DANIEL HUBER W FINALE W PLANICY NOKAUTUJE RYWALI I BIERZE KULĘ! OSTATNI ZJAZD ODWOŁANY – MARCO ODERMATT Z 4 KULAMI! 24.03.2024
-24 MARZEC 2024
DANIEL HUBER NOKAUTUJE RYWALI W FANTASTYCZNYM FINALE SEZONU W PLANICY! ALEKSANDER ZNISZCZOŁ TRZECI! PETER PREVC POŻEGNANY JAK PRZYSTAŁO NA KRÓLA!
W NIEDZIELĘ PALMOWĄ po 120 dniach wielkiej rywalizacji odbyło się równie wielkie zakończenie sezonu 2023/2024. Najlepszych 30-stu zdrowych i obecnych na miejscu zawodników Klasyfikacji Generalnej stanęło na starcie 32 konkursu sezonu.
Pod LETALNICĄ w PLANICY już od świtu gromadzili się kibice – każdy chciał zobaczyć na własne oczy wielki finałowy konkurs z ostatnim skokiem w karierze legendy SŁOWENII, Petera PREVCA.
Organizatorzy świetnie wykorzystali nagłe ochłodzenie, które przyszło w nocy wraz z lekkimi opadami śniegu, który przykrył zielone tereny wokół skoczni. Miękka nawierzchnia zeskoku po odpowiednim polaniu wodą, a następnie zmrożeniu przez lekki mróz stała się o wiele solidniejsza, ale zarazem nie zamieniła się w lodowisko.
To dawało szansę na dalekie i bezpieczne loty za 230 metr, a nawet dalej.
W bardzo szybkim tempie jeszcze przed 9:00 rano rozegrana została seria próbna, w której najdłuższy lot za 240 metr z najlepszą notą uzyskał Aleksander ZNISZCZOŁ! Na starcie nie stanął 4 gracz PŚ Jan HOERL, który jak się okazało całkowicie zrezygnował z startu w niedzielnym konkursie.
Zawodnicy po raz pierwszy od 3 marca skakali według kolejności z klasyfikacji generalnej PŚ.
Równo o 9:30 z 10 belki rozpoczął się konkurs, który był również ostatnim skomentowanym przez doświadczonego komentatora MARKA RUDZIŃSKIEGO. Pierwszy z belki ruszył Antti AALTO, który w generalnej zajmował dopiero 40 miejsce.
Fin okazał się jednym z zaledwie 4 zawodników, którzy nie przekroczyli punktu K.
Na świetny lot nie trzeba było czekać długo – pokazał go skaczący z numerem 2 Erik BELSHAW. 19-letni wicemistrz Świata Juniorów pofrunął na 219,5 metr i przez kilka minut pozostawał liderem.
Po chwili na 212,5 metra poleciał Benjamin OESTVOLD. Jeszcze dalej poleciał Junshiro KOBAYASHI – starszy z braci wylądował w świetnym stylu na 221 metrze! Z powodu dużej liczby punktów odjętych za wiatr i jeszcze nie obniżonej belce Junshiro przegrywał jednak z wieloma zawodnikami, którzy skoczyli bliżej.
Tuż po nim sygnał startu otrzymał wracający pod koniec zimy do formy Robert JOHANSSON. Multimedalista Olimpijski z PYEONGCHANG to, że jest coraz bliżej czołówki udowodnił lecąc na 239 METR!!! To dawało rewelacyjną 7 pozycję po całej 1 serii.
O wiele bliżej skoczył chyba zmęczony już najlepszym sezonem w karierze Niko KYTOSAHO.
Z numerem 7 do walki przystąpił jeden z dwóch Włochów, którzy mieli dzisiaj uroczyście kończyć sezon – ALEX INSAM. Niestety Giovanni musi przejść operację kolana.
Alex, który wreszcie może skakać na miarę swoich możliwości dzisiaj zaczął od 226,5 metrów, za co otrzymał noty po 19!
Przy ciągle liderującym Eriku z belki ruszył pierwszy z 4 Orłów w dzisiejszym w konkursie, Dawid KUBACKI. Dawid oddał skok na 194 metr, co niestety dawało ostatnią lokatę.
