CYPRIEN SARRAZIN NAJLEPSZY W 84.HAHNENKAMMRENNEN! AUSTRIACY NAJLEPSI W ZAKOPANEM. FRIDA KARLSON I ERIK VALNES NAJLEPSI NA 20KM. SARA HECTOR NOKAUTUJE W JASNEJ, KONTUZJA PETRY! 20.01.2024
-20 STYCZNIA 2024
CYPRIEN SARRAZIN WYGRYWA 84.ZJAZD HAHNENKAMMRENNEN W KITZBUEHEL!!!
Na słynnym STREIF w KITZBUEHEL odbył się jeden z najważniejszych punktów tej zimy – 84.HAHNENKAMMRENNEN. Na starcie głównego, sobotniego zjazdu stanęło 56 graczy.
Na trybunach i wokół trasy około 100 tysięcy widzów, w tym wielu VIPÓW. Pogoda dopisała – na niebie nie było ani jednej chmury, a trasa była rewelacyjnie zlodzona po nocnym mrozie sięgającym -20 stopni.
Równo o 11:30 wielką rywalizację otworzył Andreas SANDER, który w tym sezonie ciągle szuka formy. Niemiec dojechał do mety bez widocznych problemów, ale jak się okazało znów za wolno.
Z dwójką ruszył kolejny mający problemy, Daniel HEMETSBERGER. Austriak pojechał podobnie do Niemca, ostatecznie o parę setnych okazał się szybszy i objął prowadzenie.
Słabiej pojechał Romed BAUMANN, który jeszcze na SASLONG wyglądał solidnie, ale potem tak jak u kolegów z kadry wszystko się posypało.
Z czwórką wystartował jeden z dwóch najbardziej doświadczonych graczy na starcie, Adrien THEAUX. Francuz po świetnym 6 miejscu przed tygodniem na 94.LAUBERHONRENNEN liczył na podobny rezultat i dzisiaj.
39-latek pojechał jednak trochę za pasywnie, w kluczowych miejscach brakowało prędkości. Z HEMETSBERGEREM przegrał o pół sekundy i ostatecznie skończył na 30 miejscu.
Z numerem 5 ruszył Justin MURISIER. Szwajcar znów po bardzo dobrych piątkowych zawodach, w tych najważniejszych popełnił błędy – tydzień temu upadł, a dzisiaj ledwo się wyratował tuż po MAUSSEFALLE. Na metę mimo ostrego wytrącenia prędkości dojechał z czasem, który dał 22 pozycję – wczoraj był w TOP10.
Pierwszym z rozstawionej 10-stki był Ryan COCHRAN-SIEGLE. Po wczorajszym 4 miejscu Amerykanin liczył na kolejny progres w tym sezonie, czyli choćby 3 miejsce i wielkie podium. Po swoim przejeździe objął prowadzenie o 0,08 sekundy nad D.HEMETSBERGEREM i mógł czekać na rywali, a najwięksi jechali tuż po nim.
Z numerem 7 do wielkiej walki wyruszył MARCO ODERMATT. ODI od góry jechał na pełnym ryzyku, wiele razy przekraczał limit. Na HAUSBERGKANTE ledwo zmieścił się w bramce, ale mimo tego na dole jeszcze powiększył przewagę i wygrał o ponad 1,30 sekundy z SIEGLE.
Radość Marco na mecie była ogromna – potem mówił, że jak wychodzi się na prowadzenie z taką przewagą w KITZBUEHEL to nie wypada się nie cieszyć!
ALE na górze z numerem 8 już gotowy stał CYPRIEN SARRAZIN. Fenomenalny Francuz, wczorajszy triumfator od startu ryzykował jeszcze bardziej niż Marco i robił to skutecznie, ani razu nie popełnił żadnego błędu.
Na Bruckenschuss wjechał z niebywałą przewagą blisko 1 sekundy nad Szwajcarem!
Następnie na wszystkich skokach wybijał się niesamowicie wysoko, po czym niesamowicie operował ciałem i lądując nabierał jeszcze większej prędkości.
Francuz tylko powiększał przewagę – przed HAUSBERGKANTE wynosiła już ponad 1 sekundę. Stracił troszeczkę na samym dole, bo nie osiągnął najszybszej prędkości na długiej prostej do mety.
Przewaga na mecie i tak była NOKAUTUJĄCA – Z MARCO ODERMATTEM WYGRAŁ O 0,91 SEK!!!! Cyprien SARRAZIN po zatrzymaniu się zdjął narty i wskoczył na dmuchaną bandę, z której pozdrowił kibiców!
Po chwili przerwy przejazd wolniejszy o 3,49 sekundy zaprezentował Bryce BENNETT, co dzisiaj nie dało mu ani punktu PŚ.
Po ogólnie tylko 15 miejsce pojechał Florian SCHIEDER, chociaż przez chwilę był na 3 miejscu.
