tylkozimowe.pl

Wszystko o sportach zimowych

Puchar Świata 2023/2024 RELACJE

HARALD O.AMUNDSEN I JESSICA DIGGINS TRIUMFATORAMI 18.TOUR DE SKI! FELLER I VLHOVA NAJLEPSI W SLALOMACH! 07.01.2024

-7 STYCZNIA 2024

HARALD OESTBERG AMUNDSEN WYGRYWA 18.TOUR DE SKI! JULES LAPIERRE NAJLEPSZY NA ALPE D’CERMIS!

Po całym dniu oczekiwania, o 14:30 rozpoczął się finałowy bieg 18 edycji Tour de Ski. Na starcie stanęło tylu, ilu wczoraj ukończyło bieg na 15 kilometrów – dokładnie 53 zawodników.
Warunki były o wiele lepsze niż w sobotę, bo nic nie padało.
Przed startem ostatniego, 7 etapu z metą na Alpe d’Cermis można było oczekiwać wielkiej walki o podium Turnieju oraz o triumf w dniu dzisiejszym.

Pierwsze 2,5 kilometra po starcie ze startu wspólnego zawodnicy pokonali na pętli. Na koniec tej pętli, na stadionie czekały punkty do klasyfikacji punktowej.
Nie było o nie jednak walki, zawodnicy wzięli je w kolejności, w jakiej akurat biegli. Pewny triumfu w tej klasyfikacji był bowiem Lucas CHANAVAT.
Następnie biegacze wybiegli z terenu tras biegowych i ruszyli wąskim ścieżkami w kierunku miasta. Peleton przez prawie cały odcinek łączący stadion z Alpe d’Cermis prowadził Haavard TAUGBOEL.
Ostatnia lotna premia, również przejechana bez walki na 3 kilometry do mety oznaczało jedno – początek wielkiej wspinaczki na Alpe d’Cermis. Od początku na czele byli wszyscy walczący w klasyfikacji końcowej o podium, ale też Ci z drugiej dziesiątki jak Jules LAPIERRE czy Mika VERMUELEN.

Gdy zaczęły się największe stromizny, na czele zostali Friedrich MOCH, Hugo LAPALUS, Jules LAPIERRE, Mika VERMUELEN, Harald Oestberg AMUNDSEN oraz Martin NYENGET. Troszeczkę został Beda KLEE, a Erik VALNES z Henrikiem DOENNESTADEM od początku podbiegu postanowili biec swoim tempem i tracili.
Na 1 kilometr przed metą na czele została dwójka – 23-letni Niemiec Friedrich MOCH oraz 27-letni Jules LAPIERRE. Za nimi biegł Hugo LAPALUS, a następnie z kilkoma sekundami straty był VERMUELEN i AMUNDSEN. Coraz więcej tracił Martin NYENGET, który tym samym tracił podium w Tour de Ski. W tym momencie biegł razem z Jensem BURMANEM i Beda KLEE.
Na łatwiejszych ostatnich 400 metrach jeszcze bardziej tempo podbił Jules LAPIERRE, czego nie wytrzymał Friedrich MOCH – Niemiec do mety jednak nie odpuszczał, bo wiedział, że liczy sie każda sekunda.
Jules LAPIERRE jako pierwszy zdobył ALPE D’CERMIS i tym samym odniósł pierwszą wygraną w PŚ!!! Drugi dobiegł Friedrich MOCH, a 14 sekund za nim na mecie był Hugo LAPALUS. To oznaczało, że teraz trzeba czekać na straty Norwegów.
Jako 4 na metę wbiegł Mika VERMUELEN, a tuż za nim 30 sekund za triumfatorem wbiegł HARALD OESTBERG AMUNDSEN, co oznaczało, że TRIUMF W TOUR DE SKI JEST JEGO!!! Został 4 Norwegiem, który wygrywał w tym cyklu.
Martin NYENGET finiszował na 6 lokacie, ale z stratą kolejnych 15 sekund, co spowodowało stratę ponad 30 sekund do rywali z generalnej i utratę podium.
TOP10 16 biegu PŚ i 7 etapu zamknęli Jens BURMAN, Beda KLEE, młody Arsi RUUSKANEN, a na 10 miejscu słynny gracz – Maurice MANIFICAT!
Razem na metę na 11 i 12 miejscu wbiegli Erik VALNES oraz debiutujący na tej górze Henrik DOENNESTAD. Dopiero 15 miejsce zajął Paal GOLBERG.
Na bardzo dobrym, 19 miejscu do mety dotarł Imanol ROJO, co jest dla Hiszpana drugim wynikiem w PŚ – przed 3 laty był właśnie tutaj 18.
Z stratą 5 minut do mety dotarli kończący Tour sprinterzy – Edvin ANGER, Ansgar EVENSEN, Matz William JENSSEN czy też triumfator klasyfikacji punktowej, Lucas CHANAVAT, który na chwilę za metą rzucił się na śnieg, ale zaraz po informacji od Hugo LAPALUS o wynikach szybko się podniósł.

