TRIUMF ATLE LIE MCGRATH W KLASYCZNYM SLALOMIE W WENGEN! TRYPLET NORWEGÓW! -19.01.2025
—–>>TRIUMF ATLE LIE MCGRATH W KLASYCZNYM SLALOMIE W WENGEN! TRYPLET NORWEGÓW!
W ostatni dzień 95.LAUBERHORN w WENGEN doszło do wielkiego, elektryzującego slalomu!
Pogoda znów była perfekcyjna – temperatura wynosiła około 0 stopni i nie było wiatru. Na starcie stanęli wszyscy zdrowi gracze slalomu.
Równo o 10:15 jako pierwszy z bramki startowej na trasę MANNLICHEN do walki w 1 przejeździe ruszył Manuel FELLER.
Reprezentant Austrii, który w dotychczasowych 6 slalomach nie ukończył aż 3 tym razem osiągnął metę, ale w najtrudniejszych fragmentach wymagającej, wąskiej trasy miał dużo problemów.
Jadący tuż po nim Timon HAUGAN również nie ustrzegł się błędów i na 2 z 3 rollerach był bardzo blisko wypadnięcia z trasy. Na metę wjechał z lepszym czasem, ale zaledwie o 0,11 sekundy.
Jako 3 na trasę wyruszył największy faworyt tysięcy widzów, Loic MEILLARD. Reprezentant Szwajcarii popełnił jeszcze większe błędy i na ostatniej ściance prawie wypadł z trasy. Ostatecznie na mecie do nie perfekcyjnego Timona stracił aż 0,76 sekundy i nie mógł być do prawie końca 1 przejazdu pewny awansu do 2 serii, co ostatecznie jednak się powiodło.
Z numerem 4 do akcji wkroczył zawodnik, który pokazuje w tym sezonie fantastyczną szybkość i technikę, ale w decydujących momentach dotąd wypadał z trasy – Atle Lie MCGRATH! 24-latek od samego startu ruszył jak zawsze agresywnie, ale tym razem aż do samego dołu był również skuteczny i na mecie wyszedł na bardzo wyraźne, 1 sekundowe prowadzenie!
Tuż po nim kolejny dobry przejazd wykonał Henrik KRISTOFFERSEN. Aktualny Mistrz Świata po wypadnięciu po raz pierwszy w tym sezonie w zeszłą niedzielę pokazał, że była to sytuacja jednorazowa. HENKA pojechał w 1 przejeździe dobrze i po półmetku plasował się na 2 miejscu jednak z nie tak minimalną, bo prawie pół sekundową stratą do Atle.
Zaraz do rywalizacji przystąpił Linus STRASSER. Reprezentant Niemiec w ostatnich dwóch zawodach odzyskał pewność siebie i teraz jego celem było już pierwsze podium w tym sezonie. W 1 przejeździe w WENGEN Linus nie był idealny, ale nie miał też ogromnego błędu i po 1 przejeździe był 7 w 1 sekundzie do lidera.
Z numerem 7 na trasę wyruszył Mistrz Olimpijski, Clement NOEL. Triumfator z ADELBODEN nie zaprezentował swojej idealnej, płynnej jazdy, ale również pozostawał dalej w grze na 2 przejazd – z stratą 1,10 sekundy zajmował egzekwo z Manuelem 11 pozycję.
Parę setnych szybciej trasę pokonali kolejni dwaj gracze – również czekający na pierwsze podium w tym sezonie Daniel YULE oraz Lucas BRAATHEN, który po zeszłotygodniowym podium awansował już do TOP15 rozstawionych, co pozwoliło mu na wylosowanie tak niskiego numeru jak 9. Po 1 przejeździe Szwajcar był 4, a Lucas 5.
O 1 sekundę słabiej, co dało awans ale tak jak Loicowi z miejsc dopiero w trzeciej dziesiątce pojechali Dave RYDING i Kristoffer JAKOBSEN.
Kolejny dobry przejazd po TOP10 w MADONNA DI CAMPIGLIO i ADELBODEN zanotował Fabio GSTREIN. Młodszy z Austriaków wykonał tym samym dobry krok w walce o kadrę na MŚ.
