,8 punktu.
Piąty od końca z belki ruszył Manuel FETTNER. Wicemistrz Olimpijski poleciał na 137,5 metr, ale przez minimalnie gorsze noty spadł za Ryoyu, Lindvika i Paschke. Skończył na 8 miejscu.
Na górze pozostawało czterech. Najpierw ruszył Andreas WELLINGER. Mistrz Olimpijski z PyeongChang skoczył tyle co Japończyk – 143 METRY!!! Dzięki przewadze z pierwszej serii wyszedł na prowadzenie i to spore, 12,4 punktowe.
Przed dwukrotnego triumfatora Kryształowej Kuli wskoczyli Karl GEIGER oraz Jan HOERL, ale WELLINGER ciągle prowadził i był już pewny 2 lokaty.
Ostatni skok oddał Stefan KRAFT. I był to perfekcyjny skok – 141,5 metra z jedną 20,0 dało 318,2 punktu i wygraną o 5,9 punktu nad swoim największym rywalem z MŚ w Lahti 2017.
Podium uzupełnił Jan HOERL, a Karl GEIGER musiał znów zadowolić się 4 miejscem, przed Ryoyu KOBAYASHIM i Mariusem LINDVIKIEM.

TERAZ PANOWIE Z SKANDYNAWII PRZENOSZĄ SIĘ NA KONTYNENT. ZA TYDZIEŃ ZAWODY W KLINGENTHAL!!

 

 

 

—–>>FEDERICA BRIGNONE WYGRYWA W ŚNIEŻYCY PO RAZ DRUGI W GIGANCIE NA MONT TREMBLANT.

W niedzielę odbył się ostatni akord 2 tygodniowego wyjazdu do Ameryki Północnej. Panie na pewno wykorzystały go w 100% do elektryzującej walki.
Na tej samej trasie FLYING MILE, te same wielkie zawodniczki stoczyły drugą walkę w gigancie. Na dole trasy znów zjawiły się tysiące kibiców.
Równo o 11:00 (17:00 PL) do walki jako pierwsza ruszyła tak jak wczoraj Lara GUT. Na bardzo wymagającej trasie Szwajcarka nie pojechała idealnie, ale jak się okazało był to dobry wynik.
I Sara HECTOR i Federica BRIGNONE popełniły większe błędy i straciły do liderki około 1 sekundy.
Valerie GRENIER popełniła ogromny błąd, który ledwo nie skończył się wypadnięciem. Na szczęście dojechała do mety, ale strata wynosiła już około 1,50 sekundy.
Z czwórką na trasę ruszyła MIKAELA SHIFFRIN. Mistrzyni Świata pojechała lepiej w trudnym miejscu pod koniec trasy i objęła prowadzenie o 0,24 sekundy.
Jadąca z piątką Marta BASSINO straciła ponad 0,91 sekundy, co dawało ostatecznie po 1 przejeździe 4 miejsce, ale już z stratą do czołowej trójki.
A do Szwajcarki i Amerykanki dołączyła Petra VLHOVA. Mistrzyni Świata z 2019 roku pojechała minimalnie lepiej od Mikaeli i wyszła na prowadzenie o 0,05 sekundy.
Do czołówki dołączyły jeszcze robiąca fantastyczny progres z giganta na gigant Zrinka LJUTIC oraz Sofia GOGGIA, która już na stałe weszła do mocnej grupy w gigancie i zbiera duże punkty PŚ.
Z trasy wypadły niestety m.in Alice ROBINSON czy też Maryna GĄSIENICA-DANIEL. Do drugiej serii nie awansowała Wendy HOLDENER.
W TOP30 znalazła się za to Magdalena ŁUCZAK i to już po raz 3 w tym sezonie!

