KALIFORNIA, POŻEGNANIE Z ALPAMI, FINAŁ SANECZKARSTWA – 25-26.02.2023
-25 LUTY 2023
—–>>MARCO SCHWARZ WYGRYWA W PALISADES TAHOE W GIGANCIE SLALOMIE O 0,03 SEK PRZED MARCO ODERMATTEM!
Pierwsze zawody po MISTRZOSTWACH ŚWIATA rozegrano w Kalifornii, gdzie mężczyźni ścigali się ostatnio w 1969 roku (!). Na trasie RED DOG w Palisades Tahoe (dawniej Squaw Valley) odbył się GIGANT SLALOM MĘŻCZYZN.
Na starcie nie zabrakło nikogo z wielkich. 1 przejazd, który rozpoczął się z godzinnym opóźnieniem z powodu sprzątania po nocnej śnieżycy wygrał Marco ODERMATT.
Zaraz za Mistrzem Świata po ponad 1 minutowej walce z wymagającą trasą meldował się Alexis PINTURAULT, który chyba uwierzył w siebie po sukcesach. Trzeci był trochę niespodziewanie zawsze agresywny, ale często wypadający Rasmus WINDIGSTAD. Norweg wyprzedzał minimalnie swojego rodaka – Lucasa BRAATHENA.
Różnice były bardzo małe – w 1 sekundzie mieściło się ponad 10 zawodników, 1,15 sek tracił 15. Aleksander Aamodt KILDE, który powiedział, że będzie teraz jeździć Giganty by zbierać w nich doświadczenie.
By znaleźć się w drugim przejeździe, trzeba było stracić zaledwie 2,09 sekundy! Awansu nie uzyskał były MŚ Mathieu FAIVRE, czy też slalomiści, którzy dzisiaj spróbowali swoich sił w szybszej konkurencji. Ale trzeba pochwalić Clementa NOELA, który jechał GS chyba po raz pierwszy, a zabrakło mu naprawdę niewiele do 30-stki.
Z wielkich graczy z trasy wypadli Alexander SCHMID i Tommy FORD
Drugi przejazd rozpoczął się po bardzo krótkiej przerwie o 13:45 (22:45 PL). Rozpoczął Giovanni BORSOTTI, który zgodnie z oczekiwaniami zaatakował i awansował sporo miejsc, przesuwając się ostatecznie do TOP15. Włocha wyprzedził dopiero jego rodak, 21-letni Filippo Della VITE.
Ogromne ryzyko podjął River RADAMUS, które niestety się nie sprawdziło – wypadł z trasy przed własną publicznością. Jedynym Amerykaninem z punktami został tym samym ten, który zdobył je po raz pierwszy – George STEFFEY.
W TOP20 dzisiejsze zawody zakończyli Joan VERDU i Sam MAES. Belg dzisiaj startował w nie swoim stroju – jego nie dotarł na zachód USA. Na szczęście pomogli mu Niemcy, którzy pożyczyli swój komplet.
Nieźle zaprezentował się dzisiaj najstarszy zawodnik wśród gigancistów – Leif Kristian Nestvold HAUGEN. 36-letni Norweg zajął ostatecznie 20 miejsce.
Drugą pietnastkę otwierał Aleksander Aamodt KILDE. Podwójny srebrny medalista MŚ zaczął rewelacyjnie, ale potem ledwo obronił się przed wypadnięciem z trasy i przegrał – skończył 24.
Po wielu minutach Włochów wyprzedził Filip ZUBCIC. Zaraz po nim można było oczekiwać kolejnego mocnego przejazdu, jednak zakończył się on dość szybko – Manuel FELLER niestety po raz kolejny wypadł z trasy. Tym razem w dziwny sposób, gdyż skręcił poprostu za szybko w prawo i ominął bramkę!
Minimalnie na prowadzenie wysunął się Gino CAVIEZEL. Jednak dopiero Stefan BRENNSTEINER konkretnie podbił wynik, który mógł dawać już nadzieję na okolice podium.