 

W CAŁYM 18.TOUR DE SKI 2023/2024 TRIUMF WIĘC DLA HARALDA OESTBERGA AMUNDSENA, DRUGI PO PIERWSZYM PODIUM W KARIERZE FRIEDRICH MOCH, A TRZECI RÓWNIEŻ Z PIERWSZYM PODIUM W PŚ HUGO LAPALUS!!!

 

Tuż za podium Martin NYENGET, rewelacyjny Beda KLEE, Erik VALNES oraz na 7 miejscu Henrik DOENNESTAD, który pierwszy raz dostał szansę w PŚ poza Skandynawią zastępując w ostatnim momencie głównego faworyta, Johannesa KLAEBO, który doznał grypy.
TOP10 TDS uzupełniają Jens BURMAN, Jules LAPIERRE i Mika VERMUELEN, którzy wyrzucili z niej Paala GOLBERGA i Antoine CYR. Bez błysku przez cały Tour rewelacyjny miesiąc temu Jan Thomas JENSSEN. Dopiero 22 skończył Calle HALFVARSSON, minimalnie przed rewelacyjnym debiutantem Remi BOURDIN.
Na świetnym 16 miejscu mimo braku wcześniejszych startów w PŚ skończył Maurice MANIFICAT.
Ogólnie cykl ukończyło 53 zawodników, a ostatnie miejsce z finiszujących zajął Lucas CHANAVAT z stratą prawie 29 minut, ale wygrał 2 etapy, klasyfikację punktową i po raz pierwszy zdał test na Alpe d’Cermis.
Po chwili odbyły się ceremonie, podczas których odegrano hymny państwowe triumfatorów, a Harald Oestberg AMUNDSEN odebrał nagrodę – Kryształową Górę, nagrodę finansową oraz ogromną przewagę w PŚ, gdyż za całość Tour de Ski zawodnikom przyznano mnożone punkty.
Friedrich MOCH jest pierwszym Niemcem od 16 lat, który staje na podium Tour de Ski – wtedy drugi był Rene SOMMERFELDT. Jeszcze rok wcześniej, w 1 edycji triumf odniósł słynny Tobias ANGERER.
WIELKIE BRAWA!

 

 

 

JESSICA DIGGINS PO RAZ DRUGI WYGRYWA TOUR DE SKI! SOPHIA LAUKLI TRIUMFUJE NA SZCZYCIE!

Po kilkunastu minutach przerwy na stadionie w VAL DI FIEMME na starcie ustawiło się dokładnie 30 zawodniczek. Przed ogromną szansą drugiego triumfu w Tour de Ski stała Jessie DIGGINS, miała przed startem 7 etapu ponad 40 sekund zaliczki nad Kerttu NISKANEN, Fridą KARLSSON, Jonną SUNDLING, Linn SVAHN oraz Heidi WENG, które miały stoczyć wielki spektakl o podium.

Równo o 15:45 padł znak do startu i biegaczki wybiegły na jedną pętlę znaną jeszcze z MŚ 2013 roku. Był to ostatni raz, gdy rywalizowano na najwyższym poziomie na tych pętlach – latem dojdzie do modernizacji kompleksu, a za rok do próby PRZEDOLIMPIJSKIEJ – TO TUTAJ ODBĘDĄ SIĘ KONKURENCJE KLASYCZNE XXV IGRZYSK OLIMPIJSKICH.
Na końcu pętli odbył się lotny finisz, jednak zawodniczki nie walczyły o punkty, przebiegły go tak, jak w tym momencie biegły. Pewna triumfu w tej klasyfikacji była triumfatorka 3 etapów, Linn SVAHN.
Od prawie samego początku biegu i dalej na wyjściu ze stadionu w kierunku Alpe d’Cermis peleton prowadziła Teresa STADLOBER. Austriaczka na czele przebiegła podobnie jak TAUGBOEL całą dojazdówkę i straciła je dopiero koło stacji kolejki, gdzie umiejscowiono ostatnią lotną premię.

