JAMES CRAWFORD WYGRYWA W 85.HAHNENKAMMRENNEN NA STREIF W KITZBUEHEL! -25.01.2025
—–>>JAMES CRAWFORD WYGRYWA W 85.HAHNENKAMMRENNEN NA STREIF W KITZBUEHEL!
Na STREIF w KITZBUEHEL w sobotę nadszedł czas na wielki 85 ZJAZD HAHNENKAMM, a więc czwarty z pięciu monumentalnych zjazdów w tym sezonie PŚ mężczyzn, który wraz z WENGEN ma miano najsłynniejszego.
Warunki atmosferyczne od rana dopisywały – na niebie w TIROLU brakowało chmur, wiatr nie wiał, a nawierzchnia chociaż, że coraz bardziej działała na nią coraz wyższa temperatura cały czas utrzymywała się w rewelacyjnym stanie.
Równo o 11:30 jako pierwszy do walki w 22 ogólnie zawodach panów w tym sezonie ruszył trzeci w piątkowym Super Gigancie Stefan ROGENTIN.
Reprezentant Szwajcarii nie popełnił ogromnych błędów ani na MAUSEFALLE, ani na KARUSSELL ani na HAUSBERGKANTE, ale na mecie uzyskał czas o parę sekund gorszy niż uzyskiwano na środowym treningu.
Wkrótce okazało się, że trasa choć nadal zachowywała idealną przyczepność, to przez wzrost temperatury stała się o wiele wolniejsza i pobicie rekordu z 1997 roku, a więc tego samego jaki pobito przed tygodniem w WENGEN stało się niemożliwe.
Okazało się również, że Stefan ROGENTIN pojechał zdecydowanie za wolno – aż o 2 sekundy przebił go jadący zaraz po nim z numerem 2 Stefan BABINSKY.
Z STARTHAUS umiejscowionego na 1665 metrach jako 3 ruszył Matthieu BAILLET. Matthieu pojechał lepiej od Stefana, ale do Austriaka i tak stracił ponad 1 sekundę.
Tuż po nim, jako 4 na STREIF wkroczył Alexis MONNEY. Triumfator STELVIO pojechał od słynnej pułapki na myszy bardzo agresywnie, tak jak na wolniejszej nawierzchni trzeba było.
Do tego nie popełniał błędów i już na BRUCKENSCHUSS wjechał z przewagą i dobrą prędkością. Alexis na dalszej części 3312 metrowej trasy jechał również skutecznie, a praktycznie najlepiej z wszystkich już do końca pojechał HAUSBERGKANTE i TRAVERSE.
Po szybkim przejechaniu ostatniej prostej ZIELSCHUSS i bardzo ryzykownym ostatnim skokiem ZIELSPRUNG, gdzie przez chwilę trochę za wysoko wyrzuciło mu krawędzie nart Alexis wjechał z najlepszym o 0,53 sekundy czasem!
Z numerem 5 bardzo dobry przejazd do HAUSBERGKANTE prezentował Florian SCHIEDER. Reprezentant Włoch, który stał tu już na podium źle wylądował ten panoramiczny skok, a następnie na chwilę wręcz rozkraczył się na TRAVERSE!
Zawodnik z Południowego Tyrolu na szczęście wyratował tą sytuację, ale stracił przez nią prawie 1 sekundę.
Pierwszym z najlepszej dziesiątki rozstawionych, który wyjechał do walki w 85.HAHNENKAMMRENNEN był najmłodszy z tego grona, Franjo von ALLMEN.
Drugi w 95.LAUBERHORNRENNEN Szwajcar pojechał bez większych błędów, ale po prostu trochę na mecie zabrakło. Z stratą 0,63 sekundy do swojego rodaka w tym momencie wyszedł na 3 miejsce, a ostatecznie skończył 9.
Po bardzo nerwowym przejeździe dalsze, dopiero 20 miejsce ostatecznie zajął Mattia CASSE.
Wtedy nadszedł czas na zawodnika z numerem 8. Na trasę najbardziej ekstremalnego zjazdu świata ruszył Marco ODERMATT.
Po wczorajszym triumfie Marco chciał wygrać również dzisiaj, w klasycznym zjeździe.
ODI od początku MAUSEFALLE trochę tracił i do samego końca, nawet na technicznym dojeździe do HAUSBERGKANTE nie mógł odwrócić na stałe tej tendencji. Na metę Marco wjechał na ten moment drugi, z stratą 0,47 sekundy do swojego młodszego rodaka. Lider PŚ był jednak z tego przejazdu zadowolony, nie miał nic sobie do zarzucenia.
