ALEXIS MONNEY NAJLEPSZY NA STELVIO W BORMIO I WYGRYWA PO RAZ PIERWSZY W PŚ NA PRÓBIE PRZEDOLIMPIJSKIEJ!!! -28.12.2024
—–>>ALEXIS MONNEY NAJLEPSZY NA STELVIO W BORMIO I WYGRYWA PO RAZ PIERWSZY W PŚ NA PRÓBIE PRZEDOLIMPIJSKIEJ!!!
Na słynnej trasie STELVIO w BORMIO po dwóch dniach treningowych w sobotę doszło do 2 wielkiego zjazdu mężczyzn w tym sezonie. Zarazem była to pierwsza z oficjalnych PRÓB PRZEDOLIMPIJSKICH przed XXV.IGRZYSKAMI OLIMPIJSKIMI.
Na starcie zabrakło niestety kolejnych 3 kontuzjowanych zawodników, którzy odnieśli obrażenia podczas drugiego, piątkowego treningu. Ogromny upadek zakończony utratą przytomności i krwiakiem w mózgu zaliczył Cyprien SARRAZIN. Francuz, który wygrał pierwszy, świąteczny trening w piątek również jechał do momentu upadku najszybciej.
Cyprien wieczorem w piątek przeszedł udaną operację i jest w stanie stabilnym, w najbliższych dniach przejdzie jeszcze badania kolana, na którego ból również się uskarżał.
Złamania nogi po błędzie na górze trasy doznał Włoch, który powoli wchodził na coraz wyższy poziom – Pietro ZAZZI. Upadek, który wydawało się, że zakończy się tylko poobijaniem, a został ostatecznie zakończony zerwaniem więzadeł w kolanie zaliczył jeden z młodych Szwajcarów, Josua METTLER.
Pogoda w sobotę była taka sama jak podczas treningów, a więc idealna. Na niebie brakowało chmur, nie wiał wiatr, a temperatura wynosiła około 0 stopni.
Równo o 11:30 na jak zawsze przygotowaną najbardziej lodowo trasę w kalendarzu jako pierwszy ruszył Stefan BABINSKY. Austriak pojechał solidnie i był zadowolony z swojego przejazdu.
Po chwili szybkiej oceny tego wyniku dokonał jednak Miha HROBAT. Podiumowicz z BEAVER CREEK przekroczył metę z wynikiem o ponad 1 sekundę lepszym i mógł liczyć na kolejny świetny wynik w tym sezonie.
Liderem jednak Słoweniec nie był długo. Z numerem 3 do walki przystąpił drugi w 57.SASLONG 23-letni Franjo von ALLMEN. Fantastycznie utalentowany Szwajcar pojechał ryzykownie i pięknie, nie popełniając błędów ani na LA ROCCA, ani na CARCENTINA ani też na SALTO SAN PIETRO.
Na mecie, która znajduje się prawie w centrum BORMIO Szwajcar pobił dobry czas Słoweńca o 0,63 sekundy!
Z numerem 4 o prawie półtorej sekundy słabiej pojechał triumfator 2 treningu, Stefan ROGENTIN. Jeszcze ponad 1 sekundę gorzej wypadł 4 zawodnik Igrzysk Olimpijskich, Blaise GIEZENDANNER.
Jako pierwszy z rozstawionej dziesiątki ruszył Cameron ALEXANDER. Brązowy medalista MŚ wykonał świetny przejazd nie dając się wytrącić z równowagi żadnej z wielu nierówności i dojechał z drugim czasem.
Jadący po nim triumfator z BIRDS OF PREY, Justin MURISIER wskoczył na 3 miejsce, tuż przed Mihe HROBATA.
Amerykanie bardzo często osiągają bardzo dobre wyniki we Włoszech, ale akurat dzisiaj pojechali bardzo słabo. Najpierw jadący z ósemką Bryce BENNETT stracił prawie 3 sekundy i ostatecznie skończył poza TOP30, a zaraz potem pierwszym, który nie dojechał do mety okazał się trzeci w VAL GARDENA Ryan COCHRAN-SIEGLE.
Z numerem 10 po 10 miejsce, najlepszy wynik z Reprezentantów Francji w sobotnich zawodach pojechał Nils ALLEGRE.
Jako 11 na STELVIO ruszył były dwukrotny MŚ, Vincent KRIECHMAYR. 33-latek pojechał lepiej niż przed tygodniem, ale to nadal nie wystarczyło na walkę o podium. Austriak skończył na miejscu 8.
Kolejny do walki ruszył aktualny Mistrz Świata w SuperG, James CRAWFORD. Kanadyjczyk znów nie ustrzegł się błędów i uzyskał wynik pozwalający na zajęcie zaledwie 17 miejsca na koniec dnia.
Z numerem 13 z bramki startowej ruszył triumfator SuperGiganta w VAL GARDENA, Mattia CASSE. 34-letni reprezentant gospodarzy potwierdził dobrą formę i do połowy trasy jechał prawie identycznie z czasem lidera. Od SALTO SAN PIETRO Włoch zaczął tak jak wszyscy tracić do Szwajcara, ale nie w tak szybkim tempie i do końca walczył o wyjście na 2 miejsce.
