DANIEL TSCHOFENIG TRIUMFUJE W GARMISCH-PARTENKIRCHEN I ZOSTAJE LIDEREM 73.TURNIEJU 4 SKOCZNI ORAZ PŚ! NIKA PREVC WYGRYWA W OBERSTDORFIE. -01.01.2025
—–>>DANIEL TSCHOFENIG TRIUMFUJE W 2 KONKURSIE 73.TURNIEJU 4 SKOCZNI W GARMISCH-PARTENKIRCHEN I ZOSTAJE LIDEREM T4S ORAZ PŚ!
W słoneczne po południe 1 STYCZNIA 2025 roku na GROSSE OLYMPIASCHANZE w GARMISCH-PARTENKIRCHEN doszło do rywalizacji w 2 etapie walki podczas 73.TURNIEJU 4 SKOCZNI.
Na trybunach ponad 20 tysięcy widzów oczekiwało fantastycznej walki i na pewno się nie rozczarowali!
Jako pierwszy skok w 2025 roku oddał o 12:30 rozpoczynający serię próbną, a potem też i konkurs Markus MUELLER. Najlepszy w rozgrzewce okazał się ostatecznie Anze LANISEK, który poleciał na rozmiar skoczni 142 metr.
Klasycznie, równo o 14:00 ruszył 12 konkurs indywidualny w tym sezonie PŚ, który był dopiero pierwszym w tym sezonie konkursem rozgrywanym przy świetle dziennym.
Z 14 belki przy 9 stopniach na plusie i lekkim, ale zmieniającym kierunek wietrze pierwszy swój skok oddał Markus MUELLER. 22-latek skoczył na 122 metry i przegrywając w parze z Halvorem Egnerem GRANERUDEM po raz pierwszy w 4 swoim konkursie nie awansował do 2 serii.
W drugiej parze Artti AIGRO pewnie pokonał Markusa EISENBICHLERA, który również nie znalazł się w gronie 5 szczęśliwych przegranych swoich par.
W kolejnym pojedynku uczestniczący w pierwszym w tym sezonie konkursie o PŚ Felix HOFFMANN zmierzył się z szukającym rewanżu za najsłabszy konkurs sezonu w OBERSTDORFIE Aleksandrem ZNISZCZOŁEM.
Reprezentant Niemiec, który wygrał konkurs w Pucharze Kontynentalnym w ENGELBERGU i wywalczył dla siebie miejsce na PŚ na kluczowy w kontekście walki o kadrę na MŚ okres skoczył 124 metry. Aleksander zaprezentował się słabiej i przegrał, a na dodatek po kilku minutach został zdyskwalifikowany za kombinezon.
Po pewnym triumfie w kolejnej parze Kristoffera Eriksena SUNDALA, w rywalizacji numer 5 doszło do pojedynku Reprezentantów Polski, a więc było pewne, że jeden z nich znajdzie się w 2 serii.
Jakub WOLNY skoczył zaledwie 114 metrów. Piotr ŻYŁA nie miał kłopotów z przebiciem tego wyniku, ale jego próba również nie była rewelacyjna – aktualny Mistrz Świata wylądował na 120 metrze i ostatecznie osiągnął notę niższą od aż 14 przegranych w parach.
Bardzo dobrze wyglądającą parą na liście startowej, a jak się okazało również w rzeczywistości okazała się ta z udziałem Pawła WĄSKA oraz Naoki NAKAMURY.
Przy mocniejszym wietrze w plecy najpierw Naoki skoczył na 129,5 metr, a zaraz potem Paweł WĄSEK osiągnął 127 metra. Ostatecznie o 1.6 punktu lepszą notę uzyskał 3 lata starszy Japończyk, ale Polak nie miał problemu z awansem jako szczęsliwy przegrany.
Pewnie i z kolejnej pary awans uzyskałaby dwójka zawodników, ale niestety Kevin BICKNER kilka minut po świetnym pojedynku z Philippem RAIMUNDEM został zdyskwalifikowany za strój.
