tylkozimowe.pl

Wszystko o sportach zimowych

Puchar Świata 2023/2024 RELACJE

C.SARRAZIN TRIUMFUJE W WENGEN, C.HUETTER W ALTENMARKT. ALEXIS PINTURAULT KONTUZJOWANY. W WIŚLE RUSZYŁ POLISH TOUR – 12.01.2024

-12 STYCZNIA 2024

CYPRIEN SARRAZIN NOKAUTUJE FAWORYTÓW NA SUPERG W WENGEN!!! KONTUZJA I KONIEC SEZONU ALEXISA PINTURAULT.

Dziś już według planu równo o 12:30 najlepsi zawodnicy świata przystąpili do rywalizacji w SuperGigancie, który 2 lata temu zastąpił wcześniej rozgrywaną w piątki kombinację.
Start odbywał się z tej samej bramki co wczoraj, a więc z nad HUNDSCHOPF, co oznaczało, że dzisiaj panowie jechali około 1:50 min, zdecydowanie najdłuższy SuperG w kalendarzu.

Jako pierwszy do walki w 14 zawodach sezonu, a 3 SuperG ruszył Jeffrey READ. Młody Kanadyjczyk nie popełnił ogromnych błędów na podkręconych bramkach, ale na mecie nie był zadowolony.
Przy ogromnym dopingu kibiców, których było jeszcze więcej niż wczoraj lepiej jechał Gino CAVIEZEL. Szwajcar popełnił jednak ogromny błąd na skoku przed ostatnią częścią trasy i przegrał całą, ponad 1 sekundową przewagę.

Z numerem 3 do walki przystąpił fenomenalny Cyprien SARRAZIN. Francuz od pierwszego pomiaru czasu po HUNDSCHOPF budował przewagę. Po KERNEN-S i tunelu prowadził już o ponad 1 sekundę, a następnie po idealnym przejechaniu skrętów prowadził już o ponad 2 sekundy.
Po skoku na tle okolicznych szczytów prowadził jeszcze pewniej, by po przejechaniu ZIEL-S i przekroczeniu linii mety wygrać z Kanadyjczykiem o ponad 3 sekundy! Z tym czasem znów mógł pewnie usiąść się na fotelu lidera i czekać na największych.
Lepiej niż poprzednicy Francuza pojechali kolejni – dokładnie rok temu drugi Stefan ROGENTIN stracił 1,58 sekundy, a Guglielmo BOSCA przegrał o 1,16 sekundy, co się okazało bardzo dobrymi wynikami.
Pierwszym z najwyżej rozstawionych był Daniel HEMETSBERGER. Austriak znów zawiódł – stracił prawie 3 sekundy, co dzisiaj akurat dało parę punktów PŚ, ale jego celem jest walka o podia, na którym w tym sezonie stał raz w VAL GARDENA.

Jako 7 na trasę wyruszył brązowy medalista MŚ Alexis PINTURAULT. 32-letni Francuz, który wczoraj był 9 dzisiaj celował jeszcze wyżej.
Do momentu skoku na tle gór jechał z stratą, która dawałaby mu szansę na podium. Niestety triumfator PŚ 2020/2021 źle wylądował i upadł po czym nie mógł wstać i potrzebny był helikopter.
Po kilku godzinach i badaniach ogłoszono, że Alexis zerwał przednie więzadło w prawym kolanie i jutro przejdzie operację. Sezon, w którym miał odnaleźć formę dla Francuza zakończył się.
Po około 30 minutach przerwy warunki nie zmieniły się i kolejni zawodnicy mogli nadal walczyć o najlepsze pozycje.Z ósemką do rywalizacji przystąpił Justin MURISIER. Szwajcar pojechał solidnie oprócz jednego miejsca – na ostatnim z serii skrętów ledwo wyratował uciekającą krawędź, na czym stracił dużo czasu, być może nawet podium – ostatecznie przegrał o 1,38 sekundy i zajął na koniec dnia 7 miejsce, a więc znów był w czołówce.
O 0,10 sekundy szybciej na mecie był Stefan BABINSKY – atakujący Austriak potwierdził świetną formę i tendencję wzrostową.

Wtedy tysiące ludzi wzniosło doping na wyżyny – w bramce startowej stanął Marco ODERMATT. Lider PŚ ruszył ostro, wiedząc jak dobrze pojechał Francuz.
ODI od wyjścia z tunelu jednak minimalnie tracił, a do tego popełnił ten sam błąd co MURISIER. Na mecie Marco przegrał z SARRAZIN o 0,58 sekundy.
Po 2 miejscu w BORMIO dzisiaj również o podium walczył Raphael HAASER. Młody Austriak pojechał po 8 miejsce pomiędzy MURISIER, a ROGENTIN.
Jako 12 do walki po wczorajszej wpadce przystąpił James CRAWFORD. Mistrz Świata dzisiaj nie upadł, ale również nie zmieścił się w TOP10 – zajął 13 miejsce.

