LOVRO KOS I TEAM AUSTRIA NAJLEPSI W LAKE PLACID! JOHANNES KLAEBO I KRISTINE SKISTAD NAJSZYBSI W CANMORE! JARL MAGNUS RIIBER Z 70 TRIUMFEM, M.ODERMATT I L.GUT NAJLEPSI W GIGANTACH – 10.02.2024
-10 LUTY 2024
LOVRO KOS WYGRYWA PO RAZ PIERWSZY W KARIERZE, RYOYU KOBAYASHI GONI STEFANA KRAFTA!
W LAKE PLACID w sobotę jedyny raz w całym roku odbyły się 2 konkursy rangi PŚ. Rano odbył się konkurs indywidualny, a wieczorem konkurs drużynowy par.
Na termometrach od rana było na plusie, a do tego szczególnie na progu wiatr dawał o sobie znać.
Pierwsza seria rozpoczęła się o 9:15 czasu lokalnego (15:15 czasu europejskiego).
Rozpoczęli ją Rumunowie, którzy i dzisiaj nie zajęli ostatnich lokat – D.A.CACINA skończył na 44 miejscu, a M.A.SPULBER na 49 pozycji.
Fantastyczny lot oddał skaczący jako 4 Sindre JOERGENSEN – młody Norweg osiągnął rozmiar skoczni i dzięki temu zdobył dzisiaj pierwsze punkty w karierze.
Nasze Orły skoczyły prawie według oczekiwań – Aleksander ZNISZCZOŁ, Piotr ŻYŁA i Dawid KUBACKI polecieli około 120 metra, co dawało im po 1 serii miejsca koło TOP20.
Niestety słabiej, a więc inaczej niż w kwalifikacjach skoczył Kamil STOCH – Nasz Mistrz wylądował zdecydowanie za krótko i odpadł zajmując 41 miejsce. Do drugiej serii nie awansował również Paweł WĄSEK.
Po 1 serii prowadził kończący ją Stefan KRAFT, ale różnice zgodnie z rozmiarami skoczni nie były ogromne – drugi CLEMENS AIGNER tracił około 4 punkty, a tuż za nim plasował się Ryoyu KOBAYASHI. Na dobrej pozycji do ataku był triumfator kwalifikacji Lovro KOS, Michael HAYBOECK czy Andi WELLINGER i Ren NIKAIDO.
Po ponad kwadransie ruszyła druga seria 17 konkursu sezonu. Kilku zawodników podjęło w niej udany atak.
Aleksander ZNISZCZOŁ po skoku na 129 metr z 22 lokaty awansował ostatecznie na 6 miejsce! Dawid KUBACKI skończył konkurs podobnie jak 1 serię, a więc pod koniec TOP20. Piotr ŻYŁA uplasował się w trzeciej dziesiątce.
Po rewelacyjnym locie, podobnym do Olka bardzo długo właśnie przed Polakiem prowadził Daniel HUBER. Wyprzedził go Marius LINDVIK, który podbił stawkę – pofrunął najdalej w ten weekend, na 133 metr!
Felix HOFFMANN, Sindre JOERGENSEN, Alex INSAM czy też Giovanni BRESADOLA nie wyprzedzili tej trójki, ale na pewno mogli być z tego konkursu zadowoleni – Niemiec i Norweg odnotowali najlepsze wyniki w karierze, a Giovanni takowy wyrównał, gdyż zajął dzisiaj 8 MIEJSCE – tak jak w ENGELBERGU 2022. Alex INSAM zajął ostatecznie 12 miejsce.
Marius LINDVIK pozostawał ciągle liderem, również po skoku choćby Andreasa WELLINGRERA.
Wyprzedził go dopiero Lovro KOS! Następny z belki ruszył Michael HAYBOECK, ale ostatecznie przegrał nie tylko z Lovro KOSEM, ale też z Mariusem LINDVIKIEM i nie po raz pierwszy zajął na koniec 4 miejsce.
Trzeci od końca ruszył Ryoyu KOBAYASHI – triumfator 72.TURNIEJU 4 SKOCZNI musiał zaatakować, by dzisiaj znów pokonać Stefana KRAFTA i odrobić kolejne punkty PŚ.