Tuż po nim do rywalizacji przystąpił Kamil STOCH, który celował w TOP10. Orzeł z Zębu oddał kolejną świetną próbę w ten ostatni weekend, lądując w rewelacyjnym stylu na 227,5 metrze! Kamil za ten skok otrzymał 2×20 oraz 3×19,5, co dawało prowadzenie o 6 punktów przed Amerykaninem.
Jako 10 z belki ruszył aktualny MŚ Piotr ŻYŁA, który dzisiaj przystąpił do walki z pełną energią, co od razu odbiło się na wyniku – Piter osiągnął 230 metr, co skutkowało pierwszym wybrzmieniem utworu o PLANICY i zdecydowanym prowadzeniem nad Kamilem.
Chwilę po skoku Piotra jury postanowiło obniżyć belkę na poziom 9, z którego do 200 metra nie doleciał Stephan LEYHE. Już po chwili Ren NIKAIDO pokazał, że i z tej belki można latać – utalentowany Japończyk osiągnął 224,5 metr, co oznaczało jego nowy rekord życiowy!
Następnie na po raz kolejny obniżoną, tym razem na poziom 8 belkę wkroczył najlepszy z Reprezentantów Polski tej zimy, Aleksander ZNISZCZOŁ. Po otrzymaniu znaku od Thomasa THURNBICHLERA Olek ruszył do walki. Niższa belka kompletnie nie przeszkodziła – Aleksander poleciał na 237 metr, co z tej belki oznaczało objęcie prowadzenia o aż 15 punktów nad Piotrem!
Po średniej próbie Gregora DESCHWANDENA, co stawiało go dopiero w 3 dziesiątce po 1 serii do walki przystąpił pierwszy z AUSTRIAKÓW – DANIEL HUBER.
Będący w fantastycznej formie Mistrz Olimpijski z drużyny miał szansę na triumf w turnieju PLANICA 7 oraz na małą kulę za loty.
Andreas WIDHOELZL podjął decyzję, że lepiej skoczyć bliżej, ale z dobrymi notami i zgłosił specjalne obniżenie belki na poziom 7.
Daniel musiał wylądować minimum na 228 metrze, z czym nie miał najmniejszego problemu – 31-latek pofrunął na 247 METR!!! Ta odległość, a do tego wszystkie punkty złożyły się na ogromną notę ponad 240 punktów i przewagę 23,7 punktu nad Aleksandrem ZNISZCZOŁEM.
Z powrotem 8 belki do walki przystąpił pierwszy z gospodarzy, Domen PREVC. 24-latek poleciał świetnie, na 233 metr co dało mu 3 lokatę po 1 serii.
Po serii fantastycznych lotów oglądaliśmy dwa krótsze w wykonaniu Karla GEIGERA (210m) oraz Anze LANISKA (199,5m), który skacze mimo upadku w piątkowym konkursie.
Z numerem 19 ruszył Manuel FETTNER. Najstarszy uczestnik dzisiejszego konkursu pofrunął na 226,5 metr, co dało świetne jak na loty u Manu 8 miejsce po 1 serii.
Tuż za niego wskoczył 17 lat młodszy rodak Daniel TSCHOFENIG.
Podobną odległość około 220 metra uzyskał otwierający TOP10 PŚ Pius PASCHKE, dla którego jest to najlepszy finisz sezonu w karierze.
Z numerem 22 do ataku przystąpił kolejny z gospodarzy, Lovro KOS. Napędzany 30 tysiącami widzów 24-latek pofrunął na 231,5 metr i również włączył się do walki o podium.
2,5 metra bliżej, a więc bez muzyki, ale za to z lepszymi notami poleciał Mistrz Olimpijski, Marius LINDVIK, który uplasował się tuż za Lovro na miejscu 7.
Jako 24 z belki ruszył Johann Andre FORFANG. Trzeci w piątek i sobotę Norweg chciał powalczyć z Danielem HUBEREM, ale ostatecznie po 1 serii dosyć sporo tracił do samego podium.
Skaczący 6 od końca Michael HAYBOECK oddał podobny lot do Norwega, a to dawało lokatę poza TOP10.