Po słabszym, ledwo dającym miejsce w TOP30 przejeździe Nilsa ALLEGRE, który potwierdził jakby na pewno zły nastrój w kadrze FRANCJI po ostatnich wypadkach z numerem 10 do akcji ruszył trzeci w WENGEN i BEAVER CREEK Miha HROBAT.
29-letni Reprezentant Słowenii jadąc po raz pierwszy wśród ścisłych rozstawionych nie zawiódł! Po raz kolejny do końca walczył o wyjście na prowadzenie słynnego zjazdu. Na walce na ZIELSCHUSS przegrał, ale o zaledwie 0,43 sekundy! To oznaczało, że o 0,04 sekundy wyprzedził Marco ODERMATTA i przedzielił Szwajcarów!
Tuż po nim porządne przejazdy, ale nie dające szans nawet na ten moment na podium wykonali z numerami 11 i 12 Justin MURISIER i Dominik PARIS – co ciekawe, ostatecznie zajęli właśnie takie pozycje!
Z numerem 13 na trasę wyruszył brązowy medalista MŚ, Cameron ALEXANDER. 27-latek od startu jechał świetnie i prowadził na wjeździe w długi BRUCKENSCHUSS!
Swoją przewagę utrzymywał aż do HAUSBERGKANTE, gdzie spadł za Alexisa. Na ostatniej prostej Cameron już nie stracił więcej czasu i uzyskał czas dający wyjście na 2 miejsce! Kanadyjczyk był bardzo zadowolony na mecie. Alexis za to głęboko odetchnął!
W tym momencie stało się też pewne, że na podium nie stanie Marco ODERMATT, który spadł na 4 miejsce.
Grupę rozstawionych zamknęli Bryce BENNETT i Ryan COCHRAN-SIEGLE, którzy jednak pojechali średnio – Bryce skończył dopiero 29, a Ryan 19.
Po chwili przerwy do walki z numerem 16 ruszył Reprezentant Austrii, Daniel HEMETSBERGER, który musiał pojechać świetnie, by zapewnić sobie miejsce w kadrze na MISTRZOSTWA ŚWIATA 2025.
33-latek pojechał bardzo ryzykownie od samego MAUSEFALLE i to mu się opłaciło, ponieważ do końca nie popełnił przy tym żadnego rażącego błędu! Na linii mety Austriak z stratą 0,35 sekundy do Alexis wskoczył na 3 miejsce, wyrzucając tym samym z podium Mihe HROBATA.
Austriak nie ukrywał radości, a ponad 50 tysięcy widzów razem z nim!
Słabiej wypadł gracz z numerem 17, a więc Marco KOHLER. Młody Szwajcar popełnił przede wszystkim na HAUSBERG wiele błędów i stracił ponad 2 sekundy.
Po chwili jednak znów zrobiło się gorąco w czołówce – wreszcie ostro pojechał jeden z Francuzów, Maxence MUZATON. 34-latek od góry do dojazdu do HAUSBERGKANTE nawet prowadził, ale tam pojechał trochę gorzej przez co na TRAVERSE już tracił.
Na metę ostatecznie wjechał z stratą 0,51 sekundy, co dało na ten moment 6 lokatę, z czego był bardzo zadowolony!
O wiele lepiej niż wczoraj zawody zakończył Otmar STRIEDINGER. Jednak Austriak zadowolony z wyniku dającego ostatecznie 13 miejsce nie był, gdyż to raczej nie da mu miejsca w kadrze!
Z numerem 20, na koniec drugiej grupy rozstawionych do walki w 85.HAHNENKAMMRENNEN ruszył aktualny Mistrz Świata w Super Gigancie, James CRAWFORD!
27-latek od początku sezonu pokazywał świetną prędkość, ale w grudniowych zawodach albo nie osiągał mety, albo tracił po dużych błędach. Po przerwie w WENGEN James jechał już o wiele stabilniej i dwukrotnie był tuż za podium.
Podobnie było tutaj w piątek i podbudowany pewnością siebie ostro ruszył do walki.
James od MAUSEFALLE przez KARUSSELL, BRUCKENSCHUSS, ALTE SCHNEISE po SEIDLALMSPRUNG pojechał PERFEKCYJNIE i na wjeździe w HAUSBERGKANTE miał około pół sekundy przewagi!
