tylkozimowe.pl

Wszystko o sportach zimowych

Puchar Świata 2023/2024 RELACJE

SŁOWENIA I NIEMCY MISTRZAMI ŚWIATA NA KONIEC MŚ. MARCO I LARA GUT NAJLEPSI W SUPERG. JOHANNES KLAEBO I JESSIE DIGGINS TRIUMFUJĄ W GOMS. DOMINACJA JARLA M.RIIBERA – 28.01.2024

-28 STYCZNIA 2024

SŁOWENIA MISTRZEM ŚWIATA W LOTACH NA KULM!

W BAD MITTERNDORF na skoczni KULM tak jak w całych ALPACH pogoda wreszcie dopisała bez wyjątków. W ostatni dzień rywalizacji o jedyne medale MŚ FIS w tym roku stulecia sportu doszło do konkursu drużynowego.
Na starcie stanęło 9 ekip, zabrakło niestety WŁOCHÓW. Wreszcie normalnie przeprowadzono serię próbną, która potwierdziła, że faworytami do złota są Austriacy i Słoweńcy.
Równo o 14:00 1 serię z belki 23 otworzył lotem na 207,5 metr Erik BELSHAW. W POLSCE pierwszy skakał Aleksander ZNISZCZOŁ, który oddał świetny lot ponad 220 metrów i dawał bliski kontakt z faworytami.
Po 1 kolejce prowadziła Reprezentacja Niemiec przed Słowenią, Austrią, Polską, Norwegią, Japonią, USA, Szwajcarią i Finlandią.
W drugiej kolejce wreszcie zobaczyliśmy Kamila STOCHA. Nasz Mistrz pofrunął 211 metrów, dzięki czemu przewaga nad Norwegią została powiększona.
Ekipy z przodu jednak uciekły, gdyż Peter PREVC poleciał 226 metrów, Karl GEIGER trochę niespodziewanie aż 224,5 metra, a Manu FETTNER, który miał ogromnego pecha do wiatru w piątek poleciał 218,5 metra.
Nadal liderem pozostawał Team GERMANY.
W trzeciej kolejce z 24 belki świetnie jak na obecną formę, 206,5 metra skoczył Dawid KUBACKI. Rywale jednak odlecieli – Marius LINDVIK poleciał 230 metrów i Norwegia prawie dogoniła Polskę.
Daleko pofrunął również Domen PREVC, czym rzucił wyzwanie rywalom, którego do końca nie podjęli Stephan LEYHE oraz Jan HOERL. SŁOWENIA objęła w tym momencie wyraźne prowadzenie nad AUSTRIĄ, NIEMCAMI oraz POLSKĄ I NORWEGIĄ. Po bardzo słabym skoku mającego w tym sezonie problemy Deckera DEANA na ostatnie miejsce spadły USA.
Ostatnia kolejka 1 serii ruszała z 23 belki startowej. Tate FRANTZ nie przekroczył 200 metrów i było jasne, że Gregor DESCHWANDEN i Niko KYTOSAHO tego nie popsują – polecieli na 215 metr i to ich drużyny awansowały do 2 serii.
Trochę bliżej niż na pewno chciał poleciał Piotr ŻYŁA. POLSKĘ wyprzedziła NORWEGIA, a prawie dogoniła JAPONIA, dzięki fantastycznemu tak jak w sobotę skokowi Ryoyu KOBAYASHIEGO – poleciał bowiem 233,5 metry!
FORFANG pofrunął 232 metry, Timi ZAJC 226,5 metra, Andi WELLINGER 219,5, a Stefan KRAFT 218,5 metra. To dawało po 1 serii ponad 30 punktowe prowadzenie SŁOWEŃCOM, a dalej AUSTRIĘ, NIEMCY, NORWEGIĘ, POLSKĘ, JAPONIĘ, SZWAJCARIĘ ORAZ FINLANDIĘ.