To tam zaczynał się oficjalnie podbieg. Na czele po chwili brakowało Jonny SUNDLING oraz Linn SVAHN – Szwedki postanowiły pobiec swoim tempem i za wszelką cenę nie trzymać się czołówki, co powodowało utratę szans na podium końcowe.
Na 2 kilometry w czołowej grupie biegły Jessie DIGGINS, Heidi WENG, Kerttu NISKANEN, Sophia LAUKLI i Delphine CLAUDEL. Trochę traciła Frida KARLSSON, co oddalało Szwedkę od podium.
Za chwilę na czele zostały już tylko dwie zawodniczki – Sophia LAUKLI oraz Heidi WENG. Po przebiegnięciu najbardziej stromych odcinków z nachyleniami prawie 40% do mety pozostało 600 metrów.
Na czele o triumf walczyły H.WENG oraz S.LAUKLI, a z tyłu na miejscach 3-4 biegły Jessie DIGGINS i Kerttu NISKANEN, która walczyła o podium końcowe.
Na 200 metrów przed metą młoda Amerykanka przyspieszyła i praktycznie od razu zgubiła Heidi WENG! Sophia LAUKLI nie zagrożona dobiegła do samej góry i jako pierwsza przekroczyła linię mety, zdobywając pierwsze podium i od razu wygraną w PŚ!
Heidi WENG dobiegła z 17 sekundową stratą i mogła tylko czekać na rywalki. Trzecia po świetnej końcówce dobiegła Delphine CLAUDEL, która na ostatnich 100 metrach minęła Kerttu NISKANEN. Finka straciła 39 sekund do triumfatorki, a więc spadła za Heidi WENG w Tour de Ski.
Zaledwie 4 sekundy od podium na 5 miejscu skończyła Łotyszka Patricija EIDUKA! Jest to oczywiście najlepszy wynik w karierze 23-latki wspieranej przez Justynę KOWALCZYK.
Po prawie 50 sekundach od finiszu swojej podopiecznej, szczyt zdobyła JESSICA DIGGINS, która tym samym została TRIUMFATORKĄ 18.TOUR DE SKI.
Frida KARLSSON dobiegła dopiero na 10 miejscu z stratą ponad 1 minuty, co spowodowało, że spadła w klasyfikacji za Heidi WENG i Kerttu NISKANEN i to doświadczone zawodniczki stanęły na podium końcowym, a zeszłoroczna triumfatorka skończyła na 4 miejscu. Szwedce zabrakło sił być może przez nadawanie bardzo mocnego tempa przez prawie cały sobotni bieg na 15 km.
Przed nią finiszowały Krista PARMAKOSKI, 23-letnia Kristin FOSNAES oraz Katharina HENNIG. Poza TOP10 finiszowały Margrethe BERGANE, Rosie BRENNAN, prowadząca większość biegu Teresa STADLOBER, Victoria CARL, a za nią Jonna SUNDLING wraz z Linn SVAHN, które pokonały Alpe d’Cermis wspólnie.
Po ponad 5 minutach na górze pojawiła się ostatnia, młoda Szwedka Lisa INGESSON, która tym samym zajęła 30 miejsce i zakończyła zmagania.

 

W CAŁYM 18.TOUR DE SKI JESSIE DIGGINS ODNOSI TRIUMF O 31 SEKUND NAD HEIDI WENG, 39 SEKUND STRACIŁA TRZECIA KERTTU NISKANEN.

