CYPRIEN SARRAZIN TRIUMFUJE W KITZBUEHEL! LINN SVAHN I ERIK VALNES NAJLEPSI W OBERHOFIE. KWALIFIKACJE W ZAKOPANEM DLA S.KRAFTA – 19.01.2024
-19 STYCZNIA 2024
CYPRIEN SARRAZIN WYGRYWA 1 ZJAZD W KITZBUEHEL!!!
Po treningach w piątek nadszedł czas na pierwszą rywalizację na najtrudniejszej trasie świata. Na Streif odbył się pierwszy zjazd.
Start został umiejscowiony na samej górze, dokładnie tam, gdzie ruszą w SOBOTĘ do jednegoz najważniejszych pojedynków tej zimy.
Równo o 11:30 miał nastąpić start Stefana ROGENTIN, ale tak się nie stało – w nocy i rano padał mokry śnieg, a następnie nad KITZBUEHEL pojawiła się gęsta mgła.
Jury podjęło decyzję o przełożeniu startu o godzinę, na 12:30. Organizatorzy, jedni z najlepszych na świecie zrobili wszystko co w ich mocy, by zawody się odbyły. I dopięli swego – o 11:30 jury potwierdziło start zjazdu.
Szwajcar ruszył do walki jako pierwszy o 12:30. Pojechał solidnie. Czas, który uzyskał był słabszy od tego, który zawodnicy uzyskiwali podczas treningów – było to spowodowane dzisiaj wolniejszą przez mokry śnieg trasą.
Po ogromnym błędzie kolejne nieudane zawody zanotował Daniel HEMETSBERGER – Austriak tak jak w WENGEN znów prawie skończył w siatkach. Ostatecznie znów się wyratował, ale stracił prawie 4 sekundy.
Słabo ponownie zaprezentował się również Andreas SANDER.
Świetny przejazd zanotował za to brązowy medalista MŚ, Cameron ALEXANDER. Kanadyjczyk na mecie wyprzedził Szwajcara o prawie 1 sekundę i mógł już naprawdę liczyć na świetny rezultat na koniec zawodów.
Dobrą wartość tego rezultatu potwierdzali kolejni na mecie – triumfator drugiego treningu Nils ALLEGRE, Bryce BENNETT czy też Dominik PARIS, który przegrał niewiele, bo 0,12 sekundy.
Z numerem 8 na trasę wyruszył faworyt gospodarzy, Vincent KRIECHMAYR, który rok temu wygrał właśnie w piątek. Dzisiaj pojechał znów porządnie, ale jak sam określił bez pełnego ryzyka, a bez tego nie można walczyć o triumf. Finiszował na 3 miejscu, a ostatecznie skończył na siódmym.
Słabo, tak jak przed tygodniem wypadł James CRAWFORD – MŚ stracił grubo ponad 1 sekundę i skończył piątek na 23 miejscu. Na mecie był oczywiście bardzo rozczarowany.
Następnie w bramce startowej stanął LIDER PŚ, dominator, Mistrz Świata – Marco ODERMATT. Triumfator 94.LAUBERHORNRENNEN dokładnie rok temu w tutaj w piątek ledwo uniknął wypadku, zajął dalekie miejsce, a w sobotę i jeszcze potem w SCHLADMING z powodu naciągnięcia mięśnia nie wystartował.
Dzisiaj pojechał rewelacyjnie – na górze trochę tracił, ale na kluczowym fragmencie trasy z HAUSBERGKANTE i wjazdem na ostatnią prostą wszystko nadrobił i na mecie wyszedł na prowadzenie pokonując Kanadyjczyka o 0,12 sekundy!
Już po chwili do rywalizacji przystąpił rozkręcający się w tym sezonie Ryan COCHRAN-SIEGLE. Amerykanin był już w czołówce w WENGEN i dzisiaj na trasie, gdzie 2 lata temu zaliczył ciężki wypadek pojechał pięknie, wydawało się, że nawet wyprzedzi Marco, ale ostatecznie przegrał o 0,01 sekundy!
