tylkozimowe.pl

Wszystko o sportach zimowych

RELACJE

HENRIK KRISTOFFERSEN Z PIERWSZĄ WYGRANĄ PO DŁUGIEJ PRZERWIE W GIGANCIE SLALOMIE W KRANJSKIEJ GORZE!!! -01.03.2025

—–>>HENRIK KRISTOFFERSEN Z PIERWSZĄ WYGRANĄ PO DŁUGIEJ PRZERWIE W GIGANCIE SLALOMIE W KRANJSKIEJ GORZE!!!

W pierwszą sobotę marca w KRANJSKIEJ GORZE niedaleko PLANICY odbył się pierwszy po MŚ Gigant Slalom mężczyzn.
Warunki atmosferyczne były lepsze niż zapowiadały to prognozy, gdyż ostatecznie nie padało, a temperatura wynosiła około +1 stopni.

Równo o 09:30 jako pierwszy na trasę wymagającą trasę PODKOREN wyruszył faworyt gospodarzy, Zan KRANJEC. Aktualny wicemistrz Olimpijski zaprezentował się podobnie jak w ostatnim czasie, a więc pojechał solidnie.
32-latek nie mógł zająć miejsca dla lidera nawet na chwilę, gdyż od razu szybciej pojechał jadący tuż po nim Alexander STEEN OLSEN. Po dwóch wypadnięciach podczas MŚ triumfator pierwszych zawodów tego sezonu wyszedł na mecie na prowadzenie i o 0,25 sekundy wyprzedził Zana.
Słabiej od obydwóch zawodników zaprezentował się Filip ZUBCIC.

Wtedy nadszedł czas na Marco ODERMATTA. Lider wszystkich klasyfikacji od góry jechał z przewagą nad Alexandrem, ale nie była ona bardzo wyraźna. Ostatecznie po świetnym ostatnim, stromym sektorze Marco powiększył zaliczkę wypracowaną wyżej i na linii mety wyprzedził Reprezentanta Norwegii o ponad pół sekundy.
Z numerem 5 na trasę wkroczył Loic MEILLARD. Brązowy medalista MŚ od startu jechał lepiej od Marco i mógł wyjść na prowadzenie, ale na końcówce popełnił ogromny błąd, który prawie zakończył się wypadnięciem z trasy. Ostatecznie Loic dojechał do mety, ale z stratą ponad pół sekundy – do Alexandra tracił już jednak zaledwie 0,03 sekundy.

Jako 6 do rywalizacji w 1 przejeździe wyjechał Henrik KRISTOFFERSEN. Reprezentant Norwegii, który na MŚ mimo walki nie zdobył żadnego medalu dzisiaj zaprezentował się skutecznie i na mecie objął prowadzenie z przewagą 0,15 sekundy nad Marco ODERMATTEM! Mimo tego na dole nie był do końca zadowolony z swojej jazdy.
Tuż po nim do akcji wyruszył nowy Wicemistrz Świata Thomas TUMLER. Doświadczony gracz popełnił duże błędy na górnej ściance i stracił trochę więcej, bo 1,33 sekundy do HENKA, a więc pół sekundy do trzeciego Alexandra.
Kolejnym, który dojechał do mety z stratą około 0,85 sekundy był Thibaut FAVROT.
Następni, świetni gracze, a w tym gronie byli Luca de ALIPRANDINI, Marco SCHWARZ oraz Stefan BRENNSTEINER stracili więcej, bo ponad 1 sekundę i byli klasyfikowany po 1 serii w drugiej dziesiątce.

Z numerem 12 do rywalizacji przystąpił Atle Lie MCGRATH. 24-letni Reprezentant Norwegii niestety źle zaczął i tak jak na MŚ nie mógł znaleźć dobrego rytmu w tej konkurencji. Ale najgorsze nastąpiło na dolnym odcinku – Atle w pewnym momencie prawie wypadł z trasy i ratując się przed upadkiem prawie zatrzymał się w miejscu. To oznaczało gigantyczną stratę 3,24 sekundy, która ostatecznie skutkowała 31 MIEJSCEM i brakiem o 0,01 sekundy awansu.
Tuż po Norwegu do pojedynku z trasą ruszył Nowy Mistrz Świata, Raphael HAASER. Reprezentant Austrii zaprezentował się dobrze i z stratą 1,03 sekundy do Henrika, a 0,22 sekundy do aktualnego podium po 1 przejeździe plasował się na 8 lokacie.
Po bardzo słabym przejeździe Rivera RADAMUSA, który stracił ponad 2 sekundy oraz średnim Timona HAUGANA, który liderowi po 1 przejeździe na MŚ przyniósł dopiero 13 lokatę do rywalizacji przystąpił Lucas BRAATHEN.