Następny wielki gracz ruszył już po chwili. Z numerem 13 na trasę wyjechał Aleksander Aamodt KILDE. Norweg dzisiaj czuł się lepiej niż wczoraj, dzięki czemu mógł jeszcze bardziej zaryzykować na skokach.
Norweg tracił jednak na kolejnych pomiarach i po nie najlepszym skoku było jasne, że musi walczyć o chociaż kolejne podium. To się powiodło, gdyż stracił równo 1 sekundę i wskoczył na 3 miejsce.
Kolejny słaby występ w tym sezonie zaliczył Andreas SANDER, który ledwo zmieścił się w TOP30. Ostatni z TOP15 numerów jechał były MŚ, Vincent KRIECHMAYR.
Austriak wypadł podobnie jak wczoraj – skończył na 11 miejscu, zdecydowanie poniżej oczekiwań swoich i kibiców.
Wkrótce na trasę wyruszył Dominik PARIS. 34-letni Włoch potwierdził swoją dobrą formę z wczorajszych zawodów. Wprawdzie 1 sekundę tracił już po sekcji z tunelem, ale potem prawie nic więcej nie stracił, na dole szybszy był tylko SARRAZIN.
Na mecie Włoch był 4, a z Aleksandrem przegrał zaledwie o 0,06 sekundy z czego był zadowolony i z nadzieją może patrzeć na jutrzejszy WIELKI 94.ZJAZD.
Do TOP10 wskoczył jeszcze jeden zawodnik – był to trzeci z Włochów Mattia CASSE, który jadąc jako kolejny zajął 10 miejsce. Najlepszy wynik w karierze uzyskał Guglielmo BOSCA, który był jak już wspomniano 5.

Z kolejnych graczy najlepiej pojechali 12.Adrian Smiseth SEJERSTED, młody Szwajcar 14.Arnaud BOISSET, 22-letni Austriak 15.Lukas FUERSTEIN, rozkręcający się po kontuzji 16.Daniel DANKLMAIER oraz Niels HINTERMANN, Nils ALLEGRE, szukający formy Loic MEILLARD oraz jadący z dopiero 45 numerem, wczoraj ósmy Otmar STRIEDINGER.
Na 23 miejscu finiszował Christof INNERHOFER.
Drugi upadek dzisiejszego dnia zaliczył Matthieu BAILLET – Francuz nie wytrzymał końcówki trasy i upadł na ostatniej bramce, zatrzymując się na napiętej siatce, gdzie utknął w rowie, w który jest ona wkopana. Dzięki pomocy wstał i sam zjechał kilka metrów do mety. Trzeci wypadek zaliczył Franjo VON ALLMEN – rewelacyjny Szwajcar dzisiaj po raz pierwszy nie ukończył zawodów, ale na szczęście nic się mu nie stało.

Z ostatnimi numerami miało jechać 4 słynnych, ale ostatecznie Adrien THEAUX i Thomas DRESSEN postanowili czekać na jutro i pojechała tylko połowa z nich. Josef FERSTL wyjechał poza bramki i nie ukończył przejazdu.
Jako ostatni pojechał Bryce BENNETT. Triumfator z VAL GARDENA pojechał już przy bardzo słabym oświetleniu o 15:00, ale mimo tego zdołał przedrzeć się do czołowej trzydziestki i zdobyć 3 punkty.

Po 3 godzinach od startu Cyprien SARRAZIN mógł świętować więc 2 triumf, a pierwszy w Super Gigancie przed dwoma wielkimi faworytami – Marco ODERMATTEM i Aleksandrem Aamodtem KILDE.

W SOBOTĘ JEDEN Z NAJWAŻNIEJSZYCH MOMENTÓW SEZONU, NA RÓWNI Z TURNIEJEM 4 SKOCZNI CZY TOUR DE SKI – 94.LAUBERHORNRENNEN, a więc ZJAZD Z SAMEGO SZCZYTU, NAJDŁUŻSZY W KALENDARZU! START O 12:30! ROZPOCZNIE ADRIEN THEAUX.

 

 

 

CORNELIA HUETTER TRIUMFUJE W ALTENMARKT!!! SOFIA GOGGIA NIE KOŃCZY SUPER GIGANTA.