Austriaka nie pobił Loic MEILLARD.
8 od końca ruszył Alexander STEEN OLSEN. Młodziutki Norweg jednak WYPADŁ Z TRASY. W bramce jako następny już ustawił się MŚ w Slalomie – Henrik KRISTOFFERSEN!
HENKA pojechał solidnie, choć z jednym błędem. To dało mu jednak prowadzenie.
Zan KRANJEC pojechał bardzo słabo i wypadł z TOP10 – podkreślił bardzo zły dzień jakim była ta sobota dla SŁOWENII.
Jako 26 w drugim przejeździe do walki przystąpił Marco SCHWARZ. Austriak pojechał REWELACYJNIE i wyprzedził Henrika o aż 0,73 sek! To dawało wielki szanse na podium.
I tak też się stało – nie pobił go ani Lucas BRAATHEN, ani Rasmus WINDIGSTAD, chociaż starszy z Norwegów był blisko i to on objął 2 lokatę wytrzymując presję!
Zaraz okazało się, że i Rasmus stanie na podium – Alexis PINTURAULT drugi przejazd miał o wiele słabszy – skończył 7.
Wszystko kończył MARCO ODERMATT. Lider PŚ zaczął spokojnie, ale na wjeździe na najtrudniejszą ściankę spadł za mocno w dół i ledwo wyratował się przed WYJECHANIEM Z TRASY! To spowodowało stratę do Schwarza.
Szwajcar na ostatnim sektorze gonił niesamowicie, pojechał go najlepiej i PRAWIE odrobił całą stratę do Austriaka – przegrał zaledwie o 0,03 sekundy! To dało jednak 1 triumf w tym sezonie dla Marco SCHWARZA. Jest to jego pierwsza wygrana w Gigancie, a w ogóle od marca 2021.
JUTRO WIELKA WALKA W KALIFORNII – OSTATNI OTWARTY DLA WSZYSTKICH SLALOM MĘŻCZYZN SEZONU 2022/2023! (na finale pojedzie tylko TOP25) START O 19:00/22:00.
—–>>ZJAZD KOBIET W CRANS MONTANA ODWOŁANY.
PRZEZ DWIE GODZINY KIBICE I ZAWODNICZKI CZEKAŁY, AŻ Z TRASY ZEJDZIE MGŁA. GDY PO PRAWIE DWÓCH GODZINACH OCZEKIWANIA TO SIĘ STAŁO, PODJĘTO DECYZJĘ O STARCIE PIERWSZEJ ZAWODNICZKI RÓWNO O 13:00
NIESTETY, PO PRZEJEŹDZIE TESTERA OKAZAŁO SIĘ, ŻE TRASA JEST O WIELE ZA MIĘKKA, BY MÓC NA NIEJ ROZEGRAĆ ZAWODY. ZAWODY WIĘC OSTATECZNIE ODWOŁANO!
W NIEDZIELĘ MA SIĘ ODBYĆ ZJAZD, KTÓRY OSTATECZNIE PRZESUNIĘTO Z SOBOTY, A KOMPLETNIE ZLIKWIDOWANO NIEDZIELNY SUPER GIGANT. START O 11:00
—–>>SANECZKARSTWO – FINAŁY PŚ 2022/2023 W WINTERBERGU – JULIA TAUBITZ, TOBIASY WENDL I ARLT ORAZ WŁOSZKI JUŻ Z KRYSZTAŁOWYMI KULAMI!
W NIEDZIELĘ 26 LUTEGO WIELKIE ZAKOŃCZENIE – WALKA O PUCHAR ŚWIATA POMIĘDZY FELIXEM LOCHEM, A DOMINIKIEM FISCHNALLEREM, A NA KONIEC SZTAFETY.
-26 LUTY 2023
—–>>PO DYSKWALIFIKACJI AJ GINNISA ALEXANDER STEEN OLSEN Z PIERWSZYM PODIUM I WYGRANĄ W ELEKTRYZUJĄCYM PRZEDOSTATNIM SLALOMIE SEZONU W PALISADES TAHOE. PIERWSZE PODIUM ALBERTA POPOVA.