Po około 20 minutach po 15:00 ruszyła finałowa seria MŚ. Teraz skakano już według kolejności po danej kolejce, a więc z 23 belki rozpoczynali Finowie.
Świetnie skoczył Aleksander ZNISZCZOŁ, który znów pewnie przekroczył 200 metr – wylądował na 215,5 metrze, dzięki czemu Polska znów uciekła Japonii i zbliżyła się do Norwegów. Gorzej skoczył też Pius PASCHKE, co powodowało, że do podium strata Orłów wynosiła teraz 32 punkty.
Pięknie poleciał Michael HAYBOECK – 224,5 metra i przy o wiele słabszym drugim skoku Lovro KOSA gospodarze tracili już tylko 10 punktów zamiast 30.
6 kolejka z 24 belki rozpoczęła się jednak od komunikatu o DYSKWALIFIKACJI ALEKSANDRA ZNISZCZOŁA ZA STRÓJ! To skutkowało końcem walki Polski i prawie pewnym 8 miejscem.
Na koniec MŚ wreszcie 200 metrów przekroczył Simon AMMANN. Kamil STOCH skoczył 10 metrów dalej. Znów do punktu K nie doleciał Daniel Andre TANDE, co dawałoby szansę na wyprzedzenie NORWEGÓW, ale to już było po dyskwalifikacji nie aktualne.
Karl GEIGER, Peter PREVC i walczący o pierwszy medal MŚ w Lotach Manuel FETTNER polecieli podobnie, około 210 metra i sytuacja pozostawała prawie bez zmian.
Będąc coraz bliżej zachodu słońca swoją siłę zwiększał wiatr z tyłu skoczni. Jury zdecydowało się podnieść belkę na 26 poziom.
Ale zawodnicy i tak mieli problemy – Dawid skoczył 195 metrów, co jak się okazało nie było tak złym wynikiem – Antti AALTO skoczył tylko 175,5 metrów i Polska mimo 1 skoku mniej wyprzedziła Finów.
W tej kolejce nikt nie przekroczył 200 metra – Marius LINDVIK wylądował na 182 metrze, Stephan LEYHE osiągnął tylko 164,5 metra, a Jan HOERL 177 metry.
Prawie złoto SŁOWENII zagwarantował Domen PREVC – 24-latek doleciał do 194 metra, a więc zdecydowanie dalej niż rywale!
Ostatnia kolejka skakała z aż 28 belki. Rozpoczął ją od skoku na 198,5 metr Niko KYTOSAHO. W ciągle trudnych warunkach Piotr ŻYŁA doleciał tylko do 177,5 metra, co spowodowało ponowny spadek za Finlandię i 8 miejsce dla Reprezentacji Polski.
Pierwszym, który od długiego czasu przekroczył punkt K był Gregor DESCHWANDEN, czym zatwierdził 6 miejsce dla SZWAJCARII.
Jeszcze jeden świetny lot zaprezentował Ryoyu KOBAYASHI – wyszło na to, że Ryoyu potrzebował zapoznania się z obiektem, które przez warunki w czwartek zostało zawodnikom odebrane. Gdyby tak skakał już w piątek, miałby medal! Japonia oczywiście skończyła na 5 miejscu.
Po 4 miejsce dla NORWEGII, tak jak indywidualnie poleciał podobnie jak Ryoyu na 225 metr Johann Andre FORFANG.
Po pewny brąz MŚ poleciał dla NIEMIEC Andi WELLINGER, który wylądował na 229,5 metrze.
Stefan KRAFT jak chciał drugi złoty medal, musiałby zaatakować około 240 metr. W tych warunkach i w ten weekend było to niemożliwe, Stefan wylądował na 221,5 metrze i dał pewne srebro dla AUSTRII.
Ostatni skok na KULM w 2024 roku oddał TIMI ZAJC – Słoweniec spokojnie wyszedł z progu i jak już był pewny, że jego skok daje złoto zdecydował się na szybkie lądowanie.

SŁOWENIA OBRONIŁA TYTUŁ I ZOSTAŁA MISTRZEM ŚWIATA W LOTACH PRZED AUSTRIĄ I NIEMCAMI!

 

 

NIEMCY MISTRZAMI ŚWIATA W SZTAFECIE NA KONIEC MŚ W SANECZKARSTWIE W ALTENBERGU. TABELA MEDALOWA DLA AUSTRII!