 

Zgodnie z prognozami na drugi przejazd był prognozowany początek burzy śnieżnej, która nadciągała nad Quebec.
Równo o 14:15 (20:15 PL) młoda Hilma LOEVBLOEM rozpoczęła ostatnią walkę pań poza Europą w tym sezonie. Szwedka zrobiła dobrą pracę i awansowała na 19 miejsce!
Pierwsze punkty tej zimy zdobyły Adriana JELINKOVA i ta, która wczoraj wypadła jadąc jako pierwsza – Elisa PLATINO.
Pierwszy punkt PŚ w karierze zdobyła Reprezentantka Finlandii Erika PYKALAINEN.
Magdalena ŁUCZAK zakończyła zawody na 28 miejscu i wyrwała kolejne 3 punkty PŚ.
Duży awans zanotowała oczywiście Paula MOLTZAN, która po 1 serii była dopiero na 26 miejscu – wskoczyła do TOP15.
Amerykankę wyprzedziła o 0,06 sekundy Elisabeth KAPPAURER.
Ale już po chwili znów na czele mieliśmy USA – wyszła na nie 23-letnia AJ HURT, która po sezonie przerwy wróciła od razu mocna.
Po połowie zawodniczek warunki zaczęły się coraz szybciej pogarszać – silnie wiało oraz coraz mocniej padał śnieg.
Za AJ spadły Katharina LIENSBERGER oraz Stephanie BRUNNER. Wiele miejsc w dół spadła Michelle GISIN, która w przeciwieństwie do wczoraj dzisiaj zdobyła punkty.
Nową liderką została Clara DIREZ. Francuzka, która wczoraj zdobyła sensacyjne 10 miejsce, dzisiaj w drugim pojechała fenomenalnie, bo wyprzedziła AJ o prawie 1 sekundę. Różnice do 4 miejsca nie były wcale tak duże, a warunki z minuty na minutę pogarszały się.
Francuzka pięła sie do góry – przegrały z nią jadąca od prawie samej góry bez jednego kijka F.GRITSCH, Valerie GRENIER, Sofia GOGGIA oraz kończąca drugą grupę Sara HECTOR, która zaliczyła najsłabszy występ w sezonie.
Po 90 sekundach przerwy na jeszcze gorsze warunki trafiły Thea Louise STJERNESUND oraz Mina Fuerst HOLTMANN – Norweżki spadły z egzekwo 7 miejsca poza TOP20! To dało Valerie ostatecznie 6 miejsce, a więc lepsze niż wczoraj. A Sofia GOGGIA znów zmieściła się w TOP10.
Tuż po nich ruszyła Federica BRIGNONE. Wczorajsza triumfatorka pojechała od góry ALL-IN, na pełnym ryzyku. Mimo silnych powiewów i bardzo niskiej widoczności nie zatrzymywała się i powiększała przewagę nad DIREZ. Ostatecznie na mecie wygrała o pół sekundy i mogła już tylko czekać na ruchy rywalek.
Kolejna była Zrinka LJUTIC. 19-latka zrobiła wszystko co mogła. Przegrała, ale spadła tylko za BRIGNONE i DIREZ, która już notowała najlepszy wynik w karierze.
Marta BASSINO również nie dała rady Francuzce, a na górze została już tylko trójka najlepszych.
W tak złych warunkach trzeba było ryzykować – Lara GUT zrobiła to i była przy tym skuteczna. Szwajcarka wyszła na 2 miejsce, wyprzedzając DIREZ o setne sekundy. Ale do FEDE zabrakło 0,33 sek.
Jako przedostatnia do walki ruszyła MIKAELA. Na całym dystansie jechała bardzo podobnie jak 4 lata starsza rywalka. Na mecie była 3, do GUT i być może podium zabrakło 0,06 sekundy!!!
Wszystko kończyła Petra VLHOVA. Warunki ciągle się pogarszały, Słowaczka jechała więc w najcięższych. Petra walczyła jak mogła, ale szybko traciła kolejne setne z przewagi nad Włoszką. Na mecie przegrała ponad pół sekundy i spadła aż za Clare DIREZ na 5 miejsce.
FEDERICA BRIGNONE TRIUMFOWAŁA dzień po dniu w TREMBLANT. 23 wygrana Włoszki z Doliny Aosty daje jej najwięcej triumfów wśród Włoszek w historii – wyprzedziła Sofię GOGGIE!
Lara GUT kończy na drugim miejscu, a Mikaela ostatecznie staje na podium tak jak wczoraj tuż przed sensacyjną Clarą DIREZ. Petra przez ciężkie warunki dopiero na 5 miejscu.

