tylkozimowe.pl

Wszystko o sportach zimowych

Puchar Świata 2023/2024 RELACJE

STEFAN KRAFT TRIUMFUJE W ZAKOPANEM! LINUS STRASSER WYGRYWA W 84.SLALOMIE W KITZBUEHEL! MIKAELA Z 95 WYGRANĄ W KARIERZE! NORWEGOWIE I SZWEDKI TRIUMFUJĄ W OBERHOFIE – 21.01.2024

-21 STYCZNIA 2024

STEFAN KRAFT WYGRYWA NA WIELKIEJ KROKWI I POBIJA REKORD PODIÓW W PŚ!

Na koniec niedzieli, weekendu, rewelacyjnego tygodnia w ZAKOPANEM nadszedł czas na 14 w tym sezonie Konkurs Indywidualny.
Warunki w TATRACH od rana, tak jak było widać już w JASNEJ dopisywały – na niebie brakowało chmur, a na termometrach było minusowo. Wiatr wiał cały czas solidnie, ale stabilnie z tyłu skoczni.
Serię próbną wygrał Michael HAYBOECK, a ponad 20 zawodników skakało w niej ponad 130 metr! Skok ten odpuścił Stefan KRAFT, a z powodu choroby w ogóle dzisiaj na skoczni nie pojawili się Kasperi VALTO i Timi ZAJC.
Sędziowie ustawili od początku wysoką, 20 belkę.

Klasycznie, o 16:00 rozpoczęła się 1 seria, którą mocno rozpoczęli Andrzej STĘKAŁA, Klemens MURAŃKA oraz Maciej KOT – wszyscy przekroczyli punkt K. Jak się okazało, poziom konkursu tak jak praktycznie wszystkich w tym sezonie był fenomenalny i tylko Maciej z skokiem na 133,5 metra zdołał wywalczyć awans!
Słabsze skoki, poniżej punktu K oddało tylko 3 zawodników – S.JOERGENSEN, F.A.IPCIOGLU oraz A.URLAUB.
Do drugiej serii nie awansowali m.in Remo IMHOF, Vladimir ZOGRAFSKI, Constantin SCHMID, Tate FRANTZ, Artti AIGRO czy Simon AMMANN, mimo że przekraczali 130 metr!
Po fantastycznym skoku na 142,5 metra długo prowadził młodziutki diament Stephan EMBACHER. Po jego skoku belka została obniżona o jeden stopień na 19, ale nadal był to bardzo długi najazd na próg.
Obniżenie belki kompletnie nie obniżyło emocji – niedługo świetnie na 137 metr skoczył Alex INSAM.
Jako 18 świetny skok na 137,5 metr oddał Paweł WĄSEK – po 1 serii był 13!
Z numerem 19 na belce usiadł Aleksander ZNISZCZOŁ. 29-latek ruszył po znaku od Thomasa THURNBICHLERA energicznie. Po fantastycznym wyjściu z progu, świetnie nałożył się na narty i pofrunął ponad rozmiar skoczni – 141,5 metra! To dało prowadzenie z niesamowitą notą 164,9 punktu!
Po tym locie belka została obniżona do poziomu 18.
Gdy nadeszła pora na skoki trójki naszych Mistrzów, lider pozostawał bez zmian. Z numerem 25, już po rocznicy 20 lat od debiutu w PŚ na tej skoczni Kamil STOCH poleciał dziś na 132,5 metr. Był to skok solidny, na 20 miejsce po 1 serii.
Dawid KUBACKI poleciał na 135 metr, co dało mu powody do radości, a na tabeli wyników 15 miejsce po 1 serii.
Trochę gorzej, podobnie jak w piątek wyglądał Piotr ŻYŁA – Mistrz Świata wylądował na 128,5 metrze i z trudem zmieścił się w 2 serii.
Do drugiej serii w tym momencie awansował już Maciej KOT, dla którego oznaczało to pierwsze od 3 lat punkty PŚ w pełnej stawce.
Z pewnym awansem po skoku na 136 metra był też Roman KOUDELKA.
Po błędach do 2 serii nie awansowali Stephan LEYHE oraz Clemens AIGNER.
Po treningach na dużo liczył dzisiaj Ren NIKAIDO. W pierwszej serii chyba trochę się spiął – skoczył 135,5 metra i był dopiero 17 po 1 serii.
Po wczorajszych fantastycznych próbach dzisiaj do 2 serii nie awansował Domen PREVC, a ledwo, z 30 miejsca dzięki absencji T.ZAJCA wskoczył D.A.TANDE.
Gdy rozpoczynała się TOP10 PŚ, liderem nadal był Aleksander ZNISZCZOŁ. Zawodnicy skakali świetnie, w okolicach 135-137 metrów, ale nadal wchodzili za Polaka – tak było w przypadku Manuela FETTNERA, Lovro KOSA, Michaela HAYBOECKA, Andreasa WELLINGERA oraz RYOYU KOBAYASHIEGO.
Nowym liderem został Anze LANISEK – Słoweniec pofrunął 137,5 metra, ale z silniejszym od średniej wiatrem w plecy! Po mających pewne problemy Piusie i Karlu z numerem 47 z progu wyszedł Jan HOERL.
Austriak pofrunął z 18 belki 140 metrów i objął prowadzenie z notą blisko rekordowej z KUUSAMO – 169,2 punktu!
Po skokach na egzekwo 6 miejsce Ryoyu i Andiego, na górze został sam lider PŚ. Stefan KRAFT poleciał 137 metrów, a więc nie najdalej, ale wygrał 1 serię, gdyż miał gorsze warunki i więcej dodanych punktów.