Ryoyu skoczył 122 metry przy gorszych warunkach i wydawało się, że wyjdzie na prowadzenie. Ostatecznie przegrał o 0,8 punktu z L.KOSEM, który stał się pewny pierwszego w tym sezonie podium.
Nerwów nie utrzymał Clemens AIGNER – zawodnik z TOP10 72.TCS nie wykorzystał szansy na pierwsze podium w PŚ, skoczył zaledwie 108,5 metra i spadł aż do trzeciej dziesiątki!
Na górze został wtedy już tylko lider PŚ, Stefan KRAFT. 3-krotny Mistrz Świata nie stanął jednak dzisiaj po raz kolejny na podium – po ogromnych problemach za progiem wylądował na 104 metrze i spadł na 24 miejsce!!!
To oznaczało pierwszy triumf w karierze Lovro KOSA przed odrabiającym kolejne 73 punkty w PŚ Ryoyu KOBAYASHIM oraz Mariusem LINDVIKIEM!

AUSTRIACY WYGRYWAJĄ KONKURS PAROWY O 0,2 PUNKTU! WŁOSI NA 5 MIEJSCU, ORŁY W LAKE PLACID NA 7.
Bez serii próbnej, równo o 17:00 czasu lokalnego (23:00 czasu europejskiego) ruszył trzeci w tym sezonie konkurs drużynowy, a drugi w formacie par.
Na starcie stanęło 11 ekip, a więc każda, również RUMUNIA była pewna minimum 20 punktów do PN.
Po 1 serii tym samym nikt nie odpadł, a w grze o podium pozostawała 7 drużyn, w tym POLSKA, która po dwóch równych skokach Dawida KUBACKIEGO oraz Aleksandra ZNISZCZOŁA plasowała się na 2 miejscu!
W drugiej serii Nasze Orły po słabszej próbie Dawida zaliczyły spadek na 7 miejsce, które dało jednak i tak awans do 3 serii. Na czele mieliśmy NORWEGIĘ, AUSTRIĘ oraz NIEMCY, a za nimi z pewną stratą JAPONIA, WŁOCHY oraz SŁOWENIA.
TOP8 uzupełniła SZWAJCARIA, a odpadli FINOWIE, AMERYKANIE i RUMUNI, którzy nie przekroczyli w żadnej z prób 100 metrów, jednak swój cel spełnili – zdobyli 20 punktów.
Ostatnia seria rozpoczęła się już w niedzielę czasu europejskiego. Drugi słabszy skok oddał Ren NIKAIDO, przez co praktycznie pewny stał się już skład podium, nie znana była jego kolejność.
Drugi średni skok oddał Dawid – nie przekroczył bowiem punktu K115. Przed ostatnią zmianą na prowadzeniu była NORWEGIA, ale NIEMCY i AUSTRIA tracili pojedyncze punkty.
Po świetnym skoku Gregora DESCHWANDENA, a słabszym A.ZNISZCZOŁA Szwajcaria zbliżyła się do POLSKI, ale to jednak Orły zajęły 7 lokatę.
Na 6 miejscu po słabszych skokach Lovro KOSA SŁOWENIA. Walkę o 4 miejsce wygrał dla JAPONII Ryoyu KOBAYASHI, ale i tak dla ITALII 5 miejsce jest świetną nagrodą za obranie bardzo dobrego kierunku.
Walkę o triumf otworzył Andreas WELLINGER, który poleciał na 128 metr!!! To dawało ogromne szanse triumfu dla Team GERMANY. Stefan KRAFT po chwili skoczył słabiej, bo 123 metry. Ostatecznie o 0,2 punktu AUSTRIA utrzymała się na prowadzeniu!!!
Wtedy do walki ruszył ostatni zawodnik dnia, Johann Andre FORFANG, jednak wylądował zaledwie na 118,5 metrze, co zrzuciło NORWEGÓW na 3 miejsce.
Stefan KRAFT i Michael HAYBOECK wygrywają więc konkurs parowy. Ważne wydarzenie dla Stefana KRAFTA, który kończy sobotę jednak z lepszym humorem.
W NIEDZIELĘ KONKURS INDYWIDUALNY – START O 9:15 (15:15).

JOHANNES KLAEBO ORAZ KRISTINE SKISTAD WYGRYWAJĄ SPRINT STYLEM DOWOLNYM W CANMORE!!!!
