tylkozimowe.pl

Wszystko o sportach zimowych

Puchar Świata 2024/2025 RELACJE

CLEMENT NOEL NAJLEPSZY W LEVI NA ELEKTRYZUJĄCEJ INAUGURACJI SLALOMU!!! – 17.11.2024

—–>>CLEMENT NOEL NAJLEPSZY W LEVI NA ELEKTRYZUJĄCEJ INAUGURACJI SLALOMU!!!

Po 3 tygodniach od pierwszego starcia w SOELDEN dzisiaj, w przedostatnią niedzielę listopada doszło do kolejnego sprawdzenia sił, tym razem w SLALOMIE w LEVI, gdzie panowie nie startowali od 5 lat.
Na starcie stanęło 81 zawodników, po raz kolejny na liście startowej zabrakło Marco SCHWARZA, który nadal leczy kontuzję odniesioną 28.12.2023 i nadal nie wiadomo, czy w ogóle w tym sezonie BLACKY będzie gotowy do walki. Wszyscy pozostali byli gotowi do walki, a jak wiemy w slalomie mężczyzn chętnych na walkę o dużą stawkę jest bardzo dużo.

Równo o 11:00 czasu lokalnego jako pierwszy do wielkiej walki ruszył triumfator ostatniego slalomu, który odbył się dokładnie 8 miesięcy temu, a więc Timon HAUGAN. Norweg dojechał do mety i mógł czekać na weryfikację przez wielkich rywali.
Z numerem 2 do walki wyruszył 2 slalomista zeszłego sezonu, Linus STRASSER. Reprezentant Niemiec na mecie był o ponad 0,70 sekundy szybszy od Norwega, co na tej trasie u panów oznaczało dużą różnicę.
Jako 3 z bramki startowej wystartował MISTRZ OLIMPIJSKI, Clement NOEL. Francuz latem bardzo dużo pracował nad błędami, które w ostatnim czasie nie pozwalały mu wygrywać. W 1 przejeździe pojechał bardzo szybko i mimo bardzo ciężkiego momentu, podczas którego prawie wyleciał z trasy wyszedł na prowadzenie o 0,30 sekundy! Bez błędu ta przewaga wynosiłaby na pewno ponad pół sekundy.
Kolejny do walki przystąpił 38-letni gracz, Dave RYDING. Szkot pojechał bardzo dobrze, do Clementa stracił bowiem tylko 0,41 sekundy! Jak się okazało, to dawało na półmetku Brytyjczykowi 5 lokatę.
Słabo rozpoczął Daniel YULE – wielokrotny triumfator zawodów o PŚ stracił ponad 1 sekundę, co dało dopiero 16 miejsce.
Z numerem 6 na trasę LEVI BLACK wyruszył 2 zawodnik klasyfikacji generalnej zeszłego sezonu, Loic MEILLARD. Szwajcar z powodu bólu pleców w ostatnim momencie musiał wycofać się z startu w SOELDEN, a o starcie w Finlandii zadecydował dopiero w czwartek. Jednak jak już wystartował, to pokazał, że w formie jest znakomitej. Loic na dystansie prowadził z liderem i dopiero na mecie przegrał, ale o zaledwie 0,02 sekundy i był 2 po 1 przejeździe.
Z numerem 7 do rywalizacji w czerwonym plastronie najlepszego slalomisty zeszłej zimy ruszył MANUEL FELLER. Austriak w zeszłym sezonie ani razu nie wypadł z trasy slalomu, a na dodatek nie wypadł z TOP5 zawodów. W LEVI 1 przejazd był słabszy, skończył go dopiero na 15 miejscu.
I wtedy nadeszła pora na start podiumowiczów z SOELDEN – jako 8 do walki ruszył Henrik KRISTOFFERSEN. Wicelider PŚ kilkukrotnie popełniał błędy, zwłaszcza na stromym odcinku trasy co musiało odbić się czasie. Na mecie przegrał o ponad 1 sekundę z liderem.
Po chwili na trasie był już Atle Lie MCGRATH. 6 lat młodszy rodak Henki pojechał jednak jeszcze słabiej i z stratą prawie półtorej sekundy skończył 1 serię na 20 miejscu.
Pierwszym, który nie ukończył przejazdu był bardzo solidny Marc ROCHAT. Wkrótce tak samo skończyli Alex VINATZER i Fabio GSTREIN.
Jako 11 wyruszył zawodnik, który w zeszłym sezonie w świetny sposób wskoczył do elity slalomu – Steven AMIEZ. Młody Francuz nie planuje na tym zaprzestać i już na początek nowego sezonu pokazał wielką moc – na mecie przegrał tylko 0,21 sekundy z swoim rok starszym rodakiem i po 1 przejeździe był 3!
Bardzo słabo, ale na szczęście na mecie 1 przejazd ukończył Kristoffer JAKOBSEN. Szwed ostatecznie awansował do 2 serii, ale z 26 miejsca.
Bez awansu pierwsze zawody zakończył 3-krotny medalista Olimpijski Johannes STROLZ. Po miejsca w okolicach 20 pojechali jego rodacy – Dominik RASCHNER i Michael MATT.
Z numerem 16 na plastronie do walki przystąpił lider Pucharu Świata, Alexander STEEN OLSEN. 23-letni Norweg nie wyszedł na prowadzenie, ale na pewno postawił się w pozycji do możliwego ataku – był po 1 serii 7.
Dobry występ zaliczyli Chorwaci. Do 2 przejazdu awansowała cała trójka Samuel KOLEGA, Filip ZUBCIC oraz Istok RODES. Miejsca w 2 serii nie zabrakło również dla Alberta POPOVA. Po błędach za dużo stracił wicemistrz Świata AJ GINNIS.
Jako 31 do 1 slalomu od marca 2019 roku przystąpił najlepszy slalomista w historii, Marcel HIRSCHER. Po porządnym występie w SOELDEN i od razu zdobycia punktów dzisiaj było słabiej. Marcel popełnił dużo błędów na stromym odcinku, przez co stracił za dużo czasu i z stratą ponad 2 sekund nie uzyskał awansu do 2 przejazdu.
Z 32 numerem startowym do walki przystąpił zawodnik, który nie poddał się przedłużającym się problemom z kontuzjami przede wszystkim kostki – Christian HIRSCHBUEHL, który tym samym wrócił do PŚ po prawie 3 latach!
34-latek, który na krótko przed kontuzją stanął na podium zawodów o PŚ pojechał świetnie i pewnie mógł czekać na 2 przejazd. Niestety, po pewnym czasie sędziowie podjęli decyzję o zdyskwalifikowaniu Austriaka, gdyż dopatrzyli się najechania na tyczkę!
Tuż po nim z 33 numerem wyruszył jeden z największych faworytów, praktycznie drugi obrońca Małej Kryształowej Kuli za slalom, bo przecież nie stracił jej na stoku, a więc Lucas BRAATHEN! Reprezentant Brazylii pojechał jak na tak daleki numer świetnie, gdyż uzyskał 9 czas i miał szansę na atak w 2 przejeździe.
Do TOP30 awansowała m.in trójka medalistów Igrzysk Olimpijskich oraz Mistrzostw Świata, która ostatni sezon miała słaby – Adrian PERTL, Ramon ZENHAEUSERN oraz Sebastian FOSS-SOLEVAAG, który musiał jechać z dopiero 54 numerem!
Największymi niespodziankami okazali się jednak utalentowany Fin Eduard HALLBERG oraz Reprezentant Estonii Tormis LAINE. Gospodarz pojechał fantastycznie i wskoczył na 8 miejsce, a Estończyk mimo, że w ostatnich sezonach jeździł to zazwyczaj kończył pod koniec stawki, a dzisiaj po raz pierwszy w karierze awansował do TOP30!
Do 2 przejazdu nie awansowali jedni z najbardziej doświadczonych – Stefano GROSS oraz Victor MUFFAT-JEANDET i to mimo faktu, że stracili poniżej 2 sekund do lidera.

 

