EMMA AICHER NAJLEPSZA W SUPER GIGANCIE W LA THUILE! -13.03.2025
—–>>EMMA AICHER NAJLEPSZA W SUPER GIGANCIE W LA THUILE!
W czwartek w włoskim LA THUILE mimo złych prognóz doszło do 7 w tym sezonie Super Gigant pań.
Po odwołaniu z powodu złych warunków atmosferycznych obydwóch zaplanowanych na wtorek i środę treningów, co równało się automatycznie całkowitemu odwołaniu ZJAZDU, organizatorzy podjęli decyzję o zmianach w teminarzu.
I tak na dzisiaj przeniesiono zaplanowany na sobotę 1 Super Gigant, a na piątek pozostawiono 2 Super Gigant dodany jakiś czas temu za ten, który nie odbył się w grudniu w ST.MORITZ. Tym samym najlepsze zawodniczki przed wylotem do IDAHO na FINAŁY PŚ będą miały nie jeden, a dwa dni na przygotowanie bagaży.
Czwartkowe zawody, mimo, że również jeszcze w środę były zagrożone, to dzięki pozytywnym zmianom w pogodzie oraz intensywnej pracy organizatorów doszły do skutku.
Na starcie 30 zawodów sezonu stanęły wszystkie faworytki konkurencji szybkościowych, a wszyscy na dole oczekiwali triumfu zawodniczki, dla której podjęto się organizacji w tym miejscu zawodów o PŚ – Federici BRIGNONE, która chciała wykonać kolejny krok w stronę Kryształowej Kuli.
Trasa nie była trudna, a dodatkowo, mimo, że start nie był obniżony była bardzo krótka – najlepsze pokonywały ją w czasie zdecydowanie poniżej 1 minuty. Jednak przez bardzo małą znajomość tej trasy oraz kompletny brak treningów panie miały z nią dużo problemów.
Równo o 11:00 przy dobrych warunkach atmosferycznych i temperaturze około -2 stopni jako pierwsza na trasę ruszyła cały czas walcząca o pierwsze podium w PŚ Laura PIROVANO. Reprezentantka Włoch dzisiaj niestety nie liczyła się w walce o najwyższe pozycje, gdyż na dolnym odcinku po dwóch dużych błędach, by zmieścić się w kolejnych bramkach musiała ostro zwolnić. Ostatecznie zajęła dopiero 17 miejsce.
Po niezłej jeździe od góry i tylko jednym, ale za to bardzo dużym błędzie przy skoku na metę o prawie 1 sekundę szybciej od Laury na linii mety była Ariane RAEDLER. Ten błąd uniemożliwił jednak Reprezentantce Austrii walkę o podium.
Z numerem 3 do rywalizacji przystąpiła triumfatorka zawodniczka, która przed dwoma tygodniami najpierw stanęła po raz pierwszy na podium, a dzień później odniosła pierwszy fantastyczny triumf w PŚ – mowa oczywiście o 21-letnie fantastycznie utalentowanej Emmie AICHER.
Reprezentantka Niemiec od startu rywalizacji w LA THUILE jechała świetnie, a jedynym błędem okazała się zbyt mało ryzykowna jazda w 3 sektorze. Wszystkie miejsca, które dwóm pierwszym zawodniczkom sprawiły dużo kłopotów Emma przejechała bez żadnego zawahania i na linię mety wjechała z czasem 57,89 sekundy! Czas przejazdu Emmy był niższy niż czas przejazdu w większości Gigantów Slalomów oraz Slalomów, które przecież pokonuje się jednego dnia dwukrotnie!
Jako 4 na trasę wkroczyła szukająca formy Marta BASSINO, która już w sobotnim Gigancie w ARE w 1 przejeździe zaprezentowała się lepiej niż w poprzednich kilku tygodniach, ale niestety nie mogła tego potwierdzić w drugim przejeździe, gdyż została zdyskwalifikowana za wykrycie na jej nartach fluoru.
Dzisiaj była Mistrzyni Świata w tej konkurencji już bez dyskwalifikacji pokazała, że chyba powoli zaczyna znów dobrze czuć się na nartach. Marta po bezbłędnym przejeździe wjechała na metę z stratą 0,71 sekundy, co na ten moment dawało jej oczywiście 2 lokatę.
