tylkozimowe.pl

Wszystko o sportach zimowych

Puchar Świata 2023/2024 RELACJE

AUSTRIACKA DOMINACJA NA SKOCZNI DUŻEJ W TRONDHEIM! NIKA PREVC BLIŻEJ PŚ – 13.03.2024

-13 MARZEC 2024

STEFAN KRAFT WYGRYWA NA DUŻEJ SKOCZNI W TRONDHEIM!!! DOMINACJA AUSTRII! 5 ORŁÓW W 2 SERII!

Po rewelacyjnym konkursie na skoczni HS105, w środę zawodnicy ruszyli na nowy duży obiekt w kompleksie GRANASEN o rozmiarach K124 HS138. 28 konkurs walki o punkty PŚ 2023/2024 był 24 i ostatnim na skoczni dużej w tym sezonie.
Najpierw odbyły się 2 oficjalne treningi, w których najlepsi byli Ryoyu KOBAYASHI oraz Aleksander ZNISZCZOŁ, który skokiem na 143 metr ustanowił nieoficjalny rekord obiektu. Bardzo dobrze, bo 135,5 metrów skoczył w 1 treningu Kamil STOCH, po czym podjął decyzję, że ominie 2 trening.
Warunki dzisiaj były trochę gorsze niż we wtorek – padał deszcz, było cieplej i wiał trochę większy wiatr, chociaż nie było to nic podobnego do warunków z OSLO czy LAHTI.

