DOMEN PREVC MISTRZEM ŚWIATA NA SKOCZNI DUŻEJ!!! -08.03.2025
—–>>DOMEN PREVC MISTRZEM ŚWIATA NA SKOCZNI DUŻEJ!!!
W sobotę w TRONDHEIM odbył się ostatni, czwarty konkurs SKOKÓW NARCIARSKICH MĘŻCZYZN. Rozegrany został najbardziej prestiżowy Konkurs Indywidualny na Skoczni Dużej.
Warunki atmosferyczne były najlepsze od pierwszego czwartku MISTRZOSTW – wiatr był stabilny i równy, temperatura wynosiła około +7 stopni, a do tego nic nie padało.
Z powodu przeniesienia z czwartku na piątek SZTAFETY KOMBINACJI NORWESKIEJ, kwalifikacje SKOCZKÓW zostały rozegrane w miejsce serii próbnej bezpośrednio przed konkursem. Triumfował w nich jeden z faworytów, Marius LINDVIK, który poleciał na rekordową odległość 143 metrów.
Równo o 15:45 z 15 belki startowej ruszyła 1 seria konkursowa, którą rozpoczął jak na skoczni normalnej Vitaliy KALINICHENKO. Reprezentant Ukrainy oddał solidny skok ponad 120 metr i ostatecznie był blisko awansu do 2 serii.
Dużym sukcesem był sam awans do 1 serii Reprezentanta Chin Qiwu SONG czy też 17-letniego Reprezentanta Słowacji Hektora KAPUSTIKA, który rano skoczył w Konkursie KOMBINACJI NORWESKIEJ, chociaż potem nie przystąpił do biegu.
Jako pierwszy dobrą próbę oddał Kasperi VALTO, który dalej potwierdzał o wiele lepszą formę Reprezentacji FINLANDII niż przez większość sezonu. Po skoku na 124,5 metra 21-latek po kilku minutach był pewny awansu do 2 serii.
Liderem nie był długo – o wiele dłużej był nim rok młodszy Yanick WASSER. Reprezentant Szwajcarii oddał skok na 125 metrów i o ponad 2 punkty wyprzedził Fina.
Zmianę na prowadzeniu przyniosła próba Antti AALTO. Zawodnik, który był 12 na Skoczni Normalnej poleciał na 130 metr i zdecydowanie wyprzedził Szwajcara.
Po chwili jeszcze pół metra dalej skoczył Yevhen MARUSIAK, a jeszcze 1 metr dalej od Reprezentanta Ukrainy poleciał zawodnik z numerem 22, Lovro KOS.
Z numerem 23 do rywalizacji przystąpił Dawid KUBACKI. Reprezentant Polski oddał skok na 126 metr, który dał mu po chwili awans do 2 serii, ostatecznie z dobrego 18 miejsca.
Krócej, bo na 123,5 metrze swoją próbę zakończył Jakub WOLNY, co oznaczało, że na ten moment nie był pewny awansu i musiał czekać na rozwój sytuacji. Ostatecznie uzyskał awans z 29 miejsca.
Lovro KOSA na prowadzeniu zmienił Philipp RAIMUND, który potwierdził swoją formę z wcześniejszych dni i oddał piękny skok na 137,5 metra, który pozwalał myśleć o walce o medal! Prowadzenie nad Lovro KOSEM wyniosło ponad 10 punktó.
Jako 3 z Reprezentantów Polski swoją próbę oddał Aleksander ZNISZCZOŁ. Oddał on skok jeszcze krótszy niż Jakub WOLNY, bo na 122 metr, został on jednak wykonany z obniżonej po skoku Philippa 14 belki i ostatecznie wystarczył do awansu z 28 lokaty.
Z numerem 35 z belki startowej ruszył jeden z faworytów do medali, skaczący ostatnio i w TRONDHEIM bardzo dobrze – Domen PREVC. 25-latek spełnił oczekiwania swoich i kibiców i poleciał na 138 metr, a więc rozmiar skoczni GRANASEN! Prowadzenie było wyraźne, gdyż nad Philippem RAIMUNDEM, który też oddał świetny skok wyniosło prawie 6 punktów!
Po chwili do rywalizacji przystąpił jeden z pięciu Słoweńców, obrońca tytułu Timi ZAJC. 24-latek, który w tym sezonie ma problemy z równą formą skoczył jeszcze słabiej niż na Skoczni Normalnej i po lądowaniu na 111,5 metrze odpadł zajmując 45 miejsce, tuż przed Qiwu SONG.