W tym momencie z góry już ruszył Florian SCHIEDER, który dokładnie rok temu w piątek stanął po raz pierwszy na podium i pokazał się wszystkim, przez co wywalczył na stałe miejsce w kadrze A i wyjechał na MŚ.
Dzisiaj już jako zawodnik rozstawiony w TOP10 pojechał od góry rewelacyjnie, cały czas prowadząc. Na sekcji z skrętami, skokiem i słynnym traversem trochę stracił, ale na ostatniej prostej znów nabrał świetnej prędkości około 140 km/h. To wystarczyło na objęcie prowadzenia o 0,29 sekundy nad liderem PŚ! Radość Włocha była ogromna.
Jednym z zaledwie 3 zawodników, którzy nie ukończyli dzisiejszych zawodów był startujący z numerem 13 Niels HINTERMANN. Szwajcar wyjechał za szeroko przed końcówką i nie zmieścił się w bramce, ale nie upadł.
I wtedy z bramki startowej energicznie ruszył Cyprien SARRAZIN. Rewelacyjny Francuz zaczął od razu ostro od MAUSSEFALLE i już z przewagą wjechał na długi SCHUSS.
Potem świetnie wykonał kolejne skoki. Różnice w tym momencie były minimalne. Cyprien pojechał świetnie HAUSBERGKANTE i z dobrą prędkością najechał na ostatnią długą prostą. To wystarczyło – na mecie wygrał o 0,05 sekundy!!!
TOP15 przejazdem z dużymi błędami zamknął Mattia CASSE – Włoch skończył dzisiaj dopiero na 34 miejscu.
Jedyny w stawce Norweg, Adrian Smiseth SEJERSTED nie był tak wysoko jak w sobotę i skończył 18.
Do TOP10 wskoczył jeszcze Justin MURISIER, który po wpadce w głównym zjeździe w WENGEN dalej potwierdza bardzo wysoką formę – dzisiaj skończył na 8 miejscu z stratą poniżej 1 sekundy do Cyprien.
Kolejni gracze tracili i plasowali się co najwyżej w drugiej i trzeciej dziesiątce. Niektórzy kończyli poza punktowaną 30-stką – tak było w przypadku Romeda BAUMANNA, Christofa INNERHOFERA, S.BABINSKY czy Jareda GOLDBERGA, który był szybki, ale popełnił kilka dużych błędów.
Świetnie, agresywnie jechał z numerem 21 Daniel DANKLMAIER. Austriaka niestety wyniosło zdecydowanie za szeroko na HAUSBERGKANTE i na traversie prawie wpadł w siatki. Na szczęście wyratował się, ale ominął bramkę.
Na 12 miejsce wskoczył Maxence MUZATON, ponownie w TOP20 finiszował Alexis MONNEY. Pierwszą 30-stkę listy startowej zamknął Matthieu BAILLET – Francuz wracający po urazie skończył na 13 pozycji.
Po raz kolejny w tym sezonie świetny poziom pokazał Sam MORSE, wchodzący do PŚ Amerykanin zajął 19 lokatę.
Zdecydowanie lepiej od reszty kadry pojechało dwóch reprezentantów Niemiec – po 14 miejsce pojechał dopiero rozpoczynający sezon Dominik SCHWAIGER, a TOP15 egzekwo z S.ROGENTIN zajął młody Simon JOCHER.
Warunki cały czas utrzymywały się na podobnym poziomie, a więc zawodnicy z dalszymi numerami nie uzyskali ogromnej szansy dzięki wyjściu słońca, jak to było rok temu. Ale również nie pogarszały się, a więc kto miał moc, ten mógł wskoczyć na dobre miejsce.
Tak zrobił Elian LEHTO. 23-letni utalentowany Fin pojechał rewelacyjnie – dopiero na mecie strata wzrosła do ponad 1 sekundy, ale +1,15 starczyło do 10 miejsca! Fin jeździ świetnie, ale dotąd najwyżej był 20. Po kolejny dobry wynik i 17 lokatę pojechał Guglielmo BOSCA.