W PIĄTEK POWITANIE ALP – PIERWSZE ZAWODY SZYBKOŚCIOWE PAŃ W SANKT MORITZ!!!

 

 

 

—–>>SUPER GIGANT W BEAVER CREEK ODWOŁANY!!! NIESAMOWITA SYTUACJA U ALPEJCZYKÓW.

W tym sezonie poza treningami w BEAVER CREEK nie odbędą się zawody o PŚ – trzeci i ostatni dzień zawodów został odwołany z powodu najgorszych warunków – w niedzielę zaczeło wiać kompletnie niebezpiecznie, ostrzeżenia o zagrożeniu były nawet wysyłane na urządzenia przez służby meteorologiczne.
Panowie więc wylatują z Ameryki Północnej z 2 oficjalnymi treningami oraz kilkunastoma prywatnymi sesjami treningowymi w różnych miejscach, przede wszystkim w COPPER MOUNTAIN.
Na przełomie lutego i marca zaplanowane są dwa weekendy w USA, a więc zawodnicy będą jeszcze mieli szansę powalczyć poza Europą.

W PRZYSZŁY WEEKEND KRYTERIUM PIERWSZEGO ŚNIEGU W VAL D’ISERE – GIGANT I SLALOM NA WYMAGAJĄCEJ TRASIE BOULEVARD.

 

 

—–>>JARL MAGNUS RIIBER Z 61 WYGRANĄ PO KOLEJNYM NOKAUCIE NA SKOCZNI!!!

W LILLEHAMMER kombinatorzy w 2 konkursie zmierzyli się z skocznią dużą.
Po porannym konkursie i pięknym skoku na 141 metry Jarl Magnus RIIBER znów posiadał pewne, 1 minutowe prowadzenie nad rywalem, którym tym razem był Johannes LAMPARTER.
Bieg rozpoczął się wyjątkowo szybko, bo już o 11:30, a więc lekko ponad godzinę po skoku. Jarl nie miał żadnych problemów z biegiem w mrozie przekraczającym -15 stopni.
Sprawa innych miejsc była otwarta. Johannes LAMPARTER nie gonił Jarla i wręcz poczekał na swoich partnerów z kadry + Ryote YAMAMOTO. Japończyk jednak szybko odpadł z tej grupy na 2 pętli.
Na półmetku LAMPARTER, REHRL oraz Stefan RETTENEGGER mieli około 30 sekund przewagi nad grupą mocnych biegaczy z Jensem Luraasem OFTEBRO oraz Joergenem GRAABAKIEM na czele.
Po kolejnych 2,5 kilometra ta przewaga zmniejszyła się do 10 sekund i było pewne, że dojdzie do prób ataku.
Na najdłuższym podbiegu wręcz w miejscu stanął Franz-Josef REHRL, który został wyprzedzony przez całą 6 goniących.
Johannes LAMPARTER w tym momencie przyspieszył i skutecznie uciekł na bezpieczną odległość.
Jarl MAGNUS RIIBER tym czasem pewnie wbiegł na bardzo długą prostą, minął strzelnicę i po chwili przekroczył po raz 61 linię mety jako TRIUMFATOR!
Z tyłu od początku prostej długi finisz rozpoczęli GRAABAK i J-L.OFTEBRO. Za nimi próbował nadążyć Julian SCHMID, ale bez powodzenia.
Johannes LAMPARTER dobiegł na 2 miejscu, ale Norwedzy nie byli już wcale tak daleko za nim.
Joergen i Jens stoczyli więc ostry finisz o podium – po fotofiniszu 3 miejsce przypadło Mistrzowi Olimpijskiemu, dla którego jest to już 4 podium w tym sezonie.

W DRUGI WEEKEND GRUDNIA TRADYCYJNIE JUŻ BEZ PŚ W KOMBINACJI – KOLEJNE ZAWODY W WEEKEND PRZEDŚWIĄTECZNY W RAMSAU.

 

 

—–>>NORWEGOWIE NAJLEPSI W SZTAFECIE W GALLIVARE. ŁATWO JEDNAK NIE BYŁO.