Z bardzo podobną stratą do lidera co Lucas, Linus, Fabio i Timon pojechał kolejny zawodnik, Steven AMIEZ.
Po miejsca w 2 dziesiątce i stratą około 1,50 sekundy do Norwega pojechali zamykający grupę najwyżej rozstawionych, Albert POPOV oraz Samuel KOLEGA.
Po krótkiej przerwie z bramki startowej z numerem 16 ruszył wicemistrz Olimpijski w slalomie, Mistrz Olimpijski w ostatniej w historii Kombinacji oraz Mistrz Olimpijski w ostatnim w historii Konkursie Drużynowym Johannes STROLZ.
Austriak po ostatnich niezłych występach, w których kończył w czołowej czwórce swojej kadry dzisiaj zawody zakończył bardzo szybko, gdyż już na 2 stromiźnie upadł! Johannes jeszcze chwilę walczył, ale zaraz odpadła mu jedna z nart i musiał definitywnie zakończyć jazdę.
To może go dużo kosztować w walce o MŚ, gdyż oprócz niego z 60 zawodników 1 przejazdu wypadło jeszcze tylko 7 m.in Eduard HALLBERG, Tormis LAINE czy cały czas próbujący wrócić po kontuzji odniesionej właśnie na tym stoku do dobrej formy Christian HIRSCHBUEHL.
Ostatnimi dwoma graczami, który pojechali w 1 przejeździe po miejsce w ścisłej czołówce byli Tanguy NEF i Benjamin RITCHIE. Szwajcar w tym sezonie jeszcze nie wypadł z trasy, a przecież miał z tym duży problem. Dzisiaj w 1 przejeździe pojechał rewelacyjnie i wskoczył na 3 miejsce z stratą 0,53 sekundy!
Benjamin RITCHIE po ostatnich porządnych występach i 8 miejscu w MADONNA DI CAMPIGLIO dzisiaj już po 1 przejeździe był 8.
Do 2 przejazdu nie awansowali po raz kolejny w tym sezonie medaliści Olimpijscy i Świata – Ramon ZENHAEUSERN i Sebastian FOSS-SOLEVAAG. Po świetnym ADELBODEN tym razem nie awansowali również dość niespodziewanie Victor MUFFAT-JEANDET i Luca AERNI.
W finale ponownie znalazł się zaledwie 1 Reprezentant Włoch i to na dodatek z 30 miejsca – był nim Tobias KASTLUNGER, który okazał się lepszy od ostatnio najlepszego 38-letniego Stefano GROSSA o 0,01 sekundy. Po ogromnych błędach i prawie jeździe pod górę z stratą ponad 2,50 sekundy po raz kolejny bez punktów w slalomie skończył Alex VINATZER.
Po przygotowaniach, inspekcji i powrocie na górę stoku MANNLICHEN równo o 13:15 ruszył 2 przejazd 7 slalomu mężczyzn.
Jako pierwszy do walki w idealnych warunkach ruszył Tobias KASTLUNGER. 25-letni Włoch dojechał do mety, ale nie ustrzegł się błędów, o które było teraz jeszcze łatwiej, gdyż ustawienie było szybsze i trudniejsze.
Po chwili wyprzedził go Marc ROCHAT, który tym samym ukończył drugie zawody z rzędu i ciągle ma szanse na kadrę – dzisiaj był czwartym Szwajcarem.
Marc liderem nie był długo, gdyż po chwili wyprzedzili go najpierw Adrian PERTL, a następnie Kristoffer JAKOBSEN.
Pierwszym, który zaatakował i to w sposób najlepszy, fantastyczny był atakujący z dopiero 24 miejsca po 1 przejeździe Loic MEILLARD. Zawodnik, który stał w tym sezonie już 5 razy na podium pojechał bez błędów od góry do dołu, a na mecie wykręcił jako jedyny czas poniżej 50 sekund!
Loic został zdecydowanym liderem i to na bardzo długo.