Po 20 minutach z 19 belki ruszyła druga seria konkursu na Wielkiej Krokwi. Rozpoczął ją Daniel Andre TANDE. Jako jedyny nie przeskoczył 130 metra.
Piotr ŻYŁA skoczył teraz 130 metrów, ale poziom w drugiej był taki jak w pierwszej więc to nie dało awansu, co oznaczało 29 miejsce. Pomiędzy K.PEIER, a G.BRESADOLA na 27 miejscu skończył dzisiaj Maciej KOT.
Przed nim uplasowała się dwójka Szwajcarów – Killian PEIER i dopiero na 25 miejscu Gregor DESCHWANDEN.
Tylko o 1 lokate, na 23 awansował Karl GEIGER – podobnie było z Junshiro KOBAYASHIM.
Mimo skoków na 136 i 139 metrów mało miejsc awansowali P.RAIMUND, P.PREVC.
Z 20 miejsca do ataku przystąpił KAMIL STOCH. W drugiej serii Nasz Mistrz skoczył być może najlepszy skok sezonu – 137,5 metra z telemarkiem! Kamil objął prowadzenie nad Halvorem Egnerem GRANERUDEM o 0,3 punktu!
Egzekwo 17 z Piusem PASCHKE był Ren NIKAIDO. 22-latek poleciał w drugiej serii fantastycznie na 142 metr i objął zdecydowane prowadzenie! Belka po tym została obniżona na poziom 18.
Za chwilę Niemiec skoczył 138,5 metra po tymczasowe 2 miejsce.
Mimo skoku na 137 metrów z 16 na 21 miejsce spadł Roman KOUDELKA. Po tym skoku belka została obniżona na stopień 17.
I zaraz po tym na belce zasiadł Dawid KUBACKI. Brązowy medalista Olimpijski skoczył teraz 137 metry, co dało 2 miejsce za Renem i ogólnie najlepszą w tym sezonie 12 lokatę.
Pomiędzy Piusa, a Kamila wskoczył po próbie na 135,5 metra Alex INSAM. Włoch skończył dzisiaj na 16 miejscu.
Po paru sekundach z belki ruszył Paweł WĄSEK. Skoczył 130 metrów, co jednak było za krótkim skokiem, by utrzymać czołowę piętnastkę.
Dalej o 4 metry pofrunął 18-letni Stephan EMBACHER. Austriak przegrał o 0,1 punktu z Dawidem i dzisiaj był 13, identycznie jak na BERGISEL.
Ren prowadził aż do skoku Johanna Andre FORFANGA, który skoczył oczywiście bliżej od Japończyka, ale zrobił to z dwóch niższych belek i to właśnie FORFANG został liderem przed TOP10.
Zaraz został również najlepszym z Norwegów, gdyż na 14 miejsce wypadł Marius LINDVIK.
Z 9 miejsca zaatakował Manuel FETTNER. Austriak poleciał 137,5 metra i objął prowadzenie.
Lovro KOS nie dał rady wyprzedzić Manu, spadł jeszcze za Johanna, minimalnie przed Renem.
Z egzekwo 6 miejsca jako pierwszy ruszył RYOYU KOBAYASHI. W drugiej serii poleciał identycznie jak w pierwszej – 136,5 metra po ładnym lądowaniu i objął prowadzenie.
Szybko wyprzedził go partner z 6 miejsca po 1 serii, Andi WELLINGER, gdyż skoczył pół metra dalej. Pomiędzy nich zaraz zmieścił się Michael HAYBOECK.
I wtedy emocje na trybunach sięgnęły zenitu – na bele usiadł Aleksander ZNISZCZOŁ, 4 po 1 serii.
Z ciężkim wiatrem w plecy skoczył teraz 128,5 metra, co nawet mimo dodanych punktów było za mało – Olek wypadł z TOP10, ale to nadal było 11 miejsce, a więc wyrównanie najlepszego wyniku Polski w tym sezonie i jeden z lepszych w karierze występów Aleksandra!
I wtedy została tylko czołowa trójka. Anze LANISEK skoczył w trudnych warunkach dalej, 133,5 metra. To wystarczyło na podium – przegrał bowiem z Andreasem WELLINGEREM, ale wyprzedził skaczącego po nim Jana HOERLA.
Młodszy z Austriaków skoczył 133 metry, co było za krótką odległością, by stanąć znów na podium – wypadł na 6 miejsce, za Ryoyu, a przed Manuela.
Ostatni konkurs przed MŚ w Lotach zamykał lider, Stefan KRAFT. Austriak również w drugiej serii nie skoczył najdalej, ale miał więcej dodanych punktów za wiatr i odniósł 7 wygraną w tym sezonie!!!

CAŁY POLSKI TURNIEJ WYGRALI AUSTRIACY I TO ONI ZAINKASOWALI 50 TYSIĘCY EURO. DLA STEFANA KRAFTA JEST TO 37 WYGRANA W PŚ I 109 PODIÓW – TYM SAMYM POBIŁ REKORD JANNE AHONENA!!! W GENERALNEJ NA KONIEC STYCZNIA PRZEWAGA WYNOSI OKOŁO 300 PUNKTÓW.

OD CZWARTKU DRUGA IMPREZA SEZONU – MISTRZOSTWA ŚWIATA 2024 W LOTACH W BAD MITTERNDORF NA KULM!

 

 

LINUS STRASSER NAJLEPSZY W SLALOMIE 84.HAHNENKAMMRENNEN W KITZBUEHEL!

Na koniec 84.HAHNENKAMMRENNEN w KITZBUEHEL doszło do wielce wyczekiwanego SLALOMU MĘŻCZYZN. Na starcie stanęło 70 zawodników, w tym ponad połowa mogła myśleć o podium, triumfie na koniec dnia.
Warunki były po raz kolejny rewelacyjne – mróz, bezchmurne niebo oraz elektryzująca atmosfera od kilkudziesięciu tysięcy widzów.

