MARCO ODERMATT NAJLEPSZY W 57 ZJEŹDZIE SASLONG W VAL GARDENA!!! -21.12.2024
—–>>MARCO ODERMATT NAJLEPSZY W 57 ZJEŹDZIE SASLONG W VAL GARDENA!!!
W VAL GARDENA/GROEDEN doszło do pierwszego z pięciu największych zjazdów w ramach PŚ. Był nim 57.SASLONG na trasie, która zawiera ogromne trudności w postaci przede wszystkim długiej wielbłądziej prostej oraz sekcją CIASLAT/KREISEL.
O tym triumfie marzył Marco ODERMATT, który wygrywał już w BORMIO, WENGEN oraz GA-PA. Wraz z drugim największym faworytem, Cyprienem SARRAZIN zostali umiejscowieni na samym końcu najwyżej rozstawionych i czekali na start z numerami odpowiednio 14 i 15.
Pogoda była perfekcyjna – około 8 stopni, praktycznie bezwietrznie, a na niebie brakowało chmur.
Jako pierwszy z ponad 60 graczy na trasę o klasycznej dla VAL GARDENY godzinie 11:45 ruszył trzeci w pierwszym zjeździe sezonu w USA, Miha HROBAT.
Młodszy z Słoweńców pojechał całą trasę agresywnie oraz bez większych błędów, chociaż CIASLAT/KREISEL mógł przejechać lepiej.
Kolejni dwaj zawodnicy mieli jedne z największych problemów z całej stawki. Najpierw z numerem 2 Matthieu BAILET popełnił ogromne błędy na CIASLAT i po ledwo wyratowaniu się przed niebezpieczeństwem stracił ogrom i czasu i prędkości.
Na mecie do Mihy HROBATA stracił ponad 2 sekundy, co przy fantastycznym poziomie dzisiejszych zawodów oznaczało 60 MIEJSCE!
Blaise GIEZENDANNER, który jechał jako kolejny dobrze zaczął i przed CIASLAT miał szansę wyjść na prowadzenie, jednak w drugiej połowie tej sekcji wyjechał bardzo szeroko i tylko zatrzymaniem się uratował się przed upadkiem.
4 zawodnik IGRZYSK OLIMPIJSKICH kontynuował po chwili jazdę, ale po zatrzymaniu czas został zatrzymany i Francuz został jedynym zawodnikiem, który nie ukończył 57.SASLONG.
Z numerem 4 do rywalizacji przystąpił fantastycznie utalentowany 23-letni Franjo von ALLMEN.
Młody Szwajcar, dla którego jest to dopiero 2 sezon z jazdą po tej trasie zaprezentował rewelacyjny przejazd i na mecie objął prawie pół sekundowe prowadzenie nad Mihą HROBATEM, który nie popełnił przecież dużo błędów! To oznaczało, że Franjo będzie dzisiaj bardzo wysoko.
Słabiej pojechały jadący tuż po nim rok starszy rodak, Alexis MONNEY.
Pierwszym z rozstawionej TOP10 na SASLONG wyruszył aktualny Mistrz Świata w SuperG, James CRAWFORD. Kanadyjczyk w kolejnym starcie w tym sezonie popełnił ogromny błąd w swoim przejeździe. I mimo, że jechał do popełnienia błędu bardzo dobrze, przez błąd na CIASLAT skończył całe zawody na 53 miejscu!
Następnie z bramki startowej umiejscowionej ponad 2000 metrów nad poziomem morza ruszył lider klasyfikacji zjazdowej po triumfie na inaugurację w BEAVER CREEK, Justin MURISIER. Szwajcar na mecie nie wyprzedził młodszego kolegi, ale przegrał z nim nie tak dużo, bo około 0,80 sekundy. Ale to przy dzisiejszych bardzo małych różnicach oznaczało ledwo załapanie się na 2 punkty do PŚ!