Po serii zawodów technicznych nadeszła pora na pierwszą w 2024 roku walkę w konkurencjach szybkościowych.
Na trasie KAELBERLOCH, gdzie zawody odbywają sie co dwa lata na początek doszło do rywalizacji w dodatkowym SuperG, który został rozegrany w miejsce odwołanego 10.12 w Sankt Moritz.

Równo o 10:45 walkę rozpoczęła podobnie jak w ostatnich zawodach szybkościowych, które odbyły się 17 grudnia Laura PIROVANO. Włoszka znów dotarła do mety, jednak jak się okazało, tym razem to nie starczyło, by zająć dobre miejsce – bardzo mało zawodniczek bowiem wypadło z trasy.
Już z dwójką Kira WEIDLE dołożyła młodszej Włoszce prawie pół sekundy. Pomiędzy nimi zmieściła się kolejna, Laura GAUCHE.
Czas Niemki podbiły doświadczone Austriaczki – najpierw wicemistrzyni Olimpijska Mirjam PUCHNER, a następnie z piątką Stephanie VENIER.
Pierwsza z najwyżej rozstawionej dziesiątki pojechała Ragnhild MOWINCKEL. Norweżka cały czas szuka zeszłorocznej formy i nadal nie może znaleźć tego czegoś – dzisiaj zajęła znów miejsce w drugiej dziesiątce, dokładnie 15.
Formy sprzed 2 lat nie może odnaleźć Corinne SUTER – kilkukrotna medalistka MŚ i Igrzysk również po raz kolejny nie zmieściła się w TOP10 i skończyła dopiero na 13 lokacie.

Z numerem 8 do rywalizacji przystąpiła zawodniczka, która w ten sezon weszła rewelacyjnie, tak jak kończyła ubiegły – Cornelia HUETTER. Po dwóch podiach w pierwszych 4 zawodach dzisiaj pojechała rewelacyjnie, zarówno na opadających w dół zakrętach jak i na technicznych, prawie gigantowych skrętach w ostatniej sekcji.
To przyniosło brązowej medalistce MŚ z MERIBEL prowadzenie z przewagą ponad pół sekundy nad swoimi koleżankami, a to oznaczało tryplet miejscowych na czele i ogromną radość kibiców.
Świetnie pojechała wreszcie jadąca jako następna Marta BASSINO – po kolejnym rozczarowaniu w kolejnym gigancie w zeszłą sobotę, dzisiaj pojechała jak przystało na MŚ – przedzieliła Austriaczki i wskoczyła na 2 miejsce.

Tuż po niej ruszyła jeszcze młodsza, egzekwo z aktualną liderką zawodów brązowa medalistka MŚ z MERIBEL Kajsa VICKHOFF LIE. Reprezentantka Norwegii pojechała agresywnie, po połowie trasy jechała z przewagą nad Cornelią. Na krętej ostatniej sekcji przegrała, ale łącznie tylko o 0,09 sekund, co dało pewne drugie miejsce. Austriaczka i Norweżka bardzo sobie gratulowały występu, znów są blisko siebie!

