tylkozimowe.pl

Wszystko o sportach zimowych

Puchar Świata 2023/2024 RELACJE

JAN HOERL NAJLEPSZY NA BERGISEL, RYOYU LIDEREM! LUCAS CHANAVAT I LINN SVAHN NAJLEPSI WIECZOREM W DAVOS – 03.01.2024

-3 STYCZNIA 2024

JAN HOERL TRIUMFUJE W INNSBRUCKU. RYOYU KOBAYASHI LIDEREM 72.TURNIEJU! KAMIL 11!

NA BERGISEL odbył się wielce wyczekiwany 3 konkurs 72.Turnieju 4 Skoczni. Na trybunach komplet 20 tysięcy widzów przyszedł, by zobaczyć wielki spektakl – i taki otrzymali.
Warunki rewelacyjne – jak na BERGISEL wiatr był świetny, świeciło słońce, a temperatura wynosiła +11 stopni.
Poprzedzającą konkurs serię próbną wygrał Jan HOERL.

Równo o 13:30 rozpoczął się konkurs, który otworzył Yevhen MARUSIAK. Ukrainiec skoczył około punktu K, jednak Clemens AIGNER zdecydowanie go przekroczył i to on wygrał rywalizację w parze.
W kolejnej parze drugi z Ukraińców, Vitaliy KALINICHENKO podejmował jako rozstawiony Gregora DESCHWANDENA. 30-latek jednak skoczył gorzej niż w kwalifikacjach, a Gregor wykorzystał świetne warunki i po dłuższej przerwie oddał świetny skok na 129 metrów!
Trzecia para to starcie wielkich zawodników – Michael HAYBOECK podejmował Simona AMMANNA. Simi skoczył tylko 113 metrów. Za chwilę Michi poleciał na 131 metr, a więc 3,5 metra dalej niż AIGNER i objął prowadzenie.
Kolejne starcie przyniosło awans obydwóm zawodnikom – Roman KOUDELKA po bardzo dobrym skoku na 125,5 metra pokonał Halvora Egnera GRANERUDA, który skoczył 120,5 metra, co jednak wystarczyło na awans jako lucky loser.
W parze następnej również dwójka uzyskała awans – Philipp RAIMUND skoczył przy bardzo dobrych warunkach 127,5 metra, a Stephan LEYHE 3 metry bliżej, za to przy o wiele słabszym wietrze, który wiał raczej z przodu.
Z kolejnych par awansowali Timi ZAJC oraz Marius LINDVIK, który sam nie skoczył bardzo dobrze, ale jego rywal w parze, Antti AALTO trafił na bardzo mocny podmuch z boku i musiał ratować się przed niebezpieczną sytuacją.
Kolejny pojedynek przyniósł starcie Karla GEIGERA i Macieja KOTA, w którym rozstawionym był ten drugi. Reprezentant Niemiec skoczył 120,5 metra, co na pewno dawało szansę dla Macieja KOTA. Reprezentant Polski skoczył jednak 117,5 metra i o niecałe 3 punkty przegrał rywalizację, a jak się okazało był to za słaby wynik na znalezienie się wśród szczęśliwych przegranych.
Po przeciętnym skoku dzięki wygranej w parze uzyskał Domen PREVC.
W 10-tej parze Pius PASCHKE rywalizował z Piotrem ŻYŁĄ. Pius, który walczył w Turnieju o bardzo dobry wynik skoczył zaledwie 114 metrów. Piotr za to poleciał rewelacyjnie – 131 metrów, co dało wyraźne prowadzenie i na koniec 1 serii 4 miejsce!!!
Już po chwili do rywalizacji w dzisiejszym konkursie przystąpił Andi WELLINGER, który zmierzył się z Andreą CAMPREGHEREM. Włoch po podmuchu wiatru miał problem i wylądował bardzo krótko. Lider Turnieju skoczył za to rewelacyjnie, jeszcze 1 metr dalej od naszego Mistrza Świata. Po zsumowaniu wszystkich punktów o 1 punkt jednak przegrywał z Piotrem.
W kolejnej parze zarówno Valentin FOUBERT jak i Paweł WĄSEK skoczyli bardzo słabo, odpowiednio 109,5 oraz 108 metrów. Minimalnie, o 0,4 punktu lepszą notę uzyskał Polak i to on znalazł się po raz drugi w tym sezonie w drugiej serii. Francuz po raz kolejny przegrywa minimalnie pierwsze punkty w karierze.
W kolejnym pojedynku najlepszy skok podczas Turnieju oddał Vladimir ZOGRAFSKI – wylądował na 122 metrze. Jego rywalem był debiutujący 17-letni Stephan EMBACHER. Młody Austriak, który w grudniu wygrywał już Puchary Kontynetalne skoczył FANTASTYCZNIE – 126 metrów! To dało mu 10 miejsce po 1 serii! Vladimir po bardzo długim oczekiwaniu ostatecznie wypadł z grona lucky loserów.
