MARCO ODERMATT MISTRZEM ŚWIATA W SUPER GIGANCIE!!! -07.02.2025
—–>>MARCO ODERMATT MISTRZEM ŚWIATA W SUPER GIGANCIE!!!
W SAALBACH doszło do rywalizacji w pierwszej indywidualnej konkurencji mężczyzn na MISTRZOSTWACH ŚWIATA 2025 – SUPER GIGANCIE.
Warunki atmosferyczne były fantastyczne – na niebie brakowało chmur, a termometry wskazywały około 0 stopni.
Jako pierwszy o 11:30 na trasę wyruszył zawsze szybki, ale często popełniający błędy Adrian Smiseth SEJERSTED. Reprezentant Norwegii tym razem cały przejazd wykonał bez błędów i po lekko ponad 1:25 minuty jazdy wjechał na metę.
Po chwili okazało się, że był to bardzo dobry przejazd – kolejni dwaj zawodnicy, Jared GOLDBERG i Florian LORIOT stracili dużo, a nawet bardzo dużo.
Z numerem 4 do rywalizacji przystąpił triumfator z BORMIO, 24-letni Alexis MONNEY. Reprezentant Szwajcarii zaczął bardzo dobrze i jechał minimalnie lepiej od Adriana, aż nagle popełnił ogromny błąd. Po obraniu złego kierunku przed lekkim skokiem, za którym zaraz jest ostry skręt Alexis nie zmieścił się w kolejnej bramce i wręcz przejechał przez jej środek!
Niezły przejazd zaprezentował przed 15-tysiącami widzów pierwszy z reprezentantów gospodarzy, Stefan BABINSKY – 28-latek przegrał z Reprezentantem Norwegii, ale tylko o 0,15 sekundy.
Jako pierwszy z grupy najwyżej rozstawionych ruszył Nils ALLEGRE. Reprezentancja Francja przystąpiła oczywiście do tych najważniejszych zawodów mocno osłabiona, a na dodatek Ci, którzy pozostali jakby stracili moc. Nils stracił na mecie grubo ponad 1 sekundę i ostatecznie zajął dopiero 17 miejsce.
Jako 7 w bramce startowej miał stanąć jeden z faworytów, stawający w tym sezonie na podium Cameron ALEXANDER. Niestety z powodu wypadku podczas czwartkowego treningu trzeci w KITZBUEHEL Kanadyjczyk z bólem kolana musiał wyjechać z SAALBACH i w najbliższych dniach przejdzie badania!
Wtedy nadszedł czas na start zawodnika z numerem 8, lidera wszystkich Klasyfikacji, jednak nie zawsze w tym sezonie w 100% dominującego – Marco ODERMATTA. Reprezentant Szwajcarii cały dotychczasowy sezon najprawdopodobniej metodą prób i błędów testował różne rozwiązania, gdyż gdy przyszła chwila najważniejszego przejazdu ZNOKAUTOWAŁ WSZYSTKICH!
ODI od pierwszego pomiaru czasu prowadził, a na każdym kolejnym tylko powiększał przewagę o kolejne duże części sekundy. Ostatecznie na metę wjechał z GIGANTYCZNĄ przewagą 1,15 sekundy nad drugim Adrianem S.SEJERSTEDEM! Marco nie ukrywał na dole radości, a to oznaczało, że był to na prawdę rewelacyjny przejazd, który ROZSTRZYGNĄŁ ZAWODY!
Tuż po nim na trasę wyruszył jadący pierwsze zawody od upadku w WENGEN podczas 95.LAUBERHORN Vincent KRIECHMAYR. Były dwukrotny Mistrz Świata zrobił wszystko co tylko był w stanie tego dnia osiągnąć. Na metę wjechał z stratą 1,20 sekundy, która dawała w tym momencie 3 miejsce z stratą 0,05 sekundy do drugiego Adriana Smiseth SEJERSTEDA.
Z numerem 10 do rywalizacji na ZWOELFERKOGEL przystąpił Raphael HAASER. 27-latek, który w ostatnim Super Gigancie w KITZBUEHEL był drugi i to pomimo miesiącu przerwy od jazdy z powodu problemów z kręgosłupem od góry dobrze przystąpił do walki o najwyższe cele.
Brat kontuzjowanej w czwartek Ricardy na każdym kolejnym pomiarze oczywiście tracił kolejne setne sekundy, ale cały czas pozostawał poniżej 1 sekundy do lidera, co dawało szansę na wyjście na 2 miejsce. Raphael na metę wpadł z stratą dokładnie 1 sekundy, która skutkowała wyjściem na 2 miejsce i wyrzuceniem z podium V.KRIECHMAYRA!
Jako 11 do akcji wkroczył Dominik PARIS. Reprezentant Włoch, który w tym sezonie jeszcze nie stał na podium dzisiaj pojechał niezłe zawody, podobne do tego, co pokazał w WENGEN. Na mecie stracił ostatecznie 1,31 sekundy, co ostatecznie oznaczało stratę zaledwie 0,16 sekundy do medalu i finalnie 7 pozycję.
Tuż za Włocha wskoczył jadący jako następny triumfator SuperG w SAALBACH na finałach PŚ, Stefan ROGENTIN.
Po ogromnych błędach bardzo słabo wypadł triumfator zawodów w VAL GARDENA, Mattia CASSE – 34-letni Włoch skończył z stratą prawie 3 sekund na 23 miejscu!