Ostatecznie z Cameronem ALEXANDREM przegrał o 0,07 sekundy i na ten moment wskoczył na 2 miejsce, z czego też był na dole zadowolony, a wraz z nim kibice, którzy czekali już na start zawodnika z numerem 14.
Był nim zawodnik z BORMIO, Dominik PARIS. Były MŚ, który wygrywał tutaj 7 RAZY dzisiaj niestety był bardzo wolny. 35-latek dojechał do mety z stratą prawie 3 sekund i na koniec zawodów zajął 31 miejsce, za które nie przysługuje nawet 1 punkt PŚ.
Ostatni z najwyżej rozstawionych do rywalizacji z numerem 15 ruszył lider wszystkich klasyfikacji w których jest klasyfikowany, a więc MARCO ODERMATT.
ODI od góry jechał świetnie, a czasy były prawie identyczne do wyników młodszego rodaka. Marco jednak na odcinku przed CARCENTINA popełnił ogromny błąd, który na szczęście błyskawicznie opanował, dzięki czemu nie doszło do żadnego upadku ani nawet wyjazdu z trasy.
Marco kontynuował walkę i to z dobrym skutkiem – po takim ogromnym błędzie wjechał na metę z stratą zaledwie 0,56 sekundy i to do swojego młodszego kolegi, z którego sukcesu lider klasyfikacji generalnej oczywiście bardzo się cieszył.
Kolejny słaby występ zanotował Florian SCHIEDER – Włoch uzyskał jeszcze gorszy czas od Dominika PARISA. Na starcie z numerem 17 nie stanął Adrien THEAUX. Kolejny z Francuzów, Maxence MUZATON stracił prawie 4 sekundy. Widać było, jak koledzy Cypriena SARRAZIN przeżyli ten dramatyczny upadek.
Z numerem 19 na trasę w BORMIO ruszył kolejny z młodych Szwajcarów, Alexis MONNEY. 24-latek po zbieraniu doświadczenia i podnoszeniu swojego poziomu dzisiaj POKAZAŁ PEŁNIĘ SWOICH MOŻLIWOŚCI w ZAWODACH.
Od góry jechał lepiej niż Franjo von ALLMEN, a na późniejszych sektorach mimo fantastycznego przejazdu Franjo nie stracił przewagi i na metę wjechał z czasem LEPSZYM o 0,24 sekundy od rok młodszego partnera z kadry!
Na mecie Alexis pokazał wielką radość, a cała ekipa Szwajcarska świętowała sukces młodych zawodników!
TOP20 listy startowej zamykał Otmar STRIEDINGER, który jednak pojechał o wiele wolniej niż Alexis i na mecie stracił do niego 2,49 sekundy.
Co ciekawe tym zawodnicy więcej tracili, tym na mecie byli bardziej zmęczeni walką z wielkim wyzwaniem, jakim jest przejazd po STELVIO.
Do TOP10 z pozostałych ponad 30 zawodników wjechał tylko jeden – był nim kolejny z młodych Szwajcarów, Marco KOHLER. Wracający po kontuzji zawodnik wjechał na linię mety z stratą lekko ponad 1 sekundy, co przyniosło efekt w postaci 9 miejsca.
Nieźle, bo do TOP20 wskoczyli jeszcze walczący o dobrą jazdę po kontuzji Daniel HEMETSBERGER, młodszy z Niemców Simon JOCHER, Nils ALPHAND, 24-letni Fin Elian LEHTO, będący dzisiaj drugim Włochem w stawce, marzący o tym, by stanąć tutaj na starcie za kilkaset dni 40-letni Christof INNERHOFER oraz 17 lat młodszy Giovanni FRANZONI i szybkościowa nadzieja Norweska, Fredrik MOELLER.
Oprócz Ryana jeszcze 5 zawodników zaliczyło upadki, ale na szczęście po każdym zawodnicy od razu podnosili się i sami opuszczali trasę.
Po przejeździe Estończyka Johana LUIKA, który zajął ostatnie, 49 miejsce można było oficjalnie ogłosić, że pierwszy triumf w karierze w PŚ w klasycznym zjeździe, w próbie przedolimpijskiej odniósł ALEXIS MONNEY, kolejne 2 miejsce w kolejnym klasyku wyrwał Franjo von ALLMEN, a pierwsze podium tego sezonu dla Kanady wywalczył Cameron ALEXANDER.
W NIEDZIELĘ OSTATNIE ZAWODY W 2024 ROKU – SUPER GIGANT, A WIĘC JESZCZE TRUDNIEJSZE WYZWANIE NA STELVIO!
28.12 (11:30) BORMIO ZJAZD STELVIO – PRÓBA PRZEDOLIMPIJSKA
1.Alexis Monney (Szwajcaria)
2.Franjo von Allmen (Szwajcaria)
3.Cameron Alexander (Kanada)
4.Mattia Casse (Włochy)
5.Marco Odermatt (Szwajcaria)
6.Justin Murisier (Szwajcaria)








