tylkozimowe.pl

Wszystko o sportach zimowych

Puchar Świata 2024/2025 RELACJE

HENRIK KRISTOFFERSEN NAJLEPSZY W SLALOMIE W KRANJSKIEJ GORZE! -02.03.2025

—–>>HENRIK KRISTOFFERSEN NAJLEPSZY W SLALOMIE W KRANJSKIEJ GORZE!

W niedzielę w KRANJSKIEJ GORZE odbyły się ostatnie w tym sezonie zawody Alpejczyków w Alpach. Na starcie elektryzującego, 10 slalomu w tym sezonie, przedostatniego otwartego dla wszystkich chętnych stanęli wszyscy gracze.
Warunki atmosferyczne były dobre – temperatura rano wynosiła około +2 stopnie, a na niebie brakowało chmur.

Równo o 09:30 jako pierwszy do walki ruszył brązowy medalista MŚ Linus STRASSER. Reprezentant Niemiec niestety na wejściu na ostatnią stromiznę spóźnił jeden ze skrętów i spadł zdecydowanie za nisko, przejeżdżając po zewnętrznej tyczce i odpadając szybko z rywalizacji! Do mety dotarł i to w o wiele lepszym stylu niż w sobotnim Gigancie Slalomie Atle Lie MCGRATH, który uzyskał czas 48,08 sekundy, co potwierdzało, że ustawienie jest bardzo szybkie.

Był to dobry rezultat, ale liderem nie był długo – po chwili wyprzedził go nowy Mistrz Świata, Loic MEILLARD. Jadący z numerem 3 Reprezentant Szwajcarii na mecie uzyskał czas lepszy o 0,26 sekundy.

Jako 4 do pierwszego Slalomu po MISTRZOSTWACH ŚWIATA przystąpił sobotni triumfator, lider Klasyfikacji Slalomowej Henrik KRISTOFFERSEN. Reprezentant Norwegii pojechał solidny przejazd, ale nie najszybszy, jakby trochę dalej od tyczek niż Loic i to przełożyło się na czas słabszy o 0,62 sekundy i ogólnie 6 miejsce po 1 przejeździe.
Lepszy wynik za chwilę uzyskał Clement NOEL. Aktualny Mistrz Olimpijski, lider po 1 przejeździe na MŚ wykręcił czas słabszy o 0,40 sekundy, co dawało mu dobrą pozycję do ataku w 2 przejeździe, a zarazem omijał presję liderowania i jazdy jako ostatni.

Dokładnie taki sam czas jak HENKA wykręcił walczący z numerem 6 Manuel FELLER. Czwarty zawodnik MŚ po wczorajszym wypadnięciu w Gigancie dzisiaj potwierdził, że w Slalomie już ma wszystko pod kontrolą, a dzisiaj przed 2 przejazdem postawił się na solidnej pozycji do ataku. Siódmy na trasę PODKOREN wkroczył piąty zawodnik walki o medale, Timon HAUGAN. Triumfator ostatniego Slalomu w PŚ, który odbył się 30 stycznia w SCHLADMING udowodnił, że nawierzchnia cały czas jest w bardzo dobrym stanie i po walce na każdym pomiarze czasu o wyjście na prowadzenie ostatecznie na mecie zabrakło mu do Loica zaledwie 0,05 sekundy! To oznaczało 2 pozycję po 1 przejeździe. Jako 8 do rywalizacji wkroczył Samuel KOLEGA. Trzeci w MADONNA DI CAMPIGLIO Reprezentant Chorwacji stracił 1,31 sekundy, co klasyfikowało go na 11 miejscu, o jedno niższym niż skończył w SAALBACH.

Dziewiątym graczem, który weszedł do rozgrywki był praktycznie nie mylący się w tym sezonie Tanguy NEF. Srebrny medalista MŚ w Drużynowej Kombinacji Alpejskiej po raz kolejny nie miał ani chwili zawahania, a na mecie stracił zaledwie 0,21 sekundy, co skutkowało wyjściem na 3 miejsce!
Ostatnim, który zmieścił się w 1 sekundzie do liderującego Loica MEILLARDA okazał się jadący z numerem 10 Albert POPOV. Reprezentant Bułgarii zajmował przed 2 serią 8 miejsce.
Po bardzo dużym błędzie, który skończył się prawie wypadnięciem z trasy ponad 2 sekundy stracił Daniel YULE. Reprezentant Szwajcarii jednak do drugiej serii awansował, gdyż mimo szybkiej trasy zawodnicy mieli dzisiaj problemy i strata nawet ponad 3 sekund dawała awans.
Do TOP10, na sam jej koniec wjechali jeszcze Reprezentant Francji Steven AMIEZ oraz nie popełniający błędów, pewny swojego kunsztu Fabio GSTREIN. Trochę słabiej pojechał jadący między nimi 6 zawodnik MŚ Dave RYDING.