Z numerem 14 z startu umiejscowionego na 1791 metrach nad poziomem morza ruszył Fredrik MOELLER. Triumfator z BORMIO przystępował do walki po przerwie w startach – po upadku w WENGEN bowiem odpoczywał i ominął KITZBUEHEL.
24-letni Reprezentant Norwegii pojechał bardzo dobrze, tak jak przed wypadkiem i do końca zachowywał szansę na podium. Ostatecznie na mecie stracił 1,22 sekundy, a więc wjechał na nią o 0,07 sekundy później niż Adrian S.SEJERSTED.
Jako ostatni z najwyżej rozstawionych w walce o medale MŚ do rywalizacji przystąpił triumfator z WENGEN, fantastycznie utalentowany Franjo von ALLMEN. 23-letni Szwajcar dzisiaj niestety od samej góry popełniał wiele błędów i parę razy musiał się nawet ratować przed ominięciem bramek.
Na mecie Franjo stracił aż 2,05 sekundy, co wystarczyło ostatecznie na 12 miejsce.
Po chwili minimalnie, o 0,03 sekundy lepszy czas uzyskał podiumowicz z BEAVER CREEK, jego rówieśnik – Lukas FEURSTEIN.
Jeszcze lepiej, co było decydujące w zajęciu miejsca w TOP10 pojechał z numerem 17 Jeffrey READ.
Ostatnim, który zmienił sytuację w ścisłej czołówce był triumfator obydwóch treningów – Ryan COCHRAN-SIEGLE. Wicemistrz Olimpijski wykręcił czas słabszy od wyniku Marco o 1,31 sekundy, a więc dokładnie tyle samo, co miał Dominik PARIS. To oznaczało zajęcie egzekwo z Włochem 7 miejsca.
Trzecim, który nie osiągnął mety okazał się 23-letni Włoch Giovanni FRANZONI – ominął on tą samą bramkę, na której z zawodów wypadł jadący chyba jak się okazało po srebro Alexis MONNEY.
Z numerem 20 do akcji ruszył obrońca tytułu, triumfator 85.HAHNENKAMM, Reprezentant Kanady James CRAWFORD. 27-latek jednak bardzo zawiódł – już na pierwszym pomiarze stracił 1 sekundę, a potem nie było lepiej.
Ostatecznie wjechał na metę, gdzie czekało na niego około 15 tysięcy widzów z stratą 3,41 sekundy, a to skutkowało bardzo słabym 27 miejscem, praktycznie przed samymi zawodnikami, którzy normalnie w PŚ nie startują.
Do TOP20 dali radę jeszcze wjechać Bryce BENNETT, wracający do coraz lepszej jazdy po serii kontuzji Felix MONSEN, Simon JOCHER, utalentowany Czech Jan ZABYSTRAN, zbierający doświadczenie w tej konkurencji River RADAMUS, młodszy z braci Riley SEGER oraz z numerem 39 młody Reprezentant Słowenii, Nejc NARALOCNIK.
Dużo kibiców czekało na zawodnika z numerem 25, który ostatecznie dzisiaj zawiódł – Miha HROBAT wypadł na tym samym zakręcie, co Alexis MONNEY.
Po miejsca w 3 dziesiątce pojechali jadący ostatnie MISTRZOSTWA ŚWIATA Romed BAUMANN i Christof INNERHOFER.
Po startującym z numerem 42 Rasmusie WINDIGSTAD, który z powodu braku miejsca w kadrze gigantowej by móc w ogóle tutaj wystartować spróbował swoich sił w Super Gigancie na trasę wyruszyło jeszcze 20 zawodników, w większości tacy, którzy w PŚ nigdy nie startowali. Najlepsi z nich dojechali na metę, ale większość nie sprostała wymagającej trasie i w pewnych momentach rezygnowała z dalszej jazdy.
Po opuszczeniu trasy przez czwartego z reprezentantów UKRAINY, Tarasa FILIAKA to co od kilkunastu minut było pewne stało się oficjalne – MARCO ODERMATT po znokautowaniu całej stawki zdobył pierwsze złoto już w pierwszej konkurencji! Po brązowym medalu w Kombinacji teraz srebro wywalczył Raphael HAASER, a pierwszy medal w karierze wywalczył Adrian Smiseth SEJERSTED! Zaraz po zawodach odbyła się krótka ceremonia, na której najlepsza trójka otrzymała torty i szampany. CEREMONIA MEDALOWA odbyła się wieczorem na MEDAL PLAZA.
O poranku, jeszcze przed walką panów odbył się 3, ostatni trening zjazdu pań. Najlepsza w nim okazała się Ester LEDECKA.
W SOBOTĘ ZJAZD O MISTRZOSTWO ŚWIATA KOBIET! Przed tą rywalizacją odbędzie się ostatni trening panów, który wyłoni kadry na niedzielny ZJAZD.
07.02 (11:30) SUPER GIGANT MĘŻCZYZN
1.Marco Odermatt (Szwajcaria)
2.Raphael Haaser (Austria)
3.Adrian Smiseth Sejersted (Norwegia)
4.Vincent Kriechmayr (Austria)
5.Fredrik Moeller (Norwegia)
6.Stefan Babinsky (Austria)
7.Ryan Cochran-Siegle (USA)
7.Dominik Paris (Włochy)
9.Stefan Rogentin (Szwajcaria)
10.Jeffrey Read (Kanada)