Z numerem 11 na trasę STREIF wystartował Dominik PARIS. Włoch będący w świetnej formie od początku do Francuza tracił dużo, ale dolną część trasy pojechał dobrze i wyszedł na zdecydowane 3 miejsce.
Dzisiaj po raz kolejny zawiedli Kanadyjczycy – James CRAWFORD i Cameron ALEXANDER skończyli bowiem poza TOP20. Zadowolony może być jedynie Brodie SEGER, który zdobył pierwsze od kontuzji punkty za 28 miejsce (1 niżej niż James).
Z numerem 13 na trasę wyruszył faworyt gospodarzy, Vincent KRIECHMAYR. Austriak walczył z czasem D.PARIS, który dawał podium. Na końcówce jednak stracił i przegrał o 0,29 sekundy za dużo.
Sytuacji w TOP10 nie zmienili kończący rozstawionych Mattia CASSE czy Niels HINTERMANN.
Świetne zawody kontynuowali Francuzi – po miejsce w TOP10 pojechał Nils ALLEGRE.
Jednak to zawodnik z numerem 18 stanął przed szansą walki o podium, nawet 2 miejsce. Adrian Smiseth SEJERSTED od góry jechał fantastycznie i wjeżdżając na BRUCKENSCHUSS tracił poniżej 1 sekundy.
Następnie zaczął wręcz odrabiać i przed wysokim skokiem tracił już tylko około 0,70 sekundy. Wtedy jednak nie opanował nart, rozłączył je w locie i UPADŁ. Na szczęście bez konsekwencji. Na dole przejazd jedynego Norwega w stawce śledzili m.in Aksel Lund SVINDAL czy Lucas BRAATHEN.
Świetnie po 10 miejsce pojechał Stefan ROGENTIN, który był kolejnym zawodnikiem, który wskoczył w 2 sekundy straty do lidera.
Z numerem 21 do walki przystąpił młody Stefan BABINSKY. Dobrze rozwijający się Austriak jechał do HAUSBERGKANTE blisko czasu D.PARIS. Dopiero na nim stracił czas i o 0,25 sekundy przegrał podium! I tak zajął po raz 3 w karierze 4 miejsce, na pewno dotychczas najważniejsze.
To nie był koniec jazdy z myślą o 3 miejscu – bardzo blisko również do HAUSBERGKANTE był Alexis MONNEY. 23-latek dopiero na traversie stracił więcej czasu, ale na mecie i tak był 8!
Między 4 a 10 miejscem różnica była minimalna – zawodnicy z miejsc 5-9 mieścili się co jedną setną (1.72,1.73,1.74,1.75,1.76)!
Z NUMEREM 31 na trasę wystartował po raz ostatni Thomas DRESSEN. Wielce utalentowany Niemiec przed sześcioma laty w wieku 24 lat rewelacyjnie wskoczył do czołówki, a miesiąc przed Igrzyskami Olimpijskimi wygrał właśnie tutaj 78.HAHNENKAMMRENNEN.
W kolejnym sezonie na samym początku w Beaver Creek uszkodził kolano, ale równo po roku wrócił i od razu wygrał w Lake Louise. Po bardzo udanym sezonie 19/20 doznał kolejnej kontuzji, tym razem poważniejszej, bo biodra.
Od tego czasu zmagał się z ogromnymi problemami i często omijał starty. Na Igrzyska Olimpijskie 2022 mimo pewnego miejsca w kadrze nie pojechał, gdyż ból był tak duży. W zeszłym sezonie mimo małej liczby startów na MŚ w COURCHEVEL, na trudnej trasie L’ECLIPSE był 10. To potwierdzało, jaki Thomas ma cały czas potencjał.
Przed tym sezonem w wywiadach wypowiadał się pozytywnie, że już jest gotowy do walki, jednak jak przyszły zawody, ból wrócił. Po miejscach w TOP20 w VAL GARDENA opuścił BORMIO, a w WENGEN po ukończeniu zjazdu z 12 sekundami straty na mecie miał łzy z bólu.
W czwartek ogłosił decyzję o końcu kariery właśnie tutaj, gdzie odniósł jak sie okazało największy sukces.
Dzisiaj pojechał jak najlepiej w tym stanie mógł, stracił ponad 4 sekundy. Na mecie czekali na niego rodacy oraz koledzy z tras, w tym liderzy. Thomas został polany szampanem, a następnie podniesiony przez Dominika PARIS i Romeda BAUMANNA. Zaledwie 30-letni Niemiec z powodów medycznych zakończył w taki sposób karierę.
Do ścisłej czołówki wskoczyło jeszcze dwóch Francuzów – Maxence MUZATON pojechał po 5 miejsce, a Blaise GIEZENDANNER, który startował dwukrotnie, gdyż za pierwszym razem z powodu upadku poprzednika musiał zatrzymać się na trasie uplasował sie na 7 miejscu!