Ponad 1 minutę straciła Frida KARLSSON, która o kolejne pół minuty pokonała Jonne SUNDLING, Linn SVAHN oraz Kriste PARMAKOSKI. Na ósmej lokacie całą imprezę ukończyła Patricija EIDUKA!!! TOP10 zamknęły na pewno licząca na więcej Victoria CARL oraz Delphine CLAUDEL.
W drugiej dziesiątce Katharina HENNIG, Rosie BRENNAN, Teresa STADLOBER, Sophia LAUKLI, Margrethe BERGANE, Emma RIBOM, Kristin FOSNAES, Katerina JANATOVA, zawiedziona rewelacja początku sezonu Moa ILAR oraz jeszcze rok starsza od Kerttu, Anne KYLLONEN.
Ostatnia, 30.Nadezhda STEPASHKINA z Kazachstanu straciła ponad 25 minut.
Po chwili już prawie po zmroku odbyły się ceremonie za dzisiejszy bieg, klasyfikację punktową, drużynową w której najlepsza jest NORWEGIA oraz KLASYFIKACJĘ GENERALNĄ.
Jessica DIGGINS odebrała po 3 latach drugą w karierze Kryształową Górę, a dzięki pomnożonym punktom w klasyfikacji generalnej PŚ ma ogromną, około 400 punktową przewagę. Czy Jessie pójdzie po 2 Kryształową Kulę?

KOLEJNE BIEGI PO PRZERWIE ZA 2 TYGODNIE W OBERHOFIE.

 

 

MANUEL FELLER NAJLEPSZY O 0,02 OD ATLE W ADELBODEN W WIELKIEJ WALCE SLALOMISTÓW! LIDER PO 1 SERII POZA TRASĄ!

Na słynnym CHUENISBAERGLI odbył się słynny slalom panów, a więc jedno było pewne – emocje nie zabraknie.

Równo o 10:30 pierwszy przejazd trzeciego slalomu w tym sezonie otworzył ten, który nie może w tym sezonie wejść na podium – Henrik KRISTOFFERSEN.
Norweg pojechał solidnie, ale nie najlepiej, bo już po chwili wyprzedził go Linus STRASSER.
Tak jak w sobotę nie zawiodła publiczność, która kibicowała wszystkim zawodnikom, ale gospodarzom wręcz kosmicznie.
Pierwszym z nich był Ramon ZENHAEUSERN. Najwyższy gracz w stawce nie wyszedł na prowadzenie, ale tracił nie wiele, 0,27 sekundy do Linusa.
Z czwórką wystartował wicelider klasyfikacji slalomowej, Manuel FELLER. Pod stałą nieobecność Marco SCHWARZA miał szansę wyjść na prowadzenie w tabeli.
Pierwszy przejazd wykonał bardzo dobrze, przegrał, ale tylko o 0,07 sekundy z STRASSEREM.
Z piątką na trasę wyruszył MISTRZ OLIMPIJSKI, Clement NOEL. Francuz po podium w MADONNA DI CAMPIGLIO dzisiaj znowu nie wytrzymał napięcia i szybko opuścił trasę!
Z numerem 6 słabo pojechał Loic MEILLARD – jeden z ulubieńców fanów stracił ponad 1 sekundę!
Lepiej spisał się starszy rodak, Daniel YULE – stracił do Niemca około 0,60 sekundy.
Z numerem 8 do walki wystartował Tommaso SALA, który po bardzo dobrych dwóch sezonach ten sezon zaczął koszmarnie, od dwóch bardzo słabych 1 przejazdów i brak kwalifikacji z powodu słabego czasu.
Dzisiaj pojechał wreszcie na miarę swoich możliwości, widać, że przez 16 dni coć znalazł. Sam w wywiadzie przyznał, że latem zmagał się z urazem i dlatego jest trochę spóźniony w przygotowaniach.
Włoch WYPRZEDZIŁ Linusa STRASSERA i został liderem!
Prawie 1 sekundę do niego stracił Timon HAUGAN.
Fabio GSTREIN po wyratowaniu się dojechał do mety, ale z ogromną jak na slalom panów stratą i nie awansował do 2 serii. Z trasy kompletnie wypadł brązowy medalista MŚ Alex VINATZER.
Z dwunastką na plastronie do walki przystąpił Atle Lie MCGRATH. Norweg tutaj rok temu stał na 2 miejscu podium obok przyjaciela, Lucasa BRAATHENA.
W tym sezonie z zawody na zawody Atle się rozrkęcał i widać, że dzisiaj już może walczyć o triumf – 23-latek objął prowadzenie o 0,18 sekundy nad SALA.
Na okolice TOP10 pojechał Albert POPOV, trochę gorzej ale na TOP20 Dave RYDING.
Pierwszą rozstawioną pietnastkę kończył Alexander STEEN OLSEN. 22-letni Norweg pojechał fenomenalnie i jeszcze podbił Atle Lie o 0,05 sekundy wychodząc na prowadzenie!!!
Niestety dwójka rozpoczynająca drugą grupę nie dojechała do mety – byli to wczoraj drugi Filip ZUBCIC oraz Wicemistrz Świata AJ GINNIS. Za chwilę ich los podzielił Kristoffer JAKOBSEN.
DO TOP10 awansowali jeszcze Marc ROCHAT, Michael MATT oraz 24-letni Chorwat, Samuel KOLEGA!
Z ostatnim 70 numerem po raz pierwszy w slalomie o PŚ do TOP30 awansował River RADAMUS. Gigancista, który wczoraj był 4 pojechał rewelacyjnie i zmieścił się 2,34 sekundach straty, co dawało awans!