Równo o 10:30 do 5 slalomu w tym sezonie, jednego z najważniejszych w tym sezonie ruszył Henrik KRISTOFFERSEN. Norweg zawiódł – po pierwszym podium w sezonie w WENGEN dzisiaj pojechał bardzo sztywno.
Szybko okazało się, jak słaby był to przejazd. Z dwójką nie wystartował Ramon ZENHAEUSERN – Szwajcar zmaga się z bólem pleców.
Z trójką na trasę wyruszył Daniel YULE, który wygrywał na stoku GANSLERN już dwukrotnie. Dzisiaj również zgłosił akces – pokonał Norwega o ponad 2 sekundy!
Duży doping zamienił się w ogromny – z numerem 4 do walki o wymarzone przez siebie i kibiców kolejne zwycięstwo ruszył Manuel FELLER. Austriak po raz kolejny w tym sezonie nie pomylił się – nie wyszedł na prowadzenie, ale strata do YULE była bardzo mała.
Z piątką wystartował dwukrotnie drugi w ostatnich slalomach, w których przegrywał z poprzednikiem o setne sekundy – Atle Lie McGRATH. Dzisiaj niestety szybko wypadł z trasy i zakończył walkę z DNF!
Bardzo dobrze, z minimalną stratą do YULE pojechali Linus STRASSER oraz Mistrz Olimpijski Clement NOEL. Oni razem z Manuelem FELLEREM tworzyli grupę, która ma pewną przewagę nad kolejnymi.
A było to pół sekundy i więcej – w drugiej grupie po 1 przejeździe byli M.ROCHAT, T.SALA, D.RYDING czy Loic MEILLARD.
Z rozgrywki odpadli kolejni bardzo ważni gracze – Fabio GSTREIN, Alexander STEEN OLSEN i Albert POPOV.
Zdyskwalifikowany za ostateczne najechanie tyczki, czego sam nie zauważył został Michael MATT.
Po drugą dziesiątkę i dojechanie w 1 serii pojechali Alex VINATZER i AJ GINNIS.
Z numerem 20 na trasę ruszył Kristoffer JAKOBSEN. Szwed jak jest na mecie, jest bardzo wysoko, ale ostatnio robił to bardzo rzadko – w tym sezonie tylko raz, na inaugurację dojechał do mety.
Teraz pojechał znów szybko, ale tym razem BEZ WYPADNIĘCIA I OBJĄŁ PROWADZENIE!!!
Kolejnymi, którzy nie ukończyli zawodów byli Samuel KOLEGA, Luca AERNI, były MŚ Sebastian FOSS-SOLEVAAG, Filip ZUBCIC, Tobias KASTLUNGER czy też raczej nie wypadający Erik READ.
Tak spora ilość wypadnięć dawała ciągle szansę na awans Henrikowi KRISTOFFERSENOWI.
Do czołówki doszli jeszcze D.RASCHNER, B.MAJOR czy też Johannes STROLZ, Adrian PERTL.
No i Steven AMIEZ, który wskoczył na 7 miejsce!!! Po raz pierwszy w karierze do TO30 wskoczył debiutujący Norweg Eirik Hystad SOLBERG oraz jeżdżący od tego sezonu Fabian AX SWARTZ.
HENKA awansował równo z 30 miejsca!!!