Równo w południe do walki w pierwszej z dwóch w tym sezonie sztafet przystąpiło 12 ekip z 10 krajów, w tym co nie częste Polska.
Faworytami byli Norwedzy, którzy tym razem wystawili tylko jedną sztafetę (w PŚ można wystawić dwie). To dało szansę na podium dla innych reprezentacji.
Pierwsze 7,5 kilometra prowadził Paal GOLBERG. Wczorajszy triumfator nie narzucił mocnego tempa i praktycznie wszystkie ekipy (oprócz KAZACHSTANU) pozostawały w jednej grupie.
Na zmianę pierwsi dzięki Michalovi NOVAKOVI wbiegli CZESI.
Druga zmiana stylem klasycznym, to również nie mocne tempo. Martin NYENGET nie próbował rozstrzygać biegu już w tym momencie. Przyspieszenie nastąpiło dopiero na ostatnim kilometrze.
Do strefy zmian razem z Norwegiem pozostali Kanadyjczyk Antoine CYR, Albert KUCHLER i Calle HALFVARSSON.
Trzecia zmiana biegła już stylem dowolnym. Po spokojnym początku po 3 kilometrach ostro ruszył Simen Hegstad KRUEGER. Z tyłu został Olivier LEVEILLE z Kanady i w grze o podium pozostała praktycznie trójka ekip – Niemcy, Szwecja i Norwegia.
U Niemców świetnie biegł Friedrich MOCH, który na razie indywidualnie zawodził. U Szwedów za KRUEGEREM trzymał się młody Leo JOHANSSON.
Na ostatnim kilometrze Mistrz Świata niespodziewanie osłabł. Został dogoniony, a następnie wyprzedzony przez JOHANSSONA, który wprowadził Szwedów jako liderów na ostatnią zmianę.
Edvin ANGER został jednak dosyć szybko dogoniony przez debiutującego w sztafecie Jan Thomas JENSSEN. Zawodnik, który dostał drugą szansę od trenerów wykorzystuje ją rewelacyjnie – tydzień temu triumfował w KUUSAMO, dzisiaj uratował sztafetę.
Wszystko rozstrzygnęło się na ostatnim kilometrze – na nim JENSSEN przyspieszył, a Edvin już więcej mocy nie miał w nogach.
Jan Thomas JENSSEN dał więc triumf NORWEGII przed SZWECJĄ oraz NIEMCAMI, których na podium przyprowadził jedyny zawodnik, który nie był w niej podczas MŚ, gdzie zdobyli brąz – Anian SOSSAU.
Zaraz za podium WŁOSI w składzie bez Federico PELLEGRINO, a na 5 miejscu młodzi Amerykanie.

 

 

 

—–>>SZWEDKI NAJLEPSZE W GALLIVARE.

Przed południem rozegrano sztafetę pań na tym samym dystansie, 4×7,5 km. O 9:50 do walki przystąpiło 9 sztafet z 6 krajów (Włoszkom zabrakło jednej zawodniczki i wystartowały jako drużyna FIS z Izabelą Marcisz).
Od początku było jasne, jakie drużyny będą się liczyły – Jessica DIGGINS od startu narzuciła ostre tempo, a za nią utrzymały się Heidi WENG, Moa LUNDGREN oraz z problemami Laura GIMMLER.
Na drugiej zmianie USA Rosie BRENNAN wypracowała dobrą, 20 sekundową przewagę nad Szwedkami i Niemkami dla młodszych koleżanek. Norweżki straciły dystans, gdyż na drugiej zmianie klasykiem nie dała rady Margrethe BERGANE.
Norweżkom zdecydowanie zabrakło na klasyku Tiril WENG. Strata poniesiona przez 22-latkę okazała się już nie do odrobienia – Mistrzynie Świata nie stanęły dzisiaj na podium.
U Niemek rewelacyjną robotę wykonała Katharina HENNIG, która odrobiła na początku stratę poniesioną przez Laurę GIMMLER.
Na trzeciej zmianie, już stylem dowolnym Ebba ANDERSSON wraz z Pia FINK dogoniły Sophie LAUKLI, a następnie przyspieszyła i uciekła przed zmianą na parę sekund na Niemką i Amerykanką.
Na ostatnich 7,5 kilometra Moa ILAR pewnie kontrolowała rywalki i nie traciła prowadzenia. W walce o 2 miejsce Victoria CARL na ostatnich 3 kilometrach zostawiła Julie KERN z tyłu.
MOA ILAR po raz pierwszy doprowadziła sztafetę do mety i to jak – zwycięsko! Drugie miejsce dla wicemistrzyń Niemek, a trzecie miejsce zajęła Reprezentacja USA.
Na 4 miejscu Norweżki, a dalej druga ekipa Szwedek.

