tylkozimowe.pl

Wszystko o sportach zimowych

Mistrzostwa Świata 2025 RELACJE

FRANJO VON ALLMEN I LOIC MEILLARD MISTRZAMI ŚWIATA W DRUŻYNOWEJ KOMBINACJI ALPEJSKIEJ! SZWAJCARSKI TRYPLET W SAALBACH! -12.02.2025

—–>>FRANJO VON ALLMEN I LOIC MEILLARD MISTRZAMI ŚWIATA W DRUŻYNOWEJ KOMBINACJI ALPEJSKIEJ! SZWAJCARSKI TRYPLET W SAALBACH!

W środę w SAALBACH mężczyźni rywalizowali w jednej z najstarszych konkurencji, ale zarazem najnowszej DRUŻYNOWEJ KOMBINACJI ALPEJSKIEJ.
Na starcie stanęło 37 par z 18 krajów, które składały się z jednego specjalisty od konkurencji szybkościowej i jednego specjalisty od konkurencji technicznej.
Faworytów do medali nie brakowało, realne szanse miała połowa drużyn.
Warunki atmosferyczne były zdecydowanie najsłabsze od początka MISTRZOSTW ŚWIATA – padał deszcz, a nad trasą kręciła się mgła, gdyż nawet w nocy nie było temperatury ujemnej. Dzięki fantastycznemu przygotowaniu trasy nie doszło jednak do żadnego opóźnienia, a zawodnicy po raz 6 i ostatni mogli ruszyć z samej góry BARDZO wymagającej trasy SCHNEEKRISTALL.

Pierwszy zawodnik wyruszył do walki równo o 10:00 – był nim reprezentujący FRANCJĘ 2 Maxence MUZATON. Po średnich występach indywidualnych dzisiaj pojechał lepiej, a na metę wjechał z czasem lekko ponad 1:43 minuty.
Po bardzo słabym przejeździe Brodie SEGERA, który nie dał szans Reprezentacji KANADY, jako 3 do rywalizacji przystąpił jeden z faworytów do medali – NORWEGIA 2 z Adrianem Smiseth SEJERSTEDEM.
Brązowy medalista z Super Giganta na metę wjechał z czasem o 0,08 lepszym od Maxence i wyszedł na prowadzenie. To ostatecznie dało dość dobrą sytuację dla Timona HAUGANA.
Po chwili jednak jeszcze lepszy rezultat osiągnął Florian SCHIEDER, który pojechał słabo w niedzielnym ZJEŹDZIE. Włoch jakby na koniec opanował wreszcie tą bardzo specyficzną trasę i dał świetną pozycję do walki o medal Tobiasowi KASTLUNGEROWI.
Tego nie można powiedzieć o Matthieu BAILET, który pojechał po raz kolejny w AUSTRII na zaledwie połowę drugiej dziesiątki.
Z numerem 6 na trasę wyruszył jeżdżący w SAALBACH najlepiej na przestrzeni całego sezonu Dominik PARIS. Po 7 i 4 miejscach indywidualnie dzisiaj po ponownie bardzo agresywnym i do tego co najważniejsze skutecznym przejeździe pojechał jeszcze lepiej – na ten moment objął prowadzenie! Były Mistrz Świata był zadowolony i po być może ostatnim przejeździe w karierze na MŚ pozdrowił 15 tysięcy widzów zebranych na trybunach.
Po wynik, który dał 10 lokatę, ale wcale nie dużą stratę do ścisłej czołówki pojechał dla SZWAJCARII 4 Justin MURISIER.
Katastrofalny przejazd, jeszcze gorszy od Brodiego SEGERA wykonał jadący tuż po Szwajcarze Bryce BENNETT, który przecież indywidualnie zajął niezłe 10 miejsce. Tutaj po nie aż tak dużych błędach, ale po prostu wolnej jeździe uzyskał ogólnie dopiero 24 wynik, a stratą, jaką przekazał Jettowi SEYMOUROWI wyniosła ponad 3 sekundy!

