DANIEL TSCHOFENIG WYGRYWA W BISCHOFSHOFEN I TRIUMFUJE W 73.TURNIEJU 4 SKOCZNI!!! -06.01.2025
—–>>DANIEL TSCHOFENIG WYGRYWA W BISCHOFSHOFEN I TRIUMFUJE W 73.TURNIEJU 4 SKOCZNI!!!
W poniedziałek BISCHOFSHOFEN na PAUL AUSSERLEITNER SCHANZE odbył się czwarty, finałowy konkurs 73.TURNIEJU 4 SKOCZNI, który zarazem kończył cały 2 rozdział zimy i okres świąteczno-noworoczny.
Komplet około 20 tysięcy widzów w okolicach skoczni oraz miliony przed telewizorami oczekiwały wielkich emocji i takie wszyscy otrzymali!
Warunki atmosferyczne były troszeczkę słabsze, gdyż zrobiło się cieplej, momentami padał deszcz, a do tego wiatr czasami zmieniał swój kierunek, ale nie były to warunki złe – takie mają przyjść w Alpy od wtorku, kiedy to ma spaść dużo śniegu, co nie wydarzyło się w przeciągu całego 2 rozdziału sezon, a więc od świąt.
W serii próbnej rozegranej przy zachodzie słońca najlepszą notę uzyskał lider 73.TURNIEJU 4 SKOCZNI Stefan KRAFT, który skoczył najdalej, bo na 140,5 metr.
Równo o 16:30 z 13 belki startowej ruszyła 1 seria 14 konkursu o punkty Pucharu Świata, który był oczywiście ostatnim w sezonie PRZEDOLIMPIJSKIM rozgrywanym w systemie parowym KO.
Pierwsza para zgodnie z oczekiwaniami rozpoczęła mocno konkurs. Najpierw 136,5 metra w jak się okazało najlepszych warunkach konkursu skoczył aktualny Mistrz Świata Timi ZAJC. Jego rywal, Markus MUELLER chociaż, że skoczył bliżej, bo 132 metry to otrzymał prawie 10 punktów rekompensaty i to właśnie on został triumfatorem 1 pary. 24-latek awansował jednak jako jeden z 5 lucky-loserów.
Drugi pojedynek rozczarował – słabo zaprezentowali się zarówno Marius LINDVIK jak i mający być może ostatnią szansę na walkę o kadrę A Clemens AIGNER. Ostatecznie lepszy okazał się Mistrz Olimpijski, który mimo słabej dyspozycji znalazł się w gronie 16 zawodników, którzy skompletowali wszystkie 8 skoków.
Kolejne 2 pary również nie dały skoków pozwalających na walkę nawet o TOP20. Tylko dzięki wygranej w parze awansowali z nich Vladimir ZOGRAFSKI, który okazał się trochę lepszy od Tomofumiego NAITO, który nie przełożył świetnej formy z Pucharu Kontynentalnego oraz Killian PEIER, który pokonał pozostającego na półmetku sezonu nadal bez punktów Alexa INSAMA.
Przy jednych z najgorszych warunków wietrznych, za co obydwaj otrzymali ponad 20 punktów swoje próby oddali uczestnicy pary numer 5, a więc Anze LANISEK i Kristoffer Eriksen SUNDAL. Zarówno Słoweniec jak i Norweg, którzy byli ważnymi zawodnikami w klasyfikacji Turnieju, gdyż walczyli o końcowe TOP10 skoczyli bardzo podobnie. Ostatecznie o 0.6 punktu lepszy okazał się Kristoffer, ale Anze spokojnie znalazł się w gronie szczęśliwych przegranych.
Kolejne starcie również stało na dobrym poziomie – najpierw Dawid KUBACKI potwierdził, że wskoczył na dobrą drogę powrotu do formy i wylądował na 128,5 metrze. W odpowiedzi Ren NIKAIDO pofrunął w pięknym stylu na 135,5 metr. 23-latek okazał się lepszy w parze, ale Dawid po nerwowym oczekiwaniu do praktycznie końca 1 serii również trafił do serii finałowej!
