DOMEN PREVC WYGRYWA 2 KONKURS NA SKOCZNI DO LOTÓW W OBERSTDORFIE!!! PAWEŁ WĄSEK CZWARTY! -26.01.2025
—–>>DOMEN PREVC WYGRYWA 2 KONKURS NA SKOCZNI DO LOTÓW W OBERSTDORFIE!!! PAWEŁ WĄSEK CZWARTY!
Na skoczni do lotów narciarskich w OBERSTDORFIE w niedzielny wieczór odbył się 17 konkurs indywidualny w tym sezonie.
Warunki atmosferyczne w przeciwieństwie do innych aren w niedzielę były praktycznie identyczne jak w sobotę – nic nie padało, na niebie nie było chmur oraz wiał bezpieczny, ale trudny wiatr z tyłu skoczni.
W rozegranych najpierw kwalifikacjach triumfował lider klasyfikacji w lotach Timi ZAJC. Fantastyczny lot, zdecydowanie najlepszy w karierze zaprezentował jeszcze w sobotę mający problemy Paweł WĄSEK.
Niestety awansu nie uzyskał Kamil STOCH, który cały czas testuje różne rozwiązania w technice. Do konkursu awansowała cała TOP30 z sobotniej rywalizacji.
Równo o 16:00 ruszyła 40-osobowa 1 seria, której lista startowa została ułożona na podstawie klasyfikacji PŚ w Lotach, a więc sobotniego konkursu.
Świetnie konkurs z 22 belki otworzył zdyskwalifikowany w sobotę Artti AIGRO. Reprezentant Estonii uzyskał 213 metrów i mógł spokojnie przygotowywać się do 2 serii.
200 metrów, co w ich przypadku pozwoliło na pierwszy w tym sezonie awans do 2 serii osiągnęli Kasperi VALTO oraz zmagający się z różnymi problemami zdrowotnymi przez 1 połowę sezonu Erik BELSHAW. W początkowej fazie 1 serii, jeszcze przed zachodem słońca wiatr wiał słabiej, a nawet czasami lekko pod narty. To umożliwiło bardzo dalekie loty.
Szybko do rywalizacji przystąpił Paweł WĄSEK. Reprezentant Polski po świetnych kwalifikacjach nie zatrzymał się i w 1 serii konkursowej również poleciał na świetną odległość, tym razem 222 metry! To oznaczało pewny awans i jak się okazało 8 MIEJSCE PO 1 SERII!
Wkrótce na belkę wkroczył szukający od dłuższego czasu formy Marius LINDVIK. Po odpadnięciu w piątkowych kwalifikacjach Mistrz Olimpijski w niedzielę również już w kwalifikacjach znalazł coś lepszego, a w konkursie poleciał jeszcze lepiej! Po locie na 224 metry, za który otrzymał świetne noty 26-latek wyszedł na prowadzenie, na którym był bardzo długo.
Jako 11 z 22 belki ruszył pierwszy z punktujących w sobotę, 30-sty po dyskwalifikacji Kristoffer Eriksen SUNDAL. 23-latek poleciał na 214,5 metra, jednak otrzymał jako jeden z pierwszych podczas tego konkursu dużo gorsze warunki, za które otrzymał grubo ponad 10 punktów i wyszedł na 2 miejsce.
Skaczący od razu po Norwegu Stefan KRAFT zamiast +21 punktów za wiatr miał prawie 3 punkt odjęte! Musiał więc polecieć o wiele dalej i tak zrobił – najdłuższy w wykonaniu Stefana lot w ten weekend na odległość 231 metrów dał w tym momencie 2 miejsce. Ostatecznie po 1 serii Austriak był 6.
Przy prawie takich samych warunkach z belki zaraz ruszył Aleksander ZNISZCZOŁ. 30-latek poleciał na 220 metr, co dało dobre 15 miejsce przed 2 serią.
W tym momencie słońce zaczęło coraz bardziej zachodzić, a to spowodowało rozkręcenie się wiatru w plecy, który zaczął wiać podobnie jak w sobotę, a więc bezpiecznie, ale dość mocno utrudniając zadanie skoczkom. Co jakiś czas były potrzebne krótkie przerwy, by zawodnicy nie skoczyli w o wiele niż inni bardziej sprzyjających lub bardzo nie sprzyjających warunkach.
Nadal w konkursie indywidualnym swojego powrotu do formy nie może udowodnić Lovro KOS. 25-latek skoczył w cięższych warunkach słabo i awansowałby, ale z 3 dziesiątki. Po kilku minutach okazało się jednak, że rywalizował w przekraczającym przepisy stroju i został zdyskwalifikowany!