Tuż po niej na trasę wyruszyła zawodniczka, która jeszcze dłużej nie może odnaleźć dawnej formy – Michelle GISIN. Aktualna Mistrzyni Olimpijska w Kombinacji Alpejskiej nie pojechała najszybciej, ale dzięki dobrej ocenie wymagających miejsc podczas inspekcji w najtrudniejszych punktach nie popełniła dużych błędów i ostatecznie na mecie mimo ponad 1 sekundowej straty do Emmy, co na tak krótkiej trasie wydawało się sporą stratą, dało jej świetne jak na ten sezon miejsce w TOP10.
Jako pierwsza z rozstawionych do rywalizacji przystąpiła Elena CURTONI. 33-letnia Reprezentantka Włoch na mecie straciła prawie półtorej sekundy i ostatecznie skończyła na miejscu 12.
Z numerem 7 na trasę wyruszyła MISTRZYNI ŚWIATA – Stephanie VENIER. 31-letnia Reprezentantka Austrii nie popełniła bardzo widocznych błędów, ale pojechała z zbyt małą agresją, co zawodniczki przyznały w wywiadach, było na tej trasie kluczem do walki o najwyższe lokaty.
Następnie z bramki startowej umiejscowionej wysoko, bo na 1996 metrach nad poziomem morza ruszyła Sofia GOGGIA. Walcząca o małe Kule oraz o podium Klasyfikacji Generalnej 32-latka zaprezentowała jak zawsze przejazd pełen agresji, co przełożyło się na walkę do linii mety z rezultatem Emmy.
Ostatecznie, mimo w pewnym momencie prowadzenia Sofia wjechała na metę z czasem SŁABSZYM od EMMY o 0,06 sekundy!
Dziewiąta do akcji przystąpiła brązowa medalistka MŚ, Lauren MACUGA. Zawodniczka o rok starsza od liderki tak jak jej poprzedniczka od samej góry trasy imienia Franco BERTHODA jechała agresywnie i skutecznie i tak samo jak Sofia po 3 i 4 sektorach była na prowadzeniu.
Jednak na ostatnim odcinku również Lauren nie znalazła sposobu na fantastyczny finisz Emmy i na mecie wskoczyła na 3 miejsce z stratą 0,55 sekundy.
Wtedy nadszedł czas na zawodniczkę z numerem 10, Federicę BRIGNONE! Kilka tysięcy widzów, przede wszystkim uczniów lokalnych szkół jeszcze bardziej podniosło swój doping. Federica od pierwszych metrów jechała bardzo agresywnie, co dla jednej z tyczek skończyło się spotkaniem z dłonią Federicy i złamaniem, oczywiście tyczki.
Federica była bardzo szybka, ale jednak mimo świetnej prędkości różnych błędów było zbyt dużo, by mogła wyjść na prowadzenie – na metę wjechała z stratą 0,39 sekundy, a więc trzecim wynikiem.
Po tym doszło do bardzo długiej, prawie pół godzinnej przerwy. Powodem tego był wypadek członka obsługi trasy, który znalazł się w siatkach i stracił przytomność. Błyskawicznie rozpoczęto reanimację tej osoby, a po chwili z pomocą nadleciał helikopter, który zabrał tą osobę do szpitala. Więcej informacji o tym zdarzeniu nie opublikowano.
Po długiej przerwie kilka minut przed 12:00 na trasę jako 11 ruszyła Ester LEDECKA. Brązowa medalistka MŚ w Zjeździe zaprezentowała się solidnie, ale to było za mało na podium. Z stratą 0,89 sekundy Ester ostatecznie zajęła 7 lokatę.
Wtedy nadszedł moment na przejazd zawodniczki, która po bardzo ciężkich dla niej MŚ znów jest szybka – jako 12 do walki przystąpiła Cornelia HUETTER. Reprezentantka Austrii od góry jechała świetnie i już po 2 sektorze prowadziła z Emmą.