W pojedynku numer 7 doszło do kolejnego już na 73.TURNIEJU 4 SKOCZNI starcia Reprezentantów Polski. Niestety z tej pary na awans obydwóch szans nie było, gdyż Piotr ŻYŁA skoczył przy niezłych warunkach zaledwie 121 metrów.
Aleksander ZNISZCZOŁ skoczył dalej i wygrał parę po raz pierwszy awansując do 2 serii na tym TCS, ale po skoku nie był zadowolony, gdyż 127,5 metra było o 11 metrów bliższą odległością od tej uzyskanej kilkanaście minut wcześniej w serii próbnej.
W kolejnej parze Manuel FETTNER pokonał Valentina FOUBERTA, ale tak jak na BERGISEL o wiele lepiej niż w 1 serii skoczył w serii próbnej i znów uplasował się za Markusem MUELLEREM, z którym toczył walkę o dalszy udział w PŚ.
Po kolejnym lepszym niż w ostatnim okresie skoku pewny triumf z cały czas szukającym formy Lovro KOSEM uzyskał jeszcze 18-letni Stephan EMBACHER.
Po skoku bez rewelacji awans do 2 serii z 3 dziesiątki zanotował Karl GEIGER.
Z kolejnej pary awans uzyskał kolejny Reprezentant Niemiec, Philipp RAIMUND, który 3.6 punktu pokonał Naokiego NAKAMURE. Reprezentant Japonii, który w całym Turnieju liczył się w walce o TOP15 niestety po kilku minutowym oczekiwaniu odpadł z grona zawodników mających udział w wszystkich seriach konkursowych – o zaledwie 0.2 punktu przegrał z ostatnim szczęśliwym przegranym, Dawidem KUBACKIM!
W 14 od końca parze do rywalizacji przystąpił pierwszy z największych Turnieju, trochę słabszy w kwalifikacjach Johann Andre FORFANG. Norweg zdecydowanie pokonał Felixa HOFFMANNA, ale co najważniejsze skoczył bardzo dobrze – wylądował w świetnym stylu na 139,5 metrze, co oznaczało wysoką, 4 lokatę po 1 serii i dalszą walkę o 4 miejsce w całym Turnieju.
Kolejny lucky-loser pochodził z mocnej, na pewno jeśli chodzi o nazwiska pary, która zawierała kolejnego walczącego o ścisłą czołówkę Turnieju zawodnika – Piusa PASCHKE. Świetnie otworzył ją szukający równej formy Halvor Egner GRANERUD – były triumfator Turnieju skoczył na 134,5 metr.
Pius PASCHKE przy trochę mocniejszym wietrze ciągle wiejącym z tyłu obiektu skoczył o 1,5 metra bliżej i to Norweg o 2 punkty trochę niespodziewanie okazał się zwyciężcą pary, a Pius awansował jako przegrany.
W następnym starciu z belki ruszył kolejny ważny dla 73.TURNIEJU 4 SKOCZNI zawodnik – Michael HAYBOECK. Trzeci w GARMISCH-PARTENKIRCHEN Austriak pewnie pokonał chyba zmęczonego Turniejem Arttiego AIGRO i po skoku na 138 metrów plasował się na półmetku na 7 miejscu.
W 15-stej parze po fantastycznym skoku na 137 metrów triumfował Tate FRANTZ. 19-letni reprezentant USA pokonał Keiichi SATO, który znów skoczył nieźle i na pewno może być zadowolony z progresu, jaki wykonał podczas rywalizacji w Niemczech i Austrii.
Po przerwie w 10 od końca parze debiutujący w PŚ Hannes LANDERER zmierzył się z Domenem PREVCEM. Młody Austriak przeskoczył punkt K, ale na awans szans nie miał, gdyż Domen po raz kolejny oddał bardzo dobry skok – mimo małych problemów po wyjściu z trudnego progu poleciał na odległość 138,5 metra!