DRUGI PRZEJAZD RUSZYŁ RÓWNO O 13:30. Znów pierwszy w bramce stanął Henrik KRISTOFFERSEN. Norweg po raz drugi pojechał bardzo sztywno i bez skuteczności.
O wiele lepiej zaprezentował się pierwszy z trzech Brytyjczyków w drugiej serii, Laurie TAYLOR – wyprzedził Norwega o prawie 1 sekundę!
Szansę na odbicie się od słabych numerów stracił Simon MAURBERGER – Włoch jako pierwszy wypadł z trasy w drugim przejeździe.
Po pierwsze punkty w karierze pojechał 19-letni Theodor BRAEKKEN, a również jego równieśnik Szwed Fabian AX SWARTZ.
Po kilku błędach do mety dojechał Juan del CAMPO – Hiszpan po raz kolejny w tym sezonie zapunktował, ale był na mecie zły – chciał powalczyć już o coś więcej. Znów w pierwszym wypadł Joaquim SALARICH.
Laurie został wyprzedzony przez Istoka RODESA, który wreszcie doszedł do formy godnej byłego MŚ Juniorów. Chorwat o prawie 1 sekundę wyprzedził Szkota i objął prowadzenie.
Kolejny zawodnik, młody Francuz Hugo DESGRIPPES wypadł z trasy.
Po słabszych przejazdach S.HOLZMANNA i Alexa VINATZERA, w bramce stanął Timon HAUGAN. Norweg zaatakował za ostro i przeszarżował, wypadając z trasy!
Świetnie pojechał kolejny młody Francuz – Paco RASSAT przegrał zaledwie 0,03 sekundy z Istokiem.
Po TOP20 w debiucie pojechał zaraz Eirik Hystad SOLBERG.
Pierwszą połowę przejazdu kończył Armand MARCHANT. Belg pojechał po raz drugi rewelacyjnie, tak jak już to robił w swojej karierze. Na mecie pokonał Istoka o prawie pół sekundy!
Zaraz pokazano jednak powtórkę, na której widać, jak Reprezentant BELGII najechał na tyczkę, co równało się z dyskwalifikacją i kolejnym 0 punktów.
Po przerwie do walki ruszyli gospodarze – Adrian PERTL i multimedalista Olimpijski, Johannes STROLZ. Pojechali po ostatecznie 15 i 16 miejsca, a prowadził nadal Istok RODES.
Z 13 miejsca i pewnego dojazdu do mety teraz bardziej agresywnie pojechać chciał AJ GINNIS. 29-letni wicemistrz Świata pojechał podobnie jak w pierwszym, a więc solidnie, bez przesadnego ryzyka. Dojechał przed Austriakami i w momencie finiszu był 2.
Istoka z miejsca dla lidera zwolnił Tommaso SALA – Włoch po raz kolejny potwierdza, że nadal jest zawodnikiem czołówki.
Na górze zostało już tylko 11 graczy. Następni dwaj w kolejce byli Szkoci – Dave i jego podopieczny, Billy MAJOR.
Pierwszy do walki wystartował Dave RYDING. Triumfator HAHNENKAMMRENNEN pojechał FANTASTYCZNIE – na najtrudniejszym odcinku wręcz płynął między tyczkami!!!
Na mecie wyprzedził Włocha o równo 1 sekundę!!! Od razu pierwsze co zrobił to pocałował ziemię i życzył powodzenia dla Billy.
Trzeci z Reprezentantów Wielkiej Brytanii pojechał trochę nerwowo, ale ostatecznie i tak skończył na 13 miejscu!
Po dobrym przejeździe Dominika RASCHNERA nadal liderem pozostawał Dave RYDING. Po 90 sekundach rozpoczęła się decydująca część ostatniego dnia w KITZBUEHEL.
Pierwszy z TOP8 po 1 serii ruszył Marc ROCHAT. Szwajcar przegrał jednak sporo, ponad 1 sekundę.
Tuż po nim wystartował błyskawicznie wchodzący do czołówki slalomu Steven AMIEZ. Francuz tydzień temu był już 11, a dzisiaj miał szansę na wtargnięcie do TOP10.
I tak Steven zrobił – przegrał na mecie tylko z Davem i na koniec zajął 6 miejsce!
Ostatnim tracącym trochę więcej do podium był 6.Loic MEILLARD. Szwajcar w drugim przejeździe zawiódł, tak jak narazie w większości sezonu – na koniec zawodów był 8.
I wtedy zostały przejazdy najlepszej piątki, która mieściła się w 0,42 sekundach.
Pierwszym z nich był MISTRZ OLIMPIJSKI, Clement NOEL. Francuz miał świetną pozycję do ataku i nie prowadził, co często bardzo przeszkadza w slalomach panów.
Niestety na jednym z pierwszych skrętów Clement wypadł z trasy i po raz kolejny nie kończy slalomu.
Ciągle liderem był Dave RYDING, a na górze już tylko czwórka czekała na swój przejazd!
Wtedy do walki ruszył Linus STRASSER. 31-letni Niemiec pojechał REWELACYJNIE – wykręcił najlepszy czas dnia, jako jedyny schodząc poniżej 50 sekund! To dało mu prowadzenie o prawie 1 sekundę nad Szkotem i wielkie wyzwanie rzucone w kierunku góry.
Emocje sięgały zenitu – w bramce startowej stanął Manuel FELLER! Austriak po chwili ruszył. Od początku jednak tracił do Linusa. Wszyscy mieli nadzieję, że odrobi na ostatnim sektorze, jednak tak się nie stało – przegrał o 0,79 sekundy. Manuel po raz kolejny dojechał do mety i w klasyfikacji slalomowej ma ogromną przewagę.
Po chwili wystartował Daniel YULE, który w tym sezonie jeszcze nie stał na podium, a wygrywał tutaj dwukrotnie. Dzisiaj pojechał w drugim przejeździe ekstra, ale o 0,20 sekund za wolno, by pokonać Reprezentanta Niemiec! Wyprzedził jednak Manuela i stał się pewny podium.
Wtedy w bramce startowej stanął skupiony Kristoffer JAKOBSEN. Szwed mógł stanąć po raz 3 w karierze na podium, pierwszy raz od grudnia 2021 roku, ale też po raz kolejny z rzędu wypaść z trasy.
Szwed tylko jak ruszył od początku nie odpuszczał. Na drugim pomiarze zaczął przegrywać z Linusem STRASSEREM, ale utrzymywał dobrą linię.
Na samej końcówce odrobił parę setnych i ostatecznie na mecie przegrał tylko o 0,14 sekundy!!!

A więc Linus STRASSER spełnia swoje marzenia i wygrywa 84.HAHNENKAMMRENNEN!!!
Kristoffer JAKOBSEN przełamuje katastrofalną serię wypadnięć i staje na podium!
No i 3 miejsce dla Daniela YULE, który w tym sezonie słabo zaczął walkę.
Dave skończył poza podium, ale z drugim czasem 2 przejazdu – po prostu wyżej niż na 5 miejsce awansować się nie dało. Trzeba wyróżnić życiowy wynik, 6 miejsce S.AMIEZ.
Po kilku minutach odbyła się ceremonia, podczas której najlepsza trójka otrzymała talerze, kwiaty oraz ogromne KOZICE, symbol KITZBUEHEL.

WE WTOREK NOCNY GIGANT, W ŚRODĘ NOCNY SLALOM W SCHLADMING NA PLANAI, GDZIE RÓWNIEŻ SPODZIEWANE JEST WIELE TYSIĄCE WIDZÓW!!!

 

 

MIKAELA SHIFFRIN Z 95 TRIUMFEM W JASNEJ PO WALCE Z ZRINKĄ LJUTIC!

W TATRACH w JASNA odbył się drugi dzień wielkiej rywalizacji pań. W niedzielę nadszedł czas na slalom. Wszyscy oczekiwali wielkiej walki Mikaeli z Petrą, jednak do niej w tym sezonie jak wiemy już nie dojdzie.