W ALTENBERGU zakończyły się 52.Mistrzostwa Świata w Saneczkarstwie. W niedzielę od poranka rozgrywano konkurs klasyczny pań.
Złoty medal i MŚ trochę niespodziewanie zdobyła Lisa SCHULTE – Austriaczka prowadziła już po 1 przejeździe, a w drugim utrzymała nerwy na wodzy i dowiozła ZŁOTO!
Srebro dla faworytki gospodarzy, Julii TAUBITZ, a brąz dla jej największej obecnie rywalki Madeleine EGLE, a więc kolejne 2 medale dla AUSTRII.
Po południu rozegrano ostatnią, 9 konkurencję MŚ – Sztafetę Mieszaną, po raz pierwszy z udziałem aż czterech odcinków. Na starcie stanęło 9 ekip.
Po rewelacyjnych, bezbłędnych przejazdach złoto z pewną przewagą zgarnęli NIEMCY w składzie J.TAUBITZ, T.WENDL/T.ARLT, M.LANGENHAN oraz D.EITBERGER/S.SCHIRMER.
Zasłużone srebro po bardzo dobrych występach indywidualnych zdobyła Reprezentacja USA, a brąz i zarazem 7 medal zdobyła ŁOTWA.
Poza podium WŁOSI oraz AUSTRIA, która wydawało się, że jest faworytem do złota, jednak ogromny błąd popełniła Mistrzowska dwójka pań EGLE/KIPP i na mecie stracili ponad 3 sekundy, spadając nawet za rewelacyjne CHINY.
A więc 5 miejsce zajęły właśnie CHINY, które robią szybki progres – w zaledwie 5 lat od początka poważnego programu w saneczkarstwie dogonili Polskę, Ukrainę i Rumunię, które dzisiaj zajęły miejsca od 7 do 9.
A WIĘC ogólnie 5 KRAJÓW skończyło z medalami MŚ, najwięcej medali i złota zdobyli AUSTRIACY i to oni wygrywają tabelę medalową przed gospodarzami, od których jeden medal więcej zdobyli jeszcze ŁOTYSZE!
Z medalami również WŁOCHY, USA oraz SZWAJCARIA dzięki fantastycznemu występowi Natalie MAAG w sprincie. Ciągle doświadczenie zbiera młode pokolenie KANADY i po raz kolejny nie zdobyli żadnego medalu.

 

JOHANNES KLAEBO WYGRYWA OSTATNI W TYM SEZONIE BIEG W ALPACH!

Równo o 13:30 w GOMS bieg masowy na 20 kilometrów stylem dowolnym rozpoczęli panowie. Na starcie nie brakowało faworytów. Pogoda dopisywała – na niebie nie można było znaleźć nawet jednej chmury, a temperatura wynosiła około 0 stopni.
Pierwsze 3 pętle, podobnie jak u pań przebiegły bardzo spokojnie – nikt nie próbował większych ataków i razem biegła bardzo duża grupa zawodników.
Obydwa bonusy po 15 punktów do klasyfikacji generalnej PŚ wziął Johannes KLAEBO, który traci do Haralda O.AMUNDSENA przez chorobę dużo, ale nigdy nic nie wiadomo.
Wszystko rozstrzygnęło się na ostatnich 3 kilometrach. Na jednym z podbiegów tempo podkręcił Simen Hegstad KRUEGER i po chwili za nim podążał już tylko Johannes KLAEBO. Dziura pomiędzy nimi, a resztą stawki szybko się powiększała i stało się jasne, że to oni stoczą walkę o triumf.
Z tyłu na 3 miejscu zawodnicy co chwilę się zmieniali, ale nie odrabiali do prowadzącej dwójki.
Na ostatnim podbiegu Johannes trzymał się Mistrza Świata z biegu łączonego i wszystko musiało rozstrzygnąć się na ostatniej prostej.
A tam Johannes KLAEBO od jej początka uruchomił fenomenalne przyspieszenie, którego Simen H.KRUEGER nie wytrzymał. Johannes tak się rozpędził, że ostatnie 25 metrów nawet nie musiał już się odpychać i tak przekroczył linię mety po 74 TRIUMF W PŚ!
Za tą dwójką rozstrzygała się walka o podium. Na końcówce podbiegu minimalną przewagę wyrobił sobie Jules LAPIERRE i jak się okazało była ona wystarczająca, by przekroczyć metę jako 3! Jest to dla Francuza drugie podium po triumfie na Alpe d’Cermis!
Na 4 miejscu dobiegł Harald Oestberg AMUNDSEN, a za nim Friedrich MOCH czy też Paal GOLBERG.

Po 20 zawodach Harald O.AMUNDSEN ma przewagę sporą, 300 punktów nad Erikiem VALNESEM. Kolejna rywalizacja w CANMORE,ALBERTA,CANADA!

 

JESSIE DIGGINS Z TRIUMFEM NA 20 KILOMETRÓW W GOMS!