Już zaraz doszło do jednego z najciekawszych pojedynków – Johann Andre FORFANG zmierzył się z Kamilem STOCHEM. Norweg po raz kolejny w Innsbrucku skoczył solidnie, 121,5 metra. Za chwilę Kamil skoczył dokładnie tyle samo i o wszystkim decydowały punkty za wiatr, których Kamil miał mniej odjętych i o 3 punkty wygrał tą parę. Norweg również awansował jako przegrany.
Kolejną parę z Benjaminem OESTVOLDEM wygrał Lovro KOS, który skoczył najdalej – 135 metrów!!! Po tym skoku Słoweniec objął prowadzenie, a sędziowie obniżyli belkę z 11 na 10.
Po krótkiej przerwie do walki przystąpiła ostatnich 10 par. Rywalizację rozpoczął Daniel Andre TANDE, który skoczył tylko 117 metrów – to nie dawałoby awansu z piątki przegranych.
Na belce po chwili usiadł faworyt gospodarzy, zawodnik z INNSBRUCKA, czwarty w Turnieju Manuel FETTNER. Austriak został jednak puszczony w ciężkich warunkach i wylądował na 108 metrze, tym samym odpadając z konkursu i z walki o dobre miejsce, podium 72.Turnieju.
W kolejnej parze po nie najlepszym skoku awansował Giovanni BRESADOLA – o wiele gorzej skoczył Danil VASSILYEV. Podobna sytuacja zaszła w kolejnym pojedynku, w którym rozstawiony z numerem 8 Alex INSAM pokonał Junshiro KOBAYASHIEGO – Włoch osiągnął okolice punktu K, a Japończyk wylądował na 105 metrze.
Po kilku minutach Alex został jednak zdyskwalifikowany za nieregulaminowy kombinezon i to Junshiro z jednym z najgorszych skoków 1 serii uzyskał awans jako triumfator pary.
W siódmej od końca rywalizacji doszło do odpadnięcia z czołówki kolejnego gracza – Kristoffer Eriksen SUNDAL i Peter PREVC skoczyli identycznie 122 metry, ale Słoweńcowi odjęto kilka punktów więcej. Peter długo miał awans, został wyrzucony dopiero przez Olka.
W kolejnym pojedynku znów świetnie skoczył Ren NIKAIDO – Japończyk wylądował na 126,5 metrze, co dało mu pewną wygraną z Francesco CECONEM i TOP8 po 1 serii!
W parze numer 21 Jan HOERL mierzył się z Erikiem BELSHAWEM. Amerykanin skoczył krótko, a Jan HOERL REWELACYJNE 134 metry i to z niższej belki niż L.KOS. Austriak objął wyraźne, 10-punktowe prowadzenie.
W najmłodszym pojedynku dnia wicemistrz Świata Juniorów Jonas SCHUSTER zawalczył z rok starszym Danielem TSCHOFENIGIEM. 20-latek skoczył nieźle, 122,5 metra. Daniel jednak to przebił, bo skoczył 126 metrów! Przez chwilę obydwaj mieli awans, ale na górze były jeszcze 3 pary i to się zmieniło.
Na rewelacyjnym poziomie stanęły bowiem dwie kolejne pary. W parze 23 do walki przystąpił Ryoyu KOBAYASHI, a jego rywalem był Artti AIGRO. Estończyk skoczył jako pierwszy i to w dobrym stylu 123,5 metry.
Ryoyu walcząc w Turnieju oczywiście nie mógł tylko wygrać tej pary, a po prostu skoczyć jak najdalej. Poleciał przy gorszych warunkach, ciągle z niższej belki 128,5 metry. To dało 2 miejsce egzekwo z lądującym ponad 6 metrów dalej Lovro KOSEM, kilka punktów przed A.WELLINGEREM, którego tym samym wyprzedził w Turnieju. Estończyk również awansował i to z 15 miejsca!
Przedostatnią parę otworzył Aleksander ZNISZCZOŁ – Polak skoczył solidne 121 metrów i to w nie najlepszych warunkach. Jak się okazało, uzyskał notę lepszą o 0,8 punktu od Petera PREVCA i tym samym wyrzucił go z 2 serii!
Jako drugi skakał Stefan KRAFT, który skoczył dalej, 123 metry, ale nie był z tego zadowolony. Po 1 serii był dopiero 9 z stratą 10 punktów do Ryoyu czy Lovro i aż 20 punktów do liderującego Jana HOERLA.
Pierwszą serię zamykał po raz kolejny Anze LANISEK, który dzisiaj zmierzył się z Niko KYTOSAHO. Fin skoczył tylko 114 metrów, Anze podobnie jak KRAFT, 124,5 metry, co dało 7 miejsce z stratą 4 punktów do podium, ale już 14-tu do lidera, Jana HOERLA.