Na chwilę do TOP10 jeszcze przed powtórnym przejazdem B.GIEZENDANNERA wskakiwali Christopher NEUMAYER oraz 23-letni Fin Elian LEHTO. Na koniec skończyli odpowiednio na 12 i 11 miejscu.
Ostatni wielkie szansę na podium miał 22-letni wielki talent Franjo von ALLMEN. Szwajcar aż do momentu błędu jechał w tempie 3 miejsca, ale na HAUSBERGKANTE wyrzuciło go za daleko i nie zmieścił się w bramce na traversie!
Kolejny porządny występ w styczniu i 13 miejsce zanotował Guglielmo BOSCA – wyprzedził M.CASSE czy też F.SCHIEDERA.
Jadąc już po bardzo zacienionej trasie z numerem 51 Arnaud BOISSET zjechał na 20 lokatę.
Ostatni w tym sezonie po Streif w zawodach pojechał Raphael HAASER – dzisiaj nie zapunktował.
CYPRIEN SARRAZIN stał się 3 triumfatorem HAHNENKAMMRENNEN z Francji po J.M.KILLY oraz L.ALPHAND! Dla Marco ODERMATTA jest to 12 podium w 13 starcie. Dominik PARIS tak jak przed tygodniem uzupełnia podium z dużą stratą.
JUTRO NA KONIEC TYGODNIA 84.HAHNENKAMMRENNEN W SLALOMIE!!! WIELKIE EMOCJE GWARANTOWANE. CZY MANUEL FELLER SPROSTA OCZEKIWANIOM??? START O 10:30!



AUSTRIACY NAJLEPSI W PRÓBIE GENERALNEJ PRZED MŚ W LOTACH W ZAKOPANEM!
Wielki weekend w TATRACH. Po kilkunastu minutach po finale walki alpejek zaledwie 80 kilometrów na południe od ZAKOPANEGO, na tutejszej Wielkiej Krokwi doszło do najpierw serii próbnej, a następnie pierwszego w tym sezonie pełnego konkursu drużynowego.
Na starcie próby generalnej przed MŚ w Lotach stanęło aż 13 Reprezentacji, od Rumunii pod Austrię. Warunki dzisiaj dopisywały, od rana tak jak prawie wszędzie brakowało na niebie chmur, a wiatr był w normie.
Równo o 16:00 Andrei FELDOREAN rozpoczął rywalizację. Od 1 kolejki było wiadome, że RUMUNIA, KAZACHSTAN i CZECHY nie mają szans na nic więcej, niż 11 miejsce. Pozostałe ekipy jednak toczyły świetną walkę.
Po pierwszym świetnym skoku Rena NIKAIDO prowadziła JAPONIA przed FINLANDIĄ, w której 135 metrów osiągnął Eetu NOUSIAINEN. Do 10 miejsca drużyny jednak nie traciły dużo punktów.
Przed drugą kolejką ze względu na mocniejszy wiatr z tyłu podniesiono o jeden stopień belkę.
Już po drugiej kolejce i skoku Manuela FETTNERA na prowadzenie wyszła AUSTRIA o 9 punktów przed SŁOWENIĘ, u której świetnie skoczył budujący formę pod MŚ Domen PREVC. Dalej była NORWEGIA, POLSKA, NIEMCY, FINLANDIA, JAPONIA I WŁOSI, którzy wrócili do drużynówki po kilku latach i to ze świetnym, najmłodszym składem.
O ósemce nadal myśleli oczywiście Szwajcarzy i Amerykanie.
Po trzech skokach i świetnym skoku Petera PREVCA, który pokonał Jana HOERLA różnica zmalała – teraz liderzy Pucharu Narodów wyprzedzali liderów Polish Tour o zaledwie 0,3 punktu! Kolejne ekipy – NORWEGIA, POLSKA i NIEMCY traciły bardzo mało, mieściły się bowiem w 10 punktach. Po słabym skoku Naoki NAKAMURY dalej na 7 miejscu za Finlandią plasowała się JAPONIA.
Ostatnia kolejka rozpoczęła się od skoku na 117 metr D.A.CACINY, co dało RUMUNII 12 miejsce, a więc wyprzedzenie KAZACHÓW, u których nawet 90 metra nie osiągnął Sabirzhan MUMINOV, a również źle skoczył Daniil VASSILYEV.
Roman KOUDELKA skoczył oszczędnie, bo i tak pewna była 11 lokata.
Wtedy rozstrzygnęła się walka o TOP8 – najpierw kolejny świetny skok na 132 metr oddał Tate FRANTZ. Następnie Alex INSAM skoczył tylko 120 metrów, ale dostał wiele więcej punktów za wiatr, co starczyło na utrzymanie przewagi i pewny awans do 2 serii.