Reprezentant Brazylii zaprezentował się świetnie i na mecie z stratą 0,88 sekundy pokazał, że warunki w dalszym ciągu pozwalają pojechać prawie po TOP3.
Po chwili podobny rezultat, który również dawał małą stratę uzyskał Manuel FELLER.

Jako ostatni w czołówce sytuację zmienił zawodnik z numerem 18 – był nim Joan VERDU, który chciał wziąść rewanż za wypadnięcie podczas MŚ. Reprezentant Andory od góry jechał fantastycznie i mimo dziur jechał z przewagą nad Henrikiem. Kolejne pomiary mijały, a Joan dalej utrzymywał przewagę i tak dojechał aż do ostatniego sektora, gdzie trochę do Henrika stracił i nie objął prowadzenia, ale z stratą 0,52 sekundy wyszedł na 3 pozycję!

Z następnych zawodników tylko dwójka dała radę wjechać jeszcze poniżej 2 sekund – byli nimi 15 po 1 przejeździe Sam MAES oraz plasujący się tuż za nim Patrick FEURSTEIN.
Kolejnymi niespodziewanymi odpadnięciami po Atle było nie zmieszczenie się w TOP30 po równie ogromnych błędach Alexa VINATZERA oraz wypadnięcia z trasy Leo ANGUENOT czy też Rasmusa WINDIGSTADA. Do mety nie dojechał też Fredrik MOELLER, który chciał się sprawdzić w tej technicznej konkurencji.

 

 

 

 

Po półtorej godzinnej przerwie na inspekcję i ponowne przygotowanie się zawodników nastał czas drugiego przejazdu. Warunki atmosferyczne pozostawały bez zmian – były solidne.
Drugi przejazd 28 zawodów w tym sezonie, a 7 giganta slalomu równo o 12:30 otworzył jadący po pierwsze punkty w PŚ Loevan PARAND. 25-letni Reprezentant Francji dojechał do mety i osiągnął swój cel na dzisiejsze zawody.

Po chwili o wiele lepiej, bo prawie o 1 sekundę pojechał Lukas FEURSTEIN, który tym samym został nowym liderem. Jak się okazało, był to najlepszy przejazd 2 serii, ale nie dał ogromnego awansu, gdyż wszyscy pojechali bardzo równo.
Na szybciej rozstawioną trasę po pierwsze punkty i to skutecznie po chwili pojechał rówieśnik Francuza, Bridger GILE. Kolejne punkty w tym sezonie po wypadnięciach na MŚ uzyskał Tormis LAINE. Napięcia drugiego przejazdu nie wytrzymał natomiast jeszcze aktualny Mistrz Świata Juniorów w Slalomie Lenz HAECHLER, który wypadł z trasy i dalej pozostał bez punktów PŚ.
Nowym liderem został atakujący z 22 lokaty Filippo DELLA VITE. 23-letni Reprezentant Włoch uzyskał jeden z lepszych wyników w drugim przejeździe i awansował do TOP20.
Do zmiany na czele doszło jednak bardzo szybko, gdyż po chwili lepszy okazał się utalentowany Reprezentant Niemiec Anton GRAMMEL. Mimo, że Anton awansował na podobne jak na MŚ miejsce w połowie drugiej dziesiątki, na fotelu lidera prawie się nie usiadł.

Z 20 lokaty po 1 przejeździe do ostrego ataku przystąpił River RADAMUS, który na mecie objął prowadzenie i awansował aż na 12 miejsce.
Drugim, który wypadł z trasy był Luca de ALIPRANDINI, który dopiero po raz pierwszy w tym sezonie nie ukończył zawodów.