 

O 14:57 rozpoczęła się walka w drugiej serii, którą rozpoczęli zawodnicy, którzy uzyskali gorsze noty od tych, którzy odpadli. Junshiro KOBAYASHI skoczył po raz drugi bardzo słabo, 108,5 metra, co dało mu jedną z najniższych w historii not po 2 seriach – 158.3 punktu.
Dużo lepiej teraz skoczył Paweł WĄSEK – przekroczył punkt K. Awansować nie mógł, gdyż strata była bardzo duża – do poprzedzających tracił około 15 punktów.
Swoich miejsc nie zmienili również kolejni triumfatorzy słabych par – Giovanni BRESADOLA, Daniel Andre TANDE oraz Karl GEIGER, który w Turnieju stracił kompletnie szansę na ścisłą czołówkę, ale i tak na BERGISEL spisał się lepiej niż rok temu, kiedy to nie awansował do konkursu.
Po raz drugi dobrze skoczył Aleksander ZNISZCZOŁ – po skoku na 120,5 metra objął prowadzenie i ostatecznie zajął 24 miejsce. Do TOP20 po skoku 3 metra dłuższym awansował J.A.FORFANG.
O 0,1 punktu Olka wyprzedził Domen PREVC. Kristoffer Eriken SUNDAL skokiem na 119,5 metra nie wyprzedził FORFANGA, ale skaczący zaraz Stephan LEYHE już tego dokonał – po skoku na 123 metry został liderem przed pierwszą przerwą techniczną.
Tuż po niej z belki ruszył ostatni z dzisiaj skaczących triumfator konkursu w INNSBRUCKU, Kamil STOCH. Kilkukrotny triumfator konkursów na tej skoczni oddał NAJLEPSZY SKOK W SEZONIE – pofrunął na 130 metr, a wykończył to pięknym lądowaniem. Kamil objął prowadzenie o prawie 15 punktów nad Niemcem i mogliśmy oczekiwać sporego awansu.
Już po chwili skakał kolejny Mistrz, Halvor Egner GRANERUD. Norweg skoczył najlepiej w całym Turnieju, 125,5 metra. To dało mu na koniec 16 miejsce.
Kolejni – Philipp RAIMUND, Marius LINDVIK, Gregor DESCHWANDEN i Artti AIGRO również przegrywali z Kamilem, który już był pewny miejsca w TOP15.
14 od końca swój skok oddał Daniel TSCHOFENIG. 21-latek poleciał na 127,5 metr, ale miał już większą przewagę nad naszym Orłem i objął 10-punktowe prowadzenie w konkursie, co wywindowało go do ósemki.
Kolejny z belki ruszył Roman KOUDELKA, który skacze coraz lepiej, widać, że dobrze układa się współpraca z młodymi Słoweńskimi trenerami. Po 26 miejscu w OBERSTDORFIE, dzisiaj był 17 – w drugiej serii skoczył 121 metrów i spadł w drugiej serii o 5 miejsc, ale i tak Czech był z tego zadowolony – jest to najlepszy rezultat od SAPPORO z lutego 2020 roku!
Tuż po nim wspaniały skok oddał Clemens AIGNER – Austriak wylądował na 130,5 metrze! Minimalnie przegrał z Danielem TSCHOFENIGIEM, ale również awansował do TOP10. Również w całym Turnieju awansował na 10 miejsce.
Krócej, bo na 125,5 metrze lądował Timi ZAJC – Mistrz Świata w tym momencie był 3, wyprzedzając o 1,1 punktu Kamila STOCHA.
Ostatnią dziesiątkę otwierał Stephan EMBACHER. Przy wielkim dopingu kibiców 17-latek skoczył 118,5 metra. Jak się okazało jednak, warunki zaczęły się pogarszać i był to w takich okolicznościach dobry skok. Austriak skończył w debiucie na 13 lokacie!
Jako kolejny swój skok miał oddać Stefan KRAFT. Warunki nagle jednak zaczęły się coraz bardziej pogarszać, wiało silnie z tyłu i z boku. Jury zarządziło przerwę w konkursie, podczas której wspaniale bawiła się publiczność.