Po kilku sekundach nadszedł czas na start brązowego medalisty MŚ, Alexis MONNEY. 24-latek po raz 6 licząc treningi pojechał bardzo agresywnie i po raz kolejny nie licząc Super Giganta, z którego wypadł skutecznie. Reprezentant SZWAJCARII 2 od góry prowadził, a na ostatnim odcinku z pochyłym zakrętem DAYTONA jeszcze przyłożył kolejne setne sekundy rywalom i na metę wjechał z czasem lepszym o 0,46 sekundy od Włocha! Alexis nie ukrywał zadowolenia na mecie, a za bandą zadowolony był również jego partner, Tanguy NEF.
Następnie z bramki startowej umiejscowionej najwyżej na całej górze, bo na 1984 metrach nad poziomem morza ruszył Reprezentant SZWAJCARII 4, Stefan ROGENTIN.
Triumfator zawodów na tej trasie z finałów PŚ zrobił co mógł i ostatecznie wypadł tak jak w piątkowym Super Gigancie – zajął 9 miejsce z stratą 1,08 sekundy, a więc dał Marcowi ROCHAT pozycję w środku 11 drużyn od 4 do 14 miejsca, które mieściły się po ZJEŹDZIE w pół sekundy!
Z słabszym czasem, ale również dającym miejsce w tej grupie pościgowej na metę wjechał jadący jako kolejny Ryan COCHRAN-SIEGLE.
Po przejeździe wicemistrza Olimpijskiego doszło do przerwy w zawodach, gdyż nad częścią trasy pojawiła się zbyt gęsta mgła.
Po około 15 minutach oczekiwania jako 12 do rywalizacji przystąpiła Reprezentacja FRANCJI 1, którą w ZJEŹDZIE reprezentował Nils ALLEGRE. Najlepszy z zdrowych szybkościowych Francuzów również stracił lekko ponad 1 sekundę i dał solidną, nawet lepszą, bo mniej nerwową sytuację przed SLALOMEM Clementowi NOELOWI.
Kolejnym graczem, który ruszył do walki w ZJEŹDZIE był Mattia CASSE. Triumfator z VAL GARDENA pojechał o wiele lepiej niż w zawodach indywidualnych, w których był wraz z Jamesem CRAWFORDEM największym rozczarowaniem, gdyż zajął dopiero 22 i 23 miejsca.
Dzisiaj w praktycznie tak samo mocnej stawce, jedynie bez udziału Marco ODERMATTA 34-letni Włoch pojechał na tej samej trasie po 6 miejsce, które dało na start SLALOMU dla Stefano GROSSA 1,01 sekundy straty do liderów, a pół sekundy do medalu.

Następnie kibice, którzy cały czas pięknie dopingowali wszystkich graczy jeszcze bardziej zwiększyli swój doping – do rywalizacji przystąpiła bowiem pierwsza z Reprezentacja AUSTRII, ta oznacza numerem 1, a więc z VINCENTEM KRIECHMAYREM i MANUELEM FELLEREM.
Wicemistrz Świata w Zjeździe dzisiaj pojechał zdecydowanie słabiej niż w zawodach indywidualnych i mimo nie popełnienia wielkich błędów stracił aż 1,31 sekundy – nie przekreślało to ostatecznie szans, gdyż mimo dopiero 13 miejsca Manuel FELLER do podium tracił około 0,80 sekundy.