RÓWNO O 9:30 pierwszy przejazd na zlodzonej trasie przy bezchmurnym niebie otworzyła Anna SWENN LARSSON. Szwedka pojechała po trasie LUKOVA bardzo solidnie, bez żadnego błędu.
Z dwójką energicznie po wtorkowej wpadce ruszyła Leona POPOVIC. Chorwatka niestety dzisiaj również wypadła z trasy!
Następna pojechała była MŚ Katharina LIENSBERGER, która przy nieobecności Petry wróciła do najwyżej rozstawionych. Pojechała jednak słabo.
Z czwórką na trasę wyruszyła jedna z faworytek do podium, Lena DUERR. Niemka pojechała jednak bardzo pasywnie i również przegrywała z LARSSON.
Na starcie zaraz stanęła Mikaela SHIFFRIN. Wicemistrzyni Świata od góry jechała pięknie, a przewaga na każdym pomiarze tylko rosła. Na mecie wyprzedziła coraz lepiej jeżdżącą Szwedkę o prawie 1,50 sekundy!
Jako kolejne, po stratę bardzo podobną do LARSSON pojechały Michelle GISIN oraz Sara HECTOR. Do tego grona z TOP15 dołączyła jeszcze Camille RAST.
Do mety nie dotarła po raz drugi w tym tygodniu Andreja SLOKAR, nie dojechała również Mina Fuerst HOLTMANN, Lara COLTURI czy Nicole GOOD. Po błędach zbyt słaby czas do awansu uzyskały K.GALLHUBER, F.GRITSCH, T.L.STJERNESUND i A.SMART.
Niektórzy mogli myśleć, że przy braku Petry nikt nie będzie mieć szans na podjęcie bliskiej walki z Miką – ale było inaczej.
Z numerem 17 na trasę wyruszyła Zrinka LJUTIC. 19-letnia Chorwatka zgodnie z oczekiwaniami pojechała świetnie, a do tego wreszcie nie wypadła z trasy, co ostatnio w slalomie zdarzyło się jej 3 razy.
Na mecie przegrała o 0,52 sekundy, co dawało sporą przewagę nad rywalkami!
Po urazie kostki sprzed miesiąca, pierwszy raz w PŚ od 26 listopada udział wzięła Laurence ST-GERMAIN. Mistrzyni Świata potrzebuje chwilę czasu, ale na pewny awans wystarczyło.
A to nie był koniec dołączania do czołówki – z numerem 20 kolejny krok w stronę najlepszych wykonała Melanie MEILLARD – 25-letnia Szwajcarka finiszowała o 0,01 sekundy przed Szwedkami na 3 miejscu! Było to pierwsze miejsce w TOP3 od 6 lat.
W okolice TOP10 znów pojechała AJ HURT. Dzisiaj już z numerem 30 ruszyła niesamowita Dzenifera GERMANE. Łotyszka, która była 8 w FLACHAU dzisiaj już po 1 przejeździe była 11.
Na 9 lokatę wskoczyła jeszcze Marie LAMURE. Po raz drugi w tym sezonie po punkty pojechała Hanna ARONSSON ELFMAN. Znów na 31 miejscu skończyła Charlie GUEST.

O 12:15 ruszył drugi przejazd, który otwarła wreszcie kończąca zawody Emma AICHER.
Na prowadzeniu utrzymała się tylko przez minutę – jadąca już jako 2 Katharina HUBER podbiła wynik Niemki o grubo ponad 1 sekundę!
Austriaczka prowadziła długo, aż do Neji DVORNIK – 22-letnia Słowenka po ostatniej słabej serii, dzisiaj pojechała wręcz przejazd kariery i o 0,04 sekundy wyprzedziła HUBER.
Obydwie panie teraz razem pięły się w górę stawki. DVORNIK ostatecznie skończyła na 10 miejscu, HUBER na 11. Dla Słowenki jest to pierwszy raz w TOP10.
Wspierana mocnym dopingiem miejscowych Martina DUBOVSKA pojechała po 14 miejsce, najlepsze w 2024 roku.
Po Mistrzyni Świata, która pojechała na 22 lokatę, na górze stawały młode, które chciały zaatakować w stylu Słowenki. Niestety jadące po sobie AJ HURT jak i Marta ROSETTI wypadły z trasy!
Blisko liderek były Martina PETERLINI oraz Ana BUCIK, ale około 0,20 sekundy brakło, podobnie było z C.POGNEAUX.
Jedenasta od końca do walki ruszyła Dzenifera GERMANE. Łotyszka pojechała po raz kolejny WYŚMIENICIE i objęła wyraźnie prowadzenie nad DVORNIK i HUBER!
20-latka długo fotelem liderki nie mogła się cieszyć, gdyż minimalnie na prowadzenie wyszła Lena DUERR. Łotyszka i tak awansowała jednak do TOP10 – gorzej pojechały M.LAMURE i Katharina TRUPPE, która otwierała już ostatnią ósemkę.
Następnie ruszyła będąca na fali wznoszącej Camille RAST. 24-latka pojechała rewelacyjnie, uzyskała ostatecznie najlepszy czas drugiego przejazdu i wyszła na prawie 1 sekundowe prowadzenie nad DUERR!
Po drugie miejsce, ale z stratą aż 0,96 do rodaczki pojechała Michelle GISIN. Na górze została już tylko piątka, której celem było podium.
Pierwsza pojechała Anna Swenn LARSSON. Szwedka dzisiaj również i drugi przejazd wykonała rewelacyjnie i to jej dało wyprzedzenie Camille o 0,09 sekundy!
Tuż po niej do rywalizacji przystąpiła Sara HECTOR. Wczorajsza triumfatorka popełniła jednak duży błąd, po którym ledwo utrzymała się na trasie. Ostatecznie opanowała sytuację, ale straciła dużo czasu. Na mecie była 6, a więc ostatecznie zajęła dziś 9 lokatę.
Ostatnią trójkę otwarła pierwszy raz po kontuzji Melanie MEILLARD. Szwajcarka od początku przegrywała z Anną i Camille, ale strata nie rosła szybko i z ogromną pewnością wskoczyła na 3 miejsce, czyli ostatecznie 5, najlepsze od 28 stycznia 2018 roku!
Pierwszego w tym sezonie podium pewna stała się w tym momencie Anna SWENN LARSSON.
Przedostatnia ruszyła Zrinka LJUTIC. Chorwatka mogła pojechać spokojnie, ale postanowiła podjąć próbę ataku na Mistrzynię! Na metę wjechała z przewagą 0,67 sekundy, co dało jej minimum drugie miejsce, czyli 2 podium w karierze prawie po roku od pierwszego w SPINDLERUV MLYN.
Zawody w Jasnej kończyła MIKAELA. Liderka PŚ nie jechała najszybciej, traciła setne ze swojej zaliczki.
Na metę wjechała jednak na zielono i to Mika odniosła 95 TRIUMF W KARIERZE, a potem stanęła po raz 150 na podium PŚ przed Zrinką LJUTIC oraz Anną SWENN LARSSON!