Po ponad 10 minutach warunki się uspokoiły i najpierw zostali puszczeni dwaj przedskoczkowie, a następnie szybko na podwyższonej z 11 na 13 belce usiadł Stefan KRAFT. 3-krotny Mistrz Świata skoczył fantastycznie – 131 metrów i objął prowadzenie w konkursie!
Trochę gorzej w drugiej serii skoczył Ren NIKAIDO – Japończyk skoczył 120,5 metra i wypadł z TOP10, ale mimo tego zajął 12 miejsce, a więc osiągnął swój najlepszy wynik w PŚ! 22-latek jest coraz bliżej ścisłej czołówki.
KRAFTA nie pokonał również triumfator z trzech poprzednich dni Anze LANISEK, chociaż że skoczył świetnie – 130 metrów! Starczyło na utrzymanie 7 miejsca.
Warto było poczekać na stabilizację warunków – końcówka była rewelacyjna.
Szósty od końca ruszył Michael HAYBOECK. Rekordzista BERGISEL dzisiaj zagroził rekordowi, wylądował bowiem na 135,5 metrze!!! Austriak wyszedł na prowadzenie przed swojego przyjaciela i mógł mysleć o pierwszym podium od prawie 4 lat!
Belka przed skokami ostatniej piątki została obniżona o jeden stopień na poziom 12. Z niej nie wyprzedził go skaczący po chwili Andreas WELLINGER – Niemiec wylądował na 126,5 metrze, co dało mu na koniec 5 miejsce.
Po chwili na belce zasiadł Piotr ŻYŁA. 2-krotny Mistrz Świata stanął przed szansą świetnego wyniku. Nie jest jednak jeszcze w takiej formie, by radzić sobie idealnie w ciężkich warunkach, w których musiał skakać. Piter spadł ostatecznie na 14 miejsce, tym samym na 11 skończył Kamil STOCH.
Ostatnia trójka mimo ciężkich warunków i nawet dodawanych punktów oddała perfekcyjne skoki – najpierw z dwójki sklasyfikowanej egzekwo skoczył Lovro KOS. Słoweniec pofrunął na 129,5 metr, czym wyprzedził Andreasa WELLINGERA, ale do Michaela zabrakło 0,8 punktu – tym samym M.HAYBOECK wrócił na podium PŚ!
Zaraz do drugiej próby wystartował Ryoyu KOBAYASHI, który skoczył pięknie – 132 METRY!!! Sędziowie przyznali 3×18,5, a za wiatr miał odjęte 3,9 punktu. To wystarczyło na wyjście na prowadzenie i pewne minimum 2 miejsce po raz trzeci podczas Turnieju!
Cały 2,5 godzinny konkurs kończył Jan HOERL. Austriak kilkukrotnie trochę w drugiej serii nie wytrzymał napięcia, ale tym razem wszystko wykonał perfekcyjnie – skoczył 127,5 metra, a przecież miał 10 punktów zaliczki! Po chwili oczekiwania na oficjalne potwierdzenie na telebimie 25-latek wpadł w szał radości wraz z kolegami, którzy wzięli go na ramiona!!! Jest to druga wygrana w karierze Mistrza Olimpijskiego z drużyny.
Ryoyu KOBAYASHI był zadowolony, gdyż kolejne 2 miejsce dało mu wyjście na prowadzenie przed Andreasa WELLINGERA – przewaga przed wielkim finałem wynosi 5 punktów!
Niesamowicie cieszył się również Michael HAYBOECK, który wrócił na podium po wielu problemach z zdrowiem.
Dla naszych Orłów był to zdecydowanie najlepszy konkurs w sezonie.
Przed wielkim finałem 72.TURNIEJU 4 SKOCZNI walka zapowiada się niezwykle elektryzująco – o triumf zawalczą Ryoyu KOBAYASHI i Andreas WELLINGER, a o podium teraz klasyfikowany na 3 miejscu Jan HOERL i Stefan KRAFT. Trochę więcej tracą A.LANISEK czy M.HAYBOECK.
Na 15 miejscu plasuje się Kamil STOCH, w TOP20, który ma komplet 6 skoków jest również Piotr ŻYŁA.