Z numerem 15 do rywalizacji przystąpił AKTUALNY MISTRZ ŚWIATA w Zjeździe, Franjo von ALLMEN. 23-latek sam start miał świetny, ale w okolicach KRISTALL SPRUNG popełnił dwa ogromne błędy, które prawie skończyły się nie zmieszczeniem się w kolejne bramki!
Po tych błędach Franjo stracił łącznie pół sekundy do Alexis i zamiast przewagi jechał z stratą do rok starszego rodaka. Na kolejnych pomiarach czasu Franjo jednak ruszył w pogoń i podejmując niesamowite ryzyko na przedostatnim pomiarze wyszedł ponownie na prowadzenie! Po walce na DAYTONA, a następnie szybkim zjechaniu po ZIELSCHUSS Franjo jednak przegrał, ale zaledwie o 0,02 sekundy! Loic MEILLARD nie mógł więc narzekać na sytuację przed swoją częścią rywalizacji.
Bez przerwy technicznej do rywalizacji z numerem 16 ruszył reprezentant AUSTRII 3, Stefan BABINSKY, który świetnie wystąpił w zawodach indywidualnych zajmując 6 i 9 miejsca. Dzisiaj popełnił jednak duże, podobne do Franjo błędy już na pierwszej części trasy, ale w przeciwieństwie do Szwajcara straty ponosił już do końca przejazdu.
Austriak na mecie wjechał z stratą 2,46 sekundy, która zamykała szansę realnej walki dla Marco SCHWARZA.

O wiele lepiej pojechał, właczając się do walki o medale Reprezentant AUSTRII 2, Daniel HEMETSBERGER. Siódmy w niedzielę HEMI dzisiaj wykręcił 4 wynik i można powiedzieć, że wyprowadził swoją parę przed Slalomem na prowadzenie w tej dużej grupie od 4 do 14 miejsca.
Zaraz po trzecim z gospodarzy do walki przystąpił młodej reprezentant FINLANDII 1, a więc czarnych koni do dobrego wyniku – Elian LEHTO. 24-letni Fin pojechał jednak słabiej niż w indywidualnym Zjeździe i z stratą 2,22 sekundy przekazał dopiero 19 miejsce swojemu partnerowi na Slalom, Eduardowi HALLBERGOWI.
Po przejeździe Fina z powodu mgły po raz drugi wstrzymano zawody.
Po kolejnym 15 minutowym oczekiwaniu mgła zniknęła i do walki ruszył z numerem 19 Christof INNERHOFER. W ostatnim starcie na MISTRZOSTWACH ŚWIATA 40-letni były Mistrz Świata z 2011 roku pojechał solidnie, a na mecie stracił 1,62 sekundy – to dało 15 lokatę, a więc pierwsze z większą stratą do następnych.
Kolejny – Nils ALPHAND dla FRANCJI 3, stracił więcej czasu i nie postawił w dobrej sytuacji Paco RASSAT.
Po słabych przejazdach Matej PRIELOZNY z SŁOWACJI, Nejca NARALOCNIKA z SŁOWENII, Johana LUIKA z ESTONII, którego partnerem był rewelacyjny w tym sezonie Tormis LAINE oraz drugiej pary FINLANDII z Jaakko TAPANAINEM, który ledwo wyratował się przed upadkiem do rywalizacji przystąpiła Reprezentacja NIEMIEC.

Na trasę ZJAZDU z numerem 25 ruszył Simon JOCHER, który pojechał podobnie jak w rywalizacji indywidualnej i z stratą 2,07 sekundy postawił Linusa STRASSERA w niełatwej sytuacji.
Tuż po 28-latku na trasę wyruszył 26-letni utalentowany Reprezentant CZECH 1, Jan ZABYSTRAN. Zawodnik, który indywidualnie wywalczył pozycje 16 i 19 dzisiaj zaprezentował się jeszcze lepiej – po agresywnym przejeździe, podczas którego długo jechał z stratą poniżej 1 sekundy ostatecznie wjechał z 13 czasem, identycznym jaki wykręcił Vincent KRIECHMAYR! To dawało CZECHOM 13 miejsce przed SLALOMEM.
Mimo późnego etapu ZJAZDU, na górze pozostało jeszcze 3 zawodników, którzy mogli osiągnąć bardzo dobry czas dający szansę walki o medal.