Równo o 09:30 na trasę 20 kilometrów w Szwajcarskim GOMS do 20 zawodów tego sezonu, ostatnich w Alpach ruszyły panie. Wśród faworytek zabrakło tylko Heidi WENG, która z powodu choroby opuściła ten weekend.
Panie nie próbowały ucieczek i na pierwszych 3 pętlach, z których każda liczyła aż 5 kilometrów, szerokie grono faworytek biegło wspólnie. Na ostatnich podbiegach przed stadionem na dwukrotnie rywalizowano o dodatkowe punkty do PŚ.
Za każdym razem komplet 15 punktów uzyskiwała Jessie DIGGINS, a za nią po 12 brała Frida KARLSSON.
Na początku ostatniego okrążenia na czele pozostawało 17 zawodniczek. Problemy spotkały Victorię CARL – Niemka na jednym ze zjazdów upadła na drugą część trasy i mimo, że szybko się podniosła, musiała gonić rozpędzoną grupę, przez co straciła wiele sił.
Na 2 kilometry przed końcem, na podbiegu pewną przewagę nad resztą grupy wyrobiły sobie Jessie DIGGINS oraz Frida KARRLSON i to liderka PŚ z Szwedką stoczyły fantastyczny pojedynek o triumf.
Z tyłu biegnąca najlepszy bieg w sezonie Nadine FAEHNDRICH również zrobiła parę metrów przewagi nad m.in Ebbą ANDERSSON, Sophii LAUKLi czy też Rosie BRENNAN.
Na ostatnim podbiegu zakończonym nawrotem Jessica i Frida szczyt osiągnęły równocześnie i o wszystkim zadecydował finisz na ostatniej prostej. A tam szybsza okazała się Amerykanka i pierwszy raz od Tour de Ski to właśnie Jessie siegnęła po zwycięstwo w GOMS!
Frida znów mogła się cieszyć z podium. A trzecie miejsce dla Nadine FAEHNDRICH – pierwsze podium od prawie roku, kiedy to wygrała przecież 3 sprinty.
Na 4 miejscu dotarła Ebba ANDERSSON, a piątkę zamknęła triumfatorka Alpe d’Cermis, Sophia LAUKLI.

W GENERALNEJ JESSICA DIGGINS MA OGROMNĄ PRZEWAGĘ. KOLEJNY PŚ W BIEGACH NARCIARSKICH ZA 2 TYGODNIE JUŻ W KANADZIE, W CANMORE!

 

 

JARL MAGNUS RIIBER Z 8 WYGRANĄ W TYM SEZONIE I 90 PODIUM W KARIERZE W SCHONACH!!

W SCHONACH odbył się 11 konkurs PŚ w tym sezonie, a więc już ponad półmetek zmagań. Ten konkurs zamknął również rywalizację w GERMAN TROPHY.
Po skokach, które znów stały na dobrym poziomie, ale tym razem Jarl nie przeskoczył skoczni aż tak wyraźnie, Norweg prowadził 32 sekundy nad Mistrzem Olimpijskim, Joergenem GRAABAKIEM.
Dalej plasowali się Austriacy z braćmi RETTENEGGERAMI na czele i Kristjan ILVES.
Dzisiejszy bieg był ostatnim w wielkiej karierze Fabiana RIESSLE. Mistrz Świata i Olimpijski dzisiaj po raz ostatni wystartował w PŚ.
Zaraz po starcie biegu na 10 kilometrów gonitwę rozpoczęli Vinzenz GEIGER, Manuel FAISST oraz Jens Luraas OFTEBRO.
Na skróconej pętli jedynym miejscem, gdzie można było wyraźnie odrabiać był podbieg. Kilometry mijały, a Jarl ciągle utrzymywał około 30 sekund zaliczki nad Joergenem, a kolejne 10 sekund z tyłu biegł Stefan RETTENEGGER, który wyprzedził swojego brata, który spadł w dół tabeli.
Około 30 sekund za Stefanem uformowała się grupka z Vinzenzem GEIGEREM, Kristjanem ILVESEM oraz Jensem Luraasem OFTEBRO, którzy wyprzedzili pozostałych Austriaków.
Na samym czele nic nie zmieniło się aż do mety, na którą pierwszy po 10 kilometrach wbiegł JARL MAGNUS RIIBER. Dla Jarla jest to 8 wygrana w tym sezonie, 11 podium w 11 konkursie, oraz 90 podium w karierze, czym wyrównał rekord Hannu MANNINENA.
Drugie miejsce i 6 podium w tym sezonie dla Joergena GRAABAKA, a trzecie miejsce i 5 podium z rzędu oraz w karierze zdobył Stefan RETTENEGGER.
W walce na finiszu o 4 miejsce najlepszy okazał się Vinzenz GEIGER, który mógł liczyć na wielki doping tysięcy widzów. Piąty skończył więc Kristjan ILVES.
Na mecie wszyscy zawodnicy czekali, aż do niej dotrze Fabian RIESSLE. Niemiec na ostatniej pętli stawał przy trenerach i gratulował im za współpracę.
Gdy wbiegł na metę, zawodnicy utworzyli szpaler. Reprezentant Niemiec przeszedł pod nim, a następnie w ruch poszły szampany! Osobiste gratulacje złożył mu Johannes RYDZEK, z którym zna się od najmłodszych lat.
DANKE FABI!