Jako ostatni z najwyżej rozstawionej 15-stki ruszył Lucas BRAATHEN. Wczoraj drugi Reprezentant Brazylii niestety szybko najechał na tyczkę i wypadł z trasy.
Po przerwie na trasę wyjechał Kristoffer JAKOBSEN. Fantastyczny Szwed dzisiaj pojechał bez ryzyka, tak żeby na pewno dojechać od mety – to skutkowało stratą ponad 2,30 sekundy i dopiero 26 miejscem, które jednak dawało możliwość sporego awansu.
W przeciwieństwie do soboty do drugiego przejazdu awansował również Alex VINATZER. Do mety po raz kolejny w tym sezonie nie dojechał za to nieobecny na MŚ wicemistrz Olimpijski Johannes STROLZ. Tyczkę złapali też jedni z najmłodszych spośród slalomowych graczy, Paco RASSAT, Benjamin RITCHIE czy Eduard HALLBERG.

Z upływem czasu nawierzchnia robiła się coraz miękksza, co sprzyjało tworzeniu się dziur. To skutkowało tym, że mimo szybkiej trasy do awansu wystarczyła strata większa niż zazwyczaj w Slalomie mężczyzn, bo aż 3,03 sekundy – tyle stracił sklasyfikowany ostatecznie na 30 miejscu Luca AERNI.

 

 

 

 

Po półtorej godzinie przygotowań, inspekcji oraz powrotu na górę PODKOREN niedaleko PLANICY równo o 12:30 ruszył drugi przejazd.
Przy jeszcze wyższej temperaturze jako pierwszy do rywalizacji przystąpił były MŚ w Kombinacji Alpejskiej, Luca AERNI. Reprezentant Szwajcarii zaprezentował przejazd bez błędów, a to przy tej nie najgorszej, ale jednak miękkiej nawierzchni mogło dać spory awans.
Po kolejne punkty w Slalomie po chwili pojechał Sam MAES – Belg mimo, że wykręcił w drugim przejeździe ostatecznie 4 wynik, to nie wyprzedził ani jednego rywala z tych, którzy ukończyli zawody i skończył na 26 miejscu!

Jako trzeci na troszeczkę bardziej krętą, ale nadal szybką trasę ruszył Filip ZUBCIC. Reprezentant Chorwacji uzyskał 6 czas drugiej serii, ale wyprzedził tylko Sama!
Różnice między zawodnikami zamiast w drugim przejeździe powiększać się, zmniejszały się i to ostatecznie sporo – na koniec zawodów cała stawka zmieściła się w 1,81 sekundy, a przecież po 1 przejeździe Ci sami zawodnicy mieścili się w około 3 sekundach!
Z egzekwo 26 miejsca po 1 przejeździe do ataku przystąpił Kristoffer JAKOBSEN. Reprezentant Szwecji tym razem pojechał już bardziej agresywniej, ale nadal to nie była ta jego klasyczna jazda – być może po MŚ Kristoffer chciał na 300% po prostu ukończyć zawody. 17 miejsce które zajął na koniec znajduje się zdecydowanie poniżej jego możliwości.

Jako drugi z tej samej lokaty po 1 serii do rywalizacji przystąpił coraz lepiej jeżdżący po 2 ciężkich kontuzjach, które odniósł 2 sezony z rzędu Victor MUFFAT-JEANDET. 35-letni brązowy medalista z PYEONGCHANG dzisiaj pojechał już kompletnie tak jak to robił kiedyś, gdy stawał na podiach i regularnie był w ścisłej czołówce. Victor z zdecydowanie najlepszym czasem drugiego przejazdu wyszedł na wyraźne prowadzenie, które w tych miękkszych warunkach dało mu OGROMNY awans.
Po Victorze, który oczywiście nie ukrywał swojej radości na mecie, po czym założył siedząc na fotelu lidera swoją słynną czapkę na trasę ruszył były MŚ Juniorów, Istok RODES. Reprezentant Chorwacji zaprezentował się bardzo dobrze – jego przejazd był trzecim najlepszym w całym 2 przejeździe, co skutkowało również awansem w górę tabeli – finalnie był w niedzielę 11.
Tylko troszeczkę słabiej od Istoka pojechał tuż po nim Michael MATT. Nieobecny na MŚ Reprezentant Austrii tym samym również zaliczył spory awans z 24 na 12 miejsce.

