HENRIK KRISTOFFERSEN MISTRZEM ŚWIATA W SLALOMIE PO WYBORNEJ WALCE NA KONIEC MŚ – COURCHEVEL 19.02.2023
-19 LUTY 2023 – MŚ COURCHEVEL 2023 – FINAŁ
WIELKI SLALOM MĘŻCZYZN – HENRIK KRISTOFFERSEN MISTRZEM ŚWIATA PO THRILLERZE. AJ GINNIS Z SREBREM, ALEX VINATZER Z BRĄZEM!!!
Po 2 tygodniach rywalizacji w Meribel i Courchevel przyszedł czas na wielki finał francuskich MŚ. Na L’ECLIPSE w COURCHEVEL doszło do wielkiej walki w SLALOMIE PANÓW.
Spodziewaliśmy się elektryzującego spektaklu z udziałem wielu graczy i tak było. Rozpoczęło się punktualnie od 10:00 od dramatu – ruszający z numerem 1 Loic MEILLARD wypadł z trasy od razu na stromym wstępie!!!
Kolejni zawodnicy z pewnością otrzymali informację co zrobić, by uniknąć tego co stało się Szwajcarowi i już nikt z najlepszych tam nie wypadł. Ale problemów nie brakowało.
Jako drugi na trasę wyruszył Daniel YULE, triumfator aż 2 slalomów w tym sezonie. Jeden z największych faworytów jednak kompletnie rozczarował – popełnił masę błędów i na dole już po jego reakcji wiedział, że po raz kolejny na wielkiej imprezie nie zdobędzie medalu.
Mimo nie perfekcyjnej jazdy pół sekundy dołożył mu już jego rodak, Ramon ZENHAEUSERN.
A dopiero zaraz przyszła realna weryfikacja – na trasę wyruszył Manuel FELLER. MANU pojechał rewelacyjnie, zaczynając od agresywnego i skutecznego przejechania ścianki startowej MUR DE BRAVEES. Potem docisnął tempo na płaskim odcinku i objął pewne prowadzenie!
Świetnie zaprezentował się również Linus STRASSER – Niemiec pojechał jeszcze lepiej ostatni sektor i stracił zaledwie 0,14 sekundy do Austriaka!
Z #6 wyruszył niesamowicie nakręcony na złoto Henrik KRISTOFFERSEN. HENKA pojechał BARDZO zachowawczo na ściance na czym dużo stracił. Potem jechał już dobrze i zmieścił się w 1 sekundzie straty, co jednak przy fantastycznej stawce dało mu dopiero 16 lokatę po 1 przejeździe.
Tuż po nim wystartował zawodnik, który chciał jechać prawie wszystko, a przez operację wyrostka mógł jechać tylko dzisiaj – Lucas BRAATHEN! 22-latek jechał jakby w ogóle nie miał 2 tygodni przerwy od stania na nartach i stracił 0,13 sekundy do FELLERA!
Kolejny ruszył Fabio GSTREIN, który wreszcie otrzymał szansę na wielkiej imprezie. Z stratą 0,56 sek również pozostawał w grze.
Alexis PINTURAULT pojechał jako 9. Wykonał chyba najlepszy slalom tego sezonu i zajmował 11 lokatę z stratą 0,72 sek.
Niestety słabiej zaprezentował się z numerem 10 Dave RYDING – SZKOT stracił 1,17 sekundy, co było dziś sporą stratą.
Jako 11 wystartował OBROŃCA TYTUŁU SPRZED 2 LAT – SEBASTIAN FOSS SOLEVAAG. Norweg, który ten sezon miał bardzo słaby wreszcie pojechał na swoim poziomie i z stratą 0,35 sekundy po 1 przejeździe był 5.
Z numerem 12 na trasę wyruszył Szwed, który jest szybki, ale bardzo często wypada z trasy. Kristoffer JAKOBSEN po dobrym początku również i dzisiaj nie ukończył zawodów….
Dobrze pojechali Tommaso SALA i Marco SCHWARZ – Włoch i Austriak nie byli idealni, ale to starczyło na TOP10 i stratę nadal w granicach walki o końcowy sukces.