Dla MIKAELI jest to 95 WYGRANA W PŚ, 7 w tym sezonie oraz 150 podium w PŚ!

KOLEJNY WEEKEND TO NIESAMOWICIE WAŻNE, KLASYCZNE ZAWODY W CORTINA D’AMPEZZO NA OLYMPIA DELLE TOFANE.

 

TRIUMF SZWEDEK W OBERHOFIE PO NOKAUCIE W WYKONANIU FRIDY KARLSSON!

OBERHOF w niedzielę był miejscem walki w drugich i ostatnich w tym sezonie sztafetach klasycznych. Na starcie rywalizacji pań stanęło 11 ekip – zabrakło na nim Amerykanek.

Równo o 10:50 zawodniczki ruszyły na trasę w Turyngii. W OBERHOFIE wiał silny wiatr, który na pewno przeszkadzał zawodniczkom w podejmowaniu ataków. Pierwsza zmiana przebiegła więc spokojnie.
Walka rozpoczęła się i zarazem praktycznie rozstrzygnęła na 2 zmianie stylem klasycznym. Od początku na czoło wyszła fantastycznie spisująca się w ten weekend Frida KARLSSON i narzuciła od razu ostre tempo.
Z upływem czasu kolejne zawodniczki nie dawały rady nadążyć za Szwedką i zostawały za liderkami. Wkrótce na czele zostały tylko trzy – Frida, Katharina HENNIG oraz będąca tutaj w świetnej formie 36-letnia Anne KYLLONEN, która wskoczyła w miejsce Kerttu NISKANEN.
Na kolejnej pętli Frida jednak zostawiła i te rywalki, a przewaga powiększała się szybko. Katharina HENNIG została sama na drugim miejscu, a z tyłu KYLLONEN biegła trzecia z dużą przewagą nad SZWECJĄ II oraz Włoszkami, które biegły przed Norweżkami, u których kompletnie odpadła Mathilde MYHRVOLD.
Frida przekazała zmianę Ebbie ANDERSSON z przewagą 1 minuty nad NIEMKAMI i wystarczyło tylko spokojnie kontrolować sytuację. U Niemek Pia FINK również miała duży spokój, prawie 40 sekund nad Finkami, u których pierwszą zmianę stylem dowolnym objęła Krista PARMAKOSKI.
Na trzeciej zmianie pierwsze cztery zawodniczki przez całe 7,5 kilometra biegły samotnie. Z tyłu Margrethe BERGANE doścignęła Francesce FRANCHI i Norweżki wróciły do TOP5. Zdublowane zostały Kazachszki.
Na ostatnie 7,5 kilometra u SZWECJI I wybiegła Jonna SUNDLING, u Niemek Victoria CARL, u Finek Jasmi JOENSUU, a u Szwedek numer 2 Emma RIBOM.
Mistrzyni Olimpijska w sprincie początkowo utrzymywała przewagę nad CARL, ale z upływem kilometrów Victoria zaczęła szybko odrabiać dużo sekund.
Po 5 kilometrach ostatniej zmiany i ostatnim okrążeniem różnica wynosiła już nie 55 sekund, a około 25. Z tyłu JOENSUU i RIBOM biegły nie zagrożone zmianą pozycji.
Na ostatniej pętli triumfatorka z TRONDHEIM nie odpuszczała i różnica dalej topniała. Przed ostatnim kilometrem różnica wynosiła 18 sekund.
To starczyło Jonnie na utrzymanie prowadzenia – ku uciesze całego sztabu Szwecji przekroczyła pierwsza linię mety i przypięczętowała triumf SZWECJI w drugiej sztafecie w tym sezonie!
Po około 15 sekundach drugie miejsce dla gospodarzy po walce przywiozła Victoria CARL, a trzecią lokatę po kolejnej 1 minucie dla FINLANDII dotrzymała Jasmii JOENSUU.
Emma RIBOM mimo 4 lokaty wbiegając na metę bardzo się cieszyła z triumfu Reprezentacji Szwecji. Po kolejnej minucie na metę dobiegła sztafeta NORWEGII, a na świetnym 6 miejscu skończyły WŁOSZKI.

KOLEJNY WEEKEND ZAWODÓW O PŚ W BIEGACH ODBĘDZIE SIĘ ZA TYDZIEŃ W SZWAJCARSKIM GOMS – NOWOŚĆ W PŚ.

 

NORWEGOWIE TRIUMFUJĄ W OBERHOFIE W SZTAFECIE ROZSTRZYGNIĘTEJ NA FINISZU!

Podczas wielkiego slalomu w KITZBUEHEL do walki w drugiej w tym sezonie sztafecie 4×7,5 km przystąpiło 15 drużyn – przed startem za zanieczyszczone fluorem narty zdyskwalifikowano KAZACHÓW.