W CANMORE odbyły się 22 biegi sezonu, sprinty stylem dowolnym. Na starcie nie zabrakło prawie żadnych wielkich graczy, u pań z powodu urazu nie wystartowała Emma RIBOM.
W kwalifikacjach najlepsze czasy uzyskali Mistrzowie Olimpijscy – Jonna SUNDLING oraz Johannes KLAEBO.
Równo o 13:00 czasu lokalnego (21:00 czasu europejskiego) ruszyły ćwierćfinały. Atmosfera przy trasie była znakomita.
U pań nie doszło praktycznie do żadnej niespodzianki, odpadały mocne zawodniczki, ale jednak bardziej od dystansów – do TOP12 nie awansowała Victoria CARL, Rosie BRENNAN czy Kerttu NISKANEN.
U panów awansu dalej nie uzyskał Federico PELLEGRINO, który po błędzie wyjechał prawie z trasy, stracił wiele czasu i potem mógł już tylko spokojnie dobiec do mety.
Odpadł też drugi w kwalifikacjach Michael HELLWEGER, ale najwięksi faworyci nie mieli problemów z awansem do półfinałów.
W półfinałach u pań walki nie brakowało. W pierwszej gonitwie wszystko rozstrzygnęło się na końcówce długiej prostej – bezpośredni awans uzyskały Linn SVAHN oraz Kristine SKISTAD, a minimalnie na 3 i 4 miejscu uplasowały się Laura GIMMLER czy też Jonna SUNDLING. Odpadły Frida KARLSSON, która i tak zrobiła znów dobry wynik w sprincie oraz Nadine FAEHNDRICH.
Jak się okazało, Mistrzyni Olimpijska i Niemka odpadły z dalszje rywalizacji – drugi półfinał był 2 sekundy szybszy, a wygrała go Tiril U.WENG przed prowadzącą od początku (tak samo jak w ćwierćfinale) Jessie DIGGINS. Z 3 i 4 miejsca właśnie z tego biegu awansowały Johanna HAGSTROEM i Maja DAHLQVIST. Odpadły Mathilde MYHRVOLD oraz Julia KERN.
U panów pierwszy bieg z Johannesem KLAEBO i Lucasem CHANAVAT znów okazał się o wiele wolniejszy. Na bardzo długiej ostatniej prostej doszło do upadku Johana HAEGGSTROEMA. Szwed według jury upadł przy udziale Lucasa CHANAVAT i Francuz mimo, że ten bieg wygrał został usunięty z finału i sklasyfikowany na 12 miejscu!
Ostatecznie z tego biegu awansował Edvin ANGER, który na finiszu minimalnie przegrał z drugim Johannesem KLAEBO.
Drugi półfinał był szybszy o prawie 10 sekund, a więc awansowała cała pierwsza czwórka – Janik RIEBLI, Elia BARP, Erik VALNES oraz Even NORTHUG. Również z lepszymi czasami od pierwszego biegu dobiegli Richard JOUVE oraz Paal GOLBERG.
WIELKI FINAŁ PAŃ przyniósł wielkie emocje. Po pierwszej połowie dystansu, gdy skończyły się podbiegi zawodniczki na zjazdach jakby czekały na rywalki, by tylko nie prowadzić przy wyjściu na ostatnią prostą.
Wszystko rozstrzygnęło się więc na ostatniej prostej, a tam z przodu zostały Kristine SKISTAD i Maja DAHLQVIST – z tej dwójki lepsza okazała się NORWEŻKA, która wygrała po raz drugi w tym sezonie. Maja po raz drugi stanęła na podium.
Trzecie miejsce wyrwała Linn SVAHN, która tym samym przerywa serię 4 triumfów z rzędu, ale utrzymuje prowadzenie w klasyfikacji sprinterskiej. Dalej dobiegły J.HAGSTROEM, Jessie DIGGINS i Tiril WENG.
WIELKI FINAŁ PANÓW okazał się jeszcze większą rozgrywką taktyczną – na podbiegach nikomu nie udało się zaatakować i na zjazdach kompletnie nikt nie chciał prowadzić grupy. Bieg finałowy był wolniejszy od najszybszego o prawie 20 sekund!