W CZWARTEK DZIEŃ NA PRZEJAZD DO BISCHOFSHOFEN, W PIĄTEK KWALIFIKACJE NA PAUL-AUSSERLEITNER-SCHANZE, WIELKI FINAŁ W SOBOTNI WIECZÓR TRZECH KRÓLI.

 

 

 

LUCAS CHANAVAT I LINN SVAHN NAJLEPSI W WIECZORNYM SPRINCIE W DAVOS! LIDERZY TOUR DE SKI BEZ ZMIAN.

Po dniu przerwy biegacze i biegaczki w słynnym DAVOS stanęli do walki w sprincie stylem dowolnym, który był 4 etapem 18.Tour de Ski. Trasa na której rywalizowano jest znana od lat, ale zazwyczaj zawody tutaj miały miejsce przed świętami.
Po raz pierwszy w historii oczywiście w DAVOS rywalizowano przy sztucznym oświetleniu, które tymczasowo ustawiono przy pętli, którą pokonywano dwukrotnie.

 

W kwalifikacjach, które odbyły się jeszcze za dnia u pań najlepsza okazała się Jonna SUNDLING, a u panów zdecydowanie Lucas CHANAVAT. Do TOP30 nie awansowało parę bardzo ważnych postaci z klasyfikacji generalnej Tour de Ski, którzy nie specjalizują się w sprincie m.in Kertu NISKANEN, Heidi WENG, Katharina HENNIG, Jan Thomas JENSSEN, Martin NYENGET, Beda KLEE czy Friedrich MOCH. Z powodu choroby nie wystartował dwukrotny zdobywca podium w TOBLACH, Ben OGDEN.

 

Równo o 17:00 ruszyły ĆWIERĆFINAŁY PAŃ.
Już w pierwszym doszło do starcia mocnych – o 2 miejsca premiowane awansem walkę stoczyły Jonna SUNDLING, Emma RIBOM oraz Kristine SKISTAD. Rywalizację wygrały Emma i Kristine, a Mistrzyni Olimpijska musiała czekać jako szczęśliwa przegrana.
Niespodziewanie już kolejny bieg, z którego awansowały Linn SVAHN oraz Jasmi JOENSUU był szybszy i Jonna SUNDLING odpadła z dalszej rywalizacji, a jako lucky loserka czekała kolejna ważna zawodniczka, Rosie BRENNAN.
Trzeci ćwierćfinał należał do faworytki licznie zebranej publiczności, Nadine FAEHNDRICH. Kilka długości nart za nią dobiegła Julia KERN, ale awans uzyskały również 3 i 4 Alina MEIER oraz specjalistka od dystansów, Anne Kjersti KALVAA – ten bieg był bowiem najszybszym do tej pory licząc nawet kwalifikacje!
W czwartym szans rywalkom nie dały Johanna HAGSTROEM oraz Mathilde MYHRVOLD, a z ostatniego z wielką przewagą awansowała Jessica DIGGINS, a za nią druga była Maja DAHLQVIST, która dzisiaj chciała wreszcie powalczyć o podium.