Równo o 16:00 z 19 belki rozpoczęła się 1 seria, którą według kolejności turnieju RAW AIR rozpoczynał Kasperi VALTO.
Z numerem drugim z belki ruszył Noriaki KASAI. Wicemistrz Olimpijski przy jednym z większych wiatrów z tyłu skoczni skoczył 114 metrów, które dały na koniec 1 serii 39 miejsce.
Świetny skok jako pierwszy oddał Benjamin OESTVOLD – triumfator PK z zeszłego sezonu poleciał przy minimalnym wietrze pod narty na 131 metr i przez kilka minut prowadził w konkursie.
Kolejnym, który przekroczył punkt K był mający duże problemy z formą Karl GEIGER. Ten skok dał Reprezentantowi Niemiec upragniony awans do 2 serii, na który czekał od końca lutego.
Tuż po nim świetną próbę na 123,5 metr oddał Yevhen MARUSIAK. 23-letni Reprezentant Ukrainy dzięki temu wynikowi uzyskał w ostatniej szansie pierwszy awans do 2 serii na skoczni dużej w tym sezonie.
Z numerem 16 z belki startowej ruszył rekordzista starej skoczni Kamil STOCH. Nasz Orzeł pofrunął przy jednym z gorszych wiatrów w plecy na 124,5 metr, co dało dobrą 13 lokatę po 1 serii.
Następny do walki przystąpił Dawid KUBACKI, który również przy wietrze z tyłu poleciał na 127,5 metr, co dało przed serią finałową 9 LOKATĘ!
Kolejny z Orłów do walki ruszył Piotr ŻYŁA. Po wczorajszym słabym występie na skoczni, na której będzie bronić tytułu MISTRZOWSKIEGO dzisiaj skokiem na 127 metr wskoczył do 2 serii.
Tuż po 37-latku swój skok oddał 23-letni Philipp RAIMUND. Szósty we wczorajszym konkursie dzisiaj rozpoczął równie dobrze – po locie na 135,5 metrze wyprzedził bowiem Dawida i objął prowadzenie.
O wiele krócej niż na treningu, ale też w gorszych warunkach skoczył Aleksander ZNISZCZOŁ. Osiągnięcie punktu K dawało jednak pewny awans i to z TOP20.
Najlepszą dwudziestkę RAW AIR praktycznie na jego półmetku otwierał Daniel TSCHOFENIG. 21-letni Austriak poleciał w pięknym stylu na 135 metr! Oczywiście objął prowadzenie, a jego przewaga wynosiła aż 10 punktów!
W dobrych warunkach, przy słabym wietrze z tyłu zielone światło otrzymał 19 w całym turnieju Maciej KOT. 2-krotny triumfator konkursów PŚ skoczył 124,5 metra i z 27 miejsca awansował po raz 4 z rzędu do finału.
Po świetnym wtorku gorzej poszło Halvorovi – obrońca Kryształowej Kuli skoczył zaledwie 120,5 metra i odpadł wraz z Giovannim BRESADOLĄ, Robertem JOHANSSONEM czy Domenem PREVCEM z dalszej rywalizacji.
Wkrótce z numerem 34 na belce zasiadł RYOYU KOBAYASHI, który musiał kontynuować dobrą passę i dzisiaj najlepiej znów odnieść triumf. Niestety przy mocniejszym wietrze z tyłu nie zrobił wszystkiego perfekcyjnie i wylądował tylko na 126,5 metrze. To skutkowało miejscem w drugiej dziesiątce.
Po chwili o 4 metry dalej poleciał Gregor DESCHWANDEN, który stanął po raz pierwszy od miesiąca przed szansą na podium.
Jako 38 do walki dołączył ROMAN KOUDELKA. 34-letni Czech po wczorajszym 9 miejscu dzisiaj postanowił odpuścić treningi i skupić się na ostatnim w tym sezonie konkursie, gdyż zgodnie z planem w tym sezonie nie weźmie udziału w rywalizacji w lotach narciarskich.
Koudi niestety przy mocniejszym wietrze z tyłu skoczni popełnił błąd na progu i skoczył zaledwie 117 metrów, co spowodowało pierwszy brak awansu do 2 serii od loteryjnego konkursu w WIŚLE przed 2 miesiącami! Roman wraz z młodymi trenerami dokonał w tym sezonie fantastycznego progresu, którego prędkość przeskoczyła ich oczekiwania i na pewno w kolejnych dwóch najważniejszych sezonach będzie mocny!
Kolejny klasowy skok oddał Anze LANISEK – przy wietrze podobnym do tego, który miał na początku konkursu Noriaki KASAI Słoweniec skoczył 125 metrów. To jednak właśnie dzięki dodanym punktom dało miejsce w TOP10.
Tylko na awans do 2 serii z 3 dziesiątki skoczyli Timi ZAJC, Ren NIKAIDO i Manuel FETTNER.
Na 126 metrze wylądował Michael HAYBOECK, co dawało mu już sporą stratę do młodszych rodaków.
Bardzo krótko, bo na 119,5 metrze wylądował Andi WELLINGER, co prawie wyrzuciło go z 2 serii – awansował do niej o zaledwie 0,9 punktu!
Po skoku na 125 metr tak jak wczoraj zamiast atakować podium walczyć o TOP10 mógł tylko Marius LINDVIK.
4 od końca do walki przystąpił Peter PREVC. Przy wietrze, za który otrzymał 12 punktów Słoweniec poleciał 128 metrów, co stawiało go na dobrym miejscu do walki o choćby 3 miejsce.
Lepiej jednak skoczył Jan HOERL – 4 zawodnik PŚ, a w turnieju 3 wylądował na 130,5 metrze, co pozwoliło objąć 2 miejsce, przegrywał tylko z Danielem TSCHOFENIGIEM.
Jako przedostatni przy ostrym dopingu dość licznie jak na dzień roboczy ruszył Johann Andre FORFANG. 28-latek poleciał świetnie, uzyskał 133 metry. Nie wyprzedził jednak Jana HOERLA, gdyż otrzymał mniej punktów za wiatr. Jego strata do Jana, a więc podium wynosiła jednak tylko 0,1 punktu.
Po raz ostatni w tym sezonie jako 50 w 1 serii skakał Stefan KRAFT. Lider PŚ skoczył najdalej, 137,5 metrów!!! Jednak zrobił to przy o wiele słabszym wietrze z tyłu skoczni i mimo, że objął prowadzenie, jego zaliczka nad 9 lat młodszym rodakiem wynosiła zaledwie 0,2 punktu!

 