Pierwszym z nich był jadący z numerem 27 Felix MONSEN. Reprezentant SZWECJI od góry potwierdzał swoją coraz lepszą formę, która z startu na start rośnie – jego strata do Alexis aż do popełnienia błędu wynosiła około pół sekundy. I wtedy Felix po kolejnym z skoków zaliczył problemy przy lądowaniu, które skutkowały praktycznie upadkiem! Doświadczony kontuzjami 30-latek pokazał jednak fantastyczną formę fizyczną i zdołał wrócić na narty jeszcze przed kolejną bramką!
To wszystko kosztowało jednak bardzo dużo czasu i na metę Felix MONSEN wjechał z stratą 4,33 sekund, co oczywiście nie dawało dużych szans Kristofferowi JAKOBSENOWI.

Następnie do akcji wkroczył młody talent gospodarzy, Stefan EICHBERGER. Reprezentant AUSTRII 4 powalczył w podobnym stylu jak w zawodach indywidualnych i na metę wjechał z stratą poniżej 2 sekund, co oznaczało dla jego partnera, Dominika RASCHNERA mniej niż 1 sekundę straty do 4 miejsca na starcie SLALOMU.
Z numerem 29, a więc przed NORWEGIĄ 1 według tego ciekawego rozstawienia listy startowej ruszył pierwszy z pary reprezentacji ŁOTWY, pierwszy z braci – Lauris OPMANIS. 23-latek stracił ponad 5 sekund, co oznaczało miejsce poza TOP30 i konieczność jazdy na sam koniec SLALOMU, już po liderach.

I wtedy nadszedł czas na ostatnich z grona celujących w medal – NORWEGIĘ 1. Do walki w ZJEŹDZIE ruszył triumfator PRÓBY PRZEDOLIMPIJSKIEJ, Fredrik MOELLER. 24-latek do połowy trasy jechał świetnie, lepiej niż w piątek i sobotę. Niestety wtedy popełnił ogromny błąd, który skutkował podobnie jak w przypadku Felixa prawie upadkiem! Norweg ostatecznie w niesamowity sposób wyratował się, ale stracił masę czasu i na metę wjechał z stratą ponad 6 sekund, która oznaczała 33 miejsce przed SLALOMEM i brak szans dla Atle Lie MCGRATH na dzisiejszy medal.
Po krótkiej przerwie na trasę wyjechał jedyny zawodnik, który nie ukończył ZJAZDU – był nim reprezentant CZECH 2 24-letni Jan KOULA, któremu na pierwszym zakręcie odpadła narta. Zawodnikowi nic się nie stało, gdyż nawet nie upadł, bowiem aż do wyhamowania utrzymał się na jednej narcie!
Potem pojechało jeszcze 6 ostatnich zawodników z IZRAELA, UKRAINY 2, HISZPANII, UKRAINY 1, CZECH 3 i UKRAINY 3, z których bez niespodzianki najlepiej pojechał najbardziej doświadczony w zawodach wyższej rangi Barnabas SZOLLOS z IZRAELA. DO TOP30 wskoczyła jeszcze HISZPANIA z Anderem MINTEGUIM oraz CZECHY 3 z najmłodszym w całej stawce duetem Patrik FOREJTEK-Marek MULLER, którzy łącznie mają 39 lat, a więc mniej niż sam Christof INNERHOFER.
Wtedy stało się oficjalne, że liderami po 1 części jest SZWAJCARIA 1 z przewagą 0,02 sekundy nad SZWAJCARIĄ 2, a około pół sekundy z tyłu znajdują się WŁOCHY 1.