Po wczorajszym Gigancie dzisiaj w USA odbyły się 30 zawody sezonu – 9 z 10 SLALOM MĘŻCZYZN, a więc wielkie emocje! Mimo silnych opadów śniegu oraz wiatru drugi dzień zawodów w Kalifornii ruszył według planu o 10:00 czasu lokalnego (19:00 PL).
Z pierwszym numerem ruszył Loic MEILLARD, który dokładnie tydzień temu z takim samym numerem szybko zakończył jazdę. Dzisiaj dojechał do mety i to z dobrym wynikiem.
Po raz kolejny potwierdziło się, że jak warunki są równe, to różnice są minimalne. Do awansu do drugiego przejazdu trzeba było stracić zaledwie 1,90 sek. W 1 sekundzie mieściło się 13 zawodników.
Minimalnie, bo o 0,07 sek najlepszy czas wykręcił Mistrz Olimpijski Clement NOEL. Francuz wyprzedził o tyle części sekundy Daniela YULE, który dzisiaj w 1 przejeździe pojechał znowu jak przed MŚ – skutecznie. Trzecie miejsce należało do Linusa STRASSERA. Zaraz za nim egzekwo na 4 miejscu meldowali się Timon HAUGAN oraz wicemistrz Świata AJ GINNIS.
Wśród walczących w klasyfikacji generalnej slalomu 7 był Henrik KRISTOFFERSEN, a dopiero egzekwo 20 z Marco SCHWARZEM był Lucas BRAATHEN. Ale różnice były takie, że spokojnie można było odrobić wiele miejsc w drugim przejeździe. Z trasy wypadło jak na MŚ bardzo mało zawodników, najwyżej postawionym z nich był Marc ROCHAT.
Tak jak wczoraj Clement NOEL z ostatnim numerem nieźle poradził sobie w gigancie, tak dzisiaj tego samego dokonał River RADAMUS. Amerykanin po raz pierwszy pojechał w PŚ slalom i stracił naprawdę mało, zajął 32 miejsce.
Drugi przejazd ruszył po dość krótkiej przerwie, bo około 1,5 godzinnej. Śnieg padał coraz mocniej, ale wiatr okazał się trochę słabszy. Dla zawodników najważniejszy był stan trasy, a ten był bardzo dobry – to zasługa minusowych temperatur, które ograniczają powstawanie kolein.
Dla zawodników, którzy nie znajdą się w TOP25 po tych zawodach był to ostatni przejazd slalomu w PŚ 22/23.
Pierwszy z bramki startowej ruszył Hiszpan Juan Del CAMPO. 21 zawodnik MŚ pojechał porządnie, ale to nie starczyło na duży awans. Słabo pojechał po raz kolejny Michael MATT, dla którego był to ostatni przejazd w tym sezonie – nie znalazł się bowiem w TOP25 Slalomu na FINAŁY PŚ.
Świetnie zaatakował za to Kristoffer JAKOBSEN – Szwed wreszcie dojechał do mety w 1 przejeździe, a w drugim zaatakował i mógł czekać na rywali. A ci znajdowali się za nim, aż do Alberta POPOVA.
Albert zaryzykował i objął wyraźne prowadzenie nad już dobrym przejazdem Szweda, a przecież różnice były niskie. To dawało szansę na spory awans, choćby do TOP10.
Jako 10 wyruszył Lucas BRAATHEN. Lider Klasyfikacji skończył jednak za Bułgarem. Jeszcze dalej zakończył Marco SCHWARZ. Kolejni gracze lądowali na dalszych lokatach, ale Alex VINATZER i Stefan GROSS popełnili duże błędy i spadli pod koniec stawki. Dla Alexa brawa za wyratowanie się z praktycznie już upadku.
Drugą piętnastkę otworzył 5 Zawodnik MISTRZOSTW ŚWIATA – Sebastian HOLZMANN. Brat Johanny jednak przegrał sporo w drugim przejeździe.