Równo o 13:10 przy silnym wietrze i bezchmurnym niebie nastąpił start. Przede wszystkim silny, mroźny wiatr spowodował, że nikt, nawet Martin NYENGET nie narzucił mocnego tempa i 9 ekip całe 7,5 kilometra przebiegło wspólnie.
Druga zmiana stylem klasycznym zgodnie z oczekiwaniami przyniosła tak jak u kobiet najwięcej walki – u Finów próbę ucieczki podjął Iivo NISKANEN. Fin narzucił mocne tempo, które ostatecznie utrzymał tylko Erik VALNES.
Za nimi około 15 sekund zostali Hugo LAPALUS, Didrik TOENSETH, Antoine CYR, Florian NOTZ i młodziutki Włoch Elia BARP. Reszta zaczynała tracić coraz więcej sekund, choćby Szwedzi (C.HALFVARSSON) tracili już prawie 40 sekund.
NISKANEN z VALNESEM biegli razem aż do strefy zmian, na której Norweg zmienił się z Paalem GOLBERGIEM, a Fin z młodym Arsi RUUSKANENEM.
Panowie nie narzucili mocnego tempa i jeszcze na pierwszej pętli zostali doścignięci przez Simena Hegstada KRUEGERA, Simone DAPRA, młodego Francuza Mathis DESLOGES czy ulubieńca gospodarzy, Friedricha MOCHA.
Na kolejnych 2 pętlach wrócić do czołówki próbowali również Kanadyjczycy, Szwedzi, Finowie II oraz WŁOCHY II.
Na ostatnie 7,5 kilometra razem wyszła 6 zawodników – Johannes KLAEBO, Mattis STENSHAGEN, Perttu HYVARINEN, Federico PELLEGRINO, Richard JOUVE oraz Lucas BOEGL.
Panowie rozpoczęli jeszcze spokojniej i dla kolejnej czwórki pojawiła się szansa na powrót do rozgrywki. Jeszcze na 1 okrążeniu do liderów doszli prowadzeni przez Joni MAEKIEGO, William POROMAA, Simone MOCELLINI oraz Olivier LEVEILLE i mieliśmy 10 drużyn z szansami na podium!
Dawno nie miała miejsca taka sztafeta, by większość ekip biegła razem na ostatnich kilometrach. Na 2 pętli nic się nie zmieniło, wszyscy definitywnie czekali na finisz.
Ostatnie okrążenie nie przyniosło prób ucieczki, ale tempo wzrosło, gdyż zawodnicy walczyli o jak najlepsza pozycję w trudnych miejscach, choćby na bardzo szybkie, zlodzone zjazdy.
Wszystko rozstrzygnęło się jak we wcześniejsze dni, na ostatnim podbiegu koło hali – na prowadzenie wyszli Johannes KLAEBO, Mattis STENSHAGEN oraz Federico PELLEGRINO.
Od początku długiej prostej to oni mieli parę metrów przewagi nad rywalami i to między nimi rozegrała się walka o podium – Federico i Johannes minęli przechodzącego ważny test Mattisa i między sobą rozegrali sprawę triumfu.

Ostatecznie pierwszy na linię mety wbiegł JOHANNES KLAEBO, a więc triumf NORWEGII!! Federico dał drugie miejsce ITALII, kolejne podium w sztafecie po prawie roku.
Podium uzupełnił drugi zespół NORWEGII. 0,8 sekundy zaledwie zabrakło, by na podium były dwie drużyny WŁOCH – fantastyczny finisz zanotował narazie mający gorszy sezon niż zeszły Simone MOCELLINI.
Dalej na skończyli FINOWIE, FRANCUZI, SZWEDZI, KANADAJCZYCY, drudzy Finowie oraz na 10 miejscu NIEMCY z Lucasem BOEGLEM. Miejsce gospodarzy dalekie, ale strata po 30 kilometrowej sztafecie to zaledwie 10 SEKUND!

ZA TYDZIEŃ DEBIUT W PŚ GOMS W SZWAJCARII.

 

VETLE SJAASTAD CHRISTIANSEN I JULIA SIMON WYGRYWAJĄ NA KONIEC STYCZNIA W ANTERSELVIE!

W ANTHOLZ-ANTERSELVA na koniec weekendu i całego 2 etapu sezonu odbyły się drugie biegi ze startu wspólnego.
W rywalizacji panów po zaciętej walce Norwegów pierwszy na mecie był Vetle Sjaastad CHRISTIANSEN. Za 31-latkiem finiszowali Johannes DALE i młodziutki Vobjoern SOERUM, który po udanym początku sezonu wypadł ponownie do IBU Cup.
Na 4 miejscu, znów poza podium finiszował najlepszy z Francuzów Quentin FILLON-MAILLET, a za nim z aż 4 pudłami był lider PŚ Johannes BOE.
Na koniec dnia odbył się bieg kobiet. Po rywalizacji trwającej do ostatniego strzelania triumfowały Francuzki – Julia SIMON przed Lou JEANMONNOT. Podium uzupełniła Lena HAECKI, a więc na podium stanęły te same panie co w piątek.
Liderami PŚ na koniec stycznia są Johannes BOE oraz Ingrid Landmark TANDREVOLD.

Kolejnymi zawodami będą rozgrywane w biathlonie co roku MISTRZOSTWA ŚWIATA w Nove Mesto na Moravach! Kolejny bieg w PŚ jest zaplanowany na 29 LUTEGO w OSLO.

 

 

ESTER LEDECKA PO RAZ DRUGI WYGRYWA W BUŁGARSKIM PAMPOROVO. U PANÓW NAJLEPSZY KOREAŃCZYK SANGHO LEE.

W drugim bułgarskim ośrodku, który gości PŚ w niedzielę rywalizowano raz jeszcze w slalomie równoległym.
U pań po pewnie wygranych kwalifikacjach, w każdych z 4 biegów finałowych szans rywalkom nie dała Ester LEDECKA, która sięgnęła tym samym po triumf w tym sezonie.
3-krotna Mistrzyni Olimpijska pokonała w finale Sabine SCHOEFFMANN. 3 miejsce wywalczyła 20-letnia Japonka Tsubaki MIKI. Liderka PŚ, R.T.HOFMEISTER była 5. Na 12 miejscu skończyła za to Claudia RIEGLER.
Panowie stoczyli bardziej wyrównaną walkę o wygraną. Ostatecznie triumfował Sangho LEE. Koreańczyk pokonał w finale 43-letniego Andreasa PROMMEGGERA.

Kolejne zawody w nowym tygodniu odbędą się w ROGLI oraz SIMONHOHE.

