JAN HOERL WYGRYWA 2 KONKURS W LILLEHAMMER! – 24.11.2024
—–>>JAN HOERL WYGRYWA 2 KONKURS W LILLEHAMMER!
Na koniec ostatniej niedzieli listopada na już ośnieżonej dużej skoczni w LILLEHAMMER odbył się 2 z 29 konkurs PŚ.
W rozegranych wcześnie rano z powodu obaw przed opadami śniegu kwalifikacjach najlepszy tak jak w sobotę okazał się Jan HOERL. Do konkursu ponownie awansowała cała piątka Reprezentantów Polski. Największą niespodzianką był ponowny brak awansu Alexa INSAMA oraz Erika BELSHAWA.
Równo o 16:00 przy mrozie, ostro padającym śniegu oraz słabszym niż wczoraj wietrze ruszyła 1 seria konkursu. Kolejność startowa została ustawiona według klasyfikacji generalnej po sobotnim konkursie, a więc była kompletnie inna niż było to w końcówce zeszłego sezonu czy też jeszcze wczoraj.
W tych trudnych warunkach szybko stało się jasne, że granicą dobrego skoku dającą pewny awans będzie 120 metr. Pierwszy ten cel osiągnął wczoraj zdyskwalifikowany za strój Valentin FOUBERT. Francuz nie miał najmniejszego problemu z awansem.
Po raz kolejny bardzo słabo zaprezentował się Lovro KOS. Słoweniec wylądował praktycznie na buli.
Po pierwszy awans do 2 serii od 1 STYCZNIA 2020 ROKU skoczył Kevin BICKNER. Amerykanin, który kilka lat temu miał duże możliwości i osiągał już dobre wyniki potem najpierw miał pewne problemy z zdrowiem, a następnie zawiesił na ponad rok swoją karierę. Na szczęście dla siebie i kibiców gdy rozpoczęła się współpraca z Norwegami Kevin podjął decyzję o powrocie i po zeszłym sezonie spędzonym na oskakaniu w tym od razu wskoczył do TOP30!
Mimo wczorajszego słabego występu, braku punktów i porażki z młodszymi rodakami drugą szansę mimo nie wykorzystaniu drugiej kwoty krajowej otrzymał Robert JOHANSSON. Doświadczony Norweg dzisiaj jednak również na swoim domowym obiekcie nie zapunktował.
O wiele lepiej niż w sobotę zaprezentował się za to Mistrz Świata Timi ZAJC. Słoweniec przeskoczył punkt K umiejscowiony na 123 metrze skoczni Olimpijskiej i objął prowadzenie.
Jako 14 z belki startowej ruszył 4-krotny Mistrz Olimpijski, Simon AMMANN. 43-latek skoczył na tyle dobrze, że uzyskał ostatecznie awans do 2 serii. Simi potwierdza tym samym, że jest w tym momencie drugim Szwajcarem i nikt miejsca w kadrze za dawne sukcesy mu nie daje.
Kolejnym graczem z numerem 15 był KAMIL STOCH. Kolejny z największych sportowców w historii skoczył o pół metra dalej, 118,5 metrów. To dawało w tym momencie miejsce tuż za starszym rywalem i tym razem awans do serii finałowej z 29 lokaty.
Z zawodników, którzy w 1 konkursie nie zdobyli punktów w niedzielę dokonał tego jeszcze Vladimir ZOGRAFSKI.
Pierwszym klasyfikowanym w klasyfikacji generalnej był z numerem 23 Fatih Arda IPCIOGLU. Reprezentant Turcji skoczył tyle samo co Bułgar, ale otrzymał jak klasycznie już niższe noty za styl i musiał czekać na ruchy rywali.
Po chwili na prowadzenie wyszedł Stephan LEYHE.
W połowie 1 serii swój skok oddał Dawid KUBACKI. Brązowy medalista Olimpijski skoczył 115 metrów, co okazało się jednak trochę za krótką odległością do awansu.