 

 

 

Po lekko ponad godzinie na przygotowanie trasy ruszył drugi przejazd – SLALOM. Warunki atmosferyczne poprawiły się, gdyż deszcz przestał padać.
Równo o 13:15 na trasę jako pierwszy wkroczył zajmujący 30 miejsce Adam NOVACEK. 19-letni Słowak wykonał przejazd bez większych błędów i w samym Slalomie wykręcił niezły 17 wynik.
Bardzo podobny czas uzyskał po chwili rok starszy Marek MULLER z trzecich CZECH.
Ku wielkiemu zaskoczeniu gorzej od tych zawodników pojechał Reprezentant Hiszpanii, Joaquim SALARICH, który potrafił już być wysoko w PŚ, a nawet w tym, słabszym dla niego sezonie już punktował.

Wtedy nadszedł czas na zawodnika, który już na pewno musiał zaatakować – Kristoffer JAKOBSEN. I tak też się stało!
Reprezentant Szwecji wykonał FANTASTYCZNY przejazd, nokautując wszystkich. Na mecie objął prawie 4 sekundowe prowadzenie, a jak się okazało na koniec zawodów uzyskał zdecydowanie najlepszy czas 2 przejazdu – drugiego zawodnika w SLALOMIE pokonał o około 1,50 sekundy! SZWECJA objęła więc na bardzo długi czas prowadzenie.

Tuż po nim ruszył reprezentant ESTONII, Tormis LAINE. 24-latek pojechał oczywiście wolniej od Kristoffera, ale ostatecznie też nieźle, bo uzyskał 4 wynik całego przejazdu i na dłuższy okres czasu wyprowadził ESTONIĘ na TOP3. Ostatecznie Reprezentacja ESTONII zajęła 13 miejsce.
Słabiej prezentowali się kolejni zawodnicy – po i tak ostatecznie niezłe 20 miejsce pojechał reprezentant IZRAELA Benjamin SZOLLOS, po awans z 24 na 15 lokatę pojechał Jett SEYMOUR, a Erik READ mimo, że nadal jest daleki od dobrej formy za sam poprawny przejazd wskoczył z KANADĄ na 17 miejsce.
Jeden z najsłabszych czasów SLALOMU uzyskał najmłodszy uczestnik zmagań, 18-letni Miha OSERBAN.
Wszyscy zebrani wokół trasy i przed telewizorami myśleli, że kolejny ruszający z bramki startowej umiejscowionej na 1279 metrze na trasę imienia ULRIKE MAIER pojedzie jeszcze lepiej od K.JAKOBSENA. Do walki z 21 miejsca przystąpił bowiem Marco SCHWARZ.
Wracający po kontuzji 29-latek od góry nie mógł złapać dobrego rytmu i trzeba powiedzieć, że na 1000% nie objąłby prowadzenia. Nie można było tego stwierdzić z pełną pewnością, gdyż na finiszu BLACKY się nie pojawił – najechał bowiem na tyczkę i odpadł z rywalizacji przed osiągnięciem mety!
Po awans na 14 miejsce, minimalnie przed USA 2 pojechał dla FRANCJI 2 Paco RASSAT, a następnie z trasy wypadł kolejny z zawodników, którzy mogli zmienić sytuację w czołówce – Fin Eduard HALLBERG.

Z dopiero 18 lokaty do ataku przystąpił Linus STRASSER. 32-latek nie zawiódł oczekiwań i świetnie zaprezentował się przed niedzielną walką o MISTRZOSTWO ŚWIATA. Na mecie uzyskał drugi czas całego przejazdu i mimo przegranej w tym przejeździe z Kristofferem JAKOBSENEM wyprowadził na ten moment Reprezentację NIEMIEC na prowadzenie.
Źle SLALOM rozpoczął się dla gospodarzy – pierwsza z ekip, ta z numerem 4, którą w SLALOMIE prowadził Dominik RASCHNER szybko wypadła z rozgrywki i skończyła zawody z DNF.
Pierwszą połowę kończyła FRANCJA 4. Wracający do coraz lepszej formy po ciężkich kontuzjach Victor MUFFAT-JEANDET świetnie pojechał zarówno szybką górę, jak i trochę dziurawą ściankę i po szybkiej końcówce dojechał do mety z 6 czasem Slalomu, który dał ogólnie awans na 10 miejsce.