 

 

47 WYGRANA EVELIN LANTHALER ORAZ 52 TRIUMF PATRICKA PIGNETERA W UMHAUSEN.

W UMHAUSEN na torze GRANTAU na koniec walki o punkty PŚ w kolejnej rundzie rywalizacji saneczkarzy na torach naturalnych odbyły się jedyne w sezonie eliminatory pań i panów.
W turnieju pań najlepsza była po raz kolejny Evelin LANTHALER. Włoszka podtrzymuje imponującą serię triumfów z rzędu, w tym sezonie wygrała wszystkie 4 konkursy.
U mężczyzn po walce na setne sekundy triumf Patricka PIGNETERA, który pokonał swoich rodaków, którzy zajęli w Austrii całe podium.
Miejscowi kibice mogli się cieszyć z dwójek, gdyż ich para odniosła triumf.

W OSTATNI WEEKEND STYCZNIA MISTRZOSTWA ŚWIATA W SANECZKARSTWIE NA TORACH SZTUCZNYCH!!

 

 

MIKAEL KINGSBURY WYGRYWA W DOMU, DWA TRIUMFY JAKARY ANTHONY W VAL ST.COME.

Na wschodzie Kanady odbył się pierwszy w 2024 roku PŚ w jeździe po muldach.
W piątkowym konkursie indywidualnym u panów po upadku w półfinale z rywalizacji odpadł sensacyjnie gospodarz, Mikael KINGSBURY. Wykorzystali to rywale i triumf odniósł Mistrz Olimpijski Walter WALLBERG.
U pań kolejną wygraną odniosła Mistrzyni Olimpijska Jakara ANTHONY. Australijka znów pokonała młode Japonki i Amerykanki.
W sobotę odbył się turniej równoległy. Mikael KINGBSURY oczywiście dokonał rewanżu na rywalach i odniósł pewny triumf, pewnie wygrywając w każdej z faz. Z powodu choroby nie wystartował W.WALLBERG.
U pań 8 triumf w tym sezonie wywalczyła Jakara ANTHONY.

Kolejne zawody w przyszły weekend w USA, a dokładnie w WATERVILLE, Maine.

 

 

KANADYJSKIE TRIUMFY W SKI CROSS W NAKISKA.

Pierwsze rozstrzygnięcia w 2024 roku również w SKI CROSSIE. Na przebudowanym torze w Kanadyjskim NAKISKA odbyły się 2 turnieje pań i panów.
U pań w sobotę jak i w niedzielę najlepsza była Kanadyjka Hannah SCHMIDT. Poza podium dwukrotnie z powodu różnych problemów dominatorka Sandra NAESLUND.
W rywalizacji mężczyzn po świetnej walce w sobotę najlepszy był faworyt gospodarzy Reece HOWDEN. Na podium pierwszy raz od kontuzji, od prawie 2 lat stanął wielki Alex FIVA.
W niedzielę w silnym mrozie triumf odniósł jego rodak, Jonas LENHERR.

Kolejne zawody już za tydzień w SANKT MORITZ – będzie to próba przedmistrzowska.

 

 

AUSTRALIJSKI DUBLET W LAAX.

W szwajcarskim LAAX odbyły się klasyczne zawody o PŚ w HALFPIPE i SLOPESTYLE. Rywalizacja trwała już od wtorku, a finały zostały rozegrane w sobotę i niedzielę.
W SNOWBOARD HALFPIPE dublet Australijczyków – wygrał wicemistrz Olimpijski Scotty JAMES, a drugi był 18-letni Valentino GUSELI. Podium uzupełnił Ruka HIRANO. U pań triumf Japonki Mitsuki ONO.
Na starcie stanęli wszyscy najwięksi, co jest rzadkie poza imprezami mistrzowskimi. W slopestyle triumfy odnieśli faworytka gospodarzy, Mathilde GREMAUD, Norweg Birk RUUD, Liam BREARLEY (CAN) i Julia MARINO (USA).

Kolejne zawody za 2 tygodnie w Kalifornii.

 

 

OSTATNI KONKURS PŚ PAŃ W ZAO ODWOŁANY.

Japońskie tournee panie miały zakończyć jeszcze jednym konkursem indywidualnym. Z powodu opadów i silnego wiatru konkurs jednak nie doszedł do skutku.
Liderką PŚ po Japonii pozostała Nika PREVC.

Kolejna rywalizacja odbędzie się u niej, w LJUBNO!

 

 

SŁOWENIA PRZED NORWEGIĄ I AUSTRIĄ W DRUŻYNÓWCE MŁODZIEŻOWYCH IGRZYSK W PYEONGCHANG.

Na Alpensia Ski Jumping Centre w niedzielę odbył się konkurs drużyn mieszanych. Złoto dla wyrównanej ekipy SŁOWENII z Tają BODLAJ, a za nimi NORWEGIA i AUSTRIA z Niki TUMMLEM na czele.
Polacy zajęli 5 miejsce jeszcze za Niemcami – rewelacyjnie skakali Ł.ŁUKASZCZYK oraz K.TOMASIAK.

Rywalizacja skoczków w Korei została zakończona, ale Młodzieżowe Igrzyska dopiero się rozkręcają.

 

 

NORIAKI KASAI Z MIEJSCEM NA PŚ W SAPPORO!

Na Okurayamie w nocy czasu europejskiego odbyły się 2 i 3 konkursy Pucharu Kontynentalnego. W drugim triumfował Robin PEDERSEN. Noriak KASAI zajął 11 miejsce, a więc bardzo podobnie jak w sobotę, gdy był 9.
51-latek w 3 konkursie, który wygrał Felix HOFFMANN na pewno już odczuwając zmęczenie zajął słabsze, 21 miejsce, ale mimo tego został najlepszym Japończykiem całego weekendu, czym zagwarantował sobie miejsce w grupie krajowej na PŚ w SAPPORO, który za miesiąc.
Miejsca na 90% wywalczyli również Yukiya SATO i Keiichi SATO.

 

Udostępnij

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

tylkozimowe.pl
tylkozimowe.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.