Po kolejnej sekcji trasy przewaga wynosiła około pół sekundy, a więc więcej niż w tym miejscu posiadała Sofia GOGGIA, co dawało dużą szansę na sukces. Cornelia jednak ostatecznie przejazdu nie ukończyła, gdyż na ostatnim zakręcie popełniła błąd, w wyniku którego obróciło ją i upadła zatrzymując się w siatkach. Na szczęście Cornie od razu wstała i sama zjechała na dół. Początkowo była spokojna – ostro wkurzyła się dopiero wtedy, gdy dowiedziała się od trenera o szczegółach swojej jazdy do momentu upadku.
Jako 13 do akcji przystąpiła liderka walki o małą Kulę za Super Gigant, wiceliderka PŚ Lara GUT. Cały czas mająca szansę na obronę dużej Kryształowej Kuli Reprezentantka Szwajcarii zaprezentowała po raz kolejny w ostatnich tygodniach dobry, ale nie fantastyczny przejazd, który na mecie dał jej 4 miejsce, a więc po raz kolejny lokatę za Federicą BRIGNONE, która w każdym rankingu jest tą zawodniczką, którą musi pokonywać. Lara GUT na mecie nie była oczywiście zadowolona.
Grupę najwyżej rozstawionych zakończyły Mistrzyni Olimpijska w ZJEŹDZIE Corinne SUTER oraz brązowa medalistka MŚ Kajsa Vickhoff LIE, które zaprezentowały bardzo przeciętne przejazdy, które skutkowały zajęciem ostatecznie odpowiednio 14 i 20 miejsca. Z powodu opóźnienia wynikającego z wypadku członka obsługi trasy, a również cały czas nie pewnej pogody postanowiono o jeździe bez przerw technicznych. Kolejne zawodniczki nie były w stanie jednak już kompletnie zagrozić całej szerokiej czołówce, a zdecydowanie najlepszą zawodniczką z po numerze 15 okazała się Christina AGER, która z numerem 23 wjechała na metę z stratą 1,39 sekundy, co dało jej niezłe 11 miejsce. Do TOP20 wskoczyły jeszcze Romane MIRADOLI, Joana HAEHLEN, Mirjam PUCHNER, Alice ROBINSON oraz Laura GAUCHE. Na 27 miejscu zawody zakończyła dwukrotna Mistrzyni Świata Breezy JOHNSON, która na pewno jest wkurzona, że całkowicie odwołano ZJAZD, w którym na ten moment jest o wiele mocniejsza. W drugim w karierze w PŚ występie w konkurencji szybkościowej punkty za 26 miejsce wywalczyła świetna w Gigantach Slalomach Julia SCHEIB.
Do mety nie dojechały 2 zawodniczki z drugiej rozstawionej dziesiątki – Kira WEIDLE oraz jadąca tuż po niej Lindsey VONN. Reprezentantka USA z jazdą pożegnała się już po 4 skrętach, kiedy to nie utrzymała się na krawędzi narty. Na szczęście nikomu nic się nie stało i każda z zawodniczek samodzielnie zjechała na dół. Po opuszczeniu trasy przez zawodniczkę z ostatnim numerem, którą była młoda Reprezentantka Andory Cande MORENO wyniki stały się oficjalne!
Emma AICHER odniosła w LA THUILE drugi triumf w karierze, a zarazem w marcu w PŚ, Sofia GOGGIA drugim miejscem w dzisiejszych zawodach awansowała na 3 miejsce w Klasyfikacji Generalnej, a Federica BRIGNONE trzecią lokatą powiększyła o kolejne 10 punktów przewagę w PŚ nad dziś czwartą Larą GUT, która pozostała jednak liderką Klasyfikacji Super Giganta.
W PIĄTEK MA ODBYĆ SIĘ DRUGI SUPER GIGANT. START RÓWNIEŻ O 11:00! BĘDĄ TO OSTATNIE OTWARTE ZAWODY SEZONU PRZEDOLIMPIJSKIEGO PAŃ – POTEM JUŻ TYLKO I WYŁĄCZNIE FINAŁY!
13.03 (11:00) LA THUILE Super Gigant (przeniesiony z powodu złej prognozy pogody z 15.03.2025)
1.Emma Aicher (Niemcy)
2.Sofia Goggia (Włochy)
3.Federica Brignone (Włochy)
4.Lara Gut (Szwajcaria)
5.Lauren Macuga (USA)
6.Marta Bassino (Włochy)