Celu, jakim były kolejne punkty nie osiągnęli również następni na liście startowej Ren NIKAIDO i Markus EISENBICHLER. Wtedy właśnie awans zapewnili sobie Kamil STOCH oraz Vladimir ZOGRAFSKI.
W tym momencie w kolejce do 2 serii oczekiwali F.A.IPCIOGLU, M.EISENBICHLER oraz D.KUBACKI, ale TOP20 potwierdziła formę z soboty i już nikt awansu się nie doczekał.
Po pewny awans do 2 serii skoczyli Aleksander ZNISZCZOŁ i Paweł WĄSEK, którzy przekroczyli 125 metr.
Ponownie w TOP20 po 1 serii plasował się Artti AIGRO. Również w niej, a nie w TOP10 klasyfikowani byli Ryoyu KOBAYASHI, Marius LINDVIK czy też Michael HAYBOECK i Halvor Egner GRANERUD.
Pierwszym, który przekroczył 130 metrów był Manuel FETTNER. Wicemistrz Olimpijski osiągnął 132,5 metry i objął przed skokami ostatniej 12-stki prowadzenie.
Po chwili 2 metry bliżej lądował Andi WELLINGER, co dało mu 10 pozycję po 1 serii, tuż za Manuelem.
Z czołowej dziesiątki sobotnich zmagań tylko 2 zawodników nie znalazło się w TOP10 na półmetku w niedzielę – byli to Johann Andre FORFANG i Anze LANISEK którzy jednak na pewno w 2 serii mogli zaatakować, bo strata punktowa nie była wysoka.
Kolejną rewelacyjną próbę oddał 19-letni Tate FRANTZ – reprezentant USA po 1 serii był 6!!!
Nowy najlepszy rezultat 1 kolejki uzyskał Gregor DESCHWANDEN, który osiągnął 135 metrów i jako pierwszy przebił 130 punktów w nocie łącznej.
Po 7 lokatę na połowie rywalizacji skoczył K.E.SUNDAL.
Piąty od końca z 9 belki startowej ruszył Jan HOERL. Najlepszy w obydwoch sesjach kwalifikacyjnych gracz poleciał jeszcze 2 metry dalej od Szwajcara i objął ogromne prowadzenie – przewaga nad Gregorem wyniosła bowiem 8,5 punktów!
Jednak tuż po nim skakał ten, który chciał rewanżu na młodszych rodakach – Stefan KRAFT. Obrońca Kryształowej Kuli pofrunął jeszcze dalej na 139 metr, za co otrzymał 3×19! To dało prowadzenie i notę lepszą od Jana o 0,6 punktu.
Krócej od liderów, ale ciągle bardzo dobrze skoczył wczorajszy podiumowicz Maximilian ORTNER. 22-latek po skoku na 129,5 metra zajmował 8 miejsce po 1 serii.
Jako 49 do walki i to skutecznie ruszył Daniel TSCHOFENIG – lot na 136,5 metra dał mu notę niższą o zaledwie 1,5 punktu od S.KRAFTA i 3 miejsce.
Pierwszy raz w karierze 1 serię kończył najstarszy w historii lider Pucharu Świata – Pius PASCHKE. Reprezentant Niemiec znów skoczył rewelacyjnie i po udanym lądowaniu na odległość 136,5 metra był klasyfikowany na 4 miejscu, tuż za trójką Austriaków.
Po kilku minutach przerwy rozpoczęła się 2 seria 2 konkursu sezonu 2024/2025, a pierwszym który do niej przystąpił był Vladimir ZOGRAFSKI, który ostatecznie dzisiaj zdobył 2 punkty.
2 metry dalej, bo 119,5 metrów w 2 serii osiągnął Kamil STOCH. Nasz Orzeł dzięki temu awansował o 1 lokatę i skończył na 28 miejscu.