Kolejny pojedynek od niezłego skoku na 127,5 metra rozpoczął Roman KOUDELKA. Reprezentant Czech podobnie jak Dawid znalazł chyba drogę do wyjścia z problemów z techniką. Tym razem awansu to jednak nie dało, gdyż Andreas WELLINGER skoczył 133 metry i to on wyszedł zwycięsko z tego pojedynku.
W ósmej od końca rywalizacji Jonas SCHUSTER zmierzył się z Ryoyu KOBAYASHIM. Reprezentant Japonii poleciał w trudnych warunkach na 134 metr, co przyniosło notę ponad 145 punktów i miejsce w TOP10 po 1 serii. Były wicemistrz świata juniorów odpadł, gdyż nie przekroczył nawet pierwszej czerwonej linii.
Kolejny pojedynek to pewny triumf Benjamina OESTVOLDA – walczący o TOP10 Norweg pofrunął na 137,5 metra, pokonał Adriana TITTELA i z rewelacyjną notą 147.9 punktu przegrywał tylko z J.A.FORFANGIEM.
Wtedy nadszedł czas na pierwszą parę z udziałem zawodnika z wielkiej, prowadzącej trójki. Po cały czas skaczącym solidnie F.A.IPCIOGLU, który tym razem wylądował na 125 metrze z belki po najbardziej płaskim najeździe z wszystkich ruszył Jan HOERL.
Drugi z stratą 0.6 punktu w klasyfikacji Turnieju poleciał NAJDALEJ na 140,5 metr i wyszedł na pewne prowadzenie w konkursie przed Norwegów.
Kolejna para miała być mocna i taka była! Najpierw z 46 numerem startowym Kevin BICKNER poleciał na 135 metr i uzyskał notę lepszą od dotychczas piątego wśród przegranych Naoki NAKAMURY.
Dzięki temu wracający do formy po zawieszeniu kariery Reprezentant USA awansował do 2 serii, gdyż rywal, którym był PAWEŁ WĄSEK skoczył jeszcze dalej! 25-latek pofrunął na 137,5 metr i z notą ponad 145 punktów uplasował się po 1 serii na 9 miejscu i co najważniejsze, w całym Turnieju miał szansę na 8 miejsce!
W 4 od końca pojedynku po średniej próbie Zigi JELARA do finałowej rozgrywki wkroczył lider PŚ, Daniel TSCHOFENIG. 22-latek poleciał na 136 metr, a więc bliżej o ponad 4 metry od Jana. Ale dokonał tego przy jednym z mocniejszych wiatrów z tyłu skoczni, co spowodowało, że strata nie była aż tak duża – wyniosła 3.1 punktu.
W parze numer 23 do rywalizacji przystąpił walczący o miano najlepszego spoza Reprezentantów Austrii Gregor DESCHWANDEN. Jego rywal, Fredrik VILLUMSTAD walczył o komplet awansów do 2 serii i miejsce w okolicach TOP15 w całej klasyfikacji końcowej.
Po skoku na 129,5 metrów Norwega jednak było jasne, że Fredrik nie skoczy 8 razy w konkursie, a ogólnie nie odda 24 skoków podczas trwania całej imprezy – jego nota była niższa od Dawida KUBACKIEGO.
Reprezentant Szwajcarii skoczył dalej, ale tylko o 4 metry, co oznaczało prawie 10 punktów straty z przewagi nad rywalem do 4 miejsca w TCS, J.A.FORFANGA.
Przedostatnią parę systemu KO bardzo słabym skokiem na 101,5 metra w bardzo trudnych warunkach otworzył Niko KYTOSAHO. Jury mimo ciężkich warunków nie czekało z wystartowaniem Maximiliana ORTNERA, który mimo tego i lotu z wiatrem prawie 1.5 m/s z tyłu skoczni wylądował na 134 metrze! Dzięki ponad 21 punktom rekompensaty Maximilian wyprzedził lądującego o 6,5 metra dalej Jana HOERLA i przed ostatnią parą został liderem!
Ostatni pojedynek otworzył lepiej skaczący w Austrii Andrew URLAUB. Dzisiaj jednak w trudnych warunkach nie miał szans i musiał lądować już na 103,5 metrze, przez co tak jak Niko skończył za długo ostatnim Piotrem.