U pań triumf Idy Marie HAGEN przed Mari Leinan LUND i dopiero trzecią Gydą WESTVOLD HANSEN, która straciła koszulkę liderki PŚ.

OD PIĄTKU 2 LUTEGO NAJWAŻNIEJSZE ZAWODY SEZONU – TURNIEJ SEEFELD TRIPLE.

 

 

MARCO ODERMATT Z POWROTEM NA SZCZYCIE W GARMISCH-PARTENKIRCHEN!

Na KANDAHAR w Ga-Pa w niedzielę rozegrano drugi SuperGigant panów. Po wieczornej informacji o odwołaniu z powodu temperatury dwóch zjazdów na stulecie sportu w CHAMONIX niedzielne zawody stały się ostatnimi szybkościowymi przed dłuższą, 3 tygodniową przerwą.
Zawodnicy tym bardziej byli głodni dobrego wyniku, by dobrze zakończyć tą najważniejszą w tym sezonie fazę konkurencji szybkościowych.
Przed pierwszym zawodnikiem po trasie poza rywalizacją przejechał Josef FERSTL. 35-latek zakończył tym samym świetną karierę, podczas której wygrał dwukrotnie w PŚ.
Równo o 11:30 ruszył Andreas SANDER, który po raz kolejny w tym sezonie był bardzo wolny i przy ponownie wyrównanej stawce nie miał szans na punkty.
Dzisiaj żaden z gospodarzy ich nie zdobył – dużo stracił również Romed BAUMANN, a z trasy wypadł najszybszy z nich Simon JOCHER.
Z numerem 2 na wyraźne prowadzenie wyszedł Mattia CASSE i po nim zawodnicy co chwilę zmieniali się na prowadzeniu – zaraz wyprzedził go A.S.SEJERSTED, a potem Norwega pokonał Vincent KRIECHMAYR.
Jako 8 w bramce startowej stanął Marco ODERMATT. ODI po wczorajszym dopiero 4 miejscu dzisiaj miał tylko jeden cel – 1 w karierze triumf w Niemczech.
Pierwszy odcinek przejechał spokojnie, ale od skoku rozpoczął atak i to bardzo skuteczny. Jak potem przyznał w wywiadzie, dzisiaj trasa na większej szerokości była zdatna do atakowania, w przeciwieństwie do wczoraj, gdy istniała tylko jedna linia przejazdu, czego Marco nie lubi.
Na mecie Marco wyprzedził byłego MŚ wyraźnie jak na tak krótką trasę, aż o 0,64 sekundy.
Z numerem 10 na trasę wyruszył Cyprien SARRAZIN. Francuz po wczorajszym 11 miejscu dzisiaj od startu również podjął pełen atak. Popełnił jednak spory błąd i jeszcze na pierwszej połowie trasy nie zmieścił się w kolejnej bramce! Francuz notuje najgorszy z 5 szybkościowych weekendów w tym sezonie.
Zdecydowanie najlepszy występ w styczniu zanotował James CRAWFORD – Mistrz Świata finiszował tuż za KRIECHMAYR i był 3, ale tylko przez chwilę mógł myśleć o podium.
Z numerem 13 rewelacyjnie pojechał Raphael HAASER. Rówieśnik lidera pojechał po rewelacyjny rezultat – przegrał z Marco ODERMATTEM, ale za to nad kolejnym V.KRIECHMAYR miał aż 0,34 sekundy zaliczki.
To nie był jednak koniec walki o podium – po raz pierwszy z tak dobrym numerem startowym, 17 wystartował 22-letni Franjo von ALLMEN, dla którego był to 10 start w PŚ.
Szwajcar od startu jechał rewelacyjnie i po 3 miejscach w TOP10 dzisiaj zrobił wielką rzecz – na metę wpadł z wynikiem 0,61 sekundy, a więc 0,03 lepiej od Vincenta KRIECHMAYR! To oznaczało objęcie 3 miejsca przez 22-latka!
Radości z tych wydarzeń nie krył Marco ODERMATT.
Do TOP10 awansowali jeszcze kolejny z młodych rodaków lidera, Arnaud BOISSET oraz River RADAMUS, który dopiero co pierwszy raz punktował w konkurencji szybkościowej, a dzisiaj był już 8!
Wczorajsi podiumowicze dzisiaj skończyli w drugiej dziesiątce. Dzisiaj do mety nie dojechało zdecydowanie więcej zawodników niż wczoraj, gdyż bramki były ustawione o wiele agresywniej, na co pozwoliły lepsze warunki – brak opadu deszczu i pełne słońce. Po przejeździe ostatniego, Svena von APPENA można było oficjalnie potwierdzić, że Marco ODERMATT wygrał po raz 9 w tym sezonie, a po raz 15 stanął na podium. Raphael HAASER zrobił to po raz drugi miesiąc po 2 miejscu w BORMIO.
Franjo von ALLMEN stał się pierwszym zawodnikiem z 21 wieku, który stanął na podium konkurencji szybkościowej!