Kolejna para dostarczyła dużo emocji – Benjamin OESTVOLD poleciał najpierw na 133 metr, a następnie rok młodszy rywal, Valentin FOUBERT uzyskał 131 metrów. Triumfator klasyfikacji generalnej Pucharu Kontynentalnego ostatecznie okazał się lepszy, ale Reprezentant Francji również awansował do 2 serii.
Za to kolejny pojedynek, choć z medalistami MŚ okazał się jeszcze słabszy od starcia Jakuba z Piotrem – najpierw Lovro KOS oddał najkrótszy skok konkursu na 106 metr, a zaraz Killian PEIER wprawdzie skoczył lepiej, ale nie dużo, bo wylądował na zaledwie 117 metrze. Reprezentant Szwajcarii uzyskał notę lepszą od zaledwie 4 zawodników.
Kolejny lepszy skok w ostatnim czasie oddał wkrótce Keiichi SATO, ale to okazało się trochę za mało zarówno na pokonanie Vladimira ZOGRAFSKIEGO, jak i na zostanie lucky loserem.
W parze 13-stej na przeciw sobie stanęli Mistrz Olimpijski oraz Mistrz Świata. Zaprezentowali się jednak bardzo przeciętnie – Timi ZAJC skoczył tylko 117,5 metra, a Ryoyu wylądował o 7,5 metra dalej. Aktualny Mistrz Turnieju wygrał i nadal ma komplet konkursów z punktami PŚ, ale dzisiaj nie mógł myśleć nawet o TOP20.
Najlepsze skoki do tej pory w tym sezonie w wykonaniu Romana KOUDELKI nie przyniosły mu pierwszych punktów w tym sezonie – Reprezentant Czech skoczył 123,5 metra, a jego rywal, Andi WELLINGER w najtrudniejszych warunkach całej serii o 3 metry dalej.
Wtedy nadszedł czas na pierwsze bardzo ważne wydarzenie dla losów całego Turnieju – w parze 15 Stefan KRAFT mierzył się z Constantinem SCHMIDEM.
Były Mistrz Świata Juniorów, dla którego był to pierwszy konkurs w PŚ w tym sezonie skoczył w trudnych warunkach 122 metry i na tą chwilę mógł liczyć ostatnie miejsce wśród przegranych.
Po chwili z belki ruszył Stefan KRAFT. Lider po 1 konkursie na najbardziej nie pasującej jego stylowi skoczni skoczył solidnie, ale było wiadome, że straci dużo punktów do rywali. Po skoku w dobrych warunkach na odległość 131,5 metrów po 1 serii był dopiero 14.
Kolejny bardzo ważny moment nastał z udziałem 9 od końca pary. Bardzo dobrze skaczący Tate FRANTZ po wczorajszych słabszych kwalifikacjach trafił na Piusa PASCHKE. 19-latek ruszył z belki jako pierwszy i skoczył świetnie – osiągnął w dosyć trudnych warunkach 131 metrów!
Pius przy ogromnym wsparciu widzów i takim samym praktycznie wiatrem poleciał na 129 metr i przegrał ten pojedynek. Oczywiście został najlepszym z przegranych, ale to klasyfikowało go na półmetku dopiero na 16 miejscu – tuż za S.KRAFTEM.
W kolejnej parze zdecydowanie z swoim rodakiem, S.KOBAYASHIM wygrał Ren NIKAIDO, który tak jak we wtorek oddał na ten moment najdłuższy skok – przy zerowym wietrze wylądował na 139,5 metrze!
W 19-stej parze najlepszy skok w całym sezonie do tej pory na odległość 133 metrów oddał skaczący jako pierwszy Ziga JELAR. Odpowiedź Karla GEIGERA była mocna – 137 metrów i triumf w parze, ale Reprezentant Słowenii mógł się cieszyć z pierwszych punktów w tym sezonie, gdyż był pewnym lucky loserem.