Jako 50, ostatni w 1 serii na najazd tak długi jak na skoczniach do lotów narciarskich po sygnale od Andreasa WIDHOELZLA ruszył Stefan KRAFT. Lider Turnieju, 44-krotny triumfator konkursów o PŚ poleciał z również ciężkim wiatrem na 136 metr.
Dzięki wyższym notom 31-latek wyprzedził o 1.4 punktu Maximiliana i został liderem. Co najważniejsze, powiększył, ale nie bardzo dużo przewagę nad młodszymi rodakami w całym Turnieju.
Po około 20 minutach oczekiwania i przygotowań, kilka minut przed 18:00 ruszyła ostatnia, ósma seria konkursowa podczas 73.TURNIEJU 4 SKOCZNI.
Z wyższej o jedną 14 belki rywalizację rozpoczął Killian PEIER. Szwajcar poprawił się bardzo wyraźnie i teraz wylądował o 15,5 metra dalej! Po skoku na 136 metr 29-latek mimo kilku punktów straty po 1 serii awansował na 25 miejsce.
Za niego spadli zarówno Aleksander ZNISZCZOŁ jak i Dawid KUBACKI, którzy oddali kolejne dobre próby – Olek wylądował w lepszych warunkach na 134,5 metrze, a Dawid w cięższych na 124,5 metrze.
Po najsłabszym skoku 2 serii na 116,5 metr na ostatnie miejsce spadł Marius LINDVIK. W całym Turnieju Norweg zajął 16 miejsce, a więc najgorsze z tych, którzy zaliczyli komplet 8 prób.
Nowym liderem został Manuel FETTNER, który ponownie w 2 serii skoczył na swoim poziomie. Po uzyskaniu 137 metrów 39-latek wyszedł na czoło stawki, ale Markus MUELLER pozostawał jeszcze na górze.
Sytuację na prowadzeniu zmienił nie kto inny jak właśnie 22-letni rodak Manuela, który realnie zagraża jego dalszym występom w PŚ.
Markus nie prowadził jednak długo, gdyż wyprzedził go skaczący zaraz po przerwie technicznej Kevin BICKNER – 28-latek oddał rewelacyjny skok na 137 metry i objął 5 punktowe prowadzenie!
Skaczący jako kolejny Philipp RAIMUND minimalnie, o 0.3 punktu przegrał z Kevinem, ale już Ren NIKAIDO zdołał pobić Amerykanina. 23-latek, który przegrał walkę o TOP10 z powodu ciężkiej infekcji poleciał na 136,5 metr i to w ciężkich warunkach wietrznych – otrzymał za nie aż 15 punktów rekompensaty!
To wystarczyło do sporego awansu z 18 na 10 miejsce! Liderem przestał być jednak jeszcze przed ostatnią dziesiątką, gdyż po najlepszym skoku w całym Turnieju na odległość 135,5 metra i to w cały czas wietrze wiejącym około 1 m/s z tyłu prowadzenie objął Andreas WELLINGER.
Domen PREVC nie poradził sobie w takich warunkach aż tak dobrze i z 126,5 metrami spadł na 19 miejsce.
Liderów nie zmienił także Tate FRANTZ, ale 19-latek nie spadł aż tak mocno i skończył dzisiaj 13. W całym 73.TURNIEJU 4 SKOCZNI Tate zajął 14 MIEJSCE!
Niestabilność swoich skoków potwierdził Halvor Egner GRANERUD, który w drugiej serii skoczył 10 metrów krócej i z 11 lokaty spadł na 21 miejsce.
Ostatnią dziesiątkę otwierał zawodnik, który musiał zaatakować – Gregor DESCHWANDEN. Reprezentant Szwajcarii z słabszym, osłabionym podczas przerwy technicznej wiatrem skoczył 138 metrów, co przy fantastycznym poziomie konkursu było odległością zbyt krótką, by finiszować w TOP10! Gregor musiał też dalej czekać na skok J.A.FORFANGA.
