KERTTU NISKANEN i HARALD O.AMUNDSEN WYGRYWAJĄ W DAVOS NA 20KM. DIGGINS I AMUNDSEN LIDERAMI PRZED VAL DI FIEMME – 04.01.2024
-4 STYCZNIA 2024
KERTTU NISKANEN WYGRYWA PO WIELKIM POJEDYNKU NA 20 KILOMETRÓW W TRUDNYCH WARUNKACH! JESSIE NADAL LIDERKĄ!
W czwartek w DAVOS w 5 dniu rywalizacji w 18.Tour de Ski odbył się najdłuższy bieg na 20 kilometrów, a w rzeczywistości około 22 kilometrów stylem klasycznym.
Start odbył się według formatu pościgowego, ale nie na podstawie klasyfikacji cyklu, a według wyników wczorajszego sprintu.
Według tego systemu różnice na starcie były małe – pewną przewagę miały tylko panie, które były w finale i w półfinałach, pozostałe ruszyły wręcz równocześnie.
Równo o 10:45 na trasę w trudnych warunkach atmosferycznych, śnieżycy wyruszyła Linn SVAHN.
Tuż za nią miała pobiec Kristine SKISTAD, jednak Norweżka zrezygnowała z atakowania dłuższych dystansów i wycofała się z cyklu. Do dzisiejszej rywalizacji nie przystąpiły również Jasmi JOENSUU, Sofie KREHL, była biathlonistka Federica SANFILIPPO oraz Słowenka Anja MANDELJC. Już do wczorajszego sprintu nie przystąpiła jedna z największych faworytek przed startem rywalizacji, Ebba ANDERSSON, która od początku cyklu prezentowała się bardzo słabo.
Jako druga z stratą 15 sekund ruszyła więc liderka, Jessica DIGGINS, a tuż za nią pozostałe finalistki.
Po ponad 30 sekundach ruszyły półfinalistki na czele z Anne Kjersti KALVAA, Nadine FAEHNDRICH czy też Emma RIBOM, a gdy na stoperze minęło 50 sekund ruszyły Rosie BRENNAN, Jonna SUNDLING.
Po kolejnych 10 sekundach ruszyły m.in Krista PARMAKOSKI, Astrid Oeyre SLIND, Frida KARLSSON, Heidi WENG, Kerttu NISKANEN, Katharina HENNIG, Teresa STADLOBER czy też Patricija EIDUKA. Trzecia od końca po 1 minucie 18 sekundach wystartowała Margrethe BERGANE.
Opady śniegu spowodowały zasypanie torów, co skutkowało wolnym tempem i po 2 kilometrach 38 z 40 zawodniczek biegło już razem w jednym torze jedna za drugą.
Trasa pierwszy raz wykorzystana w PŚ okazała się bardzo wymagająca – jedna pętla, którą pokonano dwukrotnie liczyła ponad 11 kilometrów. W pierwszej części prowadziła przeważnie przez otwarte tereny, a w drugiej części nie brakowało ostrych podbiegów, w tym jeden tak stromy, że zawodniczki szły.
I właśnie w okolicach tego podbiegu mocniejsze tempo nałożyły Kerttu NISKANEN i Rosie BRENNAN, co dało im kilka sekund przewagi nad resztą grupy.
Grupa z tyłu prowadzona przez Linn SVAHN, Heidi WENG czy Fride KARLSSON nie odpuściły i jeszcze przed półmetkiem rywalizacji na 11,6 kilometrze cały przód grupy biegł znów razem.
Duże problemy miała dzisiaj Victoria CARL – dotychczas trzecia w cyklu od początku biegła na tyle, a jak tylko tempo przyspieszało wraz z sprinterkami traciła kontakt.
Na 5 kilometrów przed metą śnieg przestał padać i wkrótce wyszło słońce. Na 3 kilometry przed metą tempo zaczęło wzrastać i w okolicach najcięższego podbiegu czołówka została podzielona.
Znów najlepiej wyglądały Kerttu i Rosie, które zaczęły uciekać Margrethe BERGANE, za którą goniła Jessie DIGGINS. Dalej biegły Frida KARLSSON, Jonna SUNDLING, Heidi WENG, Kristin FOSNAES, Katharina HENNIG czy Astrid Oeyre SLIND.