Po krótkiej przerwie do rywalizacji z 15 miejsca przystąpił Filippo DELLA VITE. Utalentowany gigancista, który ostatnio opanował swoje problemy i w swojej konkurencji nie wypada z trasy, dzisiaj spróbował swoich sił w SLALOMIE. Niestety szybko odpadł z rywalizacji, co skutkowało nie klasyfikowaniem dla jego i C.INNERHOFERA.
Wtedy nadszedł czas na start pierwszego, który tracił już na tyle mało, że przy bardzo dobrym przejeździe mógł myśleć o sporym awansie – jako 14 od końca ruszył Manuel FELLER!
Manu rozpoczął bardzo dobrze i na 2 pomiarach czasu powiększał przewagę nad Linusem, ale jeszcze przed najtrudniejszą ścianką, na której zawodnicy mieli najwięcej problemów Reprezentant Austrii w dość niespodziewanym miejscu najechał na tyczkę!!!
Zaraz po nim do walki o bardzo dobry wynik wyruszył doświadczony Reprezentant CZECH 1, Krystof KRYZL. 38-letni Olimpijczyk z TURYNU dojechał do mety i mimo, że parę sekund stracił to ostatecznie zdobyli 16 MIEJSCE.
Przed ostatnią 12-stką cały czas prowadziła Reprezentacja NIEMIEC, a za nimi plasowały się FRANCJA 4, SZWECJA i ESTONIA.

Z 12 lokaty na trasę wyruszył Benjamin RITCHIE. Jeżdżący w tym sezonie bardzo dobrze 24-latek pojechał bardzo dobrze również i w tym najważniejszym do tej pory starcie. Uzyskał czas bardzo zbliżony do Linusa STRASSERA, a to przy sporej przewadze po Zjeździe oznaczało wyjście USA 1 na prowadzenie w zawodach.
Z bramki startowej za chwilę wyruszył aktualny Mistrz Olimpijski, CLEMENT NOEL. 4-krotny triumfator zawodów o PŚ w tym sezonie zaprezentował się jednak bardzo źle – bardzo szybko najechał na tyczkę i wypadł z rywalizacji! Nils ALLEGRE nie był oczywiście z tego zadowolony.

Ostatnią dziesiątkę otwierał Daniel YULE, który właśnie dzisiaj chciał po raz pierwszy w tym sezonie stanąć na podium. 31-latek jednak również najechał na tyczkę i w taki sposób odpadł wraz z Justinem MURISIER z dalszej walki! Z 9 pozycji do ataku ruszył Steven AMIEZ. Młody Reprezentant Francji, który już kilkukrotnie w tym sezonie był bardzo blisko podium, a w VAL D’ISERE nawet prowadził po 1 przejeździe (ale wypadł) dzisiaj trochę nie wytrzymał napięcia i popełnił ogromny błąd na ściance, przez co był zmuszony ratować się przed upadkiem.
26-latek dał radę wyjść z tych problemów i dojechał na dół, ale strata wyniosła kilka sekund i spadł za m.in SZWECJĘ, która przecież była po Zjeździe na 27 miejscu!

Przy w dalszym ciągu prowadzącym USA 1 po ostatniej przerwie technicznej z bramki startowej na trasę wyruszył 32-letni Marc ROCHAT, który po bardzo ciężkim początku sezonu i 5 wypadnięciach z rzędu następnie wrócił do rozgrywki i ostatnie 4 już ukończył i to w punktach, dzięki czemu w ostatniej chwili wywalczył miejsce na swoje drugie MISTRZOSTWA ŚWIATA w karierze.
Dzisiaj 32-latek, który najwyżej w PŚ był na 4 miejscu pojechał rewelacyjnie! Podczas gdy wielu z ścisłej czołówki wypadło z trasy, Marc utrzymał nerwy na wodzy i bez większych błędów pewnie dojechał do mety, na której wyprowadził na prowadzenie SZWAJCARIĘ 4! Marc był bardzo zadowolony, szybko pogratulował mu jego partner, Stefan ROGENTIN.