Wtedy nadszedł czas na start zawodnika, który potrafił już wielokrotnie skutecznie atakować w drugim przejeździe – Marco SCHWARZ. BLACKY jednak szybko wypadł z rozgrywki, gdyż najechał na tyczkę! Marco tym razem nie pokazał takiej złości jak podczas MŚ i tylko się po tym uśmiechnął.
Kolejny nieobecny na MŚ Adrian PERTL dojechał na dół, ale nie przeprowadził udanego ataku i zyskał zaledwie 2 lokaty.
Z 21 miejsca po 1 przejeździe z bramki startowej ruszył Daniel YULE, który kilkukrotnie dokonywał takich spektakularnych awansów z bardzo dalekich lokat. To jednak było w poprzednich sezonach, a w tym Daniel nie jest w takiej dobrej formie – zamiast ataku Daniel YULE dość szybko najechał na tyczkę i nie ukończył przejazdu.
Po średnim przejeździe w wykonaniu Billy MAJORA młodszy z Reprezentantów Wielkiej Brytanii stał się pierwszym, który nie zyskał, a stracił w drugim przejeździe. Takich zawodników było wkrótce coraz więcej.

Tuż po nim z bramki startowej ruszył Alexander STEEN OLSEN, który na pewno chciał przerwać złą passę wypadnięć z zawodów. Niestety 23-latek dzisiaj ją przedłużył, gdyż ponownie wypadł z trasy przejazdu, na szczęście ponownie bez konsekwencji zdrowotnych.
W dół tabeli tak jak młodszy rodak spadł również Dave RYDING, który zdecydowanie bardziej woli twarde nawierzchnie, taką jaka była choćby w SAALBACH, gdzie został 6 zawodnikiem MŚ.
Trochę lepiej zaprezentował się Dominik RASCHNER, jednak tym razem Austriak nie awansował około 15 lokat jak podczas MŚ, a zaledwie 2 miejsca do góry i skończył na piętnastym.
Po krótkiej przerwie technicznej jako pierwszy z aż trzech graczy sklasyfikowanych na egzekwo 14 miejscu ruszył Alex VINATZER. 25-latek dojechał do mety i to w niezłym stylu wchodząc na ten moment na 2 miejsce – to przyniosło awans do TOP10 w całym Slalomie.
Słabiej, ale solidnie zaprezentował się brązowy medalista MŚ w Drużynowej Kombinacji Alpejskiej, Marc ROCHAT, który pojechał po 16 lokatę.
Wolniej od Alexa, ale lepiej od Marca pojechał trzeci z czternastych po 1 przejeździe Armand MARCHANT. Reprezentant Belgii 29 zawody tego sezonu o PŚ zakończył na 13 miejscu.

Jako 13 od końca na trasę ruszył nieobecny na MŚ były wicemistrz Olimpijski Ramon ZENHAEUSERN. 32-latek mimo kilku błędów dojechał do mety i dopiero po raz 4 w tym sezonie zdobył punkty, dokładnie 11 gdyż finiszował na 20 pozycji.
Z ponownie bardzo dobrej pozycji po 1 przejeździe do walki o bardzo wysokie miejsca ruszył 38-letni Stefano GROSS. Reprezentant Włoch w drugim przejeździe stracił parę lokat i tym razem nie był najlepszym z Włochów, ale i tak 18 miejsce dało mu kolejne dobre punkty, by zmieścić się w TOP25 i pojechać w finałowych zawodach sezonu.
Z 11 miejsca do akcji wkroczył o 13 lat młodszy Samuel KOLEGA. Reprezentant Chorwacji niestety tym razem najechał na tyczkę i wypadł z trasy. Liderem cały czas pozostawał Victor MUFFAT-JEANDET.

Ostatnią dziesiątkę otworzył Steven AMIEZ. Reprezentant Francji popełnił aż dwa bardzo duże błędy, po których musiał się chwilę ratować przed wypadnięciem. To przy tak ciasnej na mecie sytuacji skutkowało bardzo dużym spadkiem na 23 miejsce.
Z 9 lokaty do ataku przystąpił Fabio GSTREIN. 27-letni Reprezentant Austrii pojechał bardzo równy przejazd, który na przedostatnim pomiarze czasu wydawało się, że zmieni sytuację na prowadzeniu. Na mecie jednak Fabio o 0,11 sekundy przegrał i liderem przez ostatnią przerwą nadal pozostawał Victor!
Ósmy od końca do walki ruszył triumfator z MADONNA DI CAMPIGLIO Albert POPOV. Reprezentant Bułgarii niestety nie pojechał bez błędów i spadł na 14 miejsce.