Po lekko ponad godzinie na ustawienie drugiego przejazdu ruszyła decydująca walka. Rozpoczął ją 3 z zawodników, dla których był to pierwszy w karierze udział w 2 serii – Adrian MEISEN.
Reprezentant Niemiec niestety na stromym odcinku nie opanował sytuacji i wypadł, nie zdobywając pierwszych punktów PŚ.
Do mety z pewnymi problemami, ale dotarł Istok RODES. Wydawało się, że Chorwata szybko na prowadzeniu zmieni jadący jako kolejny bardzo utalentowany Szwed Fabian AX SWARTZ, ale niestety 20-latek również wypadł z trasy.
Metę mimo wielu problemów osiągnął 24-letni Tormis LAINE, a więc pierwsze punkty PŚ dla Estonii w Narciarstwie Alpejskim stały się faktem!
Po nim nadeszła pora na zawodnika, który musiał zaatakować – Kristoffer JAKOBSEN. Reprezentant Szwecji w drugim przejeździe nie zawiódł oczekiwań i pojechał po w tym momencie ogromne prowadzenie, a ostatecznie awans na 11 miejsce.
Kolejnym, który przystąpił do ataku okazał się jedyny z Amerykanów w 2 przejeździe, Benjamin RITCHIE. 24-latek przegrał z Szwedem na linii mety, ale nie wiele i razem z nim w kolejnych minutach piął się w górę tabeli. Ostatecznie zajął świetne 13 miejsce.
Po przejazdach Joshua STURM, Eirika SOLBERGA, Michaela MATTA czy Dominika RASCHNERA, które nie przyniosły sporych awansów i zmian na czele do ataku miał przystąpić kolejny, który znalazł się zdecydowanie za daleko – Atle Lie MCGRATH.
24-latek ruszył agresywnie od początku położonego najbardziej na północ stoku w tym sezonie PŚ. Całą trasę jechał prawie identycznie jak K.JAKOBSEN, ale ostatecznie na mecie o 0,02 sekundy przegrał. Atle awansował ostatecznie na 12 miejsce.
Żadnego awansu, ale prawie też żadnego spadku nie zaliczyli były MŚ Sebastian FOSS-SOLEVAAG oraz były wicemistrz Olimpijski Ramon ZENHAEUSERN. To dało im odpowiednio 19 i 20 miejsce, co dla doświadczonego Norwega już jest lepszym rezultatem niż to co osiągał cały zeszły sezon.
Prowadzącej trójce nie zagrozili również Adrian PERTL oraz kolejny, który miał ruszyć ostro do odrabiania strat, a ostatecznie jeszcze je powiększył – Daniel YULE. Szwajcar skończył w LEVI dopiero 22.
Po krótkiej przerwie spodziewano się ostrego ataku – z bramki startowej wystartował bowiem Manuel FELLER. 32-latek jednak od góry tracił, a na stromym odcinku stracił równowagę i wypadł z trasy! Manuel wypadł więc drugi raz w drugich zawodach tego sezonu.
Z 14 miejsca po 1 przejeździe ruszył przede wszystkim gigańcista, ale jak już było widać w SOELDEN będący świetnie przygotowany do tego sezonu Filip ZUBCIC. W gigancie przed 3 tygodniami tylko przez upadek nie stanął na podium, a dzisiaj pojechał bardzo dobry slalom. Na mecie wyprzedził Kristoffera JAKOBSENA, co ostatecznie pozwoliło mu na zajęcie 10 miejsca, najlepszego w tej konkurencji od prawie 3 lat.
Z 13 na 18 lokatę spadł Reprezentant Bułgarii Albert POPOV, spadek zaliczył również Timon HAUGAN, bo z 12 wypadł na 14 miejsce.
I wtedy nadeszła pora na 11 po 1 serii Henrika KRISTOFFERSENA. HENKA już w bramce był bardzo zmotywowany i od samej góry przejazdu jechał na maksymalnym ryzyku. Mimo tego 30-latek nie popełniał błędów i z każdym pomiarem czasu zdecydowanie powiększał przewagę, która na mecie wyniosła prawie 1 sekundę! Norweg za linią mety nie ukrywał zadowolenia, wiedział, że to może przynieść świetny awans.