Transmisja, obiekty oraz tempo i poziom zawodów stały na wysokim poziomie.
Tak jak we wtorek, a więc już o 17:01 z 20 belki 2 serię ruszył Andreas WELLINGER. Trzeci zawodnik PŚ poprawił się i wylądował na 130 metrze, ale to przyniosło awans o zaledwie 2 lokaty.
Tyle samo skoczył kolejny z TOP10 PŚ, Lovro KOS, co również nie przyniosło mu spodziewanego awansu.
Następny do walki przystąpił Yevhen MARUSIAK. Zawodnik z regionu Ivano-Frankivska oddał jedną z najlepszych prób w sezonie, skoczył bowiem 132 metry i to w dobrym stylu, dzięki czemu wyszedł na prowadzenie!
Kolejnym, który chciał wyjść na prowadzenie był Maciej KOT. Niestety zawodnik z ZAKOPANEGO oddał jeden z najkrótszych skoków konkursu, lądując już na 111,5 metrze. To oznaczało finalnie 30 miejsce i ponownie 1 punkt PŚ.
Atak o parę lokat więcej zanotował Ren NIKAIDO – 22-letni Reprezentant Japonii poleciał na 134 metr i przy zasłużonych notach 18,5/19 awansował na 20 miejsce.
Jako pierwszy z sklasyfikowanych na 24 miejscu wielkich zawodników ruszył Karl GEIGER. Brązowy medalista Olimpijski oddał najlepszy skok od kwalifikacji do 2 konkursu w SAPPORO – przeskoczył skocznię, lądując na 140 metrze, co oznaczało oczywiście rekord skoczni.
Reprezentant Niemiec awansował na 16 lokatę, najlepszą właśnie od 2 konkurs w Japonii.
Następnie niestety gorzej w również dobrych warunkach, przy nawet lekko wiejącym wiatrem pod narty skoczył Piotr ŻYŁA – w takich okolicznościach 127 metrów przyniosło spadek na przedostatnie miejsce przed Macieja.
Niewielki awans w tabeli zanotowali Manuel FETTNER, Timi ZAJC, a na tym samym 21 miejscu skończył Alex INSAM. Spadek z 20 na 26 miejsce zaliczył natomiast skaczący po przerwie technicznej Niko KYTOSAHO, który jednak nadal pozostaje w gronie zawodników z kompletem skoków w RAW AIR.
Z 19 pozycji ostro zaatakował Benjamin OESTVOLD. Norweg pofrunął na 134 metr i o 1,7 punktu wyprzedził Karla.
Na 24 miejsce spadł Erik BELSHAW, który dzięki kolejnym punktom w klasyfikacji generalnej awansował już na 37 miejsce i nie jest bez szans w walce nawet o konkurs finałowy w PLANICY.
Tuż po wicemistrzu świata juniorów z belki ruszył medalista sprzed lat, Aleksander ZNISZCZOŁ. 30-latek poprawił się o 5 metrów, co i tak nie dało awansu, a spadek o 1 miejsce w tabeli i 18 miejsce.
W połowie 2 serii swój ostatni skok na dużej skoczni w tym sezonie oddał Marius LINDVIK. Mistrz Olimpijski skoczył 134,5 metra i mógł stanąć na dłuższą chwilę w miejscu dla lidera.
Po skoku na 130,5 metra Pius PASCHKE również awansował, na 11 miejsce, które zajął egzekwo z OESTVOLDEM.
Junshiro KOBAYASHI po skoku na 127,5 metra wyleciał z TOP20.
Jako 13 od końca do rywalizacji przystąpił KAMIL STOCH. Nasz Mistrz mógł liczyć na pierwsze TOP10 w tym sezonie, niestety po skoku o 1 metr dłuższym niż starszy z braci spadł na 19 miejsce.
Następnie na komfortowej belce nowej skoczni w TRONDHEIM zasiadł Ryoyu KOBAYASHI, który musiał ostro zaatakować, najlepiej pod rozmiar skoczni. Niestety skoczył tyle samo co brat. Dzięki punktom za wiatr nie spadł jednak aż tak daleko, skończył jednak i tak dopiero 14, co dawało szansę na ogromne odskoczenie w PŚ Stefanowi KRAFTOWI.
O wiele lepiej w drugiej serii wypadł Michael HAYBOECK, który poprawił się o aż 11 metrów i teraz wylądował na 137 metrze, co skutkowało wyraźnym prowadzeniem nad Mariusem!
Ostatnią dziesiątkę ponownie otworzył Anze LANISEK. W przeciwieństwie do wczorajszego konkursu, tym razem z niej nie wypadł i zajął ostatecznie 9 miejsce, a w tym momencie 3.
Tuż po Słoweńcu z belki ruszył DAWID KUBACKI! Brązowy medalista Olimpijski w drugiej serii skoczył jeszcze lepiej, bardzo ładnie stylowo i dosyć daleko, bo 130,5 metrów. Najważniejsze, że Dawid wreszcie pokazał po skoku radość, a więc wreszcie jest lepiej! Ta próba ostatecznie dała 14 miejsce, egzekwo z Ryoyu, co jest najlepszym wynikiem od SAPPORO.
Ósmy od końca ruszył ten, który tylko przez pecha do warunków nie walczy w całym turnieju – Daniel HUBER. Austriak, który na dobre rozkręcił się już po sezonie przerwy w drugiej serii podbił stawkę skokiem na 138 metrów, czym wyprzedził o ponad 7 punktów Michiego!
Kolejny piękny skok oddał Peter PREVC, jednak 135 metrów było za mało na Daniela. Za Austriaków i Słoweńca spadł Gregor DESCHWANDEN, który i tak może zaliczyć ten konkurs do najbardziej udanych od miesiąca, dzięki czemu wraca do TOP15 PŚ.
Z 5 miejsca z małą stratą do 3 lokaty ruszył Philipp RAIMUND. Zawodnik z OBERSTDORFU pofrunął DALEKO na 136,5 metra ALE NIE USTAŁ SKOKU! Philipp na szczęście nic sobie nie zrobił i od razu pokazał złość. To oznaczało spadek na 13 miejsce.
Po kilku chwilach pozwolenie na wkroczenie na belkę otrzymał Johann Andre FORFANG. Po kilku kolejnych sekundach zawodnik z TROMSOE ruszył do ataku po podium, do którego tracił 0,1 punktu.
Przy świetnym dopingu Norweg PRZESKOCZYŁ o 1 metr skocznię, ALE TUŻ PRZED LINIĄ SĘDZIOWSKĄ UPADŁ! Johann również szybko wstał, ale oczywiście spadł w tabeli na 8 miejsce.
Z niższej, 19 belki do walki przystąpił Jan HOERL. Niższy najazd nie przeszkodził mu w skoczeniu na 138 metr! Noty otrzymał rewelacyjne, co oczywiście dało prowadzenie i pewne podium!
Po paru sekundach z góry ruszył Daniel TSCHOFENIG. Brązowy medalista MŚ z drużyny przy jednych z najgorszych warunków w całym konkursie skoczył 132,5 metra i po bardzo długim oczekiwaniu zdobył pierwsze w tym sezonie, pierwsze od prawie dokładnie roku podium!
Ostatni skok na skoczni dużej w sezonie 2023/2024 oddał Stefan KRAFT. Lider PŚ przy łagodniejszym wietrze z tyłu osiągnął 134 metry i znów wszyscy musieli czekać na decyzję sędziów. Ostatecznie znów dzięki rewelacyjnym notom Stefan KRAFT odniósł po raz 12 w tym sezonie wygraną, dzięki czemu w klasyfikacji generalnej powiększa przewagę do ponad 300 punktów, co kończy realną walkę o Kryształową Kulę.
Fantastyczny konkurs Austriaków, którzy zajęli pierwsze 4 miejsca – takie osiągnięcie na tak wysokim poziomie, jaki panuje w skokach jest bardzo trudne do realizacji, jest to dopiero 3 taka sytuacja w historii PŚ! Do Pucharu Narodów Austria zdobyła prawie tyle, ile zdobywa się za wygraną w drużynówce!
Austriacy na koniec rywalizacji na skoczniach dużych przypięczętowali wszystkim, kto jest tej zimy zdecydowanie najlepszy i to we wszystkich kategoriach, a Norwedzy fantastycznie zdali przedmistrzowską próbę nowych skoczni, które tak jak przetestowane w grudniu trasy biegowe są rewelacyjne.