Na wyjeździe spod wiaduktu i wjeździe na ostatnią prostą błyskawicznie przyspieszył Johannes KLAEBO, który jak wiemy rewelacyjnie zjeżdża, a w pierwszej części ta prosta prowadzi trochę w dół.
W momencie rozpoczęcia ostatecznego finiszu Johannes miał parę metrów przewagi nad Erikiem VALNESEM, którą utrzymał aż do samej mety!!! Johannes KLAEBO wygrywa po raz 75 w karierze!!!
Erik VALNES drugi, a trzeci młody Szwed Edvin ANGER, który przecież bez dyskwalifikacji L.CHANAVAT w finale by nie biegł! Jest to jego drugie podium w karierze, tym sezonie i w tym roku.
Poza podium Even NORTHUG, pierwszy raz biegnący w TOP6 Elia BARP oraz Janik RIEBLI.
W NIEDZIELĘ BIEGI MASOWE NA 20 KILOMETRÓW, TYM RAZEM STYLEM KLASYCZNYM!!!


JARL MAGNUS RIIBER WYGRYWA PO RAZ 70. W PŚ!!! KRISTJAN ILVES PONOWNIE DRUGI W OTEPAA!
W OTEPAA odbył się 16 w tym sezonie konkurs Kombinacji Norweskiej. Po wczorajszej masówce, dzisiaj rozegrano klasyczny GUNDERSEN na 10 km.
Po skoku prowadził KRISTJAN ILVES. Gospodarz na trasę biegu wyruszył przed Johannesem LAMPARTEREM oraz Jarlem Magnusem RIIBEREM. Za liderem PŚ wyruszyli bracia RETTENEGGEROWIE.
Po starcie biegu, który ruszył o 15:45 czasu lokalnego (14:45 czasu europejskiego) już na 1 kilometrze cała piątka biegła razem. Z tyłu M.FRITZA i F-J.REHRLA szybko dogonił i zostawił Johannes RYDZEK.
Wydawało się, że Niemiec ma dzisiaj szansę na walkę o podium, ale mimo upływów kilometrów nie zmniejszał 20 sekundowej straty do TOP5 i tak już zostało praktycznie do końca.
Z tyłu goniła grupa pod przewodnictwem J.GRAABAKA, Ilkki HEROLI oraz J.L.OFTEBRO.
Na kolejnych kilometrach najczęściej w pierwszej grupie prowadził Stefan RETTENEGGER, który mimo zapraszania rywali do współpracy rzadko otrzymywał zmianę.
Na początku ostatniej pętli doszło do przyspieszenia, którego nie wytrzymał Thomas RETTENEGGER i w grze została czwórka.
Na ostatnim kilometrze próbę ataku podjął Johannes LAMPARTER, jednak Jarl i Kristjan przypilnowali Austriaka. Trochę stracił jedynie Stefan RETTENEGGER, który musiał ponieść koszt długiego prowadzenia.
Wszystko rozstrzygnęło się na stadionie – na prowadzenie wyszedł wtedy Jarl Magnus RIIBER, a zaraz za nim w kręty finisz wkroczył Kristjan ILVES.
Ostatecznie Jarl Magnus RIIBER wygrał o 0,04 sekundy! Dla Jarla jest to 70 WYGRANA W PŚ, a w tym sezonie 13 wygrana i 16 podium w 16 konkursie!
Tysiące kibiców było dumnych z Kristjana, który po raz drugi stanął w ten weekend na podium i to tylko i wyłącznie za Mistrzem. Podium tak jak w piątek uzupełnił Johannes LAMPARTER.
Czwarty dobiegł Stefan RETTENEGGER, a TOP5 zamknął Johannes RYDZEK, który znów skończył wysoko, ale poza podium. Na 6 miejscu był już Joergen GRAABAK, który na finiszu dorwał T.RETTENEGGERA.
W Estonii rywalizowały również panie – w 12 konkursie sezonu za wczoraj zrewanżowała się Ida Marie HAGEN, która odniosła pewny triumf. Drugie miejsce dla prowadzącej po skoku Haruki KASAI, a trzecia była Gyda Westvold HANSEN.
W generalnej Ida ma 100 punktów przewagi nad Gydą, a do końca pozostały 3 konkursy – następny w niedzielę, a potem dopiero 9 MARCA w OSLO.