Jedyny upadek dnia zaliczył Ralph WEBER, ale nie było to coś groźnego – na wolnych skrętach przed HAUSBERGKANTE zaliczył uślizg i upadł. Szybko wstał i zjechał sam na dół.
Gdy zawody docierały do końca, z numerem 53 swój przejazd musiał przerwać jeden z młodych Szwajcarów, Arnaud BOISSET – sędziowie zatrzymali go, gdyż tuż przed słynnym skokiem w ostatniej części trasy osoba z obsługi trasy zaliczyła niegroźny upadek. Uszkodziła przy tym reklamę, która musiała zostać naprawiona.
Szwajcar wrócił helikopterem na górę i po oczekiwaniu pojechał raz jeszcze jako przedostatni. I zrobił to w fantastycznym stylu – całą trasę jechał w kontakcie do podium! Dopiero na końcówce stracił więcej setnych, ale na metę i tak wpadł z rewelacyjnym czasem, który dał życiowe 9 MIEJSCE!
Zawody kończył z numerem 57 Raphael HAASER, który ciągle w zjeździe ma o wiele gorszy numer startowy niż w SG i GS. Podobnie jak jadący kilka minut wcześniej Jeffrey READ dzisiaj zapunktował, co na pewno przybliża ich do lepszego rozstawienia w zjeździe.
DLA CYPRIENA SARRAZIN jest to 3 wygrana w tym sezonie. Jest pierwszym Francuzem, który wygrał tutaj od Luc ALPHAND, który wygrał zjazd na Streif w 1997 roku! Triumfator PŚ 1996/1997 był dzisiaj na miejscu i kilkukrotnie gratulował C.SARRAZIN triumfu.
Marco ODERMATT kontynuuje drogę po wielki rekord punktowy, gdyż stanął w swoim 12 starcie po raz 11 na podium!
JUTRO GŁÓWNY ZJAZD NA STREIF, 84.HAHNENKAMMRENNEN! START O 11:30.



POWRÓT PŚ W BIEGACH NARCIARSKICH. LINN SVAHN I ERIK VALNES NAJLEPSI W SPRINTACH W OBERHOFIE!
W OBERHOFIE odbyły się pierwsze od Tour de Ski zawody o PŚ. Do Niemiec przyjechali wszyscy najwięksi faworyci.
W piątek doszło do rywalizacji w sprintach stylem klasycznym. Na bardzo technicznej trasie wymagającej aktywnej walki o dobrą pozycję rywalizacja była bardzo wyrównana.
W kwalifikacjach u pań najlepsza okazała się Jonna SUNDLING, a u panów najszybszy, minimalnie, bo o 0,06 sekundy od wracającego Johannesa KLAEBO okazał się lider PŚ Harald O.AMUNDSEN.
O 15:20 rozpoczęła się decydująca faza zawodów.
W ĆWIERĆFINAŁACH PAŃ nie doszło praktycznie do żadnej niespodzianki i wszystkie faworytki uzyskały awans do PÓŁFINAŁÓW. Odpadły m.in Rosie BRENNAN czy Katharina HENNIG, które mają walczyć w sobotnim biegu na 20 kilometrów. Odpadła również triumfatorka PŚ 2022/2023 Tiril Udnes WENG, która dopiero dzisiaj po raz pierwszy w tym sezonie wystartowała w PŚ.
U PANÓW już w 1 biegu wystartował wracający do PŚ po grypie, przez którą opuścił Tour de Ski Johannes KLAEBO. Norweg spokojnie uzyskał wraz z Erikiem VALNESEM awans do PÓŁFINAŁÓW. Odpadł Iivo NISKANEN, ale jego sam awans do tej fazy oznacza, że również po opuszczeniu z powodu grypy TdS jest w dobrej formie i jutro na pewno będzie mocny.