O 13:30 Z UDZIAŁEM 31 ZAWODNIKÓW RUSZYŁ DRUGI PRZEJAZD, a pierwszym graczem na trasie był Joaquim SALARICH. Hiszpan nie popełnił większych błędów, ale na awans nie starczyło – skończył na 25 miejscu.
River w drugim przejeździe pojechał nieźle i po błędach kilku rywali skończył na 19 miejscu, tuż za Wicemistrzem Olimpijskim Johannesem STROLZEM, który wreszcie nie wypada z trasy.
Szybko wyprzedził go były MŚ Juniorów, Istok RODES.
Po swoim przejeździe na prowadzenie wyszedł za to 24-letni Tobias KASTLUNGER.
Po raz kolejny zawiódł Sebastian FOSS-SOLEVAAG – były MŚ i brązowy medalista Olimpijski również przegrał.
Po świetnym przejeździe, być może najlepszym w tym sezonie, objął prowadzenie Loic MEILLARD.
Po 2 dobrych slalomach, dzisiaj zeszły rok powtarza Tanguy NEF – znów wypadł z trasy!
Szwajcara wyprzedził jeden z dwóch młodych Francuzów w drugim przejeździe – Steven AMIEZ!
Dzisiaj ataku nie był w stanie przeprowadzić Dave RYDING – brakowało trochę mocy zwłaszcza na ostatniej ściance.
Po przerwie z bramki startowej wystartował medalista MŚ w gigancie równoległym oraz triumfator ostatniego PŚ w gigancie równoległym z listopada 2021, Dominik RASCHNER.
Austriak wie, że po likwidacji równoległych musi być mocny w klasycznej konkurencji i ten sezon wskazuje na to, że zrobił kroki w dobrą stronę. 29-latek wyszedł w tym momencie na prowadzenie i to sporo, ponad 0,70 sekundy nad Francuzem! A różnice po 1 przejeździe nie były wcale tak duże.
Świetnie wypadł również Luca AERNI, który w drugim przejeździe awansował na 8 miejsce. O 0,05 sekundy gorzej od niego pojechał Timon HAUGAN.
Daniel YULE pojechał akurat za HAUGANA, ale przed Stevena AMIEZ i skończył na 10 miejscu.
10 po 1 przejeździe Michael MATT po dobrym początku wypadł z trasy! Było już wiadome, że wszyscy, którzy ukończą zdobędą punkty PŚ.
Przed ostatnią 9 zawodników prowadził więc Dominik RASCHNER.
Kibice wznieśli się na niewiarygodny poziom dopingu, gdy na górze stanął Marc ROCHAT. 31-letni Szwajcar, który jest w najlepszej formie w karierze pojechał agresywnie i skutecznie. Na linii mety przegrał minimalnie z RASCHNEREM i był drugi.
Gorzej wypadł Ramon ZENHAEUSERN – spadł na 14 miejsce pomiędzy Sebastiana HOLZMANNA a Alberta POPOVA, który skończył 15.
Z szóstego miejsca po 1 serii do ataku przystąpił Henrik KRISTOFFERSEN. Norweg zaczał w miarę solidnie, ale nie był pewny, że wyjdzie na prowadzenie. Na końcówce ścianki stracił jednak krawędź i praktycznie przegrał zawody – musiał zatrzymać się i podejść, by zaliczyć tyczkę. Do mety dojechał z stratą ponad 8 sekund, a ostatecznie został zdyskwalifikowany za złe przekroczenie tyczki.
Pięknie spisał się Samuel KOLEGA – 24-letni Chorwat pojechał po 3 miejsce na ten moment, a stracił do RASCHNERA zaledwie 0,26 sekundy! Ostatecznie był w niedzielę 6, najlepiej w karierze!
Na górze została już tylko czwórka – pierwszy wyruszył MANU FELLER. Austriak pojechał tak jak zawsze agresywnie, ale zarazem bez błędów. Na mecie wyszedł na prowadzenie o 0,23 sekundy przed swojego młodszego rodaka!
Trzeci od końca jechał Linus STRASSER. Niemiec jechał bardzo blisko prowadzenia, ale na mecie okazało się, że przegrał 0,30 sekundy i był dopiero 3, a jeszcze dwójka młodych Norwegów czekała!
Już po chwili na trasie był Atle Lie McGRATH. Atle jechał świetnie i na kolejnych pomiarach prowadził z Manuelem. Na ostatniej ściance był praktycznie remis i o wszystkim decydowały ostatnie metry trasy.
Na linii mety Norweg przegrał 0,02 SEKUNDY!!! Norweg mimo tego dalej pozdrawiał kibiców i po raz kolejny próbował wykonać z nartą to, co zrobił Beat FEUZ po złotym przejeździe Olimpijskim w YANQING.
Na samej górze sam został 22-letni Alexander STEEN OLSEN, który już jedną wygraną w karierze z Kalifornii ma, ale jeszcze nie prowadził po 1 serii.
Alex ruszył spięty i już na jednej z pierwszych tyczek pogubił się i wypadł z trasy!!! Obserwujący to na telebimie MANUEL FELLER od razu zareagował radością!
Jest to druga wygrana Manuela w tym sezonie po triumfie w GURGL i oczywiście został pewnym liderem klasyfikacji slalomowej. Dla Atle to pierwsze i na pewno nie ostatnie podium w tym sezonie, a dla Dominika RASCHNERA udowodnienie sobie, że tutaj też może się liczyć o najwyższe cele.
Rewelacyjny występ na pewno Samuela KOLEGI, no i nagłe przebudzenie Tommaso SALI – to należy wyróźnić.
Kibice mimo, że dzisiaj na podium nie stanął żaden z ich przedstawicieli zostali na ceremonię.