35-latki nie dały się dogonić. Ciągle prowadziła Kerttu NISKANEN, która wbiegła pierwsza również na stadion. Rosie BRENNAN nie wyszła już z torów zza Finki i w tej kolejności panie dobiegły do samej mety! Dla Kerttu NISKANEN jest to 2 triumf w 18.Tour de Ski, a dla Rosie BRENNAN 4 podium w tym sezonie.
Za nimi Jessie DIGGINS dogoniła młodą Norweżkę i po długim finiszu wywalczyła 3 miejsce, a więc piąte podium w piątym etapie i powiększenie prowadzenia w cyklu!
W walce na finiszu o 4 miejsce najlepsza była po świetnym biegu na długim dystansie Jonna SUNDLING, która okazała się lepsza od Fridy KARLSSON, Heidi WENG, Margrethe BERGANE, Kristin FOSNAES, Kathariny HENNIG oraz dziesiątej dotąd mającej dobre rezultaty w sprintach Kateriny JANATOVEJ.
Poza TOP10, ale z stratą pojedynczych sekund dobiegła Astrid Oeyre SLIND. Linn SVAHN po dwukrotnym złamaniu kijka na ostatnich 2 kilometrach po bardzo dobrym biegu zajęła dopiero 20 miejsce z stratą 29 sekund, co spowodowało spadek w cyklu z 2 na 7 miejsce, ale jej strata do podium jest niewielka.
W 55 sekundach dobiegło aż 30 zawodniczek, ale nie było w tym gronie Victorii CARL – Niemka dotarła do niej dopiero jako 31 z stratą 1 minuty, przez co spadła na 8 miejsce i do podium traci już 1 minutę.
Jeszcze dalej dobiegły Emma RIBOM, Maja DAHLQVIST i Johann HAGSTROEM, kolejny słaby występ zanotowała Moa ILAR, która w przeciwieństwie do E.ANDERSSON kontynuuje cykl.
Do mety dobiegło 40 zawodniczek, dłużej trzeba było poczekać na 2 ostatnie, które szybko straciły kontakt z grupą – Reprezentantkę Kazachstanu oraz 21-letnią Szwedkę Lisę INGESSON, która straciła ponad 6 minut.
LIDERKĄ TOUR DE SKI POZOSTAŁA JESSIE DIGGINS. Druga Kerttu NISKANEN traci 44 sekundy, a w 1 minucie do liderki mieszczą się również Jonna SUNDLING, Heidi WENG oraz Frida KARLSSON. Blisko podium są jeszcze Astrid Oeyre SLIND i Linn SVAHN, która do dzisiejszej triumfatorki traci 24 sekundy.
Zamykające TOP10 Victoria CARL, Krista PARMAKOSKI oraz zdobywczyni dzisiaj 2 miejsca Rosie BRENANN tracą już prawie 2 minuty.
POZOSTAŁY 2 DECYDUJĄCE ETAPY W VAL DI FIEMME – W TRZECH KRÓLI BIEGI MASOWE NA 15 KILOMETRÓW STYLEM KLASYCZNYM, A W NIEDZIELĘ FINAŁOWA WSPINACZKA NA ALPE D’CERMIS!


HARALD OESTBERG AMUNDSEN TRIUMFUJE W DAVOS PO OSTREJ KOŃCÓWCE I POWIĘKSZA PRZEWAGĘ DO 100 SEKUND!
Po niecałej godzinie przerwy równo o 13:00 w pełnym słońcu i temperaturze około 0 stopni do walki na dystansie 23,2 kilometrów przystąpili mężczyźni.
Start odbył się według formatu pościgowego, ale nie na podstawie klasyfikacji cyklu, a według wyników wczorajszego sprintu.
Na starcie parę sekund zaliczki mieli tylko Ci, które byli w finale i w półfinałach, pozostali ruszyli prawie równocześnie na przestrzeni pojedynczych sekund.
Pierwszy na trasę wyruszył triumfator wczorajszego sprintu, lider klasyfikacji punktowej Lucas CHANAVAT, a za nim podążyli Edvin ANGER oraz trzeci w cyklu Federico PELLEGRINO.
Na starcie nie stanął wczoraj czwarty Gus SCHUMACHER – już trzeci z młodych Amerykanów musiał się wycofać z turnieju z powodu choroby.
Około 40 sekund za Lucasem ruszył wicelider Erik VALNES. Z prawie minutową stratą do Francuza ruszył lider, Harald Oestberg AMUNDSEN i Paal GOLBERG.