Wtedy w bramce stanęła jedna z trzech największych faworytek, bardzo ważna w klasyfikacji generalnej PŚ – Lara GUT. Szwajcarka na kolejnych pomiarach czasu jechała blisko liderek i miała szansę na ostatnim, technicznym odcinku wyjść na czoło stawki, ale tego nie zrobiła – zabrakło 0,21 sekundy, co dawało 3 lokatę.
Jadąca z numerem 12 Joana HAEHLEN pojechała świetny Super Gigant, zajmując 9 miejsce – Szwajcarka jest skuteczniejsza w zjazdach i na pewno jutro będzie groźna.
Po kilku sekundach do walki ruszyła kolejna faworytka, Sofia GOGGIA. Włoszka przed dwoma laty, bardzo blisko IGRZYSK OLIMPIJSKICH zaliczyła tutaj upadek, który jak pamiętamy w kolejnym tygodniu w CORTINA D’AMPEZZO jeszcze poprawiła.
Dzisiaj Sofia jechała solidnie, ale jednak nie na podium, gdyż kilkukrotnie popełniała duże błędy. Kolejny z nich na krętej sekcji dolnej zakończył się upadkiem, po którym wstała i dojechała do mety, ale oczywiście z ogromną stratą 10 sekund i ostatnim, 55 miejscem.
Michelle GISIN robiła co mogła, ale zdecydowanie za dużo straciła na najszybszej środkowej sekcji trasy, co dało jej miejsce 15, egzekwo z MOWINCKEL.
Ostatnią z najwyżej rozstawionych była będąca w wielkiej dyspozycji Federica BRIGNONE. Włoszka w ten weekend ma szansę wyprzedzić P.VLHOVĄ.
FEDE jechała porządnie, na kolejnych pomiarach jednak traciła coraz bardziej i na mecie do prowadzenia zabrakło 0,32 sekundy, co oznaczało stratę 0,11 sekundy do podium i 4 miejsce za GUT. Włoszka nie była zadowolona.
Nie najlepiej zaprezentowała się kolejno jadąca Alice ROBINSON – dojechała na 25 miejscu, kolejno jadące Franziska GRITSCH i wracająca po marcowej kontuzji Romane MIRADOLI pojechały podobnie i zajęły odpowiednio 27 i 26 miejsca.
Z numerem 19 o wiele lepiej trasę w ZAUCHENSEE przejechała Mistrzyni Świata w zjeździe, Jasmine FLURY. 30-latka na mecie straciła poniżej sekundy, co oznaczało 10 miejsce na koniec.
Rewelacyjnie w konkurencji szybkościowej spisała się Valerie GRENIER – triumfatorka ostatniego giganta straciła lekko ponad 1 sekundę i zajęła 11 miejsce!
Jeszcze jedna zawodniczka zdołała przebić się do TOP10 – była nią Ariane RAEDLER, która przed dwoma laty stanęła tutaj jedyny raz w karierze na podium, czym wywalczyła sobie bilet na IGRZYSKA.
Dzisiaj pojechała najlepiej od tamtych zawodów – jechała bardzo blisko podium, ostatecznie trochę zabrakło, wystarczyło na 6 miejsce.

Z numerem 25 jako pierwsza zawodów nie ukończyła Nadine FEST – młoda Austriaczka za wszelką cenę chciała zmieścić się w kolejnej bramce po spóźnieniu skrętu i po zahaczeniu przez bramkę z impetem upadła.
Austriaczka podniosła się, ale jednak uskarżała się na ból nogi i została zabrana helikopterem. Badania nie wykazały kontuzji.
Zawodów nie ukończyła jadąca po przerwie Emma AICHER – Niemka jechała bardzo dobrze na TOP10, ale niestety na końcówce nie zmieściła się w jeden ze skrętów.
Ostatnia, która wskoczyła do TOP15 to młoda Szwajcarka Stephanie JENAL – straciła 1,19 sekundy i była dziś 12, przed m.in C.SUTER. W TOP20 zmieściły się jeszcze Priska NUFER oraz rozkręcająca się po kontuzji Ester LEDECKA.

Jako ostatnie świetne przejazdy zaprezentowały Maryna GĄSIENICA-DANIEL oraz cały czas walcząca o powrót do formy sprzed kontuzji sprzed prawie 6 laty Jacqueline WILES. Maryna zajęła dziś na tak szybkiej trasie świetne 20 miejsce, Amerykanka skończyła tuż za nią, na 21 miejscu.
Do końca zawodów, które z numerem 60 kończyła próbująca po raz kolejny sił na długich nartach Stephanie BRUNNER nikt, a jechały m.in siostry DELAGO już nie wskoczył do 30-stki.

Dla CORNIE HUETTER to już 3 podium w tym sezonie. W SOBOTĘ ZJAZD Z SAMEJ IMPONUJĄCEJ GÓRY. START O 10:45.

 

 

ANZE LANISEK WYGRYWA W WIŚLE KWALIFIKACJE DO NIEDZIELNEGO KONKURSU PO PRZESKOCZENIU SKOCZNI!

W WIŚLE rozpoczyna się 3 etap elektryzującego sezonu PŚ oraz po raz pierwszy, być może jedyny raz w historii POLISH TOUR w wersji drużynowej.
W piątek odbyły się oficjalne treningi oraz kwalifikacje. Na liście startowej 62 zawodników.

Równo o 18:00 rozpoczęła się sesja kwalifikacyjna, którą rozpoczęli Polacy – dobrze spisał się Klemens MURAŃKA, który dostał pierwszą w tym sezonie szansę w PŚ. Skoczył 120,5 metra, co pozwoliło zająć miejsce w TOP40 zaliczyc pewny awans.
Partnerzy skoczyli krócej, około 115 metrów, co było za małą odległością do awansu – z 50 miejsca ostatecznie to udało się Jakubowi WOLNEMU, ale tylko dlatego, że zdyskwalifikowano młodego Słoweńca Zaka MOGELA, który miał pewny awans.
Gorzej od Klemensa, ale z awansem skoczył Paweł WĄSEK. Solidne skoki ponad punkt K oddała nasza złota trójka i Aleksander ZNISZCZOŁ, co dało im lokaty na przestrzeni 15-25 miejsca.