W KOLEJNYM TYGODNIU PO ODWOŁANIU ZJAZDÓW PANÓW CZEKAJĄ TYLKO JEDNE ZAWODY, ALE ZA TO JAKIE – NIEDZIELNY SLALOM NA STO LAT SPORTU W CHAMONIX!

 

 

LARA GUT NAJSZYBSZA NA KONIEC WEEKENDU W CORTINA D’AMPEZZO.

Na OLYMPIA DELLE TOFANE odbyły się ostatnie w tym sezonie zawody na przyszłym Olimpijskim obiekcie. Był to SuperGigant pań, 25 zawody tego sezonu.
Pogoda była idealna do walki – tym razem zero wiatru i tak jak cały czas zero chmur. Dzisiaj start został umiejscowiony niżej, zaraz znad skał TOFANE.

Równo o 10:30 po raz kolejny jako pierwsza wyruszyła Laura PIROVANO, chociaż dzisiaj miała numer 2 – znów do walki nie przystąpiła Ester LEDECKA.
Dwie kolejne zawodniczki nie upadły, ale ominęły bramkę i zaliczyły DNF – były to Ilka STUHEC oraz Ariane RAEDLER. Na mecie przed najlepszą grupą były więc tylko dwie, a prowadziła Kira WEIDLE.
Z numerem 6 do walki przystąpiła Lara GUT. Mistrzyni Świata z tej trasy pojechała szybko i mimo dużego błędu na zakręcie DELTA, gdzie pojechała bardzo szeroko wyszła na ogromne, 1,33 sekundowe prowadzenie.
Tuż po niej ruszyły 3 fantastyczne Włoszki – jako pierwsza wystartowała Sofia GOGGIA, która po dwóch podiach dzisiaj bardzo chciała wygrać. Sofia popełniła jednak ogromny błąd na jednym ze skrętów, na chwilę straciła nawet krawędź. Na mecie przegrała o 0,58 sekundy.
Nie wyprzedziły jej koleżanki, z których lepiej pojechała Marta BASSINO, która codziennie tutaj robiła postęp – dzisiaj skończyła już na 6 miejscu, a Federica BRIGNONE po DNF w piątek i sobotnim miejscu poza TOP10 dzisiaj była 9. Lara GUT tym samym mocno jej ucieka w generalnej.
Z numerem 10 na trasę wyjechała Jasmine FLURY, która na pewno wywalczyć podium w tej ważnej w przeszłości, w teraźniejszości i w przyszłości trasie. Mistrzyni Świata brakowało prędkości i straicła ponad 1,30 sekundy.
Tuż po niej ruszyła jej rodaczka, Stephanie VENIER. Po piątkowym podium i wczorajszym 5 miejscu dzisiaj od góry znów walczyła o najwyższy stopień podium. Na mecie przegrała o 0,21 sekundy i wyszła na 2 miejsce.
Z Sofie GOGGIA i Marte BASSINO pojechała Mirjam PUCHNER, ale lepiej, na aktualnie 3 miejsce wskoczyła wczorajsza triumfatorka, Ragnhild MOWINCKEL.
Kolejne 3 zawodniczki miały problemy z trasą i omijając bramki nie ukończyły zawodów – jedną z nich byla Cornelia HUETTER, która w ten weekend w ogóle nie stanęła na podium. Upadek zaliczyła Kajsa VICKHOFF LIE, ale od razu wstała. Podobnie było z Robertą MELESI.
Skuteczny przejazd zaprezentowała jadąca z numerem 16 Romane MIRADOLI. Francuzka, która zeszły sezon skończyła z kontuzją, w ten weszła praktycznie dopiero w ALTENMARKT 2 tygodnie temu, ale od początku plasuje się w TOP10.
Dzisiaj pojechała rewelacyjnie i wskoczyła na 3 MIEJSCE z stratą 0,41 sekundy do GUT!
Kolejno jadąca Laura GAUCHE oraz Alice ROBINSON świetnie zaczynały przejazd, ale potem trochę traciły i ostatecznie Nowozelandka dojechała na 8 miejscu z stratą 1,11, a Francuzka, która w sobotę była 4 finiszowała na 11 lokacie.