Zmianę na pozycji lidera spowodował dopiero przejazd plasującego się po 1 przejeździe na 17 miejscu Marco SCHWARZA. Wracający po kontuzji 5 zawodnik MŚ zaprezentował się bardzo dobrze i wyszedł na ponad pół sekundowe prowadzenie, co przy bardzo małych różnicach dało ogromny awans!
Wkrótce po przerwie nie tak dobrze jak Marco, ale wystarczająco na awans w górę tabeli pojechał Sam MAES. Reprezentant Belgii ostatecznie zakończył zmagania po raz pierwszy w PŚ w TOP10.
BLACKY liderem pozostał również po przejeździe wicemistrza świata, Thomasa TUMLERA, który z 12 lokaty ostatecznie wskoczył na 8 miejsce.

Jako 11 od końca do rywalizacji przystąpił Stefan BRENNSTEINER. 33-latek, który chciał wziąść rewanż za MŚ, w których przez odpadnięcie narty na pierwszych bramkach po kilku sekundach zakończył szybko udział dzisiaj pojechał świetnie, podbił czas młodszego rodaka i tym samym wyszedł na prowadzenie!
Sytuacji na czele nie zmienił otwierający ostatnią dziesiątkę Zan KRANJEC. Faworyt gospodarzy uzyskał jeden z najsłabszych wyników drugiego przejazdu i spadł ostatecznie na 16 miejsce.

Jako 9 od końca na trasę wkroczył Manuel FELLER. Reprezentant Austrii mimo przełamania złej passy w Slalomie, w Gigancie po raz kolejny pomylił się i szybko wypadł z trasy!
Po ostatniej przerwie technicznej do rywalizacji przystąpił Raphael HAASER. Dwukrotny medalista MŚ pojechał świetnie, ale mimo tego minimalnie przegrał z zarówno Stefanem jak i Marco. Ostatecznie Raphael skończył siódmy.

Z siódmej lokaty po 1 serii do akcji wyruszył Lucas BRAATHEN. Reprezentant Brazylii zaprezentował się świetnie i na mecie wyszedł na 0,27 sekundowe prowadzenie nad Stefanem!
Po kolejnym przejeździe z błędami na prowadzenie mimo dobrej prędkości nie wyszedł Loic MEILLARD. Mistrz Świata w Slalomie finiszował ostatecznie na 6 miejscu.
Zdecydowanie w dół tabeli, do drugiej dziesiątki po bardzo nerwowych przejazdach spadli zajmujący 5 miejsce Thibaut FAVROT, a także czwarty po 1 przejeździe Alexander STEEN OLSEN.

Z 3 miejsca po 1 przejeździe po 1 podium w tym sezonie po chwili ruszył Joan VERDU. Reprezentant Andory pojechał agresywnie, ale nie tak skutecznie jak w 1 przejeździe i na metę wjechał siódmy – to oznaczało pewne podium dla Lucasa BRAATHENA!

Po chwili z bramki startowej do rywalizacji przystąpił Marco ODERMATT. Mistrz Olimpijski jechał bardzo blisko Lucasa, ale ostatecznie na mecie ODI uzyskał czas łączny o 0,11 sekundy słabszy od Reprezentanta Brazylii! Marco był pewny podium, a Lucas zachowywał szanse na pierwszy triumf po powrocie.

Sobotę w Słowenii kończył Henrik KRISTOFFERSEN. Były Mistrz Świata tym razem wytrzymał presję i całą trasę utrzymując przewagę nad Lucasem na metę wjechał z przewagą 0,41 sekundy, co oznaczało triumf Henrika w zawodach! Był to zarazem dopiero 2 triumf w tym sezonie, a w gigancie pierwszy od 3 lat!

Przed dwoma pozostałymi Gigantami Slalomami w NORWEGII i USA Henrik zmniejszył stratę do Marco i cały czas pozostaje w grze o małą Kulę.

W NIEDZIELĘ OSTATNIE W TYM SEZONIE ZAWODY MĘŻCZYZN W ALPACH – SLALOM!

 

01.03 (09:30/12:30) KRANJSKA GORA Gigant Slalom
1.Henrik Kristoffersen (Norwegia)
2.Lucas Braathen (Brazylia)
3.Marco Odermatt (Szwajcaria)
4.Stefan Brennsteiner (Austria)
5.Marco Schwarz (Austria)
6.Loic Meillard (Szwajcaria)

 

Udostępnij

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

tylkozimowe.pl
tylkozimowe.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.