Ale na pewno nie mógł być spokojny – tuż po nim na trasę wyruszył LUCAS BRAATHEN. 24-latek jechał bardzo podobnie do Henrika i utrzymywał się przed rodakiem aż do mety, na której przegrał o 0,25 sekundy. Mimo tego również był zadowolony z tego przejazdu i mógł oczekiwać na dalszy rozwój sytuacji.
Za nich spadł Samuel KOLEGA, ale 25-letni Chorwat nie wypadł z TOP10 i zajął ostatecznie porządne 9 miejsce, tuż przed ZUBO.
Po ostatniej przerwie przyszedł czas na TOP8 1 przejazdu. Jako pierwszy z tego grona do walki przystąpił utalentowany Fin Eduard HALLBERG. 21-latek, który ma w swoim dorobku srebro MŚJ, a w styczniu tego roku gdyby nie upadek najprawdopodobniej zostałby Mistrzem dzisiaj po raz pierwszy pokazał się tak dobrze wśród seniorów.
W drugim przejeździe pojawiły się nerwy, ale ostatecznie Fin przy dużym dopingu widzów dotarł na finisz i zainkasował 7 pierwszych punktów PŚ.
Tuż po chwili do ataku przystąpił już Alexander STEEN OLSEN. Drugi przejazd okazał się w jego przypadku podobny do pierwszego, co nie przyniosło awansu.
Jako 25 do walki przystąpił zawsze szybki, ale też bardzo często wypadający z trasy Szwajcar TANGUY NEF. Tym razem 28-latek również i w drugim przejeździe dojechał do mety i to w świetnym stylu – w tym momencie objął 3 lokatę!
Niestety 2 przejazd okazał się zdecydowanie gorszy dla Dave RYDINGA, który wypadł na dopiero 16 miejsce.
Z 4 miejsca po 1 serii do ataku przystąpił Linus STRASSER. Triumfator wcześniej w tym roku choćby w KITZBUEHEL pojechał jednak nerwowo i stracił zdecydowanie za dużo czasu, by rozpocząć sezon od podium – ostatecznie Linus był dzisiaj 7.
Z szansą na pierwsze podium w karierze do walki w 2 przejeździe przystąpił Steven AMIEZ. Francuz nie spalił się nerwowo, ale okazał się za wolny by utrzymać podium. Ostatecznie i tak skończył na świetnym 6 miejscu. A więc w tym momencie pewnym podium stał się Henrik KRISTOFFERSEN.
Przedostatni wystartował Loic MEILLARD. Medalista ostatnich MŚ pojechał bardzo dobrze, jako pierwszy prowadził z Henrikiem jeszcze po przedostatnim pomiarze czasu i wydawało się, że może obronić swoją zaliczkę aż do samej mety. Jednak Henrik tą płaską końcówkę pojechał tak dobrze, że również i Loica przewaga okazała się zbyt mała. Szwajcar mimo tego był uśmiechnięty, gdyż zmieścił się przed Lucasem i zagwarantował sobie podium. Norweg pozostał liderem, a na górze już stanął lider, Clement NOEL!
Był to ważny sprawdzian dla Clementa, który jak pamiętamy miał wiele problemów zwłaszcza w sytuacjach prowadzenia po 1 przejeździe. Tym razem już w bramce startowej było widać o wiele luźniejsze podejście niż zazwyczaj i to pomogło. Na trasie pojechał jeszcze lepiej niż w 1 przejeździe, gdyż tym razem nie popełnił żadnego większego błędu i bardzo pewnie prowadził przez cały przejazd, by na metę wjechać z przewagą aż 0,80 sekundy nad Henrikiem KRISTOFFERSENEM!
Clement NOEL nie ukrywał radości, jest to dla niego bardzo ważny triumf, potwierdził sobie tym samym powodzenie tego, nad czym pracował cały okres przygotowawczy. Dla Mistrza Olimpijskiego jest to 11 triumf w PŚ.