BIEGI NARCIARSKIE SĄ WYJĄTKIEM I NADAL POZOSTANĄ W SKANDYNAWII – ZA TYDZIEŃ WEEKEND WALKI W OSTERSUND.

 

 

 

—–>>PŚ W BIATHLONIE W OSTERSUND – BIEGI POŚCIGOWE.

Na koniec wielkiej inauguracji PŚ w Biathlonie odbyły się biegi pościgowe. U pań drugi triumf w karierze i dzień po dniu wyrwała Lou JEANMONNOT. Młoda Francuzka pokonała na finiszu Franziske PREUSS, która pozostała liderką PŚ.
U panów po świetnym biegu triumf Sebastiana SAMUELSSONA, który na koniec dał wreszcie kibicom triumf – mimo pudeł i straty z sprintu pokonał Philippa NAWRATHA. Niemiec jednak pozostał liderem PŚ! Czy Team Germany będzie kontynuował dobrą formę w kolejnych zawodach????

ZA TYDZIEŃ PIERWSZE ZAWODY W ALPACH W HOCHFILZEN!

 

 

—–>>JOSEPHINE PAGNIER WYGRYWA KONKURS NA DUŻEJ SKOCZNI I ZOSTAJE LIDERKĄ PŚ!!!

Niesamowicie otwarcie zapowiada się walka w skokach pań. Wydające się faworytkami Słowenki czy Austriaczki na razie są daleki od idealnej formy i o triumfy na inauguracji walczyły Yuki ITO, Alexandria LOUTITT oraz Francuzka Josephine PAGNIER.
Pierwszy konkurs na skoczni K90 wygrała Yuki ITO właśnie przed tymi młodszymi rywalkami. W drugim, na skoczni dużej Francuzka WYGRAŁA!!! Jest to 4 wygrana w PŚ w Skokach Narciarskich w historii dla Francji po N.DESSUM oraz C.MATTEL.
Josephine została również liderką PŚ.

 

 

—–>>W KUUSAMO odbyły się inauguracje PŚ w Aerials i Moguls. W jeździe po muldach Mikael KINGSBURY na początek zajął 3 miejsce, pokonali go jego młodsi rywale – Ikuma HORISHIMA oraz Mistrz Olimpijski Walter WALLBERG.
U pań najlepsza Mistrzyni Olimpijska, Australijka Jakara Anthony.
W Aerials triumf Kanadyjki oraz Reprezentanta Chin.

 

 

—–>>W STAVANGER odbył się pierwszy w Europie PŚ w Łyżwiarstwie Szybkim. Wielki triumf na 5 kilometrów odniosła 36-letnia Martina SABLIKOVA. Bez triumfu zawody zakończyła ekipa gospodarzy.
A Polacy znów dobrze spisali się w sprincie drużynowym i stanęli na 2 miejscu podium. Za tydzień PŚ w Tomaszowie Mazowieckim.

 

 

—–>>Na lodowcu Les Deux Alpes odbyły się pierwsze zawody w Snowboard Cross. W wyścigu drużynowym triumf tak jak na MŚ w Bakuriani Wielkiej Brytanii z Charlotte BANKES na czele.
W zawodach indywidualnych w finale najlepsi jedni z głównych faworytów – Kanadyjczyk Elliot GRONDIN oraz reprezentantka gospodarzy Chloe TRESPEUCH.

 

 

—–>>W PEKINIE na jedynej na świecie stałej konstrukcji do BIG AIR, na której rywalizowano podczas Igrzysk Olimpijskich odbył się PŚ na Snowboard i Freeski.
Triumfy Mistrzów i medalistów Olimpijskich z zeszłego roku – triumfy odnieśli Anna GASSER, Mathilde GREMAUD, Yiming SU oraz Alexander HALL.

Udostępnij

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

tylkozimowe.pl
tylkozimowe.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.