Jadący po nim Billy MAJOR oraz Sam MAES popełnili dużo błędów i na mecie nie byli zadowolenie z swojej postawy. Podobnie, bez szans na awans pojechali Michael MATT oraz Anton TREMMEL. Austriak walczący o kadrę był dzisiaj 21, a Reprezentant Niemiec 28.
Wkrótce do rywalizacji przystąpił Alexander STEEN OLSEN, od którego również można było się spodziewać podobnego ataku.
23-latek niestety od góry był bardzo spięty, co zakończyło się najechaniem narty na nartę i upadkiem na końcówce 2 stromizny. Alex okazał się jedynym zawodnikiem, który nie ukończył drugiego przejazdu.
Przez najbliższe minuty trwała walka o wyjście na 2 miejsce, na którym Kristoffera JAKOBSENA zmienił atakujący z 20 lokaty Dave RYDING. Brytyjczyk awansował jednak ostatecznie zaledwie o 1 miejsce. Z 19 lokaty do ataku przystąpił rówieśnik Stevena AMIEZ, Paco RASSAT. Kolejny z młodych Francuzów pojechał w drugim przejeździe rewelacyjnie, potwierdzając jeszcze mocniej swoje duże możliwości. Drugi czas 2 przejazdu ogólnie dał awans do TOP10!
Tylko trochę wolniej od Francuza pojechał po chwili Albert POPOV. Triumfator z MADONNA DI CAMPIGLIO również uzyskał spory awans i skończył na miejscu 10.
Po przejazdach Filip ZUBCICA i Dominika RASCHNERA, dających raczej spadek albo tylko utrzymanie miejsca w drugiej dziesiątce w bramce startowej stanął Marco SCHWARZ.
Wracający po ciężkiej kontuzji Austriak, który już przed tygodniem w gigancie w ADELBODEN finiszował w TOP10 dzisiaj dokonał tego samego w slalomie – po świetnym, trzecim wyniku w samym 2 przejeździe BLACKY awansował na aż 7 lokatę!
Forma 29-latka szybko rośnie i coraz bardziej realne staje się to, że Marco na prawdę może walczyć o medale podczas domowych MISTRZOSTW ŚWIATA!
Po utrzymanie lokaty w połowie drugiej dziesiątki pojechał zaraz drugi z Reprezentantów Belgii w drugim przejeździe, Armand MARCHANT.
Po świetnych 4 slalomach i podium w piątym, gorzej w Szwajcarii pojechał Samuel KOLEGA. Po wypadnięciu na CHUENISBAERGLI dzisiaj skończył na 23 miejscu.
Jako pierwszy z bardzo mocnych zawodników klasyfikowanych egzekwo na 11 miejscu z racji niższego numeru startowego pojechał Manuel FELLER. Austriak pojechał solidniej niż w 1 przejeździe i bez momentów, w których można byłoby obawiać się jego ponownego wypadnięcia z trasy dojechał do mety na 3 miejscu, a więc za Loica i swojego przyjaciela, Marco.
Po chwili z rezerwowym plastronem, na którym obsługa trasy musiała zamazać 6 by wyszła z niego sama 7 ruszył Clement NOEL. Mistrz Olimpijski w drugim przejeździe pojechał bardzo podobnie jak w pierwszym, a więc bez ogromnych błędów, ale tylko średnio jak na niego i to miało odzwierciedlenie w tabeli – Francuz nie awansował ani 1 lokaty i skończył 11.
Ostatnią dziesiątkę otworzył Timon HAUGAN. Triumfator z ALTA BADIA od pierwszej stromizny zaprezentował agresywną oraz skuteczną, nie zawierającą uchybień jazdę. Swoją przewagę utrzymał również tam, gdzie większość ostatecznie przegrywała w Loiciem, a więc na ostatnich tyczkach przed metą i na niej o 0,28 sekundy wyprzedził Szwajcara!
Timon po chwili zasiadł na fotelu lidera i z niego obserwował kolejne wydarzenia.