W gorszych warunkach tak dobrze jak wczoraj nie poradził sobie Jakub WOLNY. Po skoku na 183,5 metra 29-latek tym razem nie uzyskał awansu do 2 serii, ale i tak mógł być zadowolony z tego weekendu, gdyż okazał się lepszy od Kamila STOCHA i nadal pozostaje w rozgrywce o MŚ.
Być może ostatnią szansę na walkę o kadrę Austrii na MŚ miał Manuel FETTNER. Niestety Manuel trafił na bardzo trudny wiatr w plecy, przez co znalazł się poza strefą zawodników z awansem! Jako 23 do walki ruszył Pius PASCHKE. Trzeci zawodnik Klasyfikacji Generalnej PŚ przy również trudnym wietrze w plecy skoczył o 10 metrów dalej i awansował, ale z dopiero 25 miejsca.
Wkrótce do rywalizacji ruszył Piotr ŻYŁA. 38-letni aktualny Mistrz Świata poleciał na 196 metr, co mimo braku przekroczenia punktu K oznaczało wynik zdecydowanie dający awans do 2 serii, ponieważ oddał tą próbę w wietrze grubo ponad 1 m/s w plecy.
Szybko, bo już 12 od końca do konkursu przystąpił Jan HOERL. Wicelider klasyfikacji generalnej PŚ chciał się zrewanżować za słaby sobotni konkurs. Niedzielny zaczął jednak podobnie – po locie na 221 metr, który oddał w o wiele lepszych warunkach niż wymienieni wcześniej zawodnicy Jan po 1 serii był dopiero 11.
Zaraz do swojej próby ruszył zawodnik, który również chciał się poprawić względem 1 konkursu – Gregor DESCHWANDEN. I Szwajcar w pełni tego dokonał – wykorzystał w pełni chwilową ciszę w wietrze i odleciał na fantastyczne 234,5 metry! To dało mu prowadzenie, choć nie jakieś ogromne – przewaga nad Mariusem LINDVIKIEM wynosiła 2,4 punktu.
Ostatnią dziesiątkę lotem na 222 metry otworzył zawodnik z OBERSTDORFU, Karl GEIGER. To znów dało miejsce pod koniec TOP10.
W bardzo ciężkich warunkach musiał oddać swój skok Naoki NAKAMURA. Reprezentant Japonii przy wietrze dającym ponad 24 punkty bonifikaty skoczył bardzo dobrze i wylądował na 205 metrze. To dawało mu miejsce tuż za m.in Janem HOERLEM, który przecież skoczył 16 metrów dalej.
Po miejsce dające szansę na walkę o TOP10 skoczył również Anze LANISEK.
Sytuację na prowadzeniu zmienił Michael HAYBOECK. 33-latek z prawie 1 m/s w plecy poleciał na rewelacyjne 220 metry i wyszedł na czoło stawki.
Tuż po nim w podobnych warunkach swoją próbę oddał cały czas nie mylący się od praktycznego debiutu w PŚ w LILLEHAMMER po wczorajszy praktyczny debiut w lotach Maximilian ORTNER. 22-letni Austriak pierwszy błąd w całym sezonie popełnił właśnie dzisiaj! Po skoku na 191 metrów Maximilian znalazł się za cały czas czekającym na awans Manuelem FETTNEREM, a nawet jeszcze kolejnym Philippem RAIMUNDEM i w 17 konkursie odpadł po raz pierwszy po 1 serii!
Jako 5 od końca w 1 serii do akcji wkroczył Ryoyu KOBAYASHI. Reprezentant Japonii, który w OBERSTDORFIE miał spokojnie, po treningach w SAPPORO miał dochodzić do formy przed pełnym odpaleniem w WILLINGEN już wczoraj był 5.
W niedzielę w pierwszej serii pokazał duży kunszt, gdyż przy najgorszym wietrze w całym konkursie, za który otrzymał prawie 30 PUNKTÓW rekompensaty dał radę dolecieć do 198,5 metra. To przyniosło 16 lokatę i szansę na atak w 2 serii.
Jako 37 do rywalizacji ruszył Daniel TSCHOFENIG. Lider Pucharu Świata przy również mocnym, ale słabszym niż w przypadku Japończyka wietrze w plecy poleciał na 214,5 metr. To oznaczało dopiero 9 lokatę, za m.in Pawłem WĄSKIEM!