Następnie do akcji przystąpiła jedyna dziś szansa NORWEGII na medal, a więc ekipa numer 2 i Timon HAUGAN. Triumfator ostatniego Slalomu w PŚ pojechał bez dużych błędów, ale dokonał tego niespodziewanie bardzo wolno – ostatecznie uzyskał dopiero 13 czas drugiego przejazdu! To oznaczało spadek w tabeli i finalnie dopiero 9 pozycję.

Z 6 pozycji po 1 przejeździe do rywalizacji o medal MŚ wyruszył 38-letni Stefano GROSS. Bardzo doświadczony reprezentant WŁOCH zrobił to, co w tym momencie jest w stanie zrobić, a więc pojechał solidnie, ale nie najszybciej. Na metę wpadł na ten moment z 4 wynikiem, który finalnie dał Stefano i Mattii 7 miejsce.
Zaraz potem z bramki startowej ruszył Reprezentant WŁOCH 2, a więc pary z Południowego Tyrolu – Tobias KASTLUNGER. 25-latek pojechał minimalnie lepiej niż jego poprzednik, o 13 lat starszy rodak, co skutkowało finiszem o 1 pozycję wyżej, a więc na szóstym miejscu.

Po kilku chwilach z 4 lokaty po Zjeździe Daniela HEMETSBERGERA do walki ruszył Fabio GSTREIN. Nie mylący się 27-latek, który w ostatnim SLALOMIE wywalczył pierwsze podium w karierze pojechał bardzo solidnie, ale jednak o pół sekundy wolniej od Marca, a przecież różnice w tej grupie były bardzo małe. To skutkowało wyprowadzeniem w tym momencie drugiej AUSTRII na 3 MIEJSCE, co dawało małe, ale jeszcze jakieś szanse na kolejny medal dla gospodarzy.

Z trzeciego miejsca, z już dużą, ponad pół sekundową zaliczką nad SZWAJCARAMI na trasę po medal dla WŁOCH 1 ruszył złoty medalista z Konkursu Drużynowego Alex VINATZER. 25-latek niestety, ale nie po raz pierwszy w tym sezonie WYPADŁ z trasy! To oznaczało, że Dominik PARIS jednak nie zdobędzie na tych być może swoich ostatnich MŚ żadnego medalu. Swoich pierwszych medali pewni byli już w tym momencie Marc ROCHAT i Stefan ROGENTIN. Na górze pozostały jeszcze dwie ekipy – SZWAJCARIA 2 i SZWAJCARIA 1!

Jako przedostatni na trasę imienia Ulrike Maier ruszył zawodnik, który ciągle czekał w tym sezonie na triumf – Loic MEILLARD! 28-latek pojechał dosyć spokojnie, ale bez błędów. Loic nie był najszybszy i stracił sporo z ponad 1 sekundowej zaliczki, ale na mecie co najważniejsze dla niego i Franjo von ALLMENA 0,43 sekundy pozostało i objęli prowadzenie!

Walkę o medale kończył zawodnik, który cały czas walczył o pierwsze podium w zawodach najwyższej rangi – Tanguy NEF. 28-latek od góry jechał jeszcze spokojniej od Loica, starał się nie popełnić żadnego błędu. Tanguy na każdym kolejnym pomiarze minimalnie, ale tracił i na dole nie doszło do zmiany tej sytuacji – reprezentant SZWAJCARII 2 na mecie uzyskał gorszy czas od Loica, a że dzieliły ich tylko 0,02 sekundy to oznaczało jedno – PROWADZENIE utrzymali Loic MEILLARD oraz Franjo von ALLMEN!