Warunki były bardzo zmienne – po chwili Antti AALTO został niestety bardzo mocno potraktowany przez wiatr i musiał lądować na 103 metrze. To dało szansę Szwajcarii, którą oczywiście Gregor DESCHWANDEN wykorzystał. Tym samym Finlandia skończyła dopiero na 10 miejscu, chociaż po 1 kolejce byli nawet na 2 pozycji!
W czołówce różnice na koniec 1 serii urosły – zdecydowanie uciekła trójka AUSTRIA z S.KRAFT, SŁOWENIA z A.LANISEK oraz NIEMCY z A.WELLINGEREM, którzy skakali ponad 130 metrów. Gorzej skoczyli J.A.FORFANG, Dawid KUBACKI oraz po raz kolejny w drużynówce Ryoyu KOBAYASHI, co spowodowało stratę tych ekip do podium na poziomie 10-30 punktów.
Po kwadransie rozpoczęła się druga seria, w której kolejność była już ustalana według aktualnej kolejności po danej kolejce. Rozpoczęli więc WŁOSI.
W walce o 7 miejsce o wiele lepiej 2 serię rozpoczął Simon AMMANN, który skoczył 127,5 metra, ponad 10 metrów dalej od F.CECONA.
Ren NIKAIDO oddał drugi fenomenalny skok – teraz wylądował na 140 metrze, dzięki czemu JAPONIA odzyskała szansę na podium!
Po raz drugi Kamil STOCH trafił na ciężkie warunki, skoczył 122,5 metra. 130 metra nie osiągnął również K.E.SUNDAL, ale już zdecydowanie tą granice przekraczali Pius PASCHKE, Lovro KOS i Michael HAYBOECK, który wylądował na 142,5 metrze!
Po 6 kolejce AUSTRIACY dzięki Manu FETTNEROWI i lądowaniu na 137 metrze dalej pewnie prowadzili, chociaż przewaga praktycznie nad SŁOWENIĄ prawie się nie powiększyła – w trochę lepszych warunkach dalej, 138,5 metra skoczył Domen PREVC, który jest w świetnej formie, a przecież za tydzień MŚ W LOTACH, gdzie 2 lata temu w ogóle nie łapiąc się do kadry był wysoko!
Karl GEIGER poprawił się i przeskoczył 130 metr, co dawało Team GERMANY dalej pewne 3 miejsce. Paweł WĄSEK skoczył ładnie, 134 metry i Orły razem z JAPONIĄ, w której jeden z najlepszych skoków sezonu oddał Naoki NAKAMURA (126,5m) plasowały się przed NORWEGIĄ. Po podobnych skokach A.CAMPREGHERA i R.IMHOFA nadal na 7 miejscu byli Szwajcarzy.
Przedostatnia kolejka rozpoczęła się od drugiego świetnego skoku Giovanniego BRESADOLI ponad 130 metr. Przewaga jednak nie zmalała, gdyż nieźle zaprezentował się Killian PEIER.
Wtedy pojawił się bardzo silny wiatr z tyłu, a w tych warunkach bez najwyższej formy ciężko odlecieć. H.E.GRANERUD wylądował po walce na 125 metrze, jednak otrzymał aż 24 punkty za tylni wiatr i NORWEGIA aż tyle nie straciła.
Aleksander ZNISZCZOŁ po raz kolejny oddał rewelacyjny skok – podobnie jak w serii próbnej skoczył 138 metrów, ale i tak Polskę wyprzedziła JAPONIA – Junshiro KOBAYASHI poleciał na 137,5 metrze i to przy gorszych warnkach!
Przy silnym wietrze z tyłu źle poradził sobie Stephan LEYHE – wylądował na 122,5 metrze i NIEMCY spadły za JAPONIĘ i POLSKĘ, które wróciły niespodziewanie do walki o podium.
Zdecydowanie z przodu były AUSTRIA i SŁOWENIA. Peter PREVC i Jan HOERL skoczyli identycznie, 137 metrów i przewaga pozostała praktycznie taka sama, a więc sporo na korzyść AUSTRII.
Finałową, 8 kolejkę rozpoczął Alex INSAM, który tą udaną, pierwszą dla tej ekipy drużynówkę zamknął lotem na 134,5 metra. Do Szwajcarii odrobił tym wiele punktów, ale nadal ponad 20 pkt straty, mimo gorszego skoku G.DESCHWANDENA pozostało i Szwajcarzy mogli odebrać 7 miejsce.
I wtedy ruszyła niespodziewana rywalizacja o podium. Johann Andre FORFANG oddał skok na 137 metr i Norwedzy mogli myśleć o powrocie do gry.
Andreas WELLINGER ostatecznie wyratował NIEMCÓW, poleciał 137,5 metra co dało wyprzedzenie POLSKI i JAPONII i ostatecznie powrót na 3 miejsce. Dawid skoczył bowiem 124,5 metra, a Ryoyu mimo szansy na drużynowe podium nie pobudził się i znów skoczył bardzo luźno na 128 metr.