Na trybunach wszyscy odliczali do numeru 15 – wtedy w bramce startowej stanął ich ulubieniec, MISTRZ OLIMPIJSKI CLEMENT NOEL. Fantastycznie utalentowany Francuz stracił 0,64 sekundy i wskoczył na 6 miejsce (ostatecznie był na półmetku 8). Nie był zadowolony, ale napewno miał nadal szansę na sukces.
Jako 17 rewelacyjnie pojechał ALEX VINATZER – wreszcie wytrzymał nerwowo i wskoczył aktualnie na 5 miejsce z stratą zaledwie 0,44 sek.
Wielu kibiców czekało napewno na numer #24 – taki wylosował wczoraj AJ GINNIS.
Grek, który nie poddał się mimo 5 operacji kolana i braku finansowania wrócił w tym sezonie po roku przerwy w jeszcze lepszej formie, w jakiej widzieliśmy go już w styczniu 2021 w Flachau, gdy był 12. Dobrze punktował, a 2 dni przed MŚ w CHAMONIX stanął na 2 MIEJSCU PODIUM.
Dzisiaj pojechał PIĘKNIE – bardzo blisko czasu liderującego Manuela i to dało GINNISOWI 2 LOKATĘ EGZEKWO Z LUCASEM BRAATHENEM!!!!!
W 1,00 sekundzie po 1 przejeździe mieściło się aż 20 zawodników, co zapowiadało, że w drugim przejeździe jeszcze wielu zawodników ma szansę nadrobić stracony czas.
Z trasy oprócz już wymienionych L.MEILLARDA i po raz kolejny Kristoffera JAKOBSENA z największych wypadło stosunkowo bardzo mało – był w tym gronie niestety Albert POPOV, ale też świetni giganciści – Zan KRANJEC, Alexander SCHMID, Sam MAES czy młody Amerykanin Jett SEYMOUR.
Do TOP30 można było stracić zaledwie 1,90 sekundy. Z 100 startujących do mety dojechało 70 uczestników.
——–>>>>OSTATECZNA WALKA ROZPOCZĘŁA SIĘ O 13:30. Warunki były oczywiście idealne jak przez całe MISTRZOSTWA – bezchmurnie, bezwietrznie i do tego cały czas od zeszłej niedzieli ciepło, co jednak nie przeszkadzało organizatorom w idealnym przygotowaniu trasy.
Ostatnią walkę 48.MŚ wystartował Armand MARCHANT. Świetny Belg pojechał solidnie, ale nie awansował wielu miejsc. Kolejny był pierwszy z dwóch Hiszpanów, którzy chcieli powalczyć o świetny wynik – Joaquim SALARICH. Zaryzykował od góry, ale niestety nieskutecznie – wypadł z trasy, podobnie jak rok temu w YANQING.
Oprócz Hiszpana z trasy drugiego przejazdu z TOP30 wypadł jeszcze tylko jeden zawodnik – Kamen ZLATKOV. Reprezentant Bułgarii mógł zastąpić w walce swojego bardziej utytułowanego rówieśnika, ale zamiast tego dołączył do niego na liście DNF.
Świetnie swoją szansę startu w miejsce kontuzjowanego Giuliano RAZZOLIEGO wykorzystał Tobias KASTLUNGER. Młody Włoch, który rozpoczął pierwszy sezon w kadrze A od 10 lokaty w grudniu pojechał już tutaj w Kombinacji, gdzie był 7. Dzisiaj z 27 miejsca awansował w 2 przejeździe na 15!
Napewno żałować swojego występu nie może Słoweniec Tijan MAROVT – nie ma jeszcze punktów PŚ, a dzisiaj skończył na 26 miejscu!
Włocha wyprzedził jadący jako 7 Filip ZUBCIC. Chorwat na tych Mistrzostwach wycisnął 100% z swojej obecnej formy. W Gigancie był 8, a dzisiaj pojechał bardzo dobry 2 przejazd i został na długo w TOP3, awansując wiele lokat.