Cała Reprezentacja SZWAJCARII cieszyła się jednak równo, a Alexis MONNEY by być jak najszybciej z kolegami z miejsca, gdzie oglądał m.in z Marco ODERMATTEM zawody postanowił przeskoczyć 2 barierki i dmuchaną bandę!

Po chwili na trasę wyjechało jeszcze 6 zawodników, których ekipy znalazły się po Zjeździe na miejscach od 31 do 36. Nieźle pojechał jadąc jako pierwszy z tej grupy młody Fin Jesper POHJOLAINEN – 23 latek jadąc po dużych dziurach uzyskał 11 czas i dał FINLANDII 2 awans z 31 na 19 lokatę. Dużo słabiej, ale na finisz po 24 miejsce pojechał starszy z łotewskich braci Elvis OPMANIS.

Wtedy nadszedł czas na zajmujących 33 miejsce NORWEGÓW 2, a z bramki startowej ruszył Atle Lie MCGRATH. 25-latek niestety szybko najechał na tyczkę i wypadł z rywalizacji! Atle pokazał, że w tym sezonie ma problem z wypadaniem z tras, który mimo triumfu w WENGEN nadal jest obecny. Na sam koniec na trasę wyruszyły 3 pary z UKRAINY – do mety pewnie dojechała każda z nich, a najlepsza okazała się UKRAINA 1 z Romanem TSYBELENKO i Tarasem FILIAKIEM. Trochę więcej straciła UKRAINA 3 z Maksymem MARIICHYNEM oraz Artemem SOLDATENKO, a w środku skończyła kończąca całe historyczne zawody UKRAINA 2 z zdecydowanie najbardziej doświadczonym z reprezentantów UKRAINY Ivanem KOVBASNYUKEM oraz Dmytro SHEPIUKEM.

Po chwili wyniki stały się oficjalne – SZWAJCARIA wzięła WSZYSTKIE MEDALE W DRUŻYNOWEJ KOMBINACJI ALPEJSKIEJ MĘŻCZYZN! Za parę minut odbyła się Ceremonia Tortowa, na której również odegrano hymn.

Wieczorem przy silnie padającym deszczu na MEDAL PLAZA odbyła się CEREMONIA MEDALOWA, podczas której Marc ROCHAT, Stefan ROGENTIN i Tanguy NEF odebrali swoje pierwsze medale w karierze, Loic MEILLARD wreszcie zdobył upragnione złoto MŚ, a Alexis MONNEY i Franjo von ALLMEN odebrali drugie medale na MISTRZOSTWACH w SAALBACH.
Podczas hymnu cała szóstka zawodników weszła na najwyższy stopień podium i razem cieszyła się tą chwilą.

 

W CZWARTEK CZAS NA PIERWSZĄ KONKURENCJĘ TECHNICZNĄ PODCZAS 48.MISTRZOSTW ŚWIATA W NARCIARSTWIE ALPEJSKIM – ELEKTRYZUJĄCY GIGANT SLALOM KOBIET! START O 9:45!

 

 

12.02 (10:00/13:15) KOMBINACJA ALPEJSKA DRUŻYNOWA MĘŻCZYZN
1.SZWAJCARIA 1 – Franjo von Allmen, Loic Meillard
2.SZWAJCARIA 2 – Alexis Monney, Tanguy Nef
3.SZWAJCARIA 4 – Stefan Rogentin, Marc Rochat
4.USA 1 – Ryan Cochran-Siegle, Benjamin Ritchie
5.AUSTRIA 2 – Daniel Hemetsberger, Fabio Gstrein
6.WŁOCHY 2 – Florian Schieder, Tobias Kastlunger
7.WŁOCHY 3 – Mattia Casse, Stefano Gross
8.NIEMCY – Simon Jocher, Linus Strasser
9.NORWEGIA 2 – Adrian Smiseth Sejersted, Timon Haugan
10.FRANCJA 4 – Matthieu Baillet, Victor Muffat-Jeandet

 

Udostępnij

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

tylkozimowe.pl
tylkozimowe.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.