Jako pierwszy punkt konstrukcyjny w finałowej próbie w LILLEHAMMER przeskoczył Kevin BICKNER, co przyniosło 24 lokatę, najlepszą od 2019 roku.
Za Amerykanina spadli kolejno skaczący Philipp RAIMUND, współrekordzista skoczni Simon AMMANN oraz 25 lat młodszy od poprzednika na belce startowej Stephan EMBACHER.
Lider zmienił się po skoku Valentina FOUBERT. 22-letni Francuz potwierdził świetną dyspozycję i progres. Tym samym Francuz wywalczył drugie punkty PŚ w 2024 roku oraz całej karierze, ale dzisiaj był o 2 lokaty wyżej niż w lutowym WILLINGEN, bo 21!
Za zawodnika z COURCHEVEL spadli zarówno Paweł WĄSEK jak i Aleksander ZNISZCZOŁ, którzy tym razem nie przekroczyli 120 metrów. To na koniec konkursu dało odpowiednio 23 i 25 miejsce, a więc ponownie to Paweł był najlepszy z Orłów.
Po skokach 10 zawodników liderem został Fredrik VILLUMSTAD, który ten sezon zaczyna kompletnie inaczej niż zeszły, kiedy to mimo ciągłych szans nie mógł zapunktować. Dzisiaj tak jak wczoraj zajął miejsce w TOP20.
Norwega szybko po przerwie zastąpił Artti AIGRO. Reprezentant Estonii osiągnął 124,5 metra i zapewnił sobie również 2 finisz w czołowej dwudziestce z rzędu.
Drugi solidny skok z rzędu pamietając zwłaszcza o tych sobotnich wykonał Timi ZAJC. Słoweniec skoczył tyle co Estończyk i objął chwilowe prowadzenie.
Za niego spadli kolejno skaczący Michael HAYBOECK oraz Stephan LEYHE.
Z 16 lokaty po 1 serii podobnie jak wczoraj do TOP10 chciał wskoczyć Johann Andre FORFANG. Do tego zabrakło dzisiaj jednak kilku metrów – w 2 serii skoczył ponownie 127 metrów co dało ostatecznie awans, ale tylko o 2 lokaty.
A liderem był tylko kilkanaście sekund, gdyż o 0,3 punktu lepszą notę uzyskał Karl GEIGER. Niemiec mimo, że to nadal nie jest walka o najwyższe cele był z tego skoku zadowolony.
Z 14 miejsca do 2 próby przystąpił Ryoyu KOBAYASHI. Mistrz Olimpijski skoczył tym razem krócej i spadł o 3 lokaty w dół rankingu. Pamiętajmy, że Ryoyu skakał z grypą i na pewno nie jest w pełni sił.
Karla na prowadzeniu zmienił drugi z Mistrzów Olimpijskich, Marius LINDVIK, który jednak też 130 metrów nie przekroczył i ostatecznie nie przedarł się do TOP10.
Jeszcze dalej od tego celu, co oznaczało spadek za 26-letniego Norwega wypadli Anze LANISEK i Halvor Egner GRANERUD. Marius LINDVIK był więc liderem przed ostatnią 10-stką zawodników, z której jednak po raz kolejny nikt nie popełnił większego błędu.
Pierwszy z nich, Andreas WELLINGER jako pierwszy w 2 serii osiągnął granicę 130 metrów. To dało byłemu Mistrzowi Olimpijskiemu pewne prowadzenie i możliwość realnej walki o nawet 5 miejsce.
3 metry bliżej skoczył Manuel FETTNER. 39-latek przegrał z Andim, ale ostatecznie utrzymał 9 miejsce w konkursie.
O 1,5 punktu lepszą notę po chwili uzyskał 17 lat młodszy Maximilian ORTNER, co oczywiście zapewniało mu miejsce w czołowej ósemce.