W tym biegu brał udział również Kamil BURY, który odnotował najlepszy występ w tym sezonie, którym jest sam awans do TOP30 i możliwość startu obok Mistrzów.
W biegu 4 doszło do największej niespodzianki – mimo prowadzenia po podbiegu na ostatniej długiej prostej awans do PÓŁFINAŁU przegrał Federico PELLEGRINO. W ćwierćfinałach odpadł również Edvin ANGER, który w ostatnim sprincie w DAVOS wywalczył pierwsze podium w karierze.
W PIERWSZYM PÓŁFINALE PAŃ doszło do fantastycznej walki wielkich zawodniczek. Po wyrównanej walce do mety wygrała Linn SVAHN przed Fridą KARLSSON, z którą przez ostatnie 10 dni wspólnie trenowały.
Z czasem musiały czekać na drugi bieg Jonna SUNDLING oraz Kristine SKISTAD, a odpadły liderka PŚ, triumfatorka Tour de Ski Jessie DIGGINS oraz faworytka gospodarzy Victoria CARL.
W DRUGIM PÓŁFINALE triumf odniosła Emma RIBOM, a po fotofiniszu druga była Laura GIMMLER, co przyniosło euforię na trybunach. Pozostałe zawodniczki, a więc wicemistrzyni Olimpijska Maja DAHLQVIST, Tereza BERANOVA, Jasmi JOENSUU i doświadczona Anne KYLLONEN odpadły. Dla 37-latki jest to i tak najlepszy występ od dłuższego czasu.
W PIERWSZYM PÓŁFINALE MĘŻCZYZN na kluczowym podbiegu obok hali, w której śnieg leży cały rok na prowadzenie wyszła czwórka faworytów i to oni stoczyli na całej szerokości 4 torów na ostatniej prostej rewelacyjną walkę o awans.
Najlepszy z niej wyszedł młody Ansgar EVENSEN, a drugie miejsce premiowane bezpośrednim awansem zajął Erik VALNES. Johannes KLAEBO był trzeci i wraz z triumfatorem dwóch poprzednich sprintów Lucasem CHANAVAT czekać na czasy drugiego biegu. Odpadli wracający po kontuzji mięśnia z OSTERSUND Marcus GRATE oraz Kevin BOLGER.
A 2 PÓŁFINAŁ okazał się szybszy i awans uzyskała cała pierwsza czwórka, którą stworzyli Even NORTHUG, Ben OGDEN, Valerio GROND i Harald Oestberg AMUNDSEN, który miał lepszy czas od Johannesa o 0,03 sekundy! Odpadli wracający po chorobie Richard JOUVE oraz młody Szwed, Emil DANIELSSON.
Nad OBERHOFEM zaszło wtedy już słońce i finały rozgrywano przy sztucznym oświetleniu.
FINAŁ KOBIET rozstrzygnął się na najdłuższym podbiegu prowadzącym już na ostatnią prostą – tam tempo nadały Frida KARLSSON oraz Linn SVAHN. Zdecydowanie wtedy odpadły Laura GIMMLER oraz Emma RIBOM, a kilka metrów straciły Kristine SKISTAD i Jonna SUNDLING.
Na początku prostej prowadzenie objęła Linn SVAHN i razem z Fridą pobiegły po dublet! Trzecie miejsce dla Jonny SUNDLING, a więc Kristine SKISTAD przerwała serię podiów w sprincie. Jeden z najlepszych występów w karierze zanotowała 5.Laura GIMMLER, a daleko z tyłu dotarła po 6 miejsce Emma RIBOM.
Dla LINN jest to już 4 wygrana w przeciągu ostatniego miesiąca i 3 z rzędu w sprincie, za to dla Fridy jest to pierwsze podium w sprincie w PŚ!
Po kilku minutach w bramkach startowych stanęła 6-stka najlepszych tego dnia panów.
Na niespotykanym raczej w sprintach pomiarze czasu wszyscy mieścili się w 2 sekundach.