Gdy Michi jeszcze czekał na werdykt sędziów, emocje na cały czas elektryzujących trybunach sięgnęły zenitu – wszyscy wiedzieli, kto za chwilę usiądzie na belce startowej.
Był to PETER PREVC! Pero wystartowany przez asystentów Roberta HRGOTY szybko ruszył z belki, a następnie energicznie wybił się z progu. Triumfator piątkowej rywalizacji poleciał na 233,5 metr, co spowodowało szał na trybunach.
Pero wyszedł na 4 miejsce z małą stratą do podium, ale jednak do Daniela HUBERA dzisiaj tak jak wszyscy tracił sporo.
Przy nieobecności Jana bezpośrednio po Słoweńcu z belki ruszył Andi WELLINGER. 3 zawodnik tego sezonu skacze jak najlepiej może, ale widać, że brakuje mu sił na walkę o podium – teraz skoczył 219,5 metra, co dawało dopiero 14 lokatę.
Przedostatni z belki w 1 serii ruszył Ryoyu KOBAYASHI. Triumfator Turnieju 4 Skoczni skoczył zaledwie 205,5 metra i zajmował dopiero 23 miejsce, tuż za bratem.
1 serię kończył Stefan KRAFT, który jeśli chciał być spokojny o małą Kulę za loty musiał wyjść co najmniej na 2 miejsce za swojego kolegę. Stefan pofrunął na 230,5 metr, co w połączeniu z rewelacyjnymi notami dawało 4 miejsce, ale z stratą zaledwie 2,2 punktu do 3.Domena i trochę większą do DRUGIEGO PO 1 SERII ALEKSANDRA ZNISZCZOŁA!
Po 18 minutach przerwy, równo o 10:27 z belki 10 ostatnią serię tego sezonu rozpoczął DAWID. Nasz zawodnik oddał skok na 187,5 metr, co nie dawało szans na awans w tabeli. Dawid kończy ciężki sezon z jednym miejscem w TOP10, a wiec 8 lokatą w SAPPORO.
Przez chwilę była mała szansa na to, że Dawid jednak nie skończy ostatni, bo jeszcze o metr krócej skoczył Antti AALTO. Fin ostatecznie wyprzedził Dawida o 2,9 punktu.
W kolejnych minutach co chwilę zmieniało się prowadzenie – po swoich skokach na chwilę liderami byli Stephan LEYHE, Niko KYTOSAHO, Anze LANISEK oraz Benjamin OESTVOLD, który oddał pierwszy dłuższy lot na 217,5 metra.
On również nie był liderem dłużej niż kilkanaście sekund – z 23 lokaty do ataku przystąpił RYOYU KOBAYASHI. Drugi zawodnik Klasyfikacji Generalnej postanowił wykrzesać z siebie resztki sił i w ostatniej próbie zaprezentował ładną próbę na 232 metr. To dało pewne prowadzenie, które pozwoliło przez parę minut pozostać liderem.
Tuż po chwili z belki ruszył starszy brat, Junshiro, który oddał jednak trochę gorszy lot na 218,5 metr, co spowodowało spadek w tabeli.
Za Reprezentanta Japonii mimo bardzo podobnych, świetnych prób spadli nieźle kończący ogólnie ciężki sezon skokiem na 232 metr Karl GEIGER oraz lądujący na 229 metrze Gregor DESCHWANDEN.
Ryoyu musiał opuścić miejsce dla lidera po skoku 19 po 1 serii Erika BELSHAWA. 19-letni Amerykanin z obniżonej na poziom 9 przed jego próbą belki poleciał na 223 metry i wyszedł na prowadzenie, z czego był bardzo dumny.
Tuż za niego spadli po niezłych lotach na 225 i 223 metry Ren NIKAIDO oraz Alex INSAM. Sytuacja na czele zmieniła się po próbie KAMILA STOCHA.
3-krotny Mistrz Olimpijski poleciał na 223 metr i o 3 punkty wyprzedził 17 lat młodszego zawodnika z Steamboat Springs.
Drugą połowę finałowej serii otwierał Robert JOHANSSON. I dokonał tego w wielkim stylu – poleciał na 240 metr, a od wszystkich sędziów otrzymał noty po 19,5. To dało pewne prowadzenie o ponad 20 punktów przed Kamilem.