Tym samym JAPONIA skończyła na 4 miejscu, a NORWEDZY na 5, przed POLSKĄ.
Anze LANISEK skakał bez presji, gdyż przewaga nad tyłem była ogromna, a dużo tracił też do przodu. Jednak nie odpuścił zupełnie, gdyż pamiętał, że każdy punkty dziś liczy się do klasyfikacji Polish Tour.
Skoczył 130 metrów, ale Austriacy i tak jeszcze bardziej odskoczyli – lider PŚ zakończył bowiem sobotę skokiem na 138,5 metr! AUSTRIA wygrała drużynówkę o ponad 50 punktów nad SŁOWENIĄ i NIEMCAMI.
W Pucharze Narodów Austriacy mają już ponad 400 punktów przewagi nad Niemcami. Polska zajmuje 6 miejsce z większą o 50 punktów przewagą nad Szwajcarią.
W NIEDZIELĘ WIELKI KONKURS INDYWIDUALNY! START O 16:00!

SARA HECTOR NOKAUTUJE W SŁOWACKIEJ JASNEJ. PETRA ZERWAŁA WIĘZADŁO KRZYŻOWE!!!
JASNA stała się areną wielkiej walki w 7 gigancie pań w tym sezonie. Tysiące kibiców najechało na tą miejscowość w Tatrach, by zobaczyć wielki pojedynek najlepszych zawodniczek świata z ich idolką, faworytką, Mistrzynią Olimpijską Petrą VLHOVĄ.
W nocy temperatura na stoku sięgnęła -15 stopni, co spowodowało ostre zlodzenie nawierzchni. Już po inspekcji było wiadome, że przyczepność nie będzie najlepsza.
Start z powodów lekkich korekt został opóźniony o 5 minut, a więc równo o 9:35 na trasę wystartowała Federica BRIGNONE.
Trzecia zawodniczka PŚ po zaledwie kilku bramkach zaliczyła uślizg i wypadła po raz pierwszy w tym sezonie z trasy!
Po kolejnej krótkiej przerwie na trasę wystartowała Lara GUT. Szwajcarka również miała ogromne problemy z utrzymaniem się na trasie, ale ostatecznie dojechała do mety. Jak się okazało, jej strata była ogromna, ale nie aż tak bardzo.
Z numerem 3 do walki przystąpiła Mistrzyni Olimpijska, Sara HECTOR. Szwedka, która w tym sezonie prezentuje bardzo wysoki, wyrównany poziom i we wtorek stanęła obok faworytek na podium w FLACHAU dzisiaj jako jedna z nielicznych potrafiła NORMALNIE przejechać od góry na dół. Jej przewaga na GUT rosła błyskwicznie i na mecie wyniosła 3 SEKUNDY!
Wtedy rozgrzani mimo silnego mrozu kibice jeszcze bardziej podnieśli swój doping – w bramce startowej stanęła Petra VLHOVA. Słowaczka ruszyła energicznie.
Niestety, po kilku bramkach zaliczyła uślizg. Petra niestety nie upadła od razu na trasę jak Włoszka, a została podbita do góry i podczas lądowania wykręciła na chwilę prawą nogę!
Petra upadek zakończyła w siatce. Od razu było widać, że nie jest dobrze – Słowaczka nie mogła wstać i kilka minut przy niej spędzili medycy. Petra skończyła na noszach, na których pozdrawiając kibiców zjechała w dół trasy do punktu medycznego.
Diagnoza opublikowana po zawodach jest katastrofalna – Petra VLHOVA praktycznie po raz pierwszy w zawodowej karierze doznała ciężkiej kontuzji, zerwała bowiem więzadła krzyżowe i środkowe w prawym kolanie. W najbliższym czasie Słowaczka przejdzie operację.
Po przerwie prawie bez dopingu do walki ruszyły kolejne wielkie zawodniczki, które dalej traciły masę czasu do liderki – Valerie GRENIER straciła prawie 5 sekund, a Marta BASSINO, która nawet w normalnych warunkach jeździ bardzo źle w tym sezonie straciła blisko 9 SEKUND!
Z numerem 7 do walki ruszyła Mikaela SHIFFRIN. Liderka PŚ nie zawiodła i pojechała jako druga na poziomie zawodniczki czołówki. Na mecie straciła 1 sekundę i była na pewnym drugim miejscu.
Wydawało się, że straty blisko 6 sekundowe będą dawać awans do 2 przejazdu, bo tyle traciły m.in Franziska GRITSCH, Maryna GĄSIENICA-DANIEL, Michelle GISIN, Katharina LIENSBERGER czy Julia SCHEIB.