A to nie koniec TRONDHEIM – w ten weekend na tych obiektach odbędą się FINAŁY PŚ w Kombinacji Norweskiej!

SKOCZKOWIE WRACAJĄ NA POŁUDNIE KRAJU DO VIKERSUND – PRZED NIMI JUŻ TYLKO I WYŁĄCZNIE LOTY.

 

 

NIKA PREVC BLIŻEJ KRYSZTAŁOWEJ KULI, EIRIN MARIA KVANDAL RAW AIR.

Wieczorem odbył się 4 od końca w tym sezonie konkurs PAŃ. Zawodniczki miały problem z osiąganiem solidnych odległości i w 1 serii punkt K osiągnęły tylko liderki. Prowadziła zwyciężczyni porannych kwalifikacji Eirin Maria KVANDAL, ale tuż za nią plasowały się Nika PREVC i Eva PINKELNIG.
W drugiej serii Nika PREVC podjęła udany atak i to 19-letnia Słowenka wygrała pierwszy raz od stycznia, a dzięki temu, że druga była E.M.KVANDAL, a dopiero trzecia Eva PINKELNIG, Nika po serii porażek wreszcie powiększyła przewagę w PŚ, która wynosi prawie 200 punktów.
A do końca rywalizacji pań pozostały 3 konkursy – w sobotę i w niedzielę pierwsze w historii rywalizacje o punkty PŚ na lotach narciarskich i finał na normalnej skoczni w PLANICY, który po bardzo silnych staraniach Słoweńców został dodany do kalendarza 21 marca.

Udostępnij

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

tylkozimowe.pl
tylkozimowe.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.