Za niego spadli dobrze kończący lotem na 231 metr dobry sezon Andreas WELLINGER, tyle samo skaczący Pius PASCHKE oraz osiągający 227 metrów Michael HAYBOECK.
Wtedy na obniżoną na 8 belkę wkroczył Piotr ŻYŁA. Warunki były bowiem coraz lepsze, wiało już prawie 2 m/s pod narty. Piotr po kilku sekundach ruszył w dół nowych sztucznych torów najazdowych i energicznie wyszedł z progu.
Po rewelacyjnym kilkusekundowym locie Piotr wylądował telemarkiem na 240 METRZE!! To przyniosło prowadzenie o kolejne prawie 10 punktów nad Robertem JOHANSSONEM, co na pewno dawało szanse na coś bardzo dobrego.
Za drugiego najstarszego zawodnika dzisiejszego finału spadli Johann Andre FORFANG, Daniel TSCHOFENIG oraz Manuel FETTNER, którzy wypadli na miejsca 11-12. Również za słabo, około 220 metrów poleciał Marius LINDVIK.
Piotr nadal prowadził, a na górze pozostawała już tylko 6 zawodników. Pierwszy wyruszył Lovro KOS. Jeden z drużynowych Mistrzów Świata wylądował o wiele za blisko, bo już na 215 metrze, co prawie wyrzuciło go z TOP10.
Całe trybuny podczas całego konkursu tworzyły niesamowitą atmosferę, ale w tym momencie znów temperatura jakby wzrosła ponad temperaturę wrzenia. Na górze już za chwilę po raz ostatni miał się pojawić PETER PREVC.
I tak też się stało. PERO po chwili ruszył i wszyscy wstrzymali oddech. Pero bardzo zaryzykował, widać było pewne turbulencje w powietrzu, ale doleciał na ŚWIETNĄ ODLEGŁOŚĆ, 226,5 METRA. Mimo nie przekroczenia 230 metra i tak oczywiście zagrano muzykę PLANICY, a na dole już czekała cała rodzina (oprócz Domena) oraz koledzy z kadry.
Peter przywitał się z każdym i razem czekali na werdykt, według którego Peter o 2,5 punktu przegrał z Piotrem! To oczywiście nie zatrzymało ekstazy na trybunach. Gdy Peter przeszedł za bramkę, do gratulacji ustawiła się cała kolejka wielkich rywali. PERO JESTEŚ WIELKI!
Sędziowie poza przyznaniem świetnych not na żywo stanęli w swoich oknach i wręczyli Peterowi noty po 22 punktu!
Po kilku minutach na belce zasiadł Stefan KRAFT. Triumfator PŚ jeżeli chciał zdobyć jako pierwszy 4 małą Kulę za loty musiał zaryzykować i wejść na podium.
Swoje zrobił w sposób rewelacyjny – pofrunął na 239,5 metr, za co otrzymał 20 oraz 19,5!!! To oznaczało, że Stefan wyprzedził Piotra i teraz już tylko mógł czekać na ostatnich zawodników.
Przy sięgającym zenitu dopingu fantastyczny lot na 238 metr oddał Domen PREVC! To oznaczało pewne podium dla Domena!!!
I wtedy miejsce na 8 belce zajął Aleksander ZNISZCZOŁ, który po otrzymaniu znaku od trenera T.THURNBICHLERA ruszył z jednym celem – skok na całego po PODIUM!!! I tak było – Olek pofrunął na 237,5 metra, co przy słabszym wietrze pod narty dało o 1,7 punktu lepszą notę łączną od Stefana KRAFTA, a więc PODIUM!!!
Niesamowita historia, Olek zdobył 2 podium w tym sezonie, w tym miesiącu oraz w całej karierze PŚ!!
Liderem nadal pozostawał Domen PREVC, ale do końca pozostał jeden gracz – Daniel HUBER. Sędziowie tym razem sami obniżyli mu belkę na poziom 6, a więc aż o 2 poziomy na raz.