Jak się okazało te panie jednak odpadły po 1 serii – pod koniec 1 przejazdu słońce, które dzisiaj królowało na niebie podwyższyło temperaturę lodu na tyle, że znacznie poprawiła się przyczepność.
Na świetne 4 miejsce wskoczyła Zrinka LJUTIC.
Doszło do sensacyjnych awansów – po raz pierwszy w karierze w gigancie swoich sił spróbowała Kajsa VICKHOFF LIE i awansowała z okolic TOP10!
Awansowała również Lena DUERR, która od 3 sezonów, gdy w slalomach walczy o triumfy odpuściła gigant. Po raz 6 w tym sezonie do TOP30 awansowała również Magdalena ŁUCZAK.
Do TOP30 awansowała jeszcze inna z zjazdowczyń, Jasmina SUTER. Na starcie nie stanęła Sofia GOGGIA, która po raz pierwszy opuściła gigant – jak widać słusznie.
Równo o 13:00 ruszył 2 przejazd. Warunki były lepsze, ale nadal tylko kilka zawodniczek potrafiło zaatakować tą nawierzchnię.
Magdalena ŁUCZAK zajęła dobre 27 miejsce, tuż przed Adrianą JELINKOVĄ, która zebrała dobry doping od kibiców, którzy jeszcze nie znali diagnozy Petry.
Spore awanse zaliczyły Valerie GRENIER, Paula MOLTZAN i Szwedka Lisa NYBERG – awansowały z trzeciej do drugiej dziesiątki.
Do mety nie dojechała teraz tylko jedna zawodniczka, Ricarda HAASER – Austriaczka jechała szybko, ale zaliczyła uślizg.
Po dobre 17 miejsce i to po miesiącu przerwy pojechała Simone WILD.
Blisko TOP10 ponownie znalazła się Lara COLTURI, dzisiaj sklasyfikowana egzekwo z robiącą dalsze postępy Melanie MEILLARD.
Gdy rozpoczęła się walka TOP10, prowadzenie objęła Kajsa VICKHOFF LIE – 25-letnia Norweżka zajęła 10 miejsce w debiutanckim gigancie!
Wyprzedziła ją jadąca 9 od końca jej rodaczka, Thea Louise STJERNESUND, która wykręciła świetny czas i wyszła na mocne, 1 sekundowe prowadzenie.
Po raz kolejny rewelacyjnie spisała się AJ HURT – przegrała z STJERNESUND, ale i tak awansowała aż na 7 miejsce!
Norweżki nie wyprzedziły Lara GUT, czy też rozkręcające się w tym sezonie Ragnhild MOWINCKEL i Camille RAST.
Na górze została już wtedy tylko czwórka zawodniczek. Pierwsza ruszyła Zrinka LJUTIC, która miała nie tak dużą przewagę nad poprzedniczkami.
19-letnia Chorwatka pojechała jednak rewelacyjnie, po ostatnich nie ukończonych slalom dzisiaj dojechała do mety w gigancie, w którym w tym sezonie wykonuje ogromny progres i objęła prowadzenie!
Tym samym zajęła najwyższe w karierze 4 miejsce w gigancie. Ostatnia trójka miała ogromną przewagę nad rywalkami.
Pierwsza wyruszyła Alice ROBINSON. 22-letnia Nowozelandka miała drugie podium na wyciągnięcie ręki, ale Alice nie postanowiła tylko dojechać do mety, a zaatakować z myślą o czymś więcej.
Na mecie wyprzedziła Chorwatkę o prawie 2 sekundy i tym samym zapewniła sobie 2 podium w tym sezonie.
Chwilę potem z góry ruszyła MIKAELA SHIFFRIN. Mistrzyni Świata pojechała rewelacyjnie – na mecie wyprzedziła Alice już nie o 0,05, a o 1,19 sekundy! Było to mocne wyzwanie dla Szwedki.
Sara HECTOR jednak nie ugięła się, pojechała w drugim przejeździe jeszcze szybciej i wygrała dzisiejsze zawody z przewagą 1,52 sekundy nad Miką! Jest to największy od 20 lat nokaut w gigancie pań.
W NIEDZIELĘ SLALOM, NIESTETY BEZ KOLEJNEGO ETAPU WALKI MIKA VS PETRA. START O 9:30.


FRIDA KARLSSON WRESZCIE ZWYCIĘSKA W OBERHOFIE!
Po południu, dokładniej o 13:30 do rywalizacji na 20 kilometrów stylem klasycznym przystąpiły panie. Na starcie nie zabrakło żadnych największych faworytek, po raz pierwszy na starcie stanęła Tiril WENG.
Na dwóch lotnych premiach razem po 30 punktów do PŚ sięgnęła zdecydowana liderka PŚ Jessica DIGGINS. Żadna z zawodniczek nie podjęła próby realnego ataku, bardziej skupiły się na walce o jak najlepszą pozycję przed końcówką.