W PRZYSZŁYM TYGODNIU WIELKA WALKA PRZENOSI SIĘ NA KLASYCZNE, NAJSTARSZE WENGEN!!!

 

 

PETRA VLHOVA TRIUMFUJE W KRANJSKIEJ GORZE! OSŁABIONA GRYPĄ MIKAELA WYPADŁA Z TRASY.

Równo o 9:30 na początek wielkiej niedzieli ruszył 1 przejazd slalomu pań. Faworytkami 16 zawodów o PŚ w tym sezonie były Petra VLHOVA oraz Mikaela SHIFFRIN, ale na pewno na podium liczyły Lena DUERR, Sara HECTOR, Zrinka LJUTIC czy też Leona POPOVIC.
Warunki były prawie identyczne jak w sobotę – padał deszcz, a widoczność była słaba. Zwłaszcza deszcz w slalomie ma bardzo duże znaczenie, gdyż bardzo szybko zaczynają się w takiej sytuacji tworzyć dziury.
I tak też było. Jako pierwsza ruszyła Petra VLHOVA – Mistrzyni Olimpijska pojechała na gładkiej trasie bez błędów i mogła czekać na rywalki.
Z dwójką bardzo dobrze wystąpiła Leona POPOVIC – Chorwatka straciła zaledwie 0,26 sekundy do Petry. Na ostatniej tyczce Leona zaliczyła niegroźny upadek, który na szczęście nie spowodował dyskwalifikacji.
Zaraz na trasę wyruszyła Lena DUERR, która w dotychczasowych 5 slalomach stała 3 razy na podium. Brązowa medalistka MŚ i tym razem nie zawiodła, straciła dokładnie tyle samo co Leona, 0,26 sekundy i od teraz plasowały się egzekwo na 2 miejscu.
Trochę gorzej, ale w 1 sekundzie straty pojechały Sara HECTOR, Paula MOLTZAN oraz z stratą 0,97 sekundy Anna Swenn LARSSON.
W bramce startowej z następnym, siódmym numerem stanęła Mikaela SHIFFRIN. Liderka PŚ, która zmaga się w tym tygodniu z grypą krótko po pierwszym pomiarze czasu wypadła z trasy i nie ukończyła dzisiejszych zawodów. Jest to pierwsze wypadnięcie Mikaeli w slalomie klasycznym od Olimpijskiego.
Bardzo dobrze pojechały Austriaczki – Katharina HUBER oraz była MŚ Katharina LIENSBERGER, które straciły poniżej 1 sekundy i plasowały się po 1 serii na miejscach 6-7.
Po ogromnych błędach i ledwo wyratowanym przejeździe z stratą 3,33 sekundy i 29 miejscem awansowała Zrinka LJUTIC.
TOP 10 po 1 przejeździe zamykały faworytka gospodarzy Ana BUCIk oraz Michelle GISIN, za którą blisko była Camille RAST.
Mina Fuerst HOLTMANN dojechała do mety, ale po słabym przejeździe pomyliła kierunek ostatnich tyczek i przejechała ze złej strony, za co została zdyskwalifikowana. Z trasy wypadły po raz kolejny Hanna ARONSSON ELFMAN, a także Katharina TRUPPE.
Nie poszło dzisiaj młodym Włoszkom – żadna nie znalazła się w 2 serii. Za to awansowały aż 3 młode Francuzki, po raz drugi w karierze i z rzędu Łotyszka Dzenifera GERMANE oraz z nadal dalekim numerem Lara COLTURI.