Jako 8 do walki ruszył Nils ALLEGRE. Francuz pojechał równie ryzykownie co rodacy, ale przy tym nie popełnił błędów i miał szansę na objęcie prowadzenia. Ostatecznie na linii mety przegrał o 0,02 sekundy! Jak się okazało, każda setna sekundy miała w sobotnie po południe wielką wagę.
Z numerem 9 na plastronie na trasę SASLONG wyjechał triumfator sprzed roku, Dominik PARIS. Największy faworyt gospodarzy po raz kolejny w tym sezonie nie pojechał na tyle szybko, by walczyć o interesujące go cele. Strata lekko ponad 1 sekundy była dzisiaj dużą i Dominik skończył dopiero 25!
Po słabych 3 pierwszych startach w tym sezonie na przełamanie dzisiaj liczył Vincent KRIECHMAYR, który ruszył jako 10. Niestety były dwukrotny MŚ popełnił ogromny błąd na wjeździe na najdłuższą prostą z wielbłądzimi garbami i stracił całą prędkość. Aż do dołu tracił kolejne setne sekundy i z stratą ponad 2 sekund skończył dzisiejsze zawody na 55 MIEJSCU.
Następnie na trasę wyjechał dwukrotny triumfator zjazdu na tej trasie, w tym jednego klasycznego, Bryce BENNETT. Amerykanin znów pokazał, że w zjeździe trzeba się z nim liczyć i aż do mety zagrażał liderowi. Ostatecznie wjechał na 3 miejscu z stratą 0,16 sekundy do Franjo von ALLMENA.
Tuż po nim na trasę ruszył wicemistrz Olimpijski w Super Gigancie, Ryan COCHRAN-SIEGLE, który pojechał jeszcze skuteczniej od swojego rówieśnika. Na mecie dokonał niesamowitej rzeczy, ponieważ wyszedł na 2 miejsce, co oznaczało, że z Franjo przegrał o 0,01 sekundy, a z Nilsem ALLEGRE wygrał o kolejne o 0,01 sekundy!
Bardzo blisko czołowej trójki, która mieściła się w 0,03 sekundy pojechał Cameron ALEXANDER. Brązowy medalista MŚ stracił na mecie 0,19 sekundy i również mógł liczyć na miejsce w TOP10.
I wtedy nadszedł czas na najlepszą dwójkę. Jako pierwszy, z numerem 14 do walki przystąpił MARCO ODERMATT. 39-krotny triumfator zawodów o PŚ od góry jechał bardzo blisko czasu swojego podopiecznego z treningów, ale jednak do niego tracił.
ODI wszystko wyjaśnił na CIASLAT, na którym ZNOKAUTOWAŁ rywali. Odrobił na nim prawie 1 sekundę oraz wyszedł na prowadzenie. Na ostatnim odcinku z skokiem na tle DOLOMITÓW nie popełnił błędu i na linii mety był najlepszy o 0,45 sekundy nad swoim rodakiem.
Radość Marco była bardzo duża!
Jako ostatni z rozstawionych, z numerem 15 do walki przystąpił Cyprien SARRAZIN. Francuz jechał ryzykownie, ale nie przekładało się to na taką prędkość, jakiej sam by chciał. Już przed CIASLAT tracił sporo setnych, a przecież by się liczyć musiałby przed nim mieć trochę zaliczki.
Na tej sekcji pojechał świetnie, bo uzyskał drugi wynik tylko za Marco ODERMATTEM, ale to było za mało by być nawet w TOP10. Francuz skończył dzisiaj na 17 miejscu.
Po kolejnym w tym sezonie słabym występie Floriana SCHIEDERA do rywalizacji z numerem 17 wkroczył wczorajszy triumfator, Mattia CASSE.
34-letni Włoch jechał świetnie i na górze miał przewagę nad Marco. Na CIASLAT jednak stracił za dużo i na metę wjechał z stratą 0,82 sekundy. To oznaczało dopiero 14 lokatę.
Duże szanse do CIASLAT na podium posiadał Stefan ROGENTIN. Szwajcar na jak się okazało decydujący fragment trasy wjechał z przewagą, jednak był na nim o ponad 1 sekundę wolniejszy i wyjechał na ostatni schuss z stratą ponad pół sekundy.