Parę sekund za nimi do walki przystąpili kolejni walczący o podium cyklu m.in Jan Thomas JENSSEN, Beda KLEE, Martin NYENGET, Hugo LAPALUS, Friedrich MOCH, William POROMAA czy też groźni klasykiem Perttu HYVARINEN oraz Antoine CYR, a także zawodnik który wskoczył w miejsce Johannesa KLAEBO – Henrik DOENNESTAD.
Z przodu Lucas CHANAVAT nie czekał na rywali i utrzymywał prowadzenie aż do lotnego finiszu na 3,4 kilometrze, na którym zameldował się jako pierwszy.
Od razu po tym Francuz bardzo zwolnił i rozpoczął spadek na prawie ostatnie miejsce. Prowadzenie tym samym objął 21-letni Edvin ANGER, który w tym sezonie na dystansach wygląda coraz lepiej.
Szwed narzucił mocne tempo i długo pozostawał liderem z przewaga około pół minuty. Z tyłu grupy z najwyżej sklasyfikowanymi zawodnikami w cyklu połączyły się w jedną dużą.
W końcowej części pierwszej pętli, która jest wyjątkowo wymagająca zaczęła topnieć. Szwed na półmetku był nadal liderem, ale jego przewaga wynosiła już poniżej 10 sekund.
Na 13 kilometrze niedaleko miejsca, gdzie wyszedł na prowadzenie został doścignięty, po czym zwolnił i szybko odpadł z pierwszej grupy.
Po chwili z grupy faworytów atak przeprowadzili Norwedzy – Henrik DOENNESTAD i Martin NYENGET. Przyspieszenie spowodowało odpadnięcie kilku zawodników, w tym Erika VALNESA i Federico PELLEGRINO.
Erik VALNES przeżywał trudne chwile, w których pomagał mu co ciekawe Haavard TAUGBOEL, który dzisiaj biegł rewelacyjnie na tak długim dystansie.
Po chwili na atak kolegów zareagował Harald Oestberg AMUNDSEN, który szybko do nich doskoczył i mieliśmy na 16 kilometrze na czele trzech graczy, a za nimi z stratą około 10 sekund H.LAPALUS, F.MOCH, B.KLEE, A.CYR, P.GOLBERG oraz rewelacyjnie biegnącego 22-letniego Francuza Remi BOURDIN, który dopiero w sobotę zaliczył debiut w Pucharze Świata.
Za nimi do Erika VALNESA i Haavarda TAUGBOELA dobiegła kolejna dwójka, Federico PELLEGRINO i Lauri VUORINEN. W połowie drugiej dziesiątki walczyli Perttu HYVARINEN, Jens BURMAN i Jules LAPIERRE. Bardzo słaby bieg notował dziś William POROMAA, który od początku nie przebił się do TOP30. Tylko troszeczkę wyżej plasował się Jan Thomas JENSSEN.
Na pokonywanym dziś w odwrotnym kierunku sprinterskim podbiegu tempa rodaków nie wytrzymał Martin NYENGET. Na 3 kilometry przed metą, a więc krótko po tym miejscu Harald O.AMUNDSEN wraz z H.DOENNESTADEM mieli już 12 sekund przewagi nad M.NYENGETEM. Goniąca szóstka traciła do podum w tym momencie 20 sekund.
Goniąca grupa, która bardzo dobrze współpracowała przed ostrym podbiegiem dogoniła NYENGETA i było jasne, że dojdzie do ostrej walki o 3 miejsce.
W kolejnej grupie po ponad 20 kilometrach biegu odpadł Haavard TAUGBOEL.
Na wymagającym podbiegu tempa walki o podium nie wytrzymali najpierw MŚ na 50 kilometrów Paal GOLBERG, a następnie Antoine CYR oraz rewelacyjny Remi BOURDIN. W grze o podium pozostała czwórka walczących również w Tour de Ski.
Triumf między sobą rozstrzygnęli Harald oraz Henrik. Na stadion pierwszy wbiegł starszy, ale mniej doświadczony w PŚ DOENNESTAD, a tuż za nim trzymał się lider cyklu i PŚ.
Na ostatnim łuku Harald Oestberg AMUNDSEN poszedł szerzej i wyprzedził Henrika DOENNESTADA. Na ostatniej prostej 25-latek był szybszy i jako pierwszy wbiegł na metę odnosząc 2 triumf w Tour de Ski!
Dla Henrika DOENNESTADA jest to 2 podium w karierze i w tym sezonie.