Jako 37 z belki ruszył Karl GEIGER. Czwarty zawodnik na Skoczni Normalnej skoczył zaledwie 122,5 metra i na ten moment był poza TOP30 – Karl był 1 w kolejce do awansu!
Jako ostatni z Reprezentantów Polski do rywalizacji w 1 serii przystąpił Paweł WĄSEK. 25-latek oddał skok na 129,5 metra, co ostatecznie skutkowało rewelacyjnym 9 miejscem po 1 serii.
Tuż po nim do akcji wkroczył Mistrz Świata na Skoczni Normalnej, Marius LINDVIK. Aktualny Mistrz Olimpijski na Skoczni Dużej oddał fantastyczny skok na 138 metr, a więc na taką samą odległość jak Domen! Ostatecznie Marius wskoczył na 2 miejsce, ale strata do Reprezentanta Słowenii była minimalna – wynosiła 0,7 punktu!
Jako 40 po trudnym sezonie do walki o upragniony medal MŚ ruszył Ryoyu KOBAYASHI. Reprezentant Japonii oddał świetny skok na 135,5 metra, a więc tylko troszeczkę bliżej od najlepszych. Reprezentant Japonii wyszedł na 3 miejsce, a ostatecznie przed serią finałową był 5 z stratą zaledwie 0,5 punktu do medalu!
Tuż po nim ostatnią dziesiątkę otwierał marzący o medalu Anze LANISEK. 28-letni Reprezentant Słowenii oddał jednak trochę krótszy skok na 132,5 metr, co skutkowało po 1 serii 7 miejscem z stratą 4 punktów do walki o medal.
Kolejni zawodnicy nie dołączyli do bezpośredniej walki o medale – przed 130 metrem lądowali Andreas WELLINGER oraz Maximilian ORTNER, a jeszcze krócej, bo nawet nie osiągając punktu K skoczył Kristoffer Eriksen SUNDAL. Reprezentant Norwegii ostatecznie został zdyskwalifikowany, co wpuściło do 2 serii Karla GEIGERA.
Lepiej od nich zaprezentował się Gregor DESCHWANDEN. Reprezentant Szwajcarii oddał skok na 129 metrów, a do tego otrzymał jedną z najwyższych rekompensat za wiatr w dzisiejszym konkursie, która wyniosła 6 punktów i przed decydującą rozgrywką był klasyfikowany na 8 miejscu.
Jako 5 od końca do rywalizacji ruszył Pius PASCHKE. 5-krotny triumfator w tym sezonie oddał skok na 123 metry, który dał tym razem awans do 2 serii, ale to nadal była odległa dla niego, 23 lokata.
Wtedy nadszedł czas na mającego tylko jeden cel na dzisiejszy wieczór – złoto – Johanna Andre FORFANGA. Reprezentant Norwegii skoczył 134,5 metra, a więc jednak trochę zbyt blisko w porównaniu z Domenem czy Mariusem. Norweg wskoczył na 3 miejsce, o 0,1 punktu przed Ryoyu.
Jeszcze dalej niż na obiekcie normalnym od medalu już po 1 serii był Stefan KRAFT. Były Mistrz Świata wylądował na zaledwie 124,5 metrze i był klasyfikowany w połowie drugiej dziesiątki.
Jako 49 ruszyła największa nadzieja Austrii na upragnione na tych MŚ złoto, Jan HOERL, który jako jedyny zachował formę, którą prezentował przez cały sezon. Drugi zawodnik 73.TURNIEJU 4 SKOCZNI poleciał na 134 metr, co oznaczało wyjście na 3 miejsce i objęcie prowadzenia w grupie zawodników walczących o brąz, ale jednak do Mariusa i Domena tracił około 4-5 punktów.
Pierwszą serię kończył Daniel TSCHOFENIG. Zdecydowany lider PŚ tak jak po każdym skoku tych MISTRZOSTW był zawiedziony, gdyż wylądował już na 127 metrze i już wiedział, że nie zdobędzie indywidualnego medalu. Druga seria zapowiadała się elektryzująco!
Po 20 minutach przygotowań ruszyła SERIA FINAŁOWA.
Przy w dalszym ciągu równych, ale trochę bardziej wymagających warunkach, gdyż zaczęło trochę bardziej wiać z tyłu skoczni jako pierwszy z 15 belki ruszył Karl GEIGER. Reprezentant Niemiec oddał skok na 123,5 metra i zawiedziony zakończył swoje pierwsze MŚ bez żadnego medalu.