Jako 9 od końca do ostatniego, ósmego skoku konkursowego ruszył Paweł WĄSEK. Reprezentant Polski pofrunął na 139 metr i objął prowadzenie!!! To oznaczało zajęcie 8 MIEJSCA w całym 73.TURNIEJU 4 SKOCZNI!
Paweł pozostał liderem w dzisiejszym konkursie również po próbie Ryoyu. Obrońca trofeum w ostatnim niesamowicie spóźnionym skoku poleciał na zaledwie 126 metr, co równało się ogromnemu spadkowi o 16 lokat na 24 miejsce!
Z 7 miejsce po 1 serii do ataku przystąpił Michael HAYBOECK. 33-latek oddał piękny skok na 140 metr i o 2.8 punktu wyprzedził Pawła.
To było jednak za mało, by utrzymać się na prowadzeniu po skoku kolejnego zawodnika. Benjamin OESTVOLD swój rewelacyjny udział w Turnieju zakończył fantastycznym skokiem na 139 metr, czym wyprzedził Michiego.
Po Norwegu nadszedł czas na rok młodszego lidera PŚ, Daniela TSCHOFENIGA. 22-latek wiedział, że musi w 2 serii zaatakować. I tak też zrobił! Po fantastycznym locie na 140,5 metra i to w nie łatwych warunkach otrzymał rewelacyjną, prawie 160 punktową notę za 2 serię! W całym konkursie jako pierwszy przebił 300 punktów i oczywiście objął prowadzenie.
4 od końca do walki o pierwsze podium w tym sezonie, a w całym Turnieju o zgarnięcie 4 lokaty ruszył Johann Andre FORFANG. Zawodnik z TROMSOE ponownie się nie pomylił i poleciał na identyczną jak w 1 serii odległość 139,5 metrów! Z Danielem jednak nie wygrał, gdyż skoczył jednak o 1 metr krócej, a wiatr też miał trochę słabszy. Jednak mimo tego wyprzedził G.DESCHWANDENA w klasyfikacji Turnieju i skończył go na 4 miejscu!
Tuż po nim z cały czas 14 belki ruszył zawodnik z miejscowego klubu – Jan HOERL. 26-latek zaakceptował wyzwanie Daniela i skoczył JESZCZE DALEJ NA ODLEGŁOŚĆ 143 METRÓW! TO DAŁO BY TRIUMF W CAŁYM 73.TURNIEJU 4 SKOCZNI, gdyby nie lądowanie, które ledwo wykończył!
Jan za to otrzymał noty po 16 punktów, a przecież aktualny lider miał noty po 19-19.5 – razem oznaczało to o aż 10 punktów mniej w notach sędziowskich! I to przez noty, bo wiatr mieli praktycznie identyczny Daniel TSCHOFENIG pozostał na prowadzeniu w konkursie oraz Turnieju z notą wyższą o 2.1 punktu!
Jako przedostatni do walki ruszył Maximilian ORTNER. Rewelacyjny Austriak poleciał po raz kolejny na świetną odległość, tym razem było to 137,5 metra, co wystarczyło na 4, a ostatecznie 5 miejsce, bo przecież na górze został jeszcze jeden GRACZ.
Niestety z powodu osłabienia, a wręcz zmiany kierunku na pod narty Stefan KRAFT nie mógł od razu po M.ORTNERZE wejść na belkę.
Jury nie chciało zmieniać w takim momencie belki, ale też nie mogło puścić Stefana z wiatrem pod narty, gdyż mogło to się skończyć upadkiem i jeszcze gorszą notą niż w przypadku Jana HOERLA.
Po kilku minutach nerwowego wyczekiwania, podczas którego skok oddał przedskoczek Stefan KRAFT wreszcie dostał pozwolenie na wejście na belkę. Wtedy otrzymał szybko zielone światło, a Andreas WIDHOELZL dał sygnał do startu.
Stefan skoczył przy słabszym wietrze z tyłu skoczni niż Jan i Daniel, ale jednak oczekiwanie zrobiło swoje. Stefan KRAFT poleciał na 137,5 metra i mimo pięknych not po 19 punktów przegrał zarówno konkurs jak i przede wszystkim triumf w 73.TURNIEJU 4 SKOCZNI.