Sam skok pojechał dobrze, ale trochę miał problemów na TRAVERSE, przez co przewaga na wjeździe na ostatnią prostą trochę zmalała. Na ostatniej prostej nie był najszybszy, ale ostatecznie UTRZYMAŁ 0,08 SEKUNDY DO METY I WYSZEDŁ NA PROWADZENIE!
James wreszcie mógł wpaść w euforię, gdyż wszystko co chciał zgrało się w jedną całość! Kanadyjczyk został nowym liderem.
Chociaż, że warunki nie pogarszały się i cały czas można było uzyskiwać dobre czasy, to realnie zagroził mu tylko jeden zawodnik – Adrian Smiseth SEJERSTED, który tak jak James odnalazł stabilność w swojej szybkiej jeździe. Reprezentant Norwegii od startu długo jechał na zielono i dopiero na HAUSBERGKANTE trochę stracił. Na metę wjechał z stratą 0,71 sekundy, co dało 9 miejsce, egzekwo z Franjo von ALLMEN.
Kolejni gracze uzyskiwali słabsze, a do TOP20 wskoczyło tylko jeszcze 4 zawodników, w tym 2 bardzo doświadczonych – na 18 miejsce wjechał Romed BAUMANN, a na 17 lokatę Adrien THEAUX. Nie najgorzej pojechał też Christof INNERHOFER, który finiszował 24.
Jeszcze lepiej zaprezentował się Nils ALPHAND, który po piątkowym skończeniu w siatkach na HAUSBERGKANTE dzisiaj zajął 16 miejsce i może dał sobie szansę na wyjazd na MŚ.
Jako ostatni na wysokie miejsce wjechał jadący jako 3 od końca w całych zawodach Giovanni FRANZONI. 23-letni były MŚ Juniorów pojechał rewelacyjnie i wskoczył na 14 miejsce! Tym na pewno dał powody do zastanowienia trenerom, by dostać szansę startu na MŚ!
Podczas całych zawodów doszło do zaledwie 2 upadków i to nie groźnych – na ostatniej prostej przez utratę krawędzi upadł Arnaud BOISSET, jednak na szczęście nic sobie nie uszkodził, nie uderzył również mocną głową i szybko się zatrzymał. Po kilku chwilach Szwajcar wstał i sam dojechał na metę. Przeszkodziło to Janowi ZABYSTRANOWI – utalentowany Czech został zatrzymany i musiał helikopterem udać się ponownie na górę. Jan w powtórce pojechał bardzo dobrze aż do HAUSBERGKANTE, gdzie ledwo wyratował się przed upadkiem. Czech dojechał do mety, ale wtedy już z większą stratą.
Drugi wypadek miał miejsce z udziałem przedostatniego zawodnika, Andreasa PLOIERA. 27-letni Austriak jako jedyny z 55 zawodników dotknął siatek, gdyż spadł w dół na TRAVERSE. Andreas jednak bardzo szybko wstał i zjechał na dół, a dzięki temu, że telewizja chciała pokazać przejazd ostatniego na liście startowej Matteo FRANZOSO w całości, bez interwału to młody Włoch nie musiał powtarzać swojego przejazdu.
Po osiągnięciu mety przez Włocha z numerem 55 stało się jasne, że 85 HAHNENKAMMRENNEN należał do Jamesa CRAWFORDA! Dla aktualnego Mistrza Świata jest to zarazem pierwszy triumf w PŚ! Drugie miejsce, a więc 3 podium w tym sezonie i w karierze zdobył Alexis MONNEY, a podium uzupełnił Cameron ALEXANDER również z KANADY!
Marco ODERMATT mimo, że finiszował 6 przekroczył granicę 1000 punktów w klasyfikacji generalnej PŚ.
W NIEDZIELĘ NA ZAKOŃCZENIE 85.HAHNENKAMMRENNEN ELEKTRYZUJĄCY SLALOM! START O 10:15/13:30.
25.01 (11:30) KITZBUEHEL ZJAZD 85.HAHNENKAMMRENNEN
1.James Crawford (Kanada)
2.Alexis Monney (Szwajcaria)
3.Cameron Alexander (Kanada)
4.Daniel Hemetsberger (Austria)
5.Miha Hrobat (Słowenia)
6.Marco Odermatt (Szwajcaria)