Podobnie jak u panów o wszystkim zadecydowały ostatnie 2 kilometry, gdy na czele pozostało 15 najsilniejszych zawodniczek. W tym gronie zabrakło Tiril WENG.
Na ostatnim podbiegu pod duży stadion tak jak we wczorajszych sprintach najsilniejsza była Frida KARLSSON, ale tym razem zdołała wyrobić sobie kilka metrów przewagi nad Kathariną HENNIG i Kerttu NISKANEN, które biegły za nią. Dalej walczyły jej rodaczki czy też Victoria CARL, Krista PARMAKOSKI i Heidi WENG.
Frida zachowała bardzo dużo sił na ostatnią prostą i utrzymała to do końca – 24-letnia Szwedka NARESZCIE sięgnęła po 8 triumf w PŚ – czekaliśmy na niego ponad rok od poprzedniej edycji Tour de Ski!
Drugie miejsce zajęła ku uciesze kibiców Katharina HENNIG, a trzecia była 3 zawodniczka Tour de Ski Kerttu NISKANEN.
Wyrównana walka aż do finiszu rozegrana została o 4 miejsce – wygrała ją Victoria CARL. Dalej były Linn SVAHN i na 6 pozycji Jessie DIGGINS, dla której jest to świetny występ w technice klasycznej.
W NIEDZIELĘ OSTATNIA W TYM SEZONIE SZTAFETA 4X7,5KM!


ERIK VALNES Z KOLEJNĄ WYGRANĄ NA DYSTANSIE!!!
Równo o 10:25 w OBERHOFIE ruszył 18 w tym sezonie bieg mężczyzn. Dzisiaj rywalizacja odbyła się na dystansie 20 kilometrów stylem klasycznym ze startu wspólnego.
Na starcie stanęli prawie wszyscy najwięksi gracze tego sezonu, zabrakło J.T.JENSSENA oraz H.DOENNESTADA, gdyż szansę otrzymał M.STENSHAGEN. Tajemnicą była dystansowa forma Johannesa KLAEBO.
Na pierwszej pętli doszło do upadków na bardzo zlodzonym przez silny mróz zjeździe – po tym incydencie wycofali się C.HALFVARSSON oraz Michal NOVAK.
Zawodnicy kolejne kilometry ciężkich pętli znanych z biathlonowych MŚ przebiegali równym tempem. Na 3 pętli naciągnąć stawkę próbował Iivo NISKANEN, ale bez skutku.
Na czele oprócz Fina często biegli M.NYENGET, P.GOLBERG czy A.MUSGRAVE.
Na trasie do wygrania były 2 premie lotne po 15 punktów do PŚ, ale zawodnicy kompletnie o nie nie walczyli. Najwięcej punktów zyskał Perttu HYVARINEN.
Na ostatnim okrążeniu liczącym 3,3 kilometra 25 najsilniejszych zawodników nadal zachowywało szansę na sukces.
Cały bieg rozstrzygnął się na ostatnim kilometrze. Na ostatnim podbiegu przyspieszył Martin NYENGET, a za nim podążyła 9 zawodników, w której zabrakło Johannesa KLAEBO, Haralda O.AMUNDSENA czy I.NISKANENA.
Martin NYENGET pierwszy wybiegł na ostatnią, długą prostą i doszło do ostrego finiszu. W walce do ostatnich metrów szybszy okazał się jednak Erik VALNES, który pokonał na kresce właśnie M.NYENGETA oraz Paala GOLBERGA, który wraca na podium po przerwie.
O 0,1 sekundy pierwsze podium w karierze przegrał Mattis STENSHAGEN, rówieśnik Johannesa KLAEBO, który był wskazywany również jako wielki talent, ale dopiero teraz zaczyna się przebijać w PŚ.
Najlepsze w tym sezonie na dystansie 5 miejsce zanotował Federico PELLEGRINO, a TOP10 zamknęli P.HYVARINEN, W.POROMAA, A.CYR, R.HAKOLA oraz 21-letni utalentowany Włoch Elia BARP.
Na 14 miejscu, najgorszym w biegu dystansowym w tym sezonie skończył zdecydowany lider PŚ, Harald Oestberg AMUNDSEN, a jeszcze za J.BURMANEM i trzecim zawodnikiem 18.Tour de Ski Friedrichem MOCHEM, na 17 miejscu uplasował się Johannes KLAEBO.
W NIEDZIELĘ DRUGA I OSTATNIA W TYM SEZONIE SZTAFETA 4X7,5KM.


NORWEGIA I NIEMCY NAJLEPSI W SZTAFETACH MIESZANYCH W ANTERSELVIE.
W ANTHOLZ-ANTERSELVIE odbyły się drugie w sezonie sztafety mieszane.