Kolejni zawodnicy nie ustrzegali się błędów i tracili masę pozycji – najpierw z TOP10 wypadł Fabio GSTREIN, a zaraz po ostatniej przerwie jeszcze dalej, pod koniec TOP20 spadli Benjamin RITCHIE oraz Steven AMIEZ.
Według planu nie pojechali również Linus STRASSER i Lucas BRAATHEN, którzy po nerwowych przejazdach z kilkoma sytuacjami bliskimi wypadnięciu również stracili prawie 1 sekundę do Timona i wypadli na odpowiednio 13 i 12 lokaty.
Przy dalej prowadzącym Timonie HAUGANIE, drugim Loic MEILLARD, a trzecim Marco SCHWARZ jako 4 od końca ruszył Daniel YULE. 31-latek pierwsze dwie stromizny pojechał lepiej od ostatnich zawodników i przed ostatnim sektorem miał realną szansę na objęcie prowadzenia.
Na ostatnim sektorze był jednak zdecydowanie wolniejszy od Timona i na ten moment wjechał na 3 miejsce – o 0,03 sekundy przegrał bowiem jeszcze z Loicem MEILLARDEM!
Z trzeciej pozycji po 1 przejeździe po swoje pierwsze podium w karierze ruszył Tanguy NEF. 28-letni Reprezentant Szwajcarii wytrzymał presję i pojechał po raz kolejny w tym sezonie bardzo dobrze, a sprawa wyniku rozstrzygnęła się dopiero na samej mecie. Tanguy wyprzedził Loica i stał się najlepszym Szwajcarem, co było na pewno bardzo ważnym osiągnięciem w walce o kadrę na MŚ. Liderem jednak o 0,15 sekundy pozostał Timon HAUGAN, który tym samym był już pewny podium!
Z pozycji wicelidera po 1 serii do akcji wkroczył Henrik KRISTOFFERSEN. Aktualny Mistrz Świata pojechał nie fenomenalnie, ale bez błędów, co powodowało, że co sektor tracił kolejne setne sekundy z ponad pół sekundowej zaliczki, ale do przedostatniego sektoru prowadził.
Na mecie jednak i HENKA był na czerwono i o 0,11 sekundy liderem pozostał Timon HAUGAN! To oznaczało, że już na pewno jest dublet Norwegów, a może być TRYPLET – na górze w bramce startowej stanął ostatni gracz slalomu w WENGEN, Atle Lie MCGRATH.
24-latek, który ruszył z 1 sekundą przewagi, a więc praktycznie tak jak w MADONNA DI CAMPIGLIO tym razem pojechał od góry o wiele spokojniej i umiejętnie operował dużą przewagą, nie ryzykując na 100% na każdym skręcie.
Przewaga co pomiar czasu topniała, ale na mecie 0,18 sekundy pozostało i WRESZCIE MÓGŁ CIESZYĆ SIĘ Z TRIUMFU! Atle od razu wpadł w ramiona Timona, a po chwili do nich dołączył Henrik i Norwedzy świętowali TRYPLET!
Po kilku minutach doszło do ceremonii, podczas której Atle, Timon i Henrik odebrali m.in słynne Kielichy oraz specjalne zegarki LONGINES WENGEN.
Po odegraniu dla każdego z nich hymnu NORWEGII zawodnicy otrzymali małe szampany.
Liderem klasyfikacji slalomowej pozostał Henrik KRISTOFFERSEN, jednak różnice w czołówce są bardzo małe. Liderem klasyfikacji generalnej pewnie pozostaje oczywiście Marco ODERMATT.
PO WENGEN CZAS NA KITZBUEHEL – OD WTORKU TRENINGI NA STREIF PRZED 85.HAHNENKAMMRENNEN! PIERWSZE ZAWODY, SUPER GIGANT W PIĄTEK!
19.01 (10:15/13:15) WENGEN Slalom
1.Atle Lie McGrath (Norwegia)
2.Timon Haugan (Norwegia)
3.Henrik Kristoffersen (Norwegia)
4.Tanguy Nef (Szwajcaria)
5.Loic Meillard (Szwajcaria)
6.Daniel Yule (Szwajcaria)









