ALEXANDER STEEN OLSEN NAJLEPSZY NA INAUGURACJĘ! DOMINACJA NORWEGÓW W SOELDEN! – 27.10.2024
ALEXANDER STEEN OLSEN NAJLEPSZY NA INAUGURACJĘ!!! DOMINACJA NORWEGÓW W SOELDEN!!!
W ostatnią niedzielę października, na początek czasu zimowego na lodowcu RETTENBACH w SOELDEN doszło do inauguracyjnego giganta slalomu mężczyzn.
Elektryzującym wydarzeniem były wielkie powroty. Po 2051 dniach od ostatniego startu podczas finałowego slalomu w SOLDEU 2019 na starcie stanął 67-krotny triumfator PŚ, 7-krotny zdobywca Kryształowej Kuli PŚ oraz kilkukrotny Mistrz Olimpijski i Mistrz Świata – MARCEL HIRSCHER.
Po ponad 500 dniach do walki przystąpił również fantastycznie utalentowany LUCAS BRAATHEN. Obaj wrócili jako reprezentanci innych niż do tej pory krajów – Marcel reprezentuje teraz Holandię, a Lucas Brazylię, a więc kraje pochodzenia jednego z rodziców.
Do walki z powodu kontuzji nie przystąpili tacy gracze jak Aleksander AAMODT KILDE, Marco SCHWARZ, Alexis PINTURAULT, Joan VERDU czy też Loic MEILLARD, który był nawet na liście dzisiejszego giganta, ale po porannej rozgrzewce uznał, że ból pleców jest zbyt duży.
Równo o 10:00 z bramki startowej ruszył Marco ODERMATT, który w zeszłym sezonie wygrał wszystkie giganty oprócz jednego, finałowego w którym wypadł z trasy.
Marco zaczął bardzo dobrze, w swoim stylu pokonywał kolejne bramki. Niestety na połowie odcinka EISFALL Marco stracił krawędź i nie zmieścił się w kolejną bramkę! Tym samym Mistrz Olimpijski na pierwsze punkty będzie musiał czekać co najmniej do piątku 6 grudnia.
Jako drugi do rywalizacji przystąpił Filip ZUBCIC. Reprezentant Chorwacji pojechał jak się okazało bardzo dobrze, gdyż ostatecznie po 1 przejeździe był 2 z małą stratą do lidera.
Minimalnie gorzej pojechał Henrik KRISTOFFERSEN.
Jedynym który pojechał lepiej od ZUBO okazał się ALEXANDER STEEN OLSEN. 23-letni Norweg tym samym znów stanął przed wyzwaniem, które w zeszłym sezonie było dla niego zbyt duże – wygrać prowadząc po 1 przejeździe.
Na metę nie dojechali najwięksi faworyci gospodarzy, Stefan BRENNSTEINER oraz Manu FELLER, którzy popełnili prawie identyczny błąd jak Marco.
Dobrych przejazdów nie brakowało, ale z powodu coraz bardziej miękkiej trasy warunki skutecznie utrudniały szansę na wejście do ścisłej czołówki.
Po 30 numerze na starcie stanęło 5 wielkich graczy, w tym dwóch, na których powrót wszyscy czekali. Jako 31 ruszył jeden z faworytów slalomu Linus STRASSER, który pojechał dobrze i awansował do TOP30 w gigancie.
Awans do 2 przejazdu uzyskał również jeden z wielkich faworytów konkurencji szybkościowych, Cyprien SARRAZIN. Tego celu nie osiągnął faworyt gospodarzy w kontekście zjazdów i supergigantów, Vincent KRIECHMAYR.
I wtedy nadszedł czas, by w bramce stanął zawodnik z numerem 34, którym był Reprezentant Holandii, Marcel HIRSCHER. Przy niesamowitym dopingu Marcel ruszył do walki na RETTENBACH. 35-latek w trudnych warunkach pojechał wystarczająco dobrze, by awansować do TOP30!
Po kilku minutach z numerem 41 w bramce startowej stanął Lucas BRAATHEN. Reprezentant Brazylii pojechał jak na te warunki bardzo dobrze i uzyskał 19 rezultat, co dawało dobrą pozycję na awans w 2 przejeździe!