To było za dużo na miejsce na podium, chociaż stracił nie dużo, bo 0,23 sekundy skończył na 10 miejscu.
Dzisiaj każdy miał równe szanse i zawodnicy z dalszymi numerami postanowili to wykorzystać.
Najlepsze w tym sezonie przejazdy i wyniki uzyskali weterani stoków, którzy jechali jeden po drugim od numeru 29 do 31 – Adrien THEAUX finiszował ostatecznie na 20 miejscu, Christof INNERHOFER na 27, a Romed BAUMANN, który dotąd w tym sezonie nie miał praktycznie punktów po jeździe na granicy podium finiszował na 5 miejscu!!! Ostatecznie 38-latek skończył 7, bo wyprzedziło go jeszcze dwóch graczy.
Jeszcze bardziej podium zagroził starszy z Słoweńców, Martin CATER. Po nieudanych dotąd startach w tym sezonie były triumfator jednego zjazdu w PŚ na SASLONG walczył do samego końca o podium, do którego zabrakło mu 0,05 sekundy, a więc lekko ponad 1 metra! To oznaczało dla Martina 5 lokatę w całym 57.SASLONG.
Jednym z ostatnich, który wyruszył na trasę był utalentowany Austriak, Stefan EICHBERGER, który w tym sezonie znalazł się w kadrze A i w każdym starcie udowadnia, że była to dobra decyzja. 24-latek dzisiaj po CIASLAT nadal miał bardzo małą stratę i wydawało się, że wjedzie na 2 miejsce. Ostatecznie tak się nie stało, ale z stratą 0,52 sekundy skończył na 6 miejscu!!!
W drugiej dziesiątce znalazło się kilka młodych talentów m.in Lars ROESTI, Stefan RIESER, Luis VOGT czy Livio HILTBRAND. Kolejny dobry występ po kontuzji zanotował Brodie SEGER, który był 11, a o wiele lepiej niż w piątek wypadł Daniel HEMETSBERGER – Austriak skończył 12.
Jako 62 na trasę wyruszył zawodnik, który tutaj doznał bardzo rozległej kontuzji nogi – Felix MONSEN. Jedyny w konkurencjach szybkościowych Szwed pojechał rewelacyjnie i po słabszych 3 startach w tym sezonie dzisiaj dał sobie wiele radości. Na mecie Felix stracił 1,06 sekundy, co oznaczało 20 miejsce, egzekwo z Adrienem THEAUX.
Po przekroczeniu mety przez zawodnika z numerem 64 na plastronie, a był nim Estończyk Johan LUIK można było ogłosić oficjalnie pierwszy w SASLONG, a ogólnie 40 W KARIERZE TRIUMF MARCO ODERMATTA W PŚ przed Franjo von ALLMENEM, dla którego jest to drugie podium w karierze!!! Podium zamknął Ryan COCHRAN-SIEGLE, który stanął na nim po raz 3 i co ciekawe w PŚ czyni to tylko we Włoszech. O 0,01 sekundy za podium na 4 miejscu został Nils ALLEGRE.
Marco ODERMATT został po 10 zawodach po raz pierwszy w tym sezonie liderem klasyfikacji generalnej PŚ i może go już nie oddać do końca. Bardzo ważny w tej kwestii będzie NIEDZIELNY GIGANT SLALOM, który odbędzie się kilka kilometrów dalej w ALTA BADIA na bardzo trudnym stoku GRAN RISA. START OD 10:00!
21.12 (11:45) VAL GARDENA ZJAZD 57.SASLONG
1.Marco Odermatt (Szwajcaria) – 40 WYGRANA W PŚ
2.Franjo von Allmen (Szwajcaria)
3.Ryan Cochran-Siegle (USA)
4.Nils Allegre (Francja)
5.Martin Cater (Słowenia)
6.Stefan Eichberger (Austria)