Z 7 lokaty do ataku przystąpiła ostatnia szansa gospodarzy na podium w ten weekend, a więc Kristoffer Eriksen SUNDAL. 23-latek wylądował na 130 metrze i mimo słabszych not o 0,6 punktu wyprzedził Andiego.
Troszeczkę gorzej od tych zawodników w 2 serii zaprezentował się Tate FRANTZ, ale i tak 124,5 metra w dobrym stylu dało po raz drugi 10 miejsce!!!
Walkę o 5 miejsce kończył Gregor DESCHWANDEN. 33-letni Reprezentant Szwajcarii skoczył do tej pory najdalej, 132 metry i pewnie objął prowadzenie!
Jako pierwszy z TOP4, która miała dużą przewagę do walki ruszył Pius PASCHKE. 34-latek pofrunął na 136 metr i z wszystkimi notami po 19 punktów objął ponad 18 punktowe prowadzenie! Niemiec mógł teraz czekać, co zrobią Austriacy.
Po chwili metr bliżej wylądował Daniel TSCHOFENIG, który na dodatek miał trochę więcej odjęte za minimalny wiatr pod narty. To przy bardzo małej różnicy po 1 serii oznaczało, że liderem pozostał Pius PASCHKE.
Przedostatni w LILLEHAMMER do rywalizacji przystąpił Jan HOERL. Drużynowy Mistrz Olimpijski poleciał FANTASTYCZNIE NA 139,5 METR!!! Najdłuższy skok weekendu Austriak wykończył nie idealnym lądowaniem, ale sędziowie docenili rewelacyjną odległość i dużą trudność lądowania na bardzo miękkim, ciągle padającym śniegu. To dało 7,5 punktu przewagi nad Piusem.
Jako ostatni do walki tak jak w sobotę ruszył STEFAN KRAFT. I tak jak wczoraj w drugiej serii skoczył słabiej. Były Mistrz Świata w podobnych warunkach w 2 serii skoczył jak na skoki bezpośrednich rywali „tylko” 133,5 metra i było wiadome, że to Jan HOERL wygrał dzisiejszy konkurs, a Pius PASCHKE notuje 2 miejsce i utrzymuje prowadzenie w PŚ! A Stefan KRAFT ostatecznie o 0,7 punktu przegrał jeszcze z Danielem TSCHOFENIGEM i skończył ponownie na 4 miejscu!
Po solidnych konkursach w LILLEHAMMER bardzo dobrze widać, kto jest w jakim miejscu. Kolejne 2 konkursy indywidualne na bardziej lotnej skoczni w KUUSAMO, gdzie do skoczków dołączą już biegi narciarskie i kombinacja norweska i dojdzie do pełnego otwarcia sezonu zimowego 2024/2025!
24.11 (16:00) LILLEHAMMER HS140 2 Konkurs Indywidualny
1.Jan Hoerl (Austria)
2.Pius Paschke (Niemcy)
3.Daniel Tschofenig (Austria)
4.Stefan Kraft (Austria)
5.Gregor Deschwanden (Szwajcaria)
6.Kristoffer Eriksen Sundal (Norwegia)




—–>>DUBLET REPREZENTANTEK NIEMIEC W LILLEHAMMER!!!
W drugim konkursie sezonu na LYSGARDSBAKKEN rywalkom szans nie dały Katharina SCHMID-ALTHAUS oraz Selina FREITAG. Dla Mistrzyni Świata jest to pierwszy triumf w PŚ od prawie 2 lat, kiedy to wygrała również na tej skoczni. To dało jej również koszulkę liderki PŚ po 1 weekendzie.
Podium uzupełniła Reprezentantka Austrii Lisa EDER.
Kolejne zawody o Puchar Świata kobiet odbędą się dopiero za 3 tygodnie, ale za to będa to pierwsze w historii konkursy PŚ w Skokach Narciarskich w Chinach, a dokładnie na skoczni Olimpijskiej.