Po ciężkim zeszłym sezonie do TOP30 w gigancie wreszcie awansował brązowy medalista z PYEONGCHANG Victor MUFFAT-JEANDET.
Powrót po kontuzji kompletnie nie powiódł się będącemu w kryzysie już przed nią byłemu Mistrzowi Świata Mathieu FAIVRE. Francuz pojechał daleko od TOP30.
Po 90 minutach przerwy na ustawienie i zapoznanie się z trasą 2 przejazdu równo o 13:00 czasu zimowego w bramce stanął 30 po 1 przejeździe Szwed William HANSSON, który dojechał do mety i zdobył od razu na inaugurację punkty PŚ.
Jako drugi do rywalizacji przystąpił MARCEL HIRSCHER. Mistrz, który jako pierwszy w nowożytnej erze wystartował w PŚ na swoich nartach VAN DEER minimalnie przegrał z Reprezentantem Szwecji, ale ostatecznie kilka miejsc awansował i skończył na 23 miejscu z stratą nie całej sekundy do TOP10.
Z 19 miejsca po 1 przejeździe do ataku przystąpił Lucas BRAATHEN. Lucas wykonał perfekcyjny przejazd, który okazał się najszybszym w 2 serii i na mecie wyszedł na pewne prowadzenie! Z radości na dole ściągnął narty i zatańczył dla kilkunastu tysięcy widzów!
Brazylijczyk prowadził aż do przejazdu swojego największego przyjaciela, Atle Lie MCGRATH! Spadnięcie z fotelu lidera w ogóle nie zasmuciło Lucasa, który szybko wybiegł do swojego rówieśnika by razem z nim cieszyć się tą chwilą!
Na górze pozostało wtedy już tylko 4 graczy. Norwegom nie zagroził rewelacyjny w zeszłym sezonie jak i teraz w 1 przejeździe 35-letni Thomas TUMLER, który wypadł z TOP10 m.in za świetnego Belga Sama MAES czy Timona HAUGANA.
Jako 28 w 2 serii do walki wyruszył HENRIK KRISTOFFERSEN. HENKA całą trasę był bardzo blisko młodszego rodaka, a na metę wpadł z najmniejszą możliwą różnicą 0,01 SEKUNDY, ale najważniejsze było dla niego to, że na jego korzyść!
Przedostatni wyzwanie 2 przejazdu podjął Filip ZUBCIC. Chorwat jechał blisko Norwegów, ale praktycznie w tym samym miejscu co pierwszym przejeździe Marco ODERMATT spadł za daleko poniżej bramki, co skończyło się przejechaniem po niej i upadek. Na szczęście Filipowi kompletnie nic się nie stało, ale dzisiaj skończył z 0 dorobkiem punktowym.
Po chwili na poprawienie przejechanych tyczek zgodę na start uzyskał ostatni zawodnik – ALEXANDER STEEN OLSEN. Triumfator slalomu w PALISADES TAHOE z 2023 roku chciał potwierdzić efekt letniej pracy również nad stroną mentalną i utrzymać prowadzenie.
Alexander od startu POWIĘKSZAŁ PRZEWAGĘ na swoim o 7 lat starszym rodakiem, by na płaskim, wolnym dolnym odcinku dołożyć jeszcze więcej setnych i ODNIEŚĆ TRIUMF!!! To oznaczało całe podium dla Norwegów, a przecież na 4 miejscu stanął Lucas BRAATHEN!
Cieszył się również wielki nieobecny Aleksander AAMODT KILDE. A przecież w TOP20 było jeszcze 2 innych – Timon HAUGAN i Rasmus WINDIGSTAD!
Teraz wszyscy wracają do treningów. KOLEJNA PRÓBA FORMY 16-17 LISTOPADA W LEVI! W Finlandii dojdzie do SLALOMU zarówno pań jak i po wielu latach panów!
27.10 (10:00/13:00) SOELDEN Gigant Slalom
1.Alexander Steen Olsen (Norwegia)
2.Henrik Kristoffersen (Norwegia)
3.Atle Lie McGrath (Norwegia)
4.Lucas Braathen (Brazylia) – POWRÓT PO 588 DNIACH
5.Alex Vinatzer (Włochy)
6.Zan Kranjec (Słowenia)
—
23.Marcel Hirscher (Holandia) – POWRÓT PO 2051 DNIACH