W NIEDZIELĘ OSTATNI KONKURS W LUTYM – JARL MAGNUS RIIBER JEŚLI WYGRA Z S.RETTENEGGEREM, ZAPEWNI SOBIE ODZYSKANIE KRYSZTAŁOWEJ KULI!!!

MARCO ODERMATT NAJLEPSZY W BANSKO! 6 WYGRANA W 6 GIGANCIE SEZONU MISTRZA!
W Bułgarii rywalizują najlepsi alpejczycy świata. W sobotę odbył się 6 gigant slalom. Na starcie stanęli wszyscy najlepsi, zdrowi zawodnicy z Marco ODERMATTEM na czele.
Warunki do jazdy mimo wysokiej temperatury były dobre – trasa została przygotowana bardzo twardo, dzięki czemu wytrzymała trudy zawodów.
Pierwszy przejazd, który ruszył o 10:30 czasu lokalnego (9:30 czasu europejskiego) był bardzo wyrównany.
Na półmetku prowadził Marco ODERMATT, ale nie jak zazwyczaj nokautująco – około 0,40 sekundy tracił Alexander STEEN OLSEN, a lekko ponad pół sekundy tracili Manuel FELLER, Filip ZUBCIC, Loic MEILLARD czy Zan KRANJEC. Znów z większą stratą plasował się Henka KRISTOFFERSEN.
Z trasy, przy bardzo dobrym początku przejazdu wypadł Andorczyk Joan VERDU.
DRUGI PRZEJAZD ruszył o 13:30 czasu lokalnego (12:30 czasu europejskiego). O pierwsze punkty w tym sezonie, a nawet w karierze walczyli brat Adama ANDREAS ZAMPA oraz Australijczyk Harry LAIDLAW.
Australijczyk po raz kolejny pokazał dużą szybkość, ale wypadł z trasy i ostatecznie punktów nadal nie zdobył. Słowak dojechał i parę ich zdobył.
Kilka miejsc awansował Gino CAVIEZEL, który gdyby nie popełnił błędu na końcówce mógłby skończyć wyżej.
Z drugiej dziesiątki próbę ataku podjął Atle Lie MCGRATH – 23-latek niestety jako jedyny zawodnik w drugim przejeździe upadł i prawie na samej końcówce wpadł w siatki. Norweg trzymając się za rękę szybko wstał – to nic groźnego.
O wiele lepiej w drugim przejeździe pojechał Henka KRISTOFFERSEN – Norweg z 10 miejsca awansował na 6 lokatę.
Zan KRANJEC wyprzedził Henrika o tyle samo, ile on Loica MEILLARDA – równo 0,02 sekundy! Słoweńca wyprzedził tuż po chwili Stefan BRENNSTEINER, który podczas ostatnich zawodów rozegranych w Bułgarii stał na podium.
Z Austriakiem przegrał Filip ZUBCIC, który z 4 miejsca spadł dopiero na 9 lokatę, przegrywając jeszcze z doświadczonym Thomasem TUMLEREM.
Trzeci od końca ruszył praktycznie nieomylny w tym sezonie MANUEL FELLER. Austriak i tym razem pojechał świetnie, bez nerwów i skutecznie – o 0,21 sekundy wyprzedził rok starszego rodaka i był już pewny kolejnego podium.
Jako przedostatni do walki ruszył 22-letni Alexander STEEN OLSEN. Norweg wreszcie nie wypadł z trasy, chociaż było tego blisko na samym dole. Ostatecznie objął prowadzenie o 0,17 sekundy nad MANU i mógł już tylko czekać na ODI.
MARCO ruszył energicznie, jakby znów musiał gonić jak w ostatnim gigancie w SCHLADMING, kiedy to wygrał z 11 miejsca.
Jadąc jako 30-sty przy dodatniej temperaturze Szwajcar wykręcił trzeci czas 2 przejazdu i z prawie 1 sekundową przewagą odniósł KOLEJNY TRIUMF!!! W gigancie jest tym samym nadal niepokonany!
W NIEDZIELĘ WIELKA WALKA W SLALOMIE, PO RAZ PIERWSZY U ALBERTA POPOVA!

LARA GUT WYGRYWA W SOLDEU O 0,01 SEKUNDY Z ALICE ROBINSON I ZOSTAJE LIDERKĄ PŚ.