Na skoczni K120 im.Adama Małysza rywalizację o 3 000 franków szwajcarskich wygrał Anze LANISEK.
Triumfator z Garmisch-Partenkirchen skoczył zdecydowanie najdalej, jako jedyny przeskoczył bowiem punkt HS – wylądował na 134,5 metrze.
Drugie miejsce zajął wicelider PŚ, drugi zawodnik 72.Turnieju 4 Skoczni Andreas WELLINGER, który skoczył 130,5 metra, a trzeci był Lovro KOS. To oznaczało, że w POLISH TOUR, do którego zalicza się z każdej serii ocenianej po dwa najlepsze skoki z danego kraju zdecydowane prowadzenie po kwalifikacjach mają SŁOWEŃCY.
Czwarty, chociaż z drugą odległością był Manuel FETTNER – Austriak skoczył tak jak Andi 130,5 metra. W TOP10 bez zaskoczeń, w drugiej dziesiątce trzeba odnotować świetne wyniki w pierwszym PŚ za granicą Sindre JOERGENSENA oraz obchodzącego dzisiaj 18-stkę Stephana EMBACHERA.

Z brakiem awansu Maciej KOT, Andrzej STĘKAŁA, 4 z Włochów Andrea CAMPREGHER czy też Benjamin OESTVOLD, który wydawało się w BISCHOFSHOFEN, że 12 miejscem przeskoczył już nerwy, a jednak nie – dzisiaj skoczył zaledwie 103 metry. Podobnie źle po raz kolejny skoczył Naoki NAKAMURA, odpadł też Taku TAKEUCHI.

JUTRO ROZEGRANY DOTYCHCZAS W LAKE PLACID KONKURS PAR, KTÓRY JAK OGŁOSZONO BĘDZIE NOWYM FORMATEM KONKURSU DRUŻYNOWEGO NA XXV.IGRZYSKACH OLIMPIJSKICH! Warto więc dobrze przetestować ten format rywalizacji. START O 16:00.

 

INGRID LANDMARK TANDREVOLD NAJLEPSZA W SPRINCIE PAŃ W RUHPOLDING.

W Bawarii rozpoczęła się rywalizacja o indywidualne punkty PŚ. W sprincie kobiet panie mało się myliły na strzelnicy i było na mecie było bardzo ciasno.
Najlepsza okazała się Ingrid Landmark TANDREVOLD, która tym samym wygrała po raz drugi w tym sezonie i pozostaje w grze o Kryształową Kulę. Druga była Mona BRORSSON, a trzecia Lisa VITTOZZI.

JUTRO SPRINT MĘŻCZYZN!

 

 

SANKT MORITZ – KIMBERLEY BOS I AMEDEO BAGNIS PIERWSZYMI TRIUMFATORAMI 2024 ROKU W SKELETONIE.

Na ręcznie budowanym co roku torze Celerina w SANKT MORITZ odbyła się pierwsza w tym roku rywalizacja. W skeletonie najlepsza Holenderka Kimberley BOS przed młodą Włoszką Valentiną MARGAGLIO oraz prawie 40-letnią Katie UAEHLENDER! Amerykanka wróciła tym samym na podium PŚ po 11 latach!!
U panów triumf wicemistrza świata 2023 z tego toru, Amedeo BAGNISA. Jest to dla Włocha pierwsza wygrana w karierze, a pokonał najlepszych z PŚ.

JUTRO BOBSLEJE.

 

 

JARL MAGNUS RIIBER WYGRYWA W RUNDZIE PROWIZORYCZNEJ W OBERSTDORFIE.

Na normalnej SCHATTENBERGSCHANZE odbyły się treningi oraz runda prowizoryczna przed pierwszymi w tym roku zawodami o PŚ. Solidny triumf Jarla Magnusa RIIBERA, a tuż za nim tak jak w RAMSAU LAMPARTER i bracia RETTENEGGEROWIE.

W sobotę skok do konkursu metodą Gundersena od 9:45, bieg na 10 kilometrów o 13:45!!!

 

 

W SAPPORO BEZ KWALIFIKACJI – REPREZENTACJE M.IN SŁOWENII I KANADY BEZ SPRZĘTU!

Z powodu problemów z transportem sprzętu dla jednych z najważniejszych zawodniczek z PŚ jury podjęło decyzję o przełożeniu kwalifikacji na sobotę. Nie ma pewności, czy sprzęt jednak zostanie do tego czasu dostarczony.

Udostępnij

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

tylkozimowe.pl
tylkozimowe.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.