Mimo bardzo niskiej belki i ogromnej stawki Daniel HUBER wytrzymał ciśnienie i poleciał na 242,5 metr lądując TELEMARKIEM!!! Za ten wyczyn otrzymał 20, 19.5 oraz 19, co oczywiście oznaczało TRIUMF na wagę triumfu w PLANICA 7 oraz małą Kulę za loty o 3 punkty przed Stefanem KRAFTEM!
Po wielu minutach oczekiwania rozpoczęły się ceremonie. Najpierw przyznano nagrody za dzisiejsze zawody, KTÓRE ODEBRALI DANIEL HUBER, DOMEN PREVC oraz ALEKSANDER ZNISZCZOŁ!!
Po odegraniu pierwszego hymnu AUSTRII, odbyła się krótka ceremonia turnieju PLANICA 7(6), podczas której Daniel HUBER otrzymał czek na 20 tysięcy franków szwajcarskich oraz 7 kilogramową czekoladę.
Następnie odbyło się wręczenie nagród najlepszym lotnikom tej zimy – Kryształowe medale otrzymali Peter PREVC oraz Stefan KRAFT, a małą Kryształową Kulę do góry wzniósł wzruszony Daniel HUBER.
Za parę minut doszło do ostatniej ceremonii indywidualnej, tej najważniejszej, a więc wręczenia nagród za całą zimę. Pierwszy na podium wszedł Andreas WELLINGER, potem Ryoyu KOBAYASHI, a na koniec Stefan KRAFT.
Najlepsi zawodnicy sezonu oraz Turnieju 4 Skoczni otrzymali Kryształowe Medale, a Stefan KRAFT do tego wzniósł 3 dużą Kryształową Kulę. Tym samym Stefan KRAFT został pierwszym zawodnikiem z obecnie skaczących który przekroczył liczbę 2 triumfów w Klasyfikacji Generalnej.
Na koniec wyszła cała ekipa AUSTRII, która zdobyła kolejny PUCHAR NARODÓW.
W klasyfikacji za loty Aleksander ZNISZCZOŁ kończy na świetnym 9 miejsce, a w klasyfikacji generalnej jako 19!
Tak zakończył się elektryzujący, niebezpieczny i intensywny sezon na 100 lecie sportu. Dzięki za śledzenie strony i zapraszam do działów z statystykami.











FINAŁOWY ZJAZD MĘŻCZYZN W SAALBACH ODWOŁANY Z POWODU OPADÓW MOKREGO ŚNIEGU. MARCO ODERMATT KOŃCZY SEZON Z 4 KULAMI!!!
Na utrzymywanej mimo wysokich temperatur przez fantastycznych organizatorów trasie, w niedzielę przyszedł czas na WIELKIE ZAKOŃCZENIE – najpóźniej zaplanowany zjazd o PŚ w historii.
Na liście startowej widniało 25 nazwisk – 24 najlepszych z PŚ bez Aleksandra Aamodta KILDE oraz Loic MEILLARD, który dzięki posiadaniu dużej ilości punktów ma prawo startu w każdej konkurencji. To oznaczało, że to właśnie Loic otrzymał ostatni 25 numer startowy i to właśnie drugi zawodnik PŚ miał zakończyć całkowicie sezon.
Zawodnicy o czasie wykonali ostatnią w tym sezonie inspekcję i już wtedy czuli, że będzie ciężko z zawodami – ciągle padał mokry śnieg, który dokonywał ogromnych szkód w bardzo delikatnej nawierzchni trasy.
Podczas przerwy między 1 a 2 serią w PLANICY jury wydało komunikat, że zjazd nie rozpocznie się szybciej niż o 12:00, ale do tego czasu odbędzię się kolejne spotkanie jury.
Już po finałowym konkursie skoczków na LETALNICY start zjazdu został ponownie opóźniony, tym razem na godzinę 13:00.
Na ten jeszcze jeden, ostatni pojedynek bardzo czekała cała FRANCJA – realne szanse na odebranie Marco jednej kuli miał oczywiście Cyprien SARRAZIN.
Nawierzchnia trasy, która przez wiele tygodni była utrzymywana w dobrym stanie ręcznie przez osoby funkcyjne (z powodu wysokich temperatur nie mógł wyjechać duży ratrak) przez opady została zniszczona.