Drugi z Hiszpanów – Juan del CAMPO pojechał pewnie po finalnie 21 miejsce, a więc kolejny dobry rezultat Hiszpanii na tych MŚ. Coraz bardziej widać efekty programu Movistara.
Po raz drugi bardzo słabo na L’ECLIPSE pojechał Daniel YULE – Szwajcar nawet na ten moment nie był w TOP3 i cały slalom o MEDALE MŚ skończył na 24 miejscu. A przecież przyjechał tutaj po medal.
Poprawił się Dave RYDING – doświadczony Szkot minimalnie przegrał z Chorwatem i z 21 miejsca awansował do TOP15.
Po rozczarowującym przejeździe 2-krotnego medalisty z giganta równoległego Timona HAUGANA na trasę ruszył 30-letni Niemiec Sebastian HOLZMANN. Doświadczony kilkoma kontuzjami w ostatnich latach w tym sezonie niespodziewanie ugruntował sobie stałe miejsce w TOP30, a dzisiaj po 1 serii był 18.
Brat słynnej zawodniczki Telemarka, Johanny HOLZMANN pojechał drugi przejazd JESZCZE LEPIEJ i objął pozycję lidera! Nie był nim długo, ale mimo tego awansował tak wysoko, jak jeszcze nigdy nie był.
Sensacją była 18 lokata Stevena AMIEZA. Młody Francuz w drugim przejeździe nie wytrzymał nerwów i w debiucie na MŚ spadł na 27 miejsce.
Po 18 miejsce na koniec pojechał 37-letni STEFANO GROSS, który wrócił na wielką imprezę po braku powołania na Igrzyska.
Po Włochu nadeszła pora na drugi, rewanżowy przejazd Henrika KRISTOFFERSENA. Norweg musiał zaryzykować na 300%, podjąć niebywałe ryzyko, by jeszcze wrócić do rozgrywki.
HENKA jednak znów rozpoczął od bardzo niepewnego przejechania pierwszej ścianki. Jego przewaga nad Niemcem nie wzrosła. Ale potem rozpoczął wielki spektakl – wręcz frunął na szybkim odcinku i na mecie wyszedł na wyraźne prowadzenie, prawie 0,70 sekundy! A przecież do Manu Fellera tracił tylko 0,91 sek. Teraz mógł tylko usiąść się na fotelu lidera i czekać na dalsze losy.
Kolejni – debiutujący na MŚ 30-letni Szwajcar Marc ROCHAT, Adrian PERTL czy znów trochę za mocno podpalony Alexander Steen OLSEN tracili pozycje, nie zbliżając się w ogóle do TOP3.
Na 3 lokatę, o 0,04 sek przed Filipa ZUBCICA wskoczył Ramon ZENHAEUSERN, który był jak Yule bardzo rozczarowany dzisiejszymi wynikami. Najwyższy zawodnik w stawce skończył na 9 miejscu.
11 od końca w bramce startowej stanął bohater gospodarzy, Alexis PINTURAULT. Wielki Francuz drugi przejazd pojechał jednak tak, jak raczej w tym sezonie jeździł slalomy i spadł finalnie na 20 pozycję.
TOP10 otwierali zawodnicy plasujący się egzekwo na 9 lokacie – Marco SCHWARZ i Tommaso SALA. 2-krotny medalista popełnił błędy i przegrywał nawet z HOLZMANNEM.
BLACKY na koniec był 6, a więc zakończył wszystkie 5 dyscyplin, w których uczestniczył najgorzej na 6 lokacie! Wielki pokaz wszechstronności Austriaka.
Solidny Włoch prawie wypadł na ściance dla odważnych i spadł przed Yule, na 23 miejsce.
Jako 8 od końca ruszył CLEMENT NOEL. Kibice dopingowali go niesamowicie, chcieli go ponieść po wielki sukces. Finiszował na 2 lokacie za ciągle prowadzącym Henrikiem KRISTOFFERSENEM.
Za to Fabio GSTREIN nie wytrzymał nerwów i pojechał słabiej, wypadając z czołówki.