U PANÓW w pierwszym biegu doszło do upadki LIDERA TOUR DE SKI oraz PŚ, Haralda Oestberga AMUNDSENA. Norweg sam upadł na słynnym łuku kończąc pierwsze okrążenie i nie miał szans dogonić stawki.
Kolejny pokaz mocy dał tymczasem Lucas CHANAVAT – Francuz spokojnie kontrolował tempo i wygrał zwalniając na ostatniej prostej, a drugie miejsce niespodziewanie zgarnął Austriak Benjamin MOSER. Z tego biegu z czasem awansował również Gus SCHUMACHER.
Drugi bieg przyniósł walkę do samej mety – ostatecznie górą był Federico PELLEGRINO, ale Ansgar EVENSEN również uzyskał awans. Jako drugi lucky loser obok G.SCHUMACHERA awansował Lauri VUORINEN. Po raz kolejny już w ćwierćfinale odpadł Paal GOLBERG, który nie jest w najwyższej formie.
W trzecim pojedynku ku uciesze kibiców najlepszy był Valerio GROND, który pokonał na finiszu jeszcze młodszego Matza Williama JENSSENA oraz Johana HAGGSTROEMA, dla którego zabrakło miejsca w półfinale. Ostatni dobiegł kolejny Austriak w TOP30, Michael FOETTINGER, który zaliczył upadek już na samym starcie.
Ćwierćfinały numer 4 i 5 to pewny awans faworytów – Haavarda TAUGBOELA i 21-letniego Edvina ANGERA oraz Erika VALNESA i drugiego z utalentowanych gospodarzy, Janika RIEBLI.

 

Następnie równo o 18:00 rozpoczęła się walka w PÓŁFINAŁACH. Najpierw do walki przystąpiły oczywiście panie.
W pierwszym biegu półfinałowym na półmetku podczas pokonywania łuku upadła Emma RIBOM – Szwedka podniosła się, ale upadając w tym miejscu traci się wszelkie szanse na walkę i do mety dobiegła już spokojnie.
Długo na prowadzeniu biegła Nadine FAEHNDRICH, ale na końcówce trochę jakby zapłaciła za bardzo szybki bieg w ćwierćfinale i przegrała z Linn SVAHN oraz Kristine SKISTAD. Na 4 miejscu, ale z czasem gorszym o kolejne 2 sekundy na awans czekała jeszcze Anne Kjersti KALVAA, a już na pewno odpadły Jasmi JOENSUU oraz Emma RIBOM.
Drugi półfinał był jeszcze szybszy niż trzeci ćwierćfinał i awansowała cała czwórka – zwyciężczyni Jessie DIGGINS oraz Maja DAHLQVIST, Mathilde MYHRVOLD i Johanna HAGSTROEM, co oznaczało, że w finale nie pobiegnie FAEHNDRICH. Odpadły również Alina MEIER i Julia KERN.

W rywalizacji półfinałowej panów rywalizacja była bardzo wyrównana.
W pierwszym biegu doszło do rywalizacji Lucasa CHANAVAT z Federico PELLEGRINO oraz Valerio GROND. Były Mistrz Świata jest w coraz lepszej formie i dzisiaj świetnie pobiegł również w półfinale, dzięki czemu awansował wraz z triumfatorem tego biegu Lucasem CHANAVAT do finału. Po walce 3 miejsce zajął Valerio GROND, przez co musiał czekać na drugi bieg. Szanse zachowywał jeszcze Lauri VUORINEN. Zawody na rewelacyjnym 10 miejscu zakończył Benjamin MOSER, a po szybkim odpadnięciu z rywalizacji powoli do mety dotarł Ansgar EVENSEN.
W drugim PÓŁFINALE doszło do kolejnego upadku – podczas walki o jak najlepszą pozycję przed drugą pętlą na wyjściu z łuku upadł Jannik RIEBLI. Zaraz potem bieg odpuścił wicelider TdS Erik VALNES i w rywalizacji została czwórka.
Ostatnie metry przebiegli oni w bardzo dobrym tempie i ostatecznie pobili czas pierwszego biegu, co dało awans dla Edvina ANGERA, Matza Williama JENSSENA oraz przegranych – Haavarda TAUGBOELA i Gusa SCHUMACHERA.