Organizatorzy zrobili wszystko co mogli, ale nie było realnych szans na rozegranie zawodów, który były opóźniane do tego momentu, aż w PLANICY zakończyły się ceremonie nagród.
Kilka minut przed 13:00 zawody zostały oficjalnie odwołane, a zawodnicy dostali kilka minut na przygotowanie się do ceremonii.
Równo o 13:15 ruszyło przyznawanie nagród za klasyfikację zjazdową, w której po raz pierwszy w karierze triumfował Marco ODERMATT. Za nim z stratą 42 punktów uplasował się fantastyczny Cyprien SARRAZIN, a trzecią lokatę wywalczył Dominik PARIS.
Po kilku chwilach ruszyła ostatnia ceremonia sezonu dla najlepszych w Klasyfikacji Generalnej PŚ 23/24.
Na trzecim miejscu stanął ten, który okazał się najlepszy w wielkich walkach slalomowych – Manuel FELLER!!
Drugim zawodnikiem całego sezonu po fantastycznej końcówce jest Loic MEILLARD.
Po ponad 4 miesiącach walki z rekordową ilością odwołanych zawodów oraz rekordową ilością kontuzjowanych po rozegraniu 35 zawodów trzecią dużą Kryształową Kulę z rzędu rąk Johana ELIASCHA odebrał Marco ODERMATT!
Ostatecznie ODI kończy ten sezon z 4 różnymi Kulami, co czyni go dopiero 4 takim zawodnikiem w historii obok Hermanna MAIERA, Jean Claude KILLY oraz Pirmina ZURBRIGGENA!
Na koniec wszyscy obecni na miejscu SZWAJCARZY odebrali należny PUCHAR NARODÓW.
Miejmy nadzieję, że wszyscy, którzy odnieśli kontuzje w tym sezonie dojdą do pełni zdrowia.




SILNY WIATR UNIEMOŻLIWIŁ ROZEGRANIE FINAŁÓW NARCIARSKIEGO SLOPESTYLE W SILVAPLANA.
Na położonym wysoko CORVATSCH w SILVAPLANA po sobotniej rywalizacji na snowboardzie w niedzielę miały odbyć się ostatnie zawody w narciarstwie dowolnym.
Niestety pogoda jak w większości dni tego sezonu również i w ten ostatni była bardzo niespokojna i w niedzielę od rana wiał silny wiatr.
Organizatorzy i zawodnicy/zawodniczki walczyli o rozegranie finału, ale po kilkunastu minutach oczekiwania i braku poprawy zawody zostały odwołane.
Jako wyniki ostatnich zawodów użyto rezultatów z piątkowych kwalifikacji, w których minimalnie lepszą notę od faworytki gospodarzy Mathilde GREMAUD uzyskała Tess LEDEUX. Mimo tej porażki to Szwajcarka podczas ceremonii odebrała kolejną Kryształową Kulę.
U panów najlepszą notę w kwalifikacjach, a więc również wygraną w zawodach miał faworyt miejscowych, Andri RAGETTLI. Kryształowa Kula za slopestyle dla Reprezentanta USA Maca FOREHANDA.
CHARLOTTE BANKES PONOWNIE NAJLEPSZA W MT.ST.ANNE, ALE Z UPRAGNIONĄ KRYSZTAŁOWĄ KULĄ CHLOE TRESPEUCH! DOMINACJA ELIOTA GRONDIN NA FINALE ZIMY!!
Przy temperaturze poniżej zera stopni i słońcu na górze niedaleko QUEBEC CITY odbyły się ostatnie zawody sezonu w Snowboard Cross. Były to zarazem ostatnie w tym sezonie transmitowane zawody o punkty PŚ.
Ku wielkiej radości kibiców na górze świętej Anny najlepszy tak jak w sobotę okazał się nowy dominator, Eliot GRONDIN – Kanadyjczyk w całym PŚ triumfował ostatecznie o ponad 200 punktów nad Alessandro HAEMMERLE!
Tuż za zwyciężcą 5 z 12 zawodów tej zimy w wielkim finale finiszowali trzeci zawodnik Klasyfikacji Generalnej, Reprezentant Australii Cameron BOLTON oraz utalentowany 19-letni Reprezentant Niemiec, Leon ULBRICHT.