Następnie do rywalizacji przystąpił Anze LANISEK, który pokonał Yevhena MARUSIAKA. I to w jakim stylu – Słoweniec poleciał na 139,5 metra, a dzięki lepszym notom wyprzedził Rena i został liderem.
Na górze zostało wtedy 5 par i 5 zawodników z ścisłej czołówki klasyfikacji 73.TURNIEJU.
W pierwszej rewelacyjny skok na 136,5 metrów oddał Johann Andre FORFANG. Norweg pokonał F.A.IPCIOGLU, ale co najważniejsze dla niego również odrobił parę punktów do P.PASCHKE czy też S.KRAFTA.
Jednak jeszcze lepszy był uczestniczący w parze 22 Gregor DESCHWANDEN. Reprezentant Szwajcarii pofrunął w starciu z S.EMBACHEREM na 138 metrów, a do tego uczynił to w trudniejszych warunkach niż mieli R.NIKAIDO czy A.LANISEK. To przyniosło mu prowadzenie w konkursie i to z 5 punktami przewagi. Oznaczało to odrobienie prawie 15 punktów w TURNIEJU do S.KRAFTA i P.PASCHKE!
W 3 od końca rywalizacji Dawid KUBACKI zmierzył się z Michaelem HAYBOECKIEM. Dawid zrobił co mógł, ale starczyło na 121,5 metra. Po rekordziście skoczni do walki ruszył zawodnik, który musiał odrabiać straty z 2 serii w OBERSTDORFIE.
MICHI znów zaryzykował i tym razem wszystko wyszło według jego planu – osiągnął 145 METRÓW i na dodatek wykończył to wszystko telemarkiem, za co otrzymał 19-19.5! To oznaczało pobicie o 1 metr rekordu rywala z pary i wyjście na prowadzenie o kolejne 4 punkty przed Gregora.
W przedostatniej parze do rywalizacji z Lucą ROTH wkroczył Daniel TSCHOFENIG. Reprezentant Niemiec skoczył za słabo, by awansować jako przegrany. Daniel TSCHOFENIG musiał skoczyć daleko, by odpowiedzieć skutecznie starszemu rodakowi i tak zrobił! 22-latek wylądował na 141,5 metrze i to w gorszych warunkach niż Michael i wyprzedził go o 2.3 punktu!
Pierwszą serię kończyła rywalizacja 18-letniego Felixa TRUNZA z Janem HOERLEM. Utalentowany Reprezentant Szwajcarii oddał świetny skok na 130 metrów i w klasycznym systemie uzyskałby pierwszy w karierze awans do TOP30.
W środę przegrał jednak w parze, a do 5 miejsca wśród szczęśliwych przegranych zabrakło 1.2 punktu!
Jan HOERL, który kończył 1 serię musiał skoczyć tak jak rodacy. Wylądował jednak dużo bliżej, bo zaledwie na 134 metrze i do tego nie miał bardzo złych warunków. To oznaczało dopiero 9 lokatę po 1 serii i stratę aż 17.5 punktów do lidera, Daniela TSCHOFENIGA!
Po ponad 15 minutach przerwy przy powoli zachodzącym słońcu ruszyła finałowa seria w GA-PA. Belka pozostała bez zmian na 14 platformie startowej.
Rozpoczął ją o wiele lepszą próbą niż w pierwszej serii Killian PEIER, który wylądował na 130 metrze, a więc 13 metrów dalej.
Awansować do góry jednak podobnie jak Piotr ŻYŁA nie mógł, gdyż ich strata do kolejnych wynosiła kilka punktów. A Piotr również się poprawił i teraz przekraczając punkt K skończył skok na 128,5 metrze.
Na 28 miejscu, a więc najgorszym w tym sezonie zawody skończył Ryoyu KOBAYASHI.