Następnie przyszła pora na próbę trzeciego w sobotę Domena PREVCA. 25-latek przy prawie identycznym wietrze jak Daniel poleciał 12 metrów dalej i wyszedł na prowadzenie w konkursie!
Jako przedostatni w 1 serii swój skok oddał latający najdalej w ten weekend Johann Andre FORFANG. Reprezentant Norwegii na życzenie trenera ruszył z niższej o jedną, 21 belki. Tym razem ryzyko się nie opłaciło, gdyż Johann wylądował na 220 metrze, a więc przed wymaganami do otrzymania bonifikaty 223 metrami i nie objął prowadzenia! Był trzeci, a do Domena tracił ponad 6 punktów.
Pierwszą serię kończył z 21 belki, już z polecenia jury Timi ZAJC. Reprezentant Słowenii skakał w lepszych warunkach niż jego poprzednicy, otrzymał jako jedyny punkty za krótszy najazd, ale nie sprostał wyzwaniu – skoczył zaledwie 214,5 metra, co oznaczało dopiero 13 miejsce i z stratą prawie 20 punktów praktycznie koniec realnych szans na walkę o drugie podium!
Podczas przerwy ogłoszono sensacyjną informację – z powodu nie regulaminowego stroju zdyskwalifikowany został Anze LANISEK! To oznaczało awans większości zawodników o jedną pozycję, a co najważniejsze awans do 2 serii Philippa RAIMUNDA. Maximilian ORTNER tym samym przegrał uratowanie idealnej serii wszystkich konkursów z punktami o 0,3 punktu!
Po kilkunastu minutach przerwy ruszyła seria finałowa próby przedmistrzowskiej.
Warunki w drugiej serii były bardzo podobne jak w końcówce drugiej – było ciepło, a wiatr wiał czasami bardziej, a czasami słabiej, ale cały czas z tyłu obiektu imienia HEINIEGO KLOPFERA, który w tym roku obchodzi jubileusz 75-lecia.
Z 22 belki rozpoczął ją Philipp RAIMUND, który teraz poprawił się o 8 metrów i wynikiem 211,5 metrów awansował na 27 miejsce.
Tuż po nim do swojej bardzo ważnej próby przystąpił Manuel FETTNER. 39-letni Reprezentant Austrii po raz kolejny w tym sezonie w 2 serii oddał skok pozwalający na walkę w ścisłej czołówce – przy mocnym wietrze w plecy Manu poleciał na 217 metr! To oczywiście skutkowało długim prowadzeniem w konkursie.
W podobnych warunkach kolejni zawodnicy nie przekraczali 200 metrów i spadli jeszcze za Philippa – byli to Halvor Egner GRANERUD oraz Kasperi VALTO i Erik BELSHAW, który skoczył zaledwie 183 metry.
Kilka pozycji do góry, ostatecznie na 21 miejsce awansował Pius PASCHKE, który skoczył 209,5 metra.
Bardzo średni weekend kolejną średnią próbą i dopiero 25 miejscem zakończył Ren NIKAIDO.
Pozycję przed nim uplasował się Kevin BICKNER, który na koniec oddał zadowalający go w tym momencie lot na 214 metrów – pamiętajmy jednak, że Kevin w swojej pierwszej części kariery latał już ponad 240 metrów!
Za Manuela czy Piusa spadł również Benjamin OESTVOLD – kolejne pokonanie Halvora Egnera GRANERUDA daje mu jednak bezpieczne miejsce w kadrze na kolejne weekendy i dalej będzie mieć szansę na kadrę na MŚ.
Z 21 pozycji po 1 serii do drugiej próby przystąpił Piotr ŻYŁA. Zawodnik z Wisły tym razem przy słabszym wietrze z tyłu skoczni poleciał na 214,5 metr i mimo dużej straty w 2 serii, dzięki przewadze z 1 skoku wyprzedził o 1,3 punktu Manuela.
W chwili, gdy na pierwszych trzech miejscach mieliśmy bardzo doświadczonych zawodników do rywalizacji bez regulaminowej przerwy technicznej z powodu w tym momencie stabilnych warunków ruszył Yevhen MARUSIAK.
Najlepszy skoczek w historii Ukrainy poleciał na 206 metr i spadł, ale tylko o 2 lokaty i skończył na 22 miejscu z kolejnymi dobrymi punktami do PŚ.
Drugi najkrótszy skok 2 serii na odległość 183,5 metra wykonał Antti AALTO. Fin, który tak jak i jego partnerzy szukają cały czas formy spadł z 19 na 26 miejsce.