Tuż po Alice z numerem 20 na trasę wyruszyła trzecia w piątek rewelacyjna w gigancie Valerie GRENIER. Kanadyjka dzisiaj niestety na samej końcówce chcąc zmieścić się w kolejnej bramce zaliczyła duży upadek – Valerie wystrzeliło do góry, a następnie upadła w naprężoną siatkę.
Po kilku minutach Valerie została zabrana na saniach na sam dół trasy. Lekarze podejrzewają złamanie obojczyka.
Potem już tak ciężkich wypadków nie notowano, ale też nikt nie zagroził już TOP10. Najwyżej panie atakowały TOP20 – po niesamowite, 14 miejsce, oczywiście najlepsze w karierze pojechała Elvedina MUZAFERIJA. Reprezentantka Bośni i Hercegowiny straciła 1,83 do Lary GUT.
Na 18 miejscu skończyła 21-letnia Włoszka Vicky BERNARDI, która jako ostatnia przekroczyła linię mety. Tym samym w trzecim starcie w PŚ zdobywa drugi raz punkty.
Po raz trzeci w tym sezonie i po ciężkiej kontuzji punkty zdobyła Szwedka Lisa HOERNBLAD. Nadal brak stałego powrotu do formy sióstr DELAGO – Nicol i Nadia uplasowały się na 20 i 28 miejscu.
Słabszy występ Amerykanek – Jacqueline dzisiaj była dopiero 33, a jedyną, która punktowała była fantastyczna 21-letnia Lauren MACUGA, która finiszowała na 15 miejscu.

Dla Lary GUT to 41 triumf w karierze. Po maratonie panów, teraz panie nie mają odpoczynku – w poniedziałek transport do KRONPLATZ, gdzie odbędzie się losowanie numerów, a we wtorek najtrudniejszy w całym sezonie GIGANT SLALOM na ERTA.

 

 

NIKA PREVC WYGRYWA W LJUBNO!

Na skoczni normalnej w Słoweńskim LJUBNO odbył się 2 Konkurs pań. Przy wielu kibicach na trybunach o triumf walczyły reprezentantki gospodarzy.
Triumf ostatecznie odniosła Nika PREVC. Eva PINKELNIG zajęła 2 miejsce, a podium zamknęła druga z faworytek widzów, Nika KRIZNAR. W zawodach nie startowała kolejna z nich, Ema KLINEC.

Za tydzień zawody w WILLINGEN na skoczni dużej!

 

FRANCESCO FRIEDRICH POKONUJE JOHANNESA LOCHNERA W LILLEHAMMER. 1 PODIUM TEJ ZIMY DLA EKIPY BRADA HALLA.

Na Olimpijskim przed 30 laty torze w LILLEHAMMER odbył się pierwszy od 20 lat PŚ w Bobslejach. W rywalizacji w skeletonie triumfy aktualnych Mistrzów Olimpijskich – C.GROTHEERA oraz H.NEISE.
W monobobie triumf wychowanki Kaillie HUMPHRIES Kayshy LOVE, a znów na podium Reprezentantka Australii Breanna WALKER. W sobotę w dwójkach kolejny triumf odniósł Johannes LOCHNER, który po raz kolejny w tym sezonie pokonał Francesco FRIEDRICHA.
W niedzielę w dwójkach pań przed Amerykanką były Kim KALICKI oraz Laura NOLTE.
Na koniec zawodów w NORWEGII, w których nie wziął udziału żaden z gospodarzy Francesco FRIEDRICH pojechał po 76 triumf w karierze i odniósł pierwszy w 2024 roku triumf nad Johannesem LOCHNEREM.
Trzecie miejsce wyrwali Brytyjczycy z Bradem HALLEM na czele, którzy przed sezonem mieli problemy – Brad HALL przeszedł bowiem operację, co przeszkodziło w optymalnym treningu.