Po niezłym skoku na 132,5 metra z 28 na 25 miejsce przesunął się Felix HOFFMANN.
Wyprzedził go skaczący wkrótce Fredrik VILLUMSTAD – 25-latek poleciał na świetne 135 metry, ale mimo tego nie awansował nawet do TOP20 – inni też skakali świetnie.
Jeszcze dalej skoczył atakujący z dopiero 24 lokaty Marius LINDVIK. Mistrz Olimpijski osiągnął aż 137 metrów i oczywiście zmienił na pozycji lidera Fredrika.
Przy mocniejszym wietrze w plecy na 135 metr poleciał Halvor Egner GRANERUD. 28-latek objął po tym skoku wyraźniejsze prowadzenie, gdyż wyprzedził Mariusa o 13.1 punktu i dopiero on dał radę wyjść do drugiej dziesiątki.
Na zmianę sytuacji na czele czekaliśmy aż do skoków zawodników kluczowych dla KLASYFIKACJI 73.TURNIEJU 4 SKOCZNI.
Jako 15-sty w drugiej serii z 14 belki ruszył Pius PASCHKE. Lider Pucharu Świata od samej inauguracji w LILLEHAMMER poleciał w drugiej serii REWELACYJNIE – WYLĄDOWAŁ NA 143,5 METRZE! Przy notach po 19 punktów oznaczało to pewne prowadzenie i szansę na zmniejszenie strat.
Pomiędzy Piusem, a Stefanem do walki dokładnie w połowie serii przystąpił Paweł WĄSEK. 25-latek poleciał na 132,5 metra, co dało mu ostatecznie świetne, 16 miejsce i 11 pozycję w całym 73.TURNIEJU 4 SKOCZNI na jego półmetku!
I wtedy nadszedł czas na próbę Stefana KRAFTA. Austriak oddał jeden z najlepszych swoich skoków na tym obiekcie i wykończył go rewelacyjnym lądowaniem na 140,5 metr! A że dokonał tego w gorszych warunkach niż Reprezentant Niemiec wyprzedził go i objął prowadzenie.
Kolejni, chociaż że skakali świetnie ponad 130 metry oczywiście przesuwali się za tą dwójkę.
Pierwszym, który był bardzo blisko zmiany sytuacji na czele był Andreas WELLINGER. Po skoku na 134 metry Andi ostatecznie jednak również spadł za Piusa i Stefana.
Triumfator z OBERSTDORFU musiał zejść z miejsca dla lidera po próbie swojego rodaka, który również musiał wyprowadzić rewanż po słabszej 1 serii. Jan HOERL do drugiego skoku podszedł na pełnym ryzyku. Nie popełnił jednak błędu i pofrunął na 142,5 metry!!! Po przeskoczeniu obiektu Jan objął prowadzenie i mógł już tylko czekać na odpowiedź rywali.
Z TOP10 na 15 miejsce po niezłym, nawet dłuższym w 1 serii skoku spadł Tate FRANTZ.
Siódmy od końca skok oddał Johann Andre FORFANG. 29-latek skoczył po raz kolejny bardzo dobrze, ale mimo uzyskania 137,5 metra nie objął prowadzenia – wyprzedził S.KRAFTA i P.PASCHKE, ale nie Jana HOERLA.
Jako kolejny z belki po kilku minutowym, co często zdarza się podczas zachodu słońca w GARMISCH-PARTENKIRCHEN pewnym problemie z wiatrem ruszył Ren NIKAIDO. Reprezentant Japonii skoczył 134 metry, co na takim poziomie oznaczało wypadnięcie z TOP10, tuż za Naokiego NAKAMURE i Kristoffera Eriksena SUNDALA.
Z 5 lokaty do ataku przystępował Karl GEIGER. Ku uciesze tysięcy widzów Karl poleciał na 138,5 metra – mimo tego, o 0,3 punktu nie wyszedł na prowadzenie!