RÓWNO O 12:30 Clarisse BRECHE rozpoczęła 2 przejazd, która dojechała do mety i po raz drugi zdobyła punkty PŚ.
Nie udane zawody dla Zrinki LJUTIC – w drugim przejeździe 19-latka już się nie wybroniła i ostatecznie wypadła z trasy, kończąc drugi slalom bez punktów.
Zawodniczki, które jechały jako pierwsze mogły zaatakować – panowały ciężkie warunki, a trasa szybko się pogarszała.
Jako pierwsza przejazd pod awans o wiele miejsc wykonała Lara COLTURI – Reprezentantka Albanii objęła prowadzenie i awansowała na 13 miejsce!
Na 15 lokatę awansowała kolejno jadąca 4 zawodniczka MŚ w gigancie równoległym, Marie LAMURE.
Sensacyjnie dobrej pozycji do ataku nie wykorzystała Thea Louise STJERNESUND, która popełniła wiele błędów na trasie.
Z trasy wypadła jej młodsza rodaczka, Bianca Bakke WESTHOFF.
Tuż po niej, jako 7 na trasę ruszyła Chiara POGNEAUX. 21-letnia Francuzka pojechała rewelacyjnie i na długo objęła prowadzenie – ostatecznie skończyła na 8 MIEJSCU!!!
Kolejna po rewelacyjnywy wynik pojechała Dzenifera GERMANE – 20-letnia Reprezentantka Łotwy wskoczyła na 2 miejsce przed COLTURI. Na koniec zawodów została sklasyfikowana na 12 MIEJSCU!
Nie wykorzystały szansy Kanadyjki – Ali NULLMEYER i Amelia SMART. Nadal brakowało Laurence ST-GERMAIN, która w ostatnim momencie jednak postanowiła poczekać z powrotem po urazie kostki na FLACHAU.
Jako 14 od końca przy wielkim dopingu ruszyła rewelacja sezonu Olimpijskiego, wracająca po kontuzji Andreja SLOKAR. Słowenka przegrała z młodszymi rywalkami, ale ten czas i tak starczył na awans, skończyła 14.
Pierwszą połowę zamykała 23-letnia AJ HURT. Amerykanka na razie lepiej jeździła już w gigancie, ale dzisiaj to właśnie w slalomie pojechała REWELACYJNIE – jadąc już jako 15-sta, a więc przy sporych dziurach podbiła czas rywalek i wyszła na prowadzenie nad POGNEUAX o prawie 1 sekundę!
Kolejne zawodniczki traciły swoje pozycje, a deszcz padał coraz mocniej. Lepiej zaprezentowała się Camille RAST, która tylko minimalnie przegrała z liderką.
Niestety do mety nie dotarła Emma AICHER, która nie kalkulowała i jechała o prowadzenie.
Z 9 miejsca po 1 przejeździe powalczyć miała Ana BUCIK. Słowenka ruszyła solidnie. Po porządnych pomiarach czasu, na ostatnim sektorze najechała na tyczkę i wjechała rozpędem na metę bez zaliczenia! Kibice próbowali ją pocieszać.
Ostatnią ósemkę rozpoczynała Anna Swenn LARSSON, jednak Szwedka szybko wypadła po najechaniu na tyczkę!
Jako kolejne pojechały 2 Kathariny – HUBER pojechała po kolejne miejsce w TOP10, jeszcze lepiej wystąpiła LIENSBERGER, która zajęła 7 miejsce.
Niecałe pół sekundy do młodszej koleżanki straciła Paula MOLTZAN, co dało jej 3 miejsce – pomiędzy nimi zmieściła się jeszcze szukająca idealnych nart Camille RAST.
O 0,15 sekundy z Paulą przegrała Sara HECTOR.
Została najlepsza trójka – na górze już gotowa na start była Leona POPOVIC. Chorwatka ruszyła z pewną przewagą i zaczęła bardzo dobrze w kierunku podium.
Niestety na końcówce wytrąciły ją z równowagi dziury i po wyratowaniu się w ostatniej chwili dojechała z prawie 2 sekundami straty, zajęła dziś 11 miejsce.
Pewna podium w tym momencie stała się AJ HURT – jest to oczywiście najlepszy wynik w karierze!!!
Lena DUERR po raz kolejny jednak nie pomyliła się – Niemka po walce do końca wyszła na prowadzenie 0,15 sekundy.
Jako ostatnia ruszyła liderka po 1 przejeździe, Petra VLHOVA. Słowaczka wspierana przez wielu swoich kibiców dała radę, pojechała tak jak należy.
O 0,72 sekundy wyprzedziła Niemkę, tym samym odniosła 3 wygraną w tym sezonie. W generalnej dzięki temu sukcesowi awansowała przed Fede BRIGNONE.