NERWY NA WODZY WRESZCIE UTRZYMAŁ ALEX VINATZER. Alex był już 4 w Cortinie, a dzisiaj pojechał dwa razy rewelacyjnie, bez wielkich problemów. Na Norwega zabrakło, ale o bardzo ważne 0,03 sekundy wyszedł przed CLEMENTA NOELA.
Jeszcze aktualny MŚ FOSS-SOLEVAAG pojechał w drugiej serii tragicznie, prawie wypadając z trasy i spadł prawie poza 20-stkę.
Linus STRASSER tracił już tylko 0,14 sek do FELLERA. Ale jednak nie spełnił swojego marzenia o medalu – po swoim 2 przejeździe był 6.
Na górze została tymczasem już tylko trójka wielkich graczy mieszczących się w 0,13 sekundy. A ciągle prowadził KRISTOFFERSEN przed VINATZEREM i NOELEM.
Pierwszy dzięki niższemu numerowi do walki wyruszył LUCAS BRAATHEN. Triumfator 3 zawodów PŚ w tym sezonie i lider klasyfikacji slalomowej przejechał ściankę pięknie i powiększył jako pierwszy od dawna przewagę nad rodakiem. Potem jeszcze dołożył setne i miał bardzo duży zapas przed 2 połową trasy.
Niestety w jednej chwili popełnił ogromny błąd, który spowodował utratę prędkości i na mecie przegraną i to sporą – był dopiero 6. Wielce utalentowana dwójka Braathen-McGrath nie ma szczęścia do wielkich zawodów…
Na trasę tuż po nim wyruszył AJ GINNIS. REPREZENTANT GRECJI JECHAŁ REWELACYJNIE, UTRZYMUJĄC DO OSTATNIEGO SEKTORA PRZEWAGĘ NAD KRISTOFFERSENEM. Na dole przegrał, ale tylko 0,20 sekundy, co dało mu 2 MIEJSCE I PEWNY MEDAL MŚ!!! Na dół wybiegł kompletnie znerwicowany KRISTOFFERSEN i wpadli sobie w objęcia.
MANUEL FELLER stanął na górze z panoramą całej okolicy. Jeden przejazd dzielił go od upragnionego ZŁOTA. Austriak ruszył jednak od ścianki niepewnie, a potem nie mógł nabrać prędkości, którą wygrał 1 przejazd. Nie wypadł z trasy jak miesiąc temu prowadząc w Kitzbuehel, ale przegrał – skończył egzekwo 7 z L.BRAATHENEM.
Po ostatnich przejazdach tych MŚ jeszcze kilku niezłych zawodników i kilku gorszych z miejsc 31-60 stało się jasne – HENRIK KRISTOFFERSEN ZOSTAŁ MISTRZEM ŚWIATA W SLALOMIE!!! GRECJA Z PIERWSZYM W HISTORII MEDALEM, A BRĄZ DLA ALEXA VINATZERA!!!
Po kilku minutach na dole odbyła się ceremonia medalowa i zarazem zakończenia całych 48.Mistrzostw Świata w Narciarstwie Alpejskim. BYŁY ONE PERFEKCYJNE.
-SLALOM MĘŻCZYZN O MISTRZOSTWO ŚWIATA COURCHEVEL 19.02.2023
1.HENRIK KRISTOFFERSEN (NORWEGIA)
2.AJ GINNIS (GRECJA) +0,20 sek.
3.ALEX VINATZER (WŁOCHY) +0,38 sek.
4.CLEMENT NOEL (FRANCJA) +0,41 sek.
5.SEBASTIAN HOLZMANN (NIEMCY) +0,62 sek.
6.MARCO SCHWARZ (AUSTRIA) +0,65 sek.
7.MANUEL FELLER (AUSTRIA) +0,67 sek.
7.LUCAS BRAATHEN (NORWEGIA) +0,67 sek.
9.LINUS STRASSER (NIEMCY) +0,69 sek.
9.RAMON ZENHAEUSERN (SZWAJCARIA) +0,69 sek.