Wszystko wyjaśniło się po raz kolejny na ostatnim podbiegu. Tam tak jak w poprzednich biegach świetne tempo nałożył Ansgar EVENSEN, a od razu za nim utrzymał się tylko Erik VALNES.
Na ostatniej długiej prostej wzdłuż dużych trybun stadionu w OBERHOFIE, gdzie PŚ w biegach wrócił po wielu latach przerwy Erik VALNES wyprzedził młodszego rodaka i sięgnął po 3 triumf w tym sezonie!
Ansgar cieszył się równie mocno jak triumfator, gdyż jest to jego pierwsze podium w karierze! Z tyłu walkę o 3 miejsce wygrał Even NORTHUG. Harald O.AMUNDSEN był dzisiaj 4 i w generalnej utrzymuje ogromną przewagę.
W swoim pierwszym finale techniką klasyczną piąty był Valerio GROND, a szóste miejsce po chorobie, z powodu której musiał wycofać się z Tour de Ski zajął 23-letni Amerykanin Ben OGDEN.
JUTRO BIEGI MASOWE NA 20 KILOMETRÓW TECHNIKĄ KLASYCZNĄ! START BIEGU PANÓW O 10:30, PANIE RUSZĄ O 13:30.



STEFAN KRAFT WYGRYWA KWALIFIKACJE DO KONKURSU W ZAKOPANEM. ÓSEMKA ORŁÓW W NIEDZIELNYM KONKURSIE.
W piątek rozpoczął się weekend PŚ na Wielkiej Krokwi. W dwóch oficjalnych treningach, które ruszyły o 16:00 i zostały przeprowadzone w bardzo dobrym tempie wzięło udział aż 69 zawodników. Najlepsze wyniki uzyskali Stefan KRAFT i Ren NIKAIDO, chociaż najdalej, 139,5 metra skoczył Ryoyu KOBAYASHI.
Równo o 18:00 z udziałem 66 zawodników ruszyła seria kwalifikacyjna o awans do niedzielnego, ostatniego przed MŚ w Lotach konkursu. Rozpoczęli ją bardzo dobrze Andrzej STĘKAŁA, Klemens MURAŃKA oraz Maciej KOT – wszyscy lądowali w okolicach punktu K, co dało im awans.
Z jednym, małym wyjątkiem zawodnicy ruszali praktycznie od razu po wejściu na belkę startową. Po raz pierwszy w tym sezonie w kwalifikacjach zobaczyliśmy młodych Czechów, w treningach skakało aż 4 Rumunów, a czwórkę Kazachstanu uzupełnił Sabirzhan MUMINOV.
Paweł WĄSEK i Aleksander ZNISZCZOŁ nie zawiedli i bez problemów uzyskali awans. Po miejsca w TOP30 skoczyli KAMIL, PIOTR i najlepiej wyglądający DAWID KUBACKI, który skoczył ponad 130 metrów i zajął miejsce w TOP20. W konkursie wystąpi więc aż 8 Polaków.
Wśród zawodników, którzy nie awansowali trzeba wymienić Francesco CECONA, który skoczył 127 metrów oraz po raz drugi z rzędu Erika BELSHAWA, który po dobrej WIŚLE skacze trochę słabiej. Po słabych skokach znów odpadli T.TAKEUCHI oraz N.NAKAMURA.
Największym pechowcem piątku był na pewno Niko KYTOSAHO – Fin wrócił po treningach do rywalizacji i skoczył świetnie, ale po kontroli sprzętu został zdyskwalifikowany za strój. Skorzystał na tym Kasperi VALTO i tak w konkurs będzie 3 Finów.
Dobrze wyglądali Ci, którzy również wrócili po treningach – Simon AMMANN, Domen PREVC oraz przede wszystkim Daniel Andre TANDE – Norweg po długim skoku niestety upadł, ale raczej nic groźnego MŚ w Lotach z 2018 roku się nie stało.