ZA TYDZIEŃ KLASYCZNE ZJAZDY NA ALTENMARKT!!!

 

NORWEDZY I FRANCUZKI DOMINUJĄ W BIATHLONIE – POTWIERDZILI TO W SZTAFETACH W OBERHOFIRE, KTÓRE ZAMKNĘŁY WEEKEND TRZECH KRÓLI.

Johannes BOE nie stanął w ten weekend na podium indywidualnie, ale zrobił to z kolegami w sztafecie – nie dali szans rywalom, wygrali o ponad 2 minuty.
U pań kontrola ze strony Francuzek, ale ciągle dobrze Włoszki i Szwedki, to one uzupełniły podium.

KOLEJNY WEEKEND ZAWODÓW W RUHPOLDING.

 

MAX LANGENHAN WYGRYWA JEDYNKI, NIEMCY NAJLEPSI W SZTAFECIE W WINTERBERGU W PIERWSZYCH W EUROPIE ZAWODACH SANECZKARSKIEGO PŚ. POLACY PO BŁĘDACH RYWALI NA 4 MIEJSCU!!!

W WINTERBERGU w niedzielę odbył się konkurs jedynek panów oraz sztafety, które od tego sezonu są większe – dołączono dwójki kobiet, które teraz kończą przejazd danej ekipy.
W jedynkach najlepszy okazał się po raz 4 w 4 zawodach Max LANGENHAN, który pokonał Dominika FISCHNALLERA oraz Kristersa APARJODS.
W sztafecie po wyrównanej walce triumf Reprezentancji NIEMIEC przed Reprezentacją AUSTRII oraz USA. Po wypadnięciu WŁOCH oraz ŁOTWY i braku Kanadyjczyków, 4 MIEJSCE wywalczyli nasi!

 

 

EVELIN LANTHALER NIE ODPUSZCZA – WŁOSZKA Z KOLEJNYM TRIUMFEM W PŚ W SANECZKARSTWIE NA TORACH NATURALNYCH.

W pierwszych w 2024 roku zawodach we włoskim LAAS Włoszka nie dała szans rywalkom i wygrywa po raz kolejny z rzędu. W rywalizacji panów Włosi wzięli całe podium, a w dwójkach również pokonali Austriaków.

Udostępnij

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

tylkozimowe.pl
tylkozimowe.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.