Piotra na prowadzeniu nie zmienił również Andreas WELLINGER, który przy wietrze ponad 1 m/s z tyłu skoczni nie przekroczył punktu konstrukcyjnego.
Sytuację na czele zmienił Artti AIGRO. 25-latek poleciał przy mocniejszym wietrze na 209,5 metra i został liderem.
Nie zdążył jednak nawet na chwilę zająć krzesła dla lidera, gdyż skutecznie z OBERSTDORFEM w tym sezonie lotem na 227,5 metr przy prawie wietrznej ciszy pożegnał się Ryoyu KOBAYASHI.
Następnie z belki wystartował Aleksander ZNISZCZOŁ. Reprezentant Polski skoczył w jeszcze lepszych, rzadko spotykanych w ten weekend sprzyjających warunkach aż 228 metrów, z czego był bardzo zadowolony!
Aleksander spadł za Ryoyu, ale później za niego spadł Naoki NAKAMURA i ostatecznie utrzymał świetne 15 miejsce.
Bardzo blisko wyprzedzenia Mistrza Olimpijskiego był Tate FRANTZ. 19-letni Reprezentant USA fantastycznie odnalazł się na lotach i w niedzielę praktycznie wyrównał wynik z soboty – skończył na 14 miejscu.
Z dopiero 13 miejsca do ataku przystąpił Timi ZAJC. Słoweniec jednak jakby w niedzielę wyczerpał pełne siły w kwalifikacjach i teraz również nie poleciał bardzo daleko. Po locie w dość dobrych warunkach na 220,5 metr wyprzedził Ryoyu, ale awansować zdołał o zaledwie 1 lokatę i skończył 12!
Po skoku w dobrych warunkach na 213 metr za Timiego, Ryoyu, Tate i Aleksandra, a więc na ostatecznie 16 miejsce spadł Naoki NAKAMURA.
Kolejnym, wobec którego spodziewano się mocnego ataku był Jan HOERL. I w tym przypadku do niego doszło – Austriak poleciał na 229 metr i z tym razem dobrymi notami objął ponad 12 punktowe prowadzenie nad Słoweńcem.
Ostatnią dziesiątkę otworzył najlepszy z reprezentantów gospodarzy, Karl GEIGER. Zawodnik klubu SC 1906 OBERSTDORF przy około 15 tysiącach widzów poleciał na 223 metr. To oznaczało spadek za Jana, a że nikt z kolejnych graczy nie skoczył słabiej to były MŚ w Lotach jako jedyny wypadek z czołowej dziesiątki i skończył konkurs na 11 miejscu.
Jako 9 od końca do mocnego ataku przystąpił Daniel TSCHOFENIG. Triumfator TURNIEJU 4 SKOCZNI wykorzystał lepsze warunki i poleciał na aż 233,5 metr, ale jak się okazało, było to za mało, by wyprzedzić swojego rodaka!
Wtedy nadszedł czas na ruch zawodnika klasyfikowanego po 1 serii na 8 lokacie – z ciągle 22 belki ruszył Paweł WĄSEK. 25-latek miał warunki nawet lekko sprzyjające i wykorzystał je!!! Poleciał na 233 metr, a od sędziów otrzymał rewelacyjne noty po 19 punktów! To oznaczało wyjście na prowadzenie przed najlepszych zawodników klasyfikacji generalnej PŚ!
O wiele krócej, na 219 metr poleciał zaraz Kristoffer Eriksen SUNDAL. 23-latek i tak był zadowolony z tego konkursu, gdyż w sobotę nawet bez dyskwalifikacji byłby o wiele niżej niż 8, który ostatecznie skończył.
Z 6 miejsca do ataku i odrobienia punktów w PŚ do swoich młodszych rodaków ruszył Stefan KRAFT. Przy lekkim wietrze w plecy Stefan miał możliwość lotu w okolicach 230 metra. Tak się jednak nie stało – aktualny Mistrz Świata w Lotach wylądował na 218 metrze i spadł w tabeli na ostatecznie dopiero 10 miejsce!
Przy cały czas prowadzącym Pawle piąty od końca na skocznię w BAWARII ruszył Mistrz Olimpijski, Marius LINDVIK. Były Mistrz Świata w Lotach po raz 3 tego dnia potwierdził, że naprawdę znalazł coś, czego brakowało mu w ostatnich tygodniach – Norweg poleciał na 227 metr! Ostatecznie minimalnie przegrał z Pawłem, Janem i Danielem, ale Mariusa przede wszystkim ucieszył tak długo oczekiwany ruch w dobrym kierunku pod kolejne tygodnie!