Na stoku AVET znanym z finałów PŚ odbyły się pierwsze w lutym zawody pań. 27 walka o punkty PŚ odbyła się ponownie bez Mikaeli SHIFFRIN, która nadal odczuwa skutki upadku z CORTINA D’AMPEZZO.
Stawka gigantowa, która była pełna faworytek została ostro osłabiona – oprócz Mikaeli na starcie nie stanęły przecież Sofia GOGGIA, Petra VLHOVA, Michelle GISIN, Wendy HOLDENER czy Valerie GRENIER.
Warunki niespodziewanie były bardzo dobre – w Pirenejach obecnie jest bowiem zdecydowanie chłodniej niż w ALPACH, a na dodatek trasa została przygotowana tak jak w BANSKO, a więc bardzo twardo.
Pierwszy przejazd wygrała ta, która go rozpoczynała – rozkręcająca się od 20 dni Marta BASSINO. Włoszka dokonała ogromnych zmian po JASNEJ, które od razu przynoszą efekt.
Różnice były jednak minimalne, wręcz jak w slalomie panów – druga FEDERICA BRIGNONE traciła 0,03 sekundy, a trzecia ALICE ROBINSON przegrywała zaledwie 0,11 sekundy.
Dopiero na 9 miejscu uplasowała się Lara GUT, która jednak traciła tylko około pół sekundy. Tuż przed nią była Sara HECTOR, Zrinka LJUTIC, AJ HURT czy też Thea Louise STJERNESUND.
Na rewelacyjnym 14 miejscu, a więc podobnie jak po 1 przejeździe w KRONPLATZ plasowała się Magdalena ŁUCZAK. Trochę dalej, bo na 25 miejscu egzekwo z Simone WILD i Neją DVORNIK znalazła się Maryna GĄSIENICA-DANIEL.
Do mety nie dojechało mało zawodniczek i żadnej na szczęście nic się nie stało. Niestety nadal bez TOP30 w już 9 gigancie w tym sezonie pozostały Andrea ELLENBERGER i Hanna ARONSSON ELFMAN.
DRUGI PRZEJAZD ruszył o 13:30. Po lepszym drugim przejeździe jadąca teraz jako czwarta Maryna awansowała na 18 miejsce.
Magdalena ŁUCZAK w ANDORZE, będąc w jeszcze lepszej sytuacji niż w KRONPLATZ tym razem dojechała do mety i chociaż że troszeczkę spadła, to wystarczyło na 19 miejsce!
Fantastyczny przejazd wkrótce wykonała Ricarda HAASER. Austriaczka wreszcie do prędkości, której nie zgubiła dodała skuteczność.
Do mety nie dojechała Elisabeth KAPPAURER, a dotarła na nią, ale po upadku Lara COLTURI, przez co została zdyskwalifikowana.
Austriaczka prowadziła bardzo długo, bo aż do przejazdu atakującej z 11 lokaty Miny Fuerst HOLTMANN. Norweżka wyprzedziła medalistkę MŚ z kombinacji zaledwie o 0,10 sekundy.
Różnice po drugim przejeździe pozostawały niewielkie.
Jako 9 od końca z bramki ruszyła Lara GUT. Szwajcarka jechała od góry rewelacyjnie, ale na samej końcówce tak jak wiele zawodniczek już w pierwszym przejeździe i w drugim również miała problem z nierównością.
Liderkę klasyfikacji giganta tak mocno podbiło, że prawie wypadła z trasy. Ostatecznie GUT wyratowała sytuację i tak objęła prowadzenie, ale nie o 1 sekundę, a o 0,41 sekundy.
Na 11 i 9 miejsce spadły odpowiednio Paula MOLTZAN i Sara HECTOR, która prawie wyleciała w miejscu problemów GUT.
Jako szósta od końca na trasę wyruszyła AJ HURT. 23-letnia Amerykanka pojechała znów rewelacyjnie, do tego na dole nie popełniła błędu. Do prowadzenia zabrakło 0,15 sekundy.
Na 10 miejsce wypadła jadąca jako kolejna ZRINKA LJUTIC.
Na górze pozostały 4 zawodniczki – pierwsza do walki wyruszyła Thea Louise STJERNESUND. Norweżka w miejscu, gdzie na zeszłorocznym finale przegrała tylko z Mikaelą pojechała najlepsze zawody w tym sezonie i w tym momencie uplasowała się na 3 miejscu.