O 3 miejsce walka była elektryzująca – minimalnie z przodu na ostatnią prostą wbiegli Hugo LAPALUS oraz Martin NYENGET, który po sprincie do samej linii mety okazał się o 0,1 lepszy od Francuza, który nadal czeka na pierwsze podium w PŚ.
Minimalnie za nimi wbiegli Friedrich MOCH oraz wspierany przez licznie zebranych kibiców Beda KLEE. Po ponad 10 sekundach na 7 i 8 lokacie Antoine CYR i rewelacyjny Remi BOURDIN.
Paal GOLBERG na końcówce dużo stracił do młodszych rywali i skończył dopiero na 9 miejscu z małą przewagą nad goniącą trójką, z której na finiszu najlepszy był Federico PELLEGRINO, który zamknął TOP10. Jedenastą lokatę zajął Erik VALNES, który w cyklu spadł z 2 na 7 miejsce, ale nadal pozostaje w grze o podium.
Dopiero 26 z stratą prawie 2:30 minuty finiszował Jan Thomas JENSSEN, który tym samym stracił szanse na podium w TdS. Jeszcze więcej przegrał William POROMAA – brązowy medalista MŚ na 50 km stracił jeszcze minutę więcej i był 39!
Z początkowych liderów Edvin ANGER dobiegł na 33 lokacie, a na Lucasa CHANAVAT trzeba było poczekać prawie 8 minut – Francuz był 59 za innymi sprinterami m.in HAEGGSTROEMEM, EVENSENEM i M.W.JENSSENEM. Jako ostatni, na 61 miejscu dobiegł Kazach z stratą prawie 11 minut.
PO 5 etapie i triumfie Harald Oestberg AMUNDSEN ma aż 1 minutę 39 sekund przewagi nad niespodziewanie drugim Henrikiem DOENNESTADEM. Walka o podium jest ciągle otwarta, gdyż taką samą stratę posiada Martin NYENGET, a zaledwie 2,4 i 8 sekund do nich tracą Hugo LAPALUS, Friedrich MOCH, Beda KLEE oraz Erik VALNES.
Ósmy Federico PELLEGRINO traci już więcej, bo ponad 40 sekund do podium. Prawie 3 minuty do AMUNDSENA tracą zamykający TOP10 Jens BURMAN oraz Antoine CYR, za którym blisko plasują się Paal GOLBERG i Jan Thomas JENSSEN.
ROZSTRZYGAJĄCA RYWALIZACJA W VAL DI FIEMME – W SOBOTĘ BIEG NA 15 KILOMETRÓW STYLEM KLASYCZNYM ZE STARTU WSPÓLNEGO, W NIEDZIELĘ WSPINACZKA.



SKOCZKOWIE JUŻ W BISCHOFSHOFEN – DZISIAJ REGENERACJA, W PIĄTEK TRENINGI I KWALIFIKACJE!
Opublikowano już listę startową kwalifikacji do wielkiego finału 72.TURNIEJU 4 SKOCZNI. Jest na niej 59 zawodników, ubyli Vladimir ZOGRAFSKI, Valentin FOUBERT, Jules CHERVET oraz Casey LARSON.
Mimo Pucharu Kontynentalnego, który będzie miał miejsce w tym samym czasie w Ga-Pa wystąpi grupa krajowa Austrii, lecz inna niż w Innsbrucku. Przede wszystkim do składu wskoczył Daniel HUBER, który przecież w BISCHOFSHOFEN 2 lata temu wygrał.
TRENINGI OD 14:00, KWALIFIKACJE ROZPOCZNĄ SIĘ O 16:30.
NIKA PREVC NOKAUTUJE PO RAZ DRUGI W VILLACH I JEST LIDERKĄ PŚ!
W VILLACH odbył się 2 konkurs pań. Nika PREVC rozkręciła się na dobre i znów 3 razy znokautowała rywalki – najpierw w kwalifikacjach, a następnie w konkursie skacząc w każdym skoku blisko rozmiaru skoczni.
Drugie miejsce zajęła ponownie Eva PINKELNIG, a trzecia była wreszcie na podium Nika KRIZNAR. Po wczorajszym upadku dzisiaj od razu wystartowała Alexandria LOUTITT, która zajęła 7 miejsce.
Nika PREVC w Austrii została liderką PŚ i już ma pewną przewagą nad rywalkami. Czy siostra Petera pójdzie w jego ślady?? Kolejne kroki w tym kierunku będzie mogła wykonać w Japonii, gdzie odbędzie się kolejna część sezonu.