W pojedynczej triumfowały NIEMCY przed NORWEGIĄ i AUSTRIĄ w składzie z L.T.HAUSER oraz Simonem EDEREM!
W pełnym formacie pewny triumf NORWEGII z braćmi BOE w składzie przed WŁOCHAMI z wracającą Dorotheą WIERER oraz SZWECJĄ.
W NIEDZIELĘ ZAKOŃCZENIE 2 ETAPU SEZONU, OSTATNIE PRZED LUTOWYMI MŚ BIEGI MASOWE!
SŁOWENKI LEPSZE OD KANADYJEK W KONKURSIE PAR W ZAO.
W sobotę w ZAO odbył się 2 konkurs kobiet, pierwszy w tym sezonie konkurs drużynowy w formacie parowym. Na starcie stanęło 13 ekip.
Po wyrównanej walce triumfowały SŁOWENKI – Nika KRIZNAR i Nika PREVC. Drugie były zeszłoroczne triumfatorki KANADYJKI (A.LOUTITT i A.STRATE), a trzecie doświadczone AUSTRIACZKI (E.PINKELNIG, J.SEIFRIEDSBERGER).
Po słabym skoku D.HARALAMBIE Polki niespodziewanie awansowały do 2 serii i zajmując 12 miejsce zdobyły 10 punktów do PŚ Narodów.
W NIEDZIELĘ OSTATNI KONKURS W JAPONII!
ESTER LEDECKA WYGRYWA W BUŁGARSKIM PAMPOROVO!
W PŚ zadebiutowała druga, mniejsza od BANSKO bułgarska lokalizacja – PAMPOROVO. Odbył się tam slalom w Snowboardzie Alpejskim.
U pań po raz pierwszy w tym sezonie wystartowała Ester LEDECKA i od razu odniosła pewny triumf, w finale pokonując Ramone T.HOFMEISTER.
U panów dublet WŁOCHÓW, a trzecie miejsce, wracając na podium PŚ po 6 latach wyrwał reprezentant gospodarzy, Radoslav YANKOV.
W TOP16 byli m.in Claudia RIEGLER czy Oskar KWIATKOWSKI, ale odpadli w pierwszym biegu turnieju.
W NIEDZIELĘ REWANŻ
KAZACH ILIA MIZERNYKH MŁODZIEŻOWYM MISTRZEM OLIMPIJSKIM W PYEONGCHANG!!!
W PYEONGCHANG na Alpensia Ski Jumping Centre w pierwszy dzień Młodzieżowych Igrzysk odbyły się konkursy indywidualne.
W konkursie pań złoto zgarnęła Taja BODLAJ. Słowenka pokonała Amerykankę Josie JOHNSON i Norweżkę Ingvild S.MIDSTKOGEN. Na 4 miejscu, o kilka punktów medal przegrała Anezka INDRACKOVA.
Po przerwie odbył się konkurs panów. Po pierwszej serii prowadzili Polacy – Łukasz ŁUKASZCZYK przed Kacprem TOMASIAKIEM, a trzeci był Ilia MIZERNYKH.
W drugiej serii 102 metry skoczył MIZERNYKH i już po swoim skoku Kazach był pewny medalu!
TOMASIAK skoczył 95 metrów i spadł z podium, a na nie wskoczył Austriak Niki HUMML, który zaatakował z dalszej lokaty.
Walkę kończył Łukasz ŁUKASZCZYK – Polak skoczył 108,5 metra, ale upadł! O 0,7 punktu wyrwał 3 miejsce i zdobył brąz, minimalnie pokonując Szwajcara Felixa TRUNZA oraz Estończyka Kaimara VAGULA.
Mistrzem Młodzieżowych Igrzysk został więc Reprezentant Kazachstanu Ilia MIZERNYKH.
W niedzielę konkurs drużynowy.

NORIAKI KASAI DZIEWIĄTY W PIERWSZYM KONKURSIE PUCHARU KONTYNENTALNEGO W SAPPORO!
W SAPPORO w nocy czasu europejskiego odbył się pierwszy z trzech konkursów Pucharu Kontynentalnego. Na Okurayamie w opadach śniegu najlepszy był Francisco MOERTH.
Drugie miejsce dla Daniela HUBERA, a podium uzupełnił Jonas SCHUSTER.
Na 9 miejscu, przed zawodnikami, którzy jeszcze przed momentem skakali w konkursach PŚ i w nich punktowali (np. M.HAMANN) zawody skończył Noriaki KASAI.
51-letni wicemistrz Olimpijski w drugiej serii oddał jeden z najdłuższych skoków na 126,5 metra.
Dwa kolejne konkursy odbędą się w niedzielę rano czasu lokalnego (noc w Europie). Czy Noriaki KASAI wywalczy coś więcej niż miejsce w kwocie krajowej na PŚ, który za miesiąc odbędzie się w SAPPORO?