Jako pierwszy z dwóch bardzo mocnych graczy klasyfikowanych egzekwo na 6 miejscu po 1 przejeździe wyruszył Henrik KRISTOFFERSEN. Reprezentant Norwegii z zawodników, którzy jechali w ostatnich minutach zaprezentował jeszcze lepszy przejazd niż Fabio GSTREIN, a na dodatek miał jeszcze ponad pół sekundy więcej zapasu na starcie i finalnie zmienił Victora na fotelu lidera zawodów.

Po chwili na trasę wkroczył Manuel FELLER. Reprezentant Austrii od startu umiejscowionego na 1038 metrach jechał bardzo podobnie czasowo do Henrika i o wszystkim zadecydował dopiero sam dół, gdzie Manuel trochę stracił i na metę wjechał z stratą 0,23 sekundy – to oznaczało jednak wyprzedzenie V.MUFFAT-JEANDET i wyjście na 2 miejsce.

Piąty od końca na trasę wyruszył wicelider Klasyfikacji Slalomowej, triumfator 4 zawodów w tym sezonie Clement NOEL. Reprezentant Francji popełniał ogromne błędy i tym razem dotarł do mety, ale zamiast zaatakować podium stracił 5 miejsc – skończył na 10 pozycji.

Z czwartej pozycji po 1 przejeździe do rywalizacji o triumf ruszył Atle Lie MCGRATH. Wicemistrz Świata pojechał jednak bardzo nerwowo, podobnie jak Clement i spadł w dół, na 8 miejsce.

Tuż po nim z celem osiągnięcia pierwszego podium indywidualnego w karierze do ataku przystąpił Tanguy NEF. Reprezentant Szwajcarii po raz kolejny wytrzymał nerwy, nie popełnił żadnego większego błędu i do końca walczył o wyjście na prowadzenie. Ostatecznie wpadł na metę z stratą 0,36 sekundy, co na ten moment dawało 3 miejsce.

Przedostatni z bramki startowej ruszył Timon HAUGAN. Piąty zawodnik MŚ zaprezentował się podobnie jak Tanguy, a kluczowa okazała się przewaga po 1 przejeździe. Reprezentant Norwegii na metę wjechał drugi, zapewniając sobie kolejne w tym sezonie podium.

Ostatnie zawody mężczyzn w Alpach w sezonie przedolimpijskim kończył Loic MEILLARD, który energicznie ruszył z bramki w dół wymagającego stoku PODKOREN. Aktualny Mistrz Świata w nowym kasku z złotymi dodatkami od góry tracił swoją zaliczkę nad Henką, a na przedostatnim sektorze już do Norwega tracił.
Na metę Reprezentant Szwajcarii wjechał z stratą 0,24 sekundy, co oznaczało, że ponownie w tym sezonie przegrywa o 0,01 sekundy podium Pucharu Świata, tym razem z Manuelem FELLEREM! Tymczasem Henrik KRISTOFFERSEN w swoim stylu zaprezentował radość z drugiej wygranej w jeden weekend! Jak powiedział w wywiadzie, jest to jego pierwszy triumf w dwóch różnych konkurencjach podczas jednego weekendu dzień po dniu.

Henrik tym samym powiększył przewagę w Klasyfikacji Generalnej nad Clementem NOELEM do prawie 100 punktów, a nad Loicem i Timonem, na dwa Slalomy do zakończenia ma już o ponad 100 punktów więcej! 

W KOLEJNY WEEKEND PANOWIE BĘDĄ RYWALIZOWAĆ W NORWEGII, GDZIE W KVITFJELL ODBĘDĄ SIĘ ZJAZDY ORAZ SUPER GIGANT.

02.03 (09:30/12:30) KRANJSKA GORA Slalom
1.Henrik Kristoffersen (Norwegia)
2.Timon Haugan (Norwegia)
3.Manuel Feller (Austria)
4.Loic Meillard (Szwajcaria)
5.Tanguy Nef (Szwajcaria)
6.Victor Muffat-Jeandet (Francja)
Udostępnij

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

tylkozimowe.pl
tylkozimowe.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.