Kolejni zawodnicy przy mocniejszym wietrze w plecy lądowali bliżej niż w 1 serii, a to skutkowało awansem o parę miejsc dla Karla. Za brązowego medalistę Olimpijskiego spadli m.in Jakub WOLNY i Aleksander ZNISZCZOŁ, którzy oddali skoki na 120 i 122 metry. Obydwoje ostatecznie również awansowali, zwłaszcza po tym, co wydarzyło się po zakończeniu zawodów.
Reprezentanta Niemiec na czele stawki zmienił niespodziewanie obecny w Konkursie o MŚ w TRONDHEIM Robert JOHANSSON. Mający problemy z formą doświadczony Norweg w tym sezonie skakał przede wszystkim w Pucharze Kontynentalnym, a na MŚ został powołany jako oczekujący w ostatnim momencie po odniesieniu kontuzji przez Halvora Egnera GRANERUDA. Tutaj na treningach okazał się jednak lepszy od Benjamina OESTVOLDA i skacząc podobnie jak Robin PEDERSEN podzielił się z nim udziałem w konkursach.
Robert JOHANSSON po skoku na 122 metry prowadził aż do próby klasyfikowanego na 22 pozycji Vladimira ZOGRAFSKIEGO. 9 zawodnik na Skoczni Normalnej oddał teraz najdłuższy do tej pory skok w 2 serii zakończony na 124 metrze i objął o kilka punktów prowadzenie.
Z powodu mocniejszych powiewów z tyłu skoczni sędziowie przed skokiem TOP20 postanowiła o podwyższeniu o jeden stopień, na poziom 16 belki startowej.
Sytuację na prowadzeniu zmienił dopiero Dawid KUBACKI. Prawie 35-letni zawodnik z wyższej belki oddał próbę na 127,5 metra, która na kilkanaście sekund dała mu prowadzenie w konkursie, a ostatecznie bardzo dobre, 15 miejsce, znowu pokazując, że w najważniejszym konkursie poniżej pewnego poziomu nie zejdzie. Tym bardziej szkoda braku startu Piotra ŻYŁY oraz Kamila STOCHA, którzy również mogliby raz jeszcze powalczyć o takie solidne miejsce na MŚ.
Po chwili najlepszy skok w 2 serii na 129,5 metra oddał Stefan KRAFT, dzięki czemu wyszedł na chwilowe prowadzenie, ale oczywiście to nie była próba, która dawałaby mu szansę na ogromny awans.
Zawodnikiem, który mógł liczyć na taki awans był na pewno Daniel TSCHOFENIG, który na koniec oddał chyba swój najlepszy skok w TRONDHEIM. Po wylądowaniu w dobrym stylu na 134,5 metrze 22-latek objął wyraźne, prawie 10 punktowe prowadzenie nad swoim rodakiem i ostatecznie skończył w TOP10.
Liderem jednak był tak jak Dawid KUBACKI, a więc zaledwie kilka sekund – jego rezultat przebił Andreas WELLINGER, który oddał już naprawdę piękny skok na odległość 137 metrów. To dało Wicemistrzowi Świata z Skoczni Normalnej 8 miejsce.
Jeszcze jeden świetny skok podczas MŚ w TRONDHEIM oddał Antti AALTO. Odległość 128 metrów nie dała mu na ten moment prowadzenia, ale ostatecznie skutkowała zajęciem 13 miejsca, a więc zaledwie o jedną pozycję niżej niż na Skoczni Normalnej!
Lepszy skok na 131,5 metrów oddał Lovro KOS. Reprezentant Słowenii również nie wyprzedził Andreasa czy Daniela, ale ostatecznie skończył w TOP10, co przez większość sezonu wydawało się bardzo bardzo trudne do zrealizowania dla 25-letniego Słoweńca.
Ostatnią dziesiątkę otworzył Maximilian ORTNER. Debiutujący w tym sezonie w najwyższej rozgrywce Austriak oddał rewelacyjny skok na 136 metr i wyszedł na prowadzenie, co ostatecznie dało srebrnemu medaliście w Drużynie 6 miejsce na MŚ!
Jako 9 od końca do rywalizacji przystąpił Paweł WĄSEK. Reprezentant Polski oddał jeszcze o 1 metr dłuższy skok niż w 1 serii i był pewny wysokiej lokaty na koniec zawodów. Ostatecznie był 11, z czego na pewno może być zadowolony.
Z ósmej lokaty do ataku przystąpił Gregor DESCHWANDEN. 34-letni Reprezentant Szwajcarii oddał jeszcze dłuższy skok na odległość 133,5 metra, który skutkował wyjściem o 0,6 punktu przed Andreasa na 2 miejsce, a ostatecznie pozwoliło mu zająć solidne 7 miejsce MŚ.