Długo po świetnym skoku prowadził Stephan EMBACHER, który spokojnie mógł pojechać po złoto w rozpoczętych dzisiaj Młodzieżowych Igrzyskach Olimpijskich w PyeongChang, a tymczasem staje się w niesamowitym tempie groźnym graczem w PŚ.
Walkę o triumf rozegrała między sobą czołówka. Po świetnym skoku Austriaka wyprzedził Ren NIKAIDO, który mimo ataku J.A.FORFANGA utrzymał prowadzenie o 0,1 punktu.
Następnie liderem został Peter PREVC, ale szybko jego wynik przebił Manuel FETTNER. Po Austriaku kolejni gracze z TOP10 skakali trochę słabiej, a Karl GEIGER i Marius LINDVIK nawet dużo słabiej, bo skończyli poza TOP30.
Świetny skok oddał Jan HOERL, ale starczyło na miejsce wokół TOP10, podobnie było z Ryoyu KOBAYASHIM.
Przed skokiem Andreasa WELLINGERA regularny wiatr z tyłu uciszył się, co spowodowało, że Niemiec musiał poczekać na start – belka była ustawiona za wysoko na takie warunki i takich zawodników.
Jak ANDI już ruszył, skoczył rewelacyjnie – 139,5 metra i objął prowadzenie. Ale na górze był jeszcze jeden gracz, lider PŚ. Stefan KRAFT pofrunął na 140 metr, a więc rozmiar Wielkiej Krokwi i to on wygrał 3 tysiące franków szwajcarskich!
JUTRO PIERWSZY W SEZONIE KONKURS DRUŻYNOWY – NA STARCIE PRÓBY GENERALNEJ PRZED MŚ W LOTACH AŻ 13 EKIP. START O 16:00

LENA HAECKI PO LATACH WALKI WYGRYWA W PŚ!!! JOHANNES BOE Z 1 TRIUMFEM W 2024 ROKU.
W ANTHOLZ-ANTERSELVA odbyły się 13-ste rywalizacje o punkty PŚ w tym sezonie. Wczoraj panowie, a dzisiaj panie rywalizowali w skróconych biegach długich na dystansach 15 i 12,5 km. Za każde pudło doliczano do czasu nie pełną minutę, a 45 sekund.
W czwartkowe popołudnie najlepszy po raz pierwszy w 2024 roku okazał się Johannes BOE. Mistrz Świata pobiegł spokojniej, na strzelnicy wreszcie nie spudłował, a to mu dało pewny triumf z ponad minutową przewagą nad bratem, Tarjei. Podium uzupełnił Johannes KUEHN.
Dzisiaj również po bezbłędnych 4 pobytach na strzelnicy najlepsza była Lena HAECKI. Szwajcarka, która od kilku lat jest w czołówce PŚ stawała już na podiach, ale nigdy wcześniej nie wygrała! Jest to pierwszy indywidualny triumf Szwajcarii od 11 lat. Za nimi były Francuzki – Julia SIMON i Lou JEANMONNOT.
JUTRO SZTAFETY MIESZANE, W NIEDZIELĘ NA KONIEC 2 CZĘŚCI SEZONU BIEGI MASOWE TOP30.
NIKA PREVC WYGRYWA 1 KONKURS W ZAO!
Po rozegranych już w czwartek kwalifikacjach na skoczni normalnej w japońskim ZAO w piątek odbył się 1 z konkursów.
Z dużą przewagą najlepsza w nim okazała się Nika PREVC. Kolejne podium w tym sezonie zanotowała również Yuki ITO, która zajęła 2 miejsce. Trzecie miejsce wywalczyła Alexandria LOUTITT.
W SOBOTĘ KONKURS PAR, W NIEDZIELĘ 2 KONKURS INDYWIDUALNY.
W PYEONGCHANG ZAPALONO OGIEŃ MŁODZIEŻOWYCH IGRZYSK OLIMPIJSKICH 2024!
Od soboty pierwsze konkurencje o medale, w tym od razu konkursy skoków w Alpensia Ski Jumping Centre.