Jednak już po skoku Anze LANISKA lider się zmienił i to w sposób zdecydowany. Reprezentant Słowenii po słabszym występie na mniej lubianym przez siebie obiekcie w OBERSTDORFIE w środę na za to jednej z najbardziej przez siebie lubianych skoczni pokazał bardzo wysoką formę. Po skoku na 140,5 metra objął 5.3 punktowe prowadzenie i mógł czekać na rywali z myślą o wskoczeniu na pierwsze w tym sezonie podium PŚ.
Jako 3 od końca do 4 skoku podczas Turnieju przystąpił Gregor DESCHWANDEN. 33-latek skoczył REWELACYJNIE – wylądował na 140,5 metrze i objął prowadzenie o 2 punkty przed Anze! Gregor był już pewny 3 podium w tym sezonie i świetnej sytuacji w TURNIEJU.
Jako przedostatni ruszył Michael HAYBOECK. Nowy rekordzista skoczni skoczył teraz dużo krócej i po lądowaniu na 137,5 metrze musiał nerwowo wyczekiwać not sędziowskich, które były niskie. Ostatecznie dzięki przewadze z 1 serii obronił się przed Anze LANISKIEM i o 0,7 punktu objął na ten moment 2 miejsce.
NOWOROCZNY konkurs zamykał Daniel TSCHOFENIG. 22-latek w pełni utrzymał nerwy na wodzy i po rewelacyjnej próbie na 143 metry, mimo słabszego lądowania WYGRAŁ KONKURS!!!
Triumf Daniela TSCHOFENIGA oznaczał zarazem objęcie przez niego po raz pierwszy w karierze prowadzenia w PUCHARZE ŚWIATA oraz objęcie prowadzenia w klasyfikacji 73.TURNIEJU 4 SKOCZNI!!!
W 73.TURNIEJU 4 SKOCZNI NA PÓŁMETKU, PO CZĘŚCI NIEMIECKIEJ LIDEREM JEST DANIEL TSCHOFENIG. O 7.9 PUNKTU ZA NIM PLASUJE SIĘ JAN HOERL, A KOLEJNE 0.8 PUNKTU WIĘCEJ TRACI STEFAN KRAFT. KLASYFIKOWANY NA 4 MIEJSCU GREGOR DESCHWANDEN TRACI 13.6 PUNKTU. W TOP10 są jeszcze J.A.FORFANG, P.PASCHKE, M.HAYBOECK, K.GEIGER, A.LANISEK oraz K.E.SUNDAL. Na rewelacyjnym 11 miejscu znajduje się Paweł WĄSEK.
PO DNIU PRZERWY INNSBRUCK I SŁYNNA BERGISEL – W PIĄTEK KWALIFIKACJE, A W SOBOTĘ KONKURS!
W noworoczny wieczór w OBERSTDORFIE na SCHATTENBERGSCHANZE w drugim i ostatnim konkursie wchodzącym w skład Turnieju Dwóch Nocy zawalczyły panie. Kolejny triumf odniosła Nika PREVC, która oczywiście wygrała cały Turniej. Podium uzupełniły wracająca po kontuzji Anna Odine STROEM oraz Eirin Maria KVANDAL, które pokonały faworytki gospodarzy na czele z Kathariną ALTHAUS-SCHMID.
Kolejne konkursy pań jeszcze w okresie świąteczno-noworocznym, ale już nie na skoczniach Turniejowych, bo w VILLACH.
01.01 (14:00) GARMISCH-PARTENKIRCHEN HS142
1.Daniel Tschofenig (Austria)
2.Gregor Deschwanden (Szwajcaria)
3.Michael Hayboeck (Austria) – REKORD SKOCZNI 145 METRÓW
4.Anze Lanisek (Słowenia)
5.Jan Hoerl (Austria)
6.Karl Geiger (Niemcy)