Triumfatorem dzisiejszego konkursu i całego 73.TURNIEJU 4 SKOCZNI został DANIEL TSCHOFENIG, drugi skończył Jan HOERL, a Stefan KRAFT skończył trzeci!!!
Po chwili niebywałych reakcji każdego z dzisiejszych TRZECH AUSTRIACKICH KRÓLI doszło do symbolicznego przekazania Złotego Orła od Ryoyu dla Daniela. Następnie pierwszy triumfator 73.TURNIEJU 4 SKOCZNI urodzony w 21 wieku został przez Manuela FETTNERA i Markusa MUELLERA wyniesiony na ramionach przed komplet widzów!
Po kilku minutach wywiadów i przygotowań odbyły się ostatnie, najważniejsze ceremonie 73.TURNIEJU 4 SKOCZNI. W obydwóch i to w takich samych kolejnościach w rolach głównych wystąpili Ci sami panowie
W pierwszej Daniel TSCHOFENIG, Jan HOERL i Stefan KRAFT otrzymali kryształowe puchary za czołowe lokaty w 14 konkursie o Puchar Świata.
Po chwili doszło do CEREMONII za klasyfikację końcową 73.TURNIEJU 4 SKOCZNI. Najpierw za 3 lokatę duży kryształowy puchar od producenta Kryształowych Kul oraz kryształowy medal otrzymał Stefan KRAFT. Następnie trochę większy puchar oraz kryształowy medal z wstęgą w barwach Niemiec i Austrii otrzymał Jan HOERL.
Jako ostatni kryształowy medal oraz najważniejsze trofeum – ZŁOTEGO ORŁA otrzymał DANIEL TSCHOFENIG! Po chwili odegrano dla wszystkich hymn AUSTRII, a następnie przyszedł czas na świętowanie.
Liderem PŚ na półmetku sezonu, po 73.TURNIEJU 4 SKOCZNI jest Daniel TSCHOFENIG, który o 40 punktów wyprzedza Jana HOERLA. Trzeci jest nadal Pius PASCHKE, ale jego strata już przekroczyła 100 punktów i blisko jest już Stefan KRAFT. TOP5 zamyka Gregor DESCHWANDEN.
Paweł WĄSEK po fantastycznym 8 miejscu w klasyfikacji końcowej 73.TURNIEJU 4 SKOCZNI jest w całym PŚ na 13 miejscu!
ZAWODNICY MAJĄ TERAZ TROCHĘ CZASU NA ODPOCZYNEK. 3 ROZDZIAŁ SEZONU, A WIĘC OSTATECZNA WALKA O KADRY NA MISTRZOSTWA ŚWIATA ROZPOCZNIE SIĘ W WEEKEND 17-19 STYCZNIA 2025 W ZAKOPANEM!
06.01 (16:30) BISCHOFSHOFEN HS142
1.Daniel Tschofenig (Austria)
2.Jan Hoerl (Austria)
3.Stefan Kraft (Austria)
4.Johann Andre Forfang (Norwegia)
5.Maximilian Ortner (Austria)
6.Benjamin Oestvold (Norwegia)
73.TURNIEJ 4 SKOCZNI KLASYFIKACJA KOŃCOWA
1.Daniel Tschofenig (Austria) 1194.4 pkt
2.Jan Hoerl (Austria) 1193.0 pkt
3.Stefan Kraft (Austria) 1190.3 pkt
4.Johann Andre Forfang (Norwegia) 1154.2 pkt
5.Gregor Deschwanden (Szwajcaria) 1151.9 pkt
6.Pius Paschke (Niemcy) 1134.0 pkt
7.Michael Hayboeck (Austria) 1128.6 pkt
8.Paweł Wąsek (Polska) 1109.3 pkt
9.Maximilian Ortner (Austria) 1107.3 pkt
10.Anze Lanisek (Słowenia) 1099.0 pkt