Stracił też niestety Istok RODES, który wreszcie się cieszył po swoim 1 przejeździe. Wielki talent skończył ostatecznie na 22 miejscu.
Po byłym Mistrzu Świata, Sebastianie FOSS-SOLEVAAG, który również stracił na trasę ruszył jego rodak, ALEXANDER STEEN OLSEN.
MŚ Juniorów z zeszłego sezonu pojechał tak jak w tych warunkach trzeba było, by móc wyprzedzić Alberta POPOVA – agresywnie, szybko i skutecznie. OBJĄŁ PROWADZENIE z przewagą 0,24 sek.
Po przejazdach kolejnych wielkich graczy – Tommaso SALA, Alexisa PINTURAULT, Ramona ZENHAEUSERNA ciągle prowadził Alexander Steen OLSEN przed Albertem POPOVEM. A na górze pozostała ósemka.
Manuel FELLER również przegrał, ostatecznie spadł na 13 miejsce, minimalnie przed JAKOBSENA.
Na starcie wtedy stanął MISTRZ ŚWIATA – Henrik KRISTOFFERSEN. HENKA pojechał na całego, ale to wystarczyło tylko na 3 miejsce.
Loic MEILLARD niestety po raz kolejny ostatnio pokazał niestabilność – po bardzo słabym 2 przejeździe spadł na 21 miejsce!
5 od końca do walki przystąpił AJ GINNIS. Reprezentant Grecji znów pojechał atakująco, aż w jednym miejscu można było przez chwilę pomyśleć, że najechał na tyczkę. Na każdym sektorze utrzymywał przewagę nad Alexandrem. Na mecie WYSZEDŁ NA PROWADZENIE O 0,01 SEKUNDY!!! Kibice wpadli w ekstazę, AJ jechał przecież prawie jak u siebie!
Bardzo dobrze pojechał kolejny z Norwegów, Timon HAUGAN. Brązowy medalista MŚ w Gigancie Równoległym dopiero na mecie przegrał z Grekiem, ale tylko o 0,06 sek, a więc wyrzucił na tą chwilę z podium Alberta POPOVA.
Trzeci od końca ruszył Linus STRASSER. Niemiec przegrał i spadł ostatecznie na 10 miejsce.
Kompletnie źle pojechał Daniel YULE. Zrobił wiele błędów, wręcz jak na Mistrzostwach Świata i skończył na tym samym miejscu co w Courchevel – 24.
Ostatni do walki w Kalifornii w pierwszych zawodach elity mężczyzn od 1969 roku wyruszył Clement NOEL. Francuz jechał wszystkie sektory na zielono, ale już na samym dole popełnił błąd, który zaważył na tym, że stracił 0,24 sekundy! AJ GINNIS z kolejnym podium i pierwszym triumfem!!!
Jednak AJ cały czas był niespokojny przez bliski kontakt z tyczką. Na powtórkach trudno było zobaczyć idealny obraz, gdyż niesamowicie padał śnieg.
Po około pół godzinie oczekiwania jury jednak uznało, że AJ GINNIS przejechał prawą nartą po złej stronie tyczki i został ZDYSKWALIFIKOWANY.
A więc pierwsze podium i od razu wygrana dla 21-letniego Alexandra Steen OLSENA, drugi z najlepszym wynikiem w karierze Timon HAUGAN, a trzeci EGZEKWO – Clement NOEL i po raz pierwszy na podium Albert POPOV!!!
AJ GINNIS mimo braku zdobyczy punktowej minimalnie na szczęście utrzymał się w TOP25, a więc wystartuje w FINAŁOWYM SLALOMIE. Liderem nadal Lucas BRAATHEN.
—–>>SOFIA GOGGIA PRZED FEDERICĄ BRIGNONE NA MONT LACHAUX W CRANS MONTANA.
Po wczorajszym odwołaniu zjazdu zdecydowano o przeniesieniu jego na niedzielę w miejsce Super Giganta.