ZA TYDZIEŃ RYWALIZACJA W ŁOTEWSKIEJ SIGULDZIE!

 

JORDAN STOLZ JEŹDZI WSZYSTKO, WYGRYWA PRAWIE WSZYSTKO I POBIJA REKORD ŚWIATA W SALT LAKE CITY!

W Olimpijskiej hali w SALT LAKE CITY rozegrano pierwszy w 2024 roku weekend PŚ w Łyżwiarstwie Szybkim.
Po spokojnym początku sezonu, fantastyczny pokaz mocy u siebie w domu zaprezentował wielki talent, 19-letni Jordan STOLZ. Amerykanin pojechał w praktycznie każdej konkurencji, w 4 z nich wygrał i do tego na 1000 metrów pobił rekord świata!
U pań nie brakowało walki choćby w biegu masowym, gdzie o triumf powalczyły dwie wielkie zawodniczki – Ivanie BLONDIN okazała się tym razem lepsza od Irene SCHOUTEN.
W konkursach drużynowych triumfy Kanadyjek i Amerykanów. W rozegranej po raz drugi w historii sztafecie mieszanej najlepsi były CHINY.

KOLEJNY WEEKEND ZA TYDZIEŃ W QUEBEC.

 

MARTINA WYSS WRÓCIŁA I ZDOMINOWAŁA STAWKĘ W MELCHSEE-FRUTT. DOMINACJA MŁODYCH FRANCUZÓW.

W Szwajcarskim MELCHSEE-FRUTT odbył się 3-dniowy weekend PŚ w Telemarku. U pań zgodnie z zapowiedzią tym razem w zawodach wzięła udział obrończyni Kryształowej Kuli, Martina WYSS, która w zeszłym sezonie pokonała kończącą karierę legendę Amelie WENGER-REYMOND.
W tym sezonie Martina WYSS zaczęła próbować Ski Cross, bo marzy o Igrzyskach, a telemark niestety znów nie został przyjęty w szeregi sportów Olimpijskich. Obiecała jednak, że gdy będzie czas, na pewno będzie startować również w telemarku.
I tak zrobiła w ten weekend. Szwajcarka wygrała najpierw konkurs klasyczny, a następnie dwa turnieje równoległe, nie dając szans rywalkom. Serię zwycięstw przerwała więc Jasmin TAYLOR, która w niedzielę podczas kwalifikacji nie dojechała do mety. Oby wszystko z Brytyjką było OK.
W rywalizacji panów dominacja młodej ekipy Francji z Noe CLAYE, Alexis PAGE i Elie NABOT na czele.

Za tydzień miały się odbyć zawody właśnie we Francji, ale niestety zostały już teraz odwołane z powodu odwilży. To już drugi weekend odwołany w tym sezonie. Kolejne zawody więc dopiero za 3 tygodnie w Norweskim AL, w regionie Telemark.

 

INAUGURACJA OSTATNIEGO BRAKUJĄCEGO PŚ – W NARCIARSTWIE SZYBKIM W VARS.

Na najszybszej trasie na świecie w Francji po kilkudniowych treningach w niedzielny poranek doszło do pierwszej w tym sezonie rywalizacji o punkty PŚ.
Tak późny termin pierwszych zawodów w tej dyscyplinie jest normalny, dopiero właśnie od przełomu stycznia i lutego w wysokich górach warunki zaczynają im sprzyjać.
W 1 konkursie panów triumfował doświadczony 44-letni Simone ORIGONE, który pokonał o około 0,50 km/h Mistrza Świata i Rekordzistę Świata z marca Simona BILLY. Trzecie miejsce wyrwał Nowozelandczyk T.WAGSTAFF.
U pań pod nieobecność Britty BACKLUND najlepsza Valentina GREGGIO, która pokonała Cleę MARTINEZ i jedną z młodych Reprezentantek Szwecji.

W poniedziałek drugi przejazd.

Udostępnij

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

tylkozimowe.pl
tylkozimowe.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.