W rywalizacji pań małe szansę na obronę Kryształowej Kuli zachowywała Charlotte BANKES, ale musiała liczyć na dużego pecha Chloe. Nic złego nie miało miejsca i do finału awansowały obydwie, co oznaczało, że Chloe TRESPEUCH zapewnia sobię długo wyczekiwaną pierwszą w karierze Kryształową Kulę!
W ostatnim biegu sezonu triumfowała tak jak w sobotę Charlotte BANKES, druga była trzecia zawodniczka klasyfikacji generalnej Michela MOIOLI, a podium uzupełniła 20-letnia utalentowana Reprezentantka Australii Josie BAFF.
Po kilku minutach odbyły się wszystkie ceremonie, podczas których najważniejsze Kryształowe Kule do rąk własnych otrzymali Eliot GRONDIN oraz Chloe TRESPEUCH.
REKORDZISTA ŚWIATA SIMON BILLY ORAZ VALENTINA GREGGIO MISTRZAMI ŚWIATA W VARS!
W słynnym VARS w wysokich alpach francuskich odbył się decydujący przejazd trwających od wtorku MISTRZOSTW ŚWIATA w Narciarstwie Szybkim.
U panów w finałowej rywalizacji zabrakło wielkiego faworyta, Simone ORIGONE – Reprezentant Włoch został bowiem zdyskwalifikowany za wykrycie na jego nartach FLUORU! Jest to na pewno najbardziej dotkliwa dyskwalifikacja z tego powodu w tym 1 sezonie obowiązywania zakazu stosowania fluoru.
Z powodu nie idealnych warunków zawodnicy nie mogli ruszać z samej góry, a więc o próbie rekordu świata można było zapomnieć.
Ostatecznie po złoto sięgnął faworyt gospodarzy, obrońca tytułu i aktualny rekordzista świata Simon BILLY, który w niedzielny poranek uzyskał prędkość 231,43 km/h.
Drugi wynik i srebrny medal MŚ wywalczył Reprezentant Czech Radim PALAN, który uzyskał 230,57 km/h. Z brązem skończył Manuel KRAMER – Austriak przez fotokomórkę przejechał z prędkością 229,28 km/h, minimalnie pokonując swojego rodaka, Klausa SCHROTTSHAMMERA. TOP5 uzupełnił Tawny WAGSTAFF z Nowej Zelandii.
W rywalizacji pań tak jak w styczniowym PŚ nie brała udziału Britta BACKLUND. Pod nieobecność zazwyczaj dominującej Szwedki o złoto powalczyły Włoszka i Francuzka.
Mistrzynią została Valentina GREGGIO, która pojechała z prędkością maksymalną 226,42 km/h i o ponad 4 km/h pokonała Clea MARTINEZ. Brąz dla młodej Reprezentantki Szwecji Mathildy PERSSON.
NARCIARZE SZYBCY JAKO JEDYNI NIE SKOŃCZYLI OFICJALNEGO SEZONU – DO CZWARTKU 28 MARCA MAJĄ SIĘ ODBYĆ FINAŁOWE 2 KONKURSY O PUCHAR ŚWIATA.
UROCZYSTY POKAZ MISTRZÓW W MONTREALU ZAKOŃCZYŁ FINAŁOWĄ NIEDZIELĘ SEZONU 2023/2024.
W MONTREALU w niedzielny wieczór odbyły się ostatnie wydarzenie sportów zimowych sezonu 2023/2024 transmitowane w TV.
Podczas gali najlepsi zawodnicy MISTRZOSTW ŚWIATA w Łyżwiarstwie Figurowym pokazywali ciekawe kreacje oraz często niecodzienny styl.
Najwięcej braw zebrali Mistrzowie – Kaori SAKAMOTO, Ilia MALININ oraz pary – taneczna CHOCK/BATES i faworyci gospodarzy, para sportowa STELLATO-DUDEK/DESCHAMPS.
Każdy kto uczestniczył w tym wydarzeniu na pewno opuścił halę z uśmiechem na twarzy.