Przed skokiem Johanna Andre FORFANGA jury postanowiło obniżyć belkę na 21. Trener reprezentacji Norwegii po raz kolejny zagrał ALL IN i dał żądanie zmiany belki na jeszcze niższą, bo 20! To oznaczało możliwość zdobycia aż 8,5 punktów za belki. I tym razem Johann osiągnął DOKŁADNIE WYMAGANE 223 METRY! To wraz z świetnymi notami od wszystkich sędziów dało Norwegowi prowadzenie! Teraz już mógł tylko czekać, czy to wystarczy na 1 w tym sezonie triumf.
Jako 3 od końca po pierwsze podium w lotach narciarskich znów z 22 belki ruszył Gregor DESCHWANDEN. Reprezentant Szwajcarii w trudniejszych od kilku minut warunkach skoczył jednak o wiele za krótko. Odległość 213,5 metra oznaczała spadek na 9 miejsce, a więc i tak odrobił parę punktów w klasyfikacji generalnej do Stefana KRAFTA oraz jeszcze więcej do Piusa PASCHKE. Pewny już co najmniej 4 miejsca był tymczasem PAWEŁ WĄSEK!
Jako przedostatni do ataku wkroczył Michael HAYBOECK. Michi tym razem wytrzymał napięcie i oddał drugi bardzo dobry skok w jednym konkursie! 229,5 metry z 2 belek wyższych niż Johann i na dodatek w lepszych warunkach nie dały objęcia prowadzenia, ale na wyprzedzenie Pawła i zajęcie pierwszego od 10 lat podium w lotach już wystarczyły!
Ostatni konkurs w styczniu kończył Domen PREVC. Reprezentant Słowenii wraz z Robertem HRGOTĄ nie zagrali w obniżanie belek i z podstawowej, 22 belki startowej zrobił to co musiał – skoczył 231,5 metra, uzyskał świetne noty po 19 punktów i WYGRAŁ KONKURS!
Dla Domena PREVCA jest to oczywiście pierwsza wygrana w tym sezonie. W całej karierze jest to 7 triumf najmłodszego z braci. Johann Andre FORFANG na triumf musi poczekać co najmniej do LUTEGO. Michael HAYBOECK był bardzo zadowolony z kolejnego po GA-PA podium, gdyż przybliża to go ścisłej czwórki w kadrze Austrii.
Dla Pawła WĄSKA 4 miejsce jest oczywiście najlepszym wynikiem w karierze, czym pobił 5 lokatę zdobytą w INNSBRUCKU przed 3 tygodniami! Wielkie brawa dla Pawła!
Liderem PŚ na wejściu w LUTY jest Daniel TSCHOFENIG, który wyprzedza Jana HOERLA o 103 punkty. Liderem klasyfikacji w lotach narciarskich do co najmniej 16 marca będzie Domen PREVC.
PIERWSZE DNI LUTEGO TO RYWALIZACJA W WILLINGEN NA MUHLENKOPFSCHANZE!
W ZAO odbył się ostatni konkurs pań w Japonii. Po udanych kwalifikacjach również w konkursie najlepsza okazała się Jacqueline SEIFRIEDSBERGER. Doświadczona Reprezentantka Austrii pokonała Eirin Marie KVANDAL oraz liderkę PŚ, Nike PREVC.
Kolejny konkurs poza TOP10 zanotowała Katharina SCHMID-ALTHAUS, co skutkowało powiększeniem się przewagi Reprezentantki Słowenii w klasyfikacji generalnej. Dużą niespodzianką była Anna TWARDOSZ – Reprezentantka Polski zajęła bardzo wysokie 19 miejsce.
PANIE SZYBKO WRACAJĄ DO EUROPY I W PRZYSZŁY WEEKEND STOCZĄ RYWALIZACJĘ NA NAJWIĘKSZEJ DUŻEJ SKOCZNI ŚWIATA, A WIĘC W WILLINGEN!
26.01 (16:00) OBERSTDORF HS235 2 Konkurs Indywidualny
1.Domen Prevc (Słowenia)
2.Johann Andre Forfang (Norwegia)
3.Michael Hayboeck (Austria)
4.Paweł Wąsek (Polska)
5.Jan Hoerl (Austria)
6.Daniel Tschofenig (Austria)