Szybko na trasę ruszyła Alice ROBINSON. Nowozelandka od góry jechała bardzo dobrze i utrzymywała pół sekundy zaliczki. Na samym dole pojechała lepiej niż GUT i wydawało się, ze obejmie prowadzenie – na linii mety okazało się, że zabrakło 0,01 SEKUNDY.
Przedostatnia ruszyła FEDE BRIGNONE. Włoszka popełniła jednak na końcówce duży błąd – udało jej się utrzymać w linii przejazdu, ale kosztowało ją to podium – wskoczyła tylko na 4 miejsce, z stratą 0,22 sekundy do GUT.
Sobotnie zawody zamykała Marta BASSINO. Mistrzyni Świata w SuperG od góry traciła więcej niż FEDE czy Alice. Dół miała niezły, ale do podium jeszcze dzisiaj zabrakło – przegrała o 0,32 sekundy i zajęła tak jak w CORTINA 6 miejsce.
LARA GUT tym samym wygrała dzisiejsze zawody i o 5 punktów wyprzedziła Mikaelę w Klasyfikacji Generalnej. Alice ROBINSON w miejscu, gdzie przed 5 laty na finałach zdobyła pierwsze podium dzisiaj stanęła na nim po raz 4 w tym sezonie.
Podium uzupełniła AJ HURT, dla której jest to drugie podium w tym sezonie i w karierze.
JUTRO SLALOM, PIERWSZY RAZ OD 2011 ROKU BEZ MIKAELI I PETRY!!! KAŻDA BĘDZIE CHCIAŁA WYKORZYSTAĆ TĄ JEDYNĄ SZANSĘ NA TRIUMF! START O 10:30.

STURLA HOLM LAEGREID MISTRZEM ŚWIATA W NOVE MESTO NA MORAVE!
W Czechach przy +10 stopniach odbyła się pierwsza indywidualna konkurencja panów – SPRINT.
Po wczorajszej dominacji Francuzek dzisiaj tego samego mieli, chcieli i dokonali NORWEDZY.
Bardzo blisko złota mimo pudła był Johannes BOE, jednak na ostatnim kilometrze odczuł przebiegnięte dodatkowe metry i wykorzystał to Sturla HOLM LAEGREID!!!
To właśnie Sturla został Mistrzem Świata przed Johannesem BOE oraz Vetle Sjaastadem CHRISTIANSENEM.
W NIEDZIELĘ BIEGI POŚCIGOWE!!!
MISTRZOSTWA ŚWIATA JUNIORÓW W PLANICY – BRĄZOWY MEDAL POLAKÓW W KONKURSIE DRUŻYNOWYM W SKOKACH!
W PLANICY w przedostatni dzień MŚJ odbyły się biegi indywidualne, sztafeta w kombinacji norweskiej oraz konkurs drużynowy panów w skokach.
W skokach fantastyczny sukces naszych juniorów – dzięki wyrównanej czwórce Tymoteusz AMILKIEWICZ, Łukasz ŁUKASZCZYK, Klemens JONIAK oraz Marcin WRÓBEL POLSKA zdobyła BRĄZ!!!
Złoto dla AUSTRIAKÓW, srebro dla NIEMCÓW.
W biegach indywidualnych na 10 kilometrów stylem klasycznym rywalizowała kategoria do lat 23. U panów tryplet NORWEGÓW – Mathias HOLBAEK przed Martinem MOERKIEM oraz Edvardem SANDVIKIEM.
U pań triumf Helen HOFFMANN przed Nadją KAELIN oraz Maertą ROSENBERG. Dopiero 5 miejsce, a więc tak jak w biegu masowym bez medalu skończyła wielka faworytka, Margrethe BERGANE.
W sztafecie kombinatorek norweskich złoto dla JAPONEK, które na końcówce wygrały z sztafetą USA. Brąz dla AUSTRII.
W NIEDZIELĘ OSTATNI DZIEŃ RYWALIZACJI – W SKOKACH KONKURS MIESZANY, W KOMBINACJI SZTAFETA PANÓW, A W BIEGACH SZTAFETY MIESZANE.