 

W WIELKIM FINALE PAŃ pierwsza pętla została pokonana spokojnie, wszystkie zawodniczki pozostawały w rozgrywce. Na początku drugiej pętli przyspieszyła Jessie DIGGINS.
Za nią poszły Linn SVAHN i Kristine SKISTAD, a dystans straciły DAHLQVIST, HAGSTROEM i MYHRVOLD. O losach triumfu zadecydował jedyny na trasie podbieg. Na nim tempo Amerykanki podbiła Linn SVAHN. Szwedka, która pierwszy triumf w karierze odniosła w grudniu 2019 roku właśnie tutaj, wyrobiła sobie kilka metrów przewagi nad rywalkami.
Na zjeździe utrzymała tą przewagę i po pokonaniu ostrego łuku wbiegła tak na ostatnią prostą, gdzie nie zagrożona mogła świętować drugą wygraną po kontuzji! Drugie miejsce po ostrej walce na finiszu zgarnęła Kristine SKISTAD, a trzecie pozostało Jessie DIGGINS, dla której jest to 4 podium w 4 etapie. 2 sekundy później dobiegły po najlepszy wynik w sezonie Maja DAHLQVIST, Johanna HAGSTROEM oraz Mathilde MYHRVOLD.

DECYDUJĄCE STARCIE PANÓW na pierwszym okrążeniu również przebiegało dosyć spokojnie i nikt nie stracił szans na podium.
Mocne tempo ruszyło na podbiegu 2 okrążenia – tam przyspieszył Lucas CHANAVAT, a za nim młody Edvin ANGER oraz Federico PELLEGRINO. Bardzo próbował z nimi pobiec Gus SCHUMACHER, ale na samej końcówce podbiegu zabrakło mu mocy, podobnie było z będącymi za nim Norwegami.
Lucas, Edvin i Federico pewnie pokonali ostatni łuk i na ostatniej prostej rozegrała się walka. Francuz ciągle pozostawał z przodu i nie dał sobie wydrzeć 2 z rzędu triumfu! Drugie miejsce i pierwsze podium w karierze wywalczył 21-letni Edvin ANGER, a trzecie miejsce, które jest pierwszym podium w tym sezonie wywalczył Federico PELLEGRINO.
Ponad 2 sekundy z tyłu po najlepszy wynik w karierze dobiegł Gus SCHUMACHER, za którym finiszowali brązowy medalista MŚ 2021 Haavard TAUGBOEL oraz młody Matz William JENSSEN.

W CAŁYM TOUR DE SKI PO 4 ETAPACH NADAL PROWADZĄ HARALD OESTBERG AMUNDSEN oraz JESSIE DIGGINS, ale ich przewaga jest teraz mniejsza. U panów na trzecie miejsce wskoczył Federico PELLEGRINO, a u pań na drugie awansowała Linn SVAHN.

W CZWARTEK W DAVOS BIEGI NA 20 KILOMETRÓW STYLEM KLASYCZNYM. Odbędą się one w formacie pościgowym na podstawie wyników dzisiejszych sprintów, a zawodnicy i zawodniczki będą ruszać w bardzo małych, kilku sekundowych odstępach.

PIERWSZA Z PAŃ, LINN SVAHN NA TRASĘ RUSZY RÓWNO O 10:45. LUCAS CHANAVAT ROZPOCZNIE BIEG MĘŻCZYZN DOKŁADNIE O 13:00.

 

 

NIKA PREVC NOKAUTUJE W VILLACH!

19-letnia Słowenka w obydwóch seriach lądowała w granicach rozmiaru skoczni i pokonała drugą Eve PINKELNIG o prawie 30 punktów. Trzecia była Kanadyjka Abigail STRATE.
Poza TOP30 znalazła się wiceliderka PŚ Alexandria LOUTITT – 19-latka zaliczyła nie groźny upadek po lądowaniu.

Ostatni konkurs przed częścią japońską w czwartek.

 

Udostępnij

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

tylkozimowe.pl
tylkozimowe.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.