Po chwili do akcji ruszył Anze LANISEK. Reprezentant Słowenii poleciał na 136 metrów, co na ten moment dało mu prowadzenie, ale wydawało się, że to może być troszeczkę za krótka odległość, by móc skutecznie zaatakować choćby brąz.
Anze pozostał liderem po skoku Philippa RAIMUNDA, który skokiem na 133 metry nie dał sobie szans na medal. Ostatecznie raczej może być zadowolony z 5 miejsca w debiucie na MŚ.
Z 5 miejsca po 1 serii do ataku na co najmniej brąz, do którego tracił zaledwie 0,5 punktu przystąpił Ryoyu KOBAYASHI. Mistrz Olimpijski poleciał na 137 metrów, a do tego otrzymał wspaniałe noty po 19,5 punktu, co oznaczało wyjście na zdecydowane prowadzenie!!! Ryoyu czuł, że był to bardzo dobry skok, gdyż nie ukrywał wraz z partnerami z kadry radości.
Po chwili z 4 miejsca ruszył Johann Andre FORFANG. Reprezntant Norwegii oddał również świetny skok na 135,5 metry, ale od razu nie ukrywał rozczarowania, wiedział, że jest to zbyt krótka odległość, by osiągnąć sukces indywidualny. Po podliczeniu not przegrał z Ryoyu 0,3 punktu i na ten moment był drugi.
Jako 3 od końca do rywalizacji przystąpił Jan HOERL. Wicelider PŚ oddał identyczny jak Ryoyu skok na 137 metrów, otrzymał jednak trochę więcej punktów za gorszy wiatr i ostatecznie wyszedł na prowadzenie, zapewniając sobie od razu 4 MEDAL MŚ w TRONDHEIM 2025!
Jako przedostatni do akcji przystąpił Marius LINDVIK, który mógł stać się indywidualnym aktualnym dwukrotnym Mistrzem Świata. Aktualny Mistrz Olimpijski na Skoczni Dużej oddał piękny skok na 139,5 metry, po czym nie ukrywał radości! Marius objął wyraźne, ponad 10 punktowe prowadzenie i mógł tylko czekać na odpowiedź Domena.
Najmłodszy z braci PREVC po chwili po sygnale Roberta HRGOTY ruszył do ostatecznego ataku. Domen wytrzymał nerwy i poleciał na 140,5 METRA, po czym na dole wpadł w objęcia partnerów z kadry! Po chwili wszystko było oficjalne – DOMEN PREVC ZOSTAŁ INDYWIDUALNYM MISTRZEM ŚWIATA 2025!
Po kilku minutach doszło do szokującej sytuacji. Sędziowie odkryli nieprawidłowości w kombinezonach Mariusa LINDVIKA oraz Johanna Andre FORFANGA, przez co zostali przesunięci na odpowiednio 29 i 30 miejsce!
To oznaczało przesunięcie wszystkich zawodników uczestniczących w 2 serii klasyfikowanych za nimi o 2 lokaty – najważniejsza zmiana dotyczyła Ryoyu KOBAYASHI, który tym samym został BRĄZOWYM MEDALISTĄ MISTRZOSTW ŚWIATA oraz Jana HOERLA, który zamiast brązu sięgnął po WICEMISTRZOSTWO ŚWIATA.
Bez zmian pozostał oczywiście MISTRZ ŚWIATA – Domen PREVC, który zdobył tym samym 3 medal na tych MŚ ora 4 złoto dla SŁOWENII. Wkrótce po konkursie Domen świętował z siostrą, która zdobyła 2 złote medale.
Po kilku chwilach odbyła się CEREMONIA MASKOTKOWA, a następnie wieczorem podczas ostatniej MEDAL PLAZY doszło do CEREMONII MEDALOWEJ.
KOLEJNY KONKURS O PŚ ODBĘDZIE SIĘ JUŻ W CZWARTEK W OSLO!
08.03 (15:45) SKOKI NARCIARSKIE MĘŻCZYZN Konkurs Indywidualny Skocznia Duża HS138
1.Domen Prevc (Słowenia)
2.Jan Hoerl (Austria)
3.Ryoyu Kobayashi (Japonia)
4.Anze Lanisek (Słowenia)
5.Philipp Raimund (Niemcy)
6.Maximilian Ortner (Austria)
7.Gregor Deschwanden (Szwajcaria)
8.Andreas Wellinger (Niemcy)
9.Daniel Tschofenig (Austria)
10.Lovro Kos (Słowenia)
