Były to ostatnie zawody PŚ w centrum Alp.
Dzisiaj pogoda jednak również robiła problemy. Przez mgłę zawody zostały opóźnione do 11:40 i wtedy na szczęście, mimo opadów śniegu ruszyliśmy.
Pierwsza rozpoczęła medalistka MŚ, Kajsa VICKHOFF LIE. Norweżka jednak popełniła wiele błędów i dzisiaj skończyła daleko.
Jako 5 na trasę wyruszyła jej rodaczka, również brązowa medalistka MŚ 2023 Ragnhild MOWINCKEL. Pojechała świetnie i objęła pierwszą lokatę.
Prowadziła aż do przejazdu zawodniczki z numerem 9. Wtedy fantastycznie pojechała Sofia GOGGIA. Największa jak dotąd przegrana z wszystkich dyscyplin MŚ, gdyż była pewniaczką do medalu w zjeździe dzisiaj pojechała bez podejmowania ogromnego ryzyka.
Nie powalczyły o podium Lara GUT, Mistrzyni Świata Jasmine FLURY, czy też Mistrzyni Olimpijska Corinne SUTER, która ponownie zajęła miejsce poza TOP10 (jedyny wyjątek w tym roku kalendarzowym to MŚ).
O wiele lepiej od utytułowanych rodaczek pojechały Priska NUFER i Joana HAEHLEN. Najpierw to Priska, a więc triumfatorka tutaj sprzed roku długo była na podium, a potem z niego zepchnęła ją Joana HAEHLEN.
Świetnie spisała się rywalka Sofii, Federica BRIGNONE. Mistrzyni Świata w Kombinacji Alpejskiej na ostatnim odcinku z skrętem i skokiem na metę pojechała rewelacyjnie i minimalnie przegrała z swoją rodaczką.
Z numerem 26 na trasę wyruszyła Laura GAUCHE. Francuzka nieraz potrafi błysnąć bardzo wysokim wynikiem i dzisiaj znów to zrobiła – od góry nie traciła zbyt dużo, a ostatnią sekcję pojechała idealnie i 0,02 sekundy wyprzedziła RAGHNILD i była 3!
Z numerem 31 i 32 w zjeździe pojechały Marta BASSINO oraz Petra VLHOVA. Mistrzyni Świata z Super Giganta wczoraj w zjeździe by nie jechała, bo czekała na dzisiejszy SuperG, który ostatecznie został zastąpiony Zjazdem, który jeszcze rozwija. Skończyła na 16 miejscu.
Petra w tym sezonie oprócz Sankt Moritz nie startowała w ogóle w konkurencjach szybkościowych, ale jak powiedziała, że przyjedzie tutaj w wywiadzie po MŚ tak zrobiła. Straciła 1,65 sekundy do Sofii GOGGI i zajęła punktowane 22 miejsce.
Bardzo dobrze pojechała w zjeździe, w którym też nie startuje jeszcze zawsze Alice ROBINSON. Skończyła na 11 miejscu.
Po przejeździe ostatniej Stefanie FLECKENSTEIN, która pojechała świetnie i zajęła 23 miejsce, najlepsze w karierze było pewne, że Sofia GOGGIA wygrała po raz 5 w tym sezonie przed F.BRIGNONE oraz L.GAUCHE.
—–>>SANECZKARSTWO – FINAŁY PŚ 2022/2023 W WINTERBERG – DOMINIK FISCHNALLER W KRYSZTAŁOWĄ KULĄ! AUSTRIA WYGRAŁA OSTATNIE ZAWODY TEGO SEZONU – SZTAFETĘ. NASI NA 7 MIEJSCU.
Felix LOCH musiał wygrać i liczyć na problemy Włocha. Jednak dzisiaj Dominik FISCHNALLER był przed Mistrzem Świata w sprincie i to Włoch po raz pierwszy w karierze sięgnął po triumf w Klasyfikacji Generalnej PŚ.