Liderem klasyfikacji generalnej z dwoma 2 miejscami został Henrik KRISTOFFERSEN. Za tydzień ostatni weekend przed początkiem już kompletnie regularnego sezonu. Panie i panów czeka po jednym slalomie na lodowcu w austriackim GURGL!

 

17.11 (10:00/13:00) LEVI Slalom
1.Clement Noel (Francja)
2.Henrik Kristoffersen (Norwegia)
3.Loic Meillard (Szwajcaria)
4.Lucas Braathen (Norwegia)
5.Tanguy Nef (Szwajcaria)
6.Steven Amiez (Francja)

 

 

 

 

—–>>Fantastyczna inauguracja PŚ w Skeletonie dla Reprezentacji Wielkiej Brytanii! Na olimpijskim torze w PYEONGCHANG u pań pierwsze triumfy i zarazem podia w karierze zdobyły w sobotę Amelia COLTMAN, a w niedzielę Freya TARBIT.
Pokonały medalistki MŚ oraz Igrzysk Olimpijskich – Janine FLOCK i Hannah NEISE. W sobotnim konkursie na zasłużony, 3 miejscu stanęła po raz pierwszy w historii reprezentantka BRAZYLII – Nicole Rocha SILVEIRA, która już w ostatnich 2 sezonach stawała się coraz groźniejsza.

W rywalizacji panów dwukrotnie o najwyższe pozycje walczyła ta sama trójka faworytów. Dwukrotnie najlepszy okazał się obrońca Kryształowej Kuli, Christopher GROTHEER. Reprezentant Niemiec pokonał Brytyjczyków, a więc kolejnych podopiecznych Martinsa DUKURSA – Marcusa WYATTA i Matta WESTONA. Kolejny test formy za tydzień w YANQING.

 

 

Udostępnij

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

tylkozimowe.pl
